Reklama

10 lat pod skrzydłami św. Jana Pawła II

2018-06-13 10:08

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 24/2018, str. VI

Joanna Ferens
Występy artystyczne – polonez w wykonaniu najmłodszych

Szkoła Podstawowa w Woli Radzięckiej obchodziła niedawno jubileusz 10. rocznicy nadania imienia Papieża Jana Pawła II. Na jubileusz zapraszali: dyrektor placówki, grono pedagogiczne, rada rodziców i cała uczniowska społeczność

Uroczystości rozpoczęła Eucharystia sprawowana przez ks. Romualda Bekiera, ks. Adama Czupicha i ks. Juliana Brzezickiego. Przewodniczył jej biskup pomocniczy naszej diecezji Mariusz Leszczyński, który w homilii tłumaczył, szczególnie najmłodszemu pokoleniu, czym jest służba Bogu, ludziom i Ojczyźnie. – Kto wierzy Panu Jezusowi, kto jest bardzo blisko Niego i kocha Go z całego serca, może pięknie służyć innym. Tak właśnie służą wasi kochani rodzice, nauczyciele, wychowawcy, duszpasterze – uczmy się od nich, a przede wszystkim od Pana Jezusa służby innym ludziom. Dziękujmy dziś Panu Bogu za dar świętego patrona, Jana Pawła II, który pod każdym względem jest dla nas wzorem do naśladowania. Od niego uczymy się, jak żyć, jak kochać Pana Boga i drugiego człowieka. A im bliżej będziemy Chrystusa, tym piękniej będziemy służyć innym. O to trzeba się starać usilnie i w tej intencji modlić. Niech dobry Bóg za pośrednictwem wielkiego Papieża Polaka ześle wam potrzebne łaski, a dziś życzę wam kolejnych pięknych, srebrnych i złotych jubileuszy szkolnych – powiedział bp Leszczyński.

Wszystkich zaproszonych gości powitał dyrektor szkoły w Woli Radzięckiej Stanisław Saj, który wyjaśniał, w jaki sposób szkoła ta realizuje w swej codziennej działalności przesłanie św. Jana Pawła II. – Wychowawcy klas, realizując program wychowawczy, mocno podkreślają znaczenie i rolę naszego Patrona w kształtowaniu wśród dzieci i młodzieży tych wartości najważniejszych. Ponadto cyklicznie organizujemy gminny konkurs wiedzy o Janie Pawle II oraz uczestniczymy w ogólnopolskich i diecezjalnych spotkaniach i zjazdach rodziny szkół noszących imię Jana Pawła II.

Dla społeczności szkolnej dzisiejsza uroczystość jest okazją do spotkania, uświadomienia sobie i odkrywania na nowo wielkości naszego Patrona. Jest to również doskonała okazja, aby przybliżyć postać tego najwybitniejszego Polaka, aby młodzież miała jak najlepsze wzorce – podkreślił.

Reklama

Uroczystość zgromadziła wielu znamienitych gości, m.in. swą obecnością zaszczyciła poseł na Sejm RP Genowefa Tokarska, która gratulowała nauczycielom i uczniom wyjątkowego Patrona.

– Od nadania waszej szkole im. Jana Pawła II minęło już sporo czasu. To dziesięć lat wspólnych lekcji, klasówek, szkolnych problemów i sukcesów. To miejsce z trudną do wypełnienia misją, która spoczywa na nauczycielach. Dlatego chcę Wam dziś przypomnieć słowa patrona waszej szkoły, papieża Jana Pawła II: „Prawdziwie wielki jest ten człowiek, który chce się czegoś nauczyć. Bądźcie wielcy!” – mówiła posłanka.

List okolicznościowy wystosował również wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, który podkreślał, iż Ojciec Święty szczególną troską obejmował właśnie dzieci i młodzież. „Papież Jan Paweł II mówił, że młodzi są »przyszłością świata i nadzieją Kościoła», zwracał uwagę na ważną rolę rodziny, konieczność pracy nad sobą oraz istotne miejsce szkół w nauczaniu i wychowaniu. Jako świadek przemian politycznych i społecznych oraz wierny syn Rzeczypospolitej apelował, że »potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała jej miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne». Dlatego przyjęcie św. Jana Pawła II za patrona szkoły to dar, ale i zobowiązanie. Jestem jednak pewien, że dobrze sprostaliście wyznaczonym przez niego standardom i dokładacie wszelkich starań, by codzienne życie waszej szkoły było konsekwentną realizacją słów Papieża: »nie wystarczy przekroczyć próg, trzeba iść w głąb». Niech przykład św. Jana Pawła II inspiruje zwłaszcza młodych ludzi do twórczego życia według wartości oraz aktywnego i pełnego młodzieńczego entuzjazmu współtworzenia codzienności naszego kraju” – napisał Wojewoda.

Z okolicznościowym programem artystycznym wystąpiły dzieci i młodzież ze Szkoły w Woli Radzięckiej. Występ rozpoczął się od powitania przybyłych gości tradycyjnym, staropolskim polonezem. Uczniowie przypominali postać swojego Patrona, a także nawiązywali do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Świętowanie zakończył posiłek oraz wymiana doświadczeń między szkołami należącymi do Rodziny Szkół im. Papieża Jana Pawła II Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej.

Tagi:
szkoła

Częstochowski „Plastyk” zakończył rok jubileuszowy

2018-10-15 12:50

AKW

Zespół Szkół Plastycznych im. Jacka Malczewskiego w Częstochowie zakończył 12 października 2018 r. rozpoczęty równo rok temu jubileusz 70-lecia szkoły. Zarówno inauguracja roku jubileuszowego, jak i jego zakończenie odbyły się bardzo uroczyście. Nauczyciele, uczniowie, absolwenci i goście uczestniczyli w Mszy św. na Jasnej Górze, której przewodniczył ks. Łukasz Laskowski – katecheta szkolny w koncelebrze z obecnymi i byłymi katechetami szkoły. Odczytano list abp. Wacława Depo metropolity częstochowskiego. Arcybiskup przypomniał w nim m.in., że tradycja pielgrzymowania „Plastyka” na Jasną Górę na początku każdego roku szkolnego rozpoczęła się przed 20. laty. Ta pielgrzymka to dziękczynienie Bogu, ale jednocześnie zawierzenie przez uczniów i grono pedagogiczne kolejnego roku nauki i pracy. – Z okazji jubileuszu, Dnia Patrona, Dnia Edukacji Narodowej życzę całej wspólnocie szkoły i wszystkim absolwentom, żebyście byli ludźmi wewnętrznymi, którzy tworzą piękno sztuki, a jednocześnie przez swoją twórczość mówią o miłości Boga, drugiego człowieka i Ojczyzny. Tych spraw od własnego serca nie można oddzielać – napisał abp Depo.

Magda Nowak/Niedziela

Kazanie wygłosił ks. Piotr Rutkowski, który życzył szkolnej społeczności, aby wrażliwość na piękno wyrażała się w pracach uczniów i nauczycieli, by inni patrząc na owoce tej pracy mogli się zachwycić, bo jak mawiał Norwid, „piękno na to jest, by zachwycało”. Podczas Mszy św. śpiewał chór szkolny.

Magda Nowak/Niedziela

Druga część uroczystości odbyła się w sali audytoryjnej szkoły. Podczas specjalnego pokazu zaprezentowano archiwalne zdjęcia z kroniki „Plastyka” prezentujące kolejne siedziby szkoły, jej pedagogów i niektóre wydarzenia. Do historii szkoły nawiązała również dyrektor Anna Maciejowska, która przypomniała, że obchodzony jubileusz odnosi się do daty powołania szkoły przez Ministra Kultury, jako Państwowego Liceum Technik Plastycznych. Natomiast zalążkiem tej szkoły była uczelnia powołana do życia przez artystów częstochowskich i warszawskich, tych, którzy wysiedleni ze stolicy po upadku Powstania Warszawskiego znaleźli schronienie w Częstochowie i w 1945 r. utworzyli tutaj Wolną Akademię Sztuk Pięknych. To na tej bazie i z tym gronem pedagogicznym powstało późniejsze liceum państwowe. Anna Maciejowska przypomniała, że trwają starania, aby za datę powstania szkoły uznać utworzenie Wolnej Akademii Sztuk Pięknych, jeżeli to się uda, to w 2020 r. szkoła będzie obchodzić 75-lecie.

Jubileusz był okazją do przypomnienia dorobku szkoły i faktu, że „Plastyk” dał pierwsze szlify wielu wybitnym artystom uprawiającym malarstwo, rzeźbę, grafikę i inne formy. Najbardziej znanym w Polsce i zagranicą jest Jerzy Duda-Gracz, autor m.in. Jasnogórskiej Golgoty. Wybitne indywidualności z maturami z „Plastyka” to także: Jerzy Kędziora – rzeźbiarz, Roman Lonty – projektant i architekt wnętrz, Mariusz Brzozowski – projektant mody, prof. Andrzej Koss – konserwator dzieł sztuki, Andrzej Witkowski – historyk sztuki i scenograf, prof. Andrzej Paweł Głowacki – wykładowca ASP w Krakowie, Jan Pospieszalski – twórca programów telewizyjnych.

Dorobek „Plastyka” podsumowano wystawą dzieł absolwentów, którą zorganizowano w szkolnej galerii. Wśród autorów prezentujących swoje dzieła są prace m.in. Andrzeja Desperaka, Jerzego Kędziory, Darka Pali, Michała Puszczyńskiego, Tomasza Bajera, Michała Sikorskiego, Darka Słoty, Piotra Desperaka, Anny Konik.

Magda Nowak/Niedziela
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Była pokorną kobietą wrażliwą na ludzką biedę

2018-10-16 22:54

Kamil Krasowski

W zielonogórskiej konkatedrze 16 października odbyły się uroczystości odpustowe ku czci św. Jadwigi Śląskiej. Przewodniczył im bp Adam Dyczkowski, który tego dnia obchodził również 40-lecie sakry biskupiej. W uroczystości uczestniczyli członkowie zielonogórskiej Kapituły Kolegiackiej pw. św. Jadwigi, księża oraz licznie zgromadzeni wierni.

Karolina Krasowska
św. Jadwiga jest doskonałym wzorem łączenia wielu zadań i cnót

- Gromadzi nas dzisiaj patronka tej prastarej świątyni i patronka Kapituły Kolegiackiej – św. Jadwiga Śląska. Choć żyła w odległych czasach na przełomie XII i XIII wieku jest doskonałym wzorem łączenia wielu zadań i cnót – powiedział na początku Eucharystii ks. prał. Jan Pawlak, dziekan zielonogórskiej Kapituły Kolegiackiej pw. św. Jadwigi. – Była księżną, żoną księcia Henryka Brodatego, a jednocześnie pokorną kobietą wrażliwą na ludzką biedę. Była troskliwą matką siedmiorga dzieci, a przy tym nie szczędziła czasu na modlitwę. Doświadczona wielkim cierpieniem, dzięki wierze oczekiwała spodziewanej sprawiedliwości w niebie. Umiała dbać o to, co wewnętrzne i co zewnętrzne zgodnie z zachętą Jezusa: „Raczej dajcie to, co jest wewnątrz na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste”.

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci św. Jadwigi Śląskiej w zielonogórskiej konkatedrze

Odpustowej Liturgii przewodniczył bp Adam Dyczkowski, który przed 25 laty instalował zielonogórską Kapitułę Kolegiacką pw. św. Jadwigi. Sama Kapituła została powołana przez bp. Józefa Michalika w pierwszą rocznicę utworzenia diecezji zielonogórsko-gorzowskiej bullą Ojca Świętego Jana Pawła II „Totus Tuuss Poloniae Populus” z dnia 25 marca 1992 r. Wtedy też kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Zielonej Górze otrzymał tytuł konkatedry, a miasto stało się stolicą diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Celem Kapituły jest troska o wzorową służbę Bożą i jej piękno. Penitencjarzem Kapituły jest proboszcz parafii konkatedralnej ks. prał. Włodzimierz Lange.

Odpust łączył się z 40-leciem sakry biskupiej bp. Adama Dyczkowskiego i 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. - Ważnym świętowaniem dzisiaj jest również 40-lecie sakry biskupiej ks. bp. Adama Dyczkowskiego. Dlatego cieszymy się, że może razem z nami pod swoim przewodnictwem dziękować za tę wyjątkową służbę, którą pełni od 40 lat. Ale też trzeba wspomnieć, że 40 lat temu, tutaj, też w tej świątyni, ogłoszono, że Polak, kard. Wojtyła został papieżem. Dzisiaj dziękujemy za ten pontyfikat już dzisiaj św. Jana Pawła II. Dziękujemy za Jego umiłowanie człowieka, umiłowanie Chrystusa, wierność Chrystusowi, za to że ciągle uczył nas jak należy żyć – mówił ks. prał. Pawlak.

W homilii bp Dyczkowski zwrócił uwagę na najważniejsze aspekty z życia św. Jadwigi. Podkreślił, że jako księżna miała ona pełne prawo żyć w luksusie i wygodzie, jednakże wybrała życie skromne, aby dzielić się z ubogimi wśród swoich poddanych. Dodał, że nawet kard. Karol Wojtyła został wybrany na papieża we wspomnienie św. Jadwigi. – Św. Jadwiga może być wielkim wzorem dla matek, dla żon. A w naszych czasach jej przykład naprawdę warto kontynuować. Warto dziś powtarzać jej przykład patriotyzmu. Dlatego dzisiaj oddając jej należną cześć prośmy, aby otoczyła swoją opieką nasze rodziny, naszą młodzież, aby zawsze wstawiała się za nami – powiedział ksiądz biskup, któremu na zakończenie Liturgii wierni podziękowali za pełnioną posługę i wręczyli róże.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Franciszek: nie zabijać to pierwszy krok ku miłości

2018-10-17 10:49

st (KAI) / Watykan

O piątym przykazaniu Bożym - „nie zabijaj” jako powołaniu do miłości mówił Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl katechez o Dekalogu. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 18 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

W swojej katechezie Franciszek nawiązał do Jezusowego wykładu piątego przykazania w Mt 5,21-24, gdzie Pan wskazuje, że każdy, kto się gniewa na swego brata, podobnie jak zabójca podlega sądowi. Wskazał, że dlatego właśnie św. Jan napisał: „Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą” (1 J 3, 15). Papież zaznaczył, że Pan Jezus dodał, iż nawet ci, którzy znieważają i wyszydzają, mogą zabijać, nakazując, byśmy zanim złożymy dar Bogu pojednali się z bratem.

Ojciec Święty stwierdził, że „za każdym razem, gdy wyrażamy brak zainteresowania życiem innych, za każdym razem, gdy nie kochamy, w głębi pogardzamy życiem. Nie kochać to pierwszy krok do zabicia; a nie zabijać to pierwszy krok do miłości”. Przypomniał, że pierwszy zabójca Kain, pytany przez Boga o swego brata Abla, którego zamordował odpowiada „Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?” (Rdz 4, 9). Podkreślił, że słowa obojętności charakteryzują mowę zabójcy. Tymczasem my mamy być stróżami jedni drugich.

Franciszek przypomniał, że ludzkie życie potrzebuje miłości wyrażającej się w miłosierdziu i przebaczeniu. „Jeśli zabijanie oznacza zniszczenie, zgładzenie, eliminowanie kogoś, to «nie zabijaj» będzie oznaczało uzdrowienie, dowartościowanie, włączanie i przebaczanie” – powiedział papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że od człowieka wymaga się nie tylko, by nie czynił zła, ale także aby czynił przygotowane dla siebie dobro. „«Nie zabijaj» jest wezwaniem do miłości i miłosierdzia, jest wezwaniem do życia zgodnie z Panem Jezusem, który oddał za nas życie i dla nas zmartwychwstał” – stwierdził Franciszek.

„W Nim, w Jego miłości silniejszej niż śmierć i mocą Ducha Świętego, którego daje nam Ojciec, możemy przyjąć słowo „Nie zabijaj” jako najważniejszy i zasadniczy apel: czyli nie zabijaj oznacza powołanie do miłości” – powiedział papież na zakończenie swojej katechezy.



Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj chciałbym kontynuować katechezę na temat piątego Słowa Dekalogu: „Nie zabijaj”. Podkreśliliśmy już, że przykazanie to ukazuje, iż w oczach Boga ludzkie życie jest cenne, święte i nienaruszalne. Nikt nie może pogardzać życiem innych czy też swoim własnym. Człowiek nosi bowiem w sobie obraz Boga i jest przedmiotem Jego nieskończonej miłości, niezależnie od tego jakie byłyby warunki, w jakich został powołany do istnienia.

W usłyszanym właśnie fragmencie Ewangelii Jezus objawia nam jeszcze głębszy sens tego przykazania. Stwierdza, że przed trybunałem Boga także gniew przeciwko bratu jest formą zabójstwa. Dlatego właśnie apostoł Jan napisze: „Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą” (1 J 3, 15). Ale Jezus na tym się nie zatrzymuje, i zgodnie z tą samą logiką dodaje, że nawet ci, którzy znieważają i wyszydzają, mogą zabijać. A my nawykliśmy do znieważania. To prawda znieważanie innych przychodzi nam tak, jakby było oddechem. A Jezus nam mówi: zatrzymaj się, bo zniewaga wyrządza zło, zabija. Pogardzanie. „Ja tymi ludźmi, tym człowiekiem pogardzam”- ależ jest to pewna forma zabijania godności osoby. Wspaniale byłoby, żeby to nauczanie Jezusa weszło do umysłu i serca każdego z nas i abyśmy postanowili, że nigdy nikogo nie będziemy znieważali. Byłoby to piękne postanowienie! Jezus mówi tutaj: uważaj – jeśli gardzisz, jeśli znieważasz, jeśli nienawidzisz - to jest zabójstwo.

Żaden ludzki kodeks nie zrównuje tak różnych czynów przypisując im ten sam stopień osądu. I konsekwentnie Jezus zachęca nas, abyśmy przerywali składanie ofiary w świątyni, jeśli pamiętamy, że brat nosi urazę przeciwko nam, aby pójść i szukać go oraz pojednać się z nim. Także my kiedy idziemy na Mszę św. powinniśmy mieć tę postawę pojednania wobec osób, z którymi mieliśmy problemy, o których źle myśleliśmy, które znieważaliśmy. Ale często kiedy czekamy na przyjście kapłana, aby odprawił Mszę świętą plotkujemy i źle mówimy o innych. Tego nie wolno czynić! Pomyślmy, jak ciężkim przewinieniem jest znieważanie, pogardzanie, nienawiść. Jezus stawia je na linii zabójstwa.

Co Jezus pragnie powiedzieć, rozszerzając aż do tego stopnia zakres Piątego Słowa? Człowiek ma szlachetne, bardzo wrażliwe życie i posiada najskrytsze „ja”, nie mniej ważne niż jego istnienie fizyczne. Istotnie by urazić niewinność dziecka wystarczy niewłaściwe zdanie. Dla zranienia kobiety wystarczy gest oziębłości. By złamać serce młodej osoby wystarczy odmówić jej zaufania. Aby unicestwić człowieka, wystarczy go zignorować. Obojętność zabija. To jakby powiedzieć innej osobie: jesteś dla mnie martwy, bo zabiłeś go w swoim sercu. Nie kochać to pierwszy krok do zabicia; a nie zabijać to pierwszy krok ku miłości.

Na początku Biblii czytamy to straszne zdanie, które wyszło z ust pierwszego zabójcy, Kaina po tym, jak Pan zapytał go, gdzie jest jego brat. Kain odpowiedział: „Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?” (Rdz 4, 9) [1]. Tak mówią mordercy: „to mnie nie dotyczy”, „to twoje sprawy” i tym podobne. Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie: czy jesteśmy stróżami naszych braci? Tak, jesteśmy! Jesteśmy stróżami jedni drugich! To jest droga życia, to jest droga, by nie zabijać.

Ludzkie życie potrzebuje miłości. A czym jest prawdziwa miłość? Jest tym właśnie, co ukazał nam Chrystus to znaczy miłosierdziem. Miłość, bez której nie możemy się obyć to ta, która przebacza, która akceptuje tych, którzy nas skrzywdzili. Nikt z nas nie przeżyje bez miłosierdzia, wszyscy potrzebujemy przebaczenia. Tak więc, jeśli zabijanie oznacza zniszczenie, zgładzenie, eliminowanie kogoś, to „nie zabijaj” będzie oznaczało uzdrowienie, dowartościowanie, włączanie a także przebaczanie.

Nikt nie może się łudzić myśląc: „Jestem w porządku, bo nie czynię nic złego”. Taki typ egzystencji jest właściwy dla minerału lub rośliny, tego bruku tutaj na placu św. Piotra, które nie czynią nic złego, ale nie dla człowieka, nie dla kobiety czy mężczyzny. Od człowieka wymaga się więcej. Istnieje dobro, które należy uczynić, przygotowane dla każdego z nas, każdemu sobie właściwe, które nas dogłębnie czyni samymi sobą. „Nie zabijaj” jest wezwaniem do miłości i miłosierdzia, jest wezwaniem do życia zgodnie z Panem Jezusem, który oddał za nas życie i dla nas zmartwychwstał.

Kiedyś my wszyscy zgromadzeni tutaj na placu powtarzaliśmy zdanie pewnego świętego dotyczące tej kwestii. Może nam dopomoże: „Nie czynienie zła jest rzeczą dobrą, ale nie czynienie dobra nie jest dobre”. Zawsze powinniśmy czynić dobro i wychodzić dalej.

On, który przyjmując ludzkie ciało uświęcił naszą egzystencję; On, który swoją krwią uczynił ją bezcenną; On, „Stwórca życia” (Dz 3, 15), dzięki któremu każdy jest darem Ojca. W Nim, w Jego miłości silniejszej niż śmierć i mocą Ducha Świętego, którego daje nam Ojciec, możemy przyjąć słowo „Nie zabijaj” jako najważniejszy i zasadniczy apel: czyli nie zabijaj oznacza powołanie do miłości. Dziękuję.

PRZYPISY:

1.Por. Katechizm Kościoła Katolickiego, 2259: „Pismo święte w opisie zabójstwa Abla przez jego brata Kaina ukazuje od początku historii ludzkości obecność w człowieku gniewu i pożądliwości, skutków grzechu pierworodnego. Człowiek stał się nieprzyjacielem swego bliźniego. Bóg osądza zbrodniczość tego bratobójstwa: «Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku Mnie... Bądź więc teraz przeklęty na tej roli, która rozwarła swą paszczę, aby wchłonąć krew brata twego, przelaną przez ciebie» (Rdz 4,10-11)”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem