Reklama

Do zobaczenia w Jeruzalem

2018-06-13 09:54

Margita Kotas
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 29

Mroźny dzień stycznia 2009 r. Zmęczona proceduralną rozmową z oficerami Mosadu dotarłam na pokład samolotu i z przyjemnością opadłam na fotel – po raz pierwszy w klasie biznes. Biuro podróży zadbało o komfort zaproszonych dziennikarzy. W Izraelu trwała operacja „Płynny Ołów”, której celem było zniszczenie infrastruktury Hamasu w Strefie Gazy. „Wojenne” zamieszanie spowodowało, że zainteresowani wypisywali się lawinowo z list pielgrzymek do Ziemi Świętej. Stąd też obecność mediów na pokładzie samolotu linii El Al – naszym zadaniem było przekonać, że mimo izraelskiej operacji pielgrzymi są bezpieczni. Wszystkie miejsca były już zajęte, tylko to obok mnie puste. W końcu tuż przed wylotem zjawił się ten ostatni pasażer. Okazało się, że zapomniał legitymacji dziennikarskiej, co spowodowało małe zamieszanie. – Cześć, Marek – przedstawił się. – Jestem z „Gościa Niedzielnego”. – Margita, z „Niedzieli” – gdy to mówiłam, nie potrafiłam ukryć rozbawienia, że zrządzeniem Opatrzności gość z „Gościa” trafił na gościówę z „Niedzieli”. Miał zamiar na netbooku oglądać „Czterech pancernych”, ale w końcu większość czasu przegadaliśmy. Po wylądowaniu w Tel Awiwie Marek zajął nam wspólne miejsce w „dziennikarskiej” strefie autokaru. I tak rozpoczęło się dziewięć dni naszego osobliwego dialogu: on żydofil, ja po palestyńskiej stronie barykady. On z „Gościa”, ja z „Niedzieli”. Wojny jednak nie było. Były życzliwość, humor i wzajemna troska, żeby puste miejsce obok się zapełniło, zanim nasz autokar odjedzie w dalszą drogę. Pamiętam, jak drugiego dnia podróży Marek w oryginalny sposób obwieścił, że jest kapłanem. – Jak myślisz, dopuszczą mnie tak do celebry? – zapytał, wskazując na swoje stopy w japonkach. Dopuścili, a chwile, kiedy Marek stawał przy ołtarzu, były chyba jedynymi, kiedy widziałam go zupełnie poważnego.

Tak było zarówno na pielgrzymce, jak i wówczas, kiedy dwa lata później zaczął pracować w redakcji „Niedzieli”. Nie było dnia, w którym by nas nie rozbawił dialogami z ukochanych polskich seriali, śląskim dowcipem, żartem sytuacyjnym, historią z własnego życia wziętą. Któż inny mógł zgubić w Warszawie hotel i własny samochód? Słynne były jego wyjścia z redakcji do „apteki”, z której wracał z pizzą. – Jedzcie, jedzcie – zachęcał nas, sam bastując po jednym kawałku. – Ja już się najadłem. Był szczerze rozbawiony, ilekroć mówiłam: „nasza habilitacja”, mając na myśli jego pracę habilitacyjną. Zapamiętałam ją raz na zawsze, przyszło mi ją bowiem czytać w chwili, kiedy oczy odmówiły mi posłuszeństwa, zanim jednak założyłam swoje pierwsze okulary w życiu. Wiele razy żartowałam, że te jego ponad 600 stron czytałam „na ślepo”, by przygotować do wydania książkowego w Bibliotece „Niedzieli”.

– Nawet mi nie mów – udawał złość i straszył, że zgłosi się do mnie z profesurą. – Tylko spróbuj – odpalałam. Nie zgłosił się i już się nie zgłosi. Nie mówiłam poważnie, Marku.

Reklama

Czy to przypadek, że nazajutrz po Twym odejściu odebrałam zamówioną kilka dni wcześniej płytę „Dobrze, że jesteś”, najnowszy, wydany pośmiertnie, krążek Zbigniewa Wodeckiego? Nigdy wcześniej nie kupiłam jego płyty. Ty w swoim życiorysie masz duet z Wodeckim. Pamiętam opowieść o tym, jak w zaimprowizowanej garderobie na festynie parafialnym zaśpiewałeś z nim „Z tobą chcę oglądać świat”... Może teraz razem oglądacie świat z wysoka i śpiewacie. Ja nucę fragment piosenki z tej najnowszej płyty, skrojonej na tę chwilę, jak na zamówienie: „Mijamy bezgłośnie, na paluszkach tak, tak jakby świat miał tego nie słyszeć...”. Minąłeś bezgłośnie.

Nie dane mi było pożegnać Cię inaczej. Nie zapełniłam miejsca w Twoim rodzinnym kościele – ktoś musiał zostać na stanowisku pracy. Ty zrozumiesz, mam nadzieję, bo kto, jeśli nie Ty, sekretarz redakcji. Żegnam Cię więc teraz, po swojemu. Dobrze, że byłeś. Właściwie, dobrze, że jesteś. Do zobaczenia znów... w Jeruzalem. Trzymaj tam dla mnie miejsce.

Była pokorną kobietą wrażliwą na ludzką biedę

2018-10-16 22:54

Kamil Krasowski

W zielonogórskiej konkatedrze 16 października odbyły się uroczystości odpustowe ku czci św. Jadwigi Śląskiej. Przewodniczył im bp Adam Dyczkowski, który tego dnia obchodził również 40-lecie sakry biskupiej. W uroczystości uczestniczyli członkowie zielonogórskiej Kapituły Kolegiackiej pw. św. Jadwigi, księża oraz licznie zgromadzeni wierni.

Karolina Krasowska
św. Jadwiga jest doskonałym wzorem łączenia wielu zadań i cnót

- Gromadzi nas dzisiaj patronka tej prastarej świątyni i patronka Kapituły Kolegiackiej – św. Jadwiga Śląska. Choć żyła w odległych czasach na przełomie XII i XIII wieku jest doskonałym wzorem łączenia wielu zadań i cnót – powiedział na początku Eucharystii ks. prał. Jan Pawlak, dziekan zielonogórskiej Kapituły Kolegiackiej pw. św. Jadwigi. – Była księżną, żoną księcia Henryka Brodatego, a jednocześnie pokorną kobietą wrażliwą na ludzką biedę. Była troskliwą matką siedmiorga dzieci, a przy tym nie szczędziła czasu na modlitwę. Doświadczona wielkim cierpieniem, dzięki wierze oczekiwała spodziewanej sprawiedliwości w niebie. Umiała dbać o to, co wewnętrzne i co zewnętrzne zgodnie z zachętą Jezusa: „Raczej dajcie to, co jest wewnątrz na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste”.

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci św. Jadwigi Śląskiej w zielonogórskiej konkatedrze

Odpustowej Liturgii przewodniczył bp Adam Dyczkowski, który przed 25 laty instalował zielonogórską Kapitułę Kolegiacką pw. św. Jadwigi. Sama Kapituła została powołana przez bp. Józefa Michalika w pierwszą rocznicę utworzenia diecezji zielonogórsko-gorzowskiej bullą Ojca Świętego Jana Pawła II „Totus Tuuss Poloniae Populus” z dnia 25 marca 1992 r. Wtedy też kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Zielonej Górze otrzymał tytuł konkatedry, a miasto stało się stolicą diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Celem Kapituły jest troska o wzorową służbę Bożą i jej piękno. Penitencjarzem Kapituły jest proboszcz parafii konkatedralnej ks. prał. Włodzimierz Lange.

Odpust łączył się z 40-leciem sakry biskupiej bp. Adama Dyczkowskiego i 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. - Ważnym świętowaniem dzisiaj jest również 40-lecie sakry biskupiej ks. bp. Adama Dyczkowskiego. Dlatego cieszymy się, że może razem z nami pod swoim przewodnictwem dziękować za tę wyjątkową służbę, którą pełni od 40 lat. Ale też trzeba wspomnieć, że 40 lat temu, tutaj, też w tej świątyni, ogłoszono, że Polak, kard. Wojtyła został papieżem. Dzisiaj dziękujemy za ten pontyfikat już dzisiaj św. Jana Pawła II. Dziękujemy za Jego umiłowanie człowieka, umiłowanie Chrystusa, wierność Chrystusowi, za to że ciągle uczył nas jak należy żyć – mówił ks. prał. Pawlak.

W homilii bp Dyczkowski zwrócił uwagę na najważniejsze aspekty z życia św. Jadwigi. Podkreślił, że jako księżna miała ona pełne prawo żyć w luksusie i wygodzie, jednakże wybrała życie skromne, aby dzielić się z ubogimi wśród swoich poddanych. Dodał, że nawet kard. Karol Wojtyła został wybrany na papieża we wspomnienie św. Jadwigi. – Św. Jadwiga może być wielkim wzorem dla matek, dla żon. A w naszych czasach jej przykład naprawdę warto kontynuować. Warto dziś powtarzać jej przykład patriotyzmu. Dlatego dzisiaj oddając jej należną cześć prośmy, aby otoczyła swoją opieką nasze rodziny, naszą młodzież, aby zawsze wstawiała się za nami – powiedział ksiądz biskup, któremu na zakończenie Liturgii wierni podziękowali za pełnioną posługę i wręczyli róże.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek zachęcił Polaków do kierowania się nauczaniem Jana Pawła II

2018-10-17 11:52

st (KAI) / Watykan

Na stałą aktualność słów św. Jana Pawła II, które powinny być inspiracją w życiu jego rodaków wskazał Ojciec Święty pozdrawiając pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.

Grzegorz Gałązka

Oto słowa papieża skierowane do Polaków:

Witam serdecznie pielgrzymów polskich. Wczoraj minęło 40 lat od wyboru na Stolicę Piotrową Karola Wojtyły, św. Jana Pawła II. - Brawa dla św. Jana Pawła II! Jakże aktualne są jego słowa, wypowiedziane w dniu inauguracji pontyfikatu: Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Niech nadal inspirują one wasze życie osobiste, rodzinne i społeczne; niech będą zachętą do wiernego kroczenia za Chrystusem, dostrzegania Jego obecności w świecie, w drugim człowieku, zwłaszcza w ubogim i potrzebującym pomocy. Człowiek, bowiem, jak nauczał Papież z rodu Polaków, jest drogą Kościoła. Z serca Wam błogosławię.

Papieską audiencję streścił po polsku ks. prał. Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Drodzy bracia i siostry, kontynuujemy dzisiaj katechezę na temat przykazania: „Nie zabijaj”. W oczach Pana Boga ludzkie życie jest cenne, święte i nienaruszalne. Nikt nie może pogardzać życiem innych ani też swoim własnym. Pan Jezus przypomniał, że także gniew, nienawiść, znieważanie, wyszydzanie bliźniego, to swoiste formy zabójstwa. Wskazał, że przed złożeniem ofiary w świątyni każdy powinien najpierw pojednać się z bratem, jeśli wie, że nosi on w sercu urazę przeciw niemu. Zawsze, gdy okazujemy ludziom obojętność, jesteśmy oziębli, bezduszni, ignorujemy ich, nie kochamy, to w gruncie rzeczy pogardzamy życiem, przekraczamy to przykazanie. Tymczasem wszyscy potrzebujemy miłości, akceptacji, zrozumienia, przebaczenia. Przykazanie „Nie zabijaj” wzywa nas do miłości i miłosierdzia, do naśladowania życia Pana Jezusa. Uświadamia nam, że każdy człowiek jest darem Boga. Dlatego pamiętając o tym przykazaniu, starajmy się je wypełniać, jako najważniejszy i zasadniczy apel: jako powołanie do miłości.

W dzisiejszej audiencji udział wzięli m. in. pielgrzymi z parafii Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Rychtalu (diec. kaliska), świętego Jan Ewangelisty z Przyjaźni (arch. gdańska); Świętej Rodziny z Gdyni; św. Jerzego z Puńcowa koło Cieszyna i św. Macieja z Andrychowa (diec. bielsko-żywiecka); św. Andrzeja Apostoła z Szaflar (arch. krakowska), św. Michała Archanioła z Siedlec.

Pracownicy Służby Więziennej z Siedlec; Szkoła Podstawowa nr 44 w Gdyni; Uczniowie i opiekunowie Szkoły „Don Bosco” ze Świętochłowic; Szkoła Podstawowa im. Św. Jana Pawła II w Kłodawie; Pracownicy Poczty Polskiej z Nowego Sącza, Krakowa i Tarnowa; Pielgrzymi z Torunia, Pruszcza Pomorskiego oraz ze Skrwilna.

Biura Pielgrzymkowe Mondo Travel z Warszawy; ARCUS z Bydgoszczy, ITAKA z Opola.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem