Reklama

Jeśli nie wózek, to… chusta

2018-07-04 11:10

ASz
Edycja legnicka 27/2018, str. VIII

Archiwum poradni
Do chustonoszenia trzeba najpierw przygotować rodziców i ich pociechy

Po raz kolejny odbyły się w Lubinie, w Szkole Podstawowej nr 10, dwie sesje warsztatowe z chustonoszenia. Podczas pierwszej z nich rodzice najmłodszych maluchów (od urodzenia do 3 miesięcy) mogli nauczyć się wiązań typu kangur i kieszonka, a podczas kolejnej rodzice dzieci w wieku powyżej 4 miesięcy, uczyli się wiązania typu plecak prosty. Była możliwość potrenowania na lalce, a później na własnym dziecku. Podczas obu sesji warsztatowych uczestnicy poznawali także uwarunkowania bezpiecznego i prawidłowego noszenia w chuście oraz wielorakie zalety chustonoszenia.

– Chustonoszenie jest sposobem na budowanie więzi i bliskości z dzieckiem, uczeniem się swojego dziecka i siebie w nowej roli. Chusta pozwala dziecku czuć stałą obecność mamy, słyszeć bicie jej serca i kołysanie takie, jak wtedy, gdy dziecko było jeszcze w brzuchu. Rodzice z jednej strony mogą cieszyć się stałym kontaktem z dzieckiem, a z drugiej mogą mieć przestrzeń dla siebie i wolne ręce, by móc zająć się czymś innym – mówi Paulina Cybuch „Chustodziejka”, doradca noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich, psycholog, prowadząca sobotnie warsztaty.

– To sposób na bezpieczne noszenie dziecka od pierwszych dni po urodzeniu. Dzięki prawidłowej pozycji i doborowi właściwego rodzaju wiązania, rodzic ma pewność, że dziecko noszone jest bezpiecznie i w sposób, który uwzględnia jego potrzeby rozwojowe. Dzięki odpowiedniemu i prawidłowemu założeniu chusty rodzic dba także o swoje plecy i ręce, szczególnie wtedy, gdy dziecko w szczególny sposób potrzebuje bliskości i kontaktu ze swoim opiekunem. Noszenie daje więc obopólne korzyści zarówno dzieciom od pierwszych dni, jak i ich rodzicom – dodaje „Chustodziejka”.

Reklama

Takie warsztaty stały się już pewnego rodzaju tradycją lubińskiej poradni. Zainteresowanie nimi jest wciąż bardzo duże, zwykle w ciągu kilku godzin od ogłoszenia pierwszych informacji o zajęciach z chustonoszenia, lista uczestników jest zapełniona. – Z naszej poradnianej praktyki wynika, że większość problemów na linii rodzice – dzieci zaczyna się tam, gdzie rozluźnia się bliska więź, gdzie zaczyna brakować dobrej, otwartej relacji z dzieckiem. Noszenie w chuście to sposób na profilaktykę takich sytuacji na przyszłość – mówiła na rozpoczęcie zajęć Agata Szymkowiak.

To już ostatnie w tym roku szkolnym warsztaty, jakie zorganizowała lubińska poradnia. W sumie, w samych tylko czerwcowych sesjach warsztatowych wzięło udział ponad 50 osób. W czasie wakacji dyżury specjalistów odbywają się zgodnie z grafikiem (ewentualne zmiany są ogłaszane na stronie poradni i profilu na FB), jednak kolejne zajęcia warsztatowe odbędą się dopiero po wakacjach. W planach jest kolejna seria zajęć z komunikacji w rodzinie, warsztaty z naturalnych metod rozpoznawania płodności oraz z pierwszej pomocy dla rodziców małych dzieci.

Działanie poradni od jej powstania w 2015 r. do dziś jest możliwe dzięki finansowaniu ze środków gminy miejskiej Lubin, zaś w bieżącym roku poradnia otrzymała również darowiznę z Fundacji KGHM Polska Miedź, z której zostały sfinansowane m.in. opisywane warsztaty oraz niektóre spotkania indywidualne ze specjalistami.

Tagi:
matka warsztaty warsztaty

Spotkanie z samotnymi matkami

2019-01-02 12:59

Ks. PK
Edycja łódzka 1/2019, str. V

Ks. Paweł Kłys
Jasełka przygotowały dzieci ze świetlicy „Młodzi niegniewni”

W Centrum Służby Rodzinie odbyło się spotkanie opłatkowe, w którym obok mieszkanek Domu Samotnej Matki i ich dzieci, sióstr antonianek, wolontariuszy seniorów, uczestniczył metropolita łódzki – abp Grzegorz Ryś oraz przedstawiciele władz miasta, województwa i służb mundurowych. Podczas spotkania dzieci ze świetlicy „Młodzi niegniewni”, prowadzonej przy CSR, zaprezentowały jasełka.

– Życzę, byście mieli odwagę – jak te dzieci – pokazywać swoim życiem Ewangelię. Życzę wam takiej wiary, jaką miały te dzieci, że można przyjść do Jezusa, będąc policjantem, lekarzem, wójtem czy murarzem. To nie jest historia z bajki ani marzenie dziecięce, ale kiedy stajemy się w życiu kimś z wyboru, to nic nie staje między nami a Jezusem, ale przeciwnie – do Niego przyprowadza. Na końcu chciałbym wam życzyć takiej wiary, jaką te dzieci nam pokazały, że nawet diabeł może zostać aniołem – mówił łódzki Pasterz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Budzik: niech ta śmierć uświadomi nam, że idziemy w przepaść

2019-01-16 11:44

tk / Gdańsk (KAI)

Niech ta śmierć nie pójdzie na marne, niech nas przemieni, niech nas ostrzeże, że idziemy w przepaść – apeluje po zabójstwie prezydenta Gdańska abp Stanisław Budzik. W wypowiedzi dla KAI metropolita lubelski wyraził nadzieję, że śmierć Pawła Adamowicza wywoła w każdym Polaku, a zwłaszcza w politykach i ludziach mediów, refleksję nad językiem. Podkreślił, że każdy powinien zacząć od siebie, a nie od obwiniania innych.

episkopat.pl

Publikujemy wypowiedź abp Stanisława Budzika dla KAI:

To ogromny szok dla nas wszystkich. To była wyreżyserowana, perfidnie przygotowana zbrodnia, dokonana w momencie wypuszczania iskierki do nieba - tego symbolu, który nam każe spojrzeć w górę, z zaufaniem i w zjednoczeniu na rzecz dobrej sprawy. I właśnie wtedy padają śmiertelne ciosy...
To wydarzenie i czas walki o życie prezydenta zanurzyło nas w jakimś bardzo głębokim smutku. Ciągle brakuje nam jeszcze dystansu, żeby dobrze zrozumieć to, co się stało. Na pewno stało się coś bardzo złego. Niestety, tego co się wydarzyło w Gdańsku już nie cofniemy – pan prezydent nie żyje. Modlimy się za jego duszę, wspieramy jego bliskich.
Jedyna nadzieja, że ofiara jego życia będzie dla nas jakimś katharsis, oczyszczeniem. Każdy z nas powinien zrobić sobie solidny rachunek sumienia, ale nie – jak to mamy w zwyczaju – uderzając w cudzą pierś ale zaczynając od siebie. Zobowiązuje nas do tego nasza wiara. Na początku każdej Eucharystia uderzamy się we własną pierś. To jest postawa chrześcijańska.
Tymczasem wydaje się, że żyjemy w jakimś totalnym neopogaństwie, bo pytając czyja to jest wina, stale szukamy winnych gdzie indziej. Mam nadzieję, że szok tej zbrodni jest tak wielki, że jednak każdy zacznie szukać odpowiedzi najpierw w sobie.
Przypominają się słowa słynnej piosenki Boba Dylana „Odpowie ci wiatr”, gdzie padają tę pamiętne słowa: „Jak blisko śmierć musi przejść obok nas/By człowiek zrozumiał swój los?”
Trzeba starać się o to, żebyśmy tego potencjału przemiany, jaki z tego wydarzenia może wyrosnąć znowu nie zmarnowali, jak zmarnowaliśmy już wielokrotnie. Może jest jakaś szansa dla naszego narodu?
Chodzi o to, żebyśmy nie szukali winnych, żebyśmy mogli w obliczu tej śmierci wspólnie podjąć jakieś zadanie, przede wszystkim zadanie niepowiększania przepaści, jaką wykopaliśmy między sobą: my, ludzie tego samego narodu, mówiący tym samym językiem, chrześcijanie, dzieci tego samego Boga. Ta przepaść jest już nie do zniesienia, zagraża naszym najcenniejszym wartościom, naszemu dobru narodowemu i naszemu bezpieczeństwu. Obecny spór polityczny w Polsce przekracza nie tylko granice dobrego smaku i kultury ale też roztropności i przyzwoitości.
Musimy się teraz czegoś nauczyć, podjąć głęboką refleksję. Myślę, że trzeba zacząć od języka, języka wystąpień publicznych, języka mediów a przede wszystkim tego potwornego języka mediów społecznościowych. Jakie dajemy świadectwo o sobie, kiedy wydaje nam się, że nikt nas nie widzi, nikt nie zidentyfikuje? Wtedy wychodzi z nas coś okropnego.

- Przypominają się słowa św. Pawła: „A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli”.

- Musimy nad tym wszystkim się zastanowić, stojąc nad przepaścią, którą między sobą wyżłobiliśmy. udujemy mosty, pojednanie a przede wszystkim zmieniamy nasz język.
W jednym ze swoich wierszy, Roman Brandstaetter nazywając Matkę Bożą – „Matką polskiej mowy”, pisze:
Niech ani jedno słowo Nie będzie złe. Niech ani jedno słowo Nie czai się do skoku. Niech ani jedno słowo Nie nienawidzi. Niech nie krzywdzi. Niech nie zabija. Niech wybacza. Niech leczy. Niech łagodzi. Niech zamyka Człowiecze rany Jak skrzydła ołtarza”.
Niech ta śmierć nie pójdzie na marne, niech nas przemieni, niech nas ostrzeże, że idziemy w przepaść.
***
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek po południu wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.
Pogrzeb prezydenta odbędzie się w sobotę w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wierzę, mówią Rymcerze

2019-01-17 17:09

Agnieszka Bugała

ks. Jerzy Babiak

- Współczesna młodzież jest pogubiona, jeśli nie mają właściwych autorytetów i zasad moralnych, jeśli nie znają swojej wartości i nie dostrzegają swoich silnych stron, mogą zmarnować swój potencjał i talent. Pod wpływem złego towarzystwa, buntu, doświadczenia rozwodu rodziców, trudności wynikających z okresu dojrzewania, młodzi są skłonni sięgać po używki takie jak papierosy, alkohol, narkotyki czy „dopalacze” - to może ich nieodwracalnie zniszczyć – mówią zgodnie i dodają rapsem: „My im mówimy: Nie Zmarnuj Swojego Życia! Nie zmarnuj czasu, talentów, relacji. Żyj wartościami. Bądź sobą”.

Młodzi to chwytają, rozumieją. Podczas spotkań raperzy dzielą się swoim doświadczeniem życiowym oraz walką z nałogami. Przekazują treści profilaktyczne i pozytywny komunikat, bez zadęcia i patosu, moralne kręgosłupy próbują kształtować również za pomocą hip-hopowych kawałków. Cele mają jasne: profilaktyka uzależnień, uświadomienie zagrożeń związanych z używkami, zachęcenie do rozwijania swoich zainteresowań, przedstawienie wartości chrześcijańskich. - Zależy nam, aby każdy nastolatek w Polsce usłyszał przekaz "Nie Zmarnuj Swojego Życia!" – mówią,

- Nigdy nie słyszałem, aby ktoś w taki sposób zniechęcał do używek – mówi jeden z uczniów liceum. – Gdy Bęsiu opowiadał o tym, jak jako nastoletni chłopak spróbował już wszystkiego i stał nad przepaścią, a mama podstępem zabrała go do Medjugorie, to nie mogłem uwierzyć. Tam zaczęło się jego nawrócenie, od różańca, od adoracji i od bardzo długiej spowiedzi, na którą nie chciał się zgodzić, ale na wielkim placu, gdzie spowiadano w różnych językach tylko do księdza z Polski nie było żadnej kolejki. Teraz jest czysty i mówi o tym, dlaczego nie warto próbować. Uwierzyłem mu od razu – dodaje.

Nawrócenie Bęsia i Jonasa rzeczywiście należą do wstrząsających historii, to prawdziwe przejście od śmierci do życia i na projekt „Nie Zmarnuj Swojego Życia!” składają się 90 minutowe spotkania, w których opowieść o rewolucji i przemianie jest punktem najważniejszym.

We wrocławskim Salezie Rymcerze spotkali się z uczniami klas 6, 7, i 8 szkoły podstawowej oraz z licealistami. - Uczniowie słuchali – mówi ks. Jerzy Babiak, dyrektor wrocławskiego Zespołu Szkół Salezjańskich – nieprawdopodobne opowieści przeplatane rapsami powodowały, że słuchanie i zainteresowanie młodych było zdecydowanie większe i aktywniejsze niż zwykle. Podczas dwugodzinnego spotkania dzielili się swoim doświadczeniem życiowym oraz walką z nałogami. Podkreślali jak wielką wartość i znaczenie w życiu człowieka ma wiara, modlitwa i Bóg. Na zakończenie chętni uczniowie mogli zaśpiewać wraz z prowadzącymi, a także sami powiedzieć dlaczego warto nie marnować życia. Taka forma mówienia o wartościach bardzo pomaga nam, pedagogom w kształtowaniu postaw, w formowaniu uczniów – dodaje Ksiądz Dyrektor.

Fragmenty spotkania zostały umieszczone w filmiku Rymcerzy na ich fanpagu. Księża, nauczyciele i uczniowie, chętni do wzięcia udziału w projekcie „Nie Zmarnuj Swojego Życia!” mogą zaprosić Rymcerzy do swoich parafii, czy szkół. Wszystkie informacje są dostępne na stronie www.rymcerze.pl


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem