Reklama

Dookoła Polski

2018-09-12 10:40


Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 6+7

Pozew przeciwko Niemcom

Złożenie pozwu przez Adama Kowalewskiego, syna więźnia obozu koncentracyjnego Auschwitz, o odszkodowanie to ważny precedens, najpewniej pierwszy tego typu prywatny wniosek do sądu w Polsce przeciwko Niemcom. Kowalewski, który urodził się w 1973 r. z mózgowym porażeniem dziecięcym, domaga się 400 tys. zł odszkodowania, dowodząc, że jego niepełnosprawność jest wynikiem eksperymentów medycznych, które III Rzesza przeprowadzała na jego ojcu w obozie.

Jerzego Kowalewskiego, ojca niepełnosprawnego, ujęło gestapo w kwietniu 1941 r.

Rok spędził w więzieniu na Pawiaku, a po przeniesieniu do Auschwitz trafił m.in. do „baraku tyfusowego”, gdzie był poddawany eksperymentom medycznym. Odpowiedzialny za nie był Josef Mengele, nazywany Aniołem Śmierci. – Ojcu wstrzykiwano bakterie powodujące tyfus, były też eksperymenty, które miały wpływ na konflikt serologiczny. Ludziom, którzy mieli grupę 0Rh+, jak mój tata, wstrzykiwali Rh- – powiedział dziennikarzom Kowalewski, z wykształcenia pedagog specjalny. Ze względu na swoją niepełnosprawność miał problemy ze znalezieniem pracy.

Reklama

Pozew w imieniu Kowalewskiego złożył do Sądu Okręgowego w Warszawie m.in. mec. Stefan Hambura. – Dochodzimy roszczenia tzw. drugiej generacji. Z tego powodu, że na ojcu p. Kowalewskiego były przeprowadzane eksperymenty pseudomedyczne, urodził się on niepełnosprawny. Domagamy się zadośćuczynienia i 3 tys. zł miesięcznej renty – powiedział mec. Hambura. Wkrótce należy się spodziewać kolejnych pozwów od poszkodowanych przez Niemcy. – Prawdopodobnie następny pozew będzie od sanitariuszki z Powstania Warszawskiego – zaznaczył mecenas.

Wojciech Dudkiewicz

Jeszcze nie czas

Wrogowie, rywale i następcy muszą jeszcze poczekać. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, który za kilka dni skończy 69 lat i 3 miesiące, pytany o wiek i swojego następcę przypomniał, że Konrad Adenauer został kanclerzem Niemiec w wieku 73 lat. – 69 lat to w polityce sporo, ale to nie jest jeszcze wiek emerytalny – zaznaczył.

jk

Paraliżujące pytania

Mnożą się pytania prejudycjalne kierowane przez sędziów do Trybunału Sprawiedliwości UE. To niezły sposób na paraliż wymiaru sprawiedliwości. Szlak przetarła grupa sędziów Sądu Najwyższego, która zadając w sierpniu br. pytania TSUE, zawiesiła... stosowanie nowych przepisów dotyczących wieku emerytalnego sędziów. Wzorując się na starszych kolegach, za pytania zabrali się sędziowie z Łodzi. Zapytali, czy zmiany w polskim sądownictwie są zgodne z traktatem unijnym, zapewniającym niezależnie orzekające sądy. A poszło o sprawę, w której władze Łowicza domagają się zwrotu od państwa ponad 2 mln zł wydanych na zadania zlecone – za które powinien zapłacić rząd. Kolejnym zainteresowanym jest osławiony sędzia Igor Tuleya z Warszawy, który zapytał TSUE o niezawisłość sędziowską. Efektem jest zawieszenie procesu przeciwko członkom gangu mokotowskiego, którym zarzuca się brutalne przestępstwa. Prokuratura co prawda złożyła zażalenie na postanowienie Tulei o zawieszeniu postępowania i wniosła o wycofanie pytania – ze względu na dobro pokrzywdzonych i konieczność szybkiego ukarania sprawców – ale z reformowanym wymiarem sprawiedliwości nigdy nic nie wiadomo.

wd

Solaris zostaje

Solaris – największy krajowy producent autobusów i jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek za granicą – nie zostanie w całości sprzedany w obce ręce. To efekt rozmów Polskiego Funduszu Rozwoju z hiszpańskim koncernem CAF, który jest producentem taboru kolejowego i tramwajowego. Wspomniany koncern kupił za 300 mln zł 100 proc. udziałów w Solarisie od Solange Olszewskiej. Teraz jednak nastąpił zwrot akcji. PFR porozumiał się z hiszpańskim koncernem i odkupi od niego 35 proc. udziałów Solarisa. Ta decyzja ma zagwarantować pozostawienie w Polsce produkcji autobusów oraz prac projektowych nad nowymi pojazdami.

jk

Nie zablokowali

Próba zablokowania procesu o nielegalne przejmowanie nieruchomości w stolicy nie powiodła się. Warszawski Sąd Okręgowy nie uwzględnił wniosków obrońców o umorzenie postępowania wobec 4 z 7 osób oskarżonych przez prokuraturę. W sprawie określanej jako pierwsze z oskarżeń w tzw. dzikiej reprywatyzacji akt oskarżenia objął Macieja M. i Maksymiliana M., którzy zajmowali się skupowaniem roszczeń do stołecznych nieruchomości, adwokatów Andrzeja M., Grażynę K. B. i Tomasza Ż. oraz dwóch rzeczoznawców – Michała S. i Jacka R. Zarzucono im popełnienie 24 przestępstw. Jak wskazywali obrońcy 4 pierwszych osób, w akcie oskarżenia nie ma dowodów, a są tylko „poglądy” prokuratora. Umorzenie byłoby przedwczesne – uznał sąd.

jk

Wzrost powołań

W Polsce przybyło kandydatów do kapłaństwa

Kościół w Polsce ma 622 nowych seminarzystów. W ubiegłym roku kandydatów do kapłaństwa było 577, a więc tym razem jest ich o 45 więcej. Jak informuje ks. dr Piotr Kot, sekretarz Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych w Polsce, w tym roku do seminariów diecezjalnych zgłosiło się o 38 kandydatów więcej niż w roku ubiegłym. Najwięcej w Tarnowie – 20 osób i we Wrocławiu – 19 osób. Chętnych do podjęcia życia zakonnego jest o 7 więcej niż rok temu. Najliczniejsza grupa zgłosiła się do Salezjanów – 21 osób oraz do dominikanów – 17 osób.

Prezentowane dane nie są jeszcze pełne, gdyż w niektórych diecezjach nadal przyjmowane są zgłoszenia, a poza tym kilka zgromadzeń zakonnych nie podało informacji o liczbie kandydatów.

Część kandydatów w seminariach diecezjalnych została przyjęta na tzw. rok propedeutyczny, część – na pierwszy rok studiów. Różnica wynika z faktu, że Kościół w Polsce jest na etapie dostosowywania się do nowego Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis, czyli watykańskiego dokumentu zawierającego nowe zasady formacji seminaryjnej, i nie we wszystkich diecezjach postulowany rok propedeutyczny już funkcjonuje.

KAI

Żołnierze klerycy z Bartoszyc

Jurku, pomagałeś za życia, pomóż z nieba

Przed święceniami kapłańskimi czas spędzali zamiast w seminarium, to w jednostce wojskowej. Jedną z trzech stworzonych specjalnie w tym celu placówek, do których powoływani byli klerycy, aby odbyć zasadniczą służbę wojskową, były Bartoszyce. To właśnie tam przez 2 lata przebywał m.in. Jerzy Popiełuszko. Kapłani, którzy dokładnie przed 50 laty opuścili wojskowe koszary, w dniach 3-6 września 2018 r. spotkali się na Jasnej Górze. Przeżywali oni w sanktuarium rekolekcje, które głosił abp Józef Michalik.

– To jest pokolenie tych, którzy byli nękani i rozpracowywani. Dzisiaj Instytut Pamięci Narodowej odtajnia różne zarządzenia i dekrety, które oni na swoich plecach dźwigali, i to zarówno w wojsku, jak i po zakończeniu tej służby – wyjaśnił abp Michalik.

Według danych historyków, w wojsku ludowym w latach 1959-80 służyło w sumie ok. 3 tys. kleryków z seminariów diecezjalnych i zakonnych. Kadrze oficerskiej postawiono za zadanie odsunięcie ich od Kościoła. – Nasz rocznik został wezwany do wojska w 1966 r. Ówczesnej władzy nie podobało się bowiem, że tak pięknie katolicy przygotowali i przeżyli rok milenijny, więc przypomnieli o sobie – zauważył ks. Jan Zając z archidiecezji krakowskiej.

W rozmowie z „Niedzielą” ks. Zając wspominał konkretne przykłady, kiedy to alumni w ramach solidarności pomagali sobie w wypełnianiu wojskowych obowiązków. Jedną z osób, które się zdecydowanie wyróżniały, był kleryk Jerzy Popiełuszko: –Jurek nie tylko podejmował pracę za innych, ale także gotów był wypełnić komuś należną karę, co oczywiście było niemile widziane. Pamiętając te sytuacje, ks. Zając dodał, że z tego powodu nie ma najmniejszych wątpliwości, by wołać: „Jurku, pomagałeś za życia, pomóż z nieba!”.

Jolanta Kobojek

Krótko

Krzysztof Łapiński, rzecznik prasowy prezydenta Andrzeja Dudy, niespodziewanie zrezygnował ze stanowiska. W decyzji nie ma drugiego dna. Łapiński chce założyć własną firmę PR-ową. Nowym rzecznikiem został Błażej Spychalski, 33-letni radny PiS łódzkiego sejmiku.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz za przykładem sędziów Sądu Najwyższego w wewnętrznym sporze odwołała się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W sprawie komisji weryfikacyjnej badającej warszawską reprywatyzację wnioskuje o zabezpieczenie w postaci zablokowania prac komisji.

Zarząd .Nowoczesnej podjął decyzję o obciążeniu specjalną opłatą kandydatów wystawionych przez tę partię na listach wyborczych. Opłaty za miejsce na listach wyborczych wahają się od 100 zł do 3 tys. zł.

Bezrobocie w Polsce nadal należy do najniższych w Europie. Według najnowszych danych, w skali całego kraju wynosi 5,8 proc. Najwyższa stopa bezrobocia jest w woj. warmińsko-mazurskim, gdzie bez pracy pozostaje 9,9 proc. osób w wieku produkcyjnym.

Według mediów, jeden z liderów PiS Antoni Macierewicz zostanie prezesem NIK. Kadencja obecnego szefa izby kończy się za rok, ale przeciwko niemu toczy się proces. Krzysztofowi Kwiatkowskiemu zarzuca się udział w ustawieniu konkursów na stanowiska w NIK.

Projekt ustawy o tzw. matczynych emeryturach trafił do konsultacji społecznych. Zakłada on przyznanie minimalnej emerytury, nieco ponad 1000 zł, osobom, które urodziły i wychowały przynajmniej czwórkę dzieci. Zgodnie z projektem, przyznanie prawa do świadczenia będzie się odbywało w drodze decyzji administracyjnej wydawanej przez prezesa ZUS i prezesa KRUS.

Treblinki nie wymyślili Polacy

2018-11-16 09:37

Magdalena Kowalewska

Dla młodzieży izraelskiej wyjazdy do Polski to szansa na łamanie stereotypów, zmienianie mentalności i postaw młodego pokolenia - uważa urodzony w Warszawie Alex Danzig, który od 60 lat mieszka w Izraelu.

Magdalena Kowalewska

Przez 25 lat Alex szkolił izraelskich przewodników przybywających z wycieczkami do Polski. – Uczę ich, że historię trzeba pokazywać z różnych perspektyw. Młodzież izraelska powinna odwiedzać obozy koncentracyjne i dawno getto warszawskie, ale powinna również poznać miejsca związane na przykład z Powstaniem Warszawskim – mówi „Niedzieli” Alex Danzig, współtwórca raportu na temat obrazu Polski w podręcznikach przeznaczonych dla uczniów izraelskich szkół średnich.

Jego zdaniem już po pięciu minutach spotkania młodych z jednego i drugiego kraju pryskają stereotypy na temat Polski i Izraela. Wszak pokolenie wychowane na smartfonach i w wirtualnym świecie jest do siebie podobne. Ma te same problemy, te same zainteresowania. – Wypracowaliśmy merytorycznie, jak mają takie wyjazdy wglądać. Podstawą powinno być zdobycie wiedzy o Zagładzie, ale także poznawanie historii Żydów polskich. Przecież przez tysiąc lat żyli oni w Polsce. Wraz Holokaustem zamordowano cywilizację żydowską – przypomina. Zdaniem Alexa młodzi z Izraela powinni zgłębiać te tematy. – Trzeba pokazać, czym jest Polska i jakie były stosunki polsko-żydowskie. Mówić o tym, a nie milczeć. Jeśli nie będziemy tego robić, będą pojawiać się półprawdy i różne stereotypy – dodaje.

Zdaniem Alexa stereotypy na temat polskiego czy izraelskiego społeczeństwa to wynik niewiedzy i ignorancji faktów historycznych. Pomocne w ich obalaniu są właśnie wymiany młodzieży.

Program wyjazdów młodych z Izraela do Polski zaczął się 30 lat temu. Na początku przyjeżdżało kilkuset uczniów, teraz są ich tysiące. Izraelska młodzież do naszego kraju przyjeżdża na zorganizowaną wycieczkę w wieku 16-17 lat. Są to dobrowolne wyjazdy, jednak nie wszyscy na nie się decydują, ponieważ są odpłatne. Wielu rodziców toczy dyskusję w Izraelu na temat kosztów wyjazdu. Mimo to około 35 tys. młodych Izraelczyków rocznie przyjeżdża do Polski. Mogą zgłaszać się klasy maturalne lub przedmaturalne. Młodsi muszą poczekać aż osiągną odpowiedni wiek. Sztandarowe miasta, które poznają młodzi to Warszawa, Kraków i Lublin. Na terenie Polski zwiedzają niemieckie obozy Zagłady. Każdy program zatwierdzany jest przez resort edukacji. Izraelski dziennik „Haarec” w lutym informował, że ministerstwo edukacji Izraela planowało w 2018 r. dofinansować wyjazdy dla 40 tys. uczniów.

Wyjeżdża też polska młodzież do Izraela. Muzeum POLIN i Stowarzyszenie Instytut Żydowski Historyczny do młodych Polaków i Izraelczyków od 13 lat kierują zaproszenie na Polsko-Izraelską Wymianę Młodzieży.

Alex podkreśla, że w pokonywaniu stereotypów polsko-izraelskich pomocne są spotkania z żywymi świadkami historii. Takie jak odbywają się w polskich szkołach. Uczniowie spotykają się z tymi, od których mogą dowiedzieć o Holokauście i historii powstania państwa Izrael. Wśród licznych szkół uczestniczących w takich spotkaniach i studyjnych wyjazdach jest między innymi kilka liceów z Częstochowy, szkoła prowadzona przez pijarów w Krakowie czy nazaretańska szkoła w Kielcach.

Grupa polskich dziennikarzy spotyka się z Alexem w sąsiedztwie Strefy Gazy, w wiosce, w której są dwa mury. Jeden graniczny, a drugi wybudowany przez mieszkańców, mający za zadanie chronić ich przed terrorystami z Hamasu. Pytamy Alexa o to, jak mówić młodemu pokoleniu o Zagładzie i drugiej wojnie światowej. Rozmówca odpowiada, że nie chodzi o współzawodnictwo w cierpieniu. – Nie dyskutujemy podczas wyjazdów, kto bardziej cierpiał. Młodzi muszą zrozumieć, kto budował komory gazowe i dlaczego – podkreśla Alex. Zwraca uwagę na ważną rolę wyszkolenia izraelskich przewodników, którzy nie mogą przekazywać podstawowej wiedzy o historii Polski. – Przewodnik musi wiedzieć, kto wymyślił i zorganizował Treblinkę. To nie byli przecież Polacy – odpowiada krótko.

Obóz Zagłady w Treblince to miejsce śmierci ponad 90 proc. członków rodziny ojca Alexa. – Nic nie pozostało po moim ojcu, który mieszkał przy ul. Miłej 20 w Warszawie. Nie zostały również żadne fotografie po moim dziadku i innych członkach rodziny – wyznaje.

Alex zabrał synów m.in. do Miejsc Pamięci Auschwitz-Birkenau. Ostatnio jego wnuczka odwiedziła nasz kraj. Córka nie chciała przyjechać do Polski. Nie jest jeszcze gotowa na łzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarła s. Cecylia Maria Roszak - najstarsza zakonnica na świecie

2018-11-16 20:44

KAI

W Krakowie zmarła najstarsza siostra zakonna na świecie - Matka Cecylia Maria Roszak z klasztoru sióstr dominikanek "Na Gródku". 25 marca tego roku obchodziła 110. urodziny.

dominikanie.pl

Matka Cecylia Maria Roszak pochodziła z Wielkopolski. Urodziła się 25 marca 1908 roku we wsi Kiełczewo koło Kościana. Skończyła Państwową Szkołę Handlową i Przemysłową Żeńską w Poznaniu. W 1929 r. wstąpiła do klasztoru dominikanek na Gródku w Krakowie. Po obłóczynach przyjęła zakonne imię Cecylia. W 1934 roku złożyła śluby wieczyste.

W 1938 roku z grupą mniszek udała się do Wilna, gdzie dominikanki chciały założyć nowy klasztor w Kolonii Wileńskiej. To nie było łatwe. Siostry pracowały na pięciohektarowym gospodarstwie, oddalonym od miasta. Mieszkały w drewnianym domu z niewielka kaplicą. Tam zastała je wojna. Przez pierwsze dwa lata Wileńszczyzna była pod okupacją sowiecką, a po ataku Niemiec na Związek Sowiecki znalazła się pod panowaniem hitlerowców.

W trakcie okupacji niemieckiej siostry pomagały okolicznej ludności, a także ukrywały kilkunastoosobową grupę Żydów. Wśród ukrywanych byli m.in.: Aba Kowner, Arie Wilner, Chaja Grosman, Edek Boraks, Chuma Godot i Izrael Nagel, późniejsi działacze ruchu oporu w getcie wileńskim i warszawskim. W 1943 roku Niemcy aresztowali przełożoną, a klasztor zamknęli.

W 1944 roku s. Cecylia została przeoryszą, a po wojnie, w ramach repatriacji, przyjechała wraz z dwiema siostrami do Krakowa. Dominikanki przebywały wówczas w klasztorze klarysek, wyrzucone z macierzystego klasztoru podczas II wojny światowej.

W 1946 roku s. Cecylia została przełożoną wspólnoty. Rok później mniszki powróciły do klasztoru "Na Gródku". W swoim długim życiu s. Cecylia kilka razy była wybierana jako przełożona lub subprzeorysza. Poza tym była furtianką, organistką i kantorką.

W 2009 r. Instytut Yad Vashem z Jerozolimy przyznał 101-letniej wówczas matce Cecylii tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Jeszcze kilka lat temu, po operacji biodra i kolan, uczestniczyła we wspólnych modlitwach sióstr. Imponowała żywotnością, młodzieńczością ducha i poczuciem humoru. Była zawsze zainteresowana sprawami bieżącymi, życiem Kościoła i świata. Posługując się chodzikiem, odwiedzała chore mniszki. Nieustannie modliła się na różańcu w intencjach, które napływają do klasztoru od różnych osób.

Kilka lat temu swoim współsiostrom powiedziała: "Życie jest piękne, ale krótkie".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem