Reklama

Sklep sakralny

Parafio, otwórz się

2018-05-09 10:18

Z bp. Ignacym Decem rozmawia ks. Sławomir Augustynowicz
Niedziela Ogólnopolska 19/2018, str. 28-29

BP KEP
Bp Ignacy Dec

Z bp. Ignacym Decem – przewodniczącym Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich – rozmawia ks. Sławomir Augustynowicz

KS. SŁAWOMIR AUGUSTYNOWICZ: – Sobór Watykański II podkreślał potrzebę apostolstwa świeckich. Czym właściwie jest apostolstwo świeckich?

BP IGNACY DEC: – Dokładnie w tym roku mija 30. rocznica podpisania przez papieża Jana Pawła II posynodalnej adhortacji apostolskiej „Christifideles laici” o powołaniu i misji świeckich w Kościele i w świecie. W tym dokumencie Ojciec Święty zachęca do pobudzenia i ożywienia świadomości daru oraz odpowiedzialności wszystkich świeckich. Jednocześnie przypomina, że nikomu nie godzi się trwać w bezczynności. Papież przypomina, że jesteśmy zaproszeni do apostolstwa, które rozumie jako ewangelizację i uświęcenie ludzi oraz odnowę porządku doczesnego w Jezusie Chrystusie. Powołanie chrześcijańskie jest bowiem ze swojej natury powołaniem do apostolstwa. Istnieje jedno powszechne apostolstwo Kościoła, w którym uczestniczą zarówno duchowni, jak i świeccy. „Ponieważ zaś właściwością stanu ludzi świeckich jest życie wśród świata i spraw doczesnych, dlatego wzywa ich Bóg, by ożywieni duchem chrześcijańskim, sprawowali niczym zaczyn swoje apostolstwo w świecie”. Apostolstwo nie polega tylko na samym świadectwie życia. Prawdziwy apostoł szuka okazji głoszenia Chrystusa również słowem – bądź niewierzącym, by ich doprowadzić do wiary, bądź wierzącym, aby ich pouczyć, umocnić i pobudzić do gorliwszego życia.

– Czym apostolstwo świeckich różni się od apostolstwa osób konsekrowanych?

– Przede wszystkim osoby świeckie nie składają ślubów ubóstwa, czystości, posłuszeństwa, a mimo to podejmują się odpowiedzialności za Kościół ukierunkowanej na zbawienie świata. Świeccy żyją w świecie, tzn. pośród poszczególnych spraw i obowiązków świata, w zwyczajnych warunkach życia rodzinnego i społecznego, z których utkana jest ich egzystencja. W tym świecie prowadzą normalne życie, uczą się, pracują. Świat staje się ich polem i narzędziem w realizacji ich chrześcijańskiego powołania. Ten świat mają uświęcać.

– Czy trzeba być przygotowanym do apostołowania, być na określonym etapie duchowego rozwoju?

– Świeccy na mocy sakramentu chrztu są odpowiedzialni za przemienianie świata w duchu wartości ewangelicznych, i tu odważnie trzeba powiedzieć: na równi z osobami duchownymi. Wymaga to gruntownego przygotowania do apostolstwa, które wiąże się z wewnętrzną dojrzałością człowieka co do poczucia misji i powołania wynikającego z przyjęcia sakramentu chrztu. Powinno się rozpocząć u samych początków wychowania dzieci. Różne formy apostolstwa wymagają również szczegółowego i odpowiedzialnego przygotowania.

– Czy trzeba być zrzeszonym, przypisanym do określonej grupy, żeby apostołować?

– Kiedy zostałem przewodniczącym Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich, jedną z pierwszych moich decyzji było powołanie takiej rady w mojej diecezji świdnickiej. Na naszych spotkaniach wielokrotnie wybrzmiewa, że apostolstwo wiąże się z potrzebą prowadzenia określonych dzieł, które wymagają zaangażowania grupy ludzi, a nie tylko pojedynczych osób. Apostolstwo prowadzone w sposób zespołowy, które stanowi formę zorganizowanych działań, będzie zawsze skuteczniejsze. Tak samo jak zło potrafi być zorganizowane, należy dbać o to, aby dobro również było zorganizowane.

– Czy apostolstwo powinno być inicjatywą oddolną, czy może w jakiś sposób kierowaną przez parafie, diecezje?

– Apostolstwo wiąże się nie tylko z działalnością laikatu, ale także z aktywnością hierarchii kościelnej. I z tego powodu powinno być działalnością oddolną (inicjatywy laikatu) oraz aktywnością hierarchii kościelnej (papieża, biskupa, księdza). Tym bardziej inicjatywy są cenne, kiedy działania tzw. oddolne i odgórne spotykają się ze sobą.

– Gdzie i jak katolik powinien apostołować? Czy ma większe obowiązki wobec określonych osób, środowisk?

– Apostolstwo jest pojęciem teologicznym o wymiarze nie tylko indywidualnym, ale także powszechnym. Z tego powodu należy dostrzegać potrzebę dawania chrześcijańskiego świadectwa nie tylko w domu, w pracy, w szkole, ale również w przestrzeni publicznej przez podejmowanie inicjatyw wymagających działania zorganizowanych grup apostolskich (Akcja Katolicka, KSM).

– Czy w dzisiejszych czasach istnieje potrzeba intensywniejszego apostolstwa?

– Każde czasy potrzebują apostolskiego zaangażowania, ponieważ chodzi o zbawienie każdego człowieka. Niezależnie od czasów Chrystus zawsze zachęcał do poszukiwania zaginionej owcy. Zorganizowane apostolstwo może być wielką siłą, która wydaje się, że ciągle nie jest wykorzystana. Tę siłę trzeba przełożyć nie tylko na ewangelizację, ale i na formację. Trzeba przyznać, że mamy dobrze zorganizowaną formację liturgiczną, dogmatyczną, biblijną, ale formacja dotycząca zaangażowania w dzieła apostolskie ciągle jest niewystarczająca. A takim dziełem może być np. prowadzenie katolickiej szkoły, przedszkola. Tam byłyby formacja i kształtowanie osobowości. Paradoksem jest, że największe dzieła apostolskie w polskim Kościele działały przed wojną. Istniały wówczas katolickie kasy pożyczkowe, szkółki przyparafialne. Co stoi na przeszkodzie, by wierni z parafii zorganizowali kolonie letnie dla dzieci, na których obok wypoczynku będzie dobra formacja? Oczywiście, jednostkowo takie inicjatywy się pojawiają, ciągle jednak nie ma systemu, który pomógłby takie dzieła realizować w każdej parafii.

– Na Jasnej Górze 12 maja br. ma miejsce sympozjum Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich. Jaki jest jego cel?

– Nasze sympozjum odbywa się pod hasłem: „Effatha. Parafio, otwórz się”. Zostało zaplanowane w przeddzień 52. Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu (13 maja 2018 r.), ogłoszonego przez papieża Franciszka. Chcemy poszukiwać nowych metod i narzędzi, by podjąć dzieło ewangelizacji w naszych parafiach oraz zwrócić uwagę na szansę, którą mogą stanowić media w głoszeniu Ewangelii. Na sympozjum zapraszamy osoby, które są już lub chcą być aktywne w mediach społecznościowych, lokalnych, regionalnych czy ogólnopolskich. Nasze spotkanie ma być inspiracją dla środowisk katolickich do skuteczniejszego wykorzystania potencjału mediów. Uzmysłowienia, że są one koniecznymi narzędziami, że trzeba uwrażliwiać duchownych i świeckich katolików na szansę, którą stanowią media, ale także budować jedność w przekazie informacji.

Tagi:
bp Ignacy Dec

Bp Dec: zakusy szatana pokonamy przez różaniec

2018-10-06 19:59

Ks. Daniel Marcinkiewicz

„Modląc się na różańcu zwyciężymy szatana, jego zakusy i wszelkie zło, które nam zagraża” – mówił bp Ignacy Dec 6 października, w sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej w Bardzie podczas Pielgrzymki Róż Żywego Różańca diecezji świdnickiej. Bardzkie sanktuarium zgromadziło blisko 2 tyś. wiernych oraz 50 kapłanów diecezjalnych i zakonnych.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W homilii bp Dec zwrócił uwagę, że każda modlitwa powinna być połączona z czynami. „W życiu człowieka wierzącego, ważne miejsce zajmuje modlitwa, która powinna być połączona z czynami, które idą za nią. Same słowa niewiele zmienią, lecz słowa połączone z czynami, wydadzą wspaniałe owoce” – podkreślał kaznodzieja.

„Człowiek wierzący, którego Bóg postawił w danym miejscu i danym czasie, nie jest przypadkowy, gdyż ma do wykonania zadanie polecone mu przez Boga. Dlatego, nie opierajmy się łasce Bożej, i przyjmując ją z pokorą w sercu, bądźmy dobrym narzędziem w ręku Pana Boga” – zachęcał ordynariusz świdnicki.

Następnie celebrans wskazując na niektóre zjawienia się Maryi w czasach nowożytnych tłumaczył, że z woli Bożej od czasu do czasu w widzialnej postaci Matka Boża zjawiała się na ziemi, by się ludziom przypomnieć, że jest i pragnie dla ludzi szczęścia w życiu ziemskim i w życiu wiecznym.

Mówiąc o objawieniach w Fatimie bp Dec zauważył, że treść słów wypowiedzianych przez Maryję w 1917 roku była bardzo ewangeliczna, zgadza się na wskroś z nauką Pana Jezusa.

„Już w pierwszym spotkaniu 13 maja 1917 roku, zostało nakreślone orędzie Maryi, w którym są trzy wezwania, znane z Ewangelii: wezwanie do nawrócenia (Maryja prosi, by dzieci ofiarowały cierpienie, jako prośbę o nawrócenie grzeszników). Następnie w orędziu tym jest wezwanie do pokuty: ‘Będziecie, więc musieli wiele cierpieć’. Jest także wezwanie do modlitwy: ‘Odmawiajcie codziennie Różaniec’. Jeszcze raz należy powtórzyć, że te wezwania są rodem z Ewangelii” – nauczał biskup.

Mówiąc o sytuacji kościoła w Europie kaznodzieja podkreślał, że wspólnota Unii europejskiej i cały jej kontynent może przetrwać dzięki chrześcijaństwu. „Czujmy się odpowiedzialni nie tylko za nasz naród, ale i za cały kontynent europejski, który w obecnym czasie jest najbardziej zlaicyzowany, aby modlitwą, przykładem wartości chrześcijańskich zmieniać oblicze tego kontynentu i tej ziemi” – mówił biskup świdnicki.

Na zakończenie celebrans zachęcał wszystkich pielgrzymów, aby w każdej sytuacji prosili Pana Boga za wstawiennictwem Maryi o ożywienie i pogłębienie wiary. – Pamiętajmy tu, przed Maryją Strażniczą Wiary Świętej o nas samych, naszych bliskich, w których wiara może już umarła, aby Maryja pomogła odzyskać wiarę, zaufanie Bogu i łaskę godnego życia dzieci Bożych.

Po Mszy św. biskup świdnicki odmówił akt zawierzenia Matce Bożej. Wszyscy uczestnicy uroczystości wzięli też udział w procesji różańcowej z figurą Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej.

Figura Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej, która znajduje się w głównym ołtarzu w bazylice pw. Nawiedzenia NMP w Bardzie jest najstarszą zachowaną drewnianą romańską rzeźbą na Dolnym Śląsku. Rzeźba ma 43 cm wysokości i przedstawia Matkę Bożą w koronie siedzącą na tronie. Na kolanach trzyma dzieciątko, które przytrzymuje jedną ręką oparta na kolanach matki księgę, drugą rękę unosi w geście błogosławieństwa.

19 kwietnia 2016 r. w klasztorze ojców Redemptorystów w Bardzie przedstawiono sensacyjne wyniki badań figury Matki Bożej, które zostały przeprowadzone metodą izotopową, mającą szerokie zastosowanie w badaniach archeologicznych, szczególnie w określaniu wieku dzieł sztuki. Analizy dokonali naukowcy z Laboratorium Datowania Bezwzględnego z Krakowa pod kierunkiem prof. Krąpca. Ustalono, że figura posiada 1008 lat, zaś materiał, z którego jest wykonana pochodzi z 1010 roku. Tym samym można przypuszczać, że jest to najstarsza figura w Polsce i jedna z najstarszych w Europie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Była pokorną kobietą wrażliwą na ludzką biedę

2018-10-16 22:54

Kamil Krasowski

W zielonogórskiej konkatedrze 16 października odbyły się uroczystości odpustowe ku czci św. Jadwigi Śląskiej. Przewodniczył im bp Adam Dyczkowski, który tego dnia obchodził również 40-lecie sakry biskupiej. W uroczystości uczestniczyli członkowie zielonogórskiej Kapituły Kolegiackiej pw. św. Jadwigi, księża oraz licznie zgromadzeni wierni.

Karolina Krasowska
św. Jadwiga jest doskonałym wzorem łączenia wielu zadań i cnót

- Gromadzi nas dzisiaj patronka tej prastarej świątyni i patronka Kapituły Kolegiackiej – św. Jadwiga Śląska. Choć żyła w odległych czasach na przełomie XII i XIII wieku jest doskonałym wzorem łączenia wielu zadań i cnót – powiedział na początku Eucharystii ks. prał. Jan Pawlak, dziekan zielonogórskiej Kapituły Kolegiackiej pw. św. Jadwigi. – Była księżną, żoną księcia Henryka Brodatego, a jednocześnie pokorną kobietą wrażliwą na ludzką biedę. Była troskliwą matką siedmiorga dzieci, a przy tym nie szczędziła czasu na modlitwę. Doświadczona wielkim cierpieniem, dzięki wierze oczekiwała spodziewanej sprawiedliwości w niebie. Umiała dbać o to, co wewnętrzne i co zewnętrzne zgodnie z zachętą Jezusa: „Raczej dajcie to, co jest wewnątrz na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste”.

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci św. Jadwigi Śląskiej w zielonogórskiej konkatedrze

Odpustowej Liturgii przewodniczył bp Adam Dyczkowski, który przed 25 laty instalował zielonogórską Kapitułę Kolegiacką pw. św. Jadwigi. Sama Kapituła została powołana przez bp. Józefa Michalika w pierwszą rocznicę utworzenia diecezji zielonogórsko-gorzowskiej bullą Ojca Świętego Jana Pawła II „Totus Tuuss Poloniae Populus” z dnia 25 marca 1992 r. Wtedy też kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Zielonej Górze otrzymał tytuł konkatedry, a miasto stało się stolicą diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Celem Kapituły jest troska o wzorową służbę Bożą i jej piękno. Penitencjarzem Kapituły jest proboszcz parafii konkatedralnej ks. prał. Włodzimierz Lange.

Odpust łączył się z 40-leciem sakry biskupiej bp. Adama Dyczkowskiego i 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. - Ważnym świętowaniem dzisiaj jest również 40-lecie sakry biskupiej ks. bp. Adama Dyczkowskiego. Dlatego cieszymy się, że może razem z nami pod swoim przewodnictwem dziękować za tę wyjątkową służbę, którą pełni od 40 lat. Ale też trzeba wspomnieć, że 40 lat temu, tutaj, też w tej świątyni, ogłoszono, że Polak, kard. Wojtyła został papieżem. Dzisiaj dziękujemy za ten pontyfikat już dzisiaj św. Jana Pawła II. Dziękujemy za Jego umiłowanie człowieka, umiłowanie Chrystusa, wierność Chrystusowi, za to że ciągle uczył nas jak należy żyć – mówił ks. prał. Pawlak.

W homilii bp Dyczkowski zwrócił uwagę na najważniejsze aspekty z życia św. Jadwigi. Podkreślił, że jako księżna miała ona pełne prawo żyć w luksusie i wygodzie, jednakże wybrała życie skromne, aby dzielić się z ubogimi wśród swoich poddanych. Dodał, że nawet kard. Karol Wojtyła został wybrany na papieża we wspomnienie św. Jadwigi. – Św. Jadwiga może być wielkim wzorem dla matek, dla żon. A w naszych czasach jej przykład naprawdę warto kontynuować. Warto dziś powtarzać jej przykład patriotyzmu. Dlatego dzisiaj oddając jej należną cześć prośmy, aby otoczyła swoją opieką nasze rodziny, naszą młodzież, aby zawsze wstawiała się za nami – powiedział ksiądz biskup, któremu na zakończenie Liturgii wierni podziękowali za pełnioną posługę i wręczyli róże.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Chaput: Kościół osłodzony sentymentalizmem i nostalgią nie przyciągnie młodych

2018-10-17 13:13

tłum. st (KAI) / Watykan

Na konieczność wyzwolenia się z odurzenia kultury współczesnej a także skłonności do prezentowania chrześcijaństwa „osłodzonego sentymentalizmem i nostalgią” wskazał w wywiadzie dla angielskiego portalu katolickiego „The Tablet” arcybiskup Filadelfii Charles Joseph Chaput OFM Cap. Bierze on udział w obradującym w Rzymie Synodzie Biskupów o młodzieży i rozeznawaniu powołania.

Włodzimierz Rędzioch
Abp Charles Chaput - Metropolita Filadelfii

The Tablet: W jednym ze swoich wystąpień synodalnych Ksiądz Arcybiskup powiedział, że Kościół nie poradził sobie z przekazaniem młodszemu pokoleniu pełni wiary. Jakie byłyby propozycje Waszej Ekscelencji dla Kościoła, by zaradził tej sytuacji? Solidniejsza katecheza, inne podejście do nauczania chrześcijaństwa w szkołach katolickich?

- Ludzie nie mogą dać tego, czego nie mają. Główny problem Kościoła w naszych czasach - przynajmniej w tak zwanych krajach „rozwiniętych” - nie może zostać rozwiązany przez lepsze narzędzia czy techniki. Mogą one pomóc, ale naszym głównym problemem jest brak prawdziwej wiary, nawet wśród wielu naszych przywódców i nauczycieli. Benedykt XVI nazwał to „milczącą apostazją”, utratą transcendencji, wymiaru metafizycznego w tym, jak rozumiemy nasze życie i świat. Prowadzi to do nieufności wobec trwałości prawdy objawionej. Wyjaśnia to dzisiejszą tendencję, by sprowadzać chrześcijaństwo do pozytywnego kodeksu moralnego lub systemu etyki, osłodzonego sentymentalizmem i nostalgią. Ale to nie jest wiara i nie może zainspirować nikogo do takiego pilnego, radykalnego nawrócenia, jakiego domaga się prawdziwa wiara w Jezusa Chrystusa.

Nie możemy zaradzić temu problemowi, chyba że najpierw uznamy to i świadomie oddzielimy się w jakiś sposób od kultury, która trzyma nas w odurzeniu i rozprasza. Dobra wiadomość jest taka, że mamy sukcesy. Grupy w Stanach Zjednoczonych, takie jak Fellowship of Catholic University Students (FOCUS) i The Culture Project, są bardzo skuteczne w docieraniu do młodych dorosłych z Ewangelią. Możemy się wiele nauczyć z ich podejścia. Niestety żadna z nich nie została zaproszona na Synod.

The Tablet: Ksiądz Arcybiskup powiedział, że określenie „LGBT” nie powinno być zawarte w dokumencie roboczym Synodu, ponieważ nie ma czegoś takiego jak „katolik LGBT” lub „transseksualista katolicki” . Czy martwi się Ekscelencja, że polityka tożsamości weszła do debat Kościoła i teologii? Co mówi Ksiądz Arcybiskup tym, którzy chcą się identyfikować jako LGBT i katolicy?

- Powiedziałem również, że nie ma czegoś takiego jak „katolik heteroseksualny”. Polityka tożsamości opiera się na dzieleniu. Nie jest postawa chrześcijańska. Kościół nie jest odporny na stronniczość i cierpi, gdy się ona zakorzenia.

The Tablet: Niektórzy mogą twierdzić, że użycie określenia „katolik LGBT” nie różni się od określenia „katolik angielski” lub „katolik amerykański”. Czy należy usunąć wszystkie poprzedzające wskaźniki opisowe, gdy mówimy o kimś, jako o katoliku?

- Nie, ponieważ płeć jest wyjątkową kategorią. Kwestie pożądania seksualnego, a zwłaszcza zachowania, trafiają w sedno ludzkiej tożsamości. Obejmują celowość ciała to, co rozumiemy przez „naturę ludzką”, komplementarną całość gatunku ludzkiego i przekazywanie życia. Mają więc wielkie konsekwencje dla prawdy czy też fałszu Pisma Świętego i wiary katolickiej.

Kościół musi bardzo uważać, aby uniknąć rozbijania ludzkiej tożsamości w zależności od naszej orientacji seksualnej. Katolicy „LGBTQ” sugerują w sposób deterministyczny specjalną kategorię moralną, z czym nie mamy do czynienia w przypadku katolików „afrykańskich”, „angielskich” czy „z niepełnosprawnościami”. The Tablet: Papież Franciszek położył silny nacisk na strukturę Synodu Biskupów jako sposób stawiania przez Kościół czoła wspólnym wyzwaniom i wymyślania odpowiedzi duszpasterskich. Czy Wasza Ekscelencja sądzi, że Synod jest skutecznym narzędziem w tym zakresie?

- Synod Biskupów może być dla Ojca Świętego bardzo przydatnym doradcą. Tak często było w przeszłości. Pokrzepiające były słowa Papieża Franciszka w jego uwagach wstępnych o potrzebie szczerej i uczciwej dyskusji, ponieważ cechy te są kluczowe dla każdej pracy produktywnej. Jednak służąc przez minione trzy lata w Radzie Stałej Synodu widzę również jego ograniczenia.

W swojej obecnej formie jest to skomplikowane i kosztowne narzędzie. Nie jestem pewien, czy może być bardziej skuteczne niż jest obecnie. Można dokonać pewnych oczywistych usprawnień. Tylko niewielka część ludności świata mówi po włosku, ale delegaci Synodu pochodzą z całego świata. Z praktycznego punktu widzenia wszystkie dokumenty synodalne muszą być przetłumaczone z języka włoskiego na wiele języków znacznie szybciej i o ile to możliwe, z dużym wyprzedzeniem, aby zapewnić odpowiedni czas na ich przestudiowanie i dyskusję. Na tym polegał problem z „Instrumentum laboris”. Delegaci powinni również być mianowani wcześniej, aby umożliwić im właściwe przygotowanie. Wielu delegatów skarżyło się również na niejednoznaczność obecnych reguł i procedur Synodu, które wydają się faworyzować proces kontrolowany, bardziej niż w przeszłości.

Powtórzymy, Synody mają charakter doradczy, a nie decyzyjny. Papież zawsze swobodnie akceptuje, poprawia lub odrzuca ich dokumenty. Ale muszą być one prawdziwie kolegialne, aby były wiarygodne. Mam nadzieję, że stanie się to normą w przyszłości.

The Tablet: Co chciałby Ksiądz Arcybiskup, aby dokument końcowy Synodu Biskupów mówił o wykorzystywaniu seksualnym w Kościele?

- Ciągły kryzys związany z wykorzystywaniem seksualnym jest niezwykle poważny. Na szczęście zarówno papież Franciszek, jak i ojcowie synodalni rozumieją to, a dokument końcowy prawdopodobnie odzwierciedli ich obawy. Mniej jestem pewien czy zostaną poruszone korzenie problemu. Klerykalizm jest wyraźnie czynnikiem seksualnego wykorzystywania nieletnich przez duchownych, ale nie dominującym, a niewielu spośród osób świeckich, które znam, jest zadowolonych z tego wyjaśnienia, zwłaszcza rodzice. W pojęciu wiernych świeckich, musi zostać podjęty problem homoseksualizmu i jego rola w kryzysie, ale nie jest jasne, czy Synod zechce włączyć tę kwestię do tekstu ostatecznego.

Rozmawiał: Christopher Lamb

Abp Charles Joseph Chaput urodził się 26 sierpnia 1944 w mieście Concordia w stanie Kansas. Po wstąpieniu do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów złożył w nim 14 lipca 1968 śluby wieczyste, a w dwa lata później – 29 sierpnia 1970 przyjął święcenia kapłańskie. Pracował następnie duszpastersko w parafiach prowadzonych przez kapucynów. 29 kwietnia 1988 Jan Paweł II mianował go biskupem Rapid City (sakrę nowy biskup przyjął 26 lipca tegoż roku), a 18 lutego 1997 papież przeniósł go na stanowisko arcybiskupa Denver – stolicy stanu Kolorado. W ten sposób kapucyn stał się pierwszym arcybiskupem w USA, wywodzącym się z pierwotnych mieszkańców Ameryki – z plemienia Potawatomi. 19 lipca 2011 r. Benedykt XVI mianował go arcybiskupem Filadelfii. We wrześniu 2015 roku był gospodarzem Światowego Spotkania Rodzin, z udziałem papieża Franciszka. W październiku tego roku został wybrany do Rady Stałej Synodu Biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem