Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Wizytówka diecezji

2018-08-08 10:23

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 32/2018, str. III

Piotr Lorenc
Kościół parafialny pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Sławkowie

Kiedy redaktor Telewizji Polonia zadzwonił do biskupa sosnowieckiego Grzegorza Kaszaka z prośbą o wyznaczenie kościoła do transmisji niedzielnej Mszy św. na cały świat, sosnowiecki ordynariusz nie wahał się ani chwili – od razu wskazał świątynię pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Sławkowie. Dodajmy, ta blisko 800-letnia zabytkowa świątynia w ostatnich latach przeszła gruntowny konserwatorski remont, który przywrócił budowli dawny blask, a nawet dodał jej nowego splendoru.

Liturgia była transmitowana 22 lipca i można ją było zobaczyć w Europie Zachodniej, Ameryce Południowej i Północnej, a także na wschodzie Europy. Mszę św. celebrował i homilię wygłosił ks. prob. Wojciech Kowalski. W homilii kaznodzieja przypomniał prawdziwy pokój, który podarował ziemi nie człowiek, ale Jezus Chrystus. – Przed Chrystusem pokój opierał się na sile, przemocy. Był oparty na sprawności żołnierzy, geniuszu dowódców. Pokój, który niesie ze sobą Jezus Chrysus jest zupełnie inny, on rozrasta się w naszych sercach. Pokój to nie jest brak wojny. Prawdziwy pokój opiera się na sprawiedliwości, przyjaźni, na prawie miłości. Pokój to także pierwszy dar Chrystusa Zmartwychwstałego dla swoich uczniów. Mało tego, Chrystus jest tym, który ratuje nas od lęku, a czyni to przez swój krzyż, czyni to w swojej krwi – powiedział ks. Kowalski.

Reklama

Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, pierwotnie Jana Chrzciciela, został ufundowany w 1203 r. przez biskupa krakowskiego Fulko, zwanego Pełką. Badania architektoniczno-historyczne kościoła przesuwają jego datowanie na lata 20. XIII wieku. Natomiast badania archeologiczne prowadzone przy świątyni przez Jacka Pierzaka z Biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Archeologicznych wskazują, iż świątynia zaczęła być budowana w trzeciej ćwierci XIII wieku w miejscu dwunastowiecznego cmentarza, na którym grzebano ludzi z tzw. starego Sławkowa, czyli osady przedlokacyjnej. Wnętrze prezbiterium jest dwuprzęsłowe, sklepienie krzyżowo-żebrowe. Skrzyżowane żebra zdobią tzw. zworniki sklepieniowe pokryte płaskorzeźbami Baranka i róży. Prezbiterium z nawą główną łączy gotycka arkada, tworząc tzw. arkę tęczową. Nawa stanowiąca zwarte wnętrze przykryta jest drewnianym otynkowanym stropem, ozdobionym polichromią ze sceną ukoronowania Najświętszej Maryi Panny i wizerunkami czterech ewangelistów: św. Mateusza, św. Marka, św. Łukasza i św. Jana. W wieży, której mury mierzą aż 2,7 m grubości i na której zawieszone są dzwony, znajduje się kwadratowa kruchta. Miała ona dawniej, tak jak i cały budynek kościoła, charakter obronny. Wyposażenie świątyni utrzymane jest w większości w stylu barokowym i rokokowym. Składają się nań stalle, ambona oraz kamienna chrzcielnica z pokrywą. Wystrój dopełnia zespół pięciu ołtarzy. W prezbiterium znajduje się skrzyniowy ołtarz główny z barokową nastawą oraz drewniana figura Chrystusa rozpiętego na krzyżu. Po bokach znajdują się dwaj aniołowie trzymający narzędzia Męki Pańskiej. Na predelli tabernakulum stoją drewniane złocone lichtarze, ofiarowane przez sławkowianina, biskupa lubelskiego Walentego Baranowskiego w II połowie XIX wieku. Bryłę kościoła tworzą ceglane prezbiterium, kamienna nawa (XIV-XV wiek), kamienna wieża i przedsionek (II połowa XIX wieku). Wczesnogotyckie prezbiterium prostokątnie zamknięte, zakończone jest trójkątnym szczytem z okrągłym oknem na osi. Na ścianie wschodniej znajduje się grupa trzech okien, ze środkowym wyższym. Okna te zamknięte są łagodnym łukiem ostrym. Do ściany północnej przylega kolebkowo sklepiona zakrystia z nadbudowanym w 1928 r. piętrem. Na uwagę zasługuje, na północnej ścianie nawy, nagrobek biskupa krakowskiego Kajetana Ignacego Sołtyka (1716-88). Wykonany jest w stylu późnobarokowym z elementami rokokowymi i klasycystycznymi, a ufundowali go artyści i mieszkańcy Sławkowa.

Jednym słowem – kościół parafialny w Sławkowie to wspaniała świątynia, w której możemy się pomodlić, ale także podziwiać kulturę religijną naszych przodków. Kto jeszcze nie był w sławkowskiej świątyni, koniecznie musi się do niej wybrać.

Tagi:
parafia

Kościół w Ciepłowodach ma 700 lat

2018-12-18 11:05

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 51/2018, str. II

Agnieszka Bugała
Msza św. odpustowa – uroczysta koncelebra w Ciepłowodach

Słowo „jubileusz” mówi o radości. Chcemy dobremu Bogu podziękować za tyle łask, których przez siedem wieków doświadczyli ludzie mieszkający w Ciepłowodach, gdzie od 1317 r. znajduje się kościół parafialny – mówił rozpoczynając uroczystości odpustu jubileuszowego ks. Ryszard Słowiak, proboszcz parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i dziekan dekanatu Ziębice.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

"Quo vadis" - czyli w świecie symboliki pierwszych chrześcijan


Edycja szczecińsko-kamieńska 41/2001

Agnieszka W. Łaszewicz

Kiedy przed opuszczeniem domu Aulusów Winicjusz usiłował rozmówić się z Ligią, zaintrygowało go to, co dziewczyna nakreśliła trzciną na piasku. Był to znak ryby, którego znaczenia on, wówczas jeszcze poganin, nie umiał odczytać. Nawet Petroniusz, erudyta i baczny obserwator ówczesnego życia, nie potrafił wytłumaczyć siostrzeńcowi znaczenia symbolu, którego wielkiej wagi nawet nie przeczuwał i dlatego całe zajście zbanalizował. Młody wojownik nie zdawał sobie również sprawy z tego, że wpadając w sidła miłości ziemskiej, dostaje się w sieć jeszcze jednego uczucia (zupełnie nowego w zepsutym i chylącym się ku upadkowi Rzymie), niesionego przez nową wiarę - chrześcijańską.

Greckie słowo ichthys oznacza rybę, utożsamianą, zwłaszcza przez pierwszych chrześcijan, z Chrystusem. Skąd takie zestawienie? W Nowym Testamencie Zbawiciel wykreowany został na "rybaka ludzi", często przedstawianego na łodzi lub głoszącego nauki nad brzegiem wody. Sam też niejednokrotnie, zwracając się do swych uczniów, operował wymowną metaforyką: "Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi" ( por. Mt 4,19; Mk 1,17), "Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił" ( do Szymona Piotra, rybaka z zawodu; por. Łk 5, 10). Toteż po Jego śmierci również apostołowie (w Quo vadis Piotr i Paweł z Tarsu) stali się Chrystusowymi rybakami, a neofici - rybami. W popularnej pieśni śpiewamy: "Pan kiedyś stanął nad brzegiem. Szukał ludzi gotowych pójść za Nim, by łowić serca słów Bożych prawdą". I dalej: "Swoją barkę pozostawiam na brzegu, razem z Tobą nowy zacznę dziś łów". Dodać należy, iż jest to jedna z ulubionych pieśni Jana Pawła II, następcy Piotrowego, i jest jak najbardziej adekwatną ilustracją jego misji.

Ryba to również symbol eucharystyczny. Do IX w. był wykorzystywany, podobnie jak chleb i kielich wina, przez ikonografię. Cudownie rozmnożonym chlebem i rybami nakarmił Chrystus zgromadzony na pustyni wielotysięczny tłum, co stało się projekcją Komunii św.

Symbol z szacunkiem przyjęty przez pierwszych chrześcijan stał się ich znakiem rozpoznawczym. Prosty i niewinny, potrzebny był wyznawcom wiary postrzeganej w politeistycznym, zdemoralizowanym i będącym na skraju duchowego upadku Cesarstwie Rzymskim jako znak rozpoznawczy niebezpiecznej "sekty". Ale dla ludzi, którzy go znali, był kluczem do zdobycia ich ufności, dawał poczucie przynależności do wspólnoty. Pretorianin potajemnie wyznający wiarę w Chrystusa, zbliżywszy się do Winicjusza, bezowocnie próbującego dostać się do więzienia, w którym przetrzymywana była Ligia, "pochylił się i w mgnieniu oka nakreślił na kamiennej płycie swym długim galijskim mieczem kształt ryby". Obiecał drobną pomoc, ale miał świadomość, że i on może się wkrótce znaleźć po drugiej stronie murów. "Ten żołnierz chrześcijanin byt dla niego [Winicjusza] jakby nowym świadectwem potęgi Chrystusa".

Symbolem potęgi stał się dla wierzących również krzyż, przez innych postrzegany jako miejsce śmierci haniebnej. Jednak wielu skazanych przez Nerona na zagładę w rzymskim amfiteatrze wręcz marzyło o śmierci na krzyżu, przedkładając ją nad umieranie na arenie w walce ze współwyznawcami lub w paszczach dzikich zwierząt, gdyż ta, choć powolniejsza i wstydliwa, była powtórzeniem śmierci Zbawiciela.

Sam znak krzyża łagodził ból, niwelował strach. Stał się znakiem błogosławieństwa, symbolem zbawienia i atrybutem świętych i męczenników. Szykujący się na śmierć fossor wyjawia Markowi swą ostatnią prośbę: "Chciałbym na niego [Piotra Apostoła] patrzeć w chwili śmierci i widzieć znak krzyża, bo wówczas łatwiej mi będzie umrzeć, więc jeśli wiesz, panie, gdzie on jest, to mi powiedz". Znak odpędzał zło, chronił, wyrażał oddanie się pod Bożą opiekę. Z takim też gestem rzucili się na ziemię zgromadzeni na Ostrianum wierni, których prześladowania rozpoczął Neron po podpaleniu miasta, oskarżając o to niewinnych.

Dzisiaj gest przeżegnania się ma przede wszystkim charakter publicznego wyznania wiary i niejako zastępuje symbol ryby, który funkcjonował w wymiarze niemal konspiracyjnym. Zaś zwyczaj leżenia krzyżem utrwalił się w ceremonii święceń kapłańskich i celebrze Wielkiego Piątku. Warto dodać, że chrześcijanie posługiwali się i posługują ponad czternastoma formami tego znaku.

W spopularyzowanej przez film J. Kawalerowicza powieści naszego noblisty w myślach i na ustach wyznawców pojawia się imię Baranka, czyli Zbawiciela, który został złożony w ofierze przebłagalnej za grzechy ludzkości. Jest to paralela ofiary krwi pierwszych chrześcijan, którzy zadziwili tłumy gapiów pokorą w przyjmowaniu śmierci. Mieli przekonanie, że giną na ołtarzu Rzymu - miasta zła, aby to zło i okrucieństwo zwyciężyć Bożą miłością. Dlatego niemal godzili się na przelanie swej krwi, co rozumieli jako dopełnienie ofiary, powtórzenie przymierza z Bogiem.

Wizji ofiary pierwszych męczenników towarzyszą lwy, które, wygłodniałe, wypuszczono wraz z innymi dzikimi zwierzętami na wyznawców Chrystusa, robiąc sobie z tego krwawe widowisko. Jakiż w tym jednak tkwi paradoks! Lew był w pierwszych wiekach naszej ery wyobrażeniem szatana, ale tradycja biblijna nakazywała w nim widzieć symbol Chrystusa! Cóż, jako znak heraldyczny, kojarzony z pojęciem mocy i zwycięstwa, w przenośny sposób ściśle wiąże się z epoką prześladowań i zamyka w sobie ich sens.

H. Sienkiewicz tak zakończył swą powieść: "I tak minął Nero, jak mija wicher, burza, pożar, wojna lub mór, a bazylika Piotra panuje dotąd z wyżyn watykańskich miastu i światu.

Wedle zaś dawnej bramy Kapeńskiej wznosi się dzisiaj maleńka kapliczka z zatartym nieco napisem: ´Quo vadis, Domine?´" . W tym właśnie miejscu miał rybak - apostoł zadać Panu pytanie o drogę. A Pan skierował go na powrót do Wiecznego Miasta. Tytuł i zakończenie dzieła tworzą klamrę kompozycyjną - swoistą, bo metaforycznie określającą sens ludzkiego bytowania, a właściwie ludzkiej wędrówki, która powinna być nieustannym podążaniem ku Bogu i za Nim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ponad milion pielgrzymów i turystów odwiedziło Betlejem w 2018 roku

2018-12-18 22:02

ts / Betlejem (KAI)

Burmistrz Betlejem Anton Salman zaapelował o zwiedzanie jego miasta w okresie Bożego Narodzenia. Betlejem jest bezpieczne, a jego bramy są szeroko otwarte dla każdego, zapewnił Salman na łamach biuletynu miejskiego 17 grudnia. Według tych informacji, w okresie od stycznia do listopada br. miasto narodzin Jezusa odwiedziło 1,09 mln pielgrzymów i turystów.

Margita Kotas
Dziś każdy wchodzący do świątyni musi schylić głowę w Drzwiach Pokory

Obecnie miasto przygotowuje się na protokolarny wjazd abp. Pierbattisty Pizzaballi, zwierzchnika Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy, 24 grudnia przed południem. Wieczorem abp Pizzaballa będzie sprawował Pasterkę w katolickim kościele św. Katarzyny, przylegającym do Bazyliki Narodzenia Pańskiego.

Swemu miastu burmistrz Salman życzył, aby gwiazda betlejemska, która od dwóch tysięcy lat oświetla niebo nad Betlejem, prowadziła tu na nowo miłujących pokój ludzi z całego świata i wraz z nimi niosła od dawna oczekiwany dar wolności, pokoju i zbawienia dla narodu palestyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem