Reklama

Pfizer - PoloCard

Eucharystia – wyjątkowe spotkanie z Bogiem

2018-07-04 11:10

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 27/2018, str. II

Bożena Sztajner/Niedziela

Podczas Mszy św. na Legnickim Polu 2 czerwca 1997 r. Ojciec Święty Jan Paweł II podjął temat Eucharystii. Czym ona jest? Czym jest również dla mnie – kapłana, który Eucharystię sprawuję codziennie, którego życie zakotwiczone jest właśnie we Mszy św., w Eucharystii?

Otóż Kościół skupia swoje życie na Eucharystii, bo tu uobecnia się Chrystus. Ta obecność jest wyjątkowa, niezwykła, po prostu On wtedy jest, a my znajdujemy się niejako pod parasolem tej szczególnej obecności Boga, która przenika całego człowieka, jego umysł i serce. Zachodzi wtedy przedziwne zjawisko jakby osmozy tego, co Boże, do wnętrza człowieka. I właściwie nie ma innej takiej możliwości, żeby człowiek tak namacalnie spotkał się z Bogiem, niemal dotykał Boga. To jest tajemnica, do której trzeba człowiekowi dojrzewać w niezwykłym świecie Boga, który jest Miłością i mówi do niego własnym głosem. Człowiek przyjmuje naukę Bożą, całe przesłanie Jezusa skierowane jest do ludzkości i – najogólniej mówiąc – przejawia się w przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Najpełniej obrazuje je ewangeliczna przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, która zresztą należy do arcydzieł literatury światowej. Miłość bliźniego jest podstawową troską Jezusa.

Reklama

Co zatem przede wszystkim wynika z Eucharystii? Można powiedzieć, że wynika z niej polecenie codziennej troski o każdego człowieka w potrzebie. Na różne sposoby przekazywana jest ta troska w Eucharystii: w czytaniach mszalnych i słowie Bożym, w czynnościach i znakach liturgicznych kapłana i uczestniczących w Eucharystii, wreszcie – w Komunii św. Chrystus powiedział wszak: Ja jestem w człowieku potrzebującym – w głodnym, chorym, w więzieniu, nagim (por. Mt 25, 35n.). W bliźnim, który oczekuje na pomoc, jest sam Chrystus. Wiara wyznawcy Jezusa Chrystusa musi mieć swój wewnętrzny i zewnętrzny wyraz. Wewnętrzny polega na tym, że mam nadprzyrodzoną intencję, iż to, co czynię, czynię z powodu Jezusa – „propter Jesum”, jak mówi św. Augustyn. A wyraz zewnętrzny to realizowanie przykazania miłości bliźniego. I to powinno być troską codzienną wierzącego: nieść miłość do każdego drugiego człowieka, który w relacji do wspólnego Ojca w niebie jest naszym bratem.

Jan Paweł II w encyklice „Ecclesia in Eucharistia” mówi o doświadczaniu kosmicznego wymiaru Eucharystii: „Gdy myślę o Eucharystii, patrząc na moje życie kapłana, biskupa i Następcy Piotra, wspominam spontanicznie wiele chwil i miejsc, w których dane mi było ją sprawować. Pamiętam kościół parafialny w Niegowici, gdzie spełniałem moją pierwszą posługę duszpasterską, kolegiatę św. Floriana w Krakowie, katedrę na Wawelu, bazylikę św. Piotra oraz wiele bazylik i kościołów w Rzymie i na całym świecie. Dane mi ją było również sprawować w wielu miejscach na górskich szlakach, nad jeziorami i na brzegach morskich; sprawowałem ją na ołtarzach zbudowanych na stadionach, na placach miast... Ta różnorodna sceneria moich Mszy św. sprawia, iż doświadczam bardzo mocno uniwersalnego – można wręcz powiedzieć kosmicznego charakteru celebracji eucharystycznej. Tak, kosmicznego! Nawet wtedy bowiem, gdy Eucharystia jest celebrowana na małym ołtarzu wiejskiego kościoła, jest ona wciąż poniekąd sprawowana na ołtarzu świata. Jednoczy niebo z ziemią. Zawiera w sobie i przenika całe stworzenie” (n. 8).

Tagi:
Eucharystia

Wakacyjne zdobywanie szczytów

2018-07-17 13:10

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 29/2018, str. I

Rochu_2008/fotolia.com

Okres wakacyjny sprzyja wyjazdom urlopowym, a niekiedy pobliskim wędrówkom. Również wolne od handlu niedziele wpływają na to, że zaczynamy coraz częściej wykorzystywać czas, zwiedzając okoliczne atrakcje lub wędrując po górskich szczytach, których w naszej diecezji nie brakuje. W okresie wakacyjnym często powraca na usta stare przysłowie „po Bożym Ciele nie ma ludzi w kościele”. Wielu księży wręcz apeluje do swoich wiernych, aby podczas wakacji nie odpoczywali od Pana Boga. Zachęcają do tego, aby w urlopowym czasie nie odpuszczać sobie coniedzielnej Mszy św., ponieważ nie można odpoczywać od miłości Pana Boga, która powinna nam zawsze towarzyszyć. Coraz częściej powstają nowe możliwości uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii. Już nie tylko harcerze mają swoich kapelanów, którzy odprawiają coniedzielne Msze św. podczas obozów harcerskich, które niekiedy są w dalekich lasach, oddalonych od cywilizacji. Również turyści, którzy uwielbiają górskie wędrówki, mają niebywałą okazję, aby zatrzymać się, odpocząć i co najważniejsze – uczestniczyć we Mszy św. Tereny diecezji świdnickiej niewątpliwie są terenami górzystymi, począwszy od gór wałbrzyskich, aż po Kotlinę Kłodzką. Piękne szlaki górskie obfitują w znaki naszej wiary, jak chociażby stacje drogi krzyżowej usytuowane na szlaku wiodącym na górę Chełmiec z Boguszowa-Gorc czy krzyże i kapliczki Matki Bożej, których spotkać możemy bardzo wiele w różnych górskich zakątkach. Także na terenie naszej diecezji znajduje się kilka kościołów, które znajdują się na szczytach gór i to właśnie w nich odprawiane są coniedzielne Eucharystie, szczególnie w okresach wakacyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W czym tkwi siła Różańca?

2018-07-19 07:23

Salve TV

- Kilka lat temu rozpocząłem moją przygodę z modlitwą różańcową i zaprosiła mnie do tego Maryja, jak do wszystkich dobrych rzeczy - mówił Piotr Chomicki z Fundacji Holy Mary Team.

Bożena Sztajner/Niedziela

- Różańca też trzeba się nauczyć. Do kontemplacji trzeba dojrzeć - dodaje.

- Koncepcja "Siły różańca" była taka, żeby z innej strony pokazać Różaniec, nie jako modlitwę, która jest tylko bronią. To modlitwa, która jest kontemplacją, poznawaniem Pana Boga, która jest przybliżaniem się do Pana Boga, łączenie się z Panem Jezusem przez Maryję - podkreśla.

- Pan Bóg nie potrzebuje spektakularnych materiałów, bo sam jest spektakularny i zaprasza nas do tego, żebyśmy w tym przypadku zrobili materiał o prostym przekazie, w dobrej jakości - dodaje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem