Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Miłość przez duże M

2018-05-16 11:23

Paweł Zuchniewicz
Niedziela Ogólnopolska 20/2018, str. 10-13

inarik/fotolia.com

Pamiętam, jak poszłam do studenckiej przychodni lekarskiej, żeby poprosić lekarza o informację na temat płodności i kontroli poczęć – pisze autorka świadectwa zamieszczonego na stronie: www.npr.pl . – On po prostu zapisał receptę na doustne środki antykoncepcyjne. To był ten sam lekarz, który leczył mnie na mononukleozę, którą jeszcze wtedy miałam. Uboczne skutki dały znać o sobie natychmiast – odczułam ból, dostałam zawrotów głowy i poczułam niewiarygodne zmęczenie. Wkrótce byłam tak osłabiona, że musiałam zrezygnować z zajęć na uczelni.

Nie była to jedyna konsekwencja stosowania tabletek. Przyszło mi na myśl, żeby zaprzestać ich przyjmowania, lecz kiedy zwróciłam się z tym do lekarza, namawiał mnie do zastępowania jednej pigułki drugą. Ilekroć próbowałam omówić to z mężem, wpadał w panikę: «Chcesz zajść w ciążę?». Zaczęłam się gniewać na męża. Żądano, żebym poświęciła zdrowie dla pożycia seksualnego. Żeby być do jego dyspozycji, byłam nieustannie poddawana działaniom leków. Nasze życie seksualne było pozbawione radości. Czułam się, jakbym była przedmiotem, a nie równoprawnym partnerem w naszym małżeństwie”.

Autorka tych słów nie zetknęła się wcześniej z encykliką, dziś błogosławionego, papieża Pawła VI „Humanae vitae”. Gdyby ją dogłębnie przeanalizowała, odkryłaby, że jej doświadczenia nie są niczym dziwnym w świetle prawdy o człowieku, która tam jest przedstawiona.

Reklama

Odrzucenie

Pierwsza pigułka antykoncepcyjna – o nazwie Enovid – pojawiła się w 1957 r. Początkowo sprzedawana była jako lekarstwo na zaburzenia ginekologiczne. Trzy lata później została oficjalnie wprowadzona na rynek jako środek do regulacji poczęć.

Wkrótce świat zachodni zachwycił się nowymi możliwościami w zakresie sterowania ludzką płodnością, a Kościół stanął przed jednym z największych wyzwań duszpasterskich.

Papież Jan XXIII, dziś święty, powołał na wiosnę 1963 r. specjalną komisję, która miała się zająć wypracowaniem opinii w zakresie regulacji poczęć. Jego następca – Paweł VI poszerzył skład komisji i zapowiedział, że sam zajmie się szczegółowo tą sprawą, wyłączając ją w ten sposób z obrad trwającego w tym czasie Soboru Watykańskiego II (1962-65).

W łonie komisji ujawniły się silne podziały, część jej członków była zdania, że sztuczna kontrola poczęć jest do pogodzenia z nauką Kościoła. Ostatecznie doszło do powstania dwóch raportów: większości, która opowiadała się za dopuszczeniem antykoncepcji, oraz mniejszości, która takiej możliwości nie widziała. Zarówno przecieki prasowe z prac komisji, jak i wypowiedzi teologów w krajach zachodnich sprawiały wrażenie, że w tej materii jest więcej wątpliwości niż pewników, choć Paweł VI kilkakrotnie przestrzegał, że prace jakiejkolwiek komisji nie stawiają Kościoła w sytuacji wątpienia.

Dodatkowe tło stanowił powojenny „baby boom”, który jest znanym w demografii zjawiskiem odnawiania strat w ludności przez zwiększony przyrost naturalny po wyniszczeniu populacji w wojnie. W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku na tej podstawie, jak też wobec wysokiego przyrostu naturalnego w byłych krajach kolonialnych, rozpowszechniano pogląd o zagrożeniu przeludnieniem i rzekomo dramatycznych konsekwencjach wzrostu liczby ludności. Mnożono argumenty o potrzebie zapobiegania ubóstwu przez ograniczanie liczby przychodzących na świat dzieci, o możliwości podwyższenia jakości życia rodzin na tej samej drodze, o uwolnieniu kobiety od przymusu macierzyństwa i umożliwieniu jej rozwoju oraz awansu zawodowego, aby została zapewniona jej równość z mężczyzną. W świetle tej argumentacji płodność jawiła się jako zagrażający żywioł. Nic zatem dziwnego, że pigułka antykoncepcyjna została okrzyknięta dobroczynnym wynalazkiem geniuszu ludzkiego, który odmieni ciężką dolę człowieka.

W takiej atmosferze 25 lipca 1968 r. Paweł VI opublikował encyklikę „Humanae vitae” – o zasadach moralnych w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego.

Choć encyklika obejmowała i wyjaśniała całość zagadnienia, to uwaga opinii publicznej skupiła się na fragmencie punktu 14: „W oparciu o te podstawowe zasady ludzkiej i chrześcijańskiej nauki o małżeństwie czujemy się w obowiązku raz jeszcze oświadczyć, że należy bezwarunkowo odrzucić – jako moralnie niedopuszczalny sposób ograniczania liczby potomstwa – bezpośrednie naruszanie rozpoczętego już procesu życia, a zwłaszcza bezpośrednie przerywanie ciąży, choćby dokonywane ze względów leczniczych.

Podobnie – jak to już Nauczycielski Urząd Kościoła wielokrotnie oświadczył – odrzucić należy bezpośrednie ubezpłodnienie, czy to stałe, czy czasowe, zarówno mężczyzny, jak i kobiety. Odrzucić również należy wszelkie działanie, które – bądź to w przewidywaniu zbliżenia małżeńskiego, bądź podczas jego spełniania czy w rozwoju jego naturalnych skutków – miałoby za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadziłoby do tego”.

Taka konstatacja z punktu widzenia dotychczasowego nauczania Kościoła nie była niczym dziwnym, jednak spotkała się z odrzuceniem. Paweł VI, który jeszcze trzy lata wcześniej był wynoszony pod niebiosa za przeprowadzenie do końca Soboru Watykańskiego II, teraz przedstawiany był jako nierozumiejący ludzi i czasów wsteczny despota. Na okładce niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” przedstawiono go z wykrzywioną złością twarzą, pigułką i napisem: „Nein” – Nie.

Szczególnie bolesne były reakcje wewnątrz samego Kościoła. W Stanach Zjednoczonych profesor teologii ks. Charles Curran zebrał podpisy 600 teologów pod tzw. deklaracją niezgody. Prymas Holandii kard. Alfred Alfrink powiedział, że encykliki nigdy nie są nieomylne. Prymas Belgii – bliski współpracownik Pawła VI – kard. Léon-Joseph Suenens oskarżył papieża o autorytaryzm i pogwałcenie soborowej zasady kolegialności. Niemieccy biskupi w miesiąc po publikacji encykliki wydali tzw. Deklarację z Königstein, która postawiła pod znakiem zapytania obowiązywalność papieskiej nauki na rzecz subiektywnej oceny dopuszczalności antykoncepcji w sumieniu wiernych.

Abp Henryk Hoser SAC uważa, że od publikacji „Humanae vitae” rozpoczęło się ciche męczeństwo Pawła VI, który od tej pory aż do swojej śmierci, dziesięć lat później, nie wydał już żadnej encykliki.

Skutki odrzucenia prawdy o człowieku, której bronił ten dokument, nie dały na siebie długo czekać. W 1968 r. ostrzegano, że więcej dzieci oznacza niebezpieczeństwo większego bezrobocia – dziś Europa przeżywa zimę demograficzną i z powodu braku rąk do pracy trzeba stymulować imigrację. Rozpowszechniła się mentalność antykoncepcyjna – przekonanie, że możliwość poczęcia i rodzenia dzieci stanowi swoiste zagrożenie. W następnej dekadzie (lata 70.) w krajach cywilizacji atlantyckiej wprowadzono prawną dopuszczalność przerywania ciąży, gwałtownie zaczęła wzrastać liczba rozwodów, tzw. wolnych związków, coraz późniejszy stał się też wiek, w którym kobiety zachodziły w pierwszą ciążę (której nie nazywano już stanem błogosławionym czy też „byciem przy nadziei”).

O czym naprawdę jest encyklika?

„Chociaż kochałam swego męża, żałowałam, że zdecydowałam się na małżeństwo – pisze autorka cytowanego na wstępie świadectwa. – Czułam, że jestem w pułapce takiego położenia, w którym mogłam być tylko przedmiotem seksualnego związku do czasu, gdy zdecydujemy się, że będę zapłodniona. Pragnęłam, żebyśmy wreszcie spróbowali mieć dziecko. Nie zaszkodziłoby to naszemu małżeństwu bardziej niż stosowanie antykoncepcji. Wierzyłam, że jeśli nasze małżeństwo ma się nie rozpaść, muszę zdobyć jakieś informacje o metodzie naturalnego planowania poczęć”.

Wnioski te wynikały z intuicji, czym jest natura pożycia małżeńskiego. Intuicja ta zgadza się idealnie z tym, co pisze Paweł VI, analizując nauczanie Kościoła: „Nauka ta, wielokrotnie przez Nauczycielski Urząd Kościoła podana wiernym, ma swoją podstawę w ustanowionym przez Boga nierozerwalnym związku – którego człowiekowi nie wolno samowolnie zrywać – między dwojakim znaczeniem tkwiącym w stosunku małżeńskim: między oznaczaniem jedności i oznaczaniem rodzicielstwa”.

Paweł VI odrzucał antykoncepcję, ponieważ wprowadzała ona zakłamanie w akt małżeński, który ma dwa nierozerwalnie ze sobą złączone znaczenia – jedność między małżonkami i płodność.

Małżonkowie, jednocząc się cieleśnie, przekazują sobie w każdym akcie dwie prawdy: „kocham cię” i „miłość jest życiodajna”. Oczywiście, nie każdy akt musi przynosić nowe życie, ale każdy musi zakładać otwartość na nie. Wtedy mowa ich serc, umysłów i ciał jest prawdziwa. Wykluczenie znaczenia płodności oznacza przekazanie sprzecznego komunikatu: kocham cię, ale pod pewnymi warunkami (czy jest to nadal miłość?), kocham cię, ale odrzucam tę integralną część ciebie, którą jest płodność. A zatem tak naprawdę nie kocham ciebie, tylko satysfakcję seksualną, której mi dostarczasz. Nic więc dziwnego, że autorka cytowanego świadectwa czuła się tak, jak się czuła. Zmieniło się to radykalnie, gdy zdecydowała się poznać fenomen swojej płodności: „Odczuwałam różne stadia mojej cielesności. Byłam szczęśliwa, gdy uczyłam się obserwować zmiany cyklu, niezależnie od samej kontroli płodności. Poznawanie i rozumienie tej części samej siebie sprawiło, że zaczęłam sama siebie szanować, zdobyłam pewność siebie także w innych dziedzinach. Aż trudno uwierzyć, że z dnia na dzień rozwiązane zostały wszystkie nasze problemy seksualne. Dużo czasu zabrało mi przełamanie starych nawyków myślowych, żeby podczas seksualnego zbliżenia nie myśleć, czy wzięłam dzisiaj pigułkę lub kiedy pójść i włożyć krążek. Natychmiast odpadły kłopoty z antykoncepcją. Mogłam być obecna w doznaniach od początku do końca seksualnego zbliżenia. To było cudowne! Oddając się sobie wzajemnie, wzmacniać doznanie rozkoszy i czuć się zespoloną w miłości”.

Ta zmiana przyniosła radość, ale również trud. Okresowa wstrzemięźliwość na początku była wyzwaniem dla obojga. Jednak po okresie około pół roku zmiana postawy przyniosła niespodziewane rezultaty.

„Wiem, że jestem dla niego atrakcyjna. On sam stał się dla mnie dużo bardziej atrakcyjny, odkąd zarzuciłam antykoncepcję. Wiem również, że mąż szanuje mnie w prawach osoby. Traktuje moją płodność jako część mnie. Obecnie, na przekór swoim trudnościom związanym z zachowaniem czasowej abstynencji, stał się entuzjastycznym propagatorem NPR i zaleca tę metodę swoim przyjaciołom. Stąd wiem, że nie jest to dla niego poważny problem. Czas abstynencji może być okresem romantycznych przeżyć, może sprawić, że potem seksualna strona miłości stanie się bardziej ekscytująca. Ciągle uczymy się oboje szczerze wyrażać swoje uczucia”. Zwróćmy uwagę na słowo „szczerość”. Pełna akceptacja podwójnego znaczenia aktu małżeńskiego rozwija szczerość między małżonkami, otwartość, poznanie siebie i wzajemną akceptację. On i ona stają się dla siebie przezroczyści, rozumieją się coraz lepiej i uczą się siebie. Ich miłość staje się pełniejsza, nie sprowadza się tylko do współżycia cielesnego, ale to raczej współżycie wynika ze wzrostu miłości. Niegdyś w przysiędze sakramentalnej ślubowali sobie uczciwość małżeńską. Teraz, żyjąc nią na co dzień, rozwijają tę miłość, którą otrzymali jako dar od Boga. Nic zatem dziwnego, że zmienia się zupełnie perspektywa patrzenia i na drugie znaczenie aktu małżeńskiego.

„Przez rok pomyślnie stosowaliśmy metodę NPR, żeby uniknąć ciąży, po roku użyliśmy jej dla zajścia w ciążę! Po wybraniu najlepszego dla zapłodnienia czasu po raz pierwszy spróbowaliśmy mieć dziecko”.

„Albowiem stosunek małżeński z najgłębszej swojej istoty, łącząc najściślejszą więzią męża i żonę, jednocześnie czyni ich zdolnymi do zrodzenia nowego życia, zgodnie z prawami zawartymi w samej naturze mężczyzny i kobiety – pisze Paweł VI. – Jeżeli zatem zostaną zachowane te dwa istotne elementy stosunku małżeńskiego, a więc oznaczanie jedności i rodzicielstwa, to wtedy zatrzymuje on w pełni swoje znaczenie wzajemnej i prawdziwej miłości oraz swoje odniesienie do bardzo wzniosłego zadania, do którego człowiek zostaje powołany – a mianowicie do rodzicielstwa” (HV 12).

Pomogliśmy papieżowi

W atmosferze zamętu i kontestacji, której doznawał Paweł VI, był ktoś, na kim mógł się on mocno oprzeć. Papież Montini zetknął się z Karolem Wojtyłą jeszcze przed swoim wyborem na Stolicę Piotrową, kiedy jako arcybiskup Mediolanu ofiarował dzwony dla krakowskiej parafii św. Floriana. W czasie kolejnych sesji soboru poznawali się coraz lepiej. Paweł VI wyniósł Wojtyłę na stolicę arcybiskupią w Krakowie, a później uczynił go kardynałem. Krakowski arcybiskup powołał komisję, która opracowała tzw. Memoriał krakowski – obszerne teologiczne uzasadnienie zasad etyki małżeńskiej. Memoriał ten Paweł VI otrzymał w lutym 1968 r., na 5 miesięcy przed ukazaniem się „Humanae vitae”. Ks. Andrzej Bardecki, wieloletni asystent kościelny „Tygodnika Powszechnego”, twierdził, że 60 proc. tekstu „Humanae vitae” pochodzi bądź z opracowania krakowskiej komisji, bądź z prac samego Wojtyły, który po przeczytaniu encykliki miał powiedzieć: „Pomogliśmy papieżowi”.

Nasuwa się pytanie: Dlaczego tylu teologów zachodnich, a nawet biskupi i kardynałowie kontestowali Pawła VI, a Wojtyła i polscy teologowie mu pomogli? Czy dlatego, że „Polonia semper fidelis”? A może z powodu tradycyjnego konserwatyzmu Kościoła w Polsce pod przewodnictwem prymasa Wyszyńskiego? Nic bardziej błędnego!

Wojtyła już na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku dysponował bogatymi źródłami, z których mógł czerpać, pracując nad etyką małżeństwa.

Z jednej strony było to żywe doświadczenie spotkania z małżeństwami i rodzinami. Ścisła współpraca z dr Wandą Półtawską, bliski kontakt z młodzieżą z duszpasterstwa akademickiego, a potem z rodzącymi się w jej gronie związkami dawał mu znakomity ogląd sytuacji. Jednym z jego bliskich przyjaciół był – dziś kandydat na ołtarze – Jerzy Ciesielski, którego związek małżeński z Danutą Plebańczyk Karol Wojtyła pobłogosławił w 1957 r.

Z drugiej strony krakowski arcybiskup miał głęboką refleksję filozoficzną i teologiczną: patrzył na człowieka od strony jego „genealogia divina” – Bożego pochodzenia.

Przed ślubem Jerzego i Danuty przeprowadził dla nich swoiste rekolekcje na wycieczce z Ptaszkowej do Krynicy. Tematy, które poruszył, dają wiele do myślenia. W czasie pierwszej konferencji mówił im o Trójcy Świętej i o tajemnicy życia wewnętrznego Pana Boga. Potem – o bogactwie i niebezpieczeństwach miłości małżeńskiej i rodzicielskiej i o świętości w małżeństwie. Dlaczego do przyszłych małżonków mówił o tajemnicy życia wewnętrznego Boga? Ponieważ człowiek został stworzony „na obraz Boży mężczyzną i niewiastą”, to znaczy Bóg od samego początku pomyślał człowieka jako przeznaczonego do miłości, do relacji... do rodziny. Na obraz Trójcy Świętej, która jest Miłością.

Zachowały się notatki Jerzego Ciesielskiego z okresu jego małżeństwa, które dowodzą, że traktował wspólną drogę z Danusią jako drogę do świętości, która obejmuje całość życia obojga – także jego wymiar cielesny.

W swoich zapiskach umieścił taką m.in. refleksję: „Dążenie do naturalnej doskonałości aktu płciowego, mające na celu dać maksimum zadowolenia, jest również celowe z punktu widzenia katolickiego ideału małżeństwa. Dążenie to musi być – jak zresztą cała przyjemność płciowa – owiane duchem dawania, a nie brania, i oczywiście nigdy nie może zagrażać potomstwu”.

To potwierdzało wnioski, które Wojtyła wywodził, analizując naturę małżeństwa. Mąż i żona, wkraczając na wspólną drogę, nie zawiązują po prostu jakiejś wspólnoty. Relacja między nimi ma charakter oblubieńczy (nazywał to komunią osób), to znaczy jedno dla drugiego ma stawać się darem, a dar – aby był autentyczny – musi być całkowity. Czym jest owa całkowitość? To właśnie podwójne znaczenie daru: jestem darem dla ciebie, a ty dla mnie, i jestem otwarty na dar macierzyństwa/ojcostwa. Wykluczanie jednego lub drugiego znaczenia zawsze będzie uprzedmiotawiać małżonków, nawet jeśli oboje by się na to zgadzali. Wybór jest radykalny – między pełnym oddaniem się sobie i wzrostem miłości a egoistycznym nakierowaniem na siebie i śmiercią miłości.

Różnica między spojrzeniem Wojtyły a spojrzeniem zachodnich teologów i biskupów polegała na tym, że ten pierwszy patrzył na małżeństwo jako na drogę wzrostu miłości i realizowania projektu, który Bóg dał człowiekowi w momencie stworzenia go i zbawienia. Ci drudzy patrzyli zaś bardziej przez pryzmat świata, który zachwycony technicznymi możliwościami przedstawiał pigułkę jako drogę wyzwolenia człowieka. Wojtyła rozmawiał z małżonkami, którzy chcieli iść ku świętości, zachodni teologowie odbierali głównie sygnały od tych, dla których katolicka etyka była ciężarem i ograniczeniem.

Po 50 latach od publikacji encykliki widać wyraźnie jej profetyczny charakter. Mentalność antykoncepcyjna zakorzeniła się w cywilizacji atlantyckiej, promując wyższość osobistej przyjemności nad darem z siebie, stawiając pod znakiem zapytania sens trwałości związku kobiety i mężczyzny, odrywając seks od miłości i czyniąc z niego autonomiczny rodzaj rozrywki niezwiązanej z żadną odpowiedzialnością. Kryzys rodziny pociąga za sobą kryzys wiary, gdyż odchodzenie od Bożego projektu oznacza odchodzenie od samego Boga.

Z drugiej strony jednak zaczęły się pojawiać małżeństwa niesłychanie świadomie podchodzące do swojego powołania. Są to ludzie korzystający z różnych form formacji chrześcijańskiej, na Zachodzie i na Wschodzie, rodziny wielodzietne, kochające się, choć przechodzące też przez trudne doświadczenia. Są oni w zdecydowanej mniejszości, tak jak chrześcijanie w pierwszych wiekach, ale to oni są żywym świadectwem prawdziwości „Humanae vitae” i jej rozwinięcia w postaci „teologii ciała” św. Jana Pawła II. Są już wśród nich kandydaci na ołtarze, tacy jak francuski profesor Jérôme Lejeune – nie tylko wybitny genetyk i obrońca życia, ale wierny mąż i ojciec pięciorga dzieci, jest wspomniany Jerzy Ciesielski, jest hiszpańskie małżeństwo Tomasa i Paquity Alvira – jedni z pierwszych małżonków w Opus Dei.

Są też inni – może znani nam osobiście – mężowie i żony, których miłość, także po latach, pozostaje wciąż świeża, których dzieci również zawierają związki małżeńskie radosne i otwarte na życie lub wybierają drogę wyłącznego poświęcenia się Panu Bogu w kapłaństwie, zakonie lub celibacie apostolskim.

Są też ludzie, którzy pragną miłości, lecz szukają jej po omacku, wchodząc czasem na bezdroża wiodące donikąd. Czekają oni na jeszcze liczniejszych świadków Miłości – przez duże M.

Paweł Zuchniewicz, dziennikarz, pisarz, wicedyrektor ds. wychowawczych szkoły „Żagle” Stowarzyszenia „Sternik”, autor biografii Hanny Chrzanowskiej pt. „Siostra naszego Boga”

Tagi:
życie miłość

Lublin: ruszyła Akcja „Selfie dla życia”

2018-05-10 20:28

dab / Lublin (KAI)

W Lublinie rozpoczęto 10 maja akcję „Selfie dla życia”. Za każde umieszczone w mediach społecznościowych selfie z hasztagiem #Dziękujężeżyję, na rzecz funduszu „Dobrze, że żyjesz!” zostanie przekazana złotówka. Swoje zdjęcie w sieci umieścił już abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski.

Pixabay.com

O idei, jaka przyświeca akcji, mówił na konferencji prasowej ks. Mirosław Ładniak. „Chcemy, aby przez «Selfie dla życia» każdy z nas odkrył wartość tego, co ma. Dzięki temu, że żyjemy, możemy dzisiaj się spotkać, uśmiechnąć, przeżywać troski i radości. Musimy zacząć doceniać życie, o czym często zapominamy” – wyjaśnił kapłan.

Dodatkowo akcja ma charakter dobroczynny. Każde zdjęcie, które zostanie wykonane i zamieszczone w mediach społecznościowych bądź przesłane mejlem na adres selfie@dlazyciairodziny.pl, zasili 1 złotówką specjalnie stworzony fundusz „Dobrze, że żyjesz!”. Pieniądze zebrane w ten sposób zostaną przekazane na potrzeby Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie oraz dla dzieci niepełnosprawnych.

Do akcji włączył się metropolita lubelski abp Stanisław Budzik. Na swoim koncie w serwisie Twitter opublikował selfie z zachętą do aktywnego udziału w przedsięwzięciu. „Przez tę inicjatywę chcemy okazać wdzięczność Panu Bogu za dar życia, a także naszym rodzicom, którzy pozwolili, abyśmy przyszli na ten piękny świat. Robiąc selfie pokazujemy siebie, ale w tym wypadku dajemy czytelne świadectwo, że angażujemy się w obronę wartości życia i rodziny” – napisał abp Budzik.

Oprócz niego swoje selfie zamieścili już także wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski i poseł na Sejm Sylwester Tułajew.

Do akcji zachęca rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel -Andrianik

Akcja ma wymiar ogólnoświatowy. Każdy, bez względu na swoje miejsce przebywania, może wziąć w niej udział.

Akcja jest organizowana na miesiąc przed planowanym na 10 czerwca Marszem dla Życia i Rodziny. Tego dnia o godz. 15.00 w kościele akademickim KUL rozpocznie się Msza św., a po niej nastąpi przemarsz na lubelski Plac Zamkowy. O godzinie 17:00 rozpocznie się piknik rodzinny, który uświetni koncert Majki Jeżowskiej.

Każde przesłane zdjęcie znajdzie się w wielkiej mozaice w kształcie serca, która zostanie zaprezentowana podczas czerwcowego marszu.

Historia lubelskich marszy dla życia sięga 2003 r. Ich inicjatorami są kapucyn o. Andrzej Derdziuk i ks. Mieczysław Puzewicz. Obecnie organizacją marszów zajmuje się Centrum Jana Pawła II, które we współpracy z Funduszem Obrony Życia, przygotowuje je każdego roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Życzenia pary prezydenckiej z okazji Dnia Matki

2018-05-26 11:55

pgo, prezydent.pl / Warszawa (KAI)

"Życzymy wszystkim Mamom, żeby Ich miłość, trud i oddanie przynosiły jak najwięcej satysfakcji. Żeby zawsze więcej było sukcesów, żeby przeważały radości, żeby dominowały jasne strony. Życzymy Paniom szczęścia, bo szczęśliwe i dumne Mamy to szczęśliwa Polska" - napisała para prezydencka w życzeniach dla polskich matek z okazji przypadającego dzisiaj Dnia Matki.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Publikujemy treść życzeń:

Wielce Szanowne Panie - Drogie Mamy!

Z okazji dzisiejszego święta składamy wszystkim Mamom nasze najlepsze życzenia i gratulacje. Macierzyństwo to jedno z najbardziej naturalnych, a zarazem najbardziej niezwykłych ludzkich doświadczeń. To miłość i odpowiedzialność, to trud i wyzwanie, to radość i szczęście, które przeżywa się codziennie inaczej, codziennie na nowo.

Wiemy, ile wysiłku kosztuje wychowanie dziecka. Troska o zdrowie, edukację, budowanie relacji – to codzienna żmudna praca, która wymaga wielkiego zaangażowania, nierzadko wyrzeczeńi poświęcenia. To radość z osiągnięć własnych dzieci, ale też towarzyszenie im w porażkach. To obserwowanie, jak rozwijają się i rosną, ale także bycie razem w ciężkich chwilach.To głęboka więź, ale również szkoła wybaczania i godzenia się z rzeczywistością.

Życzymy wszystkim Mamom, żeby Ich miłość, trud i oddanie przynosiły jak najwięcej satysfakcji. Żeby zawsze więcej było sukcesów, żeby przeważały radości, żeby dominowały jasne strony. Życzymy Paniom szczęścia, bo szczęśliwe i dumne Mamy to szczęśliwa Polska.

Obchodzimy w tym roku stulecie odzyskania niepodległości. Z tej okazji przypominamy postacie wybitnych polityków, dowódców, pisarzy, artystów, którym zawdzięczamy przetrwanie polskiej kultury, tożsamości i powrót na mapę Europy po stu dwudziestu trzech latach niewoli. Dziś jednak chcemy podkreślić, jak wielka w tym wszystkim była zasługa polskich Mam, które dbały o zachowanie polskości, uczyły swoje dzieci – często wbrew surowym zakazom – języka polskiego, mówiły o polskiej historii, przekazywały tradycję. Za to wszystko jesteśmy Im bardzo wdzięczni.

Jesteśmy też wdzięczni wszystkim Mamom, które dzisiaj wychowują swoje dzieci, oraz tym, których dzieci są już dorosłe. Razem tworzymy wielką wspólnotę Polaków w kraju i za granicą – blisko sześćdziesiąt milionów ludzkich historii, z których każda zaczyna się tak samo: od macierzyństwa. Za ten prawdziwy, najcenniejszy skarb bardzo dziś wszystkim Paniom dziękujemy.

Wszystkim Mamom składamy raz jeszcze nasze najserdeczniejsze życzenia.

Z wyrazami głębokiego szacunku i sympatii

Agata Kornhauser-Duda

Andrzej Duda

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gala festiwalu Sancta Maria

2018-05-28 08:40

Finał tegorocznego Ogólnopolskiego Festiwalu Twórczości Maryjnej Sancta Maria odbył się 27 maja na Jasnej Górze. W roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości przebiegał pod hasłem „Maryja Mamą naszego narodu”. Skierowany był do dzieci i młodzieży do 19. roku życia; w tym roku po raz pierwszy do udziału zostały zaproszone przedszkolaki.


Od początku biorą w nim udział również dzieci i młodzież szczególnej troski.

W ramach festiwalu odbyły się konkursy plastyczny i muzyczny. Na konkurs plastyczny nadesłano 500 prac, zaś w muzycznym wzięło udział 150 solistów z całej Polski. Jurii pod przewodnictwem ks. Marka Cisowskiego, muzykologa z częstochowskiego WSD (konkurs muzyczny) i Magdaleny Roszak (konkurs plastyczny) wyłoniło 150 laureatów.

Organizatorem Festiwalu jest częstochowskie Stowarzyszenie „Sancta Maria”. Patronat honorowy objęli abp Wacław Depo, przeor Klasztoru Jasnogórskiego o. Marian Waligóra, krajowy duszpasterz muzyków kościelnych o. Nikodem Kilnar oraz śląski kurator oświaty Urszula Bauer.

WYNIKI OGÓLNOPOLSKIEGO FESTIWALU TWÓRCZOŚCI MARYJNEJ SANCTA MARIA

KONKURS MUZYCZNY

PRZEDSZKOLE

I miejsce

Oliwier Borowiecki - Szkoła Podstawowa nr 48 w Częstochowie

Jakub Mielczarek - Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 5 w Częstochowie

Wojciech Smykal - Miejskie Przedszkole nr 31 w Częstochowie

Wiktoria Stawiarz - Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 5 w Częstochowie

II miejsce

Lena Kuc - Szkoła Muzyczna Talent w Kłobucku

Mateusz Raszewski - Miejskie Przedszkole nr 41 w Częstochowie

Nadia Purgał - Miejskie Przedszkole Integracyjne nr 43 w Częstochowie

III miejsce

Kacper Grobelak - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Lubojnie

KATEGORIA I-III SZKOŁA PODSTAWOWA

I miejsce

Julia Kuś - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Stobiecku Szlacheckim

II miejsce

Weronika Walaszczyk - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Stobiecku Szlacheckim

Alicja Ładoń - Szkoła Podstawowa nr 50 im. Gen. W. Sikorskiego w Częstochowie

III miejsce

Michalina Kulawik - Szkoła Podstawowa w Nieradzie

Nikola Nawrot - Szkoła Podstawowa nr 50 im. Gen. W. Sikorskiego w Częstochowie

Aleksandra Zięba - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Stobiecku Szlacheckim

Zofia Kuzar - Szkoła Podstawowa nr 50 im. Gen. W. Sikorskiego w Częstochowie

Wyróżnienie

Nikola Sobczyk - Społeczna Szkoła Podstawowa nr 1 w Częstochowie

KATEGORIA IV-VI SZKOŁA PODSTAWOWA

I miejsce

Robert Purgał - Szkoła Podstawowa nr 48 w Częstochowie

Marcelina Caban - Szkoła Podstawowa w Nieradzie

Antoni Sosnowski - Szkoła Podstawowa w Rzerzęczycach

Maja Witkowska - Szkoła Podstawowa nr 1 im. Janusza Korczaka w Działoszynie

Anna Majchrzak - Gminny Ośrodek Kultury we Wręczycy Wielkiej

Natalia Ochmańska - Szkoła Podstawowa nr 1 im. W. Sebyły w Kłobucku

Anna Blukacz - Szkoła Podstawow a w Jamkach-Korzonku

Kacper Przybylski - Stowarzyszenie Wspierania Edukacji Artystycznej Akord

Pola Szcześniewska - Szkoła Podstawowa im. św. Jana de La Salle w Częstochowie

Amelia Kita - Szkoła Podstawowa im. Batalionów Chłopskich w Pradle

II miejsce

Emilia Rozszczypała - Szkoła Podstawowa nr 45 w Bytomiu

Jagoda Wypych - Szkoła Muzyczna Talent w Kłobucku

Julia Sobonia - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Lubojnie

Natalia Maj - Publiczna Szkoła Podstawowa S. Zmartwychwstanek w Częstochowie

Anna Moskalik - Szkoła Podstawowa w Janowie

Laura Grabarczyk - Szkoła Podstawowa w Zawadzie

Maja Gajewicz - Szkoła Podstawowa w Rzerzęczycach

III miejsce

Kinga Klimczak - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Martyna Nagłowska – Szkoła Podstawowa nr 2 w Krzepicach

Maria Pietrzak – Parafia św. Jana Chrzciciela w Poczesnej

Natalia Froch - Szkoła Podstawowa w Nieradzie

Adrian Brela – Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 5 w Częstochowie

Wyróżnienie

Natalia Zębik - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Lubojnie

Wiktoria Raszewska - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Dominika Białas - Szkoła Podstawowa nr 1 w Myszkowie

Idalia Suliga – Społeczna Szkoła Podstawowa nr 1 w Częstochowie

Blanka Bejm - Szkoła Podstawowa nr 47 w Częstochowie

Oliwia Omazda - Szkoła Podstawowa nr 47 w Częstochowie

Paulina Kwec - Szkoła Podstawowa nr 47 w Częstochowie

KATEGORIA KL. VII SZKOŁA PODSTAWOWA Z ODDZIALAMI INTEGRACYJNYMI

I miejsce

Emilia Borkowska - Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi Nr 1 w Bieruniu

Barbara Moroń - Publiczna Szkoła Podstawowa w Pławnie

Natalia Topczewska – Zespół Szkół Muzycznych w Częstochowie

Julia Drożdżyńska - Gminny Ośrodek Kultury w Gidlach

II miejsce

Zuzanna Machoń - Szkoła Podstawowa nr 48 w Częstochowie

Joanna Migalska - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Przyrowie

III miejsce

Maria Krzywańska - Szkoła Podstawowa nr 48 w Częstochowie

Nikola Cuber – Szkoła Podstawowa w Jamkach-Korzonku

Wyróżnienie

Marcin Ziętara - Zespół Szkół Specjalnych Nr 23 w Częstochowie

Krzysztof Bareła - Publiczna Szkoła Podstawowa w Kodrębie

KATEGORIA PONADGIMNAZJALNA

I miejsce

Anna Maj - I LO im. J. Słowackiego w Częstochowie

Karolina Tekeli - Bytomskie Ognisko Artystyczne

II miejsce

Patrycja Mrozowska - III liceum Ogólnokształcące w Częstochowie

PaulinaWęglowska - Parafia Przemienienia Pańskiego w Częstochowie

III miejsce

MartaKubica - Bytomskie Ognisko Artystyczne

KONKURS PLASTYCZNY

PRZEDSZKOLE

I miejsce

Natalia Nowak - Miejskie Przedszkole nr 41 w Częstochowie

AlicjaWarda - Miejskie Przedszkole nr 41 w Częstochowie

II miejsce

Amelia Lipińska - Miejskie Przedszkole nr 41 w Częstochowie

Lidia Bachniak - Miejskie Przedszkole nr 41 w Częstochowie

III miejsce

Daria Pawlukiewicz - Miejskie Przedszkole nr 41 w Częstochowie

Wyróżnienie

Wiktor Gołdy - Szkoła Podstawowa w Kucharach

Emilia Rygał - Miejskie Przedszkole nr 9 w Częstochowie

KATEGORIA I-III SZKOŁA PODSTAWOWA

I miejsce

Klaudia Seratowicz - Szkoła Podstawowa nr 47 w Częstochowie

Barbara Osipowicz - Szkoła Podstawowa nr 162 w Krakowie

Oliwia Kulawik - Szkoła Podstawowa w Nieradzie

II miejsce

Oliwia Starowiejska - Szkoła Podstawowa w Iwoniczu

Igor Perliński - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Lgocie Małej

Paweł Wyroba - Szkoła Podstawowa nr 162 w Krakowie

Julia Patrylak - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Rędzinach

III miejsce

Zuzanna Hibner - Szkoła Podstawowa w Kucharach

Brajan Kaczmarek - Szkoła Podstawowa nr 47 w Częstochowie

Szymon Bednarek - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Działoszynie

Wyróżnienie

Marika Bogdanka - Szkoła Podstawowa w Kruszynie

Lena Arkabus - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Hania Krakowian - Szkoła Podstawowa nr 11 w Częstochowie

KATEGORIA IV-VI SZKOŁA PODSTAWOWA

I miejsce

Bartosz Bąk - Szkoła Podstawowa w Kłomnicach

Martyna Kotowicz - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Oskar Benduch - Szkoła Podstawowa w Mstowie

Martyna Szczygielska - Szkoła Podstawowa nr 49 w Częstochowie

II miejsce

Sebastian Baron - Szkoła Podstawowa nr 11 w Częstochowie

Anna Pac - Szkoła Podstawowa nr 162 w Krakowie

Adrianna Frodyma - Szkoła Podstawowa w Iwoniczu

Julia Ciastko - Szkoła Podstawowa w Mstowie

Wiktoria Stępień - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Tamara Łągiewka - Szkoła Podstawowa w Mstowie

Oliwer Adasiewicz - Szkoła Podstawowa nr 47 w Częstochowie

Weronika Purgal - Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 w Częstochowie

III miejsce

Milena Frączek - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Oskar Galas - Szkoła Podstawowa nr 11 w Częstochowie

Julia Grzyb - Szkoła Podstawowa w Pankach

Blanka Bejm - Szkoła Podstawowa nr 47 w Częstochowie

Bartosz Stachowiak - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Zuzanna Stefanek – Zespół Szkół w Trębaczewie

Marta Marek – Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 w Częstochowie

Wyróżnienie

Amelia Gwiazda – Publiczna Szkoła w Naramicach

Artur Drab - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Maria Stysińska – Zespół Szkół Publicznych nr 3 w Myszkowie

Nicola Bednarska - Szkoła Podstawowa nr 31 w Częstochowie

Dawid Kuśmierek - Szkoła Podstawowa w Kleszczowie

KATEGORIA KL. VII I KLASY GIMNAZJALNE

I miejsce

Zofia Trzepizur - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Wiktoria Wilk - Szkoła Podstawowa nr 53 w Częstochowie

Alicja Biskup - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Wiktoria Derda - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Elżbieta Kocela - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Laura Zagórska - Szkoła Podstawowa w Mstowie

Julia Modlińska - Szkoła Podstawowa nr 53 w Częstochowie

II miejsce

Iga Trzebska - Szkoła Podstawowa nr 53 w Częstochowie

Amelia Błaszkiewicz - Szkoła Podstawowa w Mstowie

Olga Arkabus - Szkoła Podstawowa nr 16 w Częstochowie

Nadia Klabisz - Szkoła Podstawowa nr 16 w Częstochowie

Karolina Orzełek - Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 5 w Częstochowie

Natalia Topczewska – Zespół Szkół Muzycznych w Częstochowie

Weronika Drab - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Działoszynie

Zuzanna Szmajda - Szkoła Podstawowa nr 3 w Słupsku

III miejsce

Aleksandra Panowska - Szkoła Podstawowa nr 53 w Częstochowie

Anna Cieślińska - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Klaudia Szmaciarska - Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 5 w Częstochowie

Denis Christof - Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 5 w Częstochowie

Aleksandra Olesiak - Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 5 w Częstochowie

Magdalena Kulesza - Szkoła Podstawowa w Zawadzie

Wyróżnienie

Klaudia Białek - Zespół Szkolno-Przedszkolny w Działoszynie

Aleksandra Wilk - Szkoła Podstawowa nr 21 w Częstochowie

Natalia Chlebosz - Szkoła Podstawowa nr 11 w Częstochowie

KATEGORIA SZKOŁY PONADGIMNAZJALNE

I miejsce

Magdalena Małasiewicz - VII Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika w Częstochowie

Kamila Czugaj – Zespół Szkół nr 4 w Mławie

II miejsce

Wiktoria Czajkowska - Liceum Ogólnokształcące im. J. Bytnara w Kolbuszowej

Paweł Kaczmarek - Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 5 w Częstochowie

Remigiusz Rok – Zespół Niepublicznych Placówek Oświatowych w Częstochowie

III miejsce

Remigiusz Szmaciarski - Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 5 w Częstochowie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem