Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Dookoła świata

2018-05-16 11:23


Niedziela Ogólnopolska 20/2018, str. 5

Donald Trump i „Oś zła”

Donald Trump zerwał porozumienie nuklearne z Iranem, a kilkadziesiąt godzin później ogłosił szczegóły spotkania z liderem Korei Płn. Wydarzenia łączy to, że obydwa państwa zostały włączone przez prezydenta George’a Busha do „osi zła”.

W przypadku Iranu Trump nie zaskoczył. Już w kampanii wyborczej wszem i wobec głosił, że porozumienie z Iranem zawarte przez Baracka Obamę mu się nie podoba, bo nie będzie skuteczne i jest „wielką fikcją”. Zapowiadał wypowiedzenie umowy i słowa dotrzymał, mimo tego, że inni sygnatariusze, jak np. Wielka Brytania, Francja czy Niemcy, byli temu przeciwni. Tłumacząc zerwanie, powoływał się na dane wywiadu Izraela. Decyzja Trumpa oznacza, że amerykańska administracja nałoży na Iran surowe sankcje. Trump zaznaczył jednak, że jest gotów do nowych negocjacji. Liczy pewnie na casus Korei Płn.

W przypadku Korei Płn. już od wielu tygodni oczekiwano na podanie szczegółów zapowiedzianego wcześniej spotkania. W pierwszych dniach maja br. sprawa gwałtownie przyspieszyła. Kilkanaście godzin po ogłoszeniu zerwania umowy z Iranem Korea Płn. wypuściła trzech przetrzymywanych amerykańskich obywateli, którzy w środku amerykańskiej nocy wylądowali na terenie USA, a wkrótce później ogłoszono, że Donald Trump i Kim Dzong Un spotkają się 12 czerwca br. w Singapurze. – Obydwaj postaramy się, by to był szczególny moment dla światowego pokoju – zapowiedział prezydent Stanów Zjednoczonych. Wcześniej niektóre media spekulowały, że pod uwagę była brana także Warszawa.

Reklama

Ks. Paweł Rozpiątkowski

***

Czesi syntetyzowali silny gaz bojowy

W Czechach produkowany był silny gaz trujący nowiczok, którym otruto w Wielkiej Brytanii byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córkę Julię. Sprawa wyszła na jaw po tym, gdy przedstawiciele Rosjii, broniąc się przed zarzutami o sprawstwo w tej sprawie, zarzucili produkcję tego gazu bojowego kilku państwom, w tym właśnie Czechom. Wywołany do tablicy prezydent Miloš Zeman nakazał Informacyjnej Służbie Bezpieczeństwa sprawdzenie, czy środek mógł być produkowany lub składowany w ich kraju. Okazało się, że nowiczok był jednak produkowany w Czechach. Wytworzono małe ilości środka, które, według zapewnień czeskich polityków, zostały już zniszczone.

pr

***

Katastrofa rosyjskiego śmigłowca

Rosyjski szturmowy helikopter Ka-52 spadł podczas lotu w Syrii. Obydwaj piloci zginęli. Maszyna wystartowała z rosyjskiej bazy w Hmejmim. Według zapewnień strony rosyjskiej, śmigłowiec nie został strącony, a przyczyną katastrofy była awaria techniczna. Specjalna komisja prowadzi badania w tej sprawie.

Od 2017 r. trwa stopniowe wycofywanie rosyjskiego kontyngentu wojskowego z Syrii. W tej chwili Federacja Rosyjska utrzymuje tam trzy bataliony policji wojskowej i wykorzystuje dwie bazy wojskowe: lotniczą w Hmejmim i morską w Tartusie.

pr

***

Prywatny pogrzeb Alfiego Evansa

Pogrzeb Alfiego Evansa, brytyjskiego dwulatka, którego historia poruszyła tysiące sumień na świecie, odbył się 14 maja br. na cmentarzu Anfield w Liverpoolu. Uroczystości żałobne, zgodnie z wolą rodziców dziecka, miały charakter prywatny. „Ci, którzy nie zostali zaproszeni na pogrzeb, proszeni są o unikanie tego obszaru, aby pozwolić rodzinie Alfiego na prywatny smutek” – pisała przed pogrzebem w specjalnym oświadczeniu policja. Ludziom poruszonym historią chłopca zezwolono jedynie na ustawienie się wzdłuż jednej z ulic, przez którą przechodził kondukt pogrzebowy. Alfie Evans zmarł 28 kwietnia br.

pr

***

Życie nieświęte

Hiszpania może być kolejnym europejskim krajem, w którym dozwolona będzie eutanazja. Próby wprowadzenia „zabójstwa na życzenie” były tam podejmowane już kilkakrotnie, ale do tej pory udawało się je torpedować. Tym razem jednak niższa izba hiszpańskiego parlamentu – Kongres Deputowanych – opowiedziała się za dalszymi pracami nad projektem legalizującym eutanazję. Zgłosiło go zgromadzenie regionalne Katalonii. Proponowana ustawa zalegalizowałaby spowodowanie lub pomoc w spowodowaniu „niezawodnej, spokojnej i bezbolesnej śmierci”, jeśli nastąpi to po „prośbie konkretnej, nieprzymuszonej i jednoznacznej”. Za głosowało 173 deputowanych, przede wszystkim socjalistów, przeciw było 135 głosujących, 32 wstrzymało się od głosu.

pr

Kolęda

Alumn Grzegorz Gęsikowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2002

Termin calendae w starożytnym Rzymie oznaczał pierwszy dzień miesiąca. Najbardziej zaś uroczyście obchodzono calendae styczniowe (festum Calendarium), które rozpoczynały nowy rok. Wtedy to odwiedzano się po domach, obdarowywano podarkami i składano sobie życzenia. Podobnie czyniono w całej Europie w wiekach późniejszych, łącząc już ów zwyczaj ściśle ze świętami Bożego Narodzenia.
Tymczasem w Polsce dawnej 1 stycznia kapłani rozpoczynali odwiedziny duszpasterskie, które określano właśnie mianem kolędy. Trwała ona do 2 lutego - Święta Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej). Najdawniejsza wzmianka o tej praktyce pochodzi z 1607 r. Wtedy to na synodzie prowincjonalnym w Piotrkowie polecono, aby plebani według starożytnego zwyczaju nawiedzali swoich wiernych po domach, uczyli ich pacierza, prawd wiary i by wchodzili w szczegóły życia, czy jest ono prawdziwie chrześcijańskie. Polecano także, by strapionych pocieszali, a ubogich wspomagali. Z kolei synod chełmski (1624 r.) zachęcał, aby proboszczowie spisywali swoich parafian i zachęcali do częstego korzystania z sakramentów. Owa wizyta miała wpłynąć na ożywienie życia religijnego i moralnego parafii.
Dla wielu rodzin kolęda jest bardzo ważnym wydarzeniem. Już od samego rana trwają w mieszkaniach przygotowania do przyjęcia kapłana. Wizyta duszpasterza jest doskonałą okazją do wspólnej modlitwy, do wyproszenia Bożego błogosławieństwa dla domowników, ale także okazją do szczerej rozmowy.
Jak należy przeżyć wizytę duszpasterską kapłana? Przede wszystkim należy się przygotować duchowo. Najlepiej uczynimy to, przystępując w czasie świąt do Komunii św., a także biorąc czynny udział w modlitwie. Nie wolno też zapomnieć o zewnętrznym przygotowaniu samego miejsca spotkania. Stół należy nakryć białym obrusem, postawić na nim krzyż, zapalone świeczki, Pismo Święte i wodę święconą. Przy tak przygotowanym stole winna zgromadzić się cała rodzina. Obrzęd kolędy nie jest wcale skomplikowany i na pewno sprzyja serdecznemu spotkaniu duszpasterza ze swoimi parafianami. Z jednej strony kapłan ma doskonałą okazję nie tylko poznać swoich wiernych, ale i wgłębić się w ich konkretną sytuację życiową, poznać jej radości, smutki i wyjść naprzeciw z konkretnym działaniem. Z drugiej strony i parafianie mają możliwość bliżej zainteresować się życiem parafii - życiem wspólnoty lokalnego Kościoła.
Jak wygląda kolęda? Zgodnie z wielowiekową tradycją kolęda w Polsce ma następujący przebieg: przed wejściem (bądź w trakcie wchodzenia) do mieszkania (domu) ministranci wraz z domownikami śpiewają kolędę, a w tym czasie jeden z chłopców kreśli na drzwiach napis: C + M + B + bieżący rok, co oznacza: Christus manisionem benedicat ("Niech Chrystus mieszkanie błogosławi"). Następnie kapłan wchodzi do mieszkania i pozdrawia obecnych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" (odpowiadamy: "Na wieki wieków. Amen"). Kapłan może również zacząć od słów: "Pokój temu domowi" (tym razem odpowiemy: "I wszystkim jego mieszkańcom"). Następnie wszyscy - jak jedna rodzina, zgromadzona przy jednym stole odmawiają modlitwę, którą nauczył nas Jezus Chrystus (tzn. Ojcze nasz). Po niej kapłan, wypraszając Boże błogosławieństwo dla domowników, modli się następującymi lub podobnymi słowami: "Pobłogosław + Panie, Boże Wszechmogący, to mieszkanie (ten dom), aby w nim trwały: zdrowie i czystość, dobroć i łagodność oraz wierność w wypełnianiu Twoich przykazań; aby zawsze składano Ci dzięki. A błogosławieństwo Twoje niech pozostanie na tym miejscu i nad jego mieszkańcami teraz i na zawsze. Amen". Po czym następuje końcowe błogosławieństwo: "Niech to mieszkanie i wszystkich w nim mieszkających błogosławi Bóg Ojciec i Syn + i Duch Święty. Amen". Pięknym zwyczajem jest, gdy duszpasterz teraz weźmie ze stołu krzyż stanowiący własność rodziny i poda każdemu do ucałowania. Po tym dopiero kropi mieszkanie i domowników wodą święconą i stosownie do potrzeby duszpasterskiej nawiązuje rozmowę, której zawsze powinna towarzyszyć roztropność, delikatność i chrześcijańska zasada miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

TVP1 wyemituje film „Helenka” o polskiej wolontariuszce, zamordowanej w Boliwii

2019-01-22 19:47

TVP, aw / Warszawa (KAI)

25 stycznia o godz. 22.35 telewizyjna Jedynka zaprasza na premierę filmu dokumentalnego pt. „Helenka”. Bohaterką obrazu jest zamordowana 24 stycznia 2017 r. Helena Kmieć, 26-letnia świecka misjonarka, która pojechała do Cochabamby w Boliwii opiekować się dziećmi w Ochronce prowadzonej przez siostry Służebniczki.

Fundacja Heleny Kmieć

Film “Helenka” opowiada historię dziewczyny, która inspirowała i zapalała każdego, kogo spotkała. Trudno było za nią nadążyć. Dopiero po śmierci okazało się, jak wielu osobom pomagała, a ogrom jej zaangażowania zaskoczył nawet rodzinę i najbliższych. Jej niezwykle intensywne życie, pełne planów, choć zostało brutalnie zakończone, nadal przynosi owoce dobra. Jest wzorem życia pełnego pasji i radości. Jej postać fascynuje coraz większą rzeszę młodych ludzi. Wspólnoty katolickie, a nawet drużyny harcerskie, biorą ją sobie za patronkę.

Prezydent Polski Andrzej Duda odznaczył Helenę Kmieć pośmiertnie Złotym Krzyżem Zasługi. Na pogrzebie misjonarki byli przedstawiciele rządu, a Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Uroczystość pogrzebowa miała charakter państwowy.

Film dokumentalny realizowany był w Polsce i Boliwii. Ekipa Telewizji Polskiej spotkała się

z rodzicami, siostrą, chłopakiem, duszpasterzem, a także znajomymi Heleny.

Zdjęcia do filmu nagrywane były m.in. w Libiążu, rodzinnej miejscowości Heleny Kmieć, w Gliwicach, gdzie studiowała, mieszkała i pracowała oraz w Cochabambie w Boliwii, gdzie zginęła. Dzięki unikatowym materiałom wykorzystanym w filmie, widz może ‘towarzyszyć’ Helence od jej dzieciństwa aż po misje w Zambii i Boliwii.

Scenariusz i reżyseria: Julita Wołoszyńska-Matysek

Film dokumentalny „Helenka” 25 stycznia o godz. 22.35 w TVP1

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem