Reklama

ABC miłości

Nie lekceważ zaproszenia Pana Jezusa

2018-06-13 10:08

Oprac. A. Bugała
Edycja wrocławska 24/2018, str. VIII

Kamil Szyszka
Ks. Stanisław Orzechowski

Masz oddać Bogu to, co należy do Boga (zob. Mt 22, 21). Bogu należy się chwała na pierwszym miejscu. A przez co człowiek oddaje największą chwałę Bogu? Przez przystępowanie do ołtarza i przyjmowanie w Komunii Jezusa. Jak mnie denerwują czasem studenci, gdy podczas spowiedzi św. mówią: – Paciorka nie mówiłem, do kościółka nie chodziłem, na babcię język wywalałem... – on, stary, dwumetrowy chłop tak potrafi mówić!

Wtedy oburzony mówię: – Daj mi spokój z kościółkiem!

– To jak się mam spowiadać?

Reklama

– Ośle, nie ma przykazania, żebyś chodził do kościółka! A jakie jest przykazanie na niedzielę? „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił” – ale to jeszcze za mało. Chrystus mówi wyraźnie do nas: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście (Mt 11, 28) – przyjdźcie do Mnie, a nie do kościółka!

Jaki jest tego efekt? Jeżeli spełniasz to przykazanie – nie do kościółka przychodzisz, tylko do Chrystusa? W twoim sercu będzie pokój. Chcesz być człowiekiem pokoju, chcesz we własny dom nieść pokój? Pewność siebie – oto następna cecha, jaką daje bycie z Chrystusem: On sam mi pokazuje, co mam robić. Wolność od lęku daje Ci Chrystus, wolność od niepokoju – bardzo wielki prezent. Nie zeżrą cię własne emocje, uwalnia Chrystus od złych emocji. Widziałeś człowieka zazdrosnego, jak sinieje z zazdrości? Powiodło ci się, dostałeś więcej kasy – on ci gratuluje, ale w środku mówi: „Bodajby...”. Chrystus cię przed tym broni. Jezus pokazuje temu, kto Go przyjmuje w Komunii św. wyjście z każdej przygody.

Dlatego i małe dzieci, i duże dzieci z wąsami, i te siwe też, i te łyse też – zapamiętajcie: Największą chwałę Bogu oddajemy wtedy, gdy nie chodzimy do kościółka.

Rozważania ks. Stanisława Orzechowskiego, duszpasterza akademickiego, głównego przewodnika Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę

Tagi:
ABC miłości

Gratis od Boga

2018-06-06 12:21

Oprac. Ag
Edycja wrocławska 23/2018, str. VIII

Kamil Szyszka
Ks. Stanisław Orzechowski

Już Dante powiedział, że gdyby całe Pismo Święte zaginęło, a została tylko przypowieść o synu marnotrawnym, to byśmy właściwie wszystko wiedzieli. Skąd pochodzą nasze niemądre wybory drogi w życiu? Przede wszystkim najczęściej zaczyna się od tego, że hodujemy w sobie niewdzięczność, zapominamy o tym, że wszystko, co mamy, nie jest nasze. Był taki eksperyment w Stanach Zjednoczonych. Bogaty człowiek postanowił przejść się po osiedlu mieszkaniowym, dając każdej mieszkającej tam rodzinie po 100 dolarów, niczego w zamian nie biorąc. I gdy uczynił to pierwszego dnia, mieszkańcy wydawali się mieć wielkie wątpliwości odnośnie do jego poczytalności. Jak to, tak bez niczego 100 dolarów?! Uchylali drzwi, brali banknot szybkim, podejrzliwym ruchem. Potem podobnie zachowywali się dnia następnego. Trzeciego i czwartego dnia wiele osób, kiedy zainkasowało banknoty i przekonało się, że są prawdziwe, zaczęło komentować. Cała okolica huczała na temat tych prezentów. Kiedy minął tydzień, ludzie zaczęli człowieka oczekiwać. Wystawali na progach domów, wypatrywali czy już idzie. Trzeciego tygodnia atrakcyjność jego przychodzenia zaczęła się zmniejszać. Ludzie przyjmowali prezent, te sto dolarów, jak coś zupełnie oczywistego, jako rzecz normalną, a gdy nastał tydzień czwarty, już właściwie nikt na niego nie zważał. Ostatniego dnia miesiąca człowiek ten zmienił jednak taktykę. Zdecydował się na przechodzenie się ulicą osiedla powstrzymując się jednak tym razem od rozdawania pieniędzy. Gdy to uczynił, zaszło dziwne zjawisko. Mieszkańcy pootwierali drzwi, wyszli na progi swoich domów wołając ze złością: Gdzie są nasze pieniądze, ty taki owaki, co to ma znaczyć, że mi nie przyniosłeś dziś mojego banknotu? Co się stało? Ludzie zaczęli żądać i oczekiwać czegoś, co uprzednio zostało im dane jako niezasłużony dar. Zaczęli odczuwać, że człowiek ten miał obowiązek dawać im sto dolarów... Bardzo często my tak zachowujemy się wobec Pana Boga.

Rozważania ks. Stanisława Orzechowskiego, duszpasterza akademickiego, głównego przewodnika Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Budowa kościoła to święta rzecz

2018-08-14 11:06

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 33/2018, str. IV

Przez niespełna dwa lata istnienia w historii parafii pw. św. Andrzeja Apostoła w Toruniu pojawiło się wiele ważnych dat i wydarzeń, m.in. pierwszy odpust, pierwsza Pasterka i kolęda czy otrzymanie relikwii św. Andrzeja, a ostatnio poświęcenie terenu i wbicie symbolicznej pierwszej łopaty pod budowę kaplicy i domu parafialnego

Archiwum parafii
Ks. Łukasz Skarżyński (w kapeluszu) ze swoimi parafianami podczas 2. Festynu parafialnego

Joanna Kruczyńska: – Jak doszło do podjęcia decyzji o budowie kościoła na Jarze?

Ks. Łukasz Skarżyński: – Zaczęliśmy budować parafię, kiedy tu było 1600 osób, a więc dość szybko. Miejscowy plan zagospodarowania terenu przewiduje plac na cele kultu religijnego. O ten plac bardzo mocno zabiegali Świadkowie Jehowy. Decyzja o przyznaniu prawa do terenu należała do prezydenta Torunia. On to, świadom faktu, że jednak większość mieszkańców budującego się osiedla to będą katolicy, uznał, że należy wybudować świątynię katolicką. Ówczesny biskup toruński Andrzej Suski pragnął stworzenia parafii będącej zwieńczeniem jego posługi biskupiej w diecezji. Dzięki sugestii Księdza Biskupa patronem parafii stał się św. Andrzej Apostoł i dzięki Księdzu Biskupowi otrzymaliśmy relikwie św. Andrzeja w postaci kawałka kości jego czaszki. Św. Andrzej przyprowadził św. Piotra do Jezusa. My inspirujemy się tym obrazem i chcemy, by w kościele był to główny motyw w prezbiterium. Pragnę, by młodzi ludzie, którzy tu mieszkają, stali się takimi Andrzejami dla swoich bliskich i prowadzili ich do Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Ludźmierz: Pasterka z Prymasem

2018-08-17 22:26

Maria Fortuna-Sudor

– Przybywam do was, siostry i bracia, abyśmy razem, słuchając Bożego słowa, przeżywając Eucharystię, potrafili na nowo zaczerpnąć u źródeł wiary, bo każda Eucharystia jest tym niewyczerpanym źródłem, z którego czerpiemy. A do źródła prowadzi nas Ona – niepokalana Matka naszego Pana Jezusa Chrystusa, Matka Kościoła nasza Matka, Pani Ludźmierska, Gaździna Podhala, jak ją nazywał św. Jan Paweł II – mówił prymas polski abp Wojciech Polak do zebranych na Pasterce Maryjnej, sprawowanej przy ołtarzu polowym sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej.

Maria Fortuna- Sudor
- W Matki Boskiej Zielnej cudne imieniny bukietem ziół polnych z wami się dzielimy - mówiła przedstawicielka parafii, witając Prymasa Polski na Pasterce Maryjnej

Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Ludźmierzu rozpoczynają się w wigilię święta Matki Bożej Zielnej, a na pasterkę przybywają czciciele Gaździny Podhala nieraz z odległych stron. W ramach tegorocznego odpustu świętowano 100 - lecie odzyskania niepodległości ojczyzny, a także 55. rocznicę ukoronowania Pani Ludźmierskiej. Przed rozpoczęciem nabożeństwa nastąpiło uroczyste posadzenie Prymasowskiego Dębu Niepodległości w Maryjnym Ogrodzie Różańcowym. Nawiązując do tego wydarzenia, proboszcz parafii, ks. Jerzy Filek zauważył: - W ten sposób Księże Prymasie, potwierdziłeś, że Kościół polski reprezentowany tutaj przez twoją osobę dalej będzie trwał przy narodzie polskim. Wciąż będzie bronił jego chrześcijańskich korzeni. I dodawał: - Chcemy dziś wyśpiewać Magnificat za wielkie rzeczy, które Pan uczynił dla naszej Ojczyzny, dla każdego z nas. Zwracał też uwagę na świętujących srebrny jubileusz kapłaństwa księży zebranych wokół ołtarza i polecał jubilatów modlitwie przybyłych na nabożeństwo.

W homilii abp Wojciech Polak n.in. przypomniał za papieżem Franciszkiem, że wniebowzięcie Matki Bożej jest tajemnicą, która dotyczy przyszłości każdego z nas. I nauczał: – Wniebowzięcie Maryi jest jak drogowskaz, który ukazuje wszystkim cel i sens naszej ziemskiej wędrówki. Wniebowzięcie Maryi uczy nas patrzeć ku górze, bo chrześcijanin, jak przypomniał tutaj przed laty kard. Karol Wojtyła, to właśnie człowiek, który patrzy ku górze. Przekonywał też, że wniebowzięcie Maryi przede wszystkim zapowiada nowe niebo i nową ziemię. Na zakończenie nocnego nabożeństwa Prymas poświęcił przyniesione przez kobiety zioła i kwiaty.

Zobacz zdjęcia: Ludźmierz: Pasterka z Prymasem

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem