Reklama

Jak nie zmarnować wakacji?

2018-07-04 11:10

Ks. prał. Stanisława Orzechowskiego wysłuchała Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 27/2018, str. I

©micromonkey/stock.adobe.com

Istota relaksu i odpoczynku to przede wszystkim dotykanie „innego”, bo to jest „od” i „począć” znowu. Zasadniczo dobre odpoczywanie polega na zmianie. Okazuje się, że bezmyślne leniuchowanie może powodować nie odnowienie, ale zmęczenie. Planując odpoczynek, głównie trzeba myśleć o zmianie codziennych obowiązków, przyzwyczajeń. Ale trzeba też myśleć o tym, że urlop to czas świętowania. Jeśli wakacje to wolny czas z rodziną, a to dotyczy przecież większości z nas, to niewątpliwie trzeba świętować siebie nawzajem, świętować człowieka. Co to znaczy? To znaczy skoncentrować się na nim bardziej. Życie tak się układa, że w codzienności wciąż nie mamy na to czasu. Nawet, jeśli się trochę szkolimy w empatii, to nie mamy czasu zatrzymać się z tą zdolnością po to, aby zauważyć potrzeby bliskich ludzi. A bliscy to jest mąż, żona, to są dzieci. I potem bywa tak, że wyjeżdżamy na drogi urlop i właściwie nic się nie zmieniło. Świętowanie w odpoczynku to przede wszystkim dziękowanie, również Panu Bogu, za to, że jest – wtedy się wraca odnowionym. Czas wolny to zatem także szansa na spotkania z Bogiem. Czas wolny dla małżonków to szansa na uzupełnienie tego, na co w szybkości życia nie ma czasu, czyli na dialogi małżeńskie. Można wtedy wygospodarować spokojne chwile i wrócić do tematów, które pozostały niedokończone i wołają o rozmowę, o to, by się nawzajem wysłuchać, oczywiście według zasad, że pierwszeństwo ma słuchanie, potem mówienie, pierwszeństwo ma zrozumienie przed polemiką. Chodzi o takie sprawy, które nie wyjaśnione nosimy w środku, które można próbować zamknąć, ale i tak kipią pod sercem. Urlop to dobra okazja, aby stworzyć warunki dla trudnych rozmów. Stworzyć dobrą atmosferę: siedząc z dobrym ciastem, a może lampką wina. Dobrze, aby dzieci miały wtedy własne zajęcia i co chwilę nie przybiegały. Myślę, że wtedy się wraca odnowionym. Można spostrzec, że wróciła radość, poczucie humoru – to tak owocuje. Zachęcam do świętowania siebie w czasie wakacji. Specyficznym sposobem spędzania wakacji jest udział w pielgrzymce. Jako przewodnik pielgrzymki od tylu lat wiem, że są ludzie, którzy cały urlop, jaki mogą otrzymać, przeznaczają na pielgrzymowanie i tak go planują, pod pielgrzymkę. W pielgrzymowaniu dostrzegam również szansę na świętowanie i to nawet w trzech wymiarach: siebie, drugiego człowieka i Pana Boga. Jeśli ktoś skonstatuje, że po tych rekolekcjach w drodze poznał siebie trochę bardziej, przybliżył się do ludzi, zapragnął ich poznawać, albo czasem, chociaż dostrzegł, że istnieją, wreszcie zbliżył się do Pana Boga, co często owocuje nawróceniem, spowiedzią, to pielgrzymka jest czasem, którego się nie żałuje. I też jest świętowaniem.

Tagi:
wakacje

Wakacyjna akcja Caritas 2018 zakoń czona

2018-09-12 10:44

S. Agata Jakieła
Edycja rzeszowska 37/2018, str. IV

Archiwum Caritas

Oficjalne zakończenie wakacyjnej akcji Caritas Diecezji Rzeszowskiej miało miejsce w Ośrodku Rehabilitacyjno-Wypoczynkowym w Myczkowcach 28 sierpnia. Do uczestników ostatniego turnusu przybył biskup rzeszowski Jan Wątroba w towarzystwie dyrektorów Caritas – ks. Stanisława Słowika i ks. Władysława Jagustyna oraz siostry sekretarz Agaty Jakieła. Dzieci i organizatorzy cieszyli się z obecności gości reprezentujących grono przyjaciół na czele z panią kurator, dyrektor ZUS, przedstawicielami WORD, Policji, PSP, Inspekcji Transportu Drogowego, PZM z Rzeszowa i Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych Karpaty. Dzieci pod kierunkiem kierownik Anny Szlęzak i kapelanów turnusu – ks. prof. hab. Jacentego Masteja z KUL i ks. prof. hab. Janusza Miąso z URz zaprezentowały piękny patriotyczny program.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chrystus wciąż aktualny

2018-09-19 10:25

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 38/2018, str. 32-33

Rembrandt Harmenszoon Van Rijn
Fragment obrazu "Chrystus" (XVIIw.)

Jedną z najbardziej niebezpiecznych dróg polskiej czy europejskiej nowej ewangelizacji nie jest zalegający wciąż w nas czy wokół nas układ polityczno-społeczny, czy nawet jego „głośni bohaterowie”, lecz traktowanie Ewangelii jako „muzealnego przekazu”. Ma on już ponad 2 tys. lat i „ośmiela się” jeszcze wypominać nam błędy naszych obyczajów. Tymczasem Ewangelia, którą Kościół niezmiennie przekazuje ludziom wszystkich epok i kultur, jest spotkaniem człowieka z Bogiem Żywym, objawionym w Jezusie Chrystusie. Jest „dokumentem proroczym”, odpowiadającym na wymogi i pragnienia ludzkiego serca. Jest „mądrością zstępującą z góry”, która wolna jest od względów ludzkich i obłudy.

Dlatego Chrystus od początku będzie pouczał swoich uczniów o trudnej drodze Syna Człowieczego, który „będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie” (Mk 9, 31).

Idąc tą drogą i akceptując jej trudność, którą Chrystus nazwie „swoim krzyżem” każdego z Jego uczniów, czymś naprawdę niezrozumiałym stają się „spór o miejsca w królestwie Bożym” czy sprzeczka o to, kto z nas jest największym. W spotkaniu z Chrystusem i pójściu za Nim każdy z nas musi za każdym razem przeżyć „coś nowego”, coś, co możemy nazwać nowym kierunkiem umysłu i serca. Nowość ta nie wypływa ze zmiennych okoliczności czasu i miejsca, lecz bierze swój początek z wciąż wzrastającej wiary. A ona rodzi się „ze słuchania lub wczytywania się” w słowo Boże przez pośrednictwo Kościoła, jako „sługi prawdy Bożej” i stróża Objawienia Bożego.

Obraz do refleksji: W czasie rekolekcji akademickich w jednym z miast uniwersyteckich na 100 uczestników zapytanych o znajomość ksiąg Nowego Testamentu tylko 4 osoby odpowiedziały twierdząco, że przeczytały te księgi w całości. Inne osoby mówiły jedynie o fragmentach poszczególnych Ewangelii.

Nurt nowej ewangelizacji, której wyrazem są m.in. Światowe Dni Młodzieży czy ostatnio przeżywane Światowe Spotkanie Rodzin w Dublinie, jest szansą i wyzwaniem, które Kościół Jezusa Chrystusa ukazuje ludziom naszego czasu. Odpowiedź, którą trzeba nam dawać przez świadectwo życia Ewangelią, bierze swój początek z wiary, a więc z tajemnicy spotkania człowieka z Bogiem we wspólnocie i przez wspólnotę Kościoła.

Wielkim zagrożeniem naszego czasu i całego procesu nowej ewangelizacji jest sprowadzenie chrześcijaństwa do mądrości czysto ludzkiej. Ukazywanie człowieka i sensu jego życia w wymiarze tylko horyzontalnym, czysto ziemskim. Tymczasem my wierzymy i wiemy, że Jezus przyszedł po to, by zbawić całego człowieka, obejmując zarówno jego nędzę fizyczną, jak i ów nieład wewnętrzny. Tylko Chrystus przez tajemnicę swojej śmierci i zmartwychwstania jednoczy człowieka z Bogiem, jednoczy go w samym sobie i z braćmi, otwierając mu drogę „usynowienia Bożego”. On niczego nie narzuca, nie uszczupla ludzkiej wolności, lecz proponuje swój trudny program: „Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!” – „na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mk 9, 35; Mt 20, 28).

Prośmy więc Ducha Świętego o potrzebne światło nowej ewangelizacji, abyśmy wezwani łaską Boga przez Ewangelię dostąpili chwały naszego Pana Jezusa Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Franciszek w narodowym sanktuarium Łotwy

2018-09-24 16:52

tom, kg, st (KAI) / Agłona

Na Maryję stojącą u boku cierpiących, wzywającą do akceptacji drugiego człowieka, przebaczenia i budowania braterstwa wskazał Franciszek podczas Eucharystii w narodowym sanktuarium łotewskim w Agłonie. Papież nawiązał do motta łotewskiego etapu swej 25. zagranicznej podróży apostolskiej „Okaż się nam Matką!”. W Mszy św. wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób nie tylko z Łotwy, ale też z Białorusi, Litwy, Polski i innych krajów.

Vatican Media

W homilii Franciszek zauważył, że św. Jan Ewangelista ukazuje nam Maryję podczas wesela w Kanie Galilejskiej oraz u stóp krzyża, kiedy Pan Jezus daje ją uczniowi umiłowanemu za matkę.

Mówiąc o obecności Maryi u stóp krzyża, Ojciec Święty zaznaczył, że stoi ona mocno u boku tych, którzy cierpią, u boku tych, od których ucieka cały świat, także tych, którzy są sądzeni, potępieni przez wszystkich, deportowani. „Są nie tylko uciskani lub wykorzystywani, ale są wprost «poza systemem», na marginesie społeczeństwa. Wraz z nimi jest także Matka, przybita razem do tego krzyża niezrozumienia i cierpienia” – stwierdził papież.

Franciszek zachęcił, aby ci, którzy borykają się z cierpieniem, odczuli, że jesteśmy z nimi, po ich stronie, w sposób zdecydowany. „Także i my jesteśmy powołani, aby «dotknąć» cierpienia innych. Idźmy na spotkanie naszych rodaków, aby ich pocieszyć i towarzyszyć im. Nie bójmy się doświadczenia mocy czułości i angażowania się oraz komplikowania sobie życia dla innych” – zaapelował Ojciec Święty.

Papież podkreślił konieczność miłosnej akceptacji drugiej osoby. Przyznał, że w naszych realiach politycznych historia konfliktu między narodami jest wciąż boleśnie świeża. „Maryja okazuje się jako kobieta otwarta na przebaczenie, odsunięcie na bok urazów i nieufności” – wskazał Franciszek. Dodał, że relacje, które nas uzdrawiają i czynią wolnymi, to te, które otwierają nas na spotkanie i na braterstwo z innymi, bo odkrywają w drugim samego Boga.

Ojciec Święty przypomniał postać Sługi Bożego, biskupa Boļeslavsa Sloskānsa, spoczywającego w bazylice w Agłonie, apelującego, aby w sercach jego najbliższych zagościły zemsta lub rozpacz, bo inaczej groziłby nam fanatyzm. „W czasach, gdy zdaje się powracać mentalność, zachęcająca do nieufności wobec innych, próbująca pokazywać przez różne statystyki, że byłoby nam lepiej, że mielibyśmy więcej dobrobytu, większe byłoby bezpieczeństwo, gdybyśmy byli sami, Maryja i uczniowie tych ziem zachęcają nas do gościnności, by na nowo postawić na brata, na powszechne braterstwo” – powiedział papież.

Franciszek zauważył, że gdy różnimy się od siebie, harmonia zawsze kosztuje. „Kiedy z wiarą słuchamy nakazu przyjmowania i bycia przyjmowanym, możliwe jest budowanie jedności w różnorodności, ponieważ nie hamują nas ani dzielą różnice, ale jesteśmy w stanie spojrzeć dalej, aby zobaczyć innych w ich najgłębszej godności, jako dzieci tego samego Ojca” – wskazał. Ojciec Święty zaapelował o wzajemną akceptację, bez dyskryminacji oraz danie pierwszeństwa najuboższym.

Modlitwy wiernych odmówiono w pięciu językach: po angielsku modlono się za Ojca Świętego Franciszka i za wszystkich naszych biskupów, aby za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony znajdowali zawsze siłę i światło w głoszeniu Ewangelii oraz aby prowadzili Lud Boży drogami świętości; po łotewsku za ojczyznę, rządzących i wszystkich mieszkańców Łotwy, aby za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony umieli budować Łotwę jako państwo dobrobytu i sprawiedliwości materialnego i duchowego, po rosyjsku za wszystkich cierpiących, chorych, zepchniętych na margines i tych, którzy czują się osamotnieni, niech za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony nie utracą nigdy nadziei, spoglądając na Chrystusa, który jest prawdziwą i jedyną nadzieją; po polsku za młodzież, niech za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony przyjmie dar młodości, ofiarując go z hojnością na służbę Panu i Kościołowi, mając odwagę radykalnie żyć Ewangelią i po łatgalsku za naszych zmarłych braci i siostry i za tych, którzy oddali życie za ojczyznę, aby za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony mogli zostać przyjęci do Wiecznej Ojczyzny w Niebie.

Na zakończenie Mszy św. głos zabrał biskup rzeżycko-agłoński, a zarazem przewodniczący episkopatu łotewskiego Jānis Bulis. Podziękował Ojcu Świętemu, za jego wizytę, będącą niezwykle ważnym wydarzeniem dla tamtejszej wspólnoty wierzących. Podkreślił pluralizm etniczny i wyznaniowy narodu łotewskiego, który chociaż został pozbawiony wolności, pozostał wierny swej wierze chrześcijańskiej. „Był to dla nas wielki zaszczyt i wielka radość, że mogliśmy Cię przyjąć. Dziękuję za przybycie, za odwiedzanie wiernych, za zachęcanie nas do patrzenia w przyszłość z nadzieją i przybliżanie nas do Boga. Dziękujemy Panu i wszystkim, którzy włożyli swój cenny wkład w przeprowadzenie tej wizyty” – powiedział przewodniczący łotewskiego episkopatu.

Na miejscu celebry papieża przywitał biskup Agłony Bulis i dwoje dzieci w tradycyjnych strojach, które ofiarowały mu kwiaty. Przy ołtarzu stał cudami słynący obraz agłońskiej Matki Bożej. Wśród koncelebransów byli m. in.: 87-letni kard. Jānis Pujats, abp Zbigniew Stankiewicz, metropolita Rygi, biskup diecezji rzeżycko-agłońskiej Jānis Bulis i przewodniczący Konferencji Biskupów Łotwy oraz abp Tadeusz Wojda z Polski.

Papież ofiarował agłońskiemu sanktuarium złoty różaniec i kielich.

W Agłonie zakończył się łotewski etap papieskiej wizyty do krajów bałtyckich. Stamtąd Franciszek odleciał helikopterem do Wilna.

Agłona nazywana "łotewską Częstochową" jest duchowym sercem Łotwy. Wydarzeniem historycznym w dziejach łotewskiego Kościoła była wizyta Jana Pawła II w dniach 8-9 września 1993. Spotkał się on z mieszkańcami tego kraju podczas mszy św. w Rydze i Agłonie; podczas tej drugiej ukoronował znajdujący się tam cudowny obraz Matki Bożej.

Każdego roku na uroczystość Wniebowzięcia NMP 15 sierpnia przyjeżdża tam ok. 100 tys. pielgrzymów. Od czasu upadku komunizmu jest ona transmitowana przez publiczne media. Co roku uczestniczy w niej prezydent, premier i marszałek Sejmu, nawet gdy nie są katolikami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem