Reklama

Petycja do prezes Trybunału Konstytucyjnego

GPS na zycie

Jak mieć produktywny dzień?

2018-06-13 09:54

Krzysztof Reszka
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 50-53

Mija dzień za dniem, a nasze plany i marzenia zostają gdzieś w tyle. Czasem nie możemy zabrać się za realizację wielkich postanowień. Dlatego najwyższy czas wybrać drogę małych, ale częstych sukcesów

Jak dobrze wykorzystać czas i energię, aby rozwijać swoje ciało, umysł i ducha? Jak w codziennym zabieganiu odnaleźć satysfakcję i wewnętrzny pokój? Warto poznać kilka prostych tricków, które szybko i skutecznie przegonią mroki nudy i zniechęcenia! Pismo Święte budzi nas do życia: „Oto jest dzień, który Pan uczynił, radujmy się zeń i weselmy!” (Ps 18, 24).

Napoje na dobry start

Od lat dietetycy i trenerzy rozwoju osobistego zachęcają, aby każdy dzień zaczynać od wypicia szklanki ciepłej wody z cytryną. Taki napój pomaga nawodnić i odkwasić (tak!) organizm, dając przy tym poranny zastrzyk energii. Picie wody z cytryną pół godziny przed śniadaniem poprawia trawienie i wspiera odchudzanie. Zawarta w cytrynie witamina C wzmacnia odporność, a potas wspomaga serce, układ nerwowy i dobrą pracę mózgu. Warto przetestować ten pomysł.

Wielu z nas nie wyobraża sobie poranka bez filiżanki kawy. Niektórzy doprawiają ją cynamonem, imbirem lub kardamonem. Z kawą nie można przesadzać, gdyż pita w nadmiarze wypłukuje z organizmu minerały. Warto wybrać kawę dobrej jakości, taką jak Cardinale Massaia, aby mieć z tego podwójną satysfakcję: bogaty smak i świadomość, że całkowity dochód ze sprzedaży tej kawy przekazywany jest na misje kapucyńskie w Republice Środkowej Afryki i Republice Czadu. Jeśli będziemy kupować właśnie tę kawę, przyczynimy się do głoszenia Ewangelii na świecie, a także nakarmienia ubogich i zapewnienia im edukacji.

Reklama

Kluczowy jeden procent

Nie, wcale nie zamierzam teraz namawiać do odliczenia 1 proc. podatku na rzecz jakiejś organizacji pożytku publicznego. A jednak przypomina mi się hasło jednej z nich: „Pamiętajcie, przyjaciele, jeden procent może wiele!”. Nie inaczej jest w kwestii zarządzania czasem. Mądrze zainwestowany 1 proc. twojego czasu może przynieść zbawienne skutki dla całego życia! Jeden procent doby to 14 minut i 24 sekundy – w przybliżeniu kwadrans. Tak jak niewielki ster może nadać kierunek ogromnemu okrętowi, tak kwadrans spędzony ze Słowem Bożym może nakierować nasz umysł i całe życie na to, co najlepsze i najpiękniejsze. Czytania z liturgii na każdy dzień z komentarzami można znaleźć na wielu stronach internetowych.

Rzymski zwyczaj

Juliusz Cezar chronił się przed chorobami i bólami głowy, praktykując długotrwałe marsze na świeżym powietrzu. Papież Pius XII, ostatni póki co rodowity rzymianin na Piotrowym Tronie, zawsze skrupulatnie praktykował godzinny spacer po obiedzie. Będąc papieżem, wstawał o 5 rano, a kładł się nawet o 2 w nocy. Mimo nawału pracy nigdy nie rezygnował z godzinnego spaceru po obiedzie, nawet jeśli w praktyce oznaczało to przechadzkę po Ogrodach Watykańskich z nosem w księgach i dokumentach.

Okazuje się, że spacer jest dobry nie tylko dla naszego ciała, ale także pobudza twórcze myślenie! Psychologowie Marily Oppezzo i Daniel Schwarz z Uniwersytetu Stanforda podczas eksperymentu zlecili studentom zadanie intelektualne, wymagające nowatorskich pomysłów. Jedni mieli zastanawiać się w pozycji siedzącej, a inni podczas chodzenia. Okazało się, że grupa spacerująca była bardziej kreatywna i zyskiwała wyniki o 60 proc. lepsze. Dlatego w miarę możliwości warto pamiętać o odrobinie ruchu.

Efektywność w pracy

Odłóż telefon komórkowy, wyłącz Facebooka, przewietrz pomieszczenie. Na modlitwie oddaj swoją pracę Bogu i wykonuj ją z całą uważnością. Św. Josemaría Escrivá, założyciel Opus Dei, widział w ludzkiej pracy ogromną wartość, jeżeli wykonywana jest rzetelnie i na chwałę Bożą. W swoim dziele pt. „Droga” zalecał, aby skupić się na pracy wykonywanej tu i teraz, bez odkładania jej na jutro. Przestrzegał, aby nie rozpoczynać zbyt wielu prac na raz, ale skupić się na ukończeniu chociaż jednego projektu. Doradzał: „Kiedy planujesz swój czas, powinieneś również zastanowić się nad tym, czym wypełnisz wolne chwile, które pojawią się o nieoczekiwanej porze” (Bruzda, 513).

Benjamin Franklin miał zwyczaj codziennie rano sporządzać sobie „listę rzeczy do zrobienia”. To dobra metoda, a najprzyjemniejsze jest w niej wykreślanie wykonanych zadań.

Pakiet intelektualnego komandosa

– Wypicie szklanki wody pół godziny przed wykonaniem zadania może zwiększyć efektywność umysłową nawet o 34 proc. Badania uczonych z Uniwersytetu East London wykazują, że wypicie 250 ml zwykłej wody poprawia wydajność umysłową w testach pamięci, skupienia uwagi i wzrokowego wyszukiwania informacji. Dlaczego tak się dzieje? Woda stanowi 82 proc. ludzkiego mózgu, nic więc dziwnego, że odpowiednie nawodnienie organizmu usprawnia pracę szarych komórek i pomaga w przewodzeniu impulsów nerwowych.

– Podczas czytania, notowania lub nauki warto powoli przegryzać marchewkę, kawałki selera lub rzepy albo chrupać orzechy i migdały. Okazuje się, że ruchy szczęki podczas żucia zwiększają przepływ krwi do głowy, co wpływa na ogólne dotlenienie mózgu. Naukowcy z Uniwersytetu Northumbria (Wielka Brytania) podczas testów wykazali, że przeżuwanie może polepszać wyniki w testach pamięciowych nawet do 37 proc.

– Udowodnionym naukowo sposobem na szybką regenerację sił jest krótka drzemka energetyczna trwająca 10-15 min (nie więcej!). Taki krótki relaks nie rozleniwia, ale dodaje energii, zwiększa sprawność psychofizyczną, poprawia refleks i wzmacnia pamięć. Warto przekonać się samemu!

Popchnij świat

Pan Jezus powiedział św. Siostrze Faustynie: „Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia: czyn, słowo, modlitwa” (Dzienniczek 742). Podejmij więc choćby mały, ale konkretny czyn. Wyślij SMS o treści POMOC na numer 72052, aby wesprzeć Caritas Polska. Jego koszt to jedynie 2,46 zł. Następnie kliknij brzuszek „Pajacyka” na stronie http://www.pajacyk.pl/, aby wesprzeć dożywianie polskich dzieci. Nie zapomnij też o przyjaciołach, którym poprawi humor dobre słowo od ciebie. Otwórz kalendarz i sprawdź, kto ma dziś imieniny. Facebook może niekiedy przypomnieć, kto ma dziś urodziny. O godz. 15.00 lub o jakiejkolwiek innej porze odmów Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Te małe okruchy dobra są najbardziej wartościowym skarbem, jaki możesz ofiarować Bogu i ludziom. Warto tu przypomnieć słowa, które w słynnej powieści J.R.R. Tolkiena wypowiada Gandalf: „Saruman uważa, że tylko wielka moc zdoła trzymać w szachu wielkie zło. Ja jestem innego zdania. Odkryłem, że to małe rzeczy, codzienne starania zwykłych ludzi nie dopuszczają złego, proste dowody dobroci i miłości”.

Czy kremacja zwłok jest niezgodna z wiarą chrześcijańską? (2)

Ks. Krzysztof Graczyk
Edycja włocławska 31/2003

Na podstawie przedstawionej wcześniej nauki Kościoła trzeba stwierdzić, że chrześcijańska praktyka grzebania ciał ludzi zmarłych opiera się na prawdzie o integralnym odkupieniu nas przez Chrystusa Pana, który kiedyś wskrzesi ciała zmarłych i obdarzy je chwałą zmartwychwstania. Wyraźne stanowisko Kościoła zostało przedstawione w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego, obowiązującym od 1983 r. Można więc na podstawie przepisów prawnych zawartych w tej kodyfikacji stwierdzić, że kremacja nie jest zabroniona, ale lepszy jest tradycyjny pogrzeb: "Kościół usilnie zaleca zachowanie pobożnego zwyczaju grzebania ciał zmarłych. Nie zabrania jednak kremacji, jeśli nie została wybrana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej" (1176 § 3).
Patrząc przez pryzmat historii chrześcijaństwa, kremacja była wielokrotnie potępiana przez Kościół katolicki, ponieważ wiązała się z wiarą w to, że po śmierci wszystko się kończy. Mentalność ta uległa zmianie. I w obecnym czasie Kościół uznaje, że kremacja jest "dziś często pożądana, nie z powodu nienawiści wobec Kościoła lub obyczajów chrześcijańskich, ale jedynie z racji związanych z higieną, racji ekonomicznych czy innego rodzaju, w płaszczyźnie publicznej czy prywatnej" (Instrukcja Świętego Oficjum, a obecna nazwa: Kongregacja ds. Nauki Wiary, 1963). Innymi słowy można stwierdzić, że Kościół katolicki uznaje kremację, ponieważ pozwala ona zachować warunki higieny, zdrowia publicznego i stanowi rozwiązanie trudności z pozyskiwaniem terenów na cmentarze. Kremacja, pomijając motywacje natury ideologicznej, daje się pogodzić z wiarą chrześcijańską i formami pobożności związanymi z okazywaniem szacunku wobec ciała zmarłego: "Rzeczywiście, spalenie (kremacja) zwłok, jako że nie dotyczy duszy i nie przeszkadza Bożej Wszechmocy w odbudowaniu ciała, nie zawiera sama w sobie, ani nie przyczynia się w sposób obiektywny do zaprzeczenia tym dogmatom" (Instrukcja Świętego Oficjum, 1963), tj. zmartwychwstania ciał i nieśmiertelności duszy. Wymiar paschalny (śmierć i zmartwychwstanie) kremacji jest taki sam jak zwykłego pochówku (pogrzebanie) - to, co ulega przemianie w proch czy popiół, przeznaczone jest do zmartwychwstania. Zresztą nikt nie jest w stanie stwierdzić, że w momencie zmartwychwstania użyta zostanie ta sama materia, to samo ciało, które posiadamy w obecnym życiu. Dlatego też zmartwychwstanie nie będzie nowym początkiem starego sposobu istnienia, lecz nową rzeczywistością, nowym życiem.
Trzeba ostatecznie powiedzieć, że Kościół nie zabrania stosowania kremacji, ale poleca w dalszym ciągu pobożny zwyczaj grzebania ciał zmarłych, ponieważ posiada on pewne znaczenie, którego niestety pozbawia kremacja. I tak złożenie ciała w ziemi przypomina, że śmierć jest snem, w którym oczekujemy przebudzenia, i który jest związany ze zmartwychwstaniem. Ponadto trzeba podkreślić, że w języku biblijnym pogrzeb jest znakiem ludzkiej ograniczoności i przemijalności: "wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!" (Rdz 3, 19). I jeszcze w innym miejscu: "Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo spoczęło na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich" (tj. ziemi: Syr 40, 1). Bez ulegania pokusie dosłownej interpretacji Pisma Świętego przywołane powyżej fragmenty bardziej wskazują na pochówek niż na kremację.
Wielu ludzi pyta: Czy pochówek nie może być uważany za pozostałość przestarzałej mentalności lub pełnej przesądów i tylko zewnętrznej otoczki czci dla ciała zmarłego? Przecież po co czekać, aby nastąpił rozkład zwłok, gdy można osiągnąć ten sam stan poprzez ich spalenie (kremację)? Otóż trzeba mocno powiedzieć, że takie myślenie nadaje kremacji znaczenie ideologiczne, oczywiście inne niż to antychrześcijańskie i antyreligijne znane z przeszłości, ale zawsze nie do przyjęcia. Pochówek to wybór naturalności rozkładu ciała ludzkiego, ale to nie znaczy, że należy uważać go za naturalistyczny i irracjonalny. Chodzi tu przecież o ludzką wrażliwość i zwyczaj, który dla wierzącego posiada długą tradycję, uznawaną także dziś za rozsądną. Psychiczny opór ludzi wobec kremacji (wybiera ją mniejszość) nie może być traktowany jako opóźnienie rozwoju kultury w danym społeczeństwie. Należy szanować tych, którzy proszą o kremację, ale trzeba również nabrać dystansu wobec informacji na ten temat i wobec presji namawiania do jej stosowania. Ludzka i chrześcijańska pietas wymaga, by zarówno w przypadku kremacji, jak i pochówku szanowano zwłoki zmarłych, a obrzędy były otwarte na nadzieję zmartwychwstania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

W bazylice mariackiej odprawiono Mszę św. za prezydenta Adamowicza

2019-01-18 20:39

tk, lk / Gdańsk (KAI)

W bazylice mariackiej w Gdańsku odprawiono wieczorem Mszę św. w intencji zabitego w niedzielę prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Jeszcze do północy będzie możliwość pożegnania prezydenta. Jutro w tej samej świątyni, po sprawowanej w południe Mszy św., prezydent zostanie pochowany.

Wikicommons
Paweł Adamowicz

W Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoje Leszka Głódzia uczestniczyła rodzina Zmarłego i wielkie rzesze gdańszczan zgromadzonych wewnątrz i na zewnątrz bazyliki. Obecni byli m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

"Przychodzimy podziękować za dobro, które ś.p. prezydent Paweł Adamowicz spełnił na ziemi" – powiedział w homilii biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Zbigniew Zieliński. Wskazał, że zmarły prezydent wypełnił intensywnie przestrzeń miasta swoją nieprzeciętną aktywnością. „Jak wielu gdańszczan kochał tę bazylikę mariacką, w której spocznie” – mówił duchowny. Dodał, że prezydent dostrzegał też potrzebę tworzenia nowych świątyń dla ludzi, którzy zamieszkiwali w nowych dzielnicach Gdańska.

„Jakąś kwintesencją jego życia stały się słowa, którymi je zakończył: Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być domem solidarności, to jest cudowny czas dzielenia się dobrem” – mówił biskup cytując słowa Pawła Adamowicza.

Kaznodzieja wskazał też na szacunek jaki zamordowany prezydent zaskarbił sobie u gdańszczan, czego dowodem są tłumy przybywające na ostatnie pożegnanie i ludzie w zadumie i modlitwie dotykający trumny, zarówno Europejskim Centrum Solidarności jak i obecnie, w bazylice mariackiej.

Bp Zieliński wskazał, że modlitwie za zmarłych towarzyszy także świadomość ludzkich słabości, bowiem przed Bogiem nikt nie jest bez winy. „Dlatego sprawujemy w intencji naszego zmarłego Brata ofiarę eucharystyczną i prosimy miłosiernego Boga, by go oczyścił od wszelkiej winy i dopuścił do społeczności świętych” – powiedział hierarcha.

Kaznodzieja przyznał, że w takich tragicznych okolicznościach pojawia się pokusa nienawiści, ale podkreślił, że uleganie jej nie jest czymś nieuchronnym. Tłumaczył, że wielkość człowieka odkrywającego ogrom Bożego miłosierdzia objawia się w tym, że sam tego miłosierdzia doświadczając, potrafi pokusę nienawiści od siebie odsunąć.

Bazylika mariacka będzie dziś otwarta do północy tak, by umożliwić wszystkim chętnym złożenie hołdu prezydentowi i modlitwę przy jego trumnie.

W całym kraju od piątku od godz. 17.00, do soboty do godz. 19.00 obowiązuje żałoba narodowa.

W sobotę 19 stycznia o godz. 12.00 zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. Proboszcz Bazyliki Mariackiej ks. Ireneusz Bradtke poinformował, że tego dnia od godz. 7.00 świątynia będzie otwarta i będzie można modlić się przy prochach Zmarłego.

Wiceprezydent Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że rodzina Zmarłego prosi, by nie kupować kwiatów i zniczy, a pieniądze przekazać na dwa cele: hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza w Gdańsku oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Podkreśliła, że dzieła te są żywym pomnikiem prezydenta Adamowicza, który je wspierał i umiłował w sposób szczególny.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek 14 stycznia wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem