Reklama

Dom na Madagaskarze

Ksawerów – Wierchomla

Górskie wędrówki i formacja

2018-09-12 10:44

Ks. Dominik Sujecki
Edycja łódzka 37/2018, str. IV

ks. Dominik Sujecki
Przed spływem Popradem

Koniec wakacji grupa 43 dzieci i młodzieży z gminy Ksawerów i parafii Matki Boskiej Częstochowskiej wraz ze swoim wikariuszem i jednocześnie piszącym te słowa spędziła w górach – w Wierchomli Wielkiej w Beskidzie Sądeckim

Nasz wspólny czas rozpoczęliśmy wizytą na Jasnej Górze u ukochanej Mamy, która kilka dni wcześniej obchodziła swoje imieniny, a przecież jest Ona również patronką naszej parafii. Dzięki przewodnikowi mieliśmy szansę zwiedzić Klasztor i Bazylikę Jasnogórską i po Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej ruszyć w dalszą drogę.

Bazą wypadową na te kilka dni stał się pensjonat „Nasza Gazdówka” w Wierchomli Wielkiej. Każdy dzień rozpoczynaliśmy podwójną rozgrzewką – krótkimi ćwiczeniami fizycznymi i modlitwą. Kolejne atrakcje dostosowywaliśmy do pogody i swoich możliwości. Udało nam się zdobyć wszystkie sprawności w Parku Linowym, do którego zeszliśmy z przewodnikiem z Jaworzyny Krynickiej, na którą wjechaliśmy gondolami, a wieczorem nasz dom stał się miejscem śpiewu podczas wspaniałego karaoke.

Następnego dnia zwiedziliśmy Park Biblijny w Muszynie. Później odbył się spływ pontonami Popradem: przez ponad 10 km mogliśmy podziwiać piękno otaczającej nas przyrody i gór. Widoki i doświadczenia zapamiętamy z pewnością na długo. Po powrocie do Wierchomli wśród górskich widoków mogliśmy uczestniczyć w przepięknej Mszy św. A wieczorem, mimo chłodniejszej już aury, zorganizowaliśmy ognisko.

Reklama

Kolejny dzień to czas, kiedy postanowiliśmy zdobyć Bacówkę nad Wierchomlą – 830 m n.p.m. Tego dnia łącznie zrobiliśmy prawie 15 km, co chyba każdy z nas mocno odczuł. Dlatego popołudnie spędziliśmy na wspólnych grach i zabawach, a wieczorem obejrzeliśmy film.

Aż żal było opuszczać to miejsce i kończyć ten czas. Do już nam znanych gospodarzy wrócimy na pewno, ale zanim to nastąpi pozostają wspomnienia i mnóstwo zdjęć. W drodze powrotnej nie moglibyśmy się nie zatrzymać w Starym Sączu, gdzie w 1999 r. Mszę św. odprawił rodak – św. Jan Paweł II. My również odprawiliśmy tam Eucharystię, pamiętając tego dnia o obrońcach naszej Ojczyzny. Później wraz z przewodnikiem zwiedziliśmy Ołtarz Papieski i Muzeum Papieża Polaka.

Ksawerów powitaliśmy ze spokojnym duchem i wypoczętym ciałem. Dziękujemy naszej gminie za ogromne wsparcie finansowe i życzliwość, które władze okazały podczas organizacji wyjazdu. Po tak zakończonych wakacjach nie pozostało nic innego, jak ze zdwojoną siłą ruszyć do pracy w szkole, a także rozpocząć kolejny etap formacji w parafialnych wspólnotach.

Tagi:
szlak

Parafialny Szlak Niepodległości już otwarty

2019-01-08 12:01

Ks. Paweł Kłys
Edycja łódzka 2/2019, str. III

W parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego na łódzkim osiedlu Retkinia poświęcono i otwarto Parafialny Szlak Niepodległości. Uroczystości przewodniczył abp Grzegorz Ryś

Ks. Paweł Kłys
Przygotowaną przez parafian instalację poświęcił abp Grzegorz Ryś

W homilii Metropolita Łódzki, przypominając o 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, powiedział: – Chcemy dziś dziękować za niepodległą Polskę. Chcemy dziś modlić się z Ojczyznę. Słowo Ojczyzna – pochodzi od słowa ojcowizna. Jak ktoś nie wie, co to jest ojcowizna, jak ktoś nie wie, co to znaczy dziedzictwo po ojcu, o które musisz się zatroszczyć, którego nie wolno ci sponiewierać, zmarnować, sprzedać, ale masz to pomnożyć, bo to jest od ojca, jak ktoś tego nie wie, to nie pytajcie go – co to jest Ojczyzna, bo to jest zawracanie głowy! Mówimy też o Ojczyźnie, że jest naszą matką. Mówimy też o tym, że miłość do Ojczyzny – to podkreślał Jan Paweł II – wpisuje się w IV przykazanie Dekalogu – czcij ojca i matkę. To jest przykazanie dla ludzi dorosłych! W jaki sposób odnoszę się do dorosłych rodziców? Jeśli nie potrafię szanować ojca i matki, to co ja mogę rozumieć z miłości do Ojczyzny? Najważniejsze, najprostsze wartości wynosimy z doświadczenia rodzinnego!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Z Krakowa do Panamy – historie uczestników

2019-01-18 10:33

eko / Kraków (KAI)

Pielgrzymi z Polski, w tym z archidiecezji krakowskiej, docierają już do Panamy. Są wśród nich wspólnoty parafialne, duszpasterstwa akademickie, kapłani oraz członkowie komitetu organizacyjnego ŚDM Kraków 2016. Młodzi, w których duch ŚDM był bardzo żywy od wydarzeń w Krakowie, nie wyobrażali sobie opuszczenia kolejnego spotkania z Ojcem Świętym.

Karolina Zając | Archidiecezja Krakowska

Panama w prezencie

Sylwester Gaik pracował w komitecie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w sekcji logistyki. Do jego zadań należały m.in. kontakty z poszczególnymi parafiami diecezji, w których przebywać mieli pielgrzymi. Dziś sam jest gościem jednej z panamskich parafii.

- Pamiętam, że kiedy spotkałem uczestników ŚDM, to wszelkie obawy dotyczące strony organizacyjnej uciekły. W powietrzu było gęsto od Ducha Świętego – wspomina Sylwester, który nie planował pielgrzymki do Panamy. Wyjazd otrzymał w urodzinowym prezencie, niecały miesiąc temu. - Moja reakcja na informację o wyjedzie to przede wszystkim szok – przyznaje. Jak sam twierdzi, od czasu ŚDM w Krakowie przyjmował rolę obserwatora, często zastanawiając się jak miewają się ludzie, którzy w Panamie robią to, co on robił w Polsce 2,5 roku wcześniej. - Nie myślałem o sobie jako o uczestniku mających nadejść wydarzeń. Cieszyłem się, że kiedyś mogłem współtworzyć takie dzieło, które dalej trwa w Kościele – podkreśla.

Sylwester dość szybko musiał nadrobić szczepienia i pakowanie, do których inni przygotowali się miesiącami. – Jestem wdzięczny Panu Bogu i ludziom za to, co mi ofiarowali i jakie świadectwo tym uczynkiem dali – wyznaje. Mimo szybkiego przebiegu wydarzeń wie, ze jedzie do Panamy z konkretnym calem. - Chcę przeżyć te Światowe Dni Młodzieży jako pielgrzym, bo bardzo chciałbym zobaczyć, jak to spotkanie wygląda nie „od kuchni". Mam także kilka swoich pytań czy kwestii, które chciałbym rozstrzygnąć. Bardzo chcę pomodlić się za wszystkich moich przyjaciół i znajomych, którzy są ze mną na co dzień, a dzięki którym w ogóle mogę być uczestnikiem bezpośrednim tego wydarzenia.

Podróż przedślubna

Anna Jungiewicz i Sebastian Regulski także silnie angażowali się w przygotowania w Krakowie. Sebastian działał na parafii, gdzie goszczono pielgrzymów z Francji, a Ania troszczyła się m.in. o rejestrację wolontariuszy. W maju staną na ślubnym kobiercu i zamiast dać się pokonać przedślubnej gorączce, są już w Kostaryce jako uczestnicy Dni w Diecezji przed ŚDM. - Z jednej strony wyjazd na ŚDM spowodował kumulację naszych zobowiązań organizacyjnych, a z drugiej strony ufamy, że pozwoli nam odpocząć i skupić się na tym, co ważne. Żeby w tym zabieganiu nie zapomnieć o tym, po co to wszystko. A przecież chodzi o miłość – relacjonuje Sebastian. Jego narzeczona przyznaje, że wyjazd był jej pomysłem: "Chciałam, żebyśmy tym razem oboje wyjechali na drugi koniec świata i doświadczyli różnorodności Kościoła, który mimo to jest jeden, w którym wszyscy są braćmi, dziećmi jednego Ojca". Oboje mają nadzieję, że temat ŚDM w Panamie: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” będzie wskazówką na ich wspólną drogę życia. Jak sami twierdzą, chcą „być otwartymi na Boży plan na wzór Maryi”.

Kapłan – uczestnik

Ksiądz Marcin Filar z Rabki jest kapłanem zaledwie kilka miesięcy. Podczas ŚDM w Krakowie jako kleryk służył na sobotnim czuwaniu na Campus Misericordiae. Wspomina, że czuł się wyróżniony, będąc blisko Ojca Świętego podczas Koronki do Bożego Miłosierdzia i jednocześnie widząc z perspektywy ołtarza tłum zebrany na Brzegach. Sam nie wie, kiedy dokładnie zapadła jego decyzja o wyjeździe. W czasie przygotowań do Panamy był współodpowiedzialny za comiesięczne spotkania „Panamskiej 10”, a na co dzień posługuje w myślenickiej parafii. Większość jego obowiązków to duszpasterstwo młodzieżowe i katecheza młodzieży, ale jak sam podkreśla, „wiekiem wciąż jeszcze zalicza się do grona uczestników ŚDM”.

- Oczekuję spotkania Jezusa Chrystusa w doświadczeniu żywego Kościoła i pojedynczych ludzi, za których już się modlę – mówił kapłan przed wyjazdem. Podczas pierwszych dni pobytu w Ameryce Środkowej błogosławił sakrament małżeństwa Martyny i Jakuba - pary pielgrzymów z archidiecezji krakowskiej. - Dzielą nas tysiące kilometrów, kultura, język, mentalność... ale łączą chrzest i Ewangelia, które pokonują te wszystkie bariery. Ufam, że to będzie czas niezwykłych spotkań – wyraził swoje oczekiwania ks. Marcin, bo jak sam zauważa, „ciągle się uczy - od młodych, o młodych i dla młodych”. - Ufam, że ŚDM w Panamie to taki kolejny ważny krok, w którym Pan Bóg kształtuje mnie na duszpasterza – podsumowuje.

W Światowych Dniach Młodzieży w Panamie uczestniczyć będzie ponad 3 tysiące pielgrzymów z Polski. Najliczniejszą grupą są młodzi właśnie z archidiecezji krakowskiej. W spotkaniu z Papieżem Franciszkiem weźmie udział 602 przedstawicieli młodzieży z Krakowa i okolic.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sekretarz Generalny Rady Europy: głos Papieża bardzo ważny

2019-01-18 19:03

vaticannews / Watykan (KAI)

Głos Papieża jest bardzo ważny. Nie boi się mówić o problemach, o których wielu przywódców politycznych nie chce słyszeć – stwierdził sekretarz generalny Rady Europy, którego Franciszek przyjął na audiencji.

ec_audiovisual_servis

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego Thorbjørn Jagland wskazał, że w czasie spotkania mówiono o potrzebie ochrony człowieka, zarówno przed arbitralnym wykorzystywaniem go przez władzę, ale także w relacjach międzyludzkich, jak chociażby w wypadku seksualnego wykorzystywania dzieci. Niestety – stwierdził norweski polityk – do czynienia z tym problemem mamy wszędzie, gdzie przebywają dorośli i nieletni. W tym kontekście podkreślono także potrzebę wspólnej walki z nadużyciami. Mówi Thorbjørn Jagland.

"Jeżeli Watykan z Radą Europejską wystosowałby wspólne, jednoznaczne przesłanie do świata stwierdzające, że nadużycia seksualne w stosunku do nieletnich są nie tylko nie do przyjęcia, ale są bezprawiem, to byłoby to czymś naprawdę bardzo, bardzo mocnym – stwierdził sekretarz generalny Rady Europy. – Mówiłem także Ojcu Świętemu, że jego głos jest ogromnie ważny, szczególnie dziś, kiedy mówi o konieczności ochrony instytucji, wielostronności, instytucjach międzynarodowych, walce o wyeliminowanie biedy... Papież mówił i mówi o migracji, problemie, o którym żaden z przywódców politycznych nie chce słyszeć, a on o tym mówi i dlatego jego rola jest tak ważna".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem