Reklama

Przez sport do Jezusa

2018-05-16 11:24

Magdalena Miła
Edycja małopolska 20/2018, str. VI

Magdalena Miła
Igrzyska koncentrują się na kilku celach, które mają prowadzić do Pana Boga, w oparciu o ewangeliczne zasady i wskazania ks. Jana Bosko

Rywalizacja sportowa, zabawa, wycieczki, a ponad wszystko wspólna modlitwa. W Krakowie na przełomie kwietnia i maja odbyły się XXIX Światowe Igrzyska Młodzieży Salezjańskiej

Przyjechało blisko 2 tys. zawodników z ponad 20 krajów świata, w tym z Syrii, Brazylii, Hiszpanii, Niemiec, Ukrainy, a także z Czarnego Lądu. W Igrzyskach uczestniczyła młodzież zrzeszona w organizacjach krajowych Polisportive Giovanili Salesiane lub w innych dziełach salezjańskich. Celem wydarzenia jest budowanie przez sport świata opartego na humanizmie i personalizmie. To zwrócenie uwagi młodzieży na fundamentalne wartości: pokój, przyjaźń, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, miłość, godność osoby, solidarność i fair play. – Igrzyska koncentrują się na kilku celach, które mają prowadzić do Pana Boga, w oparciu o ewangeliczne zasady i wskazania ks. Jana Bosko. Pragnął on wychowywać młodzież na dobrych chrześcijan i uczciwych obywateli – podkreśla salezjanin, ks. Marcin Kaznowski, rzecznik prasowy XXIX Igrzysk.

W przebieg spotkania zaangażowanych było około 200 wolontariuszy, wśród nich Ania z Jaworzna. – Panuje tu niesamowita atmosfera i można poznać rówieśników z różnych stron Polski oraz innych krajów – zaznacza wolontariuszka.

Uczestnicy zmierzyli się w czterech dyscyplinach sportowych: piłka nożna, siatkówka, koszykówka, tenis stołowy. Mecze rozgrywane były na różnych obiektach sportowych. Organizatorzy umożliwili młodzieży również zwiedzanie Krakowa i okolic. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyły się wycieczki do Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu czy do Kopalni Soli w Wieliczce.

Reklama

Lot w kosmos

Pierwszy raz w salezjańskich Igrzyskach wzięła udział Diva z Brazylii. Choć jej drużyna nie zajęła miejsca na podium, to jednak, jak podkreśla nastolatka, zdobyli to, co najważniejsze… przyjaźń: – Naprawdę warto było przyjechać do Polski. Spotkałam wielu młodych, bardzo otwartych ludzi.

Diva pochodzi z północnej Brazylii z Amazonii, z miasta Manaus. Uczy się w tamtejszej szkole prowadzonej przez salezjan. Na Igrzyska przyjechała z grupą rówieśników i z polskim salezjaninem, ks. Sławomirem Drapiewskim, który w Brazylii na misjach pracuje od półtora roku.

– Manaus to stolica dość biednego rejonu Brazylii, zupełnie różnego od krajów europejskich. Cały koszt naszej podróży do Polski i pobytu na Igrzyskach pokryli salezjanie z Krakowa. Z Manaus przyleciała grupa 15 osób, trzynastu młodych i dwoje opiekunów. Dziewczęta brały udział w siatkówce, chłopcy w piłce nożnej. Jeden z naszych chłopców zmierzył się w tenisie stołowym i osiągnął wielki, niespodziewany sukces, zdobył złoty medal! – nie kryje radości ks. Sławomir Drapiewski, wicedyrektor Colégio Dom Bosco w Manaus oraz proboszcz tamtejszej parafii.

Jak podkreśla misjonarz, udział w Igrzyskach w Krakowie to dla tych młodych Brazylijczyków spełnienie marzeń: – To tak, jakby ktoś marzył o locie w kosmos i udało mu się to zrealizować. Dla nich te Igrzyska to niesamowite, piękne doświadczenie.

Misjonarz był pod wielkim wrażeniem przeżywania przez jego podopiecznych nabożeństwa w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. – Dziewczęta płakały, chłopcy również byli bardzo wzruszeni. Choć nie rozumieli języka polskiego, ale spotkali się z Jezusem w Najświętszym Sakramencie – opowiada. – Zwołani zostaliśmy do Krakowa przez sport, tak jak ks. Bosko posługiwał się sportem, żeby dzieci i młodzież przyciągnąć do Jezusa.

Budujące spotkanie

Na inaugurację Igrzysk młodzi przemaszerowali przez centrum Krakowa. W przedostatni dzień uczestniczyli w spotkaniu na Rynku Głównym. Miało to wymiar pięknego świadectwa, radosnego przeżywania z Chrystusem swojej młodości, podobnie jak podczas Światowych Dni Młodzieży. – Potencjał Krakowa był widoczny podczas ŚDM dwa lata temu. Staramy się przedłużyć atmosferę i klimat tamtych dni – mówi ks. Marcin Kaznowski.

Igrzyska połączone zostały z Savionaliami – dorocznym spotkaniem młodzieży salezjańskiej z południowej Polski, organizowanym przez Inspektorię Krakowską. – Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w tym bardzo budującym spotkaniu. Podczas jednej z Mszy św. zabrakło konsekrowanych komunikantów, księża musieli ze świątyni przynieść Pana Jezusa. To świadczy, że młodzież żyje swoją wiarą, przyjmuje Jezusa do swego serca. To naprawdę wielkie świadectwo wiary – dzieli się Dominik z Zabrza.

Głównym organizatorem Igrzysk była Salezjańska Organizacja Sportowa Rzeczypospolitej Polskiej. Patronat nad wydarzeniem objął premier RP Mateusz Morawiecki. Igrzyska po raz piąty odbyły się w Polsce, po raz drugi w Krakowie. Co roku gości je inne miasto świata, rok temu odbyły się w hiszpańskiej Sewilli. Za rok gospodarzem będzie Lublana, stolica Słowenii.

Zdjęcia ilustrujące atmosferę igrzysk na stronie internetowej „Niedzieli”. Najlepsze drużyny w poszczególnych dyscyplinach oraz więcej informacji: salos.donbosco.pl .

Tagi:
sport

XI Olimpiada Sportowa w DPS Braci Albertynów

2018-08-03 10:18

AKW

2 sierpnia 2018 r. w Domu Pomocy Społecznej prowadzonym przez Zgromadzenie Braci Albertynów przy ul. św. Jadwigi w Częstochowie odbyła się XI Letnia Olimpiada Sportowa.

AKW/Niedziela

Te igrzyska odbywają się co roku, a uczestniczą w nich reprezentacje ośmiu domów pomocy społecznej. Są to placówki prowadzone przez Zgromadzenie Braci Albertynów w Bulowicach, Ojcowie i Częstochowie, dwa domy prowadzony przez Zgromadzanie Sióstr Albertynek przy ul. Wesołej w Częstochowie i w Poraju, DPS przy ul. Kontkiewicza w Częstochowie, DPS im. św. Antoniego przy ul. Wieluńskiej w Częstochowie Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo oraz DPS z miejscowości Zákamenné na Słowacji.

Zobacz zdjęcia: XI Olimpiada Sportowa w DPS Braci Albertynów

Igrzyska mają zawsze staranną oprawę nawiązującą do starożytnej i współczesnej tradycji międzynarodowych olimpiad. Także i w tym roku rozpoczęła je defilada zawodników, wciągnięcie flagi na maszt, sztafeta z ogniem i zapalenie znicza. Był hymn olimpijski, wypuszczenie gołąbków pokoju oraz złożenie przez zawodników przyrzeczenia o przestrzeganiu w rozgrywkach zasad fair play. W przyrzeczeniu zawarte są znamienne słowa: „Pragnę zwyciężyć, a jeżeli nie będę mógł zwyciężyć niech będę dzielny w swym wysiłku”.

Rozgrywki sportowe odbyły się w ogrodzie DPS, a poprzedził je spektakl „Być kobietą” w wykonaniu reprezentującej gospodarzy grupy teatralnej „Minutka”. Zarówno terapeutki, jaki i aktorzy grupy „Minutka” włożyli wiele pracy w przygotowanie znakomitego występu, opanowanie ról i ruchu scenicznego. Spektakl z dowcipnym tekstem, świetnie dobraną muzyką, scenografią i kostiumami zebrał zasłużone oklaski.

Po zainaugurowaniu igrzysk rozegrano kolejne konkurencje: slalom, bieg z przeszkodami, kręgle, strzał do bramki, rzut piłką lekarską, rzut dyskiem do celu, bieg na czas. Publiczność zgotowała zawodnikom wspaniały doping a u zawodników widoczna była zarówno wola zwycięstwa, jak i szacunek dla przeciwnika.

Na zakończenie XI Olimpiady zostały wręczone medale, a wszystkim uczestnikom i organizatorom podziękowała dyrektor Renata Smużyńska kierująca DPS przy ul. św. Jadwigi w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mądrość zjednoczenia z Jezusem

2018-08-14 11:02

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 33/2018, str. 33

Graziako/Niedziela
Kościół parafialny w Oleszycach. Malował Eugeniusz Mucha

Stajemy się tym, co jemy. Nie tylko w sensie materii, która, spożyta, staje się tworzywem naszego ciała, ale przede wszystkim w sensie słów, postaw, idei, które kształtują naszego ducha, nasze serce i rozum. Jezus w dzisiejszej Ewangelii stwierdza: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim”. Tak! Jesteśmy zaproszeni do zjednoczenia z Bogiem. Ojcowie Kościoła mawiali: Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Bogiem. Nie chodzi tu o jakieś pomieszanie Boskości i człowieczeństwa, ale właśnie o zjednoczenie. Tak głębokie, jak to tylko możliwe. Tradycja wschodnia Kościoła mówi o przebóstwieniu. Na tym polega niebo, życie wieczne. Ciało i Krew Chrystusa oznaczają Jego osobową, rzeczywistą obecność. Żydzi oburzali się słowami Jezusa i mówili: „Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?!”, bo prawdopodobnie rozumieli je zbyt zmysłowo, prawie kanibalistycznie. Mistrz z Nazaretu podkreśla jednak: „Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego (...), nie będziecie mieli życia w sobie”. Nikt z nas nie ma życia sam z siebie ani sam w sobie. Nasze życie pochodzi od Boga i tylko w Nim może znaleźć swe spełnienie. Dlatego świadome odwrócenie się od Boga oznacza śmierć wieczną, potępienie, które właściwie jest samopotępieniem, gdyż Bóg pragnie zbawienia każdego człowieka. Spożywanie Ciała Pańskiego, czyli przystępowanie do Komunii św., nie jest jednak jakimś magicznym rytem, lecz konsekwencją dobrych życiowych wyborów, a zarazem ich umocnieniem. Absurdem byłoby przyjmowanie Komunii św. jako pokarmu na życie wieczne przy jednoczesnym prowadzeniu życia sprzecznego z nauczaniem Jezusa w Ewangelii.

Sycić się Chrystusowym chlebem oznacza otworzyć się na mądrość, o której mowa w I czytaniu. Mądrość jest czymś innym niż inteligencja. Wszak diabeł jest inteligentny, ale nie jest mądry. W Księdze Przysłów mądrość woła: „Prostaczek niech tutaj przyjdzie!”. Bo często właśnie ludzie prości są mądrzejsi niż ci wykształceni, zaliczający samych siebie do elity. Mądrość jest bogobojna, służy dobru wspólnemu, a nie jakimś pokrętnym interesom. Paweł Apostoł też wzywa do bycia mądrymi, co oznacza m.in. rozsądne postępowanie. Najważniejszym jednak elementem mądrości jest zrozumienie, co jest wolą Pana. Rozeznawanie woli Bożej dokonuje się indywidualnie, ale jednocześnie potrzebuje wspólnoty, która się modli, wysławiając Pana, dziękując Mu za wszystko i prosząc o dary Ducha Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp Martin o nadużyciach seksualnych księży: nie wystarczy powiedzieć „przepraszam”

2018-08-20 14:31

pb (KAI/thespec.com) / Dublin

Metropolita Dublina abp Diarmuid Martin ma nadzieję, że podczas wizyty w Irlandii papież Franciszek będzie mówił wprost o nadużyciach seksualnych księży. Ojciec Święty odwiedzi Zieloną Wyspę 25 i 26 sierpnia, by wziąć udział w IX Światowym Spotkaniu Rodzin w Dublinie.

Włodzimierz Rędzioch

- Nie wystarczy powiedzieć: przepraszam. Struktury, które umożliwiły lub ułatwiły nadużycia muszą być złamane, i to złamane na zawsze - stwierdził hierarcha, odnosząc się do sytuacji, gdy kościelni przełożeni molestujących kryli ich, starając się bronić samych siebie.

Dodał, że papież nie będzie w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania, jakie ktoś mógłby mu zadać w tej sprawie, ale ma nadzieję, że Franciszek będzie o nadużyciach mówił wprost.

- Niedawna historia Kościoła w Irlandii zawiera chwile prawdziwej ciemności. Potrzebujemy Kościoła światła; światła, które demaskuje ciemność taką, jaką ona jest; takiego światła, którego nie mogą zgasić ani przytłumić mechanizmy ukrywania lub samousprawiedliwienia - powiedział abp Martin na kilka dni przed papieską wizytą w Dublinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem