Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Papieskie święto

2018-06-28 10:24

Anna Artymiak
Edycja lubelska 26/2018, str. VI

Katarzyna Artymiak

Dzień rocznicy pobytu Jana Pawła II w Lublinie w 1987 r. po raz pierwszy parafia pw. Świętej Rodziny mogła obchodzić jako odpust parafialny. Na mocy dekretu Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów udzieliła specjalnego zezwolenia, by właśnie 9 czerwca mógł być świętowany w ten sposób

Na program „papieskiego” odpustu złożyły się Msze św. z okolicznościowym kazaniem głoszonym przez ks. prał. Adama Lewandowskiego, proboszcza archikatedry lubelskiej oraz uroczysta Suma, której przewodniczył bp Jan Śrutwa. Nie mogło zabraknąć festynu dla dzieci w pobliskim Parku Jana Pawła II. Parafia jednocześnie obchodziła pierwszą rocznicę konsekracji kościoła, która miała miejsce równo rok wcześniej, w 30. rocznicę pobytu Jana Pawła II w Lublinie.

Troska o rodzinę

W sobotę, 9 czerwca, pogoda dopisała. Piękne słońce i wysoka temperatura wręcz zachęcały do wyjścia z mieszkań, by włączyć się w świętowanie. Dziś trudno sobie wyobrazić, że 31 lat temu w miejscu, gdzie jest morze bloków, było morze ludzi wyczekujących Jana Pawła II. „Papieski” odpust rozpoczęła Msza św. dla małżeństw, sprawowana przez abp. seniora Stanisława Wielgusa. Małżonkowie, rozpoczynając od tych z 60-letnim stażem, ustawili się na środku świątyni, by odnowić przysięgę. Pierwszej parze, jak na ślubie, abp Wielgus nałożył stułę. Na koniec każda para otrzymała specjalnie wykonany obrazek św. Jana Pawła II oraz imienny dyplom, na którym widniała data odpustu wraz z datą rocznicy ślubu; były także słowa z homilii Jana Pawła II z 9 czerwca 1987 r.

W homilii ks. Adam Lewandowski przypomniał dwa najważniejsze rysy pontyfikatu Papieża Polaka: wielkie otwarcie na godność człowieka, która ma swoje zakorzenienie w Chrystusie oraz ogromna troska o rodzinę. To właśnie rodzinie Jan Paweł II jako pierwszy papież poświęcił cykl katechez środowych. Kaznodzieja nawiązał do czytań, które były ze wspomnienia liturgicznego św. Jana Pawła II i podkreślił, iż fragment z Ewangelii wg św. Jana, który był czytany na początku jego pontyfikatu jest „kwintesencją posługi Piotrowej, ale też każdego człowieka”. Pytanie skierowane do Piotra o miłość Chrystusa, jest „pytaniem o osobistą relację z Panem Bogiem”, gdyż „każde powołanie ma swe źródło w Bogu”. Zwracając się do małżonków, ks. Lewandowski podkreślił znaczenie odnowienia przysięgi małżeńskiej. – Gdy się kocha, nigdy za dużo słów: kocham Cię – mówił.

Reklama

Dla najmłodszych

Papieski festyn dla dzieci rozpoczął się już z samego rana. Najmłodsi mieli okazję pobawić się w przygotowanym specjalnie na tę okoliczność parku zabaw: poskakać czy pozjeżdżać na dmuchańcach, zmierzyć swoje umiejętności na bungee lub popływać statkami w specjalnym pontonie. Na wygłodniałych czekała żołnierska grochówka, a na deser dla ochłody były włoskie lody. Jednocześnie odbywał się koncert, na którym wystąpiły dziecięce zespoły ze szkół podstawowych nr 28, 38, 51, a także z Łuszczowa oraz zespół Rytm i Melodia. Odbył się też koncert dzieci z Domu Kultury „Ruta” oraz zespołu Armia Dzieci. Nie mogło zabraknąć tradycyjnej loterii fantowej. Każdy los był wygrany i brał udział w wielkiej loterii końcowej o główną nagrodę – rower górski. Wziął w niej też udział ks. Lewandowski, który wylosował witraż przedstawiający Ducha Świętego. Festyn zakończyła Msza św. dla dzieci i rodzin, którą przy ołtarzu polowym odprawił proboszcz z archikatedry. W czasie kazania kapłan wyszedł do dzieci z mikrofonem i pytał o Jana Pawła II, którego znają już tylko z opowieści rodziców i dziadków.

Najważniejsza wizyta

Sumie odpustowej, którą uświetnił śpiew chóru „Familia”, przewodniczył świadek i organizator wizyty Jana Pawła II w Lublinie, bp Jan Śrutwa, dziś senior diecezji zamojsko-lubaczowskiej. W homilii Ksiądz Biskup przypomniał główne punkty z pobytu Papieża Polaka w naszym mieście, jak również to, że w tym roku mija 40. rocznica jego wyboru na Stolicę Piotrową. Wspomniał, że Ojciec Święty był częstym gościem w Lublinie ze względu na wykłady na KUL. – Jan Paweł II był wielokrotnie w Lublinie, ale wizyta 31 lat temu była najważniejszą i ostatnią wizytą, jakby podsumowaniem – mówił bp Śrutwa. Zebranym przypomniał, że 31 lat temu kościół był jeszcze w budowie, było pustkowie, co pozwoliło zgromadzić ponad milion uczestników, a Ojciec Święty przyjechał z 15-minutowym wyprzedzeniem, dzięki czemu mógł na spokojnie objechać wszystkie sektory. Podróż apostolska Jana Pawła II do Polski w 1987 r. związana była z krajowym Kongresem Eucharystycznym. Kaznodzieja podkreślił wymowny i symboliczny charakter tego, że to właśnie w Lublinie, na wschodzie Polski, zostały udzielone święcenia kapłańskie 50 diakonom, reprezentantom wszystkich diecezji i zgromadzeń zakonnych w naszym kraju, żeby „potem na wschodzie po upadku komunizmu głosić Ewangelię”. Biskup Senior poruszył w homilii także to, że Jan Paweł II wzywał do nawrócenia, żeby ten proces zaczynać od siebie, od serca każdego Polaka; przestrzegał przed pokusą odrzucenia Boga.

Na zakończenie Mszy św. zebrani wyruszyli w procesji eucharystycznej wokół kościoła, którą poprowadził bp Śrutwa. Wśród celebransów byli m.in. ks. prał. Tadeusz Pajurek, proboszcz miejsca i ks. prał. Janusz Kiełbasa, budowniczy parafii pw. św. Jana Pawła II w Lublinie. Na Mszy św. obecni byli: Matka Generalna sióstr Rodziny Betańskiej oraz Prezydent Miasta Lublina. Długi odpustowy dzień zakończył Apel Jasnogórski. Najpierw w kościele Chór św. Jana Pawła II z Centrum Jana Pawła II w Lublinie razem z orkiestrą Filharmonii Lubelskiej pod batutą ks. Tomasza Lisieckiego wykonał specjalnie skomponowane na tę okazję Credo; następnie zebrani udali się pod papieski krzyż, by odśpiewać Apel.

Już od dłuższego czasu z prośbą o ustanowienie odpustu dla parafii Świętej Rodziny w dniu rocznicy pobytu w niej Jana Pawła II zwracał się do Watykanu pierwszy proboszcz i budowniczy świątyni, ks. kan. Ryszard Jurak, następnie ponowił ją jego następca, ks. Tadeusz Pajurek. W końcu parafia otrzymała pozytywną odpowiedź. Jest to drugi po niedzieli Świętej Rodziny odpust parafialny w tym kościele.

Tagi:
odpust

Siemkowice uczciły św. Marcina, patrona polskiej niepodległości

2018-11-11 21:24

Marian Banasik

Archiwum Parafii w Siemkowicach

„Dzisiaj, kiedy dziękujemy za dar niepodległości uzyskany przez nasz naród sto lat temu, pytamy również o właściwe zagospodarowanie naszej wolności” - mówił w homilii ks. Mariusz Frukacz, redaktor Tygodnika katolickiego „Niedziela”, który 11 listopada przewodniczył Mszy św. odpustowej w parafii pw. św. Marcina w Siemkowicach.

Zobacz zdjęcia: Siemkowice uczciły św. Marcina

„Przeżywając naszą dzisiejszą uroczystość, chcemy dziękować Bogu za dar wolności. Patrząc na przykład św. Marcina, patrona polskiej niepodległości, uczymy się od niego postawy miłosierdzia” - mówił na początku Mszy św. ks. Paweł Hadaś, proboszcz parafii w Siemkowicach.

W homilii ks. Mariusz Frukacz podkreślił, że „św. Marcin uczy nas postawy miłosiernej wobec drugiego, potrzebującego pomocy człowieka” - Ten święty wskazuje na miłosierdzie, jako na właściwe ukierunkowanie wolności człowieka – mówił ks. Frukacz i dodał: „Jednym z najważniejszych wydarzeń minionego stulecia było przesłanie Jezusa skierowane do s. Faustyny o Bożym miłosierdziu, a następnie poświęcenie świata Bożemu miłosierdziu dokonane przez św. Jana Pawła II w Łagiewnikach”.

- Jestem wolny, a to oznacza, że nie mogę zamykać się na potrzeby moich bliźnich. Ta wolność realizuje się także poprzez czyn miłosierdzia. Jestem prawdziwie wolny, kiedy daję dar z siebie – kontynuował ks. Frukacz.

Nawiązując do Ewangelii redaktor „Niedzieli” podkreślił, że „uczynki miłosierdzia powinny stać się programem naszego codziennego życia” i przypomniał za św. Janem od krzyża, że „pod wieczór życia będą cię sądzić z miłości”

- Kiedy dotykam cierpiącego człowieka, karmię go, jestem przy nim, to służę samemu Chrystusowi. Jak wielu ludzi ma poranione serca. Oni oczekują na mój gest miłosierdzia. Jezus chce, abym jako chrześcijanin leczył rany serc złamanych. Dlatego nasze życie społeczne, narodowe potrzebuje gestów miłosierdzia – podkreślił duchowny.

Ks. Frukacz przypomniał słowa, które wypowiedział sługa Boży kard. Stefan Wyszyński na Jasnej Górze w 1958 r. podczas ogólnopolskiej pielgrzymki pisarzy i prosił ich, aby jak psy lizali rany narodu: „Język leczący rany nędzarza! Język liżący rany, gdy nikt już nie chce tego czynić, «psi język». … macie być psami, może jedynymi, którym została jeszcze odrobina miłości do człowieka pokaleczonego i poranionego! Wasz język musi im służyć, gdy ludzie wielcy i wspaniali, ucztujący w pałacach, już nie widzą człowieka poranionego, wyrzuconego na ulicę, wciąż jeszcze bitego i kopanego! Ktoś musi się nad nimi zlitować, bo to przecież twój brat, twój rodak! A chociaż byłby i twoim wrogiem – człowiekiem jest! [...] Nazwałem Was «psami» dlatego, że to właściwie Wy musicie użyć swego języka, aby «wylizać rany» pobitych. I nie cofnę tej nazwy! Bądźcie raczej psami, abyście tylko pełnili zadanie, które tak jest potrzebne cierpiącej duszy Narodu” – przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia ks. Frukacz.

Redaktor „Niedzieli” przypomniał również, że św. Jan Paweł II w rozważaniu podczas audiencji generalnej 29 kwietnia 1992 r., kiedy w Polsce zmagano się o kształt wolności i o świętość ludzkiego życia powtórzył słowa Prymasa Tysiąclecia: „ I pierwszy biskup i pierwszy Papież chce być takim liżącym rany naszego narodu psem. Chce być sługą. Niczego innego nie pragnę dla siebie” – mówił Jan Paweł II.

- Niech św. Marcin poprzez przykład swojego życia wypełnionego miłością do drugiego człowieka uczy nas każdego dnia właściwego zagospodarowania naszej wolności – zakończył ks. Frukacz.

Uroczystości zakończyły procesją z Najświętszym Sakramentem i Modlitwa ks. Piotra Skargi za Ojczyznę.

Przed Mszą św. młodzież z Publicznej Szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Siemkowicach zaprezentowała program patriotyczny pt. „Myśląc Ojczyzna”. Koordynatorem programu artystycznego była p. Paulina Lamorska-Machelska, której pomagali: Anna Koj, Iwona Borek i Andrzej Freus.

Pierwsza wzmianka na temat parafii w Siemkowicach pochodzi z 1382 r., choć nie zweryfikowane źródła mówią o jej istnieniu już w XII stuleciu. Obecny kościół murowany został zbudowany staraniem ks. Justyna Gryglewskiego w 1879 r. w miejscu dawnego. Został on uroczyście poświęcony (konsekrowany) 22 maja 1880 r. przez bp. Wincentego Chościak-Popiela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Klasztor Pięciu Braci musiał być gdzieś na terenie dzisiejszego Międzyrzecza

2018-11-13 16:20

Kamil Krasowski

Pierwsi Męczennicy Polski – święci Benedykt, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn są patronami naszej diecezji. 13 listopada w Kościele w Polsce obchodzimy ich liturgiczne wspomnienie.

Karolina Krasowska
Wszędzie mówi się o Świętych Męczennikach z Międzyrzecza – wspominają o tym kroniki i lokują klasztor w Międzyrzeczu.

Pierwsi dwaj przybyli z Włoch, troje pozostałych było Polakami. Przybyli na nasze ziemie na początku 1002 r., by prowadzić pustelniczy tryb życia, a przede wszystkim pracę misyjną wśród pogańskich Słowian, co było wspólną decyzją i pragnieniem cesarza Ottona III i króla Bolesława Chrobrego. W nocy z 10 na 11 listopada 1003 r. zostali napadnięci przez zbójców i zamordowani w swoim eremie. Co do jego lokalizacji istnieją dwie główne hipotezy. Część badaczy twierdzi, że klasztor Pięciu Braci Męczenników znajdował się we wsi Święty Wojciech. Inni, wśród nich dr Andrzej Kirmiel, dyrektor Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej w Międzyrzeczu, przekonują, że znajdował się on gdzieś na terenie dzisiejszego Międzyrzecza. - Idea lokująca klasztor we wsi Święty Wojciech pojawiła się dopiero po II wojnie światowej. Wynikało to głównie z faktu, że kojarzono nazwę Święty Wojciech z osobą św. Wojciecha i dlatego tam poszukiwano eremu, jednak mimo trzech dużych sezonów archeologicznych żadnych śladów tam nie znaleziono. Poza tym nazwa Święty Wojciech jako wioska pojawia się dopiero w drugiej połowie XIII w. – wyjaśnia dr Andrzej Kirmiel. - Klasztor musiał być gdzieś na terenie dzisiejszego Międzyrzecza. Ówczesny Międzyrzecz miał ok. 2 – 3 ha powierzchni, więc ci wszyscy, którzy mówią, że klasztor był w pewnym oddaleniu pewnie przenoszą wielkość dzisiejszego 20 – tysięcznego miasta na przestrzeń, którą zajmował 1000 lat temu i wydaje im się, że miejscowość Święty Wojciech jest w pewnym oddaleniu. W realiach XI – wiecznego Międzyrzecza „pewne oddalenie” mogło być po drugiej stronie rzeki Obry, na międzyrzeckim rynku, pod którym jest potężny średniowieczny cmentarz albo jeszcze w innym miejscu. Poza tym wszędzie mówi się o Świętych Męczennikach z Międzyrzecza – wspominają o tym kroniki i lokują klasztor w Międzyrzeczu. Dlatego poprzez wystawę, którą mamy w muzeum staramy się o tym mówić. Podsumowujemy tę wiedzę, która jest nam w tej chwili dana i wyciągamy z tego wnioski. Zależy nam też na tym, żeby pielgrzymi, którzy jadą do Rokitna, przyjeżdżali również do Międzyrzecza, bo to są te dwa miejsce, gdzie bije chrześcijańskie serce regionu. Stąd się chrystianizacja tej części dzisiejszej Polski rozpoczęła i jeżeli chcemy szukać tożsamości lubuskiej czy ją budować, bo jak mówią niektórzy ona dopiero powstaje, to nie da się w jej budowaniu pominąć takich miejsc jak Rokitno czy Międzyrzecz – dodaje dyrektor Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej.

Warto dodać, że kult męczenników zaczął się już od ich pogrzebu, na który przybył biskup poznański Unger. Wkrótce potem, w 1008 lub 1009 r., a więc ok. 5 lat po tragicznych wydarzeniach, św. Brunon z Kwerfurtu spisał „Żywot Pięciu Braci”. Są to pierwsi męczennicy polscy wyniesieni na ołtarze. W poczet świętych wpisał ich papież Jan XVIII. Patronują diecezji zielonogórsko - gorzowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ordo Iuris: Potrzebne regulacje prawne chroniące dzieci przed pornografią

2018-11-13 21:38

mp, ordo iuris / Warszawa (KAI)

Założenia do projektu ustaw o ochronie dzieci przed pornografią w Internecie przedstawił we wtorek na konferencji prasowej Instytut Kultury Prawnej Ordo Iuris. Zaapelował do organizacji pozarządowych i parlamentarzystów o udział w dalszych pracach nad projektem.

fotolia.com

Statystyki pokazują, że ponad połowa dzieci w Polsce ma kontakt z pornografią przed ukończeniem 12. roku życia. Podstawowym źródłem dostępu do niej jest Internet. W odpowiedzi na ten problem Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris proponuje podjęcie prac nad ustawą, która zapewniałaby realną ochronę dzieci. Raport dotyczący zjawiska pornografii wśród nieletnich został zaprezentowany na konferencji prasowej.

Problem ten został zauważony przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), która umieściła kompulsywne zachowania seksualne w nowej, zaktualizowanej Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych. Zachowania te mogą powodować znaczne upośledzenie w osobistych, rodzinnych, społecznych, edukacyjnych, zawodowych lub innych ważnych obszarach funkcjonowania.

Instytut Ordo Iuris przygotował analizę obecnego stanu prawnego na poziomie krajowym i międzynarodowym w zakresie ograniczania dostępu do treści pornograficznych oraz założenia do projektu zmian prawnych, które wzmocniłyby pozycję rodziców w ochronie ich dzieci. Zaproponowane rozwiązania dotyczą korzystania z pornografii w Internecie, czyli tam, gdzie jest ona najszerzej i najłatwiej dostępna. Temu zagadnieniu poświęcony jest raport ,,Dzieciństwo wolne od pornografii. Ochrona małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w Internecie – ocena dotychczasowego stanu prawnego i propozycje rozwiązań”.

Podczas konferencji, na której zaprezentowano analizę głos zabrali eksperci Instytutu – mec. Jerzy Kwaśniewski, dr Błażej Kmieciak, mec. Rafał Dorosiński i Nikodem Bernaciak, a także psycholog Bogna Białecka – Prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii.

Mec. Rafał Dorosiński z Centrum Analiz Instytutu określił, jakie rozwiązania problemu proponuje Instytut.

„Wprowadzenie skutecznej prawnej ochrony dzieci przed internetową pornografią możemy zrealizować zasadniczo dwiema metodami. Pierwsza polega na domyślnej blokadzie stron pornograficznych przez dostawców usług internetowych, możliwej do „zdjęcia” przez dorosłego abonenta tych usług. Druga natomiast zobowiązuje wprost podmioty udostępniające pornografię - serwisy pornograficzne- do skutecznej weryfikacji pełnoletności użytkowników. W Wielkiej Brytanii, która, stanowi podstawowy punkt odniesienia dla proponowanych założeń funkcjonują obie te metody. Co charakterystyczne, pierwsza z nich realizowana jest na zasadzie samoregulacji tzn. bez udziału państwowych regulacji prawnych i instytucji, a w oparciu o zasady przyjęte przez samych dostawców usług internetowych” – powiedział ekspert Instytutu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem