Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Czas łaski

2018-07-10 14:48

Anna Gliwa
Edycja lubelska 28/2018, str. VIII

Paweł Wysoki
Przy ołtarzu (od lewej): ks. Krzysztof Kwiatkowski, bp Józef Wróbel i ks. Jan Hałasa

Rekolekcje ewangelizacyjne „Źródło” i peregrynacja kopii Krzyża Trybunalskiego w parafii pw. św. Teodora w Wojciechowie zakończyły się uroczystą Mszą św. sprawowaną pod przewodnictwem bp. Józefa Wróbla. Podczas Eucharystii, w obecności relikwii Drzewa Krzyża, młodzież z Wojciechowa i okolicznych wsi przyjęła sakrament bierzmowania. W historycznym wydarzeniu uczestniczył ks. Krzysztof Kwiatkowski, kanclerz Kurii Metropolitalnej, tamtejszy rodak.

– Przeżywając misje, sięgaliśmy do korzeni naszej wiary i dziękowaliśmy za źródło chrzcielne. W czasie ćwiczeń duchowych szukaliśmy odpowiedzi na pytania o sens życia, cierpienie, Bożą miłość. Dzieliliśmy się naszą wiarą z tymi, którzy daleko odeszli od Chrystusa – mówił proboszcz ks. Jan Hałasa. Podczas rekolekcji prowadzonych przez ks. Bartłomieja Zwolińskiego i ekipę świeckich ewangelizatorów wierni gromadzili się w kościele na Mszach św., na słuchaniu Słowa Bożego i świadectw ewangelizatorów. W programie rekolekcyjnych spotkań znalazło się nawet poświęcenie pól, które w tradycji parafii zamieszkiwanych przez rolników ma duże znaczenie i pielęgnowane jest przez kolejne pokolenia. W centrum misyjnych wydarzeń znalazło się powitanie kopii słynącego łaskami Krzyża Trybunalskiego, przy którym wierni przyjęli Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela. Jak podkreśla Ksiądz Proboszcz, czuwanie przy krzyżu stało się okazją do wdzięczności Bogu za dzieło odkupienia i za Jego wielką miłość, a także do żarliwej prośby o miłosierdzie dla parafii i całego świata. – Był to szczególny czas; wiele osób brało czynny udział w rekolekcyjnych wydarzeniach. Przez cały tydzień parafianie przychodzili do kościoła, aby modlić się, uczestniczyć w Mszy św. i w nabożeństwach okolicznościowych, aby adorować Drzewo Krzyża Świętego. Wielu z nas przeżyło te misje bardzo głęboko, o czym świadczą wpisy do „Księgi Świadectw” – mówił ks. Hałasa. – Pragnę serdecznie podziękować za uczestnictwo w „Źródle”. Dziękuję tym, którzy wspomagali nas w różny sposób, m.in. przyjmując na nocleg ewangelizatorów świeckich, czy dokładając swój dar na rekolekcyjny stół. Wszystkim dziękuję za czytelne świadectwo życia chrześcijańskiego – podkreślał Ksiądz Proboszcz.

Reklama

Na zakończenie peregrynacji młodzież gimnazjalna, przygotowana przez wikarego ks. Krzysztofa Sokołowskiego, przystąpiła do sakramentu bierzmowania. – Przed laty, prosząc o sakrament chrztu dla naszych dzieci, wzięliśmy na siebie obowiązek wychowania ich w wierze. W wypełnieniu tego obowiązku pomagali nam członkowie naszych rodzin, duszpasterze i nauczyciele. Dziś jesteśmy pewni, że nasze dzieci są gotowe samodzielnie prowadzić chrześcijańskie życie. By wytrwały w wierze, prosimy o udzielenie im darów Ducha Świętego – mówili rodzice. Gimnazjaliści, wdzięczni za dar życia i wychowania w wierze, zapewnili wspólnotę parafialną, że dołożą wszelkich starań, by otrzymanych darów nie zmarnować, by z miłością budować i umacniać Kościół Chrystusa na ziemi. – Mam jedno pragnienie, abyście współpracowali z łaską Bożą, by Bóg był zawsze na pierwszym miejscu w waszym życiu – mówił do młodych parafian Ksiądz Proboszcz.

Bp Józef Wróbel, nawiedzając kolejny raz wojciechowską wspólnotę, przypomniał prawdę dotyczącą ofiary krzyżowej, złożonej przez Chrystusa w Wielki Piątek i składanej na ołtarzach świata podczas Mszy św. Podkreślał, że Chrystus jest prawdziwie obecny pośród swoich wiernych poprzez sakramenty i Ewangelię. Zachęcał, by każdy, na wzór Maryi, odnalazł swoje miejsce pod krzyżem i w dziele szerzenia w świecie Dobrej Nowiny. – Bierzmowanie uczy takiego spojrzenia na krzyż, by pod nim trwać, brać go na ramiona i wytrwale kroczyć ku Bogu – podkreślał.

Tagi:
rekolekcje krzyż peregrynacja

Gdyby każdy facet wiedział...

2018-09-19 10:33

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 38/2018, str. VIII

Przeżywasz kryzys w swoim małżeństwie? Czujesz, że nie rozumiecie się ze współmałżonkiem? Potrzebujesz wsparcia specjalistycznego, duchowego lub porady? Może zatem warto wybrać się na rekolekcje, które proponuje żarska Fundacja „Blisko Domu”. Takie rekolekcje dla małżeństw odbyły się w dniach od 7 do 9 września w Otyniu

Rafał Chrebela
We wrześniowych rekolekcjach w Otyniu uczestniczyło 45 małżeństw

Fundacja powstała dwa lata temu. Głównym jej celem statutowym jest działalność ewangelizacyjna i wsparcie psychologiczno-terapeutyczne dla rodzin, które sygnalizują, że takiego wsparcia potrzebują. Są to dwa główne trzony naszego działania – wyjaśnia współorganizator rekolekcji Rafał Chrebela. Fundacja współpracuje z sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Otyniu, jednak swoje działania podejmuje również w Żarach. – W ubiegłym roku w Otyniu zorganizowaliśmy rekolekcje dla osób porzuconych przez współmałżonka, po rozwodzie czy żyjących w separacji, jak również rekolekcje ewangelizacyjne pogłębiające wiarę. Zarówno w Otyniu, jak i w Żarach prowadzimy działania terapeutyczne – dodaje Rafał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Stowarzyszenie Wiosna odniosło się do zarzutów

2018-09-20 14:38

dg / Kraków (KAI)

Stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy w WIOŚNIE w relacjach z pracownikami praktyk, które zostały przedstawione w artykule. Trudno jest nam uwierzyć, że w istocie miały one miejsce, dlatego każdą z nich weryfikujemy – napisał Zarząd Stowarzyszenia Wiosna w oświadczeniu odnoszącym się do reportażu Janusza Schwertnera na portalu onet.pl. Publikujemy pełny tekst oświadczenia.

Leszek Ogrodnik

Szanowni Państwo, drodzy Przyjaciele WIOSNY,

w związku z publikacją traktującą o pewnych aspektach funkcjonowania naszego Stowarzyszenia, która dzisiaj pojawiła się w portalu Onet.pl, czujemy się w obowiązku odnieść się do tez zawartych w owym artykule i wyjaśnić poruszane w nim kwestie.

Jest nam bardzo przykro, że dla osób wypowiadających się w tekście, praca w WIOŚNIE była trudnym doświadczeniem. Przykro nam również, że artykuł przedstawia wyłącznie opinie osób, które pracę w WIOŚNIE zapamiętały w ten sposób. Wśród opisanych sytuacji były takie, które nie miały miejsca lub ich przebieg był inny niż zostało to przedstawione. Informowaliśmy o tym autora tekstu, niestety nie zdecydował się na przedstawienie naszej perspektywy. Z autorem chcieli również porozmawiać byli i obecni współpracownicy ks. Jacka Stryczka, których opinia na temat pracy z nim jest diametralnie inna. Niestety również ich głos nie został uwzględniony w materiale, przez co nie jest to tekst, który przedstawia pełny i prawdziwy obraz pracy w WIOŚNIE.

Nie chcemy pozostawiać Was z poczuciem, że WIOSNA ma coś do ukrycia. Nasza odpowiedź nie jest również obroną. Jesteśmy głęboko przekonani, a nawet więcej – z własnego doświadczenia po prostu to wiemy – że funkcjonowanie organizacji pozarządowej, która każdego dnia nie tylko stara się jak najlepiej realizować swoje cele społeczne i nieść mądrą pomoc, ale również – zupełnie dosłownie – walczy o finansowe przetrwanie, bywa bardziej skomplikowana i trudniejsza do zrozumienia z zewnątrz niż się to na pozór wydaje.

I stąd potrzeba tego wyjaśnienia.

WIOSNA istnieje od 2001 roku. Jako jedyna organizacja pozarządowa w Polsce o tak dużej skali działania zaczynaliśmy od zera – bez wsparcia z zewnątrz. Budowaliśmy WIOSNĘ siłą naszych pomysłów, zaangażowaniem, energią i pasją. Rozwijaliśmy się, zmienialiśmy się i się uczyliśmy. Z niewielkiej, działającej lokalnie grupy idealistów przeistoczyliśmy się w organizację o strukturze, która pozwala co roku zarządzać kilkunastoma tysiącami wolontariuszy, nieść pomoc kilkudziesięciu tysiącom rodzin i dzieci, inspirować do działania setki tysięcy darczyńców.

Ta zmiana nie dokonała się sama.

Nasz rozwój stał się możliwy dzięki pracy i zaangażowaniu setek ludzi, którzy uznali i przekonali się, że ideały WIOSNY są zbieżne z ich wartościami. Jak każda ważna zmiana, również i ta nie zawsze dokonywała się bez trudności.

W obliczu szczególnie dużego wyzwania stanęliśmy kilka lat temu. Specjaliści nazywają taką sytuację kryzysem wzrostu. WIOSNA stała się zbyt duża i odpowiedzialna za zbyt wiele projektów, by nadal dało się nią zarządzać w sposób, który sprawdzał się, gdy była gronem pasjonatów „grzejących na ideałach”. Okazało się, że część osób, które z konieczności wzięły na siebie ciężar zarządzania, nie do końca były w stanie poradzić sobie w zmieniających się warunkach funkcjonowania Stowarzyszenia. Sam entuzjazm i pasja, przy rosnącej z roku na rok skali działania i stopniu skomplikowania projektów, przestały wystarczać. Równocześnie, reagując na coraz większe potrzeby, zatrudnialiśmy w tym czasie wiele osób, dla których – w ogromnej części – praca w WIOŚNIE była pierwszym kontaktem z rynkową rzeczywistością.

Wiele z tych osób jest z nami do dziś. To wspaniali – wciąż – młodzi ludzie, którzy dzięki WIOŚNIE rozwinęli się i wiele nauczyli. I którzy równie dużo dali jej w zamian. Wśród tych osób były jednak i takie, dla których skala wyzwań i model pracy w WIOŚNIE okazały się zaskoczeniem. Przychodzili do nas z wyobrażeniem, że praca w organizacji pozarządowej, to zajęcie, w którym wystarczy pasja, a wymagania odbiegają od realiów znanych ze świata biznesu. A w WIOŚNIE – przyznajemy to – jest inaczej. Działamy jak każda firma walcząca o wskaźniki, a przy tym co roku walczymy o przetrwanie. Co roku robimy też wszystko, by pomóc jak największej liczbie osób.

Jasne, pewnie czasem chcielibyśmy, żeby było łatwiej. Niestety, w rzeczywistości, w jakiej funkcjonują w Polsce organizacje pozarządowe, to wciąż marzenie, którego realizację trzeba odłożyć na daleką przyszłość.

Nie ukrywamy tego, że mogło dochodzić w WIOŚNIE do sytuacji emocjonalnie trudnych, stresujących i powodujących u pracowników dyskomfort. Każdego, kto tego doświadczył, przepraszamy. Jednocześnie stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy w WIOŚNIE w relacjach z pracownikami praktyk, które zostały przedstawione w artykule. Trudno jest nam uwierzyć, że w istocie miały one miejsce, dlatego każdą z nich weryfikujemy.

Stale pracujemy nad tym, by WIOSNA była coraz lepszym miejscem do pracy. Regularnie pytamy naszych pracowników o to, jak się im pracuje, czego potrzebują i co powinniśmy zmienić, by pracowało im się lepiej.

W 2017 roku dzięki zaangażowaniu ponad 12 tys. Wolontariuszy przekazaliśmy wsparcie ponad 20 tys. potrzebujących rodzin w całej Polsce, a wartość materialna mądrej pomocy przygotowanej przez Darczyńców SZLACHETNEJ PACZKI sięgnęła 54 mln zł. Wierzymy, że tegoroczne edycje SZLACHETNEJ PACZKI i AKADEMII PRZYSZŁOŚCI przyniosą co najmniej tyle samo radości i pomogą zmienić na lepsze historie życia tysięcy Polaków.

Mamy nadzieję, że publikacja artykułu nie zagrozi kontynuacji naszych programów społecznych. SZLACHETNA PACZKA i AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI są w dobrych rękach oddanych i profesjonalnych pracowników.

Wszystkim, którzy są z nami, Wolontariuszom, Darczyńcom, Pracownikom i Przyjaciołom WIOSNY – serdecznie dziękujemy.

Zarząd Stowarzyszenia WIOSNA

Kraków, 20 września 2018 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Stryczek podał się do dymisji

2018-09-21 16:50

azr (KAI) / Kraków

"Jestem odpowiedzialnym liderem i uważam, że nie moja osoba, ale Paczka jest najważniejsza. W związku z tym, w dniu dzisiejszym składam rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu Stowarzyszenia WIOSNA" - pisze na swoim fanpage'u na Facebooku ks. Jacek Stryczek. Prezes Stowarzyszenia WIOSNA podał się dziś do dymisji.

Bartosz Maciejewski
Ks. Jacek Stryczek

Publikujemy treść oświadczenia ks. Jacka Stryczka:

Drodzy Państwo,

SZLACHETNA PACZKA jest najważniejsza. Tworzyłem ją przez lata razem z Wami. Chciałbym, aby mogła się dalej rozwijać. Trwa kryzys. Jestem odpowiedzialnym liderem i uważam, że nie moja osoba, ale Paczka jest najważniejsza. W związku z tym, w dniu dzisiejszym składam rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu Stowarzyszenia WIOSNA.

Równocześnie nie zgadzam się ze stawianymi mi zarzutami, a sam tekst uważam za jednostronny. Dzisiaj jednak wszyscy powinniśmy zrobić wszystko dla SZLACHETNEJ PACZKI.

ks. Jacek Stryczek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem