Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Św. Kinga przyciąga do Nowego Korczyna

2018-07-17 13:10

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 29/2018, str. I

WD
Przy źródełku św. Kingi

Zachowanie do śmierci czystości, jak i troska o najuboższych i trędowatych – to wyróżniało najbardziej tę polską księżnę, która pochodziła z Węgier. Jak głoszą tradycje, księżna Kinga wykradała się w przebraniu chłopki z zamku, by karmić ubogich w przytułku przy ul. Farnej. Ufundowała tutejszy kościół św. Stanisława, była współzałożycielką Nowego Miasta, przebywała w nim w 1243 r. W Nowym Korczynie, na gorącą prośbę księżnej, jej mąż książę Bolesław zgodził się na rezygnację z przywilejów małżeńskiego pożycia. Choć najpierw, uniesiony gniewem, zamknął ją w zamku w samotności, to potem uległ jej prośbie, widząc miłość do Boga i heroiczne cnoty.

Postawa pobożności i czystości Kingi nie była akceptowana przez dwór książęcy, budziła wiele kontrowersji. Była to jednak jej droga, która zaprowadziła Kingę do świętości. Korczynianie są dumni z takiej patronki.

W sobotę 21 lipca w kościele św. Stanisława w Nowym Korczynie odbywały się centralne uroczystości odpustowe ku czci św. Kingi i IV Diecezjalna Pielgrzymka do sanktuarium. Sumie odpustowej i procesji ze źródełka i figury tej popularnej świętej do kościoła przewodniczył bp Jan Piotrowski. Wszyscy jej czciciele nieśli róże w dłoniach, które ofiarowali przed jej ołtarzem. Wydarzeniu ku czci księżnej Kingi, która ma ogromne zasługi dla rozwoju miasteczka, towarzyszyło jak zawsze wiele lokalnych atrakcji: barwne przedstawienia plenerowe, występy z udziałem grupy z Chmielnika czy kiermasz kulinarny.

Reklama

Rozbudzaniu zainteresowania duchowością i życiem św. Kingi służą organizowane w sanktuarium od dwóch lat czuwania modlitewne. Do tej pory odbyło się ich dwadzieścia sześć. Oprócz parafian uczestniczy w nich stała grupa pielgrzymów, którą tworzą członkowie Grona Przyjaciół Archiwum Diecezjalnego im. bł. Wincentego Kadłubka z Kielc, Miechowa i Pacanowa. Modlitwę prowadzą Stowarzyszenie Korczynianie nad Nidą oraz Towarzystwo Miłośników Ziemi Korczyńskiej. Stałym elementem czuwań są adoracja Najświętszego Sakramentu, Litania do św. Kingi, modlitwa różańcowa. O godz. 19 odbywa się Msza św. Czuwanie kończy Apel Jasnogórski.

– Można mówić o owocach duchowych tych czuwań przy ołtarzu św. Kingi. Na pewno cieszy mnie bardzo stałe pogłębianie życia duchowego i relacji z Panem Bogiem za wstawiennictwem św. Kingi. Rozwija się jej kult, ludzie chętnie zwracają się do niej z przeróżnymi prośbami. Zdarzają się też podziękowania za otrzymane łaski. Ci, którzy stale uczestniczą w tych spotkaniach mówią o towarzyszącym im duchowym pokoju, możliwości spotkania z Bogiem i ludźmi. Bo trzeba podkreślić również przyjazną i serdeczną atmosferą towarzyszącą tym nabożeństwom, które cenią sobie osoby przybywające tutaj – opowiada kustosz sanktuarium ks. Grzegorz Kowalik, proboszcz parafii w Nowym Korczynie.

– Sanktuarium jest otwarte na grupy i wspólnoty z różnych parafii z diecezji i spoza niej. Na każdym czuwaniu gościmy jakąś delegację z zewnątrz. Goście przybywają do sanktuarium św. Kingi z odczytami naukowymi, z występami artystycznym, z programem patriotycznym, ubogacając tym samym wydarzenie. Ostatnio koncertowała tutaj schola młodzieżowa z parafii Piotrkowice z opiekunem br. Filipkiem.

Parafia w Nowym Korczynie utrzymuje stały kontakt z Nowym Sączem i Starym Sączem, miejscami kultu św. Kingi. – Odwiedzamy się wzajemnie. Wspólnie pielgrzymowaliśmy na Węgry, do źródeł św. Kingi – mówił ks. Kowalik.

O św. Kindze przypominają kościół św. Mikołaja, szkoła jej imienia oraz źródełko, które miało powstać, według legendy, na jej polecenie. Księżna Kinga miała przemyć wodą ze źródła oczy chorego dziecka, które natychmiast wyzdrowiało. W XVII wieku w pobliżu postawiono kapliczkę z krucyfiksem oraz figurami Matki Bożej i św. Kingi. Dziś jest tutaj kapliczka z 1820 r. Od kilku lat w lipcu organizowane były Kingonalia – uroczystości ku czci św. Kingi. Powołanie diecezjalnego sanktuarium przekształciło lokalne obchody w doniosłe wydarzenie o charakterze religijnym, w którym udział biorą pielgrzymi z różnych stron diecezji. W ich organizację włączają się parafia i władze samorządowe.

Tagi:
parafia odpust św. Kinga

Kielich jubileuszowy dla parafii w Miłkowie

2018-11-21 10:49

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 47/2018, str. VII

Ks. PIotr Nowosielski
Ks. inf. Józef Strugarek i ofiarowany przez niego dla parafii kielich jubileuszowy

Wspólnota parafialna w Miłkowie przeżywała uroczystość odpustową z okazji wspomnienia liturgicznego św. Jadwigi Śląskiej, patronki parafii, którabyła także dniem zakończenia misji parafialnych, głoszonych przez o. Andrzeja Zbroję OFMConv.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Franciszek: droga ku doskonałości wymaga otwarcia się na Boga

2018-11-21 10:49

tłum. st (KAI) / Watykan

„Daremne jest myślenie, że potrafimy się poprawić bez daru Ducha Świętego. Daremne jest myślenie o oczyszczeniu naszego serca w tytanicznym wysiłku samej tylko naszej woli. Musimy w prawdzie i w wolności otworzyć się na relację z Bogiem: jedynie w ten sposób nasze wysiłki mogą przynieść owoce” – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. W swojej katechezie papież mówił o ostatnim przykazaniu: „Nie będziesz pożądał żony [...] ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego”. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj około 10 tys. wiernych.

Vatican Media

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Nasze spotkania na temat Dekalogu prowadzą nas dzisiaj do ostatniego przykazania. Wysłuchaliśmy go na początku audiencji. To nie tylko ostatnie słowa tekstu, ale znacznie więcej: stanowią one wypełnienie podróży przez Dekalog, poruszając serce tym wszystkim, co zostało mu przekazane. Istotnie, jeśli przyjrzymy się lepiej, to nie dodają nowej treści. Wskazania „Nie będziesz pożądał żony [...] ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego” są co najmniej zawarte domyślnie w przykazaniach na temat cudzołóstwa i kradzieży; jaka jest więc funkcja tych słów? Czy jest to podsumowanie, czy może coś więcej?

Pamiętajmy, że zadaniem wszystkich przykazań jest wskazywanie granicy życia, a jeśli ją człowiek przekroczy, to rujnuje samego siebie i bliźniego swego, niszcząc swą relację z Bogiem. Jeśli pójdziesz dalej, zniszczysz relację z Bogiem, a następnie z innymi, przykazania to sygnalizują. Poprzez to ostatnie słowo podkreślany jest fakt, że wszystkie wykroczenia rodzą ze wspólnej przyczyny wewnętrznej: złych pragnień. Wszystkie grzechy rodzą się ze złego pożądania, zaczyna się od serca i kończymy wykroczeniem, które rani nas samych oraz innych ludzi.

W Ewangelii Pan Jezus mówi wyraźnie: „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym” (Mk 7,21-23).

Rozumiemy zatem, że cała droga podjęta przez Dekalog nie miałaby sensu, gdyby nie osiągnęła poziomu serca człowieka, od miejsca, w którym rodzą się te wszystkie okropne rzeczy. Dekalog okazuje się klarowny i głęboki w tym aspekcie: punktem docelowym jego podróży jest serce, a jeśli nie zostanie ono wyzwolone, to reszta na niewiele się zda. Można sprowadzić przykazania Boże do pięknej fasady takiego życia, które wciąż pozostaje egzystencją niewolników, a nie synów. Często za faryzejską maską męczącej poprawności kryje się coś brzydkiego i nierozwiązanego.

Musimy natomiast za pomocą tych przykazań dotyczących pożądań pozwolić, by zerwały z nas maskę, żeby ujawniły nam nasze ubóstwo, doprowadziły nas do świętego upokorzenia. Każdy z nas może zadać sobie pytanie, jakie brzydkie pragnienia pojawiają się najczęściej i warto się nad tym zastanowić. Człowiek potrzebuje tego błogosławionego upokorzenia: powodującego odkrycie, że nie może wyzwolić się sam, tego, z powodu którego woła do Boga, by został zbawiony. Św. Paweł wyjaśnia to w sposób niezrównany, odnosząc się właśnie do przykazania, nie pożądaj (por. Rz 7, 7-24).

Daremne jest myślenie, że potrafimy się poprawić bez daru Ducha Świętego. Daremne jest myślenie o oczyszczeniu naszego serca w tytanicznym wysiłku samej tylko naszej woli. To nie jest możliwe. Musimy w prawdzie i w wolności otworzyć się na relację z Bogiem: jedynie w ten sposób nasze wysiłki mogą przynieść owoce. Istnieje bowiem Duch Święty, który prowadzi nas naprzód.

Zadaniem Prawa biblijnego nie jest łudzenie człowieka, jakoby literalne posłuszeństwo mogło doprowadzić go do sztucznego, a ponadto nieosiągalnego zbawienia. Zadaniem Prawa jest doprowadzenie człowieka do jego prawdy, to znaczy do jego ubóstwa, które staje się autentyczną i osobistą otwartością na miłosierdzie Boga, który nas przemienia i odnawia. Tylko Bóg może odnowić nasze serce, pod warunkiem, że otworzymy Jemu serce.

Ostatnie słowa Dekalogu pouczają wszystkich, abyśmy uznali siebie za żebraków; pomagają byśmy stanęli w obliczu nieuporządkowania naszego serca i przestali żyć samolubnie a stawali się ubogimi w duchu, autentycznymi przed obliczem Ojca, dając się odkupić Synowi i pouczyć przez Ducha Świętego.

„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5, 3). Tak, błogosławili ci, którzy przestają się łudzić, będąc przekonanymi, jakoby mogli się zbawić ze swojej słabości bez miłosierdzia Boga, które jedynie jest zdolne do uzdrowienia serca. Błogosławieni, którzy rozpoznają swoje złe pragnienia i z sercem pokutującym i pokornym nie stają przed Bogiem i ludźmi jako sprawiedliwi, ale jako grzesznicy. Piękne są słowa wypowiedziane przez Piotra do Pana: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5,8).

To oni potrafią okazać współczucie i miłosierdzie dla innych, ponieważ doświadczają tego na samych sobie. Dziękuję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: niebawem papież podda się operacji usunicia zaćmy

2018-11-21 18:52

st (KAI) / Rzym

W Watykanie krążą pogłoski na temat operacji zaćmy, jakiej ma się poddać w najbliższym czasie Papież Franciszek. Portal il sismografo przypomina, że 29 marca, spotykając się z więźniami w zakładzie karnym Regina Coeli na Zatybrzu w Rzymie Ojciec Święty powiedział: „W moim wieku pojawia się zaćma i nie widzi się dobrze rzeczywistości. Z tego powodu w przyszłym roku powinienem poddać się operacji”.

Grzegorz Gałązka

Przewiduje się, że papież będzie musiał dwukrotnie poddać się operacji, ponieważ dotknęła go zaćma dwustronna. Oznacza to, że najpierw lekarze będą musieli usunąć upośledzenie oka bardziej dotkniętego chorobą, a po jakimiś czasie drugiego. W obydwu wypadkach będzie chodziło o wszczepienie nowej (sztucznej) soczewki. Zdaniem portalu il sismografo operacja zostanie przeprowadzona w szpitalu prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Dominikańskich Najświętszego Różańca w Rzymie, gdzie klinika okulistyczna działa od 1960 roku. Operacja trwa około 20 minut, wykonywana jest w znieczuleniu miejscowym kroplami do oczu i nie wymaga szwów, a pacjent wraca do domu po bardzo krótkim czasie. Zaćma jest chorobą na którą zapada 60 proc. osób powyżej 70 roku życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem