Reklama

Życie w modlitwie i posłuszeństwie Bogu

2018-06-20 08:09

Ks. Sławomir Marek
Edycja świdnicka 25/2018, str. I

Ks. Sławomir Marek
Anna Oleksy została włączona do grona osób konsekrowanych

Urodziła się 5 lipca 1953 r. we Wrocławiu. Jej rodzice przybyli na Dolny Śląsk jako repatrianci – ojciec z Wołynia, a mama z okolic Stanisławowa. Osiedlili się w Pichorowicach i w tutejszym kościele zawarli sakramentalny związek małżeński. Była najmłodszym z trojga rodzeństwa, gdyż po jej narodzinach pojawiły się komplikacje i matka zmarła, a wychowaniem dzieci zajęła się babcia. We wrześniu 1975 r. wstąpiła w związek małżeński i w szczęśliwym małżeństwie żyła aż do 2003 r., kiedy to mąż umarł na chorobę nowotworową. Towarzyszyła mu aż do końca. Tak mniej więcej wygląda bardzo skrótowe curriculum vitae Anny Oleksy i pewnie nie przytaczalibyśmy go tutaj, gdyby nie Dzień Kobiet 2014 r.

Podczas pielgrzymki na Jasną Górę, którą odbyła w intencji swoich dzieci, usłyszała wyraźny głos Ducha Świętego, aby całe swoje życie poświęcić bez reszty Bogu. Rok później oświadczyła swojemu proboszczowi ks. kan. Stanisławowi Przeradzie z Pichorowic, że ma pragnienie zostać wdową konsekrowaną. Wraz z nim udała się do bp. Ignacego Deca, żeby rozeznać autentyczność takiego powołania. Ponieważ Ksiądz Biskup wyraził zgodę, pani Anna rozpoczęła zgodnie z wytycznymi Episkopatu Polski trzyletnie przygotowanie do życia w służbie Bogu. W tym czasie pogłębiała zarówno swoją wiedzę, jak i formację duchową. Kiedy upłynął czas przygotowania pod okiem proboszcza, ponownie oboje udali się do Biskupa z prośbą o włączenie kandydatki do grona osób konsekrowanych, który wyznaczył dzień konsekracji na uroczystość Trójcy Przenajświętszej 2018 r.

Tu warto wspomnieć, że wdowa konsekrowana nie jest siostra zakonną. Niegdysiejsza Kongregacja ds. Życia Zakonnego została przekształcona w Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Zatem życie zakonne nie jest jedyną formą życia konsekrowanego. Mamy też instytuty świeckie, stowarzyszenia apostolskie, a ostatnio słyszymy o indywidualnych formach życia konsekrowanego. Do tych ostatnich należą: dziewice konsekrowane, wdowy konsekrowane, a także pustelnicy i pustelnice. Nie są to nowe formy, bo istniały już w pierwszych wiekach Kościoła. Jednak teraz wracają. Osobą konsekrowaną jest ta, która należy do jednej ze wspomnianych form życia konsekrowanego. Wchodzi się do nich przez złożenie ślubów i modlitwę Kościoła. „Na zewnątrz członkowie instytutów świeckich niczym specjalnym nie wyróżniają się w swoich środowiskach. Żyją w czystości, mieszkając we własnych domach, czasem z rodzicami lub rodzeństwem. Nie prowadzą zatem życia wspólnotowego w takim sensie, jak osoby zakonne w klasztorach i nie noszą specjalnego stroju, tzn. habitu. Instytuty świeckie stanowią jednak wspólnoty w pełnym tego słowa znaczeniu, bo jednoczy je wspólne powołanie i inne duchowe więzy, czego wyrazem są np. miesięczne spotkania poświęcone formacji duchowej. Codziennie też modlą się za siebie nawzajem i wspierają się w różnych sytuacjach życiowych. Każdy żyje we własnym środowisku, wykonując wyuczony zawód i zarabiając na siebie” – jak dowiadujemy się w jednym z opracowań.

Reklama

To „ukrycie” w swoim środowisku ma na celu oddziaływanie apostolskie przede wszystkim przykładem głębokiego życia moralno-duchowego, kompetencją i solidnością pracy, umiejętnością nawiązywania właściwych relacji z otoczeniem.

Szczególnym zainteresowaniem nowo konsekrowanej wdowy z Pichorowic jest apostolat osób konających. Z wielkim poświęceniem zachęca, a wręcz nakłania do modlitwy za konających, co – jak zauważył proboszcz podczas uroczystości konsekracji – jest potrzebą czasu, bo ludzie coraz rzadziej pamiętają o potrzebie modlitwy w chwili przejścia bliskich do życia wiecznego.

Tagi:
wdowa wdowy konsekrowane

Błogosławieństwo wdowy

2018-07-10 14:48

PB
Edycja bielsko-żywiecka 28/2018, str. I

Robert Karp
Pierwsze w historii diecezji błogosławieństwo wdowy

Biskup Piotr Greger przewodniczył liturgii połączonej z obrzędem błogosławieństwa wdowy. Było to pierwsze tego typu wydarzenie w historii diecezji bielsko-żywieckiej. Zwyczaj błogosławienia wdów znany był już w starożytnym Kościele. Na taką formę publicznego ofiarowania Bogu swojego wdowieństwa po raz pierwszy w ponad 25-letniej historii diecezji bielsko-żywieckiej zdecydowała się Barbara Kos, mieszkanka Międzybrodzia Bialskiego. W stan błogosławionych przez Kościół wdów, kobietę włączył bp Piotr Greger podczas liturgii celebrowanej 30 czerwca w bielskiej katedrze św. Mikołaja.

W homilii Biskup wyjaśnił, że każdy uczeń Chrystusa świadomy swojego posłannictwa nie może zatrzymywać się w drodze, która posiada swoją dynamikę. – Na tej drodze kroczą wszyscy ci, którzy próbują na miarę swoich możliwości naśladować swojego Mistrza i Pana na tyle, na ile to jest możliwie i w sposób przez Pana Boga przewidziany. I do grona tych osób należy pani Barbara – mówił Biskup, wyjaśniając, że przez posługę Kościoła wdowa otrzymuje Boże błogosławieństwo i łaskę posłania do dawania świadectwa o mocy Bożego słowa. Dodał także, że taka forma życia jest naśladowaniem świątobliwych wdów, które Pismo Święte ukazuje jako przykład życia poświęconego Bogu, rodzinie i innym ludziom.

Biskup odwołał się także do wydarzenia zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego. – Miłując męża, kochała w nim samego Zbawiciela, a kiedy mąż zakończył życie i odszedł do Pana, pani Barbara jako osoba cywilnie i kanonicznie wolna zapragnęła całkowicie oddać się Chrystusowi. Dziś ponownie prosi o dary Ducha Świętego, aby jej związek z Chrystusem jeszcze bardziej się umocnił – wyjaśniał teologię stanu wdowieństwa bp Greger.

Na początku kandydatkę do błogosławieństwa przedstawił biskupowi o. Zygmunt Moćko OFM odpowiedzialny za trzyletnią formację wdowy. Na sam obrzęd błogosławieństwa złożyły się wezwanie Ducha Świętego oraz modlitwa Biskupa: – Niech oddana modlitwie, pokucie i dziełom miłosierdzia wpatruje się w niebo, które jest ojczyzną pielgrzymów tej ziemi. Pomóż jej naśladować ewangeliczne wdowy, które trwały na modlitwie, dzieliły się swoim wdowim groszem z potrzebującymi i doznawały szczególnej pomocy ze strony Zbawiciela – mówił Biskup i wręczył pobłogosławionej wdowie krzyż i księgę Liturgii Godzin.

49-letnia Barbara Kos od czternastu lat żyje w stanie wdowieństwa. Ma dwie córki i jednego syna. Decydując się na wstąpienie w szeregi pobłogosławionych przez Kościół wdów, nawiązuje do starożytnej tradycji chrześcijańskiej konsekracji dziewic i błogosławienia wdów, która współcześnie zaczyna się odradzać. W diecezji bielsko-żywieckiej jak dotąd żyje 5 dziewic konsekrowanych, do których dołączyła pobłogosławiona przez Biskupa wdowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Wiosna odniosło się do zarzutów

2018-09-20 14:38

dg / Kraków (KAI)

Stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy w WIOŚNIE w relacjach z pracownikami praktyk, które zostały przedstawione w artykule. Trudno jest nam uwierzyć, że w istocie miały one miejsce, dlatego każdą z nich weryfikujemy – napisał Zarząd Stowarzyszenia Wiosna w oświadczeniu odnoszącym się do reportażu Janusza Schwertnera na portalu onet.pl. Publikujemy pełny tekst oświadczenia.

Leszek Ogrodnik

Szanowni Państwo, drodzy Przyjaciele WIOSNY,

w związku z publikacją traktującą o pewnych aspektach funkcjonowania naszego Stowarzyszenia, która dzisiaj pojawiła się w portalu Onet.pl, czujemy się w obowiązku odnieść się do tez zawartych w owym artykule i wyjaśnić poruszane w nim kwestie.

Jest nam bardzo przykro, że dla osób wypowiadających się w tekście, praca w WIOŚNIE była trudnym doświadczeniem. Przykro nam również, że artykuł przedstawia wyłącznie opinie osób, które pracę w WIOŚNIE zapamiętały w ten sposób. Wśród opisanych sytuacji były takie, które nie miały miejsca lub ich przebieg był inny niż zostało to przedstawione. Informowaliśmy o tym autora tekstu, niestety nie zdecydował się na przedstawienie naszej perspektywy. Z autorem chcieli również porozmawiać byli i obecni współpracownicy ks. Jacka Stryczka, których opinia na temat pracy z nim jest diametralnie inna. Niestety również ich głos nie został uwzględniony w materiale, przez co nie jest to tekst, który przedstawia pełny i prawdziwy obraz pracy w WIOŚNIE.

Nie chcemy pozostawiać Was z poczuciem, że WIOSNA ma coś do ukrycia. Nasza odpowiedź nie jest również obroną. Jesteśmy głęboko przekonani, a nawet więcej – z własnego doświadczenia po prostu to wiemy – że funkcjonowanie organizacji pozarządowej, która każdego dnia nie tylko stara się jak najlepiej realizować swoje cele społeczne i nieść mądrą pomoc, ale również – zupełnie dosłownie – walczy o finansowe przetrwanie, bywa bardziej skomplikowana i trudniejsza do zrozumienia z zewnątrz niż się to na pozór wydaje.

I stąd potrzeba tego wyjaśnienia.

WIOSNA istnieje od 2001 roku. Jako jedyna organizacja pozarządowa w Polsce o tak dużej skali działania zaczynaliśmy od zera – bez wsparcia z zewnątrz. Budowaliśmy WIOSNĘ siłą naszych pomysłów, zaangażowaniem, energią i pasją. Rozwijaliśmy się, zmienialiśmy się i się uczyliśmy. Z niewielkiej, działającej lokalnie grupy idealistów przeistoczyliśmy się w organizację o strukturze, która pozwala co roku zarządzać kilkunastoma tysiącami wolontariuszy, nieść pomoc kilkudziesięciu tysiącom rodzin i dzieci, inspirować do działania setki tysięcy darczyńców.

Ta zmiana nie dokonała się sama.

Nasz rozwój stał się możliwy dzięki pracy i zaangażowaniu setek ludzi, którzy uznali i przekonali się, że ideały WIOSNY są zbieżne z ich wartościami. Jak każda ważna zmiana, również i ta nie zawsze dokonywała się bez trudności.

W obliczu szczególnie dużego wyzwania stanęliśmy kilka lat temu. Specjaliści nazywają taką sytuację kryzysem wzrostu. WIOSNA stała się zbyt duża i odpowiedzialna za zbyt wiele projektów, by nadal dało się nią zarządzać w sposób, który sprawdzał się, gdy była gronem pasjonatów „grzejących na ideałach”. Okazało się, że część osób, które z konieczności wzięły na siebie ciężar zarządzania, nie do końca były w stanie poradzić sobie w zmieniających się warunkach funkcjonowania Stowarzyszenia. Sam entuzjazm i pasja, przy rosnącej z roku na rok skali działania i stopniu skomplikowania projektów, przestały wystarczać. Równocześnie, reagując na coraz większe potrzeby, zatrudnialiśmy w tym czasie wiele osób, dla których – w ogromnej części – praca w WIOŚNIE była pierwszym kontaktem z rynkową rzeczywistością.

Wiele z tych osób jest z nami do dziś. To wspaniali – wciąż – młodzi ludzie, którzy dzięki WIOŚNIE rozwinęli się i wiele nauczyli. I którzy równie dużo dali jej w zamian. Wśród tych osób były jednak i takie, dla których skala wyzwań i model pracy w WIOŚNIE okazały się zaskoczeniem. Przychodzili do nas z wyobrażeniem, że praca w organizacji pozarządowej, to zajęcie, w którym wystarczy pasja, a wymagania odbiegają od realiów znanych ze świata biznesu. A w WIOŚNIE – przyznajemy to – jest inaczej. Działamy jak każda firma walcząca o wskaźniki, a przy tym co roku walczymy o przetrwanie. Co roku robimy też wszystko, by pomóc jak największej liczbie osób.

Jasne, pewnie czasem chcielibyśmy, żeby było łatwiej. Niestety, w rzeczywistości, w jakiej funkcjonują w Polsce organizacje pozarządowe, to wciąż marzenie, którego realizację trzeba odłożyć na daleką przyszłość.

Nie ukrywamy tego, że mogło dochodzić w WIOŚNIE do sytuacji emocjonalnie trudnych, stresujących i powodujących u pracowników dyskomfort. Każdego, kto tego doświadczył, przepraszamy. Jednocześnie stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy w WIOŚNIE w relacjach z pracownikami praktyk, które zostały przedstawione w artykule. Trudno jest nam uwierzyć, że w istocie miały one miejsce, dlatego każdą z nich weryfikujemy.

Stale pracujemy nad tym, by WIOSNA była coraz lepszym miejscem do pracy. Regularnie pytamy naszych pracowników o to, jak się im pracuje, czego potrzebują i co powinniśmy zmienić, by pracowało im się lepiej.

W 2017 roku dzięki zaangażowaniu ponad 12 tys. Wolontariuszy przekazaliśmy wsparcie ponad 20 tys. potrzebujących rodzin w całej Polsce, a wartość materialna mądrej pomocy przygotowanej przez Darczyńców SZLACHETNEJ PACZKI sięgnęła 54 mln zł. Wierzymy, że tegoroczne edycje SZLACHETNEJ PACZKI i AKADEMII PRZYSZŁOŚCI przyniosą co najmniej tyle samo radości i pomogą zmienić na lepsze historie życia tysięcy Polaków.

Mamy nadzieję, że publikacja artykułu nie zagrozi kontynuacji naszych programów społecznych. SZLACHETNA PACZKA i AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI są w dobrych rękach oddanych i profesjonalnych pracowników.

Wszystkim, którzy są z nami, Wolontariuszom, Darczyńcom, Pracownikom i Przyjaciołom WIOSNY – serdecznie dziękujemy.

Zarząd Stowarzyszenia WIOSNA

Kraków, 20 września 2018 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Caritas: w weekend zbiórka żywności w ramach akcji "Kromka chleba dla sąsiada"

2018-09-21 09:59

Caritas Polska, pgo / Warszawa (KAI)

Caritas Polska po raz XVI ruszyła z akcją "Kromka chleba dla sąsiada". W dniach 16-23 września Caritas diecezjalne organizują wspólne wypiekanie chleba, a w dniach 22-23 września odbędzie się zbiórka żywności w wybranych sklepach sieci Biedronka.

W dniach 16-23 września Caritas diecezjalne organizują wspólne wypiekanie chleba, w których biorą udział wolontariusze i podopieczni prowadzonych przez nich placówek. Caritas dzieli się chlebem w parafiach i na rynkach miast.

Kulminacyjnym momentem akcji jest zbiórka żywności w dniach 22-23 września w wybranych sklepach „Biedronka”. Zebrane produkty zostaną przekazane w postaci paczek najbardziej potrzebującym osobom starszym poprzez Parafialne Zespoły Caritas.

W akcję „Kromka Chleba” można włączyć się także wysyłając SMS charytatywny o treści KROMKA pod nr 72052 (koszt: 2,46 z VAT).

Program wydarzeń w ramach akcji w poszczególnych diecezjach dostępny jest na stronie: http:// kromka.caritas.pl/dni-kromki-chleba-caritas/

Kromka Chleba dla Sąsiada jest programem, którego zadaniem jest przyjście z pomocą osobom, które cierpią z powodu niedostatku, są starsze, czują się samotne i opuszczone. Chodzi o życzliwość i zainteresowanie losem sąsiada, o którym często niewiele wiemy. Pierwszym krokiem może stać się Kromka Chleba.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem