Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Jak Niemcy zastąpili Rosjan

2018-07-10 14:48

Witold Dudziński
Edycja warszawska 28/2018, str. VI

Archiwum
Ewakuacja Rosjan z Warszawy

Pierwszy rok wielkiej wojny, która miała zwrócić Polsce niepodległość, zakończył się ucieczką Rosjan z Warszawy. Jednych zaborców zastąpili drudzy

Niemcy chcieli zająć Warszawę jak najmniejszym nakładem sił; większość z nich skoncentrowali na froncie zachodnim, dla pokonania Francji. Liczyli też na wybuch antyrosyjskiego powstania w Królestwie Polskim. Takie obawy żywiła też Rosja: głosy ostrzegające przed przeprowadzeniem mobilizacji w Warszawskim Okręgu Wojskowym nie były odosobnione w rosyjskich kołach rządowych. Można było obawiać się masowych wystąpień i zamieszek.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 28/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
I wojna światowa

Początek wielkiej wojny

2018-07-04 11:10

Witold Dudziński
Edycja warszawska 27/2018, str. VI-VII

Pewnie mało kto cieszył się z wybuchu I wojny światowej. Niemniej, tylko konflikt między zaborcami dawał nadzieję na zmianę położenia Polski. Może nawet na niepodległość?

Archiwum
Widok Krakowskiego Przedmieścia sprzed 1914 r.

Choć dla Warszawy, znajdującej się pod zaborem rosyjskim, wojna rozpoczęła się, gdy 1 sierpnia 1914 r. Rosja przystąpiła do konfliktu z Niemcami, od dawna czuło się w powietrzu zapach prochu. Konflikt między państwami Trójprzymierza i Trójporozumienia narastał, a zabójstwo austriackiego następcy tronu, arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, 28 czerwca 1914 r., spowodowało, że wojna stała się pewna.

Kilka tygodni później doszło do pierwszych walk. I jak się miało szybko okazać, jedną z dwóch głównych aren starć miała się stać – i najbardziej na tym ucierpieć – Polska. W wojskach dwóch wrogich sojuszy walczyły niemal trzy miliony Polaków. Większość z nich, wcielona jeszcze w trakcie letniej mobilizacji 1914 r., służyła w armiach państw zaborczych. Wielu zmobilizowanych wtedy warszawiaków nie doczekało niepodległości. Życie, przelewając krew za obcą sprawę, straciło ok. pół miliona Polaków.

Jeden wielki obóz

26 lipca 1914 r. nad Warszawą szalała burza. W nocy piorun trafił w „drewniany magazyn warszawskiej artylerii fortecznej”, na Cytadeli. Eksplozja była silna: wybuchła amunicja, potem jeszcze kilkakrotnie słyszano mniejsze wybuchy, bo ogień przeniósł się na sąsiedni skład. Miejska straż pożarna nie była w stanie ustalić miejsca eksplozji i wozy pojechały... na Pragę. W końcu pożar ugaszono, nie dopuszczając do większego nieszczęścia, ale dziesięciu żołnierzy zostało rannych.

Na temat zdarzenia mówiono w mieście sporo w pierwszych dniach wojny, przypisując mu znaczenie symboliczne. Później, w natłoku innych wydarzeń, szybko o nim zapomniano. Wszak już 30 lipca zmobilizowano załogę Cytadeli w ramach rosyjskiej, częściowej mobilizacji.

Pod datą 31 lipca, w „Dzienniku żołnierskim”, późniejszy żołnierz I Brygady Legionów Polskich, a wówczas skaut Wacław Lipiński zapisał: „Wojna! Odczuwa się jej złowrogie tchnienie w pociągu, na ulicy, na dworcu, wszędzie, gdziekolwiek spojrzeć. Warszawa przedstawia jeden wielki obóz”.

Sam początek

Za początek wojny w Warszawie uważa się obwieszczenie Warszawskiego Wydziału Miejskiego do spraw Powinności Wojskowej, które rozklejano na ulicach miasta 31 lipca. Władze informowały o powołaniu do wojska szeregowców rezerwy i pospolitego ruszenia, a także o obowiązku dostarczenia koni na potrzeby wojska. Nakazano utworzenie dodatkowych oddziałów w niektórych szpitalach.

Tempo życia miejskiego przyspieszyło. „Wszędzie było rojno i gwarno. Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat zatarasowały samochody i dorożki. Przed bankami i kasami oszczędności gromadziły się tłumy spieszących odebrać swoje wkłady. Na dworcach kolejowych panował ścisk” – pisał dziesięć lat później Zdzisław Dębicki, „Jaxa”, znany publicysta.

„Samochody przelatują z hukiem i wrzaskiem syren, na rozprażonych słońcem ulicach gromadzą się tłumy wokół ogromnych ogłoszeń, rezerwiści setkami przechodzą przez ulicę z tłumokami i torbami na plecach. Za nimi krzyk, płacz, szlochanie” – pisał Wacław Lipiński.

Odwieczny wróg

3 sierpnia rozpoczęły się działania wojenne w Królestwie Polskim. Co prawda do krwawych walk doszło względnie daleko – m.in. pod Częstochową i Kaliszem – oba te miasta szybko zajęły wojska niemieckie – ale złe wieści lotem błyskawicy docierały do Warszawy. Los Kalisza, który Niemcy zburzyli bez powodu, wzmacniał antygermańskie nastroje w Warszawie.

„Świadomość, że starcie ma nastąpić pomiędzy Rosją, a odwiecznym wrogiem słowiańszczyzny, nadało tej wojnie charakter popularny wśród szerokich, a przeciwko niemiecko nastawionych warstw ludności” – pisał Zdzisław Dębicki. „Wzmogły się wspomnienia o Wrześni, rugach pruskich, hakatystach; przesłoniły wszystko inne i stały się punktem wyjścia do wszystkich nastrojów, które przeżywała Warszawa” – relacjonował po latach dziennikarz Stanisław Dzikowski.

Sprzyjały temu władze rosyjskie, podkreślając wspólnotę interesów Słowian. Pewnie także to nastawienie spowodowało, że mobilizacja w Warszawie przebiegła sprawnie. Gen. Aleksander Samsonow, szef sztabu warszawskiego okręgu wojskowego, mógł na plakatach rozlepianych na ulicach podziękować miastu za spełnienie obowiązku mobilizacji.

Poufny okólnik

Odezwa wielkiego księcia Mikołaja, naczelnego wodza wojsk rosyjskich do narodu polskiego z 14 sierpnia, mówiąca o „godzinie zmartwychwstania narodu polskiego” i o „braterskim pojednaniu” z Rosją, zapowiadała zjednoczenie polskich ziem w ramach imperium, ale nie na zasadach autonomii, a tylko samorządu.

Szybko miało się jednak okazać, że dla rosyjskich władz obietnice z odezwy są tylko chwytem propagandowym. Najpierw zwlekano z jej rozplakatowaniem i rozpowszechnieniem i nie pozwolono na uroczystości z tej okazji w Warszawie. W końcu, kilka miesięcy później, poufny ogólnik rosyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych tłumaczył, że odezwa nie dotyczy Królestwa Polskiego, lecz ewentualnie ziem spoza imperium rosyjskiego, które książę Mikołaj zdobędzie w trakcie wojny, w walkach toczonych m.in. przez polskich żołnierzy w rosyjskich mundurach.

W obcych wojskach – powtórzmy – walczyły niemal trzy miliony Polaków. Znacznie mniejsza grupa – niespełna sto tysięcy żołnierzy – mogła walczyć pod polskimi sztandarami i polską komendą. Zasilali polskie formacje tworzone u boku Austro-Węgier, Rosji i Francji.

Komitet Obywatelski

Wybuch wojny i ugodowa, jak się okazało – w stosunku do Polaków – postawa rosyjskiej administracji spowodowały, że rodzime elity dostrzegły dogodną chwilę do zamanifestowania polskiej obecności i potrzeb narodowych. W tym celu już 3 sierpnia 1914 r. utworzono Komitet Obywatelski miasta Warszawy, w skład którego weszło ok. dwieście osób, przewodniczącym został książę Zdzisław Lubomirski, później członek Rady Regencyjnej.

Organizacja zbudowała sieć lokalnych oddziałów na terenie całego Królestwa Polskiego oraz poza jego granicami (na terenie okupowanym przez Rosjan), zajmując się głównie ochroną poszkodowanych w wyniku działań wojennych, choć w praktyce ich działania rozszerzone były także na administrację.

Książę Lubomirski dzięki komitetowi rozpoczął tworzenie podwalin samorządu przyszłej stolicy. Musiał rozwiązać wiele problemów, takich jak rosnące bezrobocie, problemy z zaopatrzeniem i transportem, dla najbiedniejszych organizował prace interwencyjne. Mimo wielu oczywistych ograniczeń, Warszawa dzięki komitetowistawała się dobrze utrzymanym i zarządzanym miastem.

Skorzystałem m.in. z pracy Lecha Królikowskiego i Krzysztofa Oktabińskiego „Warszawa 1914-1920”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Irlandia zamyka przedostatnie seminarium duchowne na terenie kraju

2018-07-20 10:08

azr (Irish Times/KAI) / Belfast

We wrześniu br. kończy działalność katolickie seminarium duchowne św. Malachiasza w Belfaście, działające nieprzerwanie od 1833 r. To ósme seminarium zamknięte w Irlandii od 1993 r. Od jesieni irlandzcy kandydaci do kapłaństwa będą mogli kształcić się tylko w jednym diecezjalnym seminarium na terenie kraju lub w Kolegium Irlandzkim w Rzymie.

BOŻENA SZTAJNER

Seminarium św. Malachiasza zostanie zamknięte po 185 latach działalności. W tym czasie kształciło księży dla diecezji Down i Connor, a także dla Kościoła lokalnego w innych częściach Irlandii. Jako powód zamknięcia podano m.in. zamknięcie wydziału filozoficznego na Queens University w Belfaście, gdzie w ramach formacji seminaryjnej studiowali klerycy. Trzej seminarzyści, którzy przygotowywali się do kapłaństwa w zamykanym seminarium św. Malachiasza, zostaną przeniesieni do innych seminariów. Budynek będzie służył celom duszpasterskim.

Odtąd przyszli irlandzcy klerycy będą mieli do wyboru: jedyne seminarium diecezjalne na terenie kraju, w Maynooth, gdzie kształci się obecnie 35 seminarzystów i Kolegium Irlandzkie w Rzymie, w którym przygotowuje się do kapłaństwa 13 kandydatów.

Od 1993 r. w Irlandii zamknięto już 7 diecezjalnych seminariów duchownych i jedno, które przygotowywało kapłanów do posługi poza granicami kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: za tydzień II Kongres Młodzieży Polonijnej

2018-07-23 12:35

Warszawa / pgo,lk (KAI)

Ponad 250 osób m.in. z Brazylii, Paragwaju, Stanów Zjednoczonych, krajów skandynawskich i Europy Zachodniej weźmie udział w II Kongresie Młodzieży Polonijnej. Spotkanie zaplanowano od 28 lipca do 5 sierpnia w Warszawie. Uczestnicy kongresu zwiedzą Warszawę i wezmą udział w rocznicy Powstania Warszawskiego, a nawet sami przeprowadzą historyczną rekonstrukcję powstańczych walk.

www.facebook.com/KongresMlodziezyPolonijnej

Pierwszy Kongres Młodzieży Polonijnej odbył się tuż przed Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie w 2016 r. W tym roku jego program ma nawiązywać do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

W Kongresie weźmie udział 250 osób z różnych części świata - młodzież z krajów skandynawskich, Europy Zachodniej, Brazylii, Paragwaju, Stanów Zjednoczonych, a także ze Wschodu: Ukrainy, Białorusi, Litwy, dalekiej Rosji czy Mołdawii. Młodzi zostaną podjęci przez rodziny z warszawskich parafii.

Na pierwsze trzy dni Kongresu przewidziano warsztaty ewangelizacyjne, którym przyświecać będzie hasło „Wiarą powołani”. - Bezpośrednio odwołuje się ono do dokumentu przygotowującego Synod Biskupów poświęcony duszpasterstwu młodzieży, który będzie odbędzie się w październiku w Rzymie. Chcemy w tych pierwszych dniach pokazać młodym ludziom, co to znaczy powołanie chrześcijańskie i w jaki sposób można żyć wiarą w środowiskach, które są obojętne lub wrogo nastawione do religii chrześcijańskiej – wyjaśnia bp Wiesław Lechowicz, delegat KEP ds. emigracji polskiej.

Kolejne dwa dni Kongresu będą nawiązywały do pogłębiania tożsamości narodowej wśród młodych ludzi i budzenia ducha patriotyzmu. Ostatnie dwa dni wydarzenia poświęcone będą omówieniu sposobów realizacji kongresowych wniosków po wyjeździe do swojego kraju.

Zdaniem Dariusza Bronisławskiego, prezesa Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, Kongres jest okazją na zaangażowanie młodych ludzi w działania promujące polskość. - To duża szansa w docieraniu do młodych ludzi z przekazem dotyczącym Polski, polskiej wartości. Z ogromną radością przystąpiliśmy do organizowania tego Kongresu, tym bardziej, że będzie on ogromnie cennym uzupełnieniem zaplanowanego na wrzesień Światowego Zjazdu Polonii, organizowanego wspólnie z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim i Radą Polonii Świata – mówi prezes "Wspólnoty Polskiej".

Z kolei ks. Leszek Kryża uważa, że oprócz owoców Kongresu w postaci nowych znajomości, a nawet zawartych po Kongresie małżeństw, ważne będzie doświadczenie przez młodzież, zwłaszcza ze Wschodu, Kościoła powszechnego. - Dla nich jest to bardzo ważne i budujące. Kongres Młodzieży Polonijnej był pierwszym doświadczeniem Kościoła powszechnego, a dopełnieniem tego doświadczenia były Światowe Dni Młodzieży – przypomina dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie KEP.

W programie Kongresu przewidziano Msze św. z udziałem metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza, Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, metropolity łódzkiego abp. Grzegorza Rysia, a także bp. Wiesława Lechowicza, delegata KEP ds. emigracji polskiej.

Organizatorami II Kongresu Młodzieży Polonijnej są: Duszpasterstwo Emigracji Polskiej, Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Młodzieżowa Agencja Informacyjna MAIKA, Komisja KEP ds. Misji, Senat RP, parafia pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Warszawie, parafia pw. św. Marii Magdaleny w Warszawie, parafia pw. bł. Edwarda Detkensa w Warszawie, parafia pw. Zesłania Ducha Świętego w Warszawie, parafia pw. Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Warszawie, Fundacja NIEDZIELA. Instytut Mediów i Rycerze Kolumba.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem