Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Wykup niewolników

2018-06-13 09:54

Maria Fortuna-Sudor
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 14-15

– Przybliżenie bogatej spuścizny kulturowej, także relacji i kontaktów, ma nam wskazać na wzajemny szacunek, abyśmy wrócili do tego, co piękne i szlachetne z przeszłości, kiedy nawet w trudnych relacjach międzywyznaniowych próbowano sięgnąć do tego, co nas łączyło – powiedział ks. prof. Andrzej Witko podczas spotkania w Instytucie Cervantesa w Krakowie, gdzie została zaprezentowana publikacja pt. „Wykup niewolników” poświęcona ikonografii Zakonu Trójcy Przenajświętszej w wiekach XVII-XX

Jak przypominali organizatorzy, autor napisanej po hiszpańsku książki – ks. prof. Andrzej Witko jest dyrektorem Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie, konserwatorem archidiecezji krakowskiej, kierownikiem Katedry Historii Sztuki Nowożytnej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II, a przede wszystkim ekspertem od malarstwa złotego wieku.

Fascynacja

Spotkanie, które poprowadził radca ds. kultury przy Ambasadzie Hiszpanii w Warszawie Santiago Sierra González del Castillo (autor wstępu do prezentowanej książki), stało się okazją do wzbogacenia wiedzy na temat sztuki nie tylko hiszpańskiej oraz do poznania historii zakonu trynitarzy. Jak podkreślano: „Sztuka trynitarska z wnikliwością i skrupulatnością zilustrowała poszczególne etapy dokonywanych redempcji, zapoczątkowanych przez św. Jana de Matha. Wiele z przedstawień odwołuje się właśnie do pierwszych wykupów, ukazując postać Założyciela. (...) W ikonografii redempcyjnej znalazły się przedstawienia ukazujące porwanie chrześcijan przez muzułmanów, targ niewolników i ich dramatyczną sytuację w niewoli, gdzie cierpieli straszliwe męki i katusze...”.

Autor publikacji, który zajmuje się m.in. ikonografią chrześcijańską, duchowością w sztuce, kultem Bożego Miłosierdzia, przyznał, że do zainteresowania tematem prezentowanym w „Wykupie niewolników” został zachęcony przez nieżyjącego już ks. prof. Bolesława Przybyszewskiego. Wspominał: – W połowie lat 90. (XX wieku – przyp. red.) podjąłem pierwsze studia nad historią, ikonografią i spuścizną artystyczną zakonu trynitarskiego, korzystałem także z licznych możliwości stypendialnych. Odbyłem wiele podróży naukowych.

Reklama

Ks. Witko dodał, że w tym czasie udało mu się spenetrować wszystkie prowincje Zakonu Trójcy Przenajświętszej na świecie, ale w sposób szczególny zainteresował się ich hiszpańską spuścizną. I przyznawał: – To był początek fascynacji, która zaowocowała moją habilitacją na temat ikonografii trynitarskiej w dobie baroku, nie tylko hiszpańskiej, ale również w innych prowincjach, m.in. we Włoszech, Francji, w Cesarstwie, Rzeczypospolitej, a nawet w Maroku czy Peru.

Zadanie trynitarzy

Rozpoczęcie badań nad historią i sztuką trynitarzy było związane z obchodami 800. rocznicy powołania do życia zakonu. Autor książki wyjaśnił: – Jako profesor paryskiej Sorbony Jan de Matha nie bardzo wiedział, co ma robić w życiu, i prosił Boga o konkretny znak, czemu powinien się dedykować w swej posłudze kapłańskiej. Odpowiedź przyszła w czasie prymicyjnej Mszy św., kiedy nowo wyświęcony kapłan ujrzał – jak podają rękopisy źródłowe – Chrystusa, a późniejsze mówią o aniele, który trzymał w geście zamiany dwóch niewolników – jednego białej, a drugiego czarnej rasy – i wskazywał na ich wymianę. Wtedy ks. Jan de Matha zrozumiał, że powinien założyć zakon, który będzie się zajmował wykupem chrześcijańskich niewolników z rąk pogańskich. Po polsku dzieło to nazywamy redempcją. Jan de Matha taki zakon założył i dedykował go Trójcy Świętej, a trynitarze są wspólnotą, która za cel i charyzmat stawia sobie gromadzenie datków na wykup niewolników. To zadanie trynitarzy było związane z obecnością świata islamu w Europie. W tym czasie Hiszpania (aż do upadku Grenady w 1492 r.) była okupowana przez muzułmanów.

Trynitarze wykupili z rąk muzułmanów 100 tys. białych chrześcijańskich niewolników. Jednym z nich był hiszpański pisarz Miguel Cervantes, autor „Don Kichota”. Ksiądz profesor opowiadał: – Cervantes był zaciężnym wojownikiem. Gdy został ranny, postanowił wrócić do ojczyzny. Wsiadł wspólnie z bratem na płynący do Hiszpanii statek, który pod Barceloną zaatakowali korsarze i tym sposobem pisarz, wspólnie z innymi, trafił do niewoli w Algierze. Cervantes nie tracił nadziei na wolność, nawet próbował kilkakrotnie uciec z niewoli, a nieudane próby sprawiły, że została wzmożona kontrola nad nim. W końcu matka pisarza zebrała pieniądze i starała się pomóc synom. Przekazane przez nią 500 eskudów stanowiło cenę jednego niewolnika. Wtedy Cervantes zdecydował, że to jego brat wróci do domu, a on sam został wykupiony przez trynitarzy po 5 latach niewoli, w 1580 r.

Znawca historii pisarza podkreślił, że od tej pory okazywał on wielką sympatię do zakonu Trójcy Przenajświętszej. Bliskie były mu kościoły trynitarskie, zwłaszcza te w Madrycie, a szczególnie dzisiejsze sanktuarium Jezusa Chrystusa Wykupionego oraz świątynia sióstr trynitarek. Jako ciekawostkę podał, że to właśnie w podziemiach tego kościoła odkryto przed rokiem grób Cervantesa.

Formy prześladowań

Książka zawiera także wiele graficznych przedstawień męki, której chrześcijanie doznawali w świecie islamu. Jak wyliczał ks. Witko, były to m.in.: zrzucanie jeńców z wieży, by nabili się na wystające z niej haki, rozrywanie ciał rozpiętych między dwoma statkami, strzelanie z łuku do więźniów przywiązanych do masztu, palenie na stosie, krzyżowanie, wtykanie w ciało płonących świec lub pochodni, zamurowywanie, spuszczanie z góry w zamkniętej beczce, nabijanie na pal, obdzieranie ze skóry, kamienowanie, oblewanie wrzątkiem, obrzynanie policzków, zakopywanie żywcem w ziemi...

Ks. Witko przyznał, że w czasie spotkania przywołał tylko te delikatniejsze, łagodniejsze formy prześladowań. Zapytany o elementy propagandy antyislamskiej w czasach, o których pisał, stwierdził: – Te opisy mogły być związane z formą propagandy, zwłaszcza w XVII wieku. Natomiast nie jest prawdą, że to wszystko zostało wymyślone tylko dla zdyskredytowania świata muzułmańskiego np. po bitwie pod Wiedniem. To są fakty potwierdzone świadectwami, zapisami kronikarskimi czy też innymi publikacjami z epoki.

W trakcie spotkania dopytywano, jakie przesłanie niesie publikacja „Wykup niewolników” dzisiaj. Na ile ma ona znaczenie dla współczesnego człowieka? W odpowiedzi ks. Witko przyznał: – Dzisiaj nie ma już – jak wiemy i jak się uważa – chrześcijańskich niewolników. Ostatnia formalna redempcja przeprowadzona przez trynitarzy dokonała się w 1907 r. w Etiopii. Dlatego trynitarze postanowili zająć się niewolnikami współczesnego świata. Dedykują swą posługę osobom zniewolonym, np. uzależnionym od narkotyków, chorym na AIDS. Ten apostolat prowadzą z wielkim oddaniem w takich miastach, jak Rzym, Paryż, Madryt. Z kolei krakowscy trynitarze poświęcili się posłudze w więzieniach.

Odnosząc się do aktualnej sytuacji społeczno-politycznej, autor „Wykupu niewolników” zapewnił: – Książka nie ma wzbudzać niechęci czy nienawiści do świata islamu. Ma pokazać, że w dalekiej przeszłości w tych trudnych relacjach międzywyznaniowych próbowano szukać tego, co nas łączyło, a czego świadectwem były właśnie wykup niewolników oraz wymiana chrześcijan i muzułmanów.

Franciszek: wystrzegajmy się chrześcijan, którzy ukazują siebie jako surowych i doskonałych

2018-10-16 13:02

st (KAI) / Watykan

Zbawienie jest darem od Pana, daje nam On ducha wolności – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 11,37-41), w którym Pan Jezus, zaproszony przez pewnego faryzeusza na obiad nie obmył rąk przed posiłkiem, wskazując jednocześnie na znaczenie czystości wewnętrznej.

Grzegorz Gałązka

Franciszek podkreślił różnicę między miłością ludu do Jezusa, który poruszał ich serca, a postawą uczonych w Piśmie, saduceuszy, faryzeuszy, którzy poszli za Nim, aby Go przyłapać na błędzie, sami uważając się za „czystych”.

„Byli naprawdę wzorem formalizmu, ale brakowało im życia. Byli - że tak powiem - «nakrochmaleni». Byli sztywni. Ale Jezus znał ich duszę. Byli zgorszeni tym, co czynił Jezus, kiedy przebaczył grzechy, kiedy uzdrowił w szabat. Rozdzierali swe szaty: «Och! Co za skandal! To nie pochodzi od Boga, bo należy czynić tak, jak wskazujemy». Nie dbali o ludzi: interesowali się prawem, przepisami, rubrykami” – powiedział papież.

Ojciec Święty podkreślił, że Pan Jezus będąc wolnym wewnętrznie przyjął zaproszenie faryzeusza na obiad. Gdy ten zgorszył się Jego zachowaniem wykraczającym poza reguły, Jezus powiedział: „Wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości”. Franciszek zauważył, że Pan Jezus mówił jasno, bez obłudy, dostrzegając, że u faryzeuszy i uczonych w Piśmie pod pozorami doskonałości kryła się demoralizacja i niegodziwość ich wnętrza.

Franciszek przypomniał inne fragmenty Ewangelii, w których Pan Jezus potępiał tych ludzi, jak przypowieść o miłosiernym Samarytaninie lub o ostentacyjnym sposobie poszczenia i dawania jałmużny. Opisuje ich słowem: „obłudnicy”. Ludzi o chciwej duszy, zdolnych do zabijania. Zdolnych do zlecenia morderstwa lub oszczerstwa – jak to czyni się dzisiaj. Papież zauważył, że także dzisiaj płaci się, aby publicznie oczerniać innych. Zaznaczył, że często w tych ludziach, pod pozorami dobra kryje się pewna surowość, duch świata, a nie Jezus Chrystus.

A Jezus nazywa ich nierozumnymi i radzi im, aby otworzyli swoje dusze na miłość, aby weszła do niej łaska. Zbawienie jest bowiem bezinteresownym darem Boga. Nikt nie zbawia się sam – podkreślił Ojciec Święty.

„Uważajcie na rygorystów. Wystrzegajcie się chrześcijan - czy to świeckich, kapłanów, biskupów - którzy prezentują się jako «doskonali», rygoryści. Uważajcie. Nie ma tam Ducha Bożego. Brakuje ducha wolności. I uważajmy na samych siebie, ponieważ powinno to nas prowadzić do zastanowienia się nad naszym życiem. Czy staram się tylko patrzeć na pozory? A nie zmieniam mojego serca? Czy otwieram me serca na modlitwę, na wolność modlitwy, na wolność jałmużny, na wolność uczynków miłosierdzia?” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Prezydent: Eliminacja głodu jest warunkiem pokoju na świecie

2018-10-16 19:05

prezydent.pl

Jednym z warunków pokoju na świecie jest trwała walka społeczności międzynarodowej na rzecz wyeliminowania głodu; aby osiągnąć ten cel, niezbędna jest ochrona środowiska naturalnego – powiedział w Rzymie Prezydent Andrzej Duda.

Jakub Szymczuk/KPRP

Z okazji Światowego Dnia Żywności Prezydent złożył we wtorek wizytę w Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) w Rzymie. Podczas sesji w FAO Prezydent podkreślił, że 16 października – Światowy Dzień Żywności – to dla każdego Polaka szczególna data, ponieważ dokładnie 40 lat temu Karol Wojtyła został wybrany na papieża i przyjął imię Jan Paweł II.

Andrzej Duda przypominał, że papież w 2001 r., w przesłaniu do uczestników 31 Konferencji FAO, zwrócił uwagę, że „różnorakie niesprawiedliwości na świecie zamieniają ziemię w pustynię, a najgorszą z niesprawiedliwości jest głód dotykający miliony osób”. – Taka sytuacja negatywnie wpływa na problematykę pokoju między narodami – zaznaczył.

Jakub Szymczuk/KPRP

Prezydent ocenił, że ochrona środowiska naturalnego jest nierozłączną częścią planu zmierzającego do wyeliminowania problemu głodu, a Polska przyjęła założenie, że trwała walka społeczności międzynarodowej na rzecz wyeliminowania głodu stanowi jeden z warunków pokoju na świecie.

Nawiązał także do zaplanowanego na grudzień szczytu COP24 i podkreślił, że w centrum rozważań światowych przywódców nad klimatem powinni znaleźć się ludzie. – Polska będzie przewodniczyła po raz czwarty negocjacjom klimatycznym. Tym razem nasza prezydencja zbiega się z kluczowym etapem wdrażania porozumienia paryskiego – wskazywał Andrzej Duda.

Prezydent zwrócił również uwagę, że Katowice stanowią bardzo dobry przykład miasta i regionu, gdzie sprawiedliwa transformacja związana ze zmianami klimatu przebiega w sposób pomyślny, a wysiłkom na rzecz „bardziej zrównoważonej przyszłości” towarzyszy wzrost gospodarczy i rosnący dobrobyt lokalnej populacji.

– Mam nadzieję, że wynikiem naszych dyskusji w Katowicach będzie deklaracja solidarności, idei tak bliskiej wszystkim Polakom, która prowadzić będzie do bardziej sprawiedliwej transformacji – oświadczył Andrzej Duda. – Poprzez implementację odważnych polityk w obszarze klimatu, bioróżnorodności, a także walkę z pustynnieniem damy przyszłym pokoleniom bezpieczniejszy i bardziej zrównoważony świat – dodał.

Następnie Prezydent RP spotkał się z Dyrektorem Generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa José Graziano da Silvą.

Po południu Para Prezydencka odwiedziła także siedzibę główną Światowego Programu Żywnościowego (WFP). W WFP Prezydent z Małżonką założyli kwiaty przed tablicą upamiętniającą poległych w akcjach humanitarnych. Prezydent spotkał się również z dyrektorem zarządzającym Światowego Programu Żywnościowego Davidem Beasleyem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem