Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

drogi do świętości

Męskie kroki do świętości

2018-05-16 11:23

Jarosław Kumor
Niedziela Ogólnopolska 20/2018, str. 54-55

www.odwazni.pl

Zaczęli rok temu. Postanowili sprawdzić, czy mężczyźni w ogóle na coś takiego pójdą. Bez promocji w projekcie uczestniczy dziś 1000 facetów. Codziennie się formują stawiając małe kroki do wielkiego celu. Do świętości. Taki właśnie jest cel DROGI ODWAŻNYCH

W swojej ostatniej adhortacji „Gaudete et exsultate” papież Franciszek ogłasza dobrą nowinę całemu Kościołowi i każdemu z jego członków z osobna: świętość jest dla ciebie! Mężczyzna odruchowo zapyta: jak mam do niej dążyć? Droga Odważnych jest odpowiedzią na to pytanie, o ile wejdzie się na tę drogę w stu procentach. Skąd to wiem? Ze świadectw uczestników.

Dzień po dniu

Droga Odważnych to program formacyjny serwujący codzienną 15-minutową dawkę inspirującej treści. Każdy tydzień rozpoczyna się niedzielną „odprawą”. Jest to krótki tekst wprowadzający w temat tygodnia. W każdy poniedziałek uczestnik otrzymuje tzw. ekwipunek. Jest to artykuł pisany przez teologa, dający pewną teoretyczną podstawę dla tematu tygodnia. W tym zakresie redakcja programu współpracuje m.in. z o. prof. Jackiem Salijem OP czy rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach ks. dr. Pawłem Tamborem. W tym dziale pojawiają się także teksty dodatkowe, m.in. dokumenty Kościoła czy przemówienia papieskie z komentarzami. Ten element jest bardzo istotny dla przedsiębiorcy z Białegostoku Leszka Kozłowskiego.

– Jezus zawsze był dla mnie najważniejszy i starałem się zgłębiać Jego naukę, a Droga Odważnych uporządkowała to i pozwoliła mi wsłuchać się mocniej w nauczanie Kościoła – tłumaczy.

Reklama

Wtorki na Drodze Odważnych to czas świadectw, przedstawianych uczestnikom w formie wideo. Na przykład w oktawie Wielkanocy o swoim doświadczeniu zmartwychwstania opowiadał znany dziennikarz i publicysta katolicki Grzegorz Górny. W Tygodniu Miłosierdzia świadectwo dawał lider zespołu NiemaGOtu, autor hymnu Światowych Dni Młodzieży w Krakowie Jakub Blycharz, a tydzień poświęcony Eucharystii wzbogacony był świadectwem ks. Piotra Pawlukiewicza. W tym dziale można było też usłyszeć historie z życia m.in. perkusisty Skaldów Jana Budziaszka, o. Leona Knabita OSB czy aktora Marcina Kwaśnego.

Środa to spotkanie z tzw. uczniem – świętym, postacią biblijną lub zwykłym człowiekiem, o którym można powiedzieć, że jest dobrym uczniem Pana w danej dziedzinie. I tak uczestnicy mogli dotychczas poczytać z jednej strony o królu Dawidzie czy Abrahamie, z drugiej – o św. Tomaszu Morusie czy św. Bracie Albercie, a z trzeciej – o kard. Franciszku Macharskim czy papieskim jałmużniku abp. Konradzie Krajewskim.

Czwartek z kolei to czas spotkania ze Słowem Bożym. Uczestnicy programu, wyposażeni wcześniej w odpowiednie narzędzia, spotykają się w dziale „Mistrz” z Tym, który prowadzi ich przez cały program – z Bogiem. Fragmenty Słowa Bożego dobierane są do aktualnego tematu tygodnia i opatrzone komentarzem – osobistym świadectwem jednego z członków redakcji ze spotkania z danym fragmentem.

W piątek uczestnicy programu otrzymują materiał wideo z minikonferencją, a w sobotę – rozmowę audio z zaproszonym przez redakcję gościem, podsumowującą temat tygodnia. W tym ostatnim dziale uczestnicy mogli posłuchać dotychczas m.in. Jaśka Melę czy założyciela inicjatywy „Spotkania Małżeńskie” Jerzego Grzybowskiego. – Bardzo lubię słuchać gości, których zaprasza redakcja. Codziennie, małymi krokami przyjmuję treści programu i z perspektywy czasu widzę, że jest to dla mnie wielkim umocnieniem – mówi inżynier z Rybnika Rafał Sulewski.

Co poza tym?

Po rejestracji na Drodze Odważnych każdy uczestnik przechodzi szkolenie. Poznaje w jego trakcie specyfikę programu i wartości, na jakich się opiera, oraz może w praktyce nauczyć się korzystania z niego.

Nie da się iść drogą, nie robiąc kroków. Dlatego każdy „Odważny” w miarę uczestniczenia w „Drodze” gromadzi na swoim koncie coraz większą liczbę „kroków”. W miarę ich uzyskiwania uruchamiają mu się kolejne funkcjonalności serwisu, np.: wyzwania, mapa męskich wydarzeń w Kościele czy tzw. Przewodniki, czyli konferencje czy teksty modlitw dobrane specjalnie do charakteru Drogi Odważnych.

– Od początku dużym zaskoczeniem był dla mnie profesjonalizm twórców. Pamiętam moje pierwsze wyzwanie na Drodze Odważnych, gdy po nocnych zmianach chodziłem na poranną Eucharystię lub gdy wstawałem o 2. w nocy i czuwałem na modlitwie z innymi braćmi. Cieszę się, że mogę codziennie znaleźć unikalne i wartościowe męskie treści w jednym miejscu w sieci – dzieli się pracownik produkcyjny z Dąbrowy Górniczej Michał Imiołek.

Program rozwoju czy wspólnota?

– I to, i to – odpowiada pomysłodawca i lider projektu Mariusz Marcinkowski.

– Droga Odważnych to uniwersalna inicjatywa. Wszystko zależy od potrzeb danego uczestnika. Można jedynie zarejestrować się i korzystać na bieżąco z treści poszczególnych tematów tygodnia jak na zwykłym portalu, ale zasadniczo chodzi nam o coś głębszego: o relację, budowanie braterstwa, które współcześnie w męskiej świadomości zanikło – dodaje.

Uczestnicy, którzy mają takie możliwości logistyczne, z czasem są zapraszani na Msze św. Odważnych organizowane dotychczas m.in w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu czy Poznaniu. Jest to zawsze wieczór modlitwy, ale też słuchania (każdej Eucharystii towarzyszy konferencja) i spotkania z braćmi, podczas którego uczestnicy mogą podzielić się swoim doświadczeniem kroczenia Drogą Odważnych, radościami, trudnościami i otrzymać wsparcie. Jeśli ktoś chce czegoś więcej, to po minimum roku uczestniczenia w Drodze Odważnych może wziąć udział w pogłębiającym jego treść całorocznym programie „Powołani do Przywództwa”. Dalsza ścieżka formacji zakłada pójście jeszcze mocniej w głąb i, jak zapewniają autorzy projektu, jeśli ktoś chce pracować nad sobą w duchu Drogi Odważnych, ma taką możliwość permanentnie.

– Chcemy formować prawdziwych liderów, czyli mężczyzn, którzy żyją w Bożej obecności, potrafią systematycznie pracować nad sobą i służyć wszędzie tam, gdzie Bóg ich postawi: w rodzinie, we wspólnocie, w pracy, w swoich pasjach. Wszystkie te przestrzenie mogą być dla nas mężczyzn źródłem spełnienia, jeśli będziemy umieli porzucać codziennie swój egoizm i oddawać każdy dzień Bogu, spotykając się z Jego Słowem – podsumowuje Mariusz Marcinkowski.

Zmarł Kofi Annan, były sekretarz generalny ONZ

2018-08-18 13:32

wpolityce.pl

W wieku 80 lat zmarł ghański polityk Kofi Annan, sekretarz generalny ONZ w latach 1997–2006 i laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2001 roku - informuje w sobotę Agencja Reutera, powołując się na źródła. Miał 80 lat.

wikipedia.org

Pochodzący z Ghany polityk był pierwszym czarnoskórym Afrykańczykiem, który objął najważniejsze stanowisko w światowej dyplomacji. Na czele ONZ stał w latach 1997-2006.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Procesja Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny

2018-08-18 22:43

o. Tarsycjusz Bukowski OFM/Biuro Prasowe Sanktuarium

- Kiedy rodzina jest silna? Kiedy w rodzinie dokonuje sie Zbawienie? Wtedy, kiedy tak, jak Maryja jesteśmy zdolni budować na Bożym błogosławieństwie - mówił bp Leszek Leszkiewicz z Tarnowa, który 17 sierpnia, podczas nieszporów na rozpoczęcie Procesji Pogrzebu Matki Bożej wygłosił kazanie.

o. F. Salezy Nowak OFM

Tłumy pątników, zgromadzonych na Dróżkach, uczestniczyły w modlitwie, której przewodniczył abp Salvatore Pennacchio, Nuncjusz Apostolski w Polsce. Podczas uroczystości był obecny również abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

W kazaniu bp Leszkiewicz odniósł się do sytuacji panującej obecnie w świecie i zwrócił szczególną uwagę na miejsce i rolę rodziny w życiu społeczeństwa i Kościoła. Odwołując się do dokumentu Pawła VI „Marialis cultus”, przypomniał, że Maryja przewodzi w kulcie wiary. Nauczał: - Ona jest pierwszą, która słuchała, pierwszą, która przyjęła Jezusa, pierwszą, która poszła drogą wiary. Ona jest pierwszą, która z ciałem i duszą jest już w niebie. (...)Warto sobie uświadomić przeżywając to wszystko, co towarzyszy dzisiaj, że Maryja prowadziła na ziemi życie codzienne, takie, jakie my prowadzimy. Maryja umiała dostrzec, że na drogach codziennego życia, jest obecny Pan Bóg. Kaznodzieja zwrócił uwagę na sposób życia Maryi, który jest inspiracją do odkrywania obecności Boga w życiu każdego chrześcijanina:- Jeśli chcemy przejść pielgrzymkę wiary, jak Maryja, trzeba uświadomić sobie, że Zbawienie dokonuje się w naszej codzienności. Nie czekajmy na wielkie wydarzenia - zachęcał biskup.

Przypomniał, że główną zasadą życia małżeńskiego jest miłość pochodząca z sakramentu: - Widok kochających się małżonków to nic innego, jak ich współdziałanie z łaską Pana Boga. (...) Jeśli małżeństwo, fundament szczęścia rodzinnego nie jest budowane na łasce sakramentalnej, to wcześniej, czy później, wszystko się rozsypie. (...) Mamo, tato, miejcie odwagę być rodzicami chrześcijańskimi, miejcie odwagę, żeby dzieciom opowiadać historię Jezusa. Nikt im nie zastąpi tej katechezy, którą dają rodzice. Trzeba, żebyśmy wrócili w naszych domach do tradycji opowiadania dzieciom historii Jezusa. Kaznodzieja zachęcał do podtrzymywania tradycji ludowych, które są nośnikami Ewangelii oraz relacji ze wszystkimi członkami rodziny, szczególnie ze starszymi.

Następnie podał trzy sposoby na ożywianie wiary w życiu rodziny:- Czuwajcie nad tym, żeby w waszych domach nie było nikogo, kto by rano i wieczorem nie zginał kolan do modlitwy. Jestem głęboko o tym przekonany, że tam, gdzie nie ma pacierza, tam rodzina oddala się od Pana Boga. Tam wieje chłodem. Drugą rzeczywistością ma być troska o katechezę rodziny poprzez obecność świętych wizerunków w mieszkaniach.- Zadbajmy o to, żeby z naszych domów nie znikały święte obrazy. Żeby w naszych domach nie brakło świętych obrazów. Kto z nas, starszych, nie pamięta, jak babcia, dziadek, mama tato pokazywali na obraz i tłumaczyli, kto to jest. To są bardzo głębokie katechezy. Trzecią rzeczywistością, na którą wskazał biskup Leszkiewicz, jest świętowanie niedzieli: - Jeśli rodzina ma być miejscem, w którym jesteśmy świadomi, że Bóg działa, trzeba na nowo pogłębiać prawdę o niedzieli, o świętym dniu. (...) Dla ludzi wierzących, niedziela ma być dniem świętym, a więc w niedzielę trzeba dołożyć starań, żeby wszyscy, którzy tworzą rodzinę, uczestniczyli we mszy świętej. (...) Ważne, by rodzice tłumaczyli dzieciom, dlaczego idziemy do kościoła, dlaczego to jest ważne.

Na zakończenie biskup zachęcił pielgrzymów, by myśleli o tym, że sami kiedyś z duszą i ciałem mogą znaleźć się w niebie: -Pan Bóg bardzo pragnie naszego Zbawienia, Pan Bóg nie skąpi łaski nikomu. Więcej, Bóg daje nam w obfitości swoją łaskę, czeka na nas tam, gdzie jest już Maryja, gdzie są dusze świętych, gdzie kiedyś, oby każdy z nas, mógł znaleźć miejsce i chwalić Pana Boga na wieki.

W procesji wzięło udział prawie 120 asyst i 60 orkiestr dętych. Nie zabrakło górali, ślązaków, górników, oraz innych grup w strojach regionalnych. Były także asysty w strojach z epoki. Przywilej niesienia figury Matki Bożej w trumience podtrzymuje jedna z najstarszych grup uczestniczących w odpuście, asysta cieszyńska. Pielgrzymi wysłuchali kazań przy kaplicach zaśnięcia Matki Bożej opartych o nauczanie Jana Pawła II.

- Byliście dla mnie przykładem wielkiej wiary i umocnienia - powiedział do pielgrzymów abp Salvatore Pennacchio na zakończenie Eucharystii, której przewodniczył przed kościołem Grobu Matki Bożej.



Podczas liturgii homilię wygłosił abp Marek Jędrzaszewski. W oparciu o słowa z Księgi Apokalipsy św. Jana: „Ujrzałem niebo nowe i ziemie nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie ma…”,przypomniał, że słowa te niosą ogromną nadzieję w życie każdego wierzącego. Metropolita zwrócił uwagę, że nim wszystko stało się nowe, historia życia Maryi była drogą Jezusa: - W tę historię człowieka wszedł całkowicie Jednorodzony Syn Boży - Jezus Chrystus rodząc się z przeczystego łona Najświętszej Maryi Panny. (...) Chrystus przyjął na siebie człowieczą śmierć. Przyjął z całym bólem poczucie osamotnienia, wyrażonym w Jego dramatycznym wołaniu: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?(...) Przez to wszystko przeszedł, aby nas zbawić. Metropolita zwrócił uwagę, że taka jest droga każdego człowieka wierzącego, także Matki Bożego Syna. Też przeszła przez ból, też doświadczyła, co znaczy przebite mieczem boleści serce.

- Na mocy chrztu świętego zostaliśmy wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa - zwrócił się do pielgrzymów. I nauczał: - Umarliśmy dla grzechu i ciągle chcemy dla grzechu umierać, wpatrzeni we wzór Przenajświętszej Dziewicy Maryi. I chcemy za Nią podążać także w tych naszych myślach i pragnieniach, które prowadzą nas za Nią ku ostatecznemu naszemu szczęśliwemu przeznaczeniu - do domu Ojca bogatego w miłosierdzie, gdzie w Jeruzalem Nowym zobaczymy Baranka będącego światłem tego nowego miasta. (...) To są nasze najświętsze pragnienia. To są nasze najbardziej fundamentalne nadzieje. Wszystko przeminie, ale ci, którzy są złączeni z Chrystusem, będą cieszyli sie wieczną szczęśliwością - mówił Arcybiskup.

Na zakończenie uroczystości Prowincjał Bernardynów, o. Teofil Czarniak OFM, zwrócił się do Nuncjusza Apostolskiego: - Dzisiaj stałeś sie jednym z pątników, jednym z pielgrzymów kalwaryjskich. (...) dzisiaj proszę Cię, abyś kiedy spotkasz Ojca Świętego, przekazał Mu, czego dzisiaj doświadczyłeś, że widziałeś wiarę, widziałeś młodość, widziałeś oddanie Bogu i widziałeś nadzieję. Bóg zapłać za Twoja obecność! Do pielgrzymów Prowincjał powiedział: - Na zakończenie pragnę podziękować wam. (...) To właśnie wy, wasza wiara i wasza obecność, uświęca to miejsce. Dzięki wam, Kalwaria jest miejscem świętym.

- Odczuwam ogromne wzruszenie waszą obecnością, widząc waszą wiarę. (...) Zapewniam Ojca Prowincjała, że przy pierwszym spotkaniu z Ojcem Świętym opowiem o naszej modlitwie i waszej wierze, którą zna już od czasu Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, na których był obecny. Kiedy czytałem pamiętniki i wspomnienia św. Jana Pawła II, wiele razy czytałem o tym miejscu, dlatego dla mnie, duchowego syna papieża Polaka, było ogromnym wzruszeniem zobaczyć to miejsce na własne oczy - spontanicznie potwierdził abp Pennacchio.

Eucharystia była ostatnim punktem uroczystości Pogrzebu Najświętszej Maryi Panny. Po mszy świętej figura Matki Bożej w trumience została złożona w miejscu grobu Maryi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem