Reklama

Niech Bóg Polsce błogosławi

2018-08-08 10:23

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 32/2018, str. I

Archiwum Śląskiej Policji w Będzinie
Koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył abp Thomas Wenski

Ustanowione w 1995 r. na dzień 24 lipca Święto Policji to wyjątkowa okazja do wyrażenia wdzięczności pracownikom służb mundurowych za ich ofiarną pracę na rzecz wszystkich obywateli

Z tej okazji w będzińskiej parafii pw. Świętej Trójcy uroczystej Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył przybyły z Miami na Florydzie abp Thomas Wenski, który przebywał w naszej diecezji na zaproszenie bp. Grzegorza Kaszaka. Arcybiskup odwiedza nasz kraj, bo z niego wywodzą się jego przodkowie.

W Liturgii eucharystycznej wzięli udział także pasterz diecezji sosnowieckiej bp Grzegorz Kaszak, kanclerz Kurii Sosnowieckiej i diecezjalny duszpasterz Policji ks. kan. Mariusz Karaś, proboszcz parafii ks. kan. Andrzej Stępień oraz przybyli księża. Władze Policji reprezentowali komendant główny Policji, inspektor generalny Jarosław Szymczyk, komendant wojewódzki Policji w Katowicach, nadinspektor Krzysztof Justyński oraz komendant powiatowy Policji w Będzinie, inspektor Arkadiusz Więcek wraz z delegacjami policjantów z ościennych jednostek. Nie zabrakło także policjantek i policjantów będzińskiego garnizonu oraz przedstawicieli lokalnych władz samorządowych.

Przy okazji święta, tradycyjnie już od 15 lat, będzińska Policja pamięta o tragicznie zmarłym na służbie sierż. Grzegorzu Załodze. – Tradycyjnie w tym wakacyjnym czasie gromadzimy się w będzińskiej zabytkowej, starej świątyni. Chcemy przez chwilę się zatrzymać i oczami wyobraźni dostrzec twarz tego spośród będzińskich policjantów, który na służbie oddał swoje życie. Pamięcią modlitewną otaczamy dziś tragicznie zmarłego przed laty Grzegorza Załogę. Modlimy się także za tych, którzy dziś w niełatwych czasach stoją na straży ładu i porządku. Pamięć, modlitwa i refleksja – tego nam dzisiaj bardzo potrzeba. Z jednej strony potrzeba, byśmy my, zwykli obywatele, czuli się bezpiecznie, a z drugiej strony, by Ci, którzy służą nam w policyjnych mundurach, czuli nasze wsparcie i mieli świadomość tego, że są nam potrzebni. Ewangelia mówi nam dzisiaj o odpowiedzialności. Za coś lub za kogoś jesteśmy odpowiedzialni: za dzieci, za rodziców lub współpracowników. O tym, co znaczy odpowiedzialność doskonale wiedzą funkcjonariusze Policji. Odpowiedzialności nie można zredukować tylko do tego, co zewnętrzne. To również dbałość o życie w wierze, o ducha. Tych dwóch rzeczywistości – materialnej i duchowej nie można rozdzielać. One zawsze muszą iść razem. Widzimy doskonały przykład odpowiedzialności, którą wykazuje Chrystus, kiedy spoczął na nim obowiązek nakarmienia ogromnej rzeszy ludzi zasłuchanych w Jego Słowo. On doskonale wie, co ma czynić, by zapewnić strawę także i tę materialną. Wystarcza mu pięć chlebów i dwie ryby – mówił w kazaniu ks. kan. Mariusz Karaś.

Reklama

Wspomnienie zmarłego policjanta

Pamięć o śp. sierż. Grzegorzu Załodze jest wciąż żywa i od lat kultywowana. W szeregi Policji wstąpił już jako dziewiętnastolatek, początkowo pełniąc służbę kandydacką w Oddziale Prewencji Policji KSP w Warszawie. W listopadzie 2000 r. został przyjęty do służby w Ogniwie Patrolowo-Interwencyjnym KPP w Będzinie. Pełniąc służbę w będzińskim garnizonie, dał się poznać jako policjant bardzo sumienny i zdyscyplinowany, rzetelnie i profesjonalnie wykonujący swoje obowiązki. Jego służba była wysoko oceniana i wielokrotnie wyróżniana przez przełożonych. 10 sierpnia 2003 r. Grzegorz Załoga, pełniąc służbę patrolową na terenie miasta, podjął pościg za sprawcami najścia na mieszkanie. W trakcie pościgu uciekający przestępca postrzelił śmiertelnie w głowę Grzegorza Załogę. W uznaniu bohaterskiego czynu śp. Grzegorz Załoga został pośmiertnie mianowany przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na stopień sierżanta Policji oraz odznaczony przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Krzyżem Zasługi za Dzielność. Komendant Główny Policji uhonorował policjanta wpisem do Księgi Pamięci i umieszczeniem jego nazwiska na Tablicy Pamięci Komendy Głównej Policji. W budynku Komendy Powiatowej Policji w Będzinie, z inicjatywy będzińskich policjantów, odsłonięta została tablica pamiątkowa poświęcona śp. sierżantowi Grzegorzowi Załodze. Tragiczna śmierć policjanta nie pozostała obojętna również władzom samorządowym i mieszkańcom miasta, z inicjatywy których imieniem sierż. Grzegorza Załogi nazwano jedną z ulic będzińskiego osiedla Górki Małobądzkie. Ponadto, zgodnie z wolą pracowników, Zakład Opieki Zdrowotnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Katowicach od 24 października 2003 r. nosi imię upamiętniające policjanta służącego w będzińskim garnizonie.

– Śmierć na służbie to nie jest zwyczajna śmierć. Ktoś nieustannie ryzykuje, aby nam, obywatelom żyło się lepiej i bezpieczniej. Za to dziś chcemy wam, kochani policjanci, podziękować. Miejcie świadomość wartości waszej codziennej szarej służby. Miejcie odwagę być pasterzami na wzór tego jednego – Jezusa Dobrego Pasterza. Nie zrażajcie się, kiedy się spotykacie na ulicy z tymi ewangelicznymi wilkami: z niezrozumieniem, zawiścią zazdrością i krytyką ze strony tych, którzy o pracy policyjnej nic nie wiedzą. Jako duszpasterz Policji diecezji sosnowieckiej życzę wam, aby wasza trudna służba była zawsze doceniana i godziwie nagradzana. Niech wam zawsze towarzyszy błogosławieństwo i niech was zawsze chroni orędownictwo waszego patrona, św. Michała Archanioła – mówił ks. kan. Mariusz Karaś.

Głos zabrał także abp Thomas Wenski. – Dziękuję bp. Grzegorzowi za zaproszenie mnie na tę Mszę św. Jestem bardzo dumny z mojego polskiego pochodzenia, z tego, że modlę się z odważnymi mężczyznami i kobietami polskiej Policji. To dla mnie zaszczyt. Niech Bóg Polsce błogosławi! – powiedział do zgromadzonych arcybiskup.

Na zakończenie Mszy św. słowa podziękowania wyraził wszystkim pasterz diecezji sosnowieckiej. – Jest dla nas zaszczytem przyjmować tak dostojnych gości. To chyba pierwszy raz w historii, że arcybiskup tak ważnego Kościoła, jakim jest Kościół w Miami w Stanach Zjednoczonych, mający korzenie i wywodzący się z naszej pięknej polskiej ziemi, przewodniczy tym naszym uroczystościom. Wszystkim, którzy ją przygotowali mówię: Bóg zapłać! – dziękował bp Grzegorz Kaszak.

Święto Policji w Dąbrowie Górniczej

Z okazji Święta Policji w Dąbrowie Górniczej została odprawiona uroczysta Msza św. w intencji policjantów, ich rodzin, pracowników korpusu cywilnego oraz mieszkańców Dąbrowy Górniczej i Zagłębia. Organizatorami corocznej uroczystości z okazji Święta Policji byli kapelan dąbrowskich stróżów prawa ks. kan. Andrzej Stasiak, proboszcz i kustosz sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Anielskiej oraz komendant miejski Policji w Dąbrowie Górniczej, inspektor Artur Klimek. W nabożeństwie uczestniczyli przybyli parlamentarzyści, funkcjonariusze, ich rodziny, pracownicy korpusu cywilnego dąbrowskiego garnizonu Policji oraz mieszkańcy Dąbrowy Górniczej. Uroczystą oprawę nabożeństwa zapewniła orkiestra Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Tagi:
policja

Salwador: nakaz aresztowania dla podejrzanego o morderstwo abp. Romero

2018-11-06 14:41

azr (KAI/CNA) / San Salvador

Sąd w Salwadorze wydał nakaz aresztowania jedynego podejrzanego o zabójstwo abp. Oscara Arnulfo Romero, kanonizowanego przez papieża Franciszka 14 października br. Jest nim 78-letni Álvaro Rafael Saravia, emerytowany oficer wojska.

pl.wikipedia.org
Oscar Romero

Saravia był już wcześniej przesłuchiwany w związku z podejrzeniem o zamordowanie salwadorskiego hierarchy. Jednak w 1993 r. zarzuty wobec niego zostały oddalone na mocy prawa amnestii, które zakazywało prowadzenia procesów karnych związanych z wojną domową, która trwała w latach 1972-1990.

W 2007 r., kiedy prawo amnestii zostało zniesione, wznowiono śledztwo przeciwko Saravii. Obecnie salwadorska policja oraz Interpol poszukują 78-latka oskarżonego o brutalne zabójstwo. Sędzia Rigoberto Chicas, który wznowił postępowanie, jest zdania, że zebrany materiał dowodowy wystarcza na postawienie Saravii zarzutu udziału w zabójstwie abp. Romero.

Abp Oskar Romero, który od 1977 kierował archidiecezją San Salvador, został zamordowany 24 marca 1980 przez płatnych morderców podczas odprawiania Mszy św. w kaplicy szpitala w stolicy kraju. Był obrońcą Ewangelii i praw człowieka, przeciwnikiem trwającej wówczas w Salwadorze wojny domowej. Został beatyfikowany 23 maja 2015. W marcu br. papież Franciszek zatwierdził dekret o cudzie, przypisywanym wstawiennictwu salwadorskiego męczennika: uzdrowienie kobiety, która po urodzeniu dziecka zmagała się ze śmiertelnymi powikłaniami.Od 1994 r. w rocznicę śmierci hierarchy w wielu krajach świata obchodzony jest Dzień Pamięci i Modlitwy za Współczesnych Misjonarzy - Męczenników. W 2010 r. Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych ogłosiło 24 marca Międzynarodowym Dniem Prawa do Prawdy o Ofiarach Poważnych Naruszeń Praw Człowieka. Został kanonizowany 14 października br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przygotowanie do spowiedzi

2018-02-16 08:19

Bardorf Eduard/pl.fotolia.com

Modlitwa przed spowiedzią:

Ojcze Niebieski, Ty znasz mnie do głębi – znasz każdy szczegół mego życia.
Przeznaczyłeś mnie do życia z sobą w wieczności, często o tym zapominam.
Jestem słaby, niestały, tak łatwo się wybielam, usprawiedliwiam.
Pozwó1 mi widzieć siebie tak, jak Ty mnie widzisz.
Osądzać bez wybiegów intencje, jakimi kieruję się w życiu.
Oświeć mnie, abym rozpoznał swe grzechy przeciw Tobie i przeciwko moim bliźnim.
Abym miał odwagę uznania, że źle postępuję, że potrzebuję zmiany postępowania, myślenia, nawrócenia.
Daj łaskę prawdziwego żalu i poprawy, abym doznał radości Twojego przebaczenia.
Niech Twoje miłosierdzie, Boże, uleczy moje rany, wzmocni moją wolę pełnienia Twojej woli.

Kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi?
Czy odprawiłem zadaną pokutę?
Czy wynagrodziłem Bogu i bliźniemu za wyrządzone krzywdy?
Czy podjąłem wysiłek wyzbywania się swoich wad, słabości, nałogów?

Oceniając swoje postępowanie, stańmy przed obliczem Boga i odpowiedzmy sobie na
następujące pytania:

PIERWSZE I NAJWAŻNIEJSZE PRZYKAZANIE MÓWI:

Miłuj Pana, Boga swego, całym sercem, całym duszą, całym swoim umysłem, całym sobą.

Czy modlę się rano i wieczorem? Czy była to prawdziwa rozmowa mego serca z Bogiem, czy tylko zwykła formalność?
Czy szukam u Boga rady, pomocy w cierpieniach, pokusach?
Czy zastanawiam się nad tym, jaka jest względem mnie wola Boża?
Czy w niedziele i święta uczestniczę we Mszy św. i troszczę się o to, by uczestniczyli w niej wszyscy domownicy?
Czy proponuję swym bliskim wspólną modlitwę?
Czy w niedziele nie wykonuję prac niekoniecznych?
Czy wyznaję otwarcie swoją wiarę przez udział w niedzielnych Mszach św., w procesjach publicznych i wówczas, kiedy mnie o to pytają?
Czy wspieram materialnie działalność parafii? Czy interesuję się jej potrzebami?
Czy nie uchylam się od udziału w pracach na jej rzecz?
Czy w miarę swoich możliwości biorę udział w działalności grup modlitewnych, grup troszczących się o katechizację dzieci i młodzieży?
Czy wspomagam dzieła dobroczynne na rzecz ubogich, ludzi znajdujących się w trudnych okolicznościach?
Czy staram się poznać naukę Kościoła przez lekturę stosownych książek, uczestniczenie w rekolekcjach, udział w spotkaniach grup formacyjnych?
Czy zachęcam do tego swoich bliskich, swoje dzieci?
Czy odrzucam horoskopy, karty do tarota, wróżbiarstwo, magię, treści głoszone przez
wysłanników sekt i czuwam, by moi bliscy nie dali się w nie uwikłać?
Czy czytam systematycznie katolicką prasę, słucham katolickich rozgłośni radiowych,
oglądam katolickie programy telewizyjne?
Czy oponuję, kiedy bluźni się Bogu, niesłusznie krytykuje Kościół?

DRUGIE Z NAJWAŻNIEJSZYCH PRZYKAZAŃ MÓWI:

Miłuj bliźniego jak siebie samego.

Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem (por. J 13,34).
Kto mówi, że miłuje Boga, a bliźniego ma w nienawiści, jest kłamcą (por. 1 J 4, 20).

Czy szanuję rodziców?
Czy nie wyrządzam im przykrości, nie lekceważę, czy troszczę się o ich potrzeby?
Czy się za nich modlę?
Czy nie daję dzieciom złego przykładu (klątwy, pijaństwo, nieprzyzwoite żarty, stosowanie przemocy, spędzanie zbyt dużo czasu przed telewizorem)?
Czy troszczę się o wychowanie dzieci w poszanowaniu godności własnej i innych?
Czy wiem, jakie filmy oglądają? Jakie czytają czasopisma, książki? Z kim przebywają?
Co robią z otrzymanymi pieniędzmi? Gdzie spędzają wolny czas? Czy nie pobłażam ich moralnym przewinieniom (lenistwu, samolubstwu, lekceważeniu bliźnich, przemocy, kradzieży, pijaństwu)?
Czy interesuję się zachowaniem dzieci w szkole, wymagam od nich szacunku dla nauczycieli, odrobienia zadanych lekcji?
Czy nie wtrącam się zbytnio w życie rodzinne dorosłych dzieci, wzniecając konflikty?
Czy żyję w zgodzie z rodzeństwem, krewnymi i kolegami w szkole, w pracy?
Czy traktuję życzliwie sąsiadów, współpracowników? Czy nie żywię do nich pretensji, urazów? Czy nie zazdroszczę im sukcesów, nie mszczę się, nie wzniecam nieporozumień?
Czy solidnie wypełniam swoje obowiązki w pracy?
Czy nie zatrzymuję lub nie pomniejszam słusznego wynagrodzenia za pracę?
Czy nie szkodzę swojemu zdrowiu przez picie alkoholu, palenie?
Czy nie trwonię pieniędzy na hazard (gry w karty, loterie)?
Czy nie prowadziłem samochodu po wypiciu alkoholu lub z nadmierną szybkością?
Czy nie używałem narkotyków lub nie dostarczałem ich innym?
Czy kogoś nie uderzyłem, nie pobiłem?
Czy unikam złego towarzystwa?
Czy nie byłem powodem rozbicia własnej lub innej rodziny?
Czy jestem czysty w myślach, pragnieniach?
Czy nie oglądam filmów pornograficznych, czy nie kupuję takich czasopism?
Czy nie lubuję się w nieprzyzwoitych rozmowach, żartach?
Czy nie dopuściłem się z kimś nieprzyzwoitych czynów?
Czy nie zdradziłem współmałżonka?
Czy szanowałem poczęte życie?
Czy nie dokonałem aborcji lub nie namawiałem do niej?
Czy nie przywłaszczyłem sobie cudzej rzeczy, mienia publicznego, czy go bezmyślnie
nie niszczyłem?
Czy nie dałem się skusić łapówką?
Czy oddałem długi, pożyczki?
Czy nie jestem chciwy, pyszałkowaty? Czy nie wynoszę się nad innych?
Czy nie chce zawsze postawić na swoim, skupić uwagi tylko na sobie?
Czy umiem przebaczyć, być wyrozumiałym, cierpliwym, ustępliwym, usłużnym?
Czy pomagam w codziennych pracach domowych?
Czy nie uchylam się od odpowiedzialności za życie wspólnoty lokalnej, narodowej?
Czy nie głosowałem na ugrupowania lub ludzi mających programy niezgodne z nauką katolicką?
Czy zachowuję umiarkowanie w jedzeniu?
Czy nie kupuję zbyt kosztownych lub niekoniecznych rzeczy?
Czy nie odmawiam wsparcia ludziom wyciągającym do mnie rękę po pomoc?
Czy pomagam innym, zwłaszcza swoim krewnym?
Czy, na miarę swych możliwości, wspieram potrzebujących, zwłaszcza osoby starsze, wdowy, sieroty, rodziny wielodzietne, bezdomnych, chorych, potrzebujących leczenia, ofiary kataklizmów?
Czy pamiętam, że kubek wody podany bliźniemu jest pomocą samemu spragnionemu Jezusowi?
Czy nie kłamałem i czy z tego nie wynikła jakaś szkoda?
Czy nie mówiłem źle o innych, nie oczerniałem ich, nie rzucałem podejrzeń?
Czy nie zazdrościłem innym powodzenia?
Czy dotrzymuję obietnic?
Czy miałem odwagę bronienia prawdy?
Czy prostowałem krzywdzące opinie o innych?
Czy nie powtarzałem niesprawdzonych plotek?
Czy w piątki zachowywałem wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych?
Czy w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywałem post ścisły?
Czy jest we mnie prawdziwa chęć przemiany życia, czy tylko uzyskania rozgrzeszenia?
Jaka jest moja wada główna?

AKT ŻALU

Boże, mój Ojcze, żałuję za me złości jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie grzesznemu, całym sercem skruszonemu.
Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, boś Ty Dobro Nieskończone.

SPOWIEDŹ

Spowiedź rozpoczynamy znakiem krzyża i słowami:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Ostatni raz byłem u spowiedzi...
Nałożona pokutę odprawiłem.
Obraziłem Pana Boga następującymi grzechami:
Po wymienieniu grzechów mówimy:
Więcej grzechów nie pamiętam.
Za wszystkie serdecznie żałuję.
Proszę o pokutę i rozgrzeszenie.
Czekamy na wypowiedzenie nad nami słów rozgrzeszenia przez kapłana, modląc się np. słowami:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu... lub: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną.

Modlitwa papieża Klemensa XI

Wierzę w Ciebie, Panie, lecz wzmocnij moją wiarę,
Ufam Tobie, ale wspomóż moją nadzieję,
Miłuję Ciebie, lecz uczyń moją miłość bardziej gorącą.
Żałuję za moje grzechy, ale spraw, bym żałował doskonalej.
Uwielbiam Ciebie jako Stwórcę wszechrzeczy.
Napełnij mnie swoją mądrością. Otocz swoją dobrocią
Chroń swoją potegą. Ofiaruję Ci moje myśli,
aby trwały przy Tobie; moje słowa i uczynki,
aby były zgodne z Twoją wolą; i całe moje postępowanie,
aby było życiem wyłącznie dla Ciebie.
Chcę tego, czego Ty chcesz. Chcę, jak Ty chcesz i jak długo chcesz.
Proszę Cię, Panie, abyś oświetlił mój rozum,
pobudził moją wolę, oczyścił intencje, uświęcił serce.
Daj mi, Dobry Boże, miłość ku Tobie i wstręt do moich wad,
szczerą troskę o bliźnich i pogardę tego,
co sprowadza na świat zło.
Pomóż mi zwyciężyć pożądliwości – umartwieniem,
skąpstwo – jałmużną,
gniewliwość – łagodnością,
a lenistwo – pracowitością.
Spraw, bym był skupiony w modlitwie,
wstrzemięźliwy przy posiłkach, dokładny w pracy,
wytrwały w podejmowanych działaniach.
Naucz mnie, jak małe jest to, co ziemskie,
jak wielkie to, co Boskie.
Jak przemijające, co doczesne, jak nieskończone, co wieczne.
Proszę o to przez Chrystusa, mojego Pana. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Franciszek: Boże Narodzenie, to przyjęcie niespodzianek Boga

2018-12-19 10:48

tlum. st (KAI) / Watykan

„Przeżywać Boże Narodzenie to dać się wstrząsnąć Jego zaskakującą nowością” – powiedział papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. W swojej katechezie Ojciec Święty nawiązał do zbliżających się Świąt. Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało dzisiaj 5 tys. wiernych.

Ks. Paweł Borowski
Oby podczas łamania się opłatkiem dokonał się w nas cud Nocy Wigilijnej

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Za sześć dni będzie Boże Narodzenie. Drzewa, dekoracje i światła wszędzie przypominają, że również w tym roku będą Święta. Machina reklamowa zaprasza, by obdarować siebie coraz nowymi prezentami, aby nawzajem się zaskoczyć. Ale czy takie Święta podobają się Bogu? Jakich Świąt chciałby On, jakich prezentów i niespodzianek?

Spójrzmy na pierwsze Boże Narodzenie w dziejach, aby odkryć gusty Boga. Tamto Boże Narodzenie było pełne niespodzianek. Zaczyna się od Maryi, która była oblubienicą Józefa: przyszedł anioł i przemienił jej życie. Z dziewicy stanie się matką. Podobnie z Józefem, powołanym do bycia ojcem dziecka, chociaż go nie zrodził. Syn, który – i tu ma miejsce niespodzianka - przybywa w najmniej wskazanym momencie, to znaczy, gdy Maryja i Józef byli narzeczonymi i zgodnie z Prawem nie mogli zamieszkać razem. W obliczu skandalu, zdrowy rozsądek tamtych czasów zachęcał Józefa do oddalenia Maryi i uratowania swego dobrego imienia, ale on, chociaż miał do tego prawo zaskakiwał: aby nie oczerniać Maryi myślał, by ją oddalić potajemnie, kosztem utraty swej reputacji. Potem kolejna niespodzianka: Bóg we śnie zmienia mu plany i prosi, by zabrał ze sobą Maryję. Po narodzinach Jezusa, kiedy miał swoje plany dotyczące rodziny, ponownie we śnie powiedziano mu, by wstał i udał się do Egiptu. Krótko mówiąc, Boże Narodzenie przynosi nieoczekiwane zmiany życiowe. Jeśli zatem chcemy przeżyć Boże Narodzenie, to musimy otworzyć serce i być gotowi na niespodzianki, czyli na nieoczekiwaną przemianę życia.

Ale oto w noc Bożego Narodzenia przychodzi największa niespodzianka: Najwyższy to małe dziecko. Słowo Boże jest niemowlęciem, co dosłownie oznacza „niezdolnym do mówienia”. Słowo Boże staje się niezdolne do mówienia. Na powitanie Zbawiciela nie przybywają przedstawiciele ówczesnych władz, danego miejsca czy ambasadorowie, - nie, ale prości pasterze, którzy zaskoczeni przez aniołów podczas nocnej pracy, pędzą niezwłocznie. Kto by się tego spodziewał? Boże Narodzenie oznacza świętowanie tego, co się nigdy nie wydarzyło u Boga, czy lepiej Boga, który nigdy się takim nie objawił, obalającego naszą logikę i nasze oczekiwania.

Zatem obchodzenie Bożego Narodzenia to przyjęcie na ziemi niespodzianek Nieba. Nie można żyć „przyziemnie”, kiedy Niebo przyniosło na świat swoje nowości. Boże Narodzenie rozpoczyna nową erę, w której życia się nie programuje, ale się daje; gdzie już nie żyje się dla siebie, według własnych upodobań, ale dla Boga; i z Bogiem, ponieważ od Bożego Narodzenia Bóg jest Bogiem-z-nami. Przeżywać Boże Narodzenie to dać się wstrząsnąć Jego zaskakującą nowością. Narodziny Jezusa nie zapewniają uspokajającego ciepła w kominku, ale boski dreszcz, który wstrząsa historią. Boże Narodzenie to zemsta pokory na arogancji, prostoty na obfitości, milczenia na zgiełku, modlitwy na „moim czasie”, Boga, na moim „ja”.

Obchodzić Boże Narodzenie, to czynić tak, jak Jezus, który przyszedł dla nas potrzebujących, to zstąpić ku tym, którzy nas potrzebują. To czynić tak, jak Maryja: zaufać, posłuszni Bogu, nawet nie rozumiejąc tego, co On uczyni. To uczynić jak Józef: powstać, aby wypełnić to, czego chce Bóg, nawet jeśli nie jest to zgodne z naszymi planami. Św. Józef jest zdumiewający: w Ewangelii nigdy nie zabiera głosu, a Pan mówi do niego w milczeniu, we śnie. Boże Narodzenie to przedkładać cichy głos Boga nad wrzawę konsumpcjonizmu. Jeśli będziemy umieli milczeć w obliczu żłóbka, to Boże Narodzenie będzie dla nas zaskoczeniem, a nie czymś, co już widzieliśmy. Stanąć w milczeniu przed żłóbkiem – to właśnie jest zachęta na Boże Narodzenie. Poświęć nieco czas, idź przed żłóbek, zatrzymaj się w milczeniu, a usłyszysz i zobaczysz niespodzianki.

Niestety można jednak pomylić święta i przedkładać nad nowości Nieba zwyczajne rzeczy ziemi. Jeśli Święta Bożego Narodzenia pozostają jedynie miłym świętem tradycyjnym, gdzie w centrum będziemy my sami, a nie On, to będzie zmarnowana okazja. Proszę was, nie zeświecczajmy Bożego Narodzenia! Nie zapominajmy o Tym, którego świętujemy, jak wtedy, kiedy „przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli”. (J 1,11). Od pierwszej Ewangelii Adwentu Pan nas ostrzegł, prosząc, abyśmy nie obciążali naszych serc przez „obżarstwo” i „troski codziennego życia” (Łk 21,34). W tych dniach zagrażają nam one być może, jak nigdy podczas roku. Ale w ten sposób czynimy coś przeciwnego od tego, czego chce Jezus. Winimy wiele rzeczy, które wypełniają dni, świat, który szybko biegnie. A jednak Jezus nie obwiniał świata, wymagał od nas, abyśmy nie dali się wciągnąć, abyśmy czuwali i modlili w każdym czasie (por. w. 36).

Zatem Święta Bożego Narodzenia będą wówczas, jeśli podobnie jak Józef, uczynimy miejsce na milczenie; jeśli, podobnie jak Maryja, powiemy Bogu „Oto jestem”; jeśli, podobnie jak Jezus, będziemy blisko tych, którzy są samotni; jeśli, tak jak pasterze, opuścimy nasze zagrody, aby być z Jezusem. Boże Narodzenie będzie wówczas, jeśli znajdziemy światło w ubogiej grocie Betlejem. Nie będzie to Boże Narodzenie, jeśli będziemy szukali lśniących blasków świata, jeśli napełnimy się prezentami, obiadami i wieczerzami, ale nie pomożemy przynajmniej jednemu biedakowi, który przypomina Boga, ponieważ Bóg w Boże Narodzenie przyszedł ubogi.

Drodzy bracia i siostry, życzę wam dobrego Bożego Narodzenia, bogatego w niespodzianki Jezusa! Mogą wydawać się niespodziankami uciążliwymi, ale takie są gusty Boga, a jeśli je sobie przyswoimy to uczynimy samym sobie wspaniałą niespodziankę. Każdy z nas ma ukrytą w sercu zdolność zadziwienia się. Pozwólmy w to Boże Narodzenie zadziwić się Jezusowi. Dziękuję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem