Reklama

Z prasy zagranicznej

2018-10-10 11:16

pr
Niedziela Ogólnopolska 41/2018, str. 41

Sale modlitw dla chrześcijan i muzułmanów

Na największym lotnisku w Izraelu, które obsługuje 20 mln pasażerów rocznie, z czego większość stanowią pielgrzymi, otwarto właśnie dwie sale modlitw – dla chrześcijan i dla muzułmanów. Do tej pory w porcie lotniczym Tel Awiw-Ben Gurion była tylko synagoga. Dwie nowe sale modlitw znajdują się blisko siebie w budynku terminala nr 3, natomiast synagoga jest w pewnym oddaleniu.

Fiasko operacji antyfranciszkowej

„Operacja Vigano” się nie udała i nawet najwięksi antypapiści katolickiego świata wycofują swoje poparcie dla byłego watykańskiego dyplomaty – czytamy na portalu UCCR – Unione Cristiani Cattolici Razionali. Abp Vigano został zdradzony – podkreślono na portalu i przytoczono najświeższe opinie różnych publikatorów, którzy tuż po 26 sierpnia br. wspierali żądania abp. Vigano. Przypomnijmy, że emerytowany arcybiskup domagał się dymisji Franciszka. Nawet ci, którzy stali za przygotowaniem jego oświadczenia, jak Marco Tosatti, teraz twierdzą, że żądanie dymisji Papieża było przesadzone i jest już nieaktualne. Domagają się tylko odpowiedzi, choć wiedzą, że odpowiedź, która wykaże nieprawdziwość oskarżeń, jest przygotowywana przez Sekretariat Stanu. Dodatkowo „operacja Vigano” przyniosła inne od zamierzonych przez jej autorów efekty. Wrogowie Kościoła wykorzystali ją jako atak na poprzedników Franciszka: Benedykta XVI i św. Jana Pawła II. W końcu akcja obróciła się przeciw samemu abp. Vigano. Chodzi o słynne zdjęcie dyplomaty, na którym widać, że kordialnie wita się z byłym kardynałem Theodore´em McCarrickiem, co podaje w wątpliwość główny jego zarzut, że Franciszek „przywrócił do łask” kardynała, którego Benedykt XVI odsunął od publicznego życia. Poza tym na jaw wychodzą jeszcze inne wstydliwe dla arcybiskupa fakty, co podważa czystość jego intencji.

Dziennikarze odsłaniają prawdę

Sposób reakcji papieża Franciszka, który nie chciał komentować oskarżeń rzuconych przez byłego watykańskiego dyplomatę abp. Carla Marię Vigano, ale poprosił dziennikarzy o to, aby sami, posługując się instrumentarium dziennikarskim, zbadali te zarzuty i doszli do prawdy, przynosi już pierwsze efekty. Abp Vigano zarzucił Franciszkowi m.in. to, że tuszował sprawę zmarłego już brytyjskiego hierarchy kard. Cormaca Murphy’ego-O’Connora, który w latach 2000-09 był metropolitą westminsterskim. Brytyjski tygodnik „The Tablet” dokładnie zbadał sprawę, a informacje podane przez magazyn pochodzą z Kościoła w Wielkiej Brytanii, z brytyjskiej policji i Watykanu. Sprawa przedstawiała się następująco: w 2011 r. pojawiły się oskarżenia wobec emerytowanego wtedy hierarchy, że przed kilkudziesięciu laty miał się dopuścić czynów przestępczych. Brytyjski episkopat, zgodnie z procedurami, które wypracowano wcześniej, natychmiast skierował sprawę na policję. Ta bardzo dokładnie zbadała zarzuty i uznała, że są one fałszywe. Sprawę umorzono. Mimo to brytyjski episkopat skierował sprawę do Watykanu. Ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. William Levada, przeanalizowawszy casus, również doszedł do wniosku, że zarzutom brak wiarygodności. Sprawa na gruncie kościelnym odżyła jeszcze raz 3 lata później. Również wtedy zwrócono się do Stolicy Apostolskiej – był to już czas pontyfikatu Franciszka – i następca kard. Levady, kard. Gerhard Ludwig Müller, doszedł do tych samych wniosków co poprzednik. Nie było więc tuszowania sprawy, bo zarówno policja, która ma o wiele większe możliwości śledcze niż Kościół, jak i on sam stwierdzili, że oskarżenia wobec kardynała były po prostu fałszywe.

Reklama

Archeologia potwierdza historyczność Biblii

Kolejne odkrycie archeologiczne prawdopodobnie potwierdza historyczność ważnego wydarzenia opisanego w Biblii. Tym razem niedaleko Khirbet el-Mastarah, w dolinie Jordanu, odkryto pozostałości osady nomadów, które pochodzą – na razie wszystko na to wskazuje – z okresu 1400-1200 lat przed Chrystusem, czyli periodu późnego brązu a żelaza. Zgadza się to z trasą ucieczki z Egiptu opisaną w Piśmie świętym. Izraelici szli przez Synaj i przeszedłszy Jordan, doszli do ziemi obiecanej. Na razie tezę archeologów potwierdzają badania skał oraz pozostałości garncarskich znalezionych podczas wykopalisk, które na tym terenie przeprowadzono w 2017 r. Trwają jeszcze badania fragmentów odkrytej ziemi, które mogą dostarczyć kolejnych danych i potwierdzić przypuszczenia archeologów. Ci są zdania, że trafili na archeologiczną żyłę złota i badania w tym regionie pozwolą na jeszcze dokładniejsze poznanie biblijnej historii.

Fundamentalny spór

Brytyjski lekarz obstawał przy tym, że będzie się zwracał do pacjentów „pan/pani”, oceniając po ich wyglądzie, bo potrafi odróżnić mężczyznę od kobiety. Jego pracodawca chciał go skłonić do tego, żeby używał zaimków osobowych takich, jakich sobie życzą poszczególne osoby. Sprawa może wyglądać na błahą, ale to fundamentalny spór między obowiązującym od tysięcy lat przekonaniem, że płeć jest determinowana przez biologię i genetykę, a nowym, często wciskanym na siłę postulatem, że każdy może sobie wybrać płeć taką, jaka aktualnie mu pasuje. Jak się skończyła ta próba sił? Brytyjski lekarz został uznany za nieodpowiedniego do wykonywanej pracy.

Została katoliczką i straciła szanse na tron

Sfery królewskie i książęce w Europie obiegła informacja, że księżna Aleksandra Hanowerska, córka Ernesta Augusta V, księcia Hanoweru, i jego drugiej żony – Karoliny z Monako, wypadła z linii sukcesyjnej do brytyjskiego tronu. 19-letnia księżniczka zajmowała co prawda bardzo odległą pozycję, bo 405., ale fakt pozostaje faktem. Utrata praw do brytyjskiego tronu jest związana z tym, że Aleksandra Hanowerska przeszła w ostatnim czasie na katolicyzm, co zgodnie z zasadami sukcesji do tronu Wielkiej Brytanii odbiera jej możliwość zastania królową – na brytyjski tron mogą bowiem wstąpić tylko osoby tych wyznań, które pozostają w łączności z Kościołem anglikańskim.

Tajemnice bolesne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 42/2003

Aktim/pixabay.com

1. Modlitwa w Ogrójcu

Przyszedł z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani i rzekł do uczniów: „Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił”. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: „Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mt 26, 36-40).
Pan Jezus prosił Apostołów, aby pozostali z nim i modlili się. Dzisiaj do nas kieruje tę prośbę: „Czuwajcie i módlcie się”. Czasy obecne to czasy działania, aktywizmu, czynu. Trudno nam jest docenić wartość modlitwy. Tymczasem to na modlitwie dokonują się rzeczy najważniejsze i przez modlitwę można zrobić najwięcej.

2. Biczowanie Pana Jezusa

Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie (Mt 27, 26). Był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. (...) Piłat chcąc zadowolić tłum uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie (Mk 15, 6-15).
Ewangelie mówią o tym wydarzeniu bardzo krótko. Relacjonują, że Piłat kazał ubiczować Jezusa. Można zauważyć pewną dysproporcję między ogromem cierpienia spowodowanego biczowaniem a znikomością słów je opisujących. Nie trzeba bowiem wiele mówić o cierpieniu. Wystarczy je zauważyć, być blisko cierpiących, pomagać im i modlić się za nich.

3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: „Witaj, Królu Żydowski!” I policzkowali Go. A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: „Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy”. Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: „Oto człowiek” (J 19, 1-5).
Piłat wskazał na Jezusa ubiczowanego, umęczonego, z cierniową koroną na głowie - oto człowiek. Jak bardzo ten ideał człowieka różni się od obrazu człowieka propagowanego przez świat współczesny. Dzisiejszy ideał człowieka bowiem to człowiek młody, zdrowy, piękny, wysportowany. Patrząc na Jezusa z koroną cierniową na głowie, nie zapominajmy, że człowiek nawet przez cierpienie, starość, chorobę nie traci swej godności i swego człowieczeństwa.

4. Dźwiganie krzyża

A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki. Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął (Mk 15, 20-22).
Pan Jezus obarczony krzyżem wkroczył na drogę. Była to trudna droga, nieraz na niej upadał. Nasze życie też jest drogą, nierzadko drogą krzyżową. Nieraz brakuje nam sił, nieraz upadamy. Prośmy Chrystusa dźwigającego krzyż, abyśmy tak jak On potrafili podnosić się z naszych upadków, zwątpień, załamań i iść do przodu drogą naszego życia.

5. Ukrzyżowanie Pana Jezusa

Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, Król żydowski. (…) Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: „Eli, Eli, lema sabachthani?” to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? (Mt 27, 35-46).
Podczas ukrzyżowania mrok ogarnął całą ziemię. Nasz Zbawiciel doświadczył takiego mroku i opuszczenia, że skierował do Ojca modlitwę słowami Psalmu 22: „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił”. I wtedy dokonało się nasze zbawienie. My również, kiedy doświadczamy krzyża, cierpienia, choroby, samotności, doświadczamy mroku i ciemności. Prośmy Chrystusa, abyśmy nie zapominali, że w takich momentach dokonuje się nasze zbawienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jest polskie śledztwo ws. zamachu w Strasburgu

2018-12-19 14:31

PAP

adellyne.pl.fotolia

Łódzki Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej prowadzi postępowanie w sprawie masowego zamachu dokonanego w Strasburgu, w wyniku którego śmierć poniósł Bartosz Niedzielski - poinformowała w środę PAP rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

W ubiegłym tygodniu w Strasburgu doszło do zamachu terrorystycznego. W pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego zamachowiec otworzył ogień do ludzi. W ataku ranny został m.in. 36-letni Bart Pedro Orenta-Niedzielski. Polak zmarł w niedzielę w szpitalu.

Prok. Bialik pytana przez PAP, czy polska prokuratura prowadzi postępowanie ws. ataku terrorystycznego we Francji, powiedziała, że ”Łódzki Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Łodzi prowadzi postępowanie w sprawie masowego zamachu dokonanego na grupie ludzi 11 grudnia w Strasburgu, w wyniku którego śmierć poniósł polski obywatel”.

Rzecznik PK dodała, że śledztwo to zostało wszczęte niezwłocznie po uzyskaniu informacji o zdarzeniu.

Polska prokuratura natychmiast po wszczęciu śledztwa wystąpiła do właściwych władz Republiki Francuskiej z europejskim nakazem dochodzeniowym z prośbą o wykonanie czynności procesowych w drodze pomocy prawnej; jak również o nadesłanie niezbędnych dokumentów wymaganych przez polską procedurę - podkreśliła prok. Bialik.

W wyniku ataku terrorystycznego w Strasburgu śmierć poniosło pięć osób. Zamachu dokonał 29-letni Cherif Chekatt, który urodził się w Strasburgu w rodzinie algierskiej. Zamachowca zastrzelono po 48 godzinach od strzelaniny.

W czasie zamachu Bartosz Niedzielski został ciężko ranny. Przez kilka dni przebywał w szpitalu w śpiączce. Podczas ataku był w towarzystwie swojego przyjaciela, włoskiego dziennikarza Antonio Megalizziego, który także został postrzelony przez islamskiego terrorystę Cherifa Chekatta i zmarł w piątek. Według relacji świadków wspólnie z kolegą Polak próbował zatrzymać zamachowca.

„Bartek”, jak mówili na niego znajomi i przyjaciele, pochodził z Katowic; od 20 lat mieszkał w Strasburgu, gdzie współpracował m.in. z Parlamentem Europejskim. AFP pisze, że pasjonował się nauką języków obcych i poznawaniem innych kultur. Jego marzeniem było otwarcie międzynarodowej kafejki w Strasburgu.

W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki poinformował o decyzji przyznania renty rodzinie zmarłego Polaka.

Bohaterska postawa Bartosza Niedzielskiego przyczyniła się do powstrzymania mordercy w Strasburgu. Polak zapłacił życiem, żeby żyć mogli inni. Podjąłem decyzję o przyznaniu specjalnej renty rodzinie Pana Bartosza. Niech spoczywa w pokoju - napisał na Twitterze premier Morawiecki.

Również w poniedziałek prezydencki minister Andrzej Dera poinformował, że prezydent Andrzej Duda uhonoruje Niedzielskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świąteczny numer Niedzieli 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem