Reklama

Kamesznickie Dni Trzeźwości 2018

2018-09-12 10:43


Edycja bielsko-żywiecka 37/2018, str. V

Monika Jaworska
Panie z KGW prezentują wypieki

Dzieci, młodzież i dorośli uczestniczyli w Kamesznickich Dniach Trzeźwości 2018. Wydarzenie zapoczątkował 28 lat temu ówczesny proboszcz z Kamesznicy a zarazem diecezjalny duszpasterz trzeźwości ks. Władysław Zązel

Jak wówczas podkreślał, zależy mu na propagowaniu trzeźwości, i to czynił z wielkim zapałem, osiągając zamierzone cele. Obecnie dzieło kontynuuje proboszcz ks. Stanisław Joneczko przy współudziale Stowarzyszenia Trzeźwości Klub „Grapka”, którego jest prezesem, i licznych wolontariuszy. Ks. Władysław Zązel również gościł na tegorocznej edycji wraz z osobami ze środowisk trzeźwościowych.

– Założenie mieliśmy takie, aby zaprosić do udziału całe rodziny. Zależało nam, aby to była prezentacja różnych form spędzania wolnego w sposób pożyteczny i na trzeźwo. Uważam, że bardzo potrzebne są tego typu spotkania, zwłaszcza w miejscowościach góralskich, gdzie na imprezach alkohol często jest podstawowym źródłem zabawy. Trzeba pokazywać ludziom, że można się wspaniale bawić bez alkoholu. Myślę, że ten zamysł udało nam się zrealizować – mówi ks. Stanisław Joneczko, dziękując osobom i instytucjom zaangażowanym w przygotowania: Stowarzyszeniu Trzeźwości Klub „Grapka”, Stowarzyszeniu na Rzecz Rozwoju Kamesznicy „Proćpok”, dwom Kołom Gospodyń Wiejskich, osobom publicznym i liczni wolontariuszom.

Tegoroczne Kamesznickie Dni Trzeźwości rozpoczęły się spotkaniem z przyrodą w Eko Chatce, poprowadzonym przez leśniczego Filipa Antolaka. Jednocześnie wyruszył zorganizowany po raz pierwszy Marszobieg Kamesznickich Dni Trzeźwości. Uczestnicy mieli do wyboru 2 trasy – 6-kilometrową dla ambitnych, która przebiegała na zboczach Baraniej Góry, oraz łatwiejszą – dla każdego, przebiegającą w lesie. Na zawodników czekał posiłek regeneracyjny.

Reklama

To nie jedyna impreza sportowa w tym dniu. Mieszkańcy Kamesznicy Górnej i Dolnej rozegrali między sobą mecz piłki nożnej zakończony zwycięstwem Kamesznicy Dolnej wynikiem 11:7. Rozgrywki sportowe towarzyszyły także popołudniowej imprezie integracyjno-sportowej na boisku przy Szkole Podstawowej nr 2 w Kamesznicy Górnej. Imprezę przygotowano w formie pikniku bezalkoholowego, dlatego można było się nie tylko pogimnastykować, potańczyć, ale i posłuchać dobrej muzyki oraz skosztować lokalnych wypieków przygotowanych m.in. przez panie z KGW i inne lokalne talenty kulinarne.

Piknik miał charakter otwarty i integrujący wszystkie pokolenia: dzieci, młodzież i dorosłych. – Zajmowałam się tutaj opieką nad dziećmi. Zazwyczaj, gdy odbywają się tego typu imprezy w Kamesznicy, jestem społecznie z dziećmi, prowadzę konkursy, zabawy i prace plastyczne, np. lepimy figurki z masy solnej, wycinamy różne rzeczy i próbujemy wkomponować w to regionalne akcenty – mówi Monika Kąkol, dodając, że zorganizowano także konkurs piosenki Kamesznicki „Mam talent”. – Dzieci śpiewały, tańczyły, pokazywały swoje umiejętności wokalne. Oprócz tego odbywał się konkurs wiedzy o Kamesznicy, pokaz akrobacji rowerowych w wykonaniu aktualnego mistrza Polski w trialu Jarka Byrskiego i szereg innych atrakcji – wymienia p. Monika. – Chociaż pogoda trochę nie dopisywała, cieszę się, że mogłem uczestniczyć. Pomagałem mamie, ale także brałem udział w konkursie tenisa stołowego – mówi Kamil Kąkol. – A ja wziąłem udział w pracach plastycznych – dodaje Patryk, brat Kamila. Piknik zakończyło ognisko przy góralskiej muzyce.

Kamesznickie Dni Trzeźwości to nie tylko zabawa, ale również modlitwa i spotkania poświęcone zagadnieniom trzeźwości. Stąd też w sobotę i w niedzielę była sprawowana Msza św. w intencji o trzeźwość, a w sobotę po Mszy św. odbył się miting otwarty w kościele na Grapce z udziałem członków klubów AA z całej Polski i sympatyków trzeźwego stylu życia.

Tagi:
trzeźwość dni

IX Podkarpackie Wesele bez Toastu

2018-09-04 13:45

Ks. Andrzej Bienia
Edycja przemyska 36/2018, str. III

Magdalena Józefczyk
Błogosławieństwo małżonków

W sobotę 18 sierpnia w Miejscu Piastowym odbyło się IX Podkarpackie Wesele bez Toastu. Wydarzenie zgromadziło małżeństwa, rodziny z dziećmi, narzeczonych, młodych i wszystkich, którzy pragną żyć w trzeźwości.

Inicjatywa – zakorzeniona już od lat na Michalickiej Górce, gdzie żył i działał bł. Bronisław Markiewicz, apostoł trzeźwości – jest wyjątkowym świętem dla całych rodzin. W tym roku w Weselu wzięło udział ok. 240 osób – zarówno tych pamiętających początki historii tego Wesela, jak i nowych uczestników, zainteresowanych ideą życia i dobrej zabawy bez alkoholu.

Pierwsza część programu tegorocznego Wesela miała charakter formacyjny. Znalazły się w nim: konferencja mgr Krystyny Szymczak dotycząca tematyki tworzenia wspólnoty osób w rodzinie, świadectwo Łucji i Waldemara Koziołów, świadectwo Jolanty i Krzysztofa Bebnów na temat Krucjaty Wyzwolenia Człowieka oraz warsztaty małżeńskie. Osobny program przygotowany został dla dzieci, zaś młodzież uczestniczyła w warsztatach dobrej zabawy, które poprowadził Zespół „Gloria”.

Gośćmi IX Podkarpackiego Wesela bez Toastu byli także Małgorzata i Józef Gackowie, członkowie zarządu założonego w 2006 r. Stowarzyszenia Wesela Wesel, które stawia sobie za cel „ochronę i promocję zdrowia przez propagowanie trzeźwości w społeczeństwie”, a w szczególności pomoc w organizacji wesel bezalkoholowych.

Punktem kulminacyjnym była Msza św. sprawowana pod przewodnictwem bp. Stanisława Jamrozka. W homilii Ksiądz Biskup zatrzymał się nad tematem miłości małżeńskiej, do której powołuje sam Bóg: – Miłość jest czymś większym niż same uczucia i trzeba ciągle w sobie ją rozwijać po to, żeby doszła do całej pełni i żeby to nasze świadectwo miłości, którą otrzymujemy od Pana Boga, potem także dawać światu.

Swoistą odpowiedzią na te słowa było dla małżonków odnowienie sakramentalnych przyrzeczeń, zakończone indywidualnym błogosławieństwem każdego małżeństwa.

Finałem całego wydarzenia była oczywiście biesiada weselna do białego rana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ogólnopolski Zjazd Egzorcystów w Rokitnie

2018-11-14 16:28

Kamil Krasowski

Ich trudna posługa budzi nie lada ciekawość. Trudna, bo spotykają się w niej z tym, co nazywamy Złem osobowym, które dla ludzi wierzących wciąż pozostaje swego rodzaju tajemnicą. O kim mowa ? O egzorcystach, którzy z całej Polski przyjechali do Rokitna i w naszej diecezji przeżywają swoje dni skupienia.

Karolina Krasowska
Spotkaniu uczestniczy ok. 80 księży egzorcystów z prawie wszystkich diecezji w Polsce

W spotkaniu uczestniczy ok. 80 księży egzorcystów z prawie wszystkich diecezji w Polsce. – Spotykamy się 2 razy w roku. Są to spotkania formacji zarówno duchowej, jak i intelektualnej. Mamy dzień skupienia, odbywa się konferencja ascetyczna, jest możliwość spowiedzi. Są konferencje, które dotyczą formacji intelektualnej. Prowadzą je różni wykładowcy i dotyczą one różnego rodzaju tematów, związanych z naszą posługą. W Rokitnie szczególnie kładziemy akcent na rodzinę, ale też na to jak towarzyszyć osobom poranionym, zniewolonym w oparciu o teksty biblijne, a więc fundament naszej wiary, ale też intelektualnie, bo będziemy mieć wykład z psychologiem i z terapeutą – powiedział ks. Janusz Czenczek z diecezji gliwickiej, koordynator egzorcystów w Polsce.

Zobacz zdjęcia: Ogólnopolski Zjazd Egzorcystów w Rokitnie

Ogólnopolski zjazd egzorcystów w Rokitnie odbywa się w dniach od 12 do 15 listopada. W środę 14 listopada wszyscy kapłani zgromadzili się w rokitniańskiej bazylice, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Henryk Wejman. – Kolejny dzień naszego spotkania wszystkich egzorcystów w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, rokitniańskiej Matki Pięknej Miłości. Jesteśmy tutaj w jubileuszowym roku dzięki otwartości księdza biskupa Tadeusza. Dziękujemy księże biskupie za to, że możemy tutaj, w tym sanktuarium rokitniańskim, odbywać nasze doroczne spotkania egzorcystów, a zarazem w tym jubileuszowym roku napełniać się Bożym wsparciem, Bożym błogosławieństwem do naszego posługiwania wobec tych, którzy tej pomocy szczególnie potrzebują – powiedział biskup pomocniczy szczecińsko – kamieński.

Homilię wygłosił ordynariusz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej bp Tadeusz Lityński. – To wy, egzorcyści, macie szczególną misję życia słowem Bożym, głoszenia tego słowa, które jest lekarstwem uzdrawiającym. To znaczy, że Ewangelia ma moc, którą jest słowo Boże i w słowie Bożym, w Ewangelii jest Pan – mówił bp Lityński. –  Jesteśmy w domu Tej, Która będąc drugą Ewą w istotny, zwycięski sposób przeszkadza szatańskiemu planowi odciągnięcia ludzi od Stwórcy, co jest nieustannie realizowane przez siły zła. Jak mówi św. Ludwik Grinion de Montfort, Maryja, Najświętsza Matka Boża jest największą nieprzyjaciółką, jaką Bóg przeciwstawił Szatanowi. Jakie to ma konsekwencje dla nas ? – pytał ksiądz biskup. – Każdy kapłan prowadząc krucjatę ze złem winien korzystać z pomocy Maryi, z orędzia Jej modlitwy. Cieszę się bardzo, że właśnie to miejsce w Roku Jubileuszowym jest miejscem spotkania ze słowem Bożym, miejscem rozważania tego słowa i spotkania z Tą, Która jest napełniona Duchem Świętym, abyśmy mogli z Jej bliskości, pomocy i orędzia modlitwy jak najowocniej skorzystać. Niech Jej modlitwa będzie skuteczną tarczą, ale też orężem – dodał pasterz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej.

Do Rokitna przyjechał ks. Krzysztof Gąsiorowski, który przygotowuje się do posługi egzorcysty. - Uczestniczę w ogólnopolskich spotkaniach egzorcystów, które odbywają się 2 razy w ciągu roku. Do posługi przygotowuję się poprzez rozmowy, spotkania, konsultacje z księżmi, którzy prowadzą tę posługę w diecezji włocławskiej. Jest to również osobista formacja, przygotowywanie się do tej posługi, którą wyznacza pasterz diecezji w odpowiednim momencie. Spotkanie w Rokitnie jest dla mnie nabieraniem doświadczenia poprzez czerpanie z rozmów, ze świadectw, konferencji, które są dla nas tutaj takim ubogaceniem. Ważne jest też przede wszystkim spotykanie się z księżmi, którzy mają większe doświadczenie - oni wiele dopowiadają, wyjaśniają, dzięki czemu nabieramy takiego przekonania, że i my damy radę. Jest coraz więcej zagrożeń, którym ulegają ludzie, którzy są coraz bardziej słabsi duchowo. Przez to, że brakuje czasu dla spraw Bożych, wkrada się zło - powiedział kapłan diecezji włocławskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Płk „Różyczka” ma urodziny

2018-11-15 17:31

Agnieszka Bugała

Arch. Stowarzyszenia Odra-Niemen

– Polska jest wolna! To jest najważniejsze… – mówiła niedawno w wywiadzie.

„Różyczka” - pani płk Weronika Sebastianowicz, prezes Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi kończy dziś 87 lat.

Urodziła się 15 listopada 1931 r. we wsi Pacewicze koło Mostów, w ówczesnym powiecie wołkowyskim na obszarze województwa białostockiego II Rzeczypospolite, jako córka Józefa Oleszkiewicza, inżyniera dróg i mostów. W młodości pracowała w kołchozie imienia Mołotowa. W czasie okupacji sowieckiej i niemieckiej była żołnierzem Armii Krajowej, została oficjalnie zaprzysiężona w wieku trzynastu lat. Wtedy też otrzymała pseudonim Różyczka. W 1945 roku została zaprzysiężona jako członek WiN i kontynuowała walkę w Obwodzie AK Wołkowysk należącym do Inspektoratu Grodzieńskiego AK do swojego aresztowania w dniu 7 kwietnia 1951 r. Ostatnie tygodnie przed zatrzymaniem ukrywała się. Krótko po wojnie został aresztowany jej ojciec, a kilka tygodni po niej samej także jej matka – również członkowie podziemia. Po uwięzieniu była torturowana. - Ukrywałam się przez 7 miesięcy, bo byłam śledzona. Później pojechałam do siostry i już następnego dnia zostałam zatrzymana. Stalinowcy wiedzieli jak prowadzić śledztwo. Mam rozbitą czaszkę – do dziś mam silne bóle. Byłam bita po całym ciele. Najpierw bili, a potem ciągnęli do karceru – to była klatka metr na metr – pełna szczurów. Wieczorem wyciągali z karceru i znowu bili. Dwa razy próbowałam odebrać sobie życie. Było mi bardzo szkoda mamy – tylko dlatego chciałam odebrać sobie życie – mówiła w wywiadzie dla TV Republika. Wyrokiem z 22 sierpnia 1952 r. została skazana na karę 25 lat pozbawienia wolności, pozbawienie praw publicznych na 5 lat i konfiskatę mienia, ale wyrokiem z 13 lipca 1955 r. karę skrócono do 10 lat. Wróciła z zesłania do Workuty w 1955 r. Gdy przebywała w łagrze, poległ jej brat Antoni, który wciąż walczył w podziemiu WiN. Po powrocie z łagru Weronika pracowała fizycznie wraz z całą rodziną jako robotnica niewykwalifikowana. Podjęła próbę repatriacji do Polski, ale odmówiono jej prawa wyjazdu. Od początku lat 90. działa w organizacjach polskich, m.in. jest prezesem nieuznawanego przez białoruskie władze Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi działającego przy Związku Polaków na Białorusi. W 2012 r. została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność społeczną i kombatancką”. 12 listopada 2015 r. otrzymała Nagrodę Międzynarodową „Świadek Historii”, przyznaną przez Instytut Pamięci Narodowej w jej pierwszej edycji. To ją cztery lata temu oskarżono o „przemyt”. Chodziło o paczki z pomocą żywnościową dla kombatantów Armii Krajowej. Sprawę przeciwko Sebastianowicz skierował do sądu urząd celny w Grodnie. Dotyczyła ona ponad 70 paczek od polskiego Stowarzyszenia Odra-Niemen z pomocą dla kombatantów Armii Krajowej na Białorusi, które zarekwirowano 2 kwietnia 2014 r. z domu Sebastianowicz, mimo obecności polskich konsulów. Mówiła wtedy w rozmowie z Polskim Radiem: „Jestem do tego przyzwyczajona. Mnie całe życie sądzą. W 2012 r. (jakoby) narkotyki przewoziliśmy, w 2013 za krzyż, a teraz za paczki. A co będzie w następnym roku, to zobaczymy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem