Reklama

Sałatka z białego mięsa i selera

2018-04-25 11:30

Opracowanie: Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 17/2018, str. 58

Graziako

Sałatka z mięsem to zawsze dobry wybór. Białe mięso z warzywami i sosem – przygotowanie takiej potrawy nie zajmuje wiele czasu, a smakuje ona zawsze dobrze. To dobry pomysł na obiad do pracy.

SKŁADNIKI:

• 50 dag selera

• 25 dag groszku lub fasoli szparagowej

Reklama

• 25 dag ugotowanego lub upieczonego mięsa (może być z drobiu lub cielęciny)

• 2 ogórki konserwowe

• 1 łyżka posiekanej natki pietruszki

• 1 łyżka musztardy

• pomidory koktajlowe

• 2 jajka

• 2 łyżki majonezu

• sok z cytryny

• sól

WYKONANIE:

Seler umyć, obrać, pokroić w paseczki i zblanszować (obgotować) we wrzącej osolonej wodzie. Mięso, pomidory, ogórki i jajka ugotowane na twardo pokroić w kostkę. Wymieszać i dodać pozostałe składniki.

Tagi:
kuchnia

Sprytne słoiki

2018-06-27 09:38

Joanna Operacz
Niedziela Ogólnopolska 26/2018, str. 48

©Nitr – stock.adobe.com

Sezon na przetwory w pełni. Warto znać kilka sprytnych sposobów, dzięki którym smakołyki w słoikach będą jeszcze smaczniejsze, a my – mniej zmęczone.

Owoce na dżem warto przed gotowaniem zasypać cukrem i zostawić na kilkanaście godzin pod przykryciem, żeby puściły sok. Miękkie owoce, takie jak truskawki czy brzoskwinie, warto trochę rozdrobnić, np. tłuczkiem do ziemniaków – będą się krócej gotowały i zachowają więcej witamin. Aronia w ogóle nie puści soku, dopóki się jej nie przemrozi i nie zmiażdży przed gotowaniem.

Jeśli robimy dżemy tradycyjną metodą, uzyskujemy mniej więcej tyle samo dżemu i soku. Jeśli nikt w rodzinie nie lubi soku, można go nie odsączać, tylko dodać do całości substancje żelujące – najlepiej naturalne pektyny. Zamieniają one całą masę owocowo-cukrową w galaretkę, która przez wiele miesięcy nie traci konsystencji i koloru. Przed zszarzeniem uchroni dżem również odrobina soku z cytryny albo limonki (trzeba tylko pamiętać, żeby zniwelować kwaśny smak większą ilością cukru).Tradycyjna metoda pasteryzacji przetworów to gotowanie napełnionych słoików w garnku z wodą. Ale szybciej i wygodniej jest wyparzyć gorącą wodą puste słoiki i zakrętki, a potem nałożyć do nich gorącą masę, najlepiej prosto z garnka, w którym się gotowała. Puste słoiki można pasteryzować również, wstawiając je na kwadrans do piekarnika nagrzanego do 100oC (muszą być czyste, idealnie suche i ustawione w odstępach). Po nałożeniu dżemu albo sosu trzeba dokładnie zakręcić zakrętki i postawić słoiki do góry dnem. Natomiast zwolennicy tradycyjnej pasteryzacji koniecznie powinni się zaopatrzyć w metalową łapkę do wyjmowania słoików z gorącej wody. Do robienia domowych przetworów najwygodniejsze są zakrętki z wklęsło-wypukłym środkiem. Jeśli kółko jest „wciągnięte”, a przy otwieraniu słychać pstryknięcie, mamy pewność, że słoik dobrze się zawekował.

Ogórki i inne warzywa (np. buraki) można kisić w plastikowych baniakach po wodzie. Trzeba włożyć warzywa z przyprawami do butelki, wlać posoloną wodę i mocno zakręcić. Taka kiszonka dobrze się przechowuje przez wiele miesięcy. Minusem tej metody jest to, że zakwaszona woda prawdopodobnie wchodzi w reakcję z plastikiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzków na szlaku Przemyskiej Pieszej Pielgrzymki

2018-07-15 19:36

Beata Pieczykura

Ostatniej Mszy św. podczas rekolekcji w drodze dla pątników 38. Przemyskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal 14 lipca w Gorzkowie Nowym.

Martyna Rechul/Radio Fara

Tego dnia Metropolita Przemyski przypomniał żywą wieź łączącą Częstochowę z Przemyślem, co dzieje się za sprawą jasnogórskiego sanktuarium i „Niedzieli”, oraz zachęcał do sięgania do tego pisma. Wyrazem tej jedności była obecność ks. inf. Ireneusza Skubisia, honorowego redaktora naczelnego Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, który do pątników skierował słowo Boże. Podkreślił on, że Chrystus zmartwychwstał, żyje i działa. Przybliżył również ideę Ruchu „Europa Christi”, którego jest moderatorem. – Trzeba nam wracać do teologii życia. Zechciejcie więc podjąć teologię zmartwychwstania – podkreślił kaznodzieja.

I w tym duchu z mocą mówił: – Chrześcijanie muszą się obudzić, także kapłani! Muszą zobaczyć perspektywę płynącą z teologii zmartwychwstania; radosne kapłaństwo, które będzie owocowało powołaniami, bo młody człowiek, który zobaczy księdza cieszącego z Mszy św. , z tego, że jest kapłanem, pójdzie za Chrystusem, bo zobaczy szczęśliwych kapłanów i szczęśliwe siostry zakonne. Wszystkich zaprosił do udziału w kongresie Ruchu „Europa Christi”, który rozpocznie się w Częstochowie 14 października.

W domu św. Jana Berchmansa, patrona parafii w Gorzkowie – Trzebniowie, w miejscu naznaczonym jego obecnością w znaku relikwii, a także św. Dominika Savio, św. Stanisława Kostki i św. Alojzego Gonzagi, patronów liturgicznej służby ołtarza, proboszcz miejsca ks. kan. Bogumił Kowalski powiedział: – Przynosicie do naszej wspólnoty parafialnej i archidiecezji częstochowskiej wielki dar Ducha Świętego – dar pobożności. Jesteśmy wdzięczni za waszą modlitwę oraz wsparcie materialne. Proszę was, abyście ten dar pobożności wyprosili także dla naszej wspólnoty parafialnej i archidiecezji częstochowskiej, która potrzebuje modlitwy i postu w intencji nowych powołań kapłańskich i zakonnych. Nawiązywał w ten sposób do oddolnej inicjatywy kapłanów częstochowskich „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”. Akcja – koordynowania przez ks. Mariana Dudę i bp. Andrzeja Przybylskiego – rozpoczyna natarczywe błagania do Pana żniwa, by posłał robotników do Kościoła Częstochowskiego. Pierwszą inicjatywą jest piesza pielgrzymka kapłanów do wszystkich kościołów parafialnych archidiecezji w dniach od 16 lipca do 20 sierpnia br. Ksiądz Proboszcz wyraził radość z obecności ks. inf. Skubisia i przypomniał udział redakcyjnej delegacji na uroczystości poświęcenia figury św. Dominika Savio oraz zaprosił pielgrzymów na ciepły posiłek; tych, którzy z wiarą, nadzieją i miłością wędrują do Czarnej Madonny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Licheń: Pamiętają o niewolniczej pracy w ramach służby wojskowej

2018-07-16 18:02

Robert Adamczyk

Żołnierze-górnicy, którzy w latach 1949-1959 pracowali przymusowo w kamieniołomach, kopalniach uranu i węgla modlili się w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym w ramach dorocznej pielgrzymki.

Biuro Prasowe Sanktuarium w Licheniu

Tegoroczna pielgrzymka, będąca 18. z kolei, rozpoczęła się uczestnictwem w nabożeństwie drogi krzyżowej alejkami licheńskiego Sanktuarium. Następnie uczestnicy pielgrzymki w asyście pocztów sztandarowych, zgromadzili się przy pomniku poświęconym ofiarom reżimu komunistycznego znajdującym się nieopodal kościoła pw. Matki Bożej Częstochowskiej.

Zobacz zdjęcia: Pamiętają o niewolniczej pracy w ramach służby wojskowej

Uczestników pielgrzymki powitał pan Bolesław Karandyszowski, prezes Okręgowego Zarządu Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników w Bydgoszczy. Dziękując za obecność zwrócił uwagę na fakt, iż z roku na rok w pielgrzymce uczestniczy mniejsza liczba osób, co jest spowodowane wiekiem jej uczestników. W uroczystościach wzięli także udział przedstawiciele wojewody kujawsko-pomorskiego oraz Wojska Polskiego z Bydgoszczy i Powidza. Zwieńczeniem uroczystości przy pomniku było złożenie kwiatów przez przedstawicieli poszczególnych okręgów Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników.

Centralnym momentem pielgrzymki była uroczysta Msza św. o godz. 12.00 sprawowana przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej. Eucharystii przewodniczył i słowo do zgromadzonych w świątyni wiernych wygłosił ks. Adam Stankiewicz MIC, wicekustosz licheńskiego Sanktuarium.

W homilii ks. Stankiewicz podkreślił m.in. potrzebę przebaczenia: „Skazywano Was na przymusową pracę. Ci, którzy tego dokonywali, byli głusi na jęk i ucisk swych braci i sióstr. I gdy myśleli, że odnoszą zwycięstwo, oto wypełniło się słowo powiedziane przez proroka Prawica Pana moc okazała. Bo gdzie jest szargana godność człowieka, tam Bóg ujmuje się za człowiekiem”.

Związek Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników istnieje od 1992 roku. W chwili założenia należało do niego 60 tysięcy osób. Do dziś przeżyło zaledwie 6 tysięcy. Szacuje się, że w Batalionach Górniczych pracowało ok. 200 000 osób. Tysiąc spośród nich straciło życie wypełniając żołnierski obowiązek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem