Reklama

Pikniki Caritas

Z rodziną dla Niepodległej

2018-06-13 10:08

Magdalena Chomać
Edycja podlaska 24/2018, str. VI

Janusz Mazurek
Rodzinnie spędzony czas na zabawie

Kolejny już rok Caritas Diecezji Drohiczyńskiej organizuje festyny skierowane do rodzin, mające na celu ich integracje. W tym roku, w związku z obchodami 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości obchodzone są one pod hasłem „Z Rodziną dla Niepodległej”

W Sokołowie Podlaskim festyn miał miejsce 2 czerwca br., w Siemiatyczach dzień później, 3 czerwca.

Wspólnymi siłami

Organizatorami byli Caritas Diecezji Drohiczyńskiej, Centrum Spotkań i Dialogu, Fundacja PZU oraz odpowiednio – Miasto Sokołów Podlaski i Sokołowski Ośrodek Kultury, Miasto Siemiatycze i Siemiatycki Ośrodek Kultury. W pomoc przy organizacji włączyli się również policja, straż pożarna, służba zdrowia, Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, Miejskie Ośrodki Sportu oraz Warsztaty Terapii Zajęciowej z Sokołowa i Bielska Podlaskiego. Nieocenioną rolę odegrali również wolontariusze ze Szkolnych Kół Caritas, którzy pomagali zarówno przy pracach porządkowych, jak i zabawach dla dzieci.

Śpiewająco o Ojczyźnie

Dla zebranych przygotowano wiele atrakcji – tradycyjnie już do pokazania swoich umiejętności zaproszono przedszkolaki. W Sokołowie dzieci ze wszystkich przedszkoli w piosenkach patriotycznych przypominały o bogatej i niełatwej historii Polski, w Siemiatyczach – zaśpiewały piosenki zaprezentowane wcześniej podczas Festiwalu Piosenki Przedszkolnej „Mama, tata i ja”. Dodatkowo w obu miejscach wystąpili podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej prowadzonych przez Caritas Diecezji Drohiczyńskiej. W Sokołowie zaprezentowali się jeszcze uczniowie z Zespołu Szkół im. Jana Pawła II i zespół Seniorynki, w Siemiatyczach – tancerze ze szkoły Studio Ruchu Kordaszewscy. Ludową stronę historii Polski pokazały – w Sokołowie Zespół Pieśni i Tańca Sokołowianie, zaś w Siemiatyczach Zespoł Pieśni i Tańca Małe Podlasie. Nie zabrakło gry plenerowej „Od Ziutka do Marszałka”, eventu „Młodzi dla środowiska”, prowadzonego przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, malowania twarzy, loterii fantowej, dmuchańców, stoisk z zabawkami, watą cukrową, baniek mydlanych. Przez cały czas trwania festynu odbywał sie konkurs plastyczny „Moja Ojczyzna”. Chętni mogli również wziąć udział w konkursie wiedzy z historii Polski. Na zakończenie dzieci otrzymały paczki, przygotowane przez sieć sklepów TOPAZ.

Reklama

W obu miejscach na zakończenie festynów wystąpiły zespoły wojskowe. W Sokołowie Podlaskim wystąpiła Orkiestra Koncertowa Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego, w Siemiatyczach Orkiestra Wojskowa w Siedlcach – wokaliści oraz instrumentaliści zaprezentowali zebranym najważniejsze polskie pieśni i piosenki patriotyczne, od tych najdawniejszych aż do współczesnych.

Całość prowadzili ks. Łukasz Gołębiewski, dyrektor Caritas i Aneta Rosochacka. W Siemiatyczach wspierała ich Jolanta Sidorowicz, dyrektor Ośrodka Kultury. W festynie udział wzięło wielu mieszkańców obu miejscowości, w tym bardzo często całe rodziny. Był to czas wspólnej wartościowej zabawy.

Tagi:
rodzina Caritas festyn

Wolne serca

2018-06-28 10:24

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 26/2018, str. I

Wolność jest wielkim darem, lecz także odpowiedzialnym zadaniem. Przypomniał o tym bp Wiesław Śmigiel podczas Zamkowego Festynu Niepodległościowego

Archiwum DCK Zamek Bierzgłowski
Podczas nocnej inscenizacji grupy rekonstrukcyjne przybliżyły historię odzyskania niepodległości

Piąta edycja festynu zgromadziła licznie mieszkańców regionu, którzy chcieli w ten sposób uczcić 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości i modlić się w intencji ojczyzny.

Dwudniowy festyn zorganizowany przez Diecezjalne Centrum Kultury Zamek Bierzgłowski i Gminę Łubianka rozpoczął się w sobotę 16 czerwca. Pierwszego dnia uczestnicy mogli posmakować dań staropolskiej kuchni oraz wziąć udział w grze zamkowej dla rodzin „Czas na Niepodległą”. Na placu przy zamku powstały obozy historyczne prezentowane przez grupy rekonstrukcyjne. Możliwość przeniesienia się w czasie i dotknięcia kawałka historii cieszyła się dużą popularnością wśród całych rodzin. Najmłodszych fascynował sprzęt bojowy. Niektórzy odważyli się nawet zaciągnąć do wojska. Wieczorem odbyła się inscenizacja przedstawiająca historię od upadku Rzeczypospolitej do odzyskania niepodległości w 1918 r.

Drugi dzień festynu rozpoczął się od niedzielnej Eucharystii sprawowanej w warunkach polowych przez biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla. Witając Księdza Biskupa, kustosz zamku ks. kan. Zbigniew Wawrzyniak podkreślił, że pamięć o tragicznej historii naszej ojczyzny jest potrzebna, byśmy nie powtórzyli błędów naszych przodków, ale naśladowali ich wiarę, cnotę i umiłowanie Boga i ojczyzny.

Budzenie ducha

Nawiązując do ewangelicznej przypowieści o ziarnie gorczycy, bp Wiesław wskazał, że to niepozorna, wydawałoby się niewiele znacząca praca u podstaw naszych przodków zaowocowała wolnością, którą możemy cieszyć się już od 100 lat. – Dobre sprawy zaczynają się od bardzo mozolnej i skromnej pracy. Tak było z naszą niepodległością – mówił. Podkreślił, że przywrócenie niepodległości po 123 latach nieobecności na mapach świata było po ludzku niemożliwe. Co jednak sprawiło, że Polska odrodziła się niczym feniks z popiołów? – Chociaż Polski nie było na mapach, to była ona w sercach ludzi – zaznaczył Ksiądz Biskup i zarysował sylwetki wielkich Polaków, którzy troszczyli się o podtrzymywanie ducha narodowego. Wśród nich byli kapłani, osoby zakonne, poeci, malarze, kompozytorzy. Nie szukali własnej chwały i poklasku, ale „zdawali sobie sprawę, że sama rewolucja do niczego nie doprowadzi. Nawet, gdyby udało się zbrojnie przejąć władzę, to i tak upadniemy, jeśli ducha nie będzie, jeśli nie będzie narodu silnego moralnie, zbudowanego na silnych fundamentach”.

Wewnętrzna wolność

Zadanie kształtowania ducha stoi przed każdym z nas. Niepodległość wymaga troski każdego pokolenia. Wolność nie jest zdobyta raz na zawsze, ale trzeba ją zdobywać każdego dnia.

Polska będzie wolna i niepodległa wtedy, kiedy my będziemy wewnętrznie wolni, kiedy nasze serca będą wolne od nienawiści – dodał bp Wiesław. Podkreślił także, że zadanie pielęgnowania wolności i stania na jej straży jesteśmy w stanie wypełnić tylko wówczas, gdy będziemy budować nasze rodziny i ojczyznę na wartościach chrześcijańskich, które są trwałym fundamentem. – Kiedy przyjrzymy się bliżej wartościom tego świata, to nagle okazuje się, że ich prawie nie ma, wszystkie są dyskusyjne, zmienne i zmieniają się z roku na rok w zależności od tego, kto ma więcej do powiedzenia i kto ma potężniejsze środki, by opanować media. My musimy odwoływać się do tego, co jest fundamentem, niezmiennym, trwałym, przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Dla nas tym fundamentem jest chrześcijaństwo – mówił.

Przed błogosławieństwem słowo podziękowania za przewodniczenie liturgii i owocną współpracę wygłosił wójt Gminy Łubianka Jerzy Zająkała. Po Eucharystii uczestnicy mieli możliwość spróbowania kuchni staropolskiej. Zaprezentowano grupy historyczne: kosynierów, powstańców i konnicy oraz odbyła się gra zamkowa dla rodzin.

Festyn organizowany jest przez Diecezjalne Centrum Kultury Zamek Bierzgłowski i Gminę Łubianka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przeor Jasnej Góry o pielgrzymowaniu: ten trud ma sens

2018-08-14 10:41

Izabela Tyras / Jasna Góra (KAI)

Ten trud ma sens, uważa przeor Jasnej Góry. O. Marian Waligóra nazywa tegorocznych pątników orędownikami za polską ziemię i zachęca do wspólnego przeżywania „dnia wdzięczności” za wolną Polskę, 15 sierpnia.

Zdzisław Sowiński

Z jasnogórskim przeorem rozmawia Izabela Tyras:

Izabela Tyras: Polska, Jasna Góra oddychają pielgrzymkami. Ma Ojciec też takie wrażenie?

O. Marian Waligóra: Czas sierpniowy to wyjątkowy czas w życiu naszego sanktuarium. Choć pielgrzymi przybywają tu cały rok, to jednak tzw. szczyt pieszych pielgrzymek, to wielka radość dla nas, posługujących w tym świętym miejscu. Widzimy trud tych, którzy idą setki kilometrów, by stanąć przed Cudownym Obrazem. Widzimy też, że ten trud ma sens, bo kiedy pielgrzym stanie przed Matką Bożą zalany łzami, dziękujący za to, że mógł przynieść tu swoje życie, to radość dla serca tego, który tu posługuje, jest ogromna.

IT: Jakoś nie sprawdzają się, na szczęście, przepowiednie tych, którzy wieścili zmierzch ruchu pielgrzymkowego?

- Ruch pątniczy zmienia się z roku na rok. Różne sytuacje życia społecznego go modyfikują, ale nie sądzę, by on ustał. To jest przede wszystkim potrzeba serca tych, którzy wyruszają na pielgrzymkowy szlak. Oni, tak bardzo nie przejmują się tym, co mówią media, co wyrokują inni. Człowiek idzie ze swoim życiem, wyznacznikiem jest wiara i chęć zostawienia tego życia przed Panem Bogiem, szukanie umocnienia. To jest o wiele silniejsze niż statystyki i różnego rodzaju pomysły na to, jak będzie wyglądało nasze życie religijne.

IT: Może nieco maleje ruch pątniczy, bo jest nas, Polaków, po prostu mniej, ale widzimy, jak jest on z roku na rok coraz dojrzalszy?

- Widzimy, że to pielgrzymowanie zmienia się też w kontekście zaangażowania w pielgrzymkę, motywacji dlaczego idziemy. Wiele motywacji, które było przed laty teraz odpada. My też dojrzewamy duchowo, by zrozumieć, że pielgrzymka to duchowy czas przeżycia religijnego. To nie znaczy, że nie przynosimy tu spraw społecznych, życia naszego narodu, bo Jasna Góra zawsze miała w sobie element życia patriotycznego mocno żywy, ale pogłębianie więzi duchowych z Maryją jest wyznacznikiem pielgrzymki. IT: Wzrusza fakt, że w tym roku większość pielgrzymek rozpoczyna swoje przywitanie z Maryją od odśpiewania hymnu narodowego?

- To jeden z elementów naprawdę wzruszających. Bardzo się cieszę, że praktycznie wszystkie pielgrzymki podejmują szczególną modlitwę za Ojczyznę. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że w tych, którzy idą z całej Polski mamy orędowników za naszą ziemię. Dzięki pielgrzymom Jasna Góra promieniuje tą modlitwą na całą Polskę. To wspaniałe, że umiemy i chcemy pokazać, że kochamy naszą Ojczyznę, że chcemy wyrazić to, że jesteśmy Polakami i w tym, że śpiewamy hymn, ale i w barwach narodowych tak mocno obecnych w grupach pielgrzymkowych. To jest element, który pokazuje jak bliska jest nam ta ziemia, na której mieszkamy, że kochamy Polskę. Włączamy naszą Ojczyznę w nasze stawanie przed Panem Bogiem.

IT: Jasna Góra nadaje kierunek. „Tu zawsze byliśmy wolni”, te słowa św. Jana Pawła II są niejako wyryte na murach jasnogórskich. Przypominają o wolności dzieci Bożych?

- Tak, i nawet niektóre pielgrzymki diecezjalne przyjęły te słowa na hasło swojej drogi. Chcieli w ten sposób dziękować za odzyskaną przez naszą Ojczyznę niepodległość, ale wprowadzić też ten element duchowy, że chcemy być wolni od duchowych zniewoleń, które są o wiele bardziej niebezpieczne, niż to zewnętrzne zniewolenie, które tak mocno dotknęło naszą ziemię. To bardzo ważne, byśmy pamiętali o tym, że pielgrzymka to czas, w którym uwalniamy się od balastu obciążenia dnia codziennego, od naszych słabości i grzechów po to, by stać się nowymi ludźmi wolnymi w Bogu, którzy z wdzięcznością patrzą na swoje życie.

IT: Czego uczy nas Wniebowzięta Pani?

- Owocem wolności serca Maryi jest tajemnica wniebowzięcia, którą będziemy świętować. Musimy sobie uświadomić, że najpiękniejszym wzorem dla nas jest wolność serca Matki Najświętszej, Jej „tak” wypowiedziane Bogu w momencie zwiastowania i „tak”, które przeniosła na wszystkie chwile swojego życia, które nie było łatwe. Życie Maryi było wielkim zadaniem do wypełnienia, które kosztowało wiele wysiłku, ale Ona nie cofnęła się. Jej wielka wolność serca, by we wszystkim być dla Boga, powodowała, że miała siły, by to powołanie Matki Bożej, Dziewicy, Wspomożycielki pięknie wypełnić.

IT: Jaki charakter będzie miała tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia, 15 sierpnia?

- Już od początku roku razem z pielgrzymami przeżywamy różne uroczystości w klimacie wdzięczności Bogu za wolność naszej Ojczyzny. To jest spojrzenie na Matkę Pana, na Jej wolność, na poddanie się Bogu we wszystkim Zewnętrzne świętowanie będzie patriotyczne, bo główną sumę odpustową uświetni występ „Mazowsza”, zespołu narodowego, który jest naszą wizytówką. Zespół będzie śpiewał podczas Mszy św. o godz. 11.00, której przewodniczyć będzie Nuncjusz Apostolski w Polsce a homilię wygłosi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Po Eucharystii odbędzie się wspólne śpiewanie z „Mazowszem” pieśni patriotycznych, wspólne radosne dziękowanie za Polskę, za to, że jesteśmy Polakami i na to wspólne świętowanie zapraszam. Dla każdego znajdzie się tu miejsce. Zachęcam pielgrzymów, by zostali i byśmy wspólnie świętowali i dziękowali za wolną Polskę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp Szal: nowe życie jest możliwe

2018-08-14 20:56

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Nowe życie jest możliwe – powiedział abp Adam Szal, który 14 sierpnia przewodniczył Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Wniebowzięcia Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. Na zakończenie liturgii metropolita przemyski udzielił specjalnego błogosławieństwa papieskiego.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

– Nowe życie jest możliwe. Oby to pielgrzymowanie odnowiło w nas nowe życie. To takie piękne i w pewien sposób dla duszpasterzy wzruszające, kiedy widać was tutaj obecnych na Mszy świętej, kiedy przystępujecie do komunii świętej – powiedział abp Szal.

– To jest najpiękniejszy efekt naszego pielgrzymowania, naszego kultu, którym otaczamy Matkę Najświętszą. Ona najbardziej cieszy się, jeżeli widzi nas walczących z grzechem, ze słabościami, z namiętnościami, z nałogami i przystępującymi po spowiedzi świętej do komunii – kontynuował.

Metropolita przemyski zachęcał pątników, aby po powrocie do domów „wprowadzali nowość polegającą na życiu w łasce uświęcającej”. Zauważył, że szatan będzie się starał wyrwać ich z „kręgu oddziaływania Chrystusa”. – Aby stać się nowym człowiekiem, aby wejść na drogę nowego życia razem z Maryją, trzeba niszczyć jego głowę, czyli to, co jest w nas złego, to co nie da się pogodzić z życiem świętym – wskazywał.

Abp Szal przypomniał także postać św. Maksymiliana Kolbego, który poświęcił swoje życie za innego człowieka. Przywołał homilię św. Jana Pawła II, który podczas kanonizacji o. Maksymiliana mówił, że swoją postawą potwierdził on „prawo Stwórcy do życia niewinnego człowieka” oraz „dał świadectwo Chrystusowi i miłości”.

– Teraz pozostaje dla nas dzieło do zrealizowania: by dać świadectwo nowego życia, by bronić życia. By swoje życie duchowe, nadprzyrodzone rozwijać przez troskę o łaskę uświęcającą, by szanować życie swoje, swoich bliźnich, także tych nienarodzonych, by szanować życie ludzi doświadczonych cierpieniem – podkreślił.

Kaznodzieja zaznaczył, że Bóg, prezentując plan zbawienia, czeka na aprobatę ze strony człowieka. – To rzecz niezwykła jak bardzo Pan Bóg jest delikatny w podejściu do każdego nas. Czeka na akt naszej woli, abyśmy podjęli to, co On dla naszego dobrego zaplanował, żebyśmy podjęli to Boże orędzie, które On do nas kieruje – mówił.

Wielki Odpust Kalwaryjski Wniebowzięcia Matki Bożej rozpoczął się 11 sierpnia. Większość grup pielgrzymkowych przyszło do Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej 12 sierpnia.

W kolejnych dniach pielgrzymi uczestniczyli w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, czyli Dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważali pogrzeb Matki Bożej, a 14 sierpnia – Mękę Pana Jezusa. W czasie tych nabożeństw pątnicy przemierzają wyznaczone trasy między kapliczkami, rozmieszczonymi na okolicznych wzgórzach. Prowadzą one przez las, łąki oraz rzekę Wiar.

W tym roku odpustowi towarzyszą uroczystości jubileuszowe 350-lecia kultu w tym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem