Reklama

Biały Kruk 1

Konsekracja kościoła na wałbrzyskim Gaju

2018-06-20 08:09

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 25/2018, str. IV

Damian Tylkowski
Msza św. pod przewodnictwem bp. Ignacego Deca

Dla wałbrzyskiej wspólnoty parafialnej pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego dzień tegorocznej uroczystości Zesłania Ducha Świętego był wyjątkowy. Obramowane zielenią wejścia do kościoła, rozwieszone chorągiewki na terenie przykościelnym wskazywały, że ta stosunkowo mała wspólnota obchodzi wielkie uroczystości

W dniu 20 maja 2018 r. o godz. 12 ordynariusz diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec w asyście zgromadzonych kapłanów i licznie zebranych wiernych parafii przewodniczył uroczystości konsekracji nowego wałbrzyskiego kościoła.

Ks. proboszcz Franciszek Skwarek na wstępie uroczystej Mszy św. poprosił Księdza Biskupa, aby przez jego czcigodne ręce Duch Święty napełnił swoją mocą nowo wybudowany kościół i umocnił wiarę wszystkich, którzy będą się w nim gromadzić na uczcie eucharystycznej. Po homilii wygłoszonej przez przewodniczącego liturgii odbyło się uroczyste namaszczenie ołtarza i ścian kościoła. Po okadzeniu świątyni delegacja parafian przyozdobiła ołtarz obrusem i kwiatami, a także zapalono świece. Uroczystość konsekracji kościoła to również okazja do odznaczenia tych wszystkich, którzy w szczególny sposób przyczynili się do budowy kościoła. Faktem jest, że wiele dobrych ludzi przyczyniło się do budowy kościoła na wałbrzyskim Gaju. Wielu parafian, którzy wspierali materialnie budowę kościoła, nie doczekało poświęcenia świątyni. Na pewno prosili i nadal proszą Pana Boga w niebie, aby wspomagał budowę tego dzieła przez ręce tych, którzy na ziemi pozostali. I tak oto dzięki wielkiej pomocy z nieba, jak i pracy i poświęceniu żyjących parafian powstał piękny kościół, któremu patronuje św. Maksymilian Maria Kolbe. Na zakończenie uroczystości Ksiądz Biskup na prośbę Księdza Proboszcza odznaczył najbardziej zaangażowanych parafiach w budowę świątyni Medalem św. Stanisława. Wśród odznaczonych znaleźli się: Ewa i Wiesław Przywóscy, Jolanta i Zygmunt Tylkowscy, Aleksandra i Zbigniew Zastawni, Wiesława i Andrzej Majewscy, Zdzisława Krych, Wiesława Kurzyńska, Teresa Pietruszka, Krystyna Rajczakowska, Krystyna Spytkowska, Jadwiga Wasilewska, Halina Rostowska, Lidia Lisiak.

Parafia pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego została erygowana 23 kwietnia 1996 r. przez bp. Tadeusza Rybaka dekretem nr 1014/96. Jej pierwszym proboszczem został mianowany ks. Tadeusz Wróbel. Choć czasy były trudne, władzę w kraju sprawowali komuniści, szybko rozpoczęto budowę nowego kościoła. Może wydać się to dziwne, ale dzięki wielu życzliwym ludziom, mimo wielu trudności udało się w niespełna dwa lata od czasu uzyskania pozwolenia na budowę przygotować kościół do sprawowania kultu Bożego. 15 listopada 1998 r. bp Tadeusz Rybak dokonał poświęcenia pierwszego, wybudowanego od fundamentów po wojnie w Wałbrzychu kościoła.

Reklama

– Przez wiele lat trwały prace wykończeniowe i poprawiające wizerunek kościoła – relacjonuje Zygmunt Tylkowski. – W czerwcu 2011 r. nastąpiła zmiana sternika w naszej parafii. W miejsce ks. kan. Tadeusza Wróbla – budowniczego i pierwszego proboszcza – został mianowany ks. kan. Franciszek Skwarek, kapłan z 38-letnim stażem. Uśmiechnięty i uduchowiony zabrał się do tworzenia zaplecza organizacyjno-pomocniczego. Po wykonaniu wielu prac naprawczo-upiększających, m.in. kompleksowym odnowieniu kościoła w środku, wykonaniu granitowych schodów do kościoła, wraz z podjazdami, wymianie konfesjonału, wykonaniu nowej chrzcielnicy i stojaka pod paschał z granitu, a także wymianie drzwi od strony ul. Moniuszki, zadecydowano po wakacjach w ubiegłym roku o rozpoczęciu przygotowań do konsekracji kościoła. Ze względu na znikomą wiedzę na temat konsekracji przez członków Rady Parafialnej, do której mam zaszczyt należeć wraz z małżonką, jak i przez pozostałe grupy zaangażowane w parafii i samych parafian, na comiesięcznych spotkaniach rozmawialiśmy, jak należycie przygotować się do tego wielkiego wydarzenia. Dzieliliśmy się wiedzą zaczerpniętą z Internetu i przydzielaliśmy zadania poszczególnym osobom. Oprócz prac organizacyjnych trzeba było przygotować sam kościół. Prezbiterium i ściany boczne wymagały odnowienia, które wykonaliśmy we własnym zakresie. Cztery zacheuszki i tablicę pamiątkową ufundowali państwo Danuta i Józef Gromcowie ze Strzegomia, dawni parafianie Księdza Proboszcza, a świeczniki nad zacheuszkami są darem od rodziny z parafii. Nie wolno zapomnieć o wszystkich innych parafianach, którzy finansowo wsparli „ten maraton” uroczystości w naszym kościele – wspomina Zygmunt Tylkowski.

Uroczystość konsekracji kościoła została poprzedzona pierwszymi w parafii Misjami Świętymi, które rozpoczęły się 13 maja, a zakończyły w dzień konsekracji. Misje prowadzili ojcowie redemptoryści z Barda Śląskiego – o. Waldemar Sojka i o. Marcin Gacek. W tym czasie na naukach w kościele gromadziły się dzieci i młodzież z pobliskiej szkoły, a także parafianie, którzy codziennie gromadzili się na Mszy św. i apelach maryjnych oraz przeszli ulicami parafii, odprawiając publiczne nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Na zakończenie Misji Świętych został poświęcony również krzyż misyjny, który stanął przy kościele już 3 lata wcześniej.

Tagi:
świątynia konsekracja

Konsekracja świątyni

2018-07-10 14:48

Tadeusz Boniecki
Edycja lubelska 28/2018, str. IV

Tadeusz Boniecki
Liturgii przewodniczył abp Stanisław Budzik

Poświęcenie kościoła to historyczne wydarzenie w życiu każdej wspólnoty parafialnej. Takiej radości 27 czerwca doświadczyli wierni z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Stawie Lubelskim k. Chełma.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

60-lecie pracy duszpasterskiej chrystusowców w Brazylii

2018-06-28 10:24

Leszek Wątróbski
Edycja szczecińsko-kamieńska 26/2018, str. II

Z ks. Kazimierzem Długoszem SChr, przełożonym prowincjalnym Prowincji pw. Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Ameryce Południowej, rozmawia Leszek Wątróbski

Leszek Wątrówski
Procesja w Rosario. Ks. Kazimierz Długosz SChr, pierwszy z prawej

Leszek Wątróbski: – Jak wyglądały pierwsze lata pracy chrystusowców w Brazylii?

Ks. Kazimierz Długosz Schr: – Druga wojna światowa oraz sytuacja polityczna po jej zakończeniu spowodowały, że chrystusowcy na kontynent południowoamerykański mogli przybyć dopiero na początku 1958 r. Pierwszym był tu ks. Czesław Czartoryski. Kilka miesięcy później przybyli także: ks. Stanisław Nowak, ks. Zygmunt Supieta i pomagający obecnie w parafii Władysławowo ks. Józef Wojda, który na 1000--lecie chrztu Polski wybudował w Carlos Gomes, będący do dziś dumą wiernych, olbrzymi kościół. Zresztą każdy z tych pionierów wpisał się pięknie w historię duszpasterstwa polonijnego w Brazylii. W następnych latach przybyli kolejni misjonarze i mimo trudnych warunków, w jakich przyszło pracować, zgromadzenie otworzyło niższe seminarium duchowne, prowadziło kursy i obozy dla polonijnej młodzieży oraz w myśl wskazówek Założyciela zaangażowało się w duszpasterstwo Kościoła lokalnego. Pierwsi chrystusowcy, wychowani na lekturze ks. Ignacego Posadzego „Drogą Pielgrzymów”, kiedy stanęli na ziemi brazylijskiej, z pewnością przeżyli rozczarowanie. Ich wyobrażenie o Brazylii w jakiś sposób rozmijało się ze zmienioną w ciągu tych kilkudziesięciu lat rzeczywistością. Jednak jako chrystusowcy byliśmy i jesteśmy zawsze pełni miłości wobec tutejszej Polonii oraz Kościoła, któremu służymy życiem i pracą duszpasterską. W latach 1958-2018 w Prowincji pw. Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Ameryce Południowej posługę duszpasterską pełniło łącznie 85 chrystusowców pracujących w Argentynie, Brazylii i Urugwaju. U stóp Patronki naszej Prowincji, Maryi Niepokalanie Poczętej, składamy naszą ufność oraz konsekrację zakonną i posługę. Ona jest światłem na drogach życia i posługiwania w Kościele na Ziemi Krzyża Świętego, na kontynencie nadziei, jak św. Jan Paweł II nazywał Amerykę Łacińską!

– Czym dzisiaj zajmują się chrystusowcy w Brazylii?

– W ostatnich latach ze względu na potrzeby duszpasterskie w innych krajach wielu kapłanów, odpowiadając na sugestię przełożonych, opuściło naszą prowincję i podjęło wyzwanie duszpasterskie, służąc rodakom w innych częściach świata. Zestarzała się też Polonia południowoamerykańska, a wraz z nią zestarzeli się także i jej duszpasterze. Dziś naszą opieką otaczamy już czwarte, piąte, a nawet szóste pokolenie tych, którzy opuścili Ojczyznę. Jednak mimo upływu tylu pokoleń ciągle widoczny jest proces odnawiania ducha polskiej pobożności i pogłębiania się świadomości etnicznej. W wielu wspólnotach polonijnych, w których wykładnikiem polskości nie jest już język przodków, księża z Towarzystwa Chrystusowego, odpowiadając na zapotrzebowanie wiernych i korzystając z dostępnych im środków, pomagają utrzymać formy pobożności, zwyczaje i tradycje pielęgnowane przez naszych imigrantów. W tym celu prowadzone są audycje radiowe, funkcjonują strony internetowe, gazetki parafialne, opracowania naukowe i periodyki oraz prowadzone są kursy języka polskiego. Prowincja zaangażowana jest też w promocję kontaktów naukowych, współpracuje z uniwersytetami w Polsce w dziedzinie badań naukowych oraz wymiany kulturalnej. W rzeczywistości latynoamerykańskiej znakiem czasu, obok pracy w potomkami polskich emigrantów, jest także realizacja przez kapłanów Ustaw, które jako drugie zadanie zgromadzenia określają szerzenie wśród wiernych znajomości Mszy św. jako centrum życia chrześcijańskiego oraz dbałość o liturgię. Prowadzone przez chrystusowców parafie w Brazylii są bez wątpienia pod tym względem wzorem.

– Czym różni się praca duszpasterska w Brazylii od pracy w innych krajach świata?

– W porównaniu z posługą księży z Towarzystwa Chrystusowego pracujących w innych częściach świata duszpasterstwo na kontynencie południowoamerykańskim posiada inne uwarunkowania i charakter. Praca prowadzona jest głównie w powierzonych nam parafiach terytorialnych. Stąd też zasadniczo całe duszpasterstwo prowadzone jest w języku miejscowym. Innym wyróżniającym nas czynnikiem jest także zróżnicowane pod względem położenia geograficznego wymagające od misjonarza posiadania dobrej umiejętności prowadzenia samochodu po trudno przejezdnych drogach. Inną charakterystyką jest liczba obsługiwanych kościołów filialnych. Do największej obsługiwanej przez nas w Brazylii parafii, oprócz kościoła w liczącym ok. 30 tys. mieszkańców mieście, należy 60 kościołów filialnych w interiorze. Pracuje tam 3 księży, wśród nich ks. Józef Wojnar, obchodzący w tym roku jubileusz 60-lecia święceń kapłańskich. Ksiądz Józef jeszcze do niedawna był proboszczem tej parafii. To właśnie dzięki jego poświęceniu i pracy parafialna świątynia została gruntownie przebudowana i jest teraz jednym z najładniejszych, obsługiwanych przez naszych księży kościołem. Warto podkreślić, że miejscowość ta dzisiaj nosząca nazwę Quedas do Iguaçu, pierwotnie zwana była Jagodą. Nazwa została wzięta od imienia zmarłej kilka lat temu najmłodszej córki marszałka Józefa Piłsudskiego. Był to wyraz wdzięczności naszych emigrantów za rolę marszałka w odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Podobnie swego czasu uczynili nasi rodacy w Argentynie, nadając jednemu z miast nazwę Wanda, czyli imię innej córki wielkiego Polaka. W tej ciekawej i równocześnie złożonej mozaice chrystusowcy pracujący w Ameryce Południowej starają się realizować charyzmat zgromadzenia, który został im powierzony przez Założyciela. W parafiach, gdzie znaczny procent wiernych jest pochodzenia polskiego, zakonnicy z równym zaangażowaniem i szacunkiem odnoszą się także do przedstawicieli innych narodowości.

– W 1982 r. Ksiądz Prowincjał wstąpił do Towarzystwa Chrystusowego...

– Święcenia kapłańskie otrzymałem 16 maja 1989 r. Po dwóch latach pracy w Polsce (Szczecin-Zdroje i Sarbia) zostałem skierowany do Brazylii. Początkowo posługiwałem jako wikariusz w Balsa Nova-PR (1992). Następnie byłem kapelanem polskich marynarzy w Santos-SP i Paranaguá-PR (1993-94), wikariuszem w Campo Largo-PR i Ijuí-RS (1994-95), proboszczem w Capo Ere-RS i równocześnie rektorem kościoła polskiego w Barao de Cotegipe-RS i kapelanem Polaków w Erechim-RS (1995-97). Proboszczem w Cruz Machado-PR (1997-2004), gdzie za mojej administracji przebudowaliśmy znacznie, powiększając kościół parafialny oraz wybudowaliśmy kilka kościołów filialnych i centrów duszpastersko-katechetycznych. W latach 2004-10 pełniłem posługę proboszcza w Mallet-PR. Od 1995 do 2010 r. prowadziłem radiowe programy polonijne w Erechim-RS, Getúlio Vargas-RS, Uniao da Vitória-PR i Mallet-PR. Wraz z Urzędem Miasta Kielce organizuję w Polsce kursy historii tradycji i kultury dla rodaków z Brazylii. Funkcję przełożonego prowincji Towarzystwa Chrystusowego w Ameryce Południowej pełnię od roku 2010. W październiku 2016 r. zostałem mianowany na drugą kadencję – tzn. do roku 2022.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W hołdzie ojcu polskiej niepodległości

2018-07-19 07:13

Łukasz Krzysztofka

Paderewski zdawał sobie sprawę, że talent nie jest prywatną zdobyczą, ale pochodzi od Boga i dlatego Bogu i Ojczyźnie trzeba się odwdzięczyć – podkreślił prof. Jan Żaryn podczas wernisażu wystawy pt. „Ignacy Jan Paderewski. Artysta. Ambasador polskości. Mąż Stanu. Filantrop“. Wydarzenie rozpoczęło projekt „Paderewski w Służbie Niepodległej”

Łukasz Krzysztofka

Ekspozycja pokazuje Ignacego Jana Paderewskiego nie tylko jako muzyka i męża stanu, ale również podkreśla jego wielkoduszność oraz działalność filantropijną. Wystawa składa się z siedemnastu plansz, na których znajdują się zdjęcia oraz opisy fragmentów życia Ignacego Jana Paderewskiego. Autorem grafiki jest Paweł Kowalczyk, a twórcą całości Elwira Gilewicz. Fotografie pochodzą z Muzeum Narodowego w Warszawie oraz z Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Zobacz zdjęcia: W hołdzie ojcu polskiej niepodległości

Celem projektu jest budowanie świadomości historycznej poprzez przypomnienie osoby i działalności Ignacego Jana Paderewskiego. Jako postać, która bezpośrednio przyczyniła się do powrotu Polski na mapę świata i premiera rządu, wpisuje się on wyjątkowo w jubileuszowe obchody 100-lecia odzyskania niepodległości. Może być przykładem służby ojczyźnie, przede wszystkim wśród młodego pokolenia.

Prezentowane plansze przetłumaczone są również na język angielski. Bohater wystawy, jak nikt inny, działał na rzecz Polski za granicą. Szacunek, jaki posiadał wśród polityków i dyplomatów z całego świata był tego wyrazem. - Ten projekt to nasza cegiełka, którą chcemy dołożyć do wspólnego dzieła przypominania o ojcach naszej niepodległości w 100-lecie jej odzyskania. Ma on na celu popularyzację wiedzy o Ignacym Janie Paderewskim. Nasza wystawa ma pokazać wielość twarzy Paderewskiego – mówi „Niedzieli” Marcin Pasierbski, prezes Fundacji Służba Niepodległej, organizatora przedsięwzięcia.

Postawił na Stany Zjednoczone

Podczas wernisażu wystawy wykład pt. „Ignacy Jan Paderewski i jego wkład w odbudowę Państwa Polskiego” wygłosił prof. Jan Żaryn. Było to swoiste preludium do informacji oraz zdjęć, które zgromadzono na wystawie.

Senator zaznaczył, że – pomimo tezy, iż ludzie kultury niekoniecznie powinni angażować się w politykę – Paderewski sprawdził się w tej dziedzinie znakomicie. – Równie mocno mieścił się na podium między dwoma herosami ówczesnej Polityki – Piłsudskim i Dmowskim – podkreślił prof. Żaryn. Przypomniał, że Paderewski zyskał sławę międzynarodową nie tylko jako wirtuoz i pianista, ale także jako wybitny kompozytor tamtej epoki. Bez wątpienia pozostaje jednak dzisiaj, w 100-lecie odzyskania niepodległości, w pamięci jako wybitny mąż stanu. – Zapisał się w historii jako jeden z tych, którzy postawili na Stany Zjednoczone i tam ulokowali nadzieje na to, by sprawa polska uzyskała należyte miejsce – powiedział prof. Żaryn. Dodał, że Paderewski potrafił zauroczyć swoją osobą i improwizacją utworów muzycznych, ale także myśleniem w kategoriach politycznych prezydenta Stanów Zjednoczonych Thomasa W. Wilsona, na czym zyskała Polska.

- Paderewski stanął na czele rządu polskiego w 1919 r. – bodaj czy nie najważniejszym, jeśli chodzi o wytworzenie struktur państwowych tak, by one mogły nie tylko obronić się przed nawałnicą, która w 1920 r. nastąpiła, ale także by na bieżąco realizować najważniejsze kwestie związane z integracją państwa i budowania jego podstawowych struktur, czyli urzędów. W zasadzie dzisiaj w 2018 r. wszystkie najważniejsze instytucje państwowe będą albo w tym, albo w przyszłym roku obchodzić swoje stulecie – zauważył prof. Żaryn.

Symbol zgody i pojednania

Odnosząc się do prezentowanej wystawy powiedział, że każde przedsięwzięcie, które mówi o ważnych fragmentach naszej historii to duża wartość sama w sobie. Na samej wystawie jednak nie powinno się zakończyć. - Paderewski zasługuje na osobne potraktowanie także np. w formie filmu fabularnego czy serialu telewizyjnego, bo była to szalenie barwna postać i taka, której życie rozpisało scenariusz filmowy – wskazał senator Żaryn. Zaznaczył, że w podręcznikach Paderewski będzie zawsze istniał jako pianista i kompozytor, mąż stanu, który we właściwym momencie naszej historii odnalazł swoje zadanie życiowe. Było nim służenie Polsce jako państwu, które odradzało się po 123 latach. - Niewątpliwie jego podpis pod Traktatem Wersalskim to ten dokument, który jest dzisiaj traktowany jako najważniejszy, jeśli chodzi o dokumenty podpisane przez premiera rządu polskiego i ministra spraw zagranicznych – Ignacego Jana Paderewskiego – podkreślił. W opinii prof. Żaryna Paderewski to także symbol zgody i pojednania między Piłsudskim a Dmowskim, jak zwornik, który jednoczy rozchwiany dom.

Prelekcje i recital

Życie Ignacego Jana Paderewskiego, jego twórczość, działania na arenie międzynarodowej i sytuacje społeczno-polityczne przedstawione w projekcie znajdują sens, jeśli zwiąże się je z finalną sytuacją 1918 roku. Całość jest bardzo wymowna, bowiem dzieje się w roku 2018: 100 lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

Projekt „Paderewski w Służbie Niepodległej” składa się z wystawy, cyklu seminariów oraz recitalu fortepianowego. Wystawa w lipcu i sierpniu będzie podróżowała po instytucjach w Warszawie i okolicy, we wrześniu planowane jest jej pokazanie w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Z kolei seminaria odbędą się jeszcze 28 sierpnia oraz 26 września. Prelegentami będą prof. Marian Marek Drozdowski oraz Marek Dyżewski. Projekt zakończy recital fortepianowy, który odbędzie się na przełomie września i października w Warszawie.

Wernisaż wystawy odbył się w Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Uczestniczył w nim prof. Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, Polacy z Ukrainy i Polonia włoska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem