Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Geografowie polscy. Słownik biograficzny

2018-06-13 09:54

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 34

Wroku 100-lecia Polskiego Towarzystwa Geograficznego, założonego 28 stycznia 1918 r., ukazała się praca pt. „Geografowie polscy. Słownik biograficzny”. Monumentalne, bo liczące 1500 stron, trzytomowe dzieło prezentuje postaci geografów od Jana Długosza po czasy współczesne.

Projekt takiego opracowania pojawił się w latach 90. ubiegłego wieku, ale przełom w jego realizacji przyniosły prace nad „Historią geografii polskiej”, które były związane m.in. z kompletowaniem materiałów o samych geografach. Pod koniec 2011 r. prof. Antoni Jackowski przedstawił propozycję przystąpienia do prac nad wydawnictwem pt. „Geografowie polscy. Słownik biograficzny”. Kolejne etapy to: przedstawienie projektu Komitetowi Nauk Geograficznych PAN, powołanie Komitetu Redakcyjnego oraz koordynatorów regionalnych, a następnie zestawienie wstępnej listy, tzw. listy matki, geografów, których nazwiska powinny zostać uwzględnione w słowniku. Lista obejmowała blisko 1000 osób, działających od czasów średniowiecza po lata współczesne.

Redaktorzy publikacji informują we wstępie, że obecne wydawnictwo prezentuje biogramy 731 osób. Na łamy „Słownika” trafili zarówno uczeni – związani z ośrodkami uniwersyteckimi i innymi szkołami wyższymi lub instytutami naukowymi – jak i nauczyciele, kartografowie, podróżnicy, planiści, urbaniści, działacze gospodarczy i wojskowi, dziennikarze, krajoznawcy i osoby związane z działalnością turystyczną, bibliotekarze, archiwiści, wydawcy – ludzie, którzy mieli świadomość swojej misji, a geografia była główną dziedziną ich aktywności i pasją życia. „Niektóre z tych osób zyskały uznanie międzynarodowe, inne odgrywały ważną rolę w wychowaniu młodzieży w określonym regionie, jeszcze inne były tylko skromnymi nauczycielami w małych miejscowościach – piszą redaktorzy. – Rozwijając geografię, utrwalali świadomość narodową i polską państwowość. Niektórzy zapłacili za to cenę najwyższą – swoje życie”.

Reklama

Słownik biograficzny polskich geografów jest w Polsce pierwszą publikacją tego typu. Jest dziełem pionierskim, tym bardziej że na świecie podobne wydawnictwa są dość powszechne. Jego pokłosiem jest propozycja, by zachęcić oddziały Polskiego Towarzystwa Geograficznego i ośrodki naukowe do podejmowania wspólnych działań zmierzających do opracowywania słowników geografów działających w skali regionalnej. Pozwoliłoby to skompletować wiadomości rozproszone w różnych archiwach, także rodzinnych, oraz zebrać nazwiska zasłużonych geografów działających na przestrzeni stuleci nawet w małych miejscowościach.

Publikacja, którą środowisko geografów uczciło jubileusz 100-lecia Polskiego Towarzystwa Geograficznego, ukazała się pod redakcją Antoniego Jackowskiego, Kazimierza Krzemienia i Izabeli Sołjan. W przygotowaniu „Słownika” wzięło udział ok. 200 autorów. Cenne jest, że większość haseł kończy się wykazem źródeł.

„Geografowie polscy. Słownik biograficzny”, red. Antoni Jackowski, Kazimierz Krzemień, Izabela Sołjan. Wydawca: Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego, ul. Gronostajowa 7, 30-387 Kraków, tel. 48 12 664 52 50, www.geo.uj.edu.pl .

Matka Boska Zielna

Krzysztof Szewczyk
Edycja legnicka 33/2004

15 sierpnia Kościół przypomina wiernym wielki dogmat wiary katolickiej, ogłoszony w 1950 r. przez papieża Piusa XII, mówiący o tym, że Maryja - Matka Chrystusa wraz z ciałem została wzięta do nieba.

Kult Pani Wniebowziętej żywy był w Kościele od czasów Apostołów, a jeszcze bardziej rozwinął się w V w., przychodząc stopniowo do narodów słowiańskich, w tym także do Polski, gdzie pierwsze świątynie nosiły wezwanie Wniebowzięcia Matki Bożej. Dzisiaj w Polsce na przeszło 3000 kościołów i kaplic wzniesionych ku czci Matki Bożej ponad 600 dedykowanych jest Maryi Wniebowziętej.
Święto to przypada w czasie późnego lata, kiedy ponownie kwitną łąki, mienią się różnobarwnymi kwiatami, dojrzewają jeżyny, owoce w sadach. W tym też czasie trwają prace żniwne, w myśl starego powiedzenia: „Na Wniebowzięcie pokończone żęcie”.
Wielki trud polskiego rolnika przynosi plon obfitości. Jarzębina stroi się w czerwone korale, grona dzikiego bzu są czarne, a w lasach pełno grzybów i radości, wszędzie sytość, nadzieja, bo stodoły pełne zboża. Babie lato omotuje poranki i zmierzchy, a drogami i polnymi ścieżkami zdążają w stronę licznych maryjnych sanktuariów pielgrzymi, bo to czas największego wędrowania do miejsc szczególnego kultu Maryi: do Częstochowy, Kalwarii Zebrzydowskiej, Kalwarii Pacławskiej, Świętej Lipki, Gietrzwałdu, Lichenia i wielu, wielu innych.
Już od końca X w. znany jest zwyczaj święcenia w tym dniu ziół polnych oraz owoców sadów i pól, wywodzący się ze starej chrześcijańskiej legendy, mówiącej o tym, jak apostołowie po otwarciu grobu Matki Bożej nie znaleźli tam Jej ciała, a jedynie same zioła i kwiaty. Nasz rodzimy poeta Wacław Rolicz-Lieder tak w swym wierszu odzwierciedla ludową pobożność związaną z tym świętem;

Kwiaty z pól okolicznych uszczknięte i zioła,
Przenajświętsze ofiary pracowitej wioski,
Przyniosły swe zapachy do wnętrza kościoła,
Przyniosły przed oblicze dobrej Matki Boskiej.
Przed ołtarzem ksiądz szepce łacińskie wyrazy,
Woń kwiatów coraz żywiej nad głowy się wznasza:
Ochraniaj nas od klęski, chorób i zarazy,
Królowo ziół przedziwna, pól Rządczyni nasza!
Rozśpiewały się usta, organ wciąż przewodzi,
Ten w piersi się uderza, ten znak krzyża czyni:
Ochraniaj nas od wojny, ognia i powodzi,
O ziół Królowo można, naszych pól Rządczyni!
W górze, jak głos starczy, organ przepowiada,
A w dole, z piersi ludu płynie pieśń kościelna,
U stóp Twych, jasna Pani, wieś swe dary składa,
O pól Rządczyni mądra, o Królowo Zielna!

Wykonane z ziół, zbóż, kwiatów i owoców wianki niesione są do kościoła po dzień dzisiejszy, w myśl starego powiedzenia: „Każdy kwiatek w ten dzień woła: weź mnie do kościoła, a ja cię tam przywołam”. Wianki w każdym regionie kraju zwano inaczej, jak choćby równianki, prozanki, a u prawosławnych - kwietki. Po poświęceniu zanosi się je do domów, gdzie wraz z palmą wielkanocną i wiankami z oktawy Bożego Ciała używane są do rozmaitych celów: przy zabiegach w hodowli i rolnictwie, chronią przed burzą, gradobiciem, powodzią, szkodnikami itp. Przy różnych niedomaganiach z poświęconego wianka wybiera się właściwe gatunki ziół, przygotowując z nich lek. Często cały wianek bywa uważany za środek uniwersalny na różne choroby, niezależnie od składu roślin. Wiele nazw ziół, zbieranych do wianków na Matkę Boską Zielną, wiąże się z Rodziną Świętą, Panem Bogiem czy postaciami świętych. Z gwary ludowej niektóre weszły do nazewnictwa oficjalnego, jak np. bylica - Boże drzewo, czy świętojańskie ziele, inaczej dziurawiec zwyczajny, w gwarach ludowych nazywany też krzyżowym zielem, dzwonkami Panny Maryi, krwią Matki Boskiej czy krwią Pana Jezusa, wreszcie zielem św. Jana. Jednak najwięcej nazw roślin łączy się z osobą Matki Bożej: np. szczoteczki Najświętszej Panny (szczęć), osetek Najświętszej Panny (dziewięć sił), ziele Matki Bożej (wierzbnica), rękawki Matki Bożej lub sukienki Matki Bożej (goryczka wąskolistna), kądziołka Matki Bożej (koniczyna polna), łzy Matki Bożej (drżączka średnia), warkocze Matki Bożej (dziewanna drobnokwiatowa) i inne.
Seweryn Udziela w swej pracy pt. Rośliny w wierzeniach ludowych pisał, że np, w Krakowskiem wianki na Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny przygotowywano często ze 100 gatunków ziół i innych roślin. Zygmunt Gloger zanotował, że wianki wije się z 12 rodzajów roślin, z poświęconych owoców pól, łąk i sadów: żółto kwitnącego trojestu, żabich skrzeków, Bożego drzewka, rotycia, lubczyku, leszczyny z orzechami, żyta, konopi, lnu, mięty i rumianku.
Pamiętała o tym wybitna nasza poetka Kazimiera Iłłakowiczówna, pisząc swoją wspaniałą Mszę Maryjną na Matkę Boską Zielną: „Po co te wiązki i wianki z mięty, wrotyczu, rumianku? Niesiemy je na znak hołdu Maryi Pannie przed ołtarz. A tę pszenicę i jęczmień, czy także mamy poświęcić? Proso też i mak, i żyto, i coraz większą obfitość. Niechaj je księża święcą dzisiaj w ten dzień Wniebowzięcia”.
Poświęcone owoce pól, łąk i sadów miały według wierzeń przynieść dostatek wszystkiego na przyszły rok, więc wykruszano poświęcane ziarno i mieszano je z tym, które miało iść na siew, a łupiny z poświęconych owoców zawieszano na drzewach, by przysporzyły owoców na przyszły rok.
Warto zacytować jeszcze fragment wiersza Jana Lechonia, który w Rymach częstochowskich tak pisał:

„O wy, kwiaty mej młodości, prosto z łąki zioła,
Co na Matkę Boską Zielną znoszą do kościoła,
I stawiają Częstochowskiej, by podniosła rączkę,
Nad firletkę, macierzankę i nad srebrną drżączkę,
Nad rozchodnik i lawendę, nad rutę i miętę,
Bo to wszystko przecież Boże, bo to wszystko święte,
Jak stajenka betlejemska z prostym polskim bydłem,
Tak zrównane są te zioła z mirrą i kadzidłem...”

Dziś ludzie mniej czasu i uwagi poświęcają otaczającej ich zieleni łąk i lasów, nie doceniają wartości ziół, a kiedy ze względów zdrowotnych muszą mieć z nimi kontakt, polegają na aptecznych mieszankach. Wielu młodych ludzi nie zna wcale ziół, których sporo wyginęło wraz ze zniszczeniem środowiska naturalnego. Na przekór wielkiemu pośpiechowi życia warto byłoby odnowić znajomość ze światem ziół, które tak wiele mogą pomóc człowiekowi w jego różnych dolegliwościach.
Połowa sierpnia, schyłek lata. Sady pachniały owocami, lasy były pełne jagód, w ogródkach obfitość warzyw. Polska wieś była syta: „Po Zielnej każdy chodzi jak cielny” - mawiano. Niewiele było takich tygodni w roku, ale za te, które były, dziękowano Bogu. Dziękowali także ci, którzy wyzłoceni piaszczystym pyłem dróg pielgrzymowali na odpust do najbliższego miasteczka. Wiele było miejsc w Polsce, gdzie 15 sierpnia schodziły się tłumy, a wraz z nimi płynęły starodawne maryjne pieśni. Schodzili się wszyscy do swojej Królowej, aby oddać Jej hołd.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rzecznik Episkopatu: 15 sierpnia okazją do dziękczynienia za stulecie niepodległości Polski

2018-08-15 09:02

BPKEP / Warszawa (KAI)

Niewiele brakowało, byśmy stracili niepodległość zaledwie dwa lata po jej odzyskaniu. Groziła nam kolejna okupacja, gdyby nie zwycięstwo nad bolszewikami w 1920 r., zwane „Cudem nad Wisłą”, a którego rocznicę obchodzimy właśnie 15 sierpnia. Dlatego uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz rocznica Cudu nad Wisłą są dobrą okazją do dziękczynienia za stulecie niepodległości Polski i do zawierzenia Matce Bożej przyszłości naszej ojczyzny – podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że Uroczystość Wniebowzięcia jest tak ważna, iż należy ona do tzw. świąt nakazanych, obok np. Bożego Narodzenia czy Uroczystości Trzech Króli. To oznacza, że tym dniu katolicy na całym świecie mają obowiązek uczestniczenia we Mszy świętej.

„Wniebowzięcie Maryi jest jednym z dogmatów Kościoła katolickiego. Uroczystość ta uświadamia nam, że mamy w niebie niezawodną orędowniczkę, Matkę Boga i matkę każdego z nas. Jej możemy powierzać nasze codzienne sprawy, wyzwania, problemy oraz przyszłość ojczyzny, Europy i świata. Maryja jest zawsze gotowa, by nam pomagać. Nie przypadkiem mówimy, że jest Królową Polski, gdyż towarzyszy nam od wieków, w najtrudniejszych wydarzeniach. Dlatego Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to również dobry czas, w którym możemy – za Jej wstawiennictwem – dziękować Bogu za stulecie odzyskania niepodległości naszej ojczyzny” - powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że 15 sierpnia obchodzimy 98. rocznicę Bitwy Warszawskiej, zwanej Cudem nad Wisłą oraz Święto Wojska Polskiego, dlatego biskupi proszą szczególnie w tym dniu o modlitwę w intencji żołnierzy, którzy dbają o bezpieczeństwo naszego kraju.

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny nazywana jest również dniem Matki Boskiej Zielnej. W tym dniu wierni przynoszą do kościołów zioła i kwiaty, aby zostały poświęcone. Ma to swą głęboką symbolikę. Ks. Rytel-Andrianik przypomniał, że zgodnie z tradycją chrześcijańską apostołowie, którzy przyszli na grób Matki Bożej u podnóża Góry Oliwnej w Jerozolimie, zamiast ciała Maryi znaleźli zioła i kwiaty. Stąd wziął się zwyczaj ich święcenia 15 sierpnia. Same zaś zioła i kwiaty symbolizują prośbę do Boga o zdrowie i błogosławieństwo. W tym dniu rolnicy dziękują za plony, które właśnie zebrali, w myśl przysłowia „na Wniebowzięcie zakończone żęcie”.

Dogmat o Wniebowzięciu Maryi z duszą i ciałem do nieba został ogłoszony przez Papieża Piusa XII w 1950 r. w konstytucji apostolskiej "Munificentissimus Deus" (Najszczodrobliwszy Bóg). Dokonało się to na usilną prośbę biskupów i świeckich z całego świata, także z Polski. Wcześniej wierzono, że Maryja została wzięta do nieba, stąd liczne Kościoły pod tym wezwaniem. Przez wieki debatowano nad tym, czy Maryja zmarła, czy tylko zasnęła i została wniebowzięta. W katechezie z 25 czerwca 1997 r. św. Jan Paweł II odniósł się do tego, mówiąc, że Maryja zmarła, podobnie jak Jej Syn Jezus Chrystus. Streszczając zaś tę katechezę po polsku, św. Jan Paweł II dodał: „Chcemy podkreślić, że na pewno Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus. Przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć”.

Jak co roku, na Jasnej Górze 15 sierpnia mają miejsce uroczystości z udziałem tysięcy pielgrzymów, którzy przybywają tam pieszo z całej Polski. Ponadto jest to dzień odpustu w wielu kościołach w Polsce i na świecie, które są pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Największe i najbardziej znane obchody Wniebowzięcia NMP w Polsce mają miejsce w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie odbywają się inscenizacje przedstawiające Zaśnięcie Maryi oraz jej Wniebowzięcie, a także w Kalwarii Pacławskiej na Podkarpaciu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem