Reklama

Kraków-łagiewniki

„Boże coś Polskę” po węgiersku

2018-07-04 11:10

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 27/2018, str. I

Małgorzata Cichoń
Árpád Pálmai, towarzyszący pielgrzymom organista i dyrygent, pochodzi z miasta Esztergom, wyzwolonego od niewoli tureckiej przez króla Jana III Sobieskiego

Pieśń, śpiewaną przez Polaków w ważnych dla nich chwilach, można było usłyszeć w sanktuarium Bożego Miłosierdzia, w języku, który niełatwo nam zrozumieć. Narodowa pielgrzymka Węgrów po raz ósmy dotarła do naszej Ojczyzny. W czasie niej modlili się za nasz i swój kraj, wzajemną przyjaźń, a także poszanowanie wyznawanych przez nas wartości w Europie i na pozostałych kontynentach.

Przyjechali pociągiem, który nazywa się „Czarna Madonna”. Podróżowali nim również Węgrzy mieszkający na co dzień w Słowacji, Rumunii czy na Ukrainie. Blisko 800 pasażerów – zarówno dzieci, młodzież, osoby dorosłe jak i seniorzy – 27 czerwca wysiadło na stacji Kraków-Łagiewniki. Byli i tacy, którzy dotarli do Polski indywidualnie, samochodami. Centralnym punktem ich dnia w Krakowie była Eucharystia, której przewodniczył węgierski biskup archidiecezji Szombathely, dr János Székely. W koncelebrze był także abp Marek Jędraszewski – pod koniec liturgii poświęcił on namalowany na Węgrzech obraz Jezusa Miłosiernego, który będzie peregrynował po tamtejszych parafiach.

Za oprawę muzyczną podczas pielgrzymki odpowiadał Árpád Pálmai, organista i dyrygent, który mówi, że uczestniczy w wydarzeniu już ósmy raz i nie opuścił żadnego. On też posłużył mi jako tłumacz w czasie homilii. – Jeśli ktoś wierzy w Boga i ma w nim nadzieję, to Bóg mu błogosławi – zwrócił się do rodaków bp Székely. Przytaczał prawdziwe historie. Wspominał o kobiecie, która była w ciąży. Z powody choroby jej i dziecka – lekarze zalecali aborcję. Mąż i rodzina tej kobiety modlili się. Dziecko urodziło się bardzo zdrowe i żyje. – Jak ważne jest wierzyć, modlić się. Bóg jest miłosierny i my tacy również powinniśmy być. Wtedy świat nie będzie tak chory – wyjaśniał Hierarcha, posługując się także innymi przykładami interwencji Boga i Jego współpracy z człowiekiem.

Reklama

Bardzo wymownym momentem było przystąpienie Węgrów do dzieła Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Modlitwę, którą będą odmawiać codziennie, przez kolejne 9 miesięcy, przeczytali pierwszy raz w czasie Mszy św. w Łagiewnikach.

Dlaczego przyjeżdżają nad Wisłę? – Uważamy, że bycie razem naszych dwóch narodów jest teraz w Europie bardzo ważne. Mamy wiele wspólnego. Łączy nas przeszłość – np. władcy, jak św. Jadwiga, ale i współczesność oraz wizja przyszłości. Kiedy jesteśmy w Częstochowie, czujemy się jak w domu, bo paulini przybyli do Polski z Węgier – odpowiada Árpád Pálmai. Zapytany, z czym wiązać podnoszone przez niektóre „elity” Unii Europejskiej zarzuty dotyczące praworządności w naszym kraju, mój rozmówca przyznaje: – Myślę, że tak naprawdę nie podoba im się katolicka tradycja, wiara, troska o rodziny i dzieci poczęte.

Oprócz Jasnej Góry i Krakowa, na trasie pielgrzymki rodaków św. Jadwigi znalazł się Tarnów. 28 czerwca po Mszy św. w tarnowskiej katedrze udano się pod pomnik Józefa Bema, bohatera obu narodów. W jego sąsiedztwie odsłonięto Ławkę Przyjaźni Polsko-Węgierskiej.

Tagi:
pielgrzymka Węgrzy

Rodzinne pielgrzymowanie

2018-09-19 10:33

Ilona Gomula
Edycja łódzka 38/2018, str. I

Wszystkie rodziny powinny się solidarnie wspierać oraz ciągle motywować do tego, aby szukać Boga i pozwolić Mu z ufnością siebie prowadzić

Ilona Gomula
Pątnicy z Moszczenicy

Z takim oto postanowieniem moszczenicka pielgrzymka rodzin wyruszyła na kolejny już – 3-dniowy – pielgrzymkowy szlak. Tym razem do Sokółki, Augustowa i Wilna. Pierwszym etapem wyprawy była Święta Woda – Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej i Góra Krzyży. Następnie pielgrzymi dotarli do Sokółki. Tam w kościele pw. św. Antoniego Padewskiego, gdzie dokonał się cud eucharystyczny przemiany hostii w Ciało Chrystusa, uczestniczyli we Mszy św. Potem droga poprowadziła do Augustowa, aby stamtąd wczesnym rankiem wyruszyć do Wilna i Trok.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chińskie media o porozumieniu Watykan-Pekin

2018-09-24 13:22

KAI

Porozumienie między Watykanem i rządem w Pekinie w sprawie nominacji biskupów jest komentowane w mediach chińskich z 23 września. Anglojęzyczny „China Daily” poświęcił tej sprawie krótką notkę opierając się na oficjalnym stanowisku chińskiego MSZ. Według tej informacji, po podpisaniu odpowiedniego dokumentu obie strony nadal pozostaną w kontakcie, aby poprawiać wzajemne stosunki.

Pixabay.com

Nieco dłuższą informację zamieszcza bulwarowy dziennik „Global Times”. Gazeta cytuje słowa wiceprzewodniczącego Konferencji Biskupów uznawanej przez władze chińskie, bp. Fang Jianpinga, który chwali „wielkie starania” i w podpisanym porozumieniu widzi początek nowego rozdziału w stosunkach między Chinami i Watykanem. Hierarcha nie krytykuje porozumienia i uważa, że okazało się ono konieczne z powodów praktycznych.

Poza tym krytycy stanowią "głośną mniejszość", podkreśla gazeta, przywołując słowa Wielkiego Kanclerza Papieskiej Akademii Nauk, bp. Marcelo Sancheza Sorondo. Bardziej obszernie o porozumieniu Watykan-Pekin pisze ukazujący się w Hongkongu „South China Morning Post”. M.in. określany jako ekspert w sprawach kościelnych Wang Maixiu pisze o „epokowym” porozumieniu, w oparciu o które będą mogły zostać znormalizowane stosunki między Stolicą Apostolską a Chinami.

Ponadto gazeta przypomina – uchodzącą w Chinach kontynentalnych za tabu – problematykę Tajwanu.Choć wyspa uważa się za niezależną, jednak przez komunistów w Pekinie traktowana jest jako zbuntowana prowincja.

Jako jeden z nielicznych krajów świata Watykan uznał Tajwan jako samodzielne państwo. Odkąd Pekin i papież dyskutują o zbliżeniu, w Tajpej istnieją poważne obawy, że Watykan wycofa swoje stosunki dyplomatyczne na korzyść Pekinu. Gazeta cytuje fragment oświadczenia tajwańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z soboty 22 września stwierdzające, że porozumienie watykańsko-chińskie nie zaszkodzi stosunkom między Tajwanem i Watykanem.

Ponadto należy mieć nadzieję, że to porozumienie przyczyni się do zwiększenia wolności religijnej w Chinach, uważa tajwańskie MSZ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Chińskie media o porozumieniu Watykan-Pekin

2018-09-24 13:22

KAI

Porozumienie między Watykanem i rządem w Pekinie w sprawie nominacji biskupów jest komentowane w mediach chińskich z 23 września. Anglojęzyczny „China Daily” poświęcił tej sprawie krótką notkę opierając się na oficjalnym stanowisku chińskiego MSZ. Według tej informacji, po podpisaniu odpowiedniego dokumentu obie strony nadal pozostaną w kontakcie, aby poprawiać wzajemne stosunki.

Pixabay.com

Nieco dłuższą informację zamieszcza bulwarowy dziennik „Global Times”. Gazeta cytuje słowa wiceprzewodniczącego Konferencji Biskupów uznawanej przez władze chińskie, bp. Fang Jianpinga, który chwali „wielkie starania” i w podpisanym porozumieniu widzi początek nowego rozdziału w stosunkach między Chinami i Watykanem. Hierarcha nie krytykuje porozumienia i uważa, że okazało się ono konieczne z powodów praktycznych.

Poza tym krytycy stanowią "głośną mniejszość", podkreśla gazeta, przywołując słowa Wielkiego Kanclerza Papieskiej Akademii Nauk, bp. Marcelo Sancheza Sorondo. Bardziej obszernie o porozumieniu Watykan-Pekin pisze ukazujący się w Hongkongu „South China Morning Post”. M.in. określany jako ekspert w sprawach kościelnych Wang Maixiu pisze o „epokowym” porozumieniu, w oparciu o które będą mogły zostać znormalizowane stosunki między Stolicą Apostolską a Chinami.

Ponadto gazeta przypomina – uchodzącą w Chinach kontynentalnych za tabu – problematykę Tajwanu.Choć wyspa uważa się za niezależną, jednak przez komunistów w Pekinie traktowana jest jako zbuntowana prowincja.

Jako jeden z nielicznych krajów świata Watykan uznał Tajwan jako samodzielne państwo. Odkąd Pekin i papież dyskutują o zbliżeniu, w Tajpej istnieją poważne obawy, że Watykan wycofa swoje stosunki dyplomatyczne na korzyść Pekinu. Gazeta cytuje fragment oświadczenia tajwańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z soboty 22 września stwierdzające, że porozumienie watykańsko-chińskie nie zaszkodzi stosunkom między Tajwanem i Watykanem.

Ponadto należy mieć nadzieję, że to porozumienie przyczyni się do zwiększenia wolności religijnej w Chinach, uważa tajwańskie MSZ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem