Reklama

Sól ziemi

Rozzuchwalanie zła

2018-04-11 10:10

Jan Maria Jackowski
Niedziela Ogólnopolska 15/2018, str. 38

Środowiska pro-life są słusznie zaniepokojone przedłużającymi się w Sejmie pracami nad ustawą zwiększającą ochronę życia w Polsce.

Chodzi o obywatelski projekt, poparty przez ponad 830 tys. obywateli, wykluczenia z ustawy tzw. przesłanki eugenicznej, która obecnie umożliwia dokonanie w majestacie prawa zabójstwa dziecka nienarodzonego. Dla ludzi dobrej woli jest oczywiste, że ta ustawa powinna być jak najszybciej uchwalona. Tym bardziej że jest sprzyjająca sytuacja – w Sejmie większość posłów popiera ten projekt, a prezydent też zadeklarował, że jest przeciwnikiem zabijania dzieci chorych i niepełnosprawnych.

Nie dziwi zatem, że pod adresem niektórych polityków padają zarzuty o chowanie głowy w piasek, kunktatorstwo, koniunkturalizm sondaży i cyniczne kalkulacje. Tak jakby – wbrew własnym poglądom i sumieniu – ulegali presji „ulicy” i „zagranicy”, by uciec w ten sposób od moralnego imperatywu obrony fundamentalnych wartości. Swego czasu Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński stwierdził, że strach i bezczynność dobrych ludzi rozzuchwala zło. To przesłanie najlepiej oddaje obecną sytuację.

Impas w sprawie tej ustawy w Sejmie spowodował nasilenie kampanii kwestionowania prawa do życia poczętego dziecka przez środowiska liberalno-laicko-lewacko-feministyczne. Dziecko w łonie matki jest odrębną istotą ludzką, a nie integralną częścią organizmu kobiety, jak twierdzą obskuranci nieznający ustaleń nauki, którzy swoje sądy wyrażają hasłem z ciemnogrodu: „Mój brzuch to moja sprawa”. Szczytem ignorancji popisała się Katarzyna Lubnauer z .Nowoczesnej, która stwierdziła, że nie wie, kiedy zaczyna się życie dziecka. A zaczyna się w momencie poczęcia – to nie religia, to fakt naukowy.

Reklama

Potwierdza to prawo państwowe, zgodnie bowiem z art. 2 pkt. 1 Ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka, dzieckiem jest „każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności”.

Zwolennicy aborcji przedstawiają prawo do zabijania jako prawo kobiety. Stojąc na gruncie relatywizmu i ideologii permisywnej, postępują w sposób oczywisty wbrew prawdzie. Nawet Rzecznik Praw Obywatelskich, znany z lewicowych przekonań, przyznał, że prawo do zabijania dziecka poczętego nie jest prawem kobiety. Środowiska proaborcyjne wychodzą natomiast na ulice i promują barbarzyńskie prawo do zabijania dzieci chorych i niepełnosprawnych, co jest sprzeczne nawet z dokumentami ONZ. Ich działania wpisują się w mentalność reżimów totalitarnych, które używały eugeniki do swoich celów politycznych i społecznych. To hitlerowcy, posługując się także eugeniką, dokonywali selekcji ludzi na tych, którzy mogli żyć, oraz na tych, którzy mieli być zabici, bo z jakichś powodów nie pasowali do „rasy panów”.

Niektórzy często posługują się strategią tzw. kompromisu aborcyjnego z 1993 r. Jest to, oczywiście, chwyt propagandowy, gdyż w 1996 r., w czasach koalicji SLD-PSL, została uchwalona ustawa, która w praktyce przywróciła możliwość zabijania dzieci nienarodzonych na żądanie. Ta ustawa obowiązywała przez półtora roku, mimo licznych protestów, którym towarzyszyły podpisy osób protestujących, w liczbie ponad 3 mln. Dopiero wyrok Trybunału Konstytucyjnego w 1997 r. doprowadził do uchylenia prawa zabijania dzieci nienarodzonych w praktyce na żądanie. Widzimy zatem, że mówienie tutaj o „kompromisie” to pewny chwyt propagandowy, bazujący na nieznajomości tej historii.

Nadal aktualna jest encyklika św. Jana Pawła II „Evangelium vitae”, w której ten wielki Papież napisał, że Kościół „zachęca polityków, przede wszystkim chrześcijańskich, aby nie poddawali się zniechęceniu i podejmowali decyzje, które uwzględniając konkretne możliwości, prowadzą do przywrócenia właściwego ładu poprzez uznanie i promocję wartości życia. W tym kontekście należy podkreślić, że nie wystarczy zniesienie niegodziwych praw. Należy usunąć przyczyny, które sprzyjają zamachom na życie, przede wszystkim przez zapewnienie należytej pomocy rodzinie i macierzyństwu”. I to jest ciągle aktualne przesłanie dla rządzących!

Jan Maria Jackowski, publicysta i pisarz, eseista, senator RP, www.jmjackowski.pl

Przemysł pogardy

2018-04-25 20:33

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Kiedy rzuciłem okiem na ten tytuł, choć przecież to nie pierwszy spotkany przeze mnie przypadek takiej metody manipulacji, zrobiło mi się niedobrze. Do szpiku zmroził mnie stopień pogardy zawarty w tych kilku słowach: „Znany działacz antyaborcyjny ma nową pracę, został konsultantem wojewódzkim.” Cóż w istocie znaczą te słowa? Ano tyle, że „Pan nikt” dostał pracę. Przecież a przecież „Pan nikt”, nie powinien dostawać pracy, bo „Pan nikt” jest zerem. Ten „Pan nikt”, to lekarz, który leczył i ratował życie wielu ludziom. Profesor, który wykształcił tysiące innych lekarzy. Tylko dlatego, że twardo opowiada się za życiem został nazwany pogardliwie „znanym działaczem antyaborcyjnym”. Czyli właśnie nikim. Chodzi o prof. Chazana.

BOŻENA SZTAJNER

Wiele już napisano o przemyśle pogardy, który był wymierzony w śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Powstały cale analizy działań jego przeciwników politycznych zmierzających do obalenia godnościowych podstaw jego prezydentury. A to pisano o kartoflu. A to zadawano pytania czy prezydent jest alkoholikiem. W ten sposób również starano się wmówić społeczeństwu, że Lech Kaczyński jest nikim. Wielu w to uwierzyło i wierzy nadal.

Przemysł pogardy nadal dobrze funkcjonuje. Jego tryby mielą dziś co znaczniejszych, co odważniejszych obrońców życia. Używane są najbardziej nieczyste chwyty. Prawdziwa wolna amerykanka.

Wściekłą histerię wywołuje np. pokazanie w przestrzeni publicznej niewinnego i prawdziwego zdjęcia kilkutygodniowego dziecka zrobionego za pomocą ultrasonografu. Niedawno w Rzymie urzędnicy wystraszeni przez agresywnych lewaków nakazali je usunąć natychmiast. Nad Wisłą też to przerabialiśmy. Ileż razy urzędnicy nakazywali usunąć, albo bezprawnie niszczono, czy organizowano „społeczne” pikiety przeciw wystawom podobnych zdjęć. To ze strachu, bo odkłamują one aborcjonistyczną narrację pokazując czarno na białym, że pod sercem matki żyje nie płód, ale człowiek. Każdy z nas w piątym czy dziesiątym tygodniu życia tak wyglądał, a że nie jest podobny do siebie dzisiaj? Przecież wielu ma kłopoty z rozpoznaniem siebie na zdjęciach z dzieciństwa. Człowiek się przecież zmienia.

Kilka tygodni temu oglądałem w telewizji dyskusję Kaji Godek z dwoma feministkami. Jedną z nich była prowadząca program w TVN 24 znana dziennikarka. Kaja Godek dala sobie radę doskonale, mimo, że naprzeciw siebie miała nie skrywające niechęci, wściekłości i pogardy dwie lwice, które najchętniej by ją zakneblowały.

I wreszcie fizyczny atak. Ten na Kurię Biskupią w Warszawie z niewybrednymi hasłami, ba groźbami wobec biskupów i księży po tym jak Episkopat Polski wyraził wsparcie dla społecznej inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”. Napastnicy gotowi byli na pewno poszturchać. Nie zawahaliby się przed poturbowaniem, a może i znaleźliby się tacy nakręceni, którzy odważyliby się zabić. Nie przesądzam. Boję się tylko, bo widząc nienawiść w czystej postaci, a także przyzwolenie i brak potępienia takich haseł i działań ze strony wspierających mediów, nie mając zbyt bujnej wyobraźni potrafię to sobie jednak wyobrazić.

I co wobec tego? Schować głowę w piasek? Jak struś. To najgorsze, co można zrobić. Gdy chodzi o życie nie można odpuścić „dla świętego spokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

I Konkurs Literacki im. Marii i Lecha Kaczyńskich

2018-04-26 12:21

Anna Cichobłazińska

Anna Przewoźnik
Laureaci 1, 2 i 3 miejsca wraz z nauczycielami i organizatorami konkursu: Janem Szymą i Romanem Krystem ze Stowarzyszenia Wspólnota Gaude Mater

„Musimy pielęgnować swoją kulturę, musimy pamiętać o swojej historii, musimy pamiętać o swojej tożsamości. Tożsamości ciekawej, niepowtarzalnej, na którą złożyły się nasze skomplikowane dzieje” - słowa prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane 11 września 2007 r. były tematem I Konkursu Literackiego im. Marii i Lecha Kaczyńskich zorganizowanego przez Stowarzyszenie Wspólnota „Gaude Mater” w Częstochowie i skierowanego do młodzieży szkół ponadgimnazjalnych z terenu województwa śląskiego.

Celem konkursu było celebrowanie 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości; upamiętnienie Marii i Lecha Kaczyńskich oraz działalności Pary Prezydenckiej, promowanie postaw patriotycznych opartych na polskiej tradycji, wzbudzanie ciekawości historycznej ze szczególnym naciskiem na historie rodzinne i lokalne, wzmacnianie poczucia wspólnoty lokalnej, promowanie najistotniejszych w polskiej historii wartości: wolności, solidarności i godności, promowanie kultury języka i tworzenia małych form literackich. Młodzież wypowiadała się w formie opowiadania literackiego lub eseju.

Do udziału w konkursie zgłosili się uczniowie ze szkół położonych w wielkich miastach i małych miejscowościach z terenu całego województwa śląskiego. Jury Konkursu I miejsce przyznało esejowi Michała Matyszkiewicza, ucznia I Liceum Ogólnokształącego im. Waleriana Łukasińskiego w Dąbrowie Górniczej; II miejsce opowiadaniu literackiemu Konrada Gałysy, ucznia II Liceum Ogólnokształcącego i. Emilii Plater w Sosnowcu; III miejsce opowiadaniu literackiemu autorstwa Michała Brodziaka, ucznia Technicznych Zakładów Naukowych im. gen. Wł. Sikorskiego w Częstochowie. Komisja wyróżniła cztery prace: Sabiny Musioł, uczennicy CKZiU nr 1 w Raciborzu; Karola Ujmy, ucznia Technicznych Zakładów Naukowych im. gen. Wł. Sikorskiego w Częstochowie; Grzegorza Szeląga, ucznia II Liceum Ogólnokształcącego w Gliwicach; Tymoteusza Bajerlajna, ucznia V Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Częstochowie.

Anna Przewoźnik
Michał Matyszkiewicz z Dąbrowy Górniczej, 1 miejsce w konkursie, ze swoim nauczycielem

Nagrodzone i wyróżnione prace charakteryzują się dojrzałością, odwołują się do wiedzy o losach narodu, do tradycji rodzinnych i lokalnych. Poruszają zagadnienia, którymi kierował się prof. Lech Kaczyński w czasie sprawowania urzędu prezydenta RP i wcześniej, w latach 70. ub. wieku pomagając robotnikom, w czasie solidarnościowego zrywu, stanu wojennego, lat odzyskiwania niepodległości, tworząc struktury wolnej Polski i angażując się czynnie w politykę, widząc w tym powinność Polaka odpowiedzialnego za Ojczyznę. W całej niepowtarzalnej historii Polski widział wielkość Polaków, ich dumną kulturę, dzięki której przetrwała nasza ojczyzna.

Młodzież pochodząca z terenów województwa śląskiego w swoich pracach odwoływała się nie tylko do burzliwych dziejów ojczyzny, ale także do trudnej historii ziem śląskich i ich mieszkańców, zarówno tych zakorzenionych od pokoleń, jak i tych przybyłych z Kresów, wyrzuconych z lokalnych ojczyzn i zmuszonych do poszukiwania swojego miejsca na ziemi. W nagrodzonych pracach wybrzmiewa tożsamość budowana na m.in.. losach Żołnierzy Wyklętych (Michał Brodziak), określana przez śląskie korzenie (Sabina Musioł), kształtowana w oparciu o doświadczenia szkoły w małej ojczyźnie (Konrad Gałysa), określana przez miejsca pamięci (Michał Matyszkiewicz). Uczniowie odwoływali się do bohaterskich postaw ludzi znanych w całej ojczyźnie i tych znanych w lokalnych społecznościach. Podkreślali wagę takich wartości, jak patriotyzm, odwaga, tolerancja, samoświadomość, rodzina, naród, państwo...

Laureat I miejsca Michał Matyszkiewicz pisze: „Polska to nie obszar na mapie otoczony granicami państwa, ale także skrawki rozsiane na całym globie, skrawki, gdzie w bitwach została przelana polska krew, gdzie kultywuje się polską tradycję i chodzi do polskich kościołów. Polska ma wiele odrębnie bijących serc. Serce Polski bije na cmentarzu na Monte Cassino, w Katyniu, gdzie snem wiecznym śpią pomordowani oficerowie polscy, tam gdzie - na ziemi wołyńskiej, wśród porośniętych roślinami, zrównanych z ziemią ruin polskich wiosek, takich jak Parośla, Lipniki, Janowa Dolina…”.

- „Musimy pielęgnować swoją kulturę, musimy pamiętać o swojej historii, musimy pamiętać o swojej tożsamości (…) na którą złożyły się nasze skomplikowane dzieje”, mówił prezydent Lech Kaczyński, w nagrodzonych i wyróżnionych pracach wybrzmiewają te słowa – podsumował prace prezes Stowarzyszenia Wspólnota „Gaude Mater” w Częstochowie, Roman Kryst. - Uczniowie sięgają do tematów trudnych, często traumatycznych, ale to one tworzą dzieje narodu, którego są składnikami. Mimo młodego wieku, młodzi ludzie mają tego świadomość. Czują dumę z bycia Polakiem - podkreślił.

- Prace, które młodzi przygotowali na konkurs, świadczą o ich dojrzałości. Zdajemy sobie sprawę, że jest to w dużej mierze wpływ środowiska rodzinnego i szkolnego, dlatego postanowiliśmy nagrodzić także nauczycieli laureatów i szkoły, w których się uczą – dodaje pomysłodawca konkursu i wiceprezes stowarzyszenia Jana Szyma.

Anna Przewoźnik
Wyróżnieni w konkursie ze swoimi mnauczycielami

Patronat honorowy nad konkursem przyjęli parlamentarzyści ziemi częstochowskiej: Jadwiga Wiśniewska ufundowała dla laureata I miejsca i nauczyciela, pod kierunkiem którego powstawała praca, wyjazd studyjny do Brukseli, do Parlamentu Europejskiego. Nagrody ufundowali również Szymon Giżyński i Lidia Burzyńska i Konrad Głębocki. Wśród nagród znalazły się i te symboliczne – wieczne pióra śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i od prezydenta Andrzeja Dudy.

Na uroczystość przybył senator ziemi częstochowskiej Artur Warzocha, który podzielił się z zebranymi wzruszającym świadectwem ze spotkań z parą prezydencką Marią i Lechem Kaczyńskimi, patronami konkursu. Listy gratulacyjne dla laureatów, nauczycieli i organizatorów przysłali: prezes PiS Jarosław Kaczyński i poseł Konrad Głębocki, a Jadwiga Wiśniewska przekazała je drogą internetową.

Uroczystość stała się także okazją do wyróżnienia osób zasłużonych dla rozwoju kultury w naszym regionie. Pani Grażyna Łoś-Kryst otrzymała Odznakę Honorową Zasłużony dla Kultury Polskiej przyznaną przez ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotra Glińskiego, Złotą Odznakę Zasłużony dla Województwa Śląskiego otrzymali: Zbigniew Biernacki, znany częstochowski antykwariusz, i Tadeusz Piersisk, dyrektor Muzeum Częstochowskiego, a Srebrną Odznakę Zasłużony dla Województwa Śląskiego pani Urszula Giżyńska, redaktor „Gazety Częstochowskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem