Reklama

100 modlitw za Polskę

Cud nad Bugiem

2018-08-08 10:23

Monika Kanabrodzka
Edycja podlaska 32/2018, str. IV

www.ciekawepodlasie.pl
Żołnierze przy obelisku na Górze Zamkowej odsłoniętym 11 listopada 1928 r. w 10. rocznicę odzyskania niepodległości

Jadąc z Mazowsza w kierunku Podlasia, niezależnie od wybranej trasy, trafimy na miejsca upamiętniające bohaterskie walki Polaków z sowieckim najeźdźcą. Przydrożne krzyże, pomniki, cmentarze, pojedyncze mogiły przeniosą nas w historyczną podróż do czasów wojny polsko-bolszewickiej z 1920 r. Wschodni nieprzyjaciel za wszelką cenę pragnął stłumić sen o wolnej Ojczyźnie. Bezskutecznie

Pod parasolem opieki

Bitwa Warszawska stoczona w dniach 13-25 sierpnia 1920 r. w czasie wojny polsko-bolszewickiej była przełomowa w historii naszego kraju i Europy. Nie bez powodu nazywana jest Cudem nad Wisłą, któremu patronowała Maryja – Królowa Polski. Skutkiem nadzwyczajnej determinacji i żołnierskiego ducha walki polskich żołnierzy było zatrzymanie ofensywy wojsk sowieckich, a co za tym idzie zachowanie niepodległości przez Polskę i zatrzymanie rozprzestrzeniającej się choroby zakaźnej – komunizmu. Duży wpływ na dalsze losy wojny miały bitwy stoczone z wycofującymi się oddziałami bolszewickimi, m.in. nad Bugiem blisko przeprawy we Frankopolu i Tonkielach, Skrzeszewie, Drohiczynie, Siemiatyczach, Milejczycach i Kleszczelach. Zostały one opisane w wielu opracowaniach historycznych oraz pamiętnikach. Trzydniowe zmagania w Skrzeszewie, Frankopolu, przy przeprawie mostowej na Bugu w Tonkielach i w Drohiczynie stosunkowo słabych sił polskich z przeważającym liczebnie wrogiem, są dowodem heroizmu, wielkiej determinacji i wiary w zwycięstwo. Rozbicie wojsk sowieckich w okolicy Siemiatycz, Milejczyc i Kleszczeli zalicza się do zwycięstw o wielkiej doniosłości, które niosą chlubę całemu narodowi.

„Cud nad Bugiem” – to słowa Kazimierza Wolińskiego, uczestnika walk w wojnie bolszewickiej 1920 r., urodzonego w Tonkielach, kaprala 1. Kompanii 22. Pułku Piechoty w Siedlcach. Za swój liczny udział w bitwach przeciwko wojskom bolszewickim został odznaczony „Krzyżem Walecznych”. We wspomnieniach odniósł się do zwycięskiej bitwy. – Opowiadali ludzie, że tu był cud nad Bugiem. Mówiono, że Pan Bóg odebrał bolszewikom rozum nad Bugiem. Cofając się spod Warszawy w panice, bolszewicy strzelali do swoich. „Rozum tracili”, po trupach i rozbitych taborach można było przejść przez rzeką.

Bitwa o Drohiczyn

Od 2 do 7 sierpnia 1920 r. rozegrały się walki pomiędzy 15. Dywizję Piechoty, dowodzoną przez gen. Władysława Junga, a sowiecką 27. Dywizją Strzelców Witowta Punty.

Reklama

1 sierpnia 1920 r. została udaremniona próba przedostania się sowieckich oddziałów przez Bug powyżej i poniżej Drohiczyna. W odzewie Polacy odrzucili Rosjan za rzekę oraz wzięli do niewoli ok. 100 jeńców i dwa działa. Trzy dni później Rosjanie wszystkie swoje siły skierowali na północny zachód od Drohiczyna, uzyskując w rezultacie zdecydowaną przewagę. Zwycięska passa Sowietów trwała dalej. Objęła utworzony silny przyczółek na lewym brzegu rzeki. Po ciężkich bojach stoczonych 5 i 6 sierpnia 1920 r., 15. Dywizja Piechoty została zepchnięta na teren Sokołowa Podlaskiego. Zamiarem dowództwa polskiego był kontratak na Drohiczyn. Pomysł okazał się nieskuteczny z powodu przegrupowania oddziału oraz ogólnego odwrotu znad Bugu.

19 lipca 1920 r. została stoczona bitwa 1. Pułku Piechoty Legionów pod dowództwem mjr. Zygmunta Wendy z oddziałami sowieckimi 8. i 17. DS. Na rozkaz Tuchaczewskiego, ustępujące z Warszawy wojska sowieckie miały zorganizować obronę na Bugu pod Drohiczynem i Grannem. Dezorganizacja oraz panika zapanowała wśród Sowietów. Plany dowódcy zostały pokrzyżowane oraz okazały się fiaskiem. Szybki marsz Polaków zaskoczył przeciwnika. W kierunku Drohiczyna i Grannego nadciągała 2 A gen. Edwarda Rydza-Śmigłego. Celem było opanowanie przeprawy na Bugu. O północy z 18 na 19 sierpnia do wsi Tokary pod Drohiczynem dojechały 7. i 8. kompania II batalionu. Dalej udały się pieszo do mostu na Bugu. Dwie kompanie wkroczyły do miasteczka na prawym brzegu Bugu, przeprawiając się przez pozostawiony bez kontroli most.

Odwrót wojsk sowieckich

Odpoczywające oddziały sowieckie były zaskoczone widokiem polskich oddziałów. Na samym początku polscy żołnierze granatami ręcznymi rozproszyli szturm skierowany w stronę sztabów 8. i 17. DS. Do niewoli trafiły oddziały przeciwnika, w tym batalion składający się z ochotników narodowości żydowskiej z Kałuszyna, Garwolina i Siedlec. Rankiem w pogoni za uciekającym przeciwnikiem ruszyła 6. kompania 1 ppLeg. Rosjanie wdarli się do miasta na tyły 7. kompanii. 7. i 8. kompania wycofały się wschodnim skrajem Drohiczyna w celu przedostania się do mostu. Sowieci, po znalezieniu się w dogodnych okolicznościach odwrotu na wschód, nie ryzykowali podjęcia walki. Oddziały zebrane przez ppor. Okulskiego po opanowaniu miasta wzięły do niewoli ok. 400 jeńców i dwa działa.

Po opanowaniu przez 1. DPLeg. przepraw na Bugu oraz zdobyciu pobliskiego Frankopola i Skrzeszewa przez jazdę ochotniczą mjr. Jaworskiego cofające się znad Wisły, resztki sowieckiej 16. A musiały prowadzić odwrót dłuższą drogą przez Granne i Nur.

W bitwie o Drohiczyn poległo 3 żołnierzy, 12 zostało rannych. Straty po stronie sowieckiej są nieznane. Bój pod Drohiczynem i opanowanie przeprawy przez Bug zdecydowały o powodzeniu dalszego pościgu za bolszewikami. Więcej informacji można znaleźć w Leksykonie Wojny Polsko-Rosyjskiej 1919-20.

Następstwa wojny

Po odparciu sowieckiego najeźdźcy tereny Mazowsza i Podlasia były w opłakanym stanie. Ślady działań wojennych oraz grabieży były wszędzie widoczne. Inspektor z Towarzystwa Straży Kresowej w pierwszej połowie września 1920 r. napisał w raporcie: „ (…) w powiecie bielsko-podlaskim panuje głód. W miastach prawie wcale nie wypieka się chleba. Brak artykułów żywnościowych i innych artykułów pierwszej pomocy. Wojna o niepodległość ojczyzny to ok. 100 tys. zabitych, zmarłych i zaginionych. Naszym obowiązkiem jest utrwalenie pamięci bohaterów niepodległości ojczyzny, których nazwiska zapisane są na kartach historii bądź pozostają bezimienne”.

Wspomnienia świadków

Mieszkańcy podlaskiej ziemi, dla których zarezerwowana jest wieczna warta, są najlepszym ziarnem zasianym w naszej pamięci. W książce pt. „Cud nad Bugiem” opracowanej przez Zbigniewa Ruczaja, znajduje się szczegółowy opis bitwy polsko-bolszewickiej na ziemi podlaskiej oraz relacje świadków. Bezpośrednimi obserwatorami zdarzeń wojennych 1920 r. byli m.in. Maria Bosiacka z domu Mazur, urodzona i wychowana w Drohiczynie, Irena Śmiałowska z domu Sołonowicz, mieszkająca przez wiele lat w Drohiczynie oraz Zygmunt Uszyński, urodzony w Chrołowicach, również świadek wojny polsko-bolszewickiej. Jako 12-letni obserwatorzy przeżyli chwile grozy i radość zwycięstwa w różnych miejscach podlaskiej ziemi – w Drohiczynie, w Chrołowicach, przy przeprawie mostowej na rzece Bug w Tonkielach i Kolnie.

W pamięci pani Marii utkwiła przeprawa mostowa na Bugu, przepychające się i uciekające tabory wojsk bolszewickich, ograbiony dom oraz lęk o życie. Z kolei pan Zygmunt zapamiętał szybki odwrót wojsk nieprzyjaciela na wschód. Most na Bugu został wtedy ponownie spalony, dlatego tabory i wojsko przeprawiało się w bród. Topiły się konie, wozy pozostawały w nurcie rzeki. Zbłąkani żołnierze pytali tylko, którędy do Moskwy. Pozostawione wozy z zagrabionymi cennymi rzeczami, wojskową amunicją stały się własnością okolicznej ludności. Pani Irena pamięta, jak wojsko bolszewickie próbowało zająć Kolno, a oddział polski złożony z młodych chłopców odpierał natarcia. Jeden z chłopców miał aparat fotograficzny. Pani Irena zapytała go – po co aparat fotograficzny na wojnie? Odpowiedział jej, że w celu udokumentowania zbrodni bolszewickich dokonywanych na Polakach. Obiecał pokazać zdjęcia po wojnie. Niestety, pani Irena nigdy ich nie zobaczyła.

Pieśń o sławie rycerskiej, czyli Polska zwyciężająca
Słyszycie jak pobudkę dzwoni
Odnaleziony „złoty róg”...
To wolność wzywa nas do broni:
„Hej, spieszcie w bój – pomoże Bóg!”
Ot spójrz! Czerwona armia kona...
Pożogę, grabież, mord i głód
O, Polsko, od Twojego łona
Odepchnął Twego męstwa cud!
Leo Belmont, sierpień 1920 r.

Tagi:
cud nad Bugiem

Papież Franciszek przyjął na audiencji Prezydenta RP

2018-10-15 11:05

rl (KAI Rzym) / Watykan

Papież Franciszek przyjął dziś na audiencji w Watykanie prezydenta RP Andrzeja Dudę z małżonką Agatą. Rozmowa w cztery oczy trwała prawie 30 min. Wizyta miała związek z przypadającą jutro 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Tego dnia para prezydencka weźmie udział we Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra w Watykanie.

Jakub Szymczuk / KPRP

Po rozmowie, w dalszej części audiencji, prezydentowi towarzyszyła małżonka i członkowie delegacji. Wymieniono podarunki. Andrzej Duda przekazał papieżowi kopię obrazu Jezusa Miłosiernego z Wilna. Wręczając go powiedział: "Ojcze Święty na pewno znasz ten obraz. Jest to w pewnym sensie symbol Polski i wiary w Polsce. W Krakowie mamy szczególne nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego".

Ponadto prezydent wręczył dwa albumy w języku włoskim: jeden poświęcony Krakowowi pt. "Milenaria krakowskie" oraz "Apostołowie Bożego Miłosierdzia" ze zdjęciami Adama Bujaka i wstępem kard. Stanisława Dziwisza.

Para prezydencka przekazała też Ojcu Świętemu kosz z tradycyjnymi polskimi produktami, w którym znalazł się m. in. wielkopolski olej lniany oraz śliwki w czekoladzie. Wręczając kosz żona prezydenta Agata przypomniała, że Franciszek zawsze troszczy się o ubogich, z kolei prezydent poprosił papieża, aby rozdysponował ten dar według swojego uznania.

Ze swej strony Ojciec Święty przekazał kopię medalionu z wizerunkiem placu św. Piotra przed ukończeniem kolumnady Berniniego, cztery papieskie dokumenty, w tym adhortację apostolską "Evangelii gaudium". W osobnej białej kopercie przekazał także podpisane przez siebie dzisiaj rano orędzie na Światowy Dzień Pokoju, obchodzony tradycyjnie 1 stycznia.

Na zakończenie audiencji Franciszek poprosił polskiego prezydenta o modlitwę w jego intencji, na co Andrzej Duda odparł, że codziennie modli się za niego, a szczególnie w intencji papieża modli się jego mama.

Przez chwilę Franciszek rozmawiał także z polskimi dziennikarzami. Towarzyszący wizycie prezydenta dziennikarz Katolickiej Agencji Informacyjnej, Rafał Łączny poinformował Ojca Świętego, że agencja w tym roku świętuje jubileusz 25-lecia. Papież udzielił redakcji KAI swojego błogosławieństwa.

W delegacji towarzyszącej prezydentowi byli m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, minister Krzysztof Szczerski - szef gabinetu Prezydenta, Andrzej Dera - sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, Paweł Mucha - zastępca szefa kancelarii prezydenta.

Po rozmowach z papieżem prezydent RP udał się na rozmowy z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej.

Jutro, 16 października w 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, para prezydencka weźmie o godz. 10 udział we Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra w Watykanie. Jak przekazał Krzysztof Szczerski, dzisiejszą mszę będzie koncelebrować grupa polskich księży, przewodniczyć będzie kardynał Zenon Grocholewski, a homilię wygłosi arcybiskup Jan Pawłowski. . Po liturgii prezydent Duda złoży wieniec przy grobie papieża-Polaka.



Oto tekst komunikatu w tłumaczeniu na język polski:

Ojciec Święty Franciszek przyjął dziś na audiencji jego Ekscelencję Pana Andrzeja Dudę, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który następnie spotkał się z Jego Eminencją Kardynałem Sekretarzem Stanu Pietro Parolinem w towarzystwie Jego Ekscelencji abp. Paula Richarda Gallaghera, sekretarza ds. Relacji z Państwami.

Podczas serdecznych rozmów, które odbyły się w kontekście czterdziestej rocznicy wyboru Świętego Jana Pawła II na Papieża, podkreślono znaczenie wartości chrześcijańskich w historii kraju, szczególnie w odniesieniu do kształtowania jego tożsamości kulturowej i religijnej. Następnie zwrócono uwagę na różne tematy będące przedmiotem wspólnego zainteresowania, takie jak promocja rodziny i gościnność.

Na koniec wspomniano o wkładzie Polski w projekt integracji europejskiej, a także o różnych kwestiach o charakterze międzynarodowym, takich jak konflikt na Ukrainie, sytuacja na Bliskim Wschodzie, migracje i ochrona stworzenia w obliczu konferencji klimatycznej Narodów Zjednoczonych, która odbędzie się w Katowicach w grudniu br.



"Papież poprosił o pozdrowienie wszystkich Polaków" - powiedział dziennikarzom prezydent Duda, dodając, że w bardzo życzliwej atmosferze poruszono kwestie dotyczące sytuacji w Polsce. "Ojciec Święty z wielką aprobatą mówił o wsparciu jakie otrzymują rodziny w naszym kraju, które realizują obecne polskie władze, o programie 500+ i innych formach wsparcia, co jest w obecnych czasach niezwykle ważne. Ze swej strony podkreślałem, jak dzięki temu wiele zmieniło się w polskim społeczeństwie, w sytuacji dzieci, że panujące wśród nich ubóstwo zostało praktycznie zlikwidowane. Jest to pewnego rodzaju cud, który wynika z programu 500+" - powiedział prezydent Duda.

Rozmawiano też o przyszłości Europy. Ojciec Święty pytał prezydenta jak ją postrzega, czy jest szansa, aby Unia Europejska wyszła z wszystkich kryzysów, w których jest pogrążona. "Odparłem, że tak, ale jest konieczna zmiana sposobu myślenia. Należy wrócić do wartości, z których Unia Europejska wyrosła. Trzeba wrócić do tego, co mówili ojcowie UE kiedy ją tworzyli i budowali jako wspólnotę. Ojciec Święty wspominał kanclerza Niemiec Konrada Adenauera a ja Alcide de Gasperi, włoskiego premiera i Roberta Schumana, francuskiego szefa dyplomacji i ideach, które im przyświecały. Wyrastały one z pnia judeo-chrześcijańskiego. To są wartości, które ukształtowały Unię Europejską, wolę współdziałania narodów, tworzenia wspólnoty, sojuszu, w którym występuje wzajemne zrozumienie, co do potrzeb i interesów a także, co do obaw, szukanie takich rozwiązań, w których każde państwo czuje się szanowane" - mówił dziennikarzom prezydent Duda.

Podkreślił, że słowami, które w ostatnich dziesięcioleciach najbardziej trafiały do serc Polaków były słowami wypowiedzianymi przez św. Jana Pawła II i najbardziej się do dzisiaj liczą. Jego zdaniem przesłanie papieża Polaka wciąż pozostaje aktualne, uniwersalne i ponadczasowe.

Pytany, co jest dla niego najważniejsze z przesłania Jana Pawła II prezydent odparł, że zwłaszcza zachęta do tego, aby Polacy nie wyrzekali się swojego dziedzictwa kulturowego, tradycji i byli ludźmi wiary, o głębokich pokładach ducha.

W rozmowie z papieżem prezydent przypomniał, że w przyszłym roku będzie obchodzona 100. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między odrodzoną Polską a Stolicą Apostolską w 1919 r. "Powiedziałem, że bylibyśmy bardzo zaszczyceni, gdyby Ojciec Święty zechciał nas odwiedzić. Ojciec Święty się uśmiechnął i podziękował za zaproszenie. Mam nadzieję, że do takiej wizyty mogłoby dojść i wielu Polaków byłoby szczęśliwych" - wyznał prezydent Duda.

Zaznaczył, że podczas rozmowy podziękował za pozdrowienia, jakie Franciszek przekazał Polakom, gdy w końcu września leciał z wizytą do państw bałtyckich. "Papież wspominał też Światowe Dni Młodzieży w Krakowie i pobyt na Jasnej Górze i w Krakowie i podkreślał niezwykłą atmosferę jaka wówczas panowała" - powiedział prezydent Duda.

Ze swej strony podziękował Ojcu Świętemu, że on i premier Mateusz Morawiecki mogli być przyjęci przez papieża Watykanie jako przedstawiciele jednego państwa dwukrotnie w ciągu jednego roku. Prezydent przypomniał, że dla Polski jest to rok wyjątkowy z uwagi na 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez nasz kraj oraz 40. rocznicę rozpoczęcia pontyfikatu przez św. Jana Pawła II. "Sam Ojciec Święty podkreślał, że jest to dla nas, Polaków rok wyjątkowy" - zaznaczył.

Ponadto prezydent i papież rozmawiali o sytuacji na świecie i pomocy rozwojowej, wsparciu dla ubogich, co tak bardzo leży Franciszkowi na sercu. Prezydent Duda mówił także o wsparciu jakie Polska udziela na Bliskim Wschodzie.

O przyszłości UE prezydent Duda rozmawiał także z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej. "Unia Europejska musi wrócić do wzajemnego szacunku pomiędzy państwami, szacunku do pewnej inności kulturowej i obyczajów, które panują w państwach, do wartości, które są tradycją poszczególnych narodów. Dzisiaj w UE tego bardzo brakuje" - wyznał prezydent.

Podczas rozmowy obaj wspominali św. Jana Pawła II, z okazji 40 rocznicy jego wyboru. Prezydent wspomniał jego słowa do Polaków przed referendum, gdy w 2004 Polacy, podejmowali decyzję o wstąpieniu do UE. "Słowa te miały wówczas dla nas ogromne znaczenie i żyją w Polakach do dzisiaj" - wyznał.

Było to już trzecie spotkanie obecnego prezydenta RP z papieżem Franciszkiem. Po raz pierwszy Andrzej Duda gościł w Watykanie w listopadzie 2015 roku, kilka miesięcy po objęciu urzędu. Do kolejnego spotkania doszło już w Polsce podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w roku 2016.

<
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Młody Irakijczyk przemawiał na Synodzie. Papież zaprosił go do domu

2018-10-15 17:19

ts (KAI) / Watykan

Papież Franciszek nieoczekiwanie przyjął w Domu św. Marty młodego Irakijczyka, uczestnika Synodu Biskupów w Watykanie na temat młodzieży i przekazał mu przesłanie do młodych chrześcijan w jego kraju. 26-letni stomatolog Safa al.-Abbia musi wcześniej wracać do kraju, aby opiekować się chorą na raka matką. Przed powrotem do domu wierny Kościoła chaldejsko-katolickiego pragnął osobiście pozdrowić papieża – Franciszek natychmiast spełnił jego życzenie.

VaticanNews/YouTube.com
Safa al.-Abbia z Iraku

Zdjęcia z tego serdecznego spotkania z 13 października zostały natychmiast zamieszczone na oficjalnym synodalnym Twitterze @Synod2018. Młodemu Irakijczykowi papież podarował różaniec dla mamy oraz przekazał przesłanie do młodych chrześcijan w Iraku. Franciszek zapewnił, że stale nosi w sercu młodych chrześcijan znad Eufratu i Tygrysu i zdaje sobie sprawę z ich cierpień. Jednocześnie przekonywał młodych chrześcijan w Iraku, aby ufali w przyszłość i nie dali się zniechęcić bolesną przeszłością oraz trudnym czasem współczesnym gdyż towarzyszy im Chrystus.

Safa al-Abbia zwrócił na siebie uwagę swoim wystąpieniem w auli synodalnej 11 października, kiedy przedstawił raport ukazujący męczenników w Iraku, którzy w ciągu minionych 15 lat zginęli z powodu świadectwa wiary w Chrystusa. Młody Irakijczyk podkreślał, że dziś dla młodzieży irackiej największymi wyzwaniami są „pokój, stabilizacja i prawo dożycia w godności”. Kończąc swoje wystąpienie wezwał młodych Irakijczyków do modlitwy za wszystkich cierpiących chrześcijan, nie tylko w ich kraju i wypowiedział życzenie leżące w sercach wielu irackich chrześcijan, „abyśmy pewnego dnia mogli pozdrowić papieża u nas, w naszym kraju”. Według uczestników synodalnych obrad, wystąpienia Safa al-Abbia spotkało się z największą – jak dotychczas – owacją.

W rozmowie z portalem vaticannews młody Irakijczyk powiedział, że chodziło mu o to, aby zwrócić uwagę, iż w Iraku żyje wielu wspaniałych chrześcijan, którzy mimo „smutnych i nędznych warunków życia żyją silną wiarą i ją zaświadczają”. Młodzi chrześcijanie w Iraku chcą po prostu móc żyć w swoim kraju „w godnych warunkach”. "Módlcie się za nas, my także modlimy się za was", zaapelował do młodych chrześcijan w krajach, w których nie są oni prześladowani.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem