Reklama

Fałszywa troska

2018-04-25 11:30

Michał Karnowski
Niedziela Ogólnopolska 17/2018, str. 35

Artur Stelmasiak

Gdyby człowiek miał nieco krótszą pamięć, mógłby każdego dnia wzruszać się tym, ile wrażliwości społecznej i troski o bliźniego okazują posłowie opozycji. Rodzice niepełnosprawnych dzieci protestują w Sejmie – pędzą z kocami i herbatą. Lekarze i pielęgniarki domagają się podwyżek – sypią obietnicami. Państwo polskie nie może sobie poradzić z nawałą kłamstw o polskim losie w czasie II wojny światowej – obiecują poradzić sobie lepiej. Ministrowie wzięli nagrody – uruchamiają „konwój wstydu” i zapowiadają skromność. Ba, nawet Kościół katolicki w Polsce mają urządzić lepiej, mądrzej, niż rzekomo czynią to biskupi, księża i wierni.

Ale przecież mamy dobrą pamięć. Pamiętamy cyniczne cięcie i tak niewielkich na tle europejskim transferów socjalnych, zrealizowane zapowiedzi „kręcenia lodów” na służbie zdrowia i jej postępującą komercjalizację, finansowanie grossowskich paszkwili o polskiej historii, zachłanność i dziką prywatyzację wszystkiego, co można było sprzedać, albo – jak w Warszawie – oddać za darmo oszustom, oczywiście wraz z lokatorami, nazywanymi „wkładką mięsną”.

Ale, pomyśli może któryś czytelnik, każdy ma przecież prawo do zmiany, a i dzisiaj rządzący popełniają duże błędy. To prawda. Kłopot w tym, że poza wspomnianymi gestami pod kamery nie ma dowodów na jakąkolwiek przemianę i refleksję niedawno rządzących. Co najważniejsze, główne wektory myślenia politycznego tych środowisk pozostają niezmienne, wzbogacone co najwyżej o zapowiedzi politycznej zemsty. Żaden poważny program nie został przedstawiony. Jedyne hasło brzmi: precz z Prawem i Sprawiedliwością, musimy wrócić.

Reklama

Dlatego gdy obserwuje się aktywny udział obecnej opozycji w licytacji na troskę o dobro wspólne, warto zachować szczególną ostrożność. Naprawdę wystarczy rok, może dwa lata złych rządów, by wszystko wróciło do poprzedniego stanu. W mojej ocenie nawet prorodzinny program „Rodzina 500+”, który oddalił nieco perspektywę katastrofy demograficznej i radykalnie zmniejszył obszary skrajnej biedy, nie jest bezpieczny. Przez ostatnie dwa lata poważni politycy PO i .Nowoczesnej wielokrotnie snuli plany jego zreformowania w taki sposób, by stracił walor powszechności, a stał się programem socjalnym dla najbiedniejszych. Nic nie wskazuje, by te zamiary porzucili.

A już prawdziwa katastrofa spotkałaby nas w obszarze wartości. Dziś całe zaplecze intelektualne opozycji tworzą politycy skrajnie lewicowi, neomarksiści i zwolennicy modelu kanadyjskiego, w którym państwo próbuje wymuszać na obywatelach i organizacjach pozarządowych poparcie (sic!) dla zbrodniczego procederu aborcji. Z tego nurtu myślenia wywodzi się też lekceważący stosunek do państwa narodowego i tożsamości historycznej.

Smakowite dziś obietnice mogą więc mieć bardzo gorzki smak.

Michał Karnowski, publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl

Tagi:
polityka

Junckerzenie

2018-09-19 10:25

Mirosław Piotrowski
Niedziela Ogólnopolska 38/2018, str. 47

Było to ładnych parę lat temu. Grupa europosłów PiS czekała w Strasburgu na swego kolegę, który wracał z warszawskiej centrali partii.

Factio popularis Europaea

Miał spotkać się z prezesem,więc z niecierpliwością oczekiwali wieści. I co, i co? – dopytywali, gdy tylko wszedł do sali. – W dwóch czy w trzech słowach? – zapytał, wyraźnie przeciągając strunę cierpliwości. – W dwóch – odparli – prędko! – Jest dobrze – skonstatował z flegmą. Uff... – większość odetchnęła z ulgą. Nagle jeden ciekawski nieśmiało zapytał: – A w trzech słowach? – Nie jest dobrze! – odpowiedział bez mrugnięcia powieką.

Podobnie było z ostatnim przemówieniem szefa Komisji Europejskiej Jeana-Claude’a Junckera, który wygłosił w Strasburgu orędzie o stanie Unii Europejskiej. – Co powie, co powie? – pytali jedni. – Jeszcze nie wiadomo, ciągle się przygotowuje! – podniecali się drudzy. Gdy jednak przybył do nas i zaczął mówić o pierwszej wojnie światowej, a nawet cofał się do roku 1913, jeden z europosłów z rozczarowaniem rzucił: – On chyba nadal jest pod Verdun! Inni w napięciu czekali. W końcu Juncker zaczął mówić, jak dobrze jest w Unii Europejskiej. Inwestycyjny plan, nazwany jego nazwiskiem, się powiódł. Ponad 300 mld euro wydanych przez Komisję Europejską pobudziło rynki. Powstało 12 mln nowych miejsc pracy. – To więcej niż ludność całej Belgii! – chwalił się Juncker. – Chcemy sięgnąć gwiazd – kontynuował. Dzięki naszemu programowi „Galileo” Europa zmierza ku kosmosowi. No tak, to w przyszłości, a teraz? Problemy. Z ubolewaniem mówił o zbliżającym się wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej (notabene prywatnie Juncker przyznaje, że brexit to jego największa osobista porażka), o kłopotach migracyjnych, ogromnym bezrobociu wśród ludzi młodych oraz o rosnącej fali nacjonalizmów w Europie. Nawet waluta euro, która będzie obchodzić swoje 20-lecie, ma problemy. Juncker, jakoś wyraźnie smutny, skonstatował, że europejskie samoloty, niestety, kupujemy nie za euro, a za dolary. Amerykańskie, jak sądzę. No to w końcu jak? Jest dobrze czy nie jest dobrze? Na sam koniec przewodniczący KE, jakby na pożegnanie, wyznał w dwóch słowach, że „kocha Europę” i zaraz uzupełnił, że „zawsze będzie kochał”.

No cóż, takie tam junckerzenie.

Mirosław Piotrowski
Poseł do Parlamentu Europejskiego www.piotrowski.org.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Teresa z Avila - życiowa mistyczka

Elżbieta Adamczyk
Edycja łódzka 41/2007

François Gérard, "Św. Teresa”
Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

Czy czytali Państwo „Drogę doskonałości” św. Teresy z Avila, reformatorki żeńskich klasztorów karmelitańskich, mistyczki i wizjonerki? A jej listy pisane do osób duchownych i świeckich? To zaskakująca literatura. Autorka, święta i doktor Kościoła, żyjąca w XVI w. w Hiszpanii, ujawnia w niej nadzwyczajną trzeźwość umysłu oraz wiedzę o świecie i człowieku. Jej znajomość ludzkiej, a szczególnie kobiecej natury, z pewnością przydaje się i dziś niejednemu kierownikowi duchowemu. Trapiona chorobami, prawie nieustannie cierpiąca, św. Teresa zwraca się do swoich sióstr językiem miłości, wolnym od pobłażania, ale świadczącym o głębokim rozumieniu i nadprzyrodzonym poznaniu tego, co w człowieku słabe, i może stanowić pożywkę dla szatańskich pokus.
Po latach pobytu w klasztorze św. Teresa podjęła trudne dzieło reformy żeńskich wspólnot karmelitańskich. Dostrzegła niedogodności i zagrożenia wynikające z utrzymywania dużych zgromadzeń, zaproponowała więc, aby mniszki całkowicie oddane na służbę Chrystusowi mieszkały w małych wspólnotach, bez stałego dochodu, zdane na Bożą Opatrzność, ale wolne od nadmiernej troski o swe utrzymanie. Zadbała także o zdrowie duchowych córek, nakazując, aby ich skromne siedziby otoczone były dużymi ogrodami, w których będą pracować i modlić się, korzystając ze świeżego powietrza i słońca. Te wskazania św. Reformatorki pozytywnie zweryfikował czas i do dziś są przestrzegane przy fundacji nowych klasztorów.
Oczywiście, główna troska św. Teresy skierowana była na duchowy rozwój Karmelu. Widziała zagrożenia dla Kościoła ze strony proponowanych przez świat herezji. Cóż może zrobić kobieta? - pytała świadoma realiów. Modlitwa i ofiara jest stale Kościołowi potrzebna. Kobieta, przez daną jej od Boga intuicję i wrażliwość, potrafi zaangażować nie tylko swój umysł, ale i serce na służbę Bożej sprawy. W życiu ukrytym i czystym, przez modlitwę i ufność może ona wyprowadzić z Serca Jezusa łaski dla ludzi. Jak korzeń schowany w ziemię czerpie soki nie dla siebie, ale dla rośliny, której część stanowi, tak mniszka za klauzurą Karmelu podtrzymuje duchowe życie otaczającego świata. Dąży do zażyłości z Panem nie dla zaspokojenia własnych pragnień, lecz dla Królestwa Bożego, aby Stwórca udzielał się obficie stworzeniu, karmiąc je łaską i miłością. Tak widziała to św. Teresa i tak postrzegają swe zadanie dzisiejsze karmelitanki. Modlą się za Kościół, za grzeszników i ludzi poświęconych Bogu, narażonych na potężne i przebiegłe zasadzki złego, aby wytrwali i wypełnili swoje powołanie. Szczęśliwe miasto, w którym Karmel znalazł schronienie. Szczęśliwa Łódź.
Pełne wiary, wolne od strapień doczesnych, mieszkanki Karmelu potrzebują wszakże naszego wsparcia, materialnej ofiary, dziękczynnej modlitwy. W przededniu święta Założycielki Karmelu terezjańskiego, w roku poprzedzającym 80. rocznicę obecności Karmelitanek Bosych w Łodzi przy ul. św. Teresy 6, ku nim zwracamy spojrzenie. Niech trwa wymiana darów.

Przeczytaj także: Człowiek pióra i czynu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Rekolekcje kapłańskie z o. dr. Gabrielem Nannim OCD

2018-10-16 06:16

(red)

Archiuwm ks. J. Maciąga
O. Gabriele Nanni i ks. Józef Maciąg

Szkoła Formacji Duchowej w Archidiecezji Lubelskiej zaprasza na rekolekcje kapłańskie zatytułowane: Pentekostalizacja w Kościele - żywe doświadczenie Pięćdziesiątnicy? Szanse i zagrożenia, które poprowadzi o. dr Gabriele Nanni OCD z Brescii (Italia). Rekolekcje odbędą się w dniach 19-22 listopada 2018 r. w Kazimierzu Dolnym (rozpoczęcie 19 XI o godz. 10.00; zakończenie 22 XI - Eucharystia o godz. 10.00).

Nasi biskupi zwracają uwagę na zjawisko pentekostalizacji jako „obecne już w naszym Kościele, a stanowiące zagrożenie dla jego tożsamości i jedności oraz rozwoju duchowego poszczególnych wiernych, nie wyłączając duchownych” (bp A. Czaja). Problem ten pragniemy podjąć w czasie rekolekcji kapłańskich, które poprowadzi znany nam z poprzednich spotkań rekolekcyjnych o. dr Gabriele Nanni OCD z Brescii (Italia), autor książki „Palec Boży i władza szatana. Egzorcyzm” (Promic, Warszawa 2007). Chcielibyśmy zastanowić się nad kryteriami „rozróżniania duchów” (1J 4,1) potrzebnymi w pracy duszpasterskiej we wspólnotach obecnych w parafii. Ojciec Gabriele prowadził już rekolekcje kapłańskie w Nałęczowie w 2013 r.: „Kapłan w posłudze uzdrowienia i uwolnienia. Czego unikać, od czego nie uciekać!” i w 2017 r.: „Prezbiter na czasy ostateczne. Walka o kapłaństwo”.

Kapłani uczestniczący w rekolekcjach otrzymają zaświadczenie o odbyciu obowiązkowych rekolekcji rocznych. Każdy kapłan zgłaszający swój udział otrzyma też odpowiednio wcześniej stosowne pismo, będące podstawą do zwolnienia z zajęć szkolnych.

Szczegółowe informacje: www.sfd.kuria.lublin.pl; zgłoszenia: sfd@diecezja.lublin.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem