Reklama

Idą ku Jasnej Górze

2018-08-08 10:23

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 32/2018, str. IV

Ks. Adam Stachowicz
Biskup Ordynariusz przed katedrą osobiście witał się z wieloma pielgrzymami

Tradycyjnie od 4 sierpnia wszystkie kolumny Pieszej Pielgrzymki z diecezji sandomierskiej na Jasną Górę już są w drodze. Hasłem przewodnim są słowa: „Wielbi dusza moja Pana”

Dzień przed wyruszeniem pierwszej kolumny w Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu odbyła się narada poświęcona tegorocznej pielgrzymce do Częstochowy. – Obok bp. Krzysztofa Nitkiewicza wzięli w niej udział: koordynator pielgrzymki i jednocześnie kierownik Kolumny Janowskiej – ks. Grzegorz Polak, kierownik Kolumny Sandomierskiej – ks. Marcin Grzyb, kierownik Kolumny Stalowowolskiej – ks. Dominik Bucki i ks. Mariusz Wasil – kierownik Kolumny Ostrowieckiej. Tegoroczna pielgrzymka nawiązuje do obchodzonego jubileuszu 200-lecia utworzenia Diecezji Sandomierskiej. Kolumny będą niosły w związku z tym okolicznościowe bilbordy, natomiast tematyka głoszonych konferencji ma dotyczyć historii Kościoła sandomierskiego – informują organizatorzy spotkania.

Janów rusza jako pierwszy

Piesze pielgrzymowanie z diecezji zostało zainicjowane, gdy jako pierwsi ruszyli, już po raz 36., pątnicy z Janowa Lubelskiego. Pielgrzymi 2 sierpnia zostali tradycyjnie wyprowadzeni przez mieszkańców miasta do pierwszego postoju kolumny. Tam pątnicy rozstali się z bliskimi i z modlitwą oraz pieśnią na ustach ruszyli w stronę sanktuarium na Jasnej Górze.

– Motywem tegorocznego pielgrzymowania są słowa: „Wielbi dusza moja Pana”. Nasze pielgrzymowanie jest uwielbieniem Boga za 200-lat istnienia diecezji, jak również uwielbieniem za wszystkie doświadczenia Bożej łaski. Z radością wyruszamy w jedenastodniową pielgrzymkę, niosąc Boga i Jego błogosławieństwo przez ulice naszej Ojczyzny oraz ciesząc się z jej 100-letniej wolności – zaznacza ks. Grzegorz Polak, kierownik Kolumny Janowskiej.

Reklama

Pielgrzymowanie rozpoczęło się od Mszy św. na placu maryjnym przy sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i Różańcowej. Przewodniczył jej i homilię wygłosił ks. Jacek Beksiński, proboszcz parafii św. Jadwigi w Janowie Lubelskim. W homilii nawiązał do obchodzonego w tym dniu pierwszego czwartku miesiąca.

– Wieczernik był miejscem, gdzie Pan Jezus ustanowił sakrament Eucharystii i kapłaństwa. Stał się także miejscem ustanowienia sakramentu pokuty oraz zesłania Ducha Świętego. Wyjście pielgrzymki w czwartek rozpoczynacie Mszą św., wezwani jesteście do posłuszeństwa prezbiterom, a czas pielgrzymki jest okazją do skorzystania z sakramentu pokuty oraz poddaniem się działaniu Ducha Świętego – zaznaczał kaznodzieja oraz dodał: – Obecnie przeżywamy rok pod hasłem: „Napełnieni Duchem Świętym”. Ducha Świętego trzeba poznać, pokochać i uwielbiać. Niech owoce Ducha Świętego: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie, o których uczy św. Paweł w Liście do Galatów, będą programem dla każdego z was – podkreślał ks. Jacek. Zwracając się do pielgrzymów, mówił: – Wzorem dla was jest Maryja, która pierwsza przyjęła słowo Boże. Nosiła w sobie prawdziwego Syna Bożego, a napełniona Duchem Świętym udała się w pielgrzymce do Elżbiety – puentował. Przed wyruszeniem pielgrzymki ks. Beksiński poświecił nowy krzyż, który pątnicy wzięli na szlak.

Już idą wszyscy

W katedrze sandomierskiej spotkali się uczestnicy pielgrzymowania z Janowa Lubelskiego i Sandomierza. Mszy św. 4 sierpnia przewodniczył i homilię wygłosił bp Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię koncelebrowali opiekunowie duchowi pielgrzymki. Oprócz pątników w Eucharystii uczestniczyli znajomi i rodziny pielgrzymów oraz ci, którzy wcześniej pielgrzymowali, a w tym roku nie mogą iść. Po zakończonej Eucharystii Biskup Ordynariusz wprowadził grupy na pątniczy szlak.

Tego samego dnia Mszą św. w bazylice konkatedralnej w Stalowej Woli rozpoczęło się pielgrzymowanie, które zainicjował bp Edward Frankowski, prosząc o szczęśliwą i bezpieczną drogę dla pielgrzymów. Natomiast kolumna ostrowiecka wyruszyła z kościołów św. Michała Archanioła oraz z NMP Saletyńskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim po porannej Eucharystii sprawowanej przez kapłanów pątników.

Słowo pasterskie

Bp Krzysztof Nitkiewicz w homilii, którą do pielgrzymów wygłosił w katedrze sandomierskiej, wyraził podziw dla podejmujących trud kilkudniowego wędrowania. Przyznał się jednocześnie, że taka decyzja jest trudna i tylko niewielu potrafi ją podjąć. – Mamy inne, priorytetowe obowiązki, których nie potrafimy lub nie możemy komuś delegować. Jesteśmy wygodni, przyzwyczajeni do pewnego komfortu, potrzebujemy tysięcy różnych rzeczy. Idąc w pielgrzymce, bylibyśmy ich z pewnością pozbawieni. Boimy się, że fizycznie i psychicznie nie damy rady. Te usprawiedliwienia można by jeszcze długo mnożyć. One mają swoje podstawy i powinny być brane pod uwagę. Niejednokrotnie wynikają niestety z naszej małej wiary i z egoistycznego spojrzenia na życie. Te same powody powstrzymują nas od czynienia dobra, a przede wszystkim hamują nasz duchowy wzrost, przeszkadzają w lepszym poznaniu siebie i innych. Tymczasem – „Bojowaniem jest żywot człowieka na ziemi” (Hi 7,1). Jest bojowaniem, walką, żeby prawdziwie i w pełni żyć. Ta walka stanowi coś w rodzaju świętego obrzędu mającego zaprowadzić nowy, doskonalszy porządek w naszym sercu i w naszej głowie. Starożytni Rzymianie usprawiedliwiali w ten sposób nawet toczone przez siebie wojny. Nie będziemy posuwali się aż tak daleko, jednak nie możemy chodzić zawsze na skróty, uciekać od wysiłku i ryzyka. Niech ta pielgrzymka będzie dla was drodzy pątnicy taką właśnie batalią o piękniejsze człowieczeństwo na podobieństwo Chrystusa i Jego Matki. Oby nie stała się jedynie epizodem, wzlotem, osiągnięciem jakiegoś pułapu, a potem przez rok będziecie obniżali loty. Dzisiaj wyruszacie w drogę nie tylko dla siebie, ale dla całej naszej diecezji. Zawsze żyjcie i postępujcie w ten sposób. Zawsze bądźcie tak samo pełni zapału i gotowi do poświęcenia. „Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mk 13,13). To są moje życzenia, które kieruje do kapłanów, sióstr zakonnych i świeckich. Do tych życzeń dołączam obietnicę, że będę was odwiedzał na trasie i wspierał, jak tylko się da. Mam jednak prośbę, abyście do waszych pielgrzymkowych postanowień oraz intencji dodali modlitwę o powołania do Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Bardzo ich potrzebujemy! A może właśnie udział w pielgrzymce pomoże komuś podjąć decyzję o wejściu na drogę prowadzącą do kapłaństwa. Prośmy Boga w tej intencji. Stwórzmy koalicję sióstr i braci, koalicję miłości. Od niej zależą losy naszego Kościoła sandomierskiego w roku jubileuszu jego 200-lecia, a także losy Polski i świata – mówił Biskup Ordynariusz.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Jasna Góra: czuwanie archidiecezji częstochowskiej w intencji Synodu

2018-10-12 09:38

ks. mf / Częstochowa (KAI)

- Maryjo, Opiekunko Jezusa i całej Jego młodości! Cały Kościół zatrzymuje się. żeby z niepokojem powiedzieć: „Zgubiliśmy bardzo wielu młodych ludzi. Bardzo wielu z nich nie przyciągamy do Kościoła” – mówił bp Andrzej Przybylski 11 października w rozważaniu podczas Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Tą wieczorną modlitwą rozpoczęło się nocne czuwanie archidiecezji częstochowskiej w intencji Zgromadzenia Synodu Biskupów w Rzymie nt. młodzieży.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W czuwaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo metropolita częstochowski, abp senior Stanisław Nowak, klerycy i przełożeni Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Sosnowieckiej, młodzież z ruchów katolickich archidiecezji oraz wierni z archidiecezji częstochowskiej i diecezji sosnowieckiej.

-Pomóż nam, Maryjo, znaleźć młodych– modlił się bp Andrzej Przybylski i wskazał, że trzeba szukać młodych, jak Maryja szukała Jezusa. Szukać ich w ich świecie. - Szczególny testament zostawił nam św. Jan Paweł II kiedy powiedział „szukałem Was” – kontynuował bp Przybylski.

- Miłości do Boga nie da się narzucić. Miłości do Boga można nauczyć kochając. Diabeł tworzy fałszywą miłość prowadzącą do samotności i depresji – podkreślił bp Przybylski i prosił Maryję, by drogi Kościoła i drogi młodych już nigdy się nie rozeszły.

Po Apelu Jasnogórskim w konferencji duchowej abp Wacław Depo metropolita częstochowski cytował św. Jana Pawła II: „Trzeba na nowo i z wielkim staraniem rozważać naturę i zadanie Kościoła, jego sposób istnienia i działania, nie tylko po to, by coraz lepiej urzeczywistniać żywotną wspólnotę w Chrystusie tych wszystkich, którzy w Niego wierzą i Mu ufają, ale i po to, by urzeczywistniać coraz szersze i ściślejsze zjednoczenie całej rodziny ludzkiej”.

- To jest nasze zadanie – dodał abp Depo i wskazał, że „trzeba patrzeć na Chrystusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala”. - Patrzeć na Jezusa i słuchać Jezusa. Spojrzenie na Chrystusa jest warunkiem rozwoju Kościoła. Kłopotem jest, gdy wzrok gdzieś umyka i obiektem kontemplacji staje się coś innego lub ktoś – kontynuował arcybiskup.

Po konferencji czuwanie modlitewne poprowadziło Duszpasterstwo Młodzieży Archidiecezji Częstochowskiej oraz Diecezji Sosnowieckiej.

Czuwanie zakończyło się modlitwą różańcową, którą poprowadzili klerycy WSD Archidiecezji Częstochowskiej i Diecezji Sosnowieckiej oraz Mszą św. o północy pod przewodnictwem bp. Andrzeja Przybylskiego.

Organizatorem czuwania był Referat Duszpasterstwa Młodzieżowego i Akademickiego Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Opłakać stratę dziecka

2018-10-03 08:06

Ewa Oset
Edycja częstochowska 40/2018, str. IV

Pustka boli. Znają ten ból ci, którzy stracili swoje dziecko przez poronienie, aborcję lub śmierć po urodzeniu. Ból skrywany przez lata w zakamarkach duszy i powracający z coraz większą siłą. Trzeba go leczyć – opłakać stratę dziecka, nadać mu imię, prosić o wybaczenie, a przede wszystkim rozpocząć proces wybaczania sobie. Jest na to czas i miejsce. To Dzień Dziecka Utraconego, który w całej Polsce i w archidiecezji częstochowskiej obchodzimy 15 października.

Oddać swój ból Bogu

Dzień Dziecka Utraconego po raz pierwszy w naszej archidiecezji został zorganizowany w 2012 r. w Wieluniu. Po roku dołączyła do niego Częstochowa, a potem Radomsko i Zawiercie. – Chęć zorganizowania tego dnia narodziła się z potrzeby naszego serca. Osobiście jesteśmy rodzicami po stracie, niestety, również takimi, których dzieci nie mają grobów – mówi organizatorka tego przedsięwzięcia w naszej archidiecezji Ewa Słuszniak. – Dla nas Dzień Dziecka Utraconego jest czasem, kiedy wspominamy nasze dzieci, które odeszły przed narodzeniem, modlimy się i chcemy wspierać rodziców, którzy tak jak my doświadczyli straty dziecka, a nie mają przestrzeni ani miejsca, gdzie mogą swoje dzieci opłakać, pożegnać, oddać swój ból Bogu i rozpocząć czas uzdrawiania i przebaczenia. W organizację tego dnia zaangażowane są nasze rodziny, również nasze żyjące dzieci. Uczestniczymy razem, to jest nasz dzień – podkreśla.

Niewidzialny Klasztor Jana Pawła II

Kiedy się odda swoje cierpienie Bogu, często pojawia się chęć niesienia pomocy innym. Tak było w przypadku pomysłodawczyni Anny Dziuby-Marzec, która powiedziała nam, jak to wszystko się zaczęło. – W marcu 2012 r. przyjęłam Szkaplerz Karmelitański i jeszcze w tym samym miesiącu po kilku latach starań poczęło się nasze dziecko – wspomina.

– W planach mieliśmy wyjazd do Lourdes, Fatimy, La Salette i pojawiły się wątpliwości, czy powinniśmy jechać. Pomyśleliśmy, że skoro Pan Bóg dał nam środki na realizację planów, to był to dla nas czytelny znak, że jedziemy. Wszędzie zawierzaliśmy nasze dziecko Matce Bożej. Fatima była miejscem szczególnym, gdyż byliśmy tam w pierwszą sobotę maja i tego dnia był tam obchodzony Dzień Matki. Szczęśliwi wróciliśmy do domu i cieszyliśmy się, że nasze Maleństwo rośnie pod moim sercem. Tak było do 16 lipca – dnia poświęconego Matce Bożej z Góry Karmel. Po porannej Mszy św. poszłam do lekarza i okazało się, że serce naszego dziecka nie bije. Szpital, poród, łzy, ale jednocześnie jakaś siła. Jedna z sióstr boromeuszek powiedziała mi o oddaniu dziecka do Niewidzialnego Klasztoru Jana Pawła II. Miałam świadomość, że w takiej sytuacji jest wiele małżeństw, wielu doznaje niezrozumienia otoczenia i w tym bólu są osamotnieni. Z potrzeby serca, ale myślę, że przede wszystkim zadziałał z Nieba Jan Paweł II – kontynuuje pani Anna, i dodaje: – Zrodziła się wtedy myśl o zorganizowaniu Dnia Dziecka Utraconego w Wieluniu. Od tego czasu rodzice, rodzeństwo, dziadkowie i znajomi każdego roku 15 października gromadzą się na wspólnym Różańcu, Eucharystii, Adoracji – mówi pani Anna, zachęcając wszystkich, którzy utracili swoje dziecko, do udziału w tym Dniu.

Żałobę trzeba przeżyć

Ktoś powie: po co taki Dzień, po co rozgrzebywać rany, wracać do tych traumatycznych wydarzeń?– Idea Dnia Dziecka Utraconego jest związana z potrzebą zmiany sposobu postrzegania przez społeczeństwo problemów, z jakimi borykają się rodzice po stracie dziecka – mówią organizatorzy. – W Polsce wciąż nie ma społecznego przyzwolenia na przeżywanie przez rodziców żałoby po wczesnej utracie dziecka, szczególnie w okresie prenatalnym. Strata dziecka w wyniku: poronienia, wczesnego porodu i śmierci tuż po narodzeniu jest traumatycznym przeżyciem dla rodziców. Dlatego to wydarzenie jest szczególne dla tysięcy kobiet i mężczyzn, którzy doświadczyli straty dziecka i czasem poświęconym pamięci i modlitwie za zmarłe dzieci i ich rodziców. W wielu kościołach sprawowane są Eucharystie, odbywają się także zbiorowe pochówki. I my chcemy włączyć się w tę szczególną inicjatywę poprzez zorganizowanie Dnia Dziecka Utraconego w trzech miastach naszej diecezji – zaznaczają organizatorzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezentacja szaty św. Jana Pawła II z obchodów Wielkiego Jubileuszu 2000

2018-10-15 16:59

aa, awo, lk / Warszawa (KAI)

Ozdobna, kunsztownie wykonana szata liturgiczna, którą Jan Paweł II miał na sobie podczas inauguracji obchodów Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 w Rzymie została zaprezentowana w poniedziałek w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

Magdalena Kowalewska
Prezentacja szaty Jana Pawła II

Podczas prezentacji szaty kard. Kazimierz Nycz stwierdził, że jest to moment bardzo wzruszający, zważywszy na bieżące dni, związane z 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

- W tej samej kapie otwierał pod koniec 1999 r. Drzwi Roku Jubileuszowego, a był to rok wyjątkowy, ogłoszony z okazji drugiego millennium chrześcijaństwa. W tej kapie papież wprowadzał nas w trzecie tysiąclecie - powiedział metropolita warszawski, nawiązując do słów kard. Stefana Wyszyńskiego, który na początku pontyfikatu papieża Polaka zapowiadał, że wprowadzi on Kościół w trzecie tysiąclecie.

- Wtedy, gdy wypowiadał te słowa, do trzeciego tysiąclecia był jeszcze kawałek czasu. To było proroctwo, które się spełniło i wypełniło - dodał metropolita warszawski, prosząc, by pamiętać nie tylko o Drzwiach Świętych, ale o "wszystkich drzwiach i bramach, które swoim pontyfikatem otworzył święty papież Jan Paweł II".

Prezentacji oryginału kapy dokonał Roberto Salvagnin z pracowni Atelier X Regio z Wenecji, która wykonała szatę.

Opis powstania kapy jest bardzo prosty - mówił Roberto Salvagnin. - Dostaliśmy zamówienie od ks. prałata Mariniego, który był ceremoniarzem papieskim. Dostaliśmy wtedy zamówienie na wszystkie liturgie Roku Świętego, w tym na liturgie rozpoczęcia i zamknięcia tego Roku. Kapa miała nie być biała, miała być współczesna, gdyż służyła wprowadzeniu Kościoła w trzecie tysiąclecie. Myśleliśmy o prostym i łatwym do rozpoznania symbolu. Pomyśleliśmty zatem o symbolu bramy, który został powtórzony wielokrotnie. Kolory są typowo chrystologiczne: złoto, czerwień i błękit - opisywał szatę jej współtwórca.

- Ten depozyt to wielki dar dla Muzeum. Mam nadzieję, że będzie nam służył długo. Mamy również w planach pozyskanie kompletu szat z tej pracowni, która ubierała papieża przez dziesięć lat. Stojąc przy tym artefakcie, będziemy się wsłuchiwać w to, jak papież przez cały pontyfikat wprowadzał Kościół w trzecie tysiąclecie i co mówił do nas, Polaków - powiedział Marcin Adamczewski, dyrektor Muzeum prymasa Wyszyńskiego i Jana Pawła II w Warszawie.

Zaprezentowana w Domu Arcybiskupów Warszawskich papieska kapa to pod wieloma względami unikatowy projekt artystyczny. Szata jest doskonale zaprojektowana z uwzględnieniem zasad obowiązujących przy tworzeniu strojów liturgicznych, lecz przy jej wykonaniu wykorzystano niepowtarzalny materiał, który mimo imponujących rozmiarów kapy, zapewnia lekkość i zachwyca pod względem estetycznym. Jest to tkanina, przy której powstaniu wykorzystano najnowsze pomysły technologiczne, współcześnie stosowana w przemyśle kosmicznym.

Całość została ręcznie wykonana na specjalne zamówienie we włoskiej pracowni Atelier X Regio z Wenecji, które projektuje i szyje szaty liturgiczne dla hierarchów Kościoła. Przez kilkanaście ostatnich lat pontyfikatu ubierało Jana Pawła II. W atelier pracują nie tylko projektanci i krawcy, ale również teologowie. Każdy symbol umieszczony na szatach liturgicznych ma więc głęboką wymowę liturgiczną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem