Reklama

Parafio, otwórz się

2018-05-09 10:18

Z bp. Ignacym Decem rozmawia ks. Sławomir Augustynowicz
Niedziela Ogólnopolska 19/2018, str. 28-29

BP KEP
Bp Ignacy Dec

Z bp. Ignacym Decem – przewodniczącym Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich – rozmawia ks. Sławomir Augustynowicz

KS. SŁAWOMIR AUGUSTYNOWICZ: – Sobór Watykański II podkreślał potrzebę apostolstwa świeckich. Czym właściwie jest apostolstwo świeckich?

BP IGNACY DEC: – Dokładnie w tym roku mija 30. rocznica podpisania przez papieża Jana Pawła II posynodalnej adhortacji apostolskiej „Christifideles laici” o powołaniu i misji świeckich w Kościele i w świecie. W tym dokumencie Ojciec Święty zachęca do pobudzenia i ożywienia świadomości daru oraz odpowiedzialności wszystkich świeckich. Jednocześnie przypomina, że nikomu nie godzi się trwać w bezczynności. Papież przypomina, że jesteśmy zaproszeni do apostolstwa, które rozumie jako ewangelizację i uświęcenie ludzi oraz odnowę porządku doczesnego w Jezusie Chrystusie. Powołanie chrześcijańskie jest bowiem ze swojej natury powołaniem do apostolstwa. Istnieje jedno powszechne apostolstwo Kościoła, w którym uczestniczą zarówno duchowni, jak i świeccy. „Ponieważ zaś właściwością stanu ludzi świeckich jest życie wśród świata i spraw doczesnych, dlatego wzywa ich Bóg, by ożywieni duchem chrześcijańskim, sprawowali niczym zaczyn swoje apostolstwo w świecie”. Apostolstwo nie polega tylko na samym świadectwie życia. Prawdziwy apostoł szuka okazji głoszenia Chrystusa również słowem – bądź niewierzącym, by ich doprowadzić do wiary, bądź wierzącym, aby ich pouczyć, umocnić i pobudzić do gorliwszego życia.

– Czym apostolstwo świeckich różni się od apostolstwa osób konsekrowanych?

– Przede wszystkim osoby świeckie nie składają ślubów ubóstwa, czystości, posłuszeństwa, a mimo to podejmują się odpowiedzialności za Kościół ukierunkowanej na zbawienie świata. Świeccy żyją w świecie, tzn. pośród poszczególnych spraw i obowiązków świata, w zwyczajnych warunkach życia rodzinnego i społecznego, z których utkana jest ich egzystencja. W tym świecie prowadzą normalne życie, uczą się, pracują. Świat staje się ich polem i narzędziem w realizacji ich chrześcijańskiego powołania. Ten świat mają uświęcać.

– Czy trzeba być przygotowanym do apostołowania, być na określonym etapie duchowego rozwoju?

– Świeccy na mocy sakramentu chrztu są odpowiedzialni za przemienianie świata w duchu wartości ewangelicznych, i tu odważnie trzeba powiedzieć: na równi z osobami duchownymi. Wymaga to gruntownego przygotowania do apostolstwa, które wiąże się z wewnętrzną dojrzałością człowieka co do poczucia misji i powołania wynikającego z przyjęcia sakramentu chrztu. Powinno się rozpocząć u samych początków wychowania dzieci. Różne formy apostolstwa wymagają również szczegółowego i odpowiedzialnego przygotowania.

– Czy trzeba być zrzeszonym, przypisanym do określonej grupy, żeby apostołować?

– Kiedy zostałem przewodniczącym Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich, jedną z pierwszych moich decyzji było powołanie takiej rady w mojej diecezji świdnickiej. Na naszych spotkaniach wielokrotnie wybrzmiewa, że apostolstwo wiąże się z potrzebą prowadzenia określonych dzieł, które wymagają zaangażowania grupy ludzi, a nie tylko pojedynczych osób. Apostolstwo prowadzone w sposób zespołowy, które stanowi formę zorganizowanych działań, będzie zawsze skuteczniejsze. Tak samo jak zło potrafi być zorganizowane, należy dbać o to, aby dobro również było zorganizowane.

– Czy apostolstwo powinno być inicjatywą oddolną, czy może w jakiś sposób kierowaną przez parafie, diecezje?

– Apostolstwo wiąże się nie tylko z działalnością laikatu, ale także z aktywnością hierarchii kościelnej. I z tego powodu powinno być działalnością oddolną (inicjatywy laikatu) oraz aktywnością hierarchii kościelnej (papieża, biskupa, księdza). Tym bardziej inicjatywy są cenne, kiedy działania tzw. oddolne i odgórne spotykają się ze sobą.

– Gdzie i jak katolik powinien apostołować? Czy ma większe obowiązki wobec określonych osób, środowisk?

– Apostolstwo jest pojęciem teologicznym o wymiarze nie tylko indywidualnym, ale także powszechnym. Z tego powodu należy dostrzegać potrzebę dawania chrześcijańskiego świadectwa nie tylko w domu, w pracy, w szkole, ale również w przestrzeni publicznej przez podejmowanie inicjatyw wymagających działania zorganizowanych grup apostolskich (Akcja Katolicka, KSM).

– Czy w dzisiejszych czasach istnieje potrzeba intensywniejszego apostolstwa?

– Każde czasy potrzebują apostolskiego zaangażowania, ponieważ chodzi o zbawienie każdego człowieka. Niezależnie od czasów Chrystus zawsze zachęcał do poszukiwania zaginionej owcy. Zorganizowane apostolstwo może być wielką siłą, która wydaje się, że ciągle nie jest wykorzystana. Tę siłę trzeba przełożyć nie tylko na ewangelizację, ale i na formację. Trzeba przyznać, że mamy dobrze zorganizowaną formację liturgiczną, dogmatyczną, biblijną, ale formacja dotycząca zaangażowania w dzieła apostolskie ciągle jest niewystarczająca. A takim dziełem może być np. prowadzenie katolickiej szkoły, przedszkola. Tam byłyby formacja i kształtowanie osobowości. Paradoksem jest, że największe dzieła apostolskie w polskim Kościele działały przed wojną. Istniały wówczas katolickie kasy pożyczkowe, szkółki przyparafialne. Co stoi na przeszkodzie, by wierni z parafii zorganizowali kolonie letnie dla dzieci, na których obok wypoczynku będzie dobra formacja? Oczywiście, jednostkowo takie inicjatywy się pojawiają, ciągle jednak nie ma systemu, który pomógłby takie dzieła realizować w każdej parafii.

– Na Jasnej Górze 12 maja br. ma miejsce sympozjum Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich. Jaki jest jego cel?

– Nasze sympozjum odbywa się pod hasłem: „Effatha. Parafio, otwórz się”. Zostało zaplanowane w przeddzień 52. Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu (13 maja 2018 r.), ogłoszonego przez papieża Franciszka. Chcemy poszukiwać nowych metod i narzędzi, by podjąć dzieło ewangelizacji w naszych parafiach oraz zwrócić uwagę na szansę, którą mogą stanowić media w głoszeniu Ewangelii. Na sympozjum zapraszamy osoby, które są już lub chcą być aktywne w mediach społecznościowych, lokalnych, regionalnych czy ogólnopolskich. Nasze spotkanie ma być inspiracją dla środowisk katolickich do skuteczniejszego wykorzystania potencjału mediów. Uzmysłowienia, że są one koniecznymi narzędziami, że trzeba uwrażliwiać duchownych i świeckich katolików na szansę, którą stanowią media, ale także budować jedność w przekazie informacji.

Tagi:
bp Ignacy Dec

Bp Dec: warto pokładać nadzieję w Bogu i krzyżu Chrystusa

2018-08-05 18:33

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W czasach, gdy kłamstwo i zło przyoblekają się bardziej niż w przeszłości w szaty prawdy i dobra oraz gdy w Europie zaostrza się konflikt między synami światłości i synami ciemności, należy z przekonaniem stwierdzić, że warto pokładać nadzieję w Bogu i Krzyżu Chrystusa – podkreślał w homilii biskup Ignacy Dec, przewodnicząc 5 sierpnia Mszy św. w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Niemczy transmitowanej przez TV Polonia.

B-C-designs/fotolia.com

Biskup świdnicki mówił w homilii m.in. o Chrystusie, jako chlebie życia, podtrzymującym życie duchowe. Odniósł się również do przesłania 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, milenium obrony Niemczy, gdy sprzymierzone wojska niemieckie wraz z pogańskimi Wieletami odstąpiły od oblężenia grodu, a także praw Polaków spod Znaku Rodła. – Mamy w tym roku szczególną okazję, by czegoś nauczyć się z naszej narodowej historii. Musimy sobie uświadamiać, dlaczego utraciliśmy narodową niepodległość i odejść od tych postaw, które przyczyniły się do jej utraty – podkreślał Bp Dec.

Dodał, że przyczyną tej narodowej tragedii pod koniec wieku XVIII było to, że wolność została zmieniona na swawolę, że wolność oderwano od prawdy i od dobra narodowego. Ekipy rządowe ówczesnej, przedrozbiorowej Polski wykorzystały dar wolności do szerzenia prywaty, anarchii, kłamstwa, pijaństwa, chaosu – mówił kaznodzieja.

Podkreślił, że zdrowa część narodu szybko doświadczyła gorzkiego smaku utraty niepodległości. – Nadszedł czas odradzania się zdrowego patriotyzmu, uwydatniony w narodowych powstaniach, w kulturze, zwłaszcza w literaturze, muzyce, malarstwie, a przede wszystkim w życiu i działaniu Kościoła katolickiego, w którym pojawiło się wiele wspaniałych osobistości, wśród nich ludzie święci i błogosławieni.

Biskup świdnicki zauważył także, że w dzisiejszej Europie zaostrza się konflikt między synami światłości i synami ciemności. – Oczy wielu Europejczyków zwrócone są na Polaków. Wielu patrzy i pyta, czy Polska wytrzyma? Czy nie ugnie się pod dyktatem tych, którzy z budowy deklarowanego nowego lepszego świata, wyeliminowali Pana Boga? Ważne jest to, aby dyskusje i walka polityczna nie przerodziła się u nas w walkę o władzę, ale aby to była walka o prawdę, prawdę dotyczącą rozumienia demokracji, dobra narodowego, polskiej racji stanu, naszych właściwych zadań i naszej roli w Unii Europejskiej – tłumaczył hierarcha.

Dodał, że nasza narodowa historia, którą tak przekonywająco interpretował św. Jana Paweł II jest bardzo pouczająca i godna respektowania, by nie powtórzyły się błędy i cierpienia z przeszłości.

Nawiązując do milenium obrony Niemczy, kaznodzieja przytoczył zapis kronikarza biskupa Thietmara z Marseburga, który opisał oblężenie Niemczy przez wojska niemieckiego cesarza Henryka II oraz sprzymierzone oddziały wojskowe Czechów i pogańskich Wieletów. – Przełomowym momentem w obronie niemczańskiego grodu, było wystawienie przez niemczan na wałach obronnych wielkiego krzyża od strony, z której Niemczę oblegały pogańskie wojska Wieletów. Kiedy rozwścieczeni tym widokiem poganie zaatakowali krzyż, w rycerstwo niemieckie wstąpiło zwątpienie, nie chcieli bowiem walczyć z tymi, którzy w znaku krzyża widzieli nadzieję. Pytamy zatem, jakie jest przesłanie obrony Niemczy? Warto pokładać nadzieję w Bogu i krzyżu Chrystusa – podkreślił Bp Dec.

W Eucharystii uczestniczyli mieszkańcy Niemczy oraz wierni diecezji świdnickiej. Obecni byli przedstawiciele władz samorządowych oraz organizatorzy: Fundacja Polskie Gniazdo, Rodzina Rodła z Wrocławia, Chór Basilica Cantans z Wrocławia, a także artyści, sponsorzy i organizatorzy VIII Letniego Festiwalu Kultury „Polonia Cantans 2018”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Od Opola do Częstochowy

2018-08-18 19:33

Marian Florek

Piesza Pielgrzymka Opolska już po raz czterdziesty czwarty zawitała na Jasną Górę.

Marian Florek/Niedziela TV

Ostatni etap trwał około dwóch godzin wędrówki, a na finiszu czekał już na pielgrzymów bp Andrzej Czaja, biskup diecezji opolskiej. Wśród pątników był i nasz redaktor z oddziału warszawskiego „Niedzieli” Łukasz Krzysztofka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem