Reklama

95 lat „Gościa Niedzielnego”

Wspólna historia „Gościa” i „Niedzieli”

2018-09-12 10:40

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 14-15

Historia powstania „Gościa Niedzielnego” jest związana z odradzaniem się niepodległości Polski. Tygodnik asystował w trudnej misji budowania polskich struktur administracyjnych Kościoła na Górnym Śląsku.

Pierwszy numer „Gościa Niedzielnego” ukazał się we wrześniu 95 lat temu. Powstanie tygodnika było odpowiedzią na palącą potrzebę formacji katolików, ale także na konieczność wprowadzenia polskiego pisma dla prostego ludu spragnionego polszczyzny. Inicjatywa była bardzo ważna w tamtych trudnych i ciągle niepewnych czasach. Polska dopiero odzyskiwała Śląsk, a pamięć o I wojnie światowej, plebiscytach i powstaniach śląskich była ciągle żywa. Na tych ziemiach dopiero tworzona była administratura apostolska, na której czele stał salezjanin ks. August Hlond, późniejszy biskup śląski, a następnie kardynał i prymas Polski.

„Witam go z radością i błogosławię mu na drogę, bo przychodzi jako przyjaciel ludu z otwartym słowem prawdy (...). Nie będzie z żadnym konkurował pismem, bo jego zadaniem nie walka polityczna, nie sensacja, ale pogłębienie wiadomości wiary i zasad życia chrześcijańskiego. Pomijając zatem wszystko to, co denerwuje, omawiać będzie bieżące sprawy religijne i aktualne zagadnienia moralne” – napisał ks. Hlond na łamach pierwszego numeru „Gościa Niedzielnego”, z datą 9 września 1923 r.

Patriotyzm pierwszego redaktora

Sytuacja Kościoła katolickiego na Śląsku była bardzo skomplikowana, bo na głoszenie Ewangelii nakładały się konflikty narodowościowe. Apogeum sporu polsko-niemieckiego w regionie przypadło na lata 1919-21, czyli okres powstań śląskich i plebiscytu. W działaniach po obu stronach aktywnie brało udział duchowieństwo – zarówno polskie, jak i niemieckie. W efekcie antagonizmy narodowe praktycznie sparaliżowały wówczas działalność duszpasterską Kościoła i położyły się cieniem na następne lata.

Reklama

Ks. Hlond pochodził ze Śląska i do tego miał doświadczenie w podobnych misjach dyplomatycznych, jako prowincjał niemiecko-austriacko-węgierskiej wspólnoty salezjanów. Doskonale wiedział, że na Śląsku sytuacja narodowościowo-społeczna jest bardzo napięta. „Gość Niedzielny”, Tygodnik dla Ludu Katolickiego Administracji Apostolskiej Śląska Polskiego, miał zastąpić szeroko rozpowszechnionego, wydawanego przez Kurię Wrocławską (Wrocław był niemiecki, znalazł się w Polsce dopiero po II wojnie światowej) „Posłańca Niedzielnego”, który naturalnie prezentował na swoich łamach treści o orientacji proniemieckiej.

Organizatorem i redaktorem nowego tygodnika został ks. dr Teodor Kubina, proboszcz kościoła Mariackiego w Katowicach, polski patriota, wybitny działacz plebiscytowy, naukowiec i publicysta. To on 3 maja 1920 r. zorganizował obchody święta narodowego, które zgromadziły w centrum Katowic blisko 20 tys. ludzi, ale po tym, jak poświęcił polskie flagi narodowe przed ołtarzem, część niemieckich parafian domagała się jego dymisji we wrocławskiej kurii. Decyzja ks. Hlonda oznaczała więc, że nowe pismo miało mieć polski charakter.

Szef „Gościa” założył „Niedzielę”

„Gość Niedzielny” miał z jednej strony formować śląskich katolików, a z drugiej – wprowadzić propolski dyskurs w strukturach Kościoła. Ale gdy ks. Hlond mianował ks. Teodora Kubinę naczelnym tygodnika, to nie miał świadomości, że jego decyzja o tworzeniu diecezjalnego pisma będzie się rozszerzać na inne regiony Polski.

Niebawem ks. Kubina został mianowany przez papieża Piusa XI biskupem nowej diecezji częstochowskiej. Jedną z pierwszych jego decyzji było utworzenie Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, którego pierwszy numer ukazał się w kwietniu 1926 r. O ile na Śląsku wiodącym hasłem tygodnika był „Gość” w każdym domu, to – według bp. Kubiny – częstochowska „Niedziela” stała się dodatkowym wikariuszem dla każdego proboszcza i sufraganem dla biskupa. Oba katolickie tygodniki miały charakter formacyjny, ale także były przeciwwagą na antyklerykalne ataki z łamów prasy świeckiej i lewicowej.

Działalność obydwu tygodników przerwał atak III Rzeszy na Polskę. Choć tuż po wojnie zarówno „Gość Niedzielny”, jak i „Niedziela” wznowiły cotygodniowe wydawanie pisma, to wkrótce nadeszły komunistyczne represje. Redaktora naczelnego „Niedzieli” ks. Antoniego Marchewkę w 1947 r. aresztowano i osadzono w Warszawie, gdzie był przesłuchiwany i brutalnie torturowany. W fasadowym procesie został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu, po czym wrócił do Częstochowy. „Niedziela” przestała się ukazywać w marcu 1953 r. Pretekstem do tego była niewłaściwa – zdaniem władzy – czcionka użyta do napisania nekrologu Józefa Stalina, przymusowo zamieszczonego w jednym z wydań „Niedzieli”.

Tygodnik został reaktywowany dopiero w 1981 r. dzięki bp. Stefanowi Barele, który powierzył to dzieło ks. inf. Ireneuszowi Skubisiowi. To on przyczynił się do tego, by „Niedziela” była tygodnikiem ogólnopolskim, a później jako pierwszy wprowadził dodatki diecezjalne.

„Gość” w Stalinogrodzie

Trudno powiedzieć, czy „Gość Niedzielny” miał więcej „szczęścia” w tych trudnych czasach, jednak praktycznie zachował ciągłość wydawania. Gdy po II wojnie światowej wznowiono tygodnik, w planach bp. Stanisława Adamskiego było zwiększenie zasięgu pisma, by obejmowało także ziemie odzyskane, czyli Opole i Wrocław. Po pierwszych latach względnej stabilizacji okazało się, że było to tylko przejściowe tolerowanie Kościoła przez komunistów w Stalinogrodzie, bo przecież tak się wówczas nazywały Katowice. W 1952 r. bp. Adamskiego i jego sufraganów zmuszono do opuszczenia diecezji. „Gość Niedzielny” przestał się ukazywać. I choć kolejny numer oddano do druku już w styczniu 1953 r., to jednak władze redakcji zostały wymienione na takie, które były uległe wobec nowej władzy. Kolejnym krokiem była umowa między Spółką Wydawniczą Pax a Kurią Diecezjalną. Redaktorem naczelnym został działacz paksowski Rudolf Buchała, a w skład rady programowej pisma wszedł m.in. późniejszy premier – red. Tadeusz Mazowiecki. Fakt przekazania „Gościa” Paxowi nigdy nie został publicznie ujawniony, a w stopce pisma jako wydawca widniała Kuria Diecezjalna w Stalinogrodzie. Jednak nowy „Gość Niedzielny” mimo różnych zabiegów ówczesnych rządców diecezji katowickiej był bojkotowany przez duchowieństwo i wiernych.

Tygodniki opinii

Pismo wróciło do prawowitych właścicieli dopiero po odwilży w 1956 r., ale po kilkuletnim spokoju zaczęły się kolejne ataki. By bojkotować obchody Milenium Chrztu Polski, m.in. nasiliła się cenzura, obniżano nakład i utrudniano kolportaż. Sytuacja poprawiła się dopiero w latach 70. oraz po wyborze św. Jana Pawła II, jednak znów się pogorszyła po wprowadzeniu stanu wojennego. To wówczas m.in. „Gość Niedzielny” i świeżo reaktywowana „Niedziela” zostały na kilka miesięcy zawieszone.

Nowe możliwości przed prasą katolicką otworzyły się dopiero po 1989 r. Obydwa tytuły założone przez bp. Teodora Kubinę wykorzystały ten czas, by stać się tygodnikami ogólnopolskimi, m.in. dzięki tworzeniu dodatków diecezjalnych. Dlatego dziś „Gość Niedzielny” oraz „Niedziela” są największymi pismami katolickimi w Polsce i konkurują na rynku wszystkich tygodników opinii... I właśnie o to chodziło ich twórcom – kard. Augustowi Hlondowi i księdzu redaktorowi, a później biskupowi Teodorowi Kubinie.

Tagi:
media

Rada KEP ds. Środków Społecznego Przekazu o potrzebie przygotowania społeczeństwa do odbioru mediów

2018-10-12 09:59

mp / Częstochowa (KAI)

Rada KEP ds. Środków Społecznego Przekazu spotkała się 11 października na Jasnej Górze, pod przewodnictwem abp. Wacława Depo. Jej prace skoncentrowane były wokół przygotowania nowego dokumentu nt. troski Kościoła o mediach, którego ważnym elementem będzie potrzeba edukacji polskiego społeczeństwa do odbioru mediów. Goszczący na spotkaniu przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski podkreślił, że „współczesna rewolucja informacyjna może mieć skutki społeczne, porównywalne z wynalezieniem druku”.

Niedziela TV/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Rada KEP ds. Środków Społecznego Przekazu

Na początku obrad przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu abp Wacław Depo podkreślił wagę zaangażowania w posługę prawdy, szczególnie, że przeżywamy obecnie dwie znamienne rocznice: 40. rocznicę wyboru Jana Pawła II oraz 100-lecie niepodległości. „Ten dar Bożej Opatrzności jest dla nas, jako przedstawicieli mediów katolickich, szansą i zobowiązaniem” – zaznaczył. Arcybiskup zapowiedział jednocześnie hasło orędzia, jakie papież Franciszek ogłosi 24 stycznia 2019 r. na kolejny, 53. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Będzie ono brzmieć: „Wszyscy tworzymy jedno (Ef 4. 25). Od społeczności sieciowej do wspólnot ludzkich”. Wyjaśnił, że Ojciec Święty skupi się w nim m.in. na kwestiach wykorzystywania sieci społecznościowych. Przypomniał, że w swoim pierwszym orędziu na Dzień Środków Społecznego Przekazu w 2014 r. Franciszek wezwał, aby internet był „miejscem bogatym w wartości ludzkie, nie siecią przewodów, lecz ludzkich osób”.

Ważnym tematem obrad był przygotowywany przez Radę ds. Środków Społecznego Przekazu dokument nt. troski Kościoła o media. Dokument, który zostanie ogłoszony za kilka miesięcy, zawierać będzie najpierw omówienie stanowiska Kościoła wobec mediów, które – jak podkreślił ks. prof. Michał Drożdż w Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie – jest zasadniczo pozytywne. „Kościół traktuje je jako szansę dla budowania międzyludzkiej wspólnoty, ale jednocześnie ostrzega przed licznymi zagrożeniami, jakie one niosą” – zaznaczył.

Wiele miejsca w dokumencie zostanie poświęcone ukazaniu szansy, jaką współczesne media stanowią dla procesu ewangelizacji. Główny jednak nacisk – zdaniem ks. Drożdża, głównego redaktora dokumentu – położony zostanie na potrzebę przygotowania odbiorców do właściwego korzystania z mediów, w szczególności z mediów społecznościowych.

„Media – wyjaśniał ekspert – szczególnie internet, są ogromnym generatorem i propagatorem stylów życia, sposobów myślenia, oceniania, wartościowania, narzędziem perswazji, a także negatywnych procesów: propagandy, manipulacji, dezinformacji i deprawacji”. Ponadto „istnieje w mediach silny kulturowy wpływ myśli postmodernistycznej, negującej obiektywny związek między znakiem a jego znaczeniem. (...) Media nie tyle odzwierciedlają rzeczywistość, ale ją kreują”.

W związku z tym – podkreślał ks. Drożdż – należy „kształtować odpowiednie postawy do odbioru mediów: postawę krytycyzmu, odpowiedzialnego wyboru, twórczej aktywności”. Wyjaśniał, że współczesny człowiek „jest całkowicie pochłonięty przez proces społecznego komunikowania, a w rzeczywistości oddala się od faktycznego życia i traci zdolność do wchodzenia w relacje z realnymi osobami i wypełniania swojego powołania”.

Gościem dzisiejszego spotkania Rady ds. Środków Społecznego Przekazu był Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Podkreślił, że „współczesna rewolucja informacyjna może mieć skutki społeczne porównywalne z wynalazkiem druku”. Jego zdaniem powszechny dostęp do informacji jest czymś w oczywisty sposób pozytywnym, ale może mieć też wiele negatywnych i bardzo niebezpiecznych skutków. Jednym z nich jest relatywizacja pojęcia „prawdy”, którego dziś w praktyce się nie używa. „Są natomiast istniejące obok siebie różne «równoległe prawdy», nadawane przez różnych nadawców, pomiędzy którymi nie istnieje już żaden dialog” - wyjaśniał.

Dodał, że dzisiejszy świat jest znacznie bardziej spolaryzowany niż nawet kilkanaście lat temu, co doskonale widzimy i w Polsce. Świadczy o tym m.in. fakt, że „Polacy coraz częściej nie potrafią się dogadać nawet przy rodzinnym stole. A dzieje się tak, gdy po jednej jego stronie siadają ludzie znajdujący się pod wpływem narracji jednych mediów, a po drugiej innych”. Każde z nich prezentuje na tyle odmienny obraz świata, a nie ma pomiędzy nimi niemal nic wspólnego.

Gwałtowny rozwój internetu, zdaniem Kołodziejskiego, bardzo obniżył status zawodu dziennikarskiego. Dziś dziennikarz faktycznie już nie stara się tworzyć obiektywnych informacji, tylko goni za nimi, aby nie być spóźnionym za innymi, gdyż od tego zależy „sprzedawalność” medium, w jakim pracuje. Powoduje to jednak dramatyczny spadek jakości nadawanych treści. „W mediach dziś, w miejsce troski o obiektywizm, króluje pogoń za sensacją i rozrywką. A cały przekaz bazuje głównie na emocjach” – podkreślił Kołodziejski. „W takiej przestrzeni doskonale „sprzedają” się politycy, gdyż wystarczy posadzić ich naprzeciwko siebie i bez żadnego wkładu pracy od strony dziennikarza, natychmiast mamy ekscytujący, brutalny spektakl, a słupki oglądalności skaczą wysoko” - dodał.

Jedną z przyczyn tej „gry na emocjach widza” – wyjaśnił prezes KRRiTv – jest proces stopniowej ucieczki reklamy z telewizji i innych tradycyjnych mediów do internetu. W związku z czym nadawcy telewizyjni i wydawcy prasy, chcąc zachować reklamę u siebie, gwałtownie obniżają poziom, tak aby mieć jak najszerszą publikę. Jest to rodzaj równi pochyłej. Kołodziejski poinformował, że rynek reklamy w Polsce jest stały i wynosi on ok. 4 mld zł rocznie. Do niedawna „tort” ten był on dzielony pomiędzy głównych nadawców telewizyjnych, dziś natomiast coraz bardziej konsumowany jest przez nadawców internetowych.

Prezes KRRiTv zgodził się w pełni ze zdaniem Kościoła o pilnej potrzebie edukacji medialnej społeczeństwa. „Jest ona bardziej potrzebna niż kiedykolwiek, gdyż jeśli chcemy zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom mediów, to musimy ich nauczyć asertywności, czyli zmniejszenia podatności na oferowane treści” - skonstatował.

Anna Dąbrowska, prezes Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, zaprezentowała jego aktualną działalność. KSD skupia obecnie ok. 350 członków, najprężniejszy ośrodek posiada w Łodzi, a do bardziej aktywnych należą także oddział gdański, krakowski i częstochowski. Oddział częstochowski koncentruje się wokół redakcji tygodnika „Niedziela” i corocznie organizuje m.in. Przegląd Filmów Dokumentalnych Niepoprawnie Prawdziwych. Poinformowała, że w tym roku inicjatywa ta została podjęta także w Chicago, gdzie dla społeczności anglojęzycznej prezentowane są najwartościowsze polskie filmy, koncentrujące się na kwestii naszej historii, tożsamości i kultury religijnej. Festiwalowi w Chicago patronuje hasło: „Polska wierząca, walcząca i trwająca”.

Następne spotkanie Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu odbędzie się 14 marca 2019 r. w Warszawie.

Radzie KEP ds. Środków Społecznego Przekazu przewodniczy abp Wacław Depo. Jej członami są: biskupi - Tadeusz Bronakowski, Adam Lepa i Józef Szamocki, a konsultorami: prof. Andrzej Drzycimski, red. Lidia Dudkiewicz, ks. Marek Gancarczyk, ks. prof. Józef Kloch, ks. Andrzej Majewski SJ, ks. prof. Robert Nęcek, red. Marcin Przeciszewski, red. Sylwia Sułkowska, ks. Maciej Szczepaniak, ks. Henryk Zieliński, ks. Paweł Gronowski, ks. Tomasz Olszewski, ks. prof. Michał Drożdż, ks. prof. Mirosław Chmielewski CSsR i prof. Monika Przybysz. Sekretarzem Rady jest ks. Piotr Zaborski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Premier Pakistanu: Asia Bibi i jej rodzina są bezpieczni

2018-11-14 18:35

vaticannews / Islamabad (KAI)

Premier Pakistanu zapewnił, że Asia Bibi i jej rodzina czują się dobrze i są bezpieczni. Poinformował o tym przewodniczący Parlamentu Europejskiego, który rozmawiał z Imranem Khanem. Tymczasem rządy Niemiec i Kanady wyraziły gotowość przyjęcia niezłomnej chrześcijanki. Azylu jednoznacznie odmówiła Wielka Brytania.

www.christianisinpakistan.com

Asia Bibi, która została oczyszczona z zarzutu bluźnierstwa przeciwko Mahometowi wciąż nie może opuścić Pakistanu. W kraju trwają protesty islamskich fundamentalistów, którzy domagają się rewizji procesu i jej przykładnego ukarania. „To jest bardzo delikatna sprawa i wymaga dużej dyplomacji” – podkreśla Joseph Nadeem, przyjaciel rodziny i szef fundacji, która od początku niosła wsparcie Asii Bibi. Podkreśla, że cała rodzina znalazła schronienie w bezpiecznym miejscu. „Po latach rozłąki cieszą się swoją obecnością i modlą o szczęśliwe zakończenie całej sprawy” – mówi Nadeem.

Rządy Niemiec i Kanady wyraziły gotowość przyjęcia u siebie niezłomnej chrześcijanki. Ministerstwa spraw zagranicznych tych krajów potwierdziły, że prowadzą w tym celu rozmowy z pakistańskimi władzami. „Więcej nie mogę powiedzieć, ponieważ sytuacja jest bardzo delikatna” – stwardził premier Justin Trudeau dodając, że Kanada jest bardzo gościnnym krajem. Tymczasem władze Wielkiej Brytanii, jednego z krajów, w którym o azyl prosił mąż Asii Bibi, w kategoryczny sposób wykluczyły możliwość udzielenia im jakiejkolwiek formy ochrony czy gościnności. Motywują to obawą przed rewoltą islamistów na swoim terytorium i atakami fundamentalistów na brytyjskie ambasady w świecie.

„Stanowisko premier Theresy May jest żenujące, godne ubolewania i szokujące” – podkreśla Abraham Mathai kierujący stowarzyszeniem broniącym wolności religijnej. Zauważa on, że decyzja władz brytyjskich jednoznacznie pokazuje, że dokonała się maksymalna radykalizacja tego kraju, który ulega naciskom islamskich ekstremistów, a odmawia azylu prześladowanej za wiarę chrześcijance.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Włochy: zmiany w tekście „Ojcze nasz” i „Chwała na wysokości Bogu”

2018-11-15 17:23

pb (KAI) / Rzym

Włoska Konferencja Biskupia przyjęła zmiany w tekście modlitwy „Ojcze nasz” i „Chwała na wysokości Bogu”. Zawarte są one w nowym wydaniu Mszału Rzymskiego w języku włoskim. Przekład tej księgi musi jeszcze zostać zatwierdzony przez Stolicę Apostolską.

wikipedia.pl
Krużganek klasztorny z tablicami z tekstem Modlitwy Pańskiej w różnych językach

W „Ojcze nasz” prośba: „nie wódź nas na pokuszenie” została zastąpiona słowami: „nie opuszczaj nas w pokusie” (non abbandonarci alla tentazione). Na niepoprawność dotychczasowego wyrażenia zwracał uwagę papież Franciszek, który zauważył, że sugeruje ono, iż to Bóg kusi człowieka. Niektóre konferencje episkopatu, np. we Francji i Belgii, już wprowadziły podobną zmianę w Modlitwie Pąńskiej.

Z kolei w „Chwała na wysokości Bogu” zamiast „pokój ludziom dobrej woli” mówić się będzie: „pokój ludziom umiłowanym przez Pana” (pace in terra agli uomini amati dal Signore). Jest to wersja bliższa biblijnemu oryginałowi z Ewangelii według św. Marka 2,14.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem