Reklama

Cele Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci

2018-05-16 11:23

Dr inż. Antoni Zięba
Niedziela Ogólnopolska 20/2018, str. 14-16

Dnia 12 października 1980 r. rozpoczęliśmy Krucjatę Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci, formułując – za aprobatą władz Kurii Metropolitalnej w Krakowie – dwa modlitewne cele:

• obudzenie sumienia naszego narodu i uwrażliwienie każdego Polaka na wielką, nienaruszalną wartość życia i godność każdego człowieka od chwili poczęcia,

• wyproszenie u Wszechmocnego Boga anulowania obowiązującej wówczas, jeszcze z czasów terroru stalinowskiego (z 27 kwietnia 1956 r.), ustawy aborcyjnej i zastąpienie jej prawem chroniącym życie każdego, bez żadnych wyjątków, poczętego dziecka.

Reklama

W 25-lecie Krucjaty Modlitwy, za aprobatą kard. Stanisława Dziwisza, zmodyfikowaliśmy jej cele, a od 12 października 2015 r. wprowadziliśmy do programu krucjaty intencję przebłagalną i zobowiązanie do postu.

1. Modlitwa przebłagalna za grzechy przeciw życiu człowieka popełnione w naszej Ojczyźnie.

My, katolicy i ludzie dobrej woli, chcemy stanąć w prawdzie: od 1956 r. w naszej Ojczyźnie zabito ok. 20 mln poczętych dzieci. Ta liczba nie obejmuje poczętych dzieci, których życie zniszczono kilka, kilkanaście dni po ich zaistnieniu przez stosowanie środków wczesnoporonnych: wkładek wewnątrzmacicznych i pigułek „dzień po”, a także tych istot ludzkich, które zginęły w trakcie stosowania procedury in vitro.

To wielka zbrodnia, która obciąża sumienie naszego narodu: niewielu z nas może powiedzieć, że uczyniło wszystko, co było możliwe, dla ratowania poczętych dzieci. Oczywiście, inna jest wina posła, który głosował za zbrodniczą ustawą, inna dziennikarza, który to barbarzyńskie bezprawie zapisane w ustawie sejmowej aprobował i popularyzował, inna lekarza aborcjonisty, a inna matki decydującej się na ten tragiczny czyn, wreszcie inna ojca dziecka, rodziny, która aprobowała czy wręcz zmuszała matkę do tej zbrodni.

A ilu z nas obciąża grzech zaniedbania, który popełniliśmy, gdy mogliśmy – i powinniśmy! – aktywnie występować w obronie poczętych dzieci, wspierać dzieło obrony życia modlitwą i ofiarą, a tego nie uczyniliśmy?

Miliony razy w naszym narodzie odrzuciliśmy wielki dar Boży – życie człowieka, złamaliśmy V przykazanie Boże: „Nie zabijaj”, nie dotrzymaliśmy zobowiązań złożonych w Jasnogórskich Ślubach Narodu (28 sierpnia 1956 r.), w których przyrzekaliśmy Matce Bożej:

„Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w Żłóbek Betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia.

Walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc krwią własną”.

Prorok naszych czasów – św. Jan Paweł II jakże często i zdecydowanie bronił życia – jako biskup krakowski i papież ostrzegał przed wielkimi moralnymi konsekwencjami tych masowych zamachów na życie człowieka i jednocześnie jako apostoł Bożego Miłosierdzia ukazywał wielkie źródło nadziei, którym – dla każdego grzesznika – jest niezmierzone Boże Miłosierdzie.

Przytoczę tu wypowiedzi naszego świętego rodaka. Gdy przemawiał w 1974 r. do pielęgniarek w Kurii Krakowskiej, jako kardynał, powiedział:

„Myślę, że największą tragedią naszego społeczeństwa, naszego narodu, jest śmierć ludzi, którzy się jeszcze nie narodzili: poczętych i nienarodzonych. I nie wiem, czym zapłacimy wobec historii za tę straszliwą zbrodnię. Ale jest rzeczą oczywistą, że to nie może minąć bez konsekwencji”.

Słowa św. Jana Pawła II – papieża zapisane w encyklice „Evangelium vitae” (n. 9):

„(...) Bóg nie może pozwolić, aby zbrodnia pozostała bezkarna: krew zabitego woła do Niego z ziemi, na której została przelana, i domaga się, aby wymierzył sprawiedliwość (por. Rdz 37, 26; Iz 26, 21; Ez 24, 7-8)”.

W tejże encyklice św. Jan Paweł II kierował mocne, zdecydowane słowa do lekarzy, polityków i dziennikarzy. Do kobiet, które doświadczyły dramatu aborcji, napisał:

„Szczególną uwagę pragnę poświęcić wam, kobiety, które dopuściłyście się przerwania ciąży. Kościół wie, jak wiele czynników mogło wpłynąć na waszą decyzję, i nie wątpi, że w wielu przypadkach była to decyzja bolesna, może nawet dramatyczna. Zapewne rana w waszych sercach jeszcze się nie zabliźniła. W istocie bowiem to, co się stało, było i jest głęboko niegodziwe. Nie ulegajcie jednak zniechęceniu i nie traćcie nadziei. Starajcie się raczej zrozumieć to doświadczenie i zinterpretować je w prawdzie. Z pokorą i ufnością otwórzcie się – jeśli tego jeszcze nie uczyniłyście – na pokutę: Ojciec wszelkiego miłosierdzia czeka na was, by ofiarować wam swoje przebaczenie i pokój w sakramencie pojednania. Odkryjecie, że nic jeszcze nie jest stracone, i będziecie mogły poprosić o przebaczenie także swoje dziecko: ono teraz żyje w Bogu. Wsparte radą i pomocą życzliwych wam i kompetentnych osób, będziecie mogły uczynić swoje bolesne świadectwo jednym z najbardziej wymownych argumentów w obronie prawa wszystkich do życia” (EV 99).

Trzeba naszej pokuty w wymiarze narodowym, obejmującej modlitwę ekspiacyjną, czyny pokutne i post, aby wyprosić u wszechmocnego, miłosiernego Boga darowanie tej straszliwej winy.

Niech szczególnym umocnieniem w tym wołaniu o Boże Miłosierdzie będą słowa samego Pana Jezusa – Króla Miłosierdzia – zapisane w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny:

„Wiedz, ile razy przychodzisz do Mnie, uniżając się, i prosisz o przebaczenie, tyle razy wylewam cały ogrom łask na twą duszę, a niedoskonałość twoja niknie przede Mną, widzę tylko twą miłość i pokorę; nic nie tracisz, ale wiele zyskujesz...” (Dz 1293).

„Miłość i miłosierdzie moje nie zna granic” (Dz 718).

„Łaski z mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest – ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma” (Dz 1578).

2.1. Dziękujemy za zasadniczy wzrost szacunku do życia poczętych dzieci

Doświadczamy tego w bezpośrednich kontaktach z naszymi rodakami, wynika to także z licznych sondaży oraz ze statystyk dotyczących listów obywateli wysyłanych do Sejmu RP w obronie życia człowieka. Ograniczę się tylko do wyników kilku sondaży:

W badaniu przeprowadzonym w 2010 r. przez GfK Polonia za „prawem” do aborcji bez ograniczeń opowiedziało się tylko 5 proc. respondentów.

Z ogólnopolskiego sondażu zrealizowanego w 2012 r. przez Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie wynika, że 80 proc. Polaków zgadza się z opinią, iż „zawsze i niezależnie od okoliczności ludzkie życie powinno być chronione od poczęcia do naturalnej śmierci”.

W ankiecie CBOS przeprowadzonej w lipcu 2013 r. 75 proc. badanych wyraziło opinię, że aborcja jest złem i nigdy nie może być usprawiedliwiana.

W 1991 r. Sejm RP zarządził tzw. konsultacje społeczne, wzywające Polaków do przekazania, w formie pisemnej, odpowiedzi na pytanie: „Czy należy utrzymać w mocy starą, proaborcyjną ustawę (z 27 kwietnia 1956 r.) zezwalającą na praktycznie nieograniczone zabijanie poczętych dzieci czy wprowadzić nowe prawo chroniące życie nienarodzonych”. Do Sejmu RP wpłynęło ok. 1,8 mln odpowiedzi: 89 proc. z nich było za ochroną życia, a tylko 11 proc. – za utrzymaniem starej, aborcyjnej ustawy!

W 2006 r. prawicowi parlamentarzyści zgłosili projekt wzmacniający konstytucyjną ochronę życia człowieka; zaproponowano uzupełnienie art. 38 Konstytucji RP o słowa: „od poczęcia po naturalny kres”, tak aby przyjął on następujące brzmienie:

„Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia od poczęcia po naturalny kres”.

Środowiska liberalno-lewicowe i feministyczne wzywały Polaków do wysyłania protestów przeciwko tej propozycji zmiany Konstytucji RP. Obrońcy życia apelowali o listy z wyrazami poparcia. Ostateczny wynik (oficjalne dane z Kancelarii Sejmu RP): 508 683 podpisów obywateli za takim wzmocnieniem konstytucyjnej ochrony życia, a przeciwko takiemu zapisowi wpłynęły listy podpisane łącznie przez 1987 osób! Oznacza to, że 99,6 proc. podpisów było „za”, a jedynie 0,4 proc. – „przeciw”.

2.2. Dziękujemy za zasadnicze, pozytywne zmiany prawa.

7 stycznia 1993 r. Sejm RP anulował zbrodniczą ustawę aborcyjną (uchwaloną 27 kwietnia 1956 r. w warunkach ostrego stalinowskiego terroru) i przyjął ustawę generalnie chroniącą życie poczętych dzieci, niestety z trzema tzw. wyjątkami. Zapisane w tej ustawie „wyjątki” to nie żaden kompromis między obrońcami życia a siłami proaborcyjnymi, ale wynik ostrej walki politycznej w Sejmie RP, efekt ówczesnego układu sił politycznych.

Od 7 stycznia 1993 r. obrońcy życia, podkreślając, że uchwalenie tej ustawy jest wielkim sukcesem, domagali się i nieustannie się domagają wyeliminowania tych trzech haniebnych wyjątków.

Trzeba podkreślić, że uchwalenie tej ustawy było przełomem cywilizacyjnym w skali świata: jesteśmy pierwszym krajem na świecie, który w warunkach demokratycznych odrzucił proaborcyjne ustawodawstwo i przyjął prawną ochronę nienarodzonych.

W 1997 r. uchwalono nową Konstytucję RP i w artykule 38 zapisano:

„Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”.

Ważnym wydarzeniem było także uchwalenie 6 stycznia 2000 r. Ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka, w której w art. 2 pkt. 1 zapisano: „W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności”.

Wielkiej wagi jest uchwała Sejmu RP przyjęta 27 sierpnia 2007 r. i ustanawiająca 24 marca Narodowym Dniem Życia. W uchwale tej czytamy m.in.: „Dzień ten powinien stać się okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych”.

2.3. Dziękujemy za spadek liczby zabójstw poczętych dzieci.

W roku 1980 oficjalnie zarejestrowano 137 950 aborcji; w roku 2005 – 225, a w roku 2013 – 744. To wielki spadek, ale dane „oficjalne” zawsze są niepełne.

Trzeba tu przywołać rzetelne szacunki ujmujące całkowitą liczbę zabójstw nienarodzonych. Według nich, na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia ginęło w Polsce rokrocznie ok. miliona nienarodzonych dzieci; w ostatnich latach w tzw. podziemiu aborcyjnym ginie ok. 10 tys. dzieci rocznie.

Dziękujemy Wszechmocnemu Bogu i Matce Najświętszej za każde uratowane życie dziecka, uratowane sumienia rodziców, pracowników służby zdrowia!

3. Prowadzimy modlitwę błagalną o dalszy wzrost szacunku wobec życia człowieka nienarodzonego, chorego, w podeszłym wieku.

Dziękujemy Panu Bogu i Matce Bożej za przedstawione powyżej – bardzo skrótowo – wielkie pozytywne zmiany i prosimy o dalszy wzrost szacunku wobec życia każdego człowieka.

Osiągnięty w naszym społeczeństwie dotychczasowy poziom szacunku wobec życia człowieka jest stosunkowo wysoki. Niestety, są dwa bolesne wyjątki: spora część społeczeństwa akceptuje procedurę in vitro i jest znaczne przyzwolenie na stosowanie środków wczesnoporonnych, tzw. pigułek „dzień po”.

W tym zakresie potrzebna jest wielka, żarliwa modlitwa, aby Polacy odrzucili procedury, środki farmakologiczne czy urządzenia, które powodują śmierć poczętej istoty ludzkiej w kilka dni po jej zaistnieniu.

Potrzebne jest także przybliżenie całemu społeczeństwu tragicznej prawdy: w trakcie procedury in vitro ginie ok. 90 proc. poczętych dzieci – rodzi się żywych tylko ok. 5 proc. poczętych tą metodą dzieci. Potrzebna jest edukacja społeczna, która ukaże naprotechnologię jako etyczną, szanującą życie i godność człowieka, skuteczną i tańszą metodę pomocy bezdzietnym małżonkom.

4. Prosimy Wszechmocnego Boga o wprowadzenie precyzyjnego wzmocnienia ochrony życia w naszej Konstytucji.

W Konstytucji RP z 1997 r. zapisano artykuł 38 o brzmieniu: „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. W normalnych warunkach dla uczciwych, rzetelnych polityków, prawników, lekarzy ten konstytucyjny zapis powinien być wystarczający, aby skutecznie chronić życie każdego człowieka, a więc również człowieka nienarodzonego, niepełnosprawnego czy w podeszłym wieku. Wiemy jednak, jak „różni” są i politycy, i prawnicy, i lekarze; potrzebny jest więc jednoznaczny konstytucyjny zapis.

Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej znacznemu osłabieniu uległo nasze krajowe, polskie ustawodawstwo. W sytuacji naszego członkostwa w UE, która forsuje barbarzyńskie proaborcyjne ustawodawstwo, trzeba precyzyjnego wzmocnienia ochrony życia w naszej polskiej Konstytucji i dopisania do art. 38 słów: „od poczęcia po naturalny kres”. Módlmy się do Wszechmocnego Boga i Maryi – Królowej Polski, aby jak najszybciej udało się wprowadzić taki zapis!

Trwajmy z ufnością, wytrwałością w tym dziele, wspierajmy naszą modlitwę postem, zapraszajmy do naszej krucjaty krewnych, znajomych i wiernych w parafiach, stowarzyszeniach katolickich. Znamy słowa św. Jana Apostoła zapisane w jego pierwszym liście: „Ufność, którą w Nim [Bogu] pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich próśb zgodnych z Jego wolą” (1J 5,14). Nikt z nas nie wątpi, że nasze modlitewne cele są zgodne z wolą Wszechmocnego Boga, że modlitwę naszą wspiera swym potężnym wstawiennictwem Matka Boża – Królowa Polski.

Ufamy także...

Dziękując Bogu za Polaków broniących życia, ufamy, że znajdą się i tacy, którzy zorganizują podobną modlitwę, aby leczyć inne rany naszej Ojczyzny. Płyną w nich łzy rozbitych rodzin i sierot, panują pornografia, narkotyki i alkoholizm. Pan Bóg może uleczyć to, co w Ojczyźnie jest chore i słabe, bo Jemu zależy na jej moralnym zdrowiu.

Dr inż. Antoni Zięba, współorganizator Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka

Kraków, styczeń 2018 r.

Zgłoszenia do Krucjaty: www.krucjata.org/zgloszenia . Zapraszam do regularnego korzystania z serwisów: www.krucjata.org i www.pro-life.pl .

Jasna Góra: co kwadrans dociera kolejna pielgrzymka piesza

2018-08-13 17:19

it / Częstochowa (KAI)

Pieszo i na rowerach, od Bałtyku po Podkarpacie, niemal co kwadrans na jasnogórskie błonie docierają dziś tysiące pątników. Obok własnych intencji dominują te za Ojczyznę, o wolność serc Polaków a także za Kościół, Ojca Świętego i o nowe powołania. Przywitaniu z Maryją bardzo często towarzyszy odśpiewanie narodowego hymnu.

Krzysztof Świertok

- Ty, Maryjo, uczysz nas wolności. W stulecie niepodległości chcemy Ci obiecać: jeszcze Polska nie zginęła – modlili się przed Cudownym Obrazem pątnicy.

Niektórzy w drodze byli aż 20 dni, pokonując ponad 600 km. Odbywali rekolekcje nie tylko idąc, ale również jadąc na rowerze. Zwłaszcza do grup z tak daleka, dołączają cykliści. 120 osób przyjechało np. z diecezji pelplińskiej.

- Oczywiście na rowerze też jest wysiłek, też bolą różne części ciała, ale jest czas na przemyślenia różnych ważnych spraw, to jest Boży czas, za który jesteśmy bardzo wdzięczni – powiedziała jedna z pątniczek. Inny z rowerzystów dodał, że „jeśli nie ma bólu, nie ma też radości, nie może być cały czas dobrze, bo wtedy jest niedobrze”.

W pielgrzymowaniu nie przeszkadza nawet niepełnosprawność. Artur Marcińczyk pielgrzymował pierwszy raz. - Jestem osobą niepełnosprawną, doznałem w drodze ogrom życzliwości. Warto, żeby wszyscy wybrali się chociaż raz w życiu na pielgrzymkę i zobaczyli twarz Matki, żeby tu przyszli. Ja się też bałem, 38 lat, ale strach minął i bardzo zachęcam – powiedział.

W 41. Pieszej Pielgrzymce Diec. Rzeszowskiej przyszło ok. 1,5 tys. osób. W modlitwie pamiętali przede wszystkim o papieżu Franciszku. - Przewodzenie całemu Kościołowi to jest kwestia łaski i mocy Ducha Świętego, ale i wstawiennictwa całego Kościoła a my jesteśmy jego cząstką – powiedział ks. Marek Kędzior, przewodnik jednej z grup.

- Tegoroczne hasło naszej pielgrzymki to „Odnowić oblicze” - powiedział ks. Mariusz Uryniak. Dodał: „chcemy poprzez tą pielgrzymkę odnowić oblicze swoich serc, ale pamiętamy także o tym, że przeżywamy 100-lecie odzyskania niepodległości - te słowa, które nawiązują do słów św. Jana Paweł II, kiedy po raz pierwszy przybył do naszej Ojczyzny, aby ‘odnowić oblicze tej ziemi’. My pielgrzymując chcemy odnowić oblicze swoich serc”.

Z Rzeszowa zgodnie z wieloletnią tradycją, szedł bp Edward Białogłowski, biskup pomocniczy diecezji. W ciągu 10 dni pątnicy przeszli 300 km. W 13 grupach szło 48 księży, 18 kleryków, 9 diakonów i 10 sióstr zakonnych.

W 27. Pieszej Pielgrzymce Diec. Pelplińskiej w 5 grupach wędrowało 965 osób. W zależności od miejsca wyjścia danej grupy pielgrzymi pokonali trasę mierzącą od 360 do 520 km, w ciągu od 11 do 17 dni. Towarzyszyło im hasło: „Z Maryją wolni”.

Szczególne intencje nieśli pątnicy z Kościerzyny. - Dziękujemy Panu Bogu za to, że po zeszłorocznej nawałnicy, która przeszła przez nasz teren, że ludzie zostali ocaleni, wiele dobytków też ocalało. Taki trud, niepokój, nieszczęście spowodowało wiele dobra w sercach całej diecezji, ale też całej Polski, która spieszyła z pomocą – powiedział ks. Antoni Bączkowski.

- Siły bierzemy od Maryi, od Jezusa - powiedziała Bernadeta Żywicka, która przyszła z grupą kaszubską z Kościerzyny. Ona także mówi o wielkiej tegorocznej życzliwości: ludzie na trasie są dla nas bardzo życzliwi, częstują nas obiadami, słodyczami, wszystkim co mają, noclegów udzielają, niesiemy także i ich intencje. Oni są szczęśliwi, że nas przyjmują, a my im za to dziękujemy modlitwą.

Pielgrzymka archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej zgromadziła 130 osób, choć, jak zauważa ks. Janusz Szczepaniak, przez całą pielgrzymkę przewinęło się ok. pół tysiąca osób. Najdłużej szli pątnicy z Pustkowa, którzy przez 20 dni przemierzyli 625 km. Grupa ze Szczecina szła 16 dni pokonując 525 km.

Pan Piotr wyruszył już po raz 22. Jak powiedział „idzie nas mało, ale jest w nas siła wiary”. - Niosą nas z serca napędzone intencje. Jesteśmy przekonani, że wyrzeczenie i ofiara są Bogu miłe, On widzi serce, widzi ofiarę i widzi wysiłek a to prowadzi nas do ufności – zauważył pątnik.

Zapytany o różnice w kolejnych pielgrzymkach podkreślił, że każde rekolekcje w drodze są inne. - Każda pielgrzymka jest inna, różna, począwszy od innej liczebności, po organizację i ludzi. Zaletą jest atmosfera, ludzie się dobrze znają, dużo rozmawiają, jest bardzo wspólnotowo, jesteśmy bardzo zjednoczeni – twierdzi pan Piotr. Dodaje, że pielgrzymka ma i tę zaletę, że w wirze pracy nie widzimy nie tylko drugiego człowieka, ale i piękna otaczającego nas świata: sarenek, kwiatków.

Pątnik podkreśla, że dla wielu udział w pielgrzymce to kwestia prawdziwego wyboru. - Kiedy miałem wakacje to był jeden z ich punktów, teraz to kwestia wyboru, bo na pielgrzymkę poświęcam niemal cały urlop - uważa Piotr.

Stałą intencją pielgrzymki szczecińskiej jest wołanie o nowe i święte powołania.

W 36. Pieszej Pielgrzymce Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej wędrowało 420 osób, w tym bp Krzysztof Włodarczyk, biskup pomocniczy diecezji.

„Napełnieni Duchem Świętym”, to hasło 29. Pieszej Pielgrzymki Diec. Drohiczyńskiej. Wzięło w niej udział 589 osób. Ks. Andrzej Falkowski, kierownik pielgrzymki wyjaśnia, że „pod względem duchowym pielgrzymka była próbą przylgnięcia do Ducha Świętego, otwarciem się na Jego dary”.

- Pielgrzymka jest fenomenem dlatego, że dzisiejszy świat mówi, że liczy się wygoda, a pielgrzymka to wyrzeczenie. A jednak jest coś, co pociąga także młodych ludzi. Myślę, że jest to atmosfera, świadomość, że tutaj ludzie stają się dla siebie zupełnie inni niż w codzienności, odkrywają brata i siostrę, odkrywają bliźniego – zauważa kapłan.

- Na pielgrzymkę nie da się nie powrócić - stwierdza Agnieszka, która 23. raz uczestniczyła w „drodze”. - Pielgrzymka daje siłę – podkreśla.

Pielgrzymi, którzy weszli na Jasną Górę przed południem, zgromadzili się na wspólnej Mszy św. o godz. 11.30 na jasnogórskim Szczycie. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Edward Dajczak, biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

Zaapelował, by nie zmarnować trudu pielgrzymki. - Nie możecie „przegrać” Jasnej Góry, nie wolno! Za wiele trudu, modlitwy, intencji i bogactwa pielgrzymkowego. To chwila, w której musi się wszystko „dopełnić”- mówił kaznodzieja.

- Przyszliście na górę jasną i wędrowaliście wiele dni, by tu wejść, a na Górę wchodzi się po to, żeby zobaczyć świat inaczej niż z dołu, a na tej Górze widać świat oczami Tej, która jest pierwszym wzorem Kościoła, w porządku wiary, miłości i zjednoczenia z Panem. Trzeba mieć oczy otwarte na Górze i serce gotowe, żeby chłonąć to wszystko, co jest, żeby nie dać się pokonać zmęczeniu, lękowi i drżeniu nóg, żeby to wszystko zamknąć w pięknych doświadczeniach – podkreślał bp Dajczak.

Pomorze reprezentują dziś pielgrzymki ze Szczecina, Koszalina, Kołobrzegu czy Pelplina, a Podkarpacie - Rzeszów. Przyszły także grupy m.in. z Kielc, Drohiczyna, Włocławka i Sosnowca. Najliczniejszą jest ponad 5 tys. kompania radomska, a najstarszą, bo już 381. kaliska, która także, co należy do wyjątków, wraca pieszo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: nowe życie jest możliwe

2018-08-14 20:56

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Nowe życie jest możliwe – powiedział abp Adam Szal, który 14 sierpnia przewodniczył Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Wniebowzięcia Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. Na zakończenie liturgii metropolita przemyski udzielił specjalnego błogosławieństwa papieskiego.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

– Nowe życie jest możliwe. Oby to pielgrzymowanie odnowiło w nas nowe życie. To takie piękne i w pewien sposób dla duszpasterzy wzruszające, kiedy widać was tutaj obecnych na Mszy świętej, kiedy przystępujecie do komunii świętej – powiedział abp Szal.

– To jest najpiękniejszy efekt naszego pielgrzymowania, naszego kultu, którym otaczamy Matkę Najświętszą. Ona najbardziej cieszy się, jeżeli widzi nas walczących z grzechem, ze słabościami, z namiętnościami, z nałogami i przystępującymi po spowiedzi świętej do komunii – kontynuował.

Metropolita przemyski zachęcał pątników, aby po powrocie do domów „wprowadzali nowość polegającą na życiu w łasce uświęcającej”. Zauważył, że szatan będzie się starał wyrwać ich z „kręgu oddziaływania Chrystusa”. – Aby stać się nowym człowiekiem, aby wejść na drogę nowego życia razem z Maryją, trzeba niszczyć jego głowę, czyli to, co jest w nas złego, to co nie da się pogodzić z życiem świętym – wskazywał.

Abp Szal przypomniał także postać św. Maksymiliana Kolbego, który poświęcił swoje życie za innego człowieka. Przywołał homilię św. Jana Pawła II, który podczas kanonizacji o. Maksymiliana mówił, że swoją postawą potwierdził on „prawo Stwórcy do życia niewinnego człowieka” oraz „dał świadectwo Chrystusowi i miłości”.

– Teraz pozostaje dla nas dzieło do zrealizowania: by dać świadectwo nowego życia, by bronić życia. By swoje życie duchowe, nadprzyrodzone rozwijać przez troskę o łaskę uświęcającą, by szanować życie swoje, swoich bliźnich, także tych nienarodzonych, by szanować życie ludzi doświadczonych cierpieniem – podkreślił.

Kaznodzieja zaznaczył, że Bóg, prezentując plan zbawienia, czeka na aprobatę ze strony człowieka. – To rzecz niezwykła jak bardzo Pan Bóg jest delikatny w podejściu do każdego nas. Czeka na akt naszej woli, abyśmy podjęli to, co On dla naszego dobrego zaplanował, żebyśmy podjęli to Boże orędzie, które On do nas kieruje – mówił.

Wielki Odpust Kalwaryjski Wniebowzięcia Matki Bożej rozpoczął się 11 sierpnia. Większość grup pielgrzymkowych przyszło do Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej 12 sierpnia.

W kolejnych dniach pielgrzymi uczestniczyli w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, czyli Dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważali pogrzeb Matki Bożej, a 14 sierpnia – Mękę Pana Jezusa. W czasie tych nabożeństw pątnicy przemierzają wyznaczone trasy między kapliczkami, rozmieszczonymi na okolicznych wzgórzach. Prowadzą one przez las, łąki oraz rzekę Wiar.

W tym roku odpustowi towarzyszą uroczystości jubileuszowe 350-lecia kultu w tym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem