Reklama

Arche Hotel

Polanica Zdrój

Owoce życia św. Jana Pawła II są wciąż żywe i aktualne

2018-06-06 12:21

Ks. Daniel Marcinkiewicz
Edycja świdnicka 23/2018, str. III

Marek Zygmunt
Poświęcenie popiersia św. Jana Pawła II w Polanicy Zdroju

Biskup świdnicki przewodniczył 18 maja Mszy św. w kaplicy szpitalnej Specjalistycznego Centrum Medycznego S.A w Polanicy-Zdroju z okazji nadania imienia św. Jana Pawła II temu Centrum

Uroczystość nadania imienia Specjalistycznemu Centrum Medycznemu rozpoczęło się pod znajdującym się przed szpitalem obeliskiem Jana Pawła II, skąd zebrani udali się do głównego holu, gdzie odsłonięto popiersie papieża Polaka i hasło „Każde życie jest najcenniejsze”, określające misję szpitala. Następnie wszyscy uczestnicy wzięli udział we Mszy św., której przewodniczył Biskup Świdnicki.

W homilii bp Dec, nawiązując do dziedzictwa pozostawionego przez św. Jana Pawła II Kościołowi i świata zauważył, że ma ono powójny wymiar, jako dziedzictwo myśli i serca.

„Dziedzictwem myśli możemy nazwać papieskie nauczanie oraz świątobliwy, bardzo ludzki i chrześcijański jego styl życia, gdyż miał niezwykły intelekt nastawiony na prawdę. Warto także zauważyć dziedzictwo serca, to znaczy heroiczną wolę będąca na usługach dobra” – mówił biskup świdnicki.

Reklama

Biskup podkreślał, że Papież Polak medytował udzielanie się Pana Boga ludziom w historii zbawienia i w dzisiejszym świecie. „Św. Jana Paweł II dysponował ogromnym doświadczeniem historycznym. Wiedział dobrze, jakie są konsekwencje odrzucenia przez człowieka Pana Boga, Jego przykazań. Dlatego też wszystkich wzywał do otwarcia się na Boga i pozostawania z Nim w komunii. Papież był wnikliwym obserwatorem. Znał problemy życia rodzinnego, społecznego, politycznego, gospodarczego, międzynarodowego. Poruszał je w swoich pismach i w przemówieniach. Objaśniał je i rozwiązywał w świetle nauki Chrystusa. Pełne mądrości są jego encykliki, adhortacje, listy apostolskie i inne pisma. Zachowują aktualność, bogate w treść jego przemówienia i homilie wygłaszane w czasie pielgrzymek duszpasterskich i przemówienia wygłaszane w Rzymie” – mówił bp Dec.

Dalej duchowny pytał, czy dzisiejszy człowiek pamięta o dziedzictwie zostawionym nam przez św. Jana Pawła II?

„Św. Jan Paweł II zdawał sobie sprawę z niekorzystnych dla Kościoła procesów społecznych zachodzących w Europie i świecie, zwłaszcza z procesu laicyzacji życia, narastania postawy konsumpcyjnej. Był zwolennikiem jednoczenia się Europy. Jednakże u podnóża procesu jednoczenia się krajów Unii Europejskiej widział wartości duchowe. Tak często wzywał Europę do odkrywania swoich chrześcijańskich korzeni i do pozostawania wiernym tym wartościom, z których wyrosła kultura europejska. Wzywał do budowania ładu społecznego i politycznego w oparciu o Boże Prawo. Wielokrotnie przestrzegał, że demokracja bez wartości prowadzi zawsze do mniej lub bardziej zakamuflowanego totalitaryzmu” – podkreślał ordynariusz świdnicki.

Wskazując na nauczanie społeczne Papieża Polaka, celebrans zauważył, że ważnym wezwaniem było podkreślanie wielkości i godności człowieka.

„Jan Paweł II przez cały swój pontyfikat pokazywał, jak ważne jest życie od poczęcia do naturalnej śmierci. Mamy tyle tekstów papieża, które dotyczą obrony życia. Był też przyjacielem chorych i cierpiących. Nauczał o godnym przeżywaniu cierpienia i wskazywał na jego zbawczy sens” – mówił celebrans.

Na zakończenie homilii bp Dec zachęcił wiernych do przypominania i propagowania nauki św. Jana Pawła II w życiu codziennym.

Specjalistyczne Centrum Medyczne S.A. w Polanicy-Zdroju rozpoczęło swoją działalność we wrześniu 2005 r. W dalszej kolejności uruchomiono Oddział Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej oraz Oddział Chirurgii Plastycznej, przeniesiony ze zlikwidowanego Szpitala Chirurgii Plastycznej.

Budowa placówki trwała ponad 20 lat. Początkowo Szpital był zaprojektowany i budowany od 1984 r. wyłącznie jako monoprofilowy Szpital-Chirurgii Plastycznej dla 167 łóżek, a inicjatorem jego powstania był prof. Kazimierz Kobus.

Obecnie szpital dysponuje 290 łóżkami i jest szpitalem zabiegowym, wysokospecjalistycznym. Rocznie hospitalizowanych jest ponad 24 tys. pacjentów oraz udzielanych ponad 30 tys. porad. Wykwalifikowana kadra medyczna szpitala ma wieloletnie doświadczenie, zdobyte w znaczących ośrodkach klinicznych w kraju.

Odzwierciedleniem podejmowanych działań w trosce i na rzecz dobra pacjentów oraz wysokich standardów pracy są uzyskane przez szpital certyfikaty i wyróżnienia, w tym również Certyfikat Akredytacji CMJ w Krakowie. Opracowane i wdrożone systemy jakościowe przynoszą dla szpitala znaczne korzyści: doskonalenie komunikacji wewnętrznej, poprawę jakości i organizacji pracy, dokumentują podejmowane działania, minimalizują negatywne oddziaływanie szpitala na środowisko, pozwalają na absolutną orientację na pacjenta, rozpoznawanie słabych ogniw aż do całkowitej eliminacji, systematyczne monitorowanie skuteczności opieki medycznej i zadowolenia pacjentów.

Tagi:
szpital Msza św. bp Ignacy Dec

Bp Dec: warto pokładać nadzieję w Bogu i krzyżu Chrystusa

2018-08-05 18:33

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W czasach, gdy kłamstwo i zło przyoblekają się bardziej niż w przeszłości w szaty prawdy i dobra oraz gdy w Europie zaostrza się konflikt między synami światłości i synami ciemności, należy z przekonaniem stwierdzić, że warto pokładać nadzieję w Bogu i Krzyżu Chrystusa – podkreślał w homilii biskup Ignacy Dec, przewodnicząc 5 sierpnia Mszy św. w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Niemczy transmitowanej przez TV Polonia.

B-C-designs/fotolia.com

Biskup świdnicki mówił w homilii m.in. o Chrystusie, jako chlebie życia, podtrzymującym życie duchowe. Odniósł się również do przesłania 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, milenium obrony Niemczy, gdy sprzymierzone wojska niemieckie wraz z pogańskimi Wieletami odstąpiły od oblężenia grodu, a także praw Polaków spod Znaku Rodła. – Mamy w tym roku szczególną okazję, by czegoś nauczyć się z naszej narodowej historii. Musimy sobie uświadamiać, dlaczego utraciliśmy narodową niepodległość i odejść od tych postaw, które przyczyniły się do jej utraty – podkreślał Bp Dec.

Dodał, że przyczyną tej narodowej tragedii pod koniec wieku XVIII było to, że wolność została zmieniona na swawolę, że wolność oderwano od prawdy i od dobra narodowego. Ekipy rządowe ówczesnej, przedrozbiorowej Polski wykorzystały dar wolności do szerzenia prywaty, anarchii, kłamstwa, pijaństwa, chaosu – mówił kaznodzieja.

Podkreślił, że zdrowa część narodu szybko doświadczyła gorzkiego smaku utraty niepodległości. – Nadszedł czas odradzania się zdrowego patriotyzmu, uwydatniony w narodowych powstaniach, w kulturze, zwłaszcza w literaturze, muzyce, malarstwie, a przede wszystkim w życiu i działaniu Kościoła katolickiego, w którym pojawiło się wiele wspaniałych osobistości, wśród nich ludzie święci i błogosławieni.

Biskup świdnicki zauważył także, że w dzisiejszej Europie zaostrza się konflikt między synami światłości i synami ciemności. – Oczy wielu Europejczyków zwrócone są na Polaków. Wielu patrzy i pyta, czy Polska wytrzyma? Czy nie ugnie się pod dyktatem tych, którzy z budowy deklarowanego nowego lepszego świata, wyeliminowali Pana Boga? Ważne jest to, aby dyskusje i walka polityczna nie przerodziła się u nas w walkę o władzę, ale aby to była walka o prawdę, prawdę dotyczącą rozumienia demokracji, dobra narodowego, polskiej racji stanu, naszych właściwych zadań i naszej roli w Unii Europejskiej – tłumaczył hierarcha.

Dodał, że nasza narodowa historia, którą tak przekonywająco interpretował św. Jana Paweł II jest bardzo pouczająca i godna respektowania, by nie powtórzyły się błędy i cierpienia z przeszłości.

Nawiązując do milenium obrony Niemczy, kaznodzieja przytoczył zapis kronikarza biskupa Thietmara z Marseburga, który opisał oblężenie Niemczy przez wojska niemieckiego cesarza Henryka II oraz sprzymierzone oddziały wojskowe Czechów i pogańskich Wieletów. – Przełomowym momentem w obronie niemczańskiego grodu, było wystawienie przez niemczan na wałach obronnych wielkiego krzyża od strony, z której Niemczę oblegały pogańskie wojska Wieletów. Kiedy rozwścieczeni tym widokiem poganie zaatakowali krzyż, w rycerstwo niemieckie wstąpiło zwątpienie, nie chcieli bowiem walczyć z tymi, którzy w znaku krzyża widzieli nadzieję. Pytamy zatem, jakie jest przesłanie obrony Niemczy? Warto pokładać nadzieję w Bogu i krzyżu Chrystusa – podkreślił Bp Dec.

W Eucharystii uczestniczyli mieszkańcy Niemczy oraz wierni diecezji świdnickiej. Obecni byli przedstawiciele władz samorządowych oraz organizatorzy: Fundacja Polskie Gniazdo, Rodzina Rodła z Wrocławia, Chór Basilica Cantans z Wrocławia, a także artyści, sponsorzy i organizatorzy VIII Letniego Festiwalu Kultury „Polonia Cantans 2018”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Obchody 77. rocznicy śmierci św. o. Maksymiliana Kolbego

2018-08-14 13:41

Bartosz Bartyzel, Muzeum Auschwitz/lk / Oświęcim, Harmęże (KAI)

77 lat temu w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz został zabity franciszkanin św. o. Maksymilian Maria Kolbe. W rocznicę tego wydarzenia przy bloku 11, w którym mieściło się obozowe więzienie i w którym zamordowano zakonnika, odprawiono uroczystą Mszę świętą. Podczas obchodów odczytano dekret ogłaszający św. Maksymiliana patronem Ziemi Oświęcimskiej.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Wzięło w niej udział kilkaset osób, m.in. wicepremier RP Beata Szydło, biskupi, księża i zakonnicy, a także przedstawiciele władz wojewódzkich oraz samorządów lokalnych. Mszy św. przewodniczyli metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski, biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, biskupi seniorzy Tadeusz Rakoczy i Kazimierz Górny, oraz abp Ludwik Schick z Niemiec. Gośćmi honorowymi była rodzina Maksymiliana Kolbego oraz byli więźniowie obozu Auschwitz.

Zobacz zdjęcia: Obchody 77. rocznicy śmierci św. o. Maksymiliana Kolbego

Abp Jędraszewski w homilii przypomniał moment, w którym o. Kolbe zgłosił się na śmierć głodową za nieznanego mu współwięźnia. - Ucieczka więźnia, apelowy place, długie godziny czekania i wreszcie wyrok - dziesięciu więźniów z bloku 14 skazanych na głodową śmierć. Wtedy pośród ogromnej ciszy i przerażenia płacz jednego ze współwięźniów. Ma żonę, ma dzieci, chce żyć. Ale przecież za tym płaczem kryło się jeszcze jedno. Jest Polska, dla której trzeba narażać się, przelewać krew i walczyć. Uwięziony został w Poroninie, wtedy, kiedy szykował się do wędrówki przez Tatry na Węgry, by tam dołączyć do polskiej armii na zachodzie. Chciał żyć dla najświętszych wartości. Według Fritscha miał zdychać tutaj jak pies, a tymczasem w tym momencie okazuje się, że pozostał człowiekiem, bo pamiętał o żonie i o dzieciach, tego co najświętsze i najbardziej głębokie w jego sercu nie pozwolił sobie wydrzeć. Stąd jego głośny szloch - mówił metropolita krakowski.

– A potem nieoczekiwane wystąpienie z szeregu więźnia o numerze 16670. Samo wystąpienie z szeregu bez rozkazu równało się wtedy wyrokowi śmierci. Więzień był już tylko numerem, odarty z imienia i nazwiska i z samej swojej tożsamości. Nie wolno mu było myśleć, nie wolno mu było podejmować własnych decyzji. Miał wykonywać rozkazy. A on występuje i prosi o to, aby mógł swoje życie ofiarować za tego współwięźnia szlochającego i ciągle myślącego o swoich najbliższych – dodał arcybiskup.

– Ten czas obozowy był dla o. Maksymiliana i zapewne dla wielu innych więźniów czasem szczególnej refleksji nad swoim losem, nad przeznaczeniem, nad najbardziej głębokim sensem ludzkim cierpień. Z tej to refleksji wydobywa się stwierdzenie, którym o. Maksymilian podzielił się ze współwięźniem Józefem Stemlerem kilka tygodni przed śmiercią: „Nienawiść nie jest siłą twórczą, siłą twórczą jest miłość”. Miał na pewno na względzie w jaki sposób trzeba tutaj odpowiadać na tak przerażające zło doświadczane niemal każdej godziny – podkreślił metropolita krakowski.

Podczas obchodów rocznicowych odczytano dekret prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Roberta Saraha ogłaszający św. Maksymiliana patronem Ziemi Oświęcimskiej.

„Duchowieństwo i wierni Ziemi Oświęcimskiej darzą szczególną czcią św Maksymiliana Marię Kolbego, prezbitera i męczennika, który ustanawiając przykład największej miłości nie zawahał się wspaniałomyślnie poświęcić swojego życia za bliźniego. Dlatego też biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, mając na uwadze liczne prośby oraz przychylność władzy świeckiej, pragnie zaaprobować wybór św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika na patrona Ziemi Oświęcimskiej. On też w piśmie z dnia 12 kwietnia 2018 r. zwrócił się z prośbą, aby ten wybór i decyzja zostały zaakceptowane w świetle przepisów o ustanawianiu patronów. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów na mocy praw nadanych jej przez Ojca Świętego Franciszka i po rozważeniu przedstawianej sprawy uznała, że wybór ten i decyzja dokonały się zgodnie z przepisami prawa, przychyliła się do powyższej prośby i potwierdza, że Maksymilian Maria Kolbe, prezbiter i męczennik, jest patronem Ziemi Oświęcimskiej” - przeczytał podczas Mszy o. Jan Cuber.

Kwiaty złożono pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku 11, a także na obozowym placu apelowym, gdzie 29 lipca 1941 r. Maksymilian Kolbe ofiarował życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Hierarchowie i franciszkanie modlili się również w celi nr 18 w podziemiach bloku 11, w której zamordowano św. Maksymiliana.

Obchody 77. rocznicy śmierci o. Kolbe zainaugurowało rano nabożeństwo „Transitus św. Maksymiliana” we franciszkańskim Centrum św. Maksymiliana w Harmężach, po której do byłego obozu przeszła franciszkańska pielgrzymka z relikwiami świętego. Pątnicy z diecezji bielsko-żywieckiej wyruszyli też z oświęcimskiego kościoła św. Maksymiliana. Obie pielgrzymki spotkały się przy bramie „Arbeit macht frei”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: nowe życie jest możliwe

2018-08-14 20:56

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Nowe życie jest możliwe – powiedział abp Adam Szal, który 14 sierpnia przewodniczył Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Wniebowzięcia Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. Na zakończenie liturgii metropolita przemyski udzielił specjalnego błogosławieństwa papieskiego.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

– Nowe życie jest możliwe. Oby to pielgrzymowanie odnowiło w nas nowe życie. To takie piękne i w pewien sposób dla duszpasterzy wzruszające, kiedy widać was tutaj obecnych na Mszy świętej, kiedy przystępujecie do komunii świętej – powiedział abp Szal.

– To jest najpiękniejszy efekt naszego pielgrzymowania, naszego kultu, którym otaczamy Matkę Najświętszą. Ona najbardziej cieszy się, jeżeli widzi nas walczących z grzechem, ze słabościami, z namiętnościami, z nałogami i przystępującymi po spowiedzi świętej do komunii – kontynuował.

Metropolita przemyski zachęcał pątników, aby po powrocie do domów „wprowadzali nowość polegającą na życiu w łasce uświęcającej”. Zauważył, że szatan będzie się starał wyrwać ich z „kręgu oddziaływania Chrystusa”. – Aby stać się nowym człowiekiem, aby wejść na drogę nowego życia razem z Maryją, trzeba niszczyć jego głowę, czyli to, co jest w nas złego, to co nie da się pogodzić z życiem świętym – wskazywał.

Abp Szal przypomniał także postać św. Maksymiliana Kolbego, który poświęcił swoje życie za innego człowieka. Przywołał homilię św. Jana Pawła II, który podczas kanonizacji o. Maksymiliana mówił, że swoją postawą potwierdził on „prawo Stwórcy do życia niewinnego człowieka” oraz „dał świadectwo Chrystusowi i miłości”.

– Teraz pozostaje dla nas dzieło do zrealizowania: by dać świadectwo nowego życia, by bronić życia. By swoje życie duchowe, nadprzyrodzone rozwijać przez troskę o łaskę uświęcającą, by szanować życie swoje, swoich bliźnich, także tych nienarodzonych, by szanować życie ludzi doświadczonych cierpieniem – podkreślił.

Kaznodzieja zaznaczył, że Bóg, prezentując plan zbawienia, czeka na aprobatę ze strony człowieka. – To rzecz niezwykła jak bardzo Pan Bóg jest delikatny w podejściu do każdego nas. Czeka na akt naszej woli, abyśmy podjęli to, co On dla naszego dobrego zaplanował, żebyśmy podjęli to Boże orędzie, które On do nas kieruje – mówił.

Wielki Odpust Kalwaryjski Wniebowzięcia Matki Bożej rozpoczął się 11 sierpnia. Większość grup pielgrzymkowych przyszło do Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej 12 sierpnia.

W kolejnych dniach pielgrzymi uczestniczyli w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, czyli Dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważali pogrzeb Matki Bożej, a 14 sierpnia – Mękę Pana Jezusa. W czasie tych nabożeństw pątnicy przemierzają wyznaczone trasy między kapliczkami, rozmieszczonymi na okolicznych wzgórzach. Prowadzą one przez las, łąki oraz rzekę Wiar.

W tym roku odpustowi towarzyszą uroczystości jubileuszowe 350-lecia kultu w tym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem