Reklama

Wyśpiewali dla Niepodległej

2018-06-13 10:08

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 24/2018, str. VII

Ks. Adam Stachowicz
Bp Krzysztof Nitkiewicz oraz zaproszeni goście, a także laureaci konkursu oraz miejscowa grupa podczas wykonywania okolicznościowego hymnu spotkania

Dnia 4 czerwca odbył się VIII Diecezjalny Konkursu Pieśni Patriotyczno-Religijnej oraz Rodzinny Dzień Dziecka w Potoczku. Młodym artystom pogratulował bp Krzysztof Nitkiewicz

Już po raz ósmy społeczność Publicznej Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Potoczku była organizatorem Diecezjalnego Konkursu Pieśni Patriotyczno-Religijnej. – Organizacja tegoż konkursu staje się tradycją dla Diecezjalnej Rodziny Szkół im. św. Jana Pawła II i po raz kolejny dla szkół z województwa lubelskiego. Jest to swoistego rodzaju lekcja wychowania religijno-patriotycznego ukazująca dzieciom i młodzieży piękno naszej Ojczyzny, bogactwo pieśni patriotycznych i ucząca umiłowania Boga. Słowa piosenki: „Dziś idę walczyć mamo kochana” wypowiedziane w trudnych czasach obecnie stają się drogowskazem czynienia dobra w myśl nauczania naszego patrona św. Jana Pawła II – zaznaczył Jan Brzozowski, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Potoczku.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 24/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
konkurs piosenka

Dla ducha i dla ucha

2018-05-02 09:46

Kl. Łukasz Szcządała
Edycja małopolska 18/2018, str. VII

Ludzie, wiara, muzyka. To trzy hasła, które chyba w najkrótszy i najlepszy z możliwych sposobów opisują Przegląd Piosenki Religijnej „Vincentiana”. W dniach 27-29 czerwca w Piekarach pod Krakowem odbędzie się jego 33. edycja. Przegląd zgromadzi niemalże pół tysiąca młodych osób z całej Polski, którzy z radością, wspólnie chcą wyśpiewać swoją wiarę

Archiwum organizatorów
Czy jesteś gotowy przeżyć – nie tylko muzyczną – przygodę?

Historia inicjatywy sięga 1984 r. Wtedy to klerycy seminarium Zgromadzenia Misji w Krakowie chcieli wyłonić najlepszy seminaryjny zespół muzyczny. Jak się okazało, pomysł trafił na podatny grunt i w kolejnych latach, oprócz kleryków, w „Vincentianie” wzięli udział młodzi z kilku okolicznych, misjonarskich parafii.

Ludzie

Obecnie wydarzenie jest jednym z największych w Polsce przeglądów muzyki religijnej i bierze w nim udział już kolejne pokolenie młodych. Mogą oni spędzić kilka dni we wspaniałej atmosferze, nawiązując nowe przyjaźnie, prezentując swoje talenty lub odkrywając te nowe, jeszcze im nieznane.

To czas radosnego spotkania młodych ludzi, którzy chcą od życia czegoś więcej. Głośno wyznają wartości, którymi żyją, razem śpiewają, wsłuchują się w świadectwa zaproszonych gości czy też wspólnie przełamują swoje bariery. Przez ponad 30 lat istnienia Przeglądu wytworzyła się swego rodzaju społeczność „Vincentiany”, którą tworzą jej uczestnicy, organizatorzy, wolontariusze, przyjaciele i sponsorzy, dzięki którym możemy rokrocznie spotykać się, kontynuując piękną historię.

Wiara

„Vincentiana” to również czas trzydniowych rekolekcji, dzięki którym każdy uczestnik może pogłębić swoją relację z Panem Bogiem i poznać charyzmat św. Wincentego a Paulo. Centralnym punktem każdego dnia jest Eucharystia. Ponadto młodzi mają możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty oraz indywidualnej adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Nad częścią duchową wydarzenia czuwa ojciec duchowny „Vincentiany”. Wszystko po to, by każdy z uczestników po zakończeniu przeglądu mógł wrócić do swoich środowisk, będąc prawdziwym świadkiem wiary, „czyniącym wszystko, cokolwiek powie mu Jezus Chrystus” – jak głosi hasło przewodnie tegorocznego spotkania w Piekarach.

Muzyka

Przegląd to czas muzyki, rozlegającej się w każdym zakątku Centrum Edukacyjnego „Radosna Nowina”, w którym goszczą uczestnicy. Spotkanie daje możliwość – zarówno solistom, jak i całym zespołom – zaprezentowania muzycznych talentów przed szeroką publicznością, a także profesjonalnym jury. Dla osób, które jeszcze nie czują się na siłach, by wystąpić na scenie, przygotowano m.in. warsztaty muzyczne. Uczestnicząc w nich, można szlifować umiejętności wokalne czy instrumentalne.

– „Vincentiana” to raj na ziemi dla każdego miłośnika dobrej muzyki. Nie brakuje na niej koncertów czy też wspólnego śpiewu podczas Eucharystii – zaznacza Julka, członkini zwycięskiego w roku ubiegłym zespołu Bella Voce. Będzie to już piąta „Vincentiana” z jej udziałem. W 33. edycji przeglądu na naszej scenie tradycyjnie już wystąpią zwycięzcy z poprzedniego roku oraz zespół klerycki „Lazaryści”. Kto będzie główną gwiazdą – nadal pozostaje w tajemnicy. W minionych latach byli to m.in.: Sound’n’Grace, Siewcy Lednicy, Arka Noego czy TGD.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Grzegorz Ryś uczy dzieci... jak pokazywać słonia

2018-06-21 07:47

Maskacjusz TV

Abp Grzegorz Ryś odwiedził 17 czerwca 2018 r. przedszkole sióstr felicjanek w Łodzi, które świętowało 85. rocznicę działalności w mieście. Po Mszy świętej metropolita łódzki zaskoczył wszystkich, biorąc do ręki gitarę i śpiewając popularną piosenkę z gestami „Noe”. Przy okazji nauczył wszystkich, w jaki sposób należy pokazywać słonia...


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Prof. Alojzy Gryt - autor ołtarza na przyjazd Jana Pawła II w 1983 r.

2018-06-21 22:42

Agnieszka Bugała

Wysokie stopnie ołtarza, forma prostokąta z wyciętym krzyżem. Chcieliśmy włączyć teren całego hipodromu w przeżywanie tego spotkania z Papieżem. Mieliśmy zamiar w różnych miejscach postawić drewniane krzyże, aby nie mocować ich w ziemi, obsypywaliśmy belki kamieniami. Chcieliśmy, aby ludzie mieli krzyże w rękach, podnosili je do góry. Znajomi artyści, rzemieślnicy, przyjaciele zrobili krzyże i rozdawali na miejscu. Ja również mam w domu krzyż – pamiątkę wizyty Jana Pawła II – mówi prof. Alojzy Gryt, wybitny rzeźbiarz, autor szklanego „Zdroju” na wrocławskim rynku. W 1983 r. współautor papieskiego ołtarza na Partynicach.

DK Rybnik
Prof. Alojzy Gryt

Dwa lata przed wizytą Papieża kard. Gulbinowicz zwrócił się do nas – Józefa Sztajera, Leona Podsiadłego i do mnie, Alojzego Gryta – byśmy podjęli się zadania zbudowania ołtarza na przyjazd Jana Pawła II. Przedstawiliśmy kilka projektów decydując, że niezależnie od tego, który z nich wybierze Kardynał, będziemy pracować w takim składzie. Były rysunki, modele, wszystko zgodnie z procedurą. To był stan wojenny, odmienne warunki działania, ale dobry kontakt z kurią. Przygotowaliśmy dokumentację projektową – ważny był czas, nie można było zwlekać, 26 metrów wysokości, wiązanie betonu. Konstrukcja nie była zabetonowana w ziemi – na to nie było czasu. Pracownik z kurii, który nam pomagał i odpowiadał za konstrukcję, wpadł na pomysł, aby obciążyć wszystko gotowymi elementami z zewnątrz, to skróciło czas. I było rozwiązaniem genialnym. Pomysły władzy Pojawiła się myśl, że konieczne będą napisy o ziemiach odzyskanych. Władze nalegały, aby treści „zawsze z macierzą” znalazły się na placu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że w czasie rodzącej się wyrazistości politycznej to pomysł niedobry, próbowaliśmy go obejść. Mieliśmy informacje, że telewizja musi mieć swój przejazd, aby transmitować Papieża. Sprzęt telewizyjny nie był tak sprawny, aby z odległości dwustu, trzystu metrów obraz pozostawał nadal w wysokiej ostrości. Wiedząc o tym w taki sposób ustawiliśmy plansze, odpowiednio daleko od ołtarza, aby nie było możliwości skojarzenia ich treści z ołtarzem. Operator nie mógł tego pokazać razem. Idea i Chrystus Idea to negatyw krzyża i Chrystus zmartwychwstały. Krzyż – prostopadłościan, drewniana konstrukcja obłożona płytami i pomalowana farbą. Na gruncie wrocławskim w tamtym czasie Zmartwychwstałego przedstawiało się w bieli, nie było koloru. Doszliśmy do wniosku, że ten Chrystus też będzie biały, ale, jak w gotyku, w szacie czerwonej. Zrobiliśmy model – nie można było wykonać figury w kamieniu, czasowych elementów tak się nie projektuje. Powstał metalowy szkielet z prętów. Później obłożono go jutą moczoną w kleju wikolu, dodatkowo wzmocniono gipsem połączonym z klejem. W klejeniu figury pomagali nam inni koledzy ze szkoły na Traugutta, ponieważ jej rozmiar był rzeczywiście duży, nie dalibyśmy w trójkę rady. Biały nie chce być czerwonym Kupiliśmy drogie farby i... zaczęły się problemy. Każdy kontakt koloru z tą białą, gipsowo-klejową figurą przynosił nie taki efekt, jaki początkowo zaplanowaliśmy. Nie wiedzieliśmy, na czym to niedopasowanie polega. Chlapaliśmy farbą, aby się przyzwyczaić. Grupa młodszych kolegów przyglądająca się naszej pracy mówiła: świetnie, tak po meksykańsku. Ale ten „meksyk” nas nie uspokajał. Poszliśmy z Podsiadłym do Kardynała i powiedzieliśmy mu, że spróbujemy jednak tak współcześnie, w bieli. Kardynał na to: A co mówiliście przedtem? No, że czerwony. To nie wymyślajcie, tylko zróbcie tak, jak było na początku. Decyzja zapadła. Wróciliśmy do pracowni, czasu było niewiele i metodą prób i błędów, trochę bez przekonania, pokryliśmy płaszcz czerwoną farbą. Wieczorem przed dniem, w którym dźwig miał zawieźć figurę na Partynice, odczuwałem wielki niepokój i niepewność. To zbyt ważna praca, aby nie być pewnym, że jest dobrze. Rano poprosiłem żonę, aby pojechała ze mną na Traugutta i jeszcze przed zdjęciem ze ściany zobaczyła całość. Wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że chyba jest dobrze. Dźwig miał trudną pracę do wykonania i ekipa ludzi, którzy musieli linami zabezpieczać figurę przed odchyleniem podczas zdejmowania jej ze ściany również. Jednak kiedy nastąpiło tąpnięcie, wszyscy gwałtownie odskoczyli i puścili liny. Zostaliśmy tylko my trzej, trzymając je kurczowo i ratując tym samym owoc naszej pracy. Chrystusowi obił się palec, ale to była drobna sprawa.

Chrystus jechał na Partynice przez całe miasto. Tam dźwig podniósł figurę, aby ją zainstalować na krzyżu. Kiedy wspinała się coraz wyżej, stojąc na ziemi poczułem ogromną satysfakcję i pewność: tak, to jest świetne. Skala miejsca, właściwa perspektywa – tego brakowało w pracowni. W przygotowaniu ołtarza decydowały detale: kwiaty, kolory. Pamiętam, że pomalowaliśmy na biało czarne kable mikrofonów, aby zespalały się z resztą tła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem