Reklama

Wspólnota chleba

2018-04-11 10:09

Mateusz Wyrwich
Niedziela Ogólnopolska 15/2018, str. 28-29

Mateusz Wyrwich
Nierzadko bezdomni zamieszkują takie pustostany

Od pół wieku niosą pomoc i pojednanie. Widoczni są jako negocjatorzy podczas światowych konfliktów. Na co dzień jednak ledwie dają się zauważyć, choć pomagają biednym w ponad 70 krajach

Jak powiedział przed kilku laty papież Franciszek, ich dewizą jest: „Preghiera, poveri e pace” – Modlitwa, ubodzy i pokój. A mówił tak o wspólnocie Sant’Egidio, powstałej przed pół wieku w Rzymie. Początkowo nosiła ona nazwę: Młodzież Uczniowska, jej założycielem był bowiem uczeń rzymskiego liceum – osiemnastolatek Andrea Riccardi. Dziś historyk, profesor, autor kilkudziesięciu książek. Polskim czytelnikom znany choćby z niezwykłej publikacji wydanej kilka lat temu o życiu i dziele Ojca Świętego – „Jan Paweł II. Biografia”. Riccardi to również doktor honoris causa wielu uniwersytetów, uhonorowany licznymi nagrodami. Humanista wielce wyczulony na problemy naszego globu. To m.in. dzięki niemu wspólnota odegrała znaczącą rolę w zażegnaniu wielu konfliktów na świecie, jak choćby w Mozambiku, nie mówiąc już o tych, do których dzięki wspólnocie nie doszło. Jej celem jest budowanie pokoju przez dialog z różnymi narodami i wyznawcami różnych religii. To m.in. dzięki zabiegom wspólnoty utworzono korytarze humanitarne dla syryjskich uchodźców. Jej międzyreligijne spotkania wynikają z jej idei krzewienia ekumenizmu. Służą temu również spotkania i kongresy w cyklu „Ludzie i religie”. Znane są one i wysoko cenione na świecie nie tylko wśród chrześcijan, ale także wśród ludzi niewierzących.

Początkowo wspólnota uczniów stawiała sobie za cel pomoc ubogim, zwłaszcza modlitwą. Z czasem zmieniła swoją nazwę, włączając do niej imię patrona kościoła, w którym kilka lat później znalazła gościnę – św. Idziego. Członkowie wspólnoty szli do biednych, głównie migrantów koczujących pod rzymskimi mostami. Szli nie tylko z chlebem, ale też z modlitwą i nauką. Uczono bezdomne dzieci alfabetu w Scuola Popolare, w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku zaś – na darmowych kursach języka i kultury włoskiej uczono dorosłych. Z latami wspólnota poszerzała zakres pomocy ludziom biednym, bezdomnym czy więźniom. Stopniowo przenosiła też swoją działalność na kolejne kraje i kontynenty. Blisko dwadzieścia lat od powstania ta świecka wspólnota zyskała oficjalne uznanie Watykanu. Życzliwością Karola Wojtyły cieszyła się przez lata.

Wspólnota w Polsce

Powstała w końcu ubiegłego wieku. Odpowiedzialnymi za Wspólnotę św. Idziego w naszym kraju są włoski historyk prof. Massimiliano Signifredi oraz dziennikarka i autorka filmów dokumentalnych Magdalena Wolnik. Dziś Wspólnota Sant’Egidio skupia kilkaset osób. Działają w Chojnie, Krakowie, Poznaniu, Szczecinie i Warszawie. Pomagają głównie ludziom bezdomnym i biednym. Wśród posługujących są przede wszystkim młodzi. Fundusze na działalność pochodzą nie tylko od donatorów, ale przede wszystkim ze składek członków wspólnoty. Działają przy parafiach, ale ich miejscem pracy jest głównie ulica, na którą wychodzą z ciepłą czy zimną strawą. W niektórych miastach ochotnicy odwiedzają też potrzebujących w miejscach, w których te osoby żyją, czy w domach opieki społecznej. Na Boże Narodzenie organizują zaś wielkie obiady – na kilkaset osób. Oprócz jedzenia i ubrania niosą bezdomnym i ubogim słowo Boże. Organizują wspólne modlitwy, zapraszają do uczestnictwa we Mszach św.

Reklama

W Polsce, według danych GUS, żyje ok. 40 tys. bezdomnych. W tym – ludzi zagrożonych bezdomnością, a więc mieszkających w warunkach urągających podstawowym zasadom socjalnym. Według szacunków organizacji charytatywnych, jest ich jednak trzy razy tyle. Pochodzą głównie z dużych miast i w nich się skupiają, ale jest też spora grupa bezdomnych z miasteczek. Niewielki procent pochodzi ze wsi. Są to bardzo różni ludzie, o różnym wykształceniu i statusie społecznym. To ludzie, którym, mówiąc kolokwialnie, powinęła się noga w życiu. Jedni, straciwszy pracę, popadli w długi; stracili mieszkanie, znajomych, czasem bliskich. Innych dotknęła tragedia rodzinna. Wśród bezdomnych znajdują się też młodzi, którzy uciekli z domu. Na co dzień Wspólnota Sant’Egidio pomaga kilku tysiącom osób w Polsce. Wspiera je modlitwą i pomocą rzeczową.

W Warszawie wspomniana wspólnota powstała w 2008 r. i dość szybko znalazła gościnę przy parafii pw. Wszystkich Świętych. Dziś działa przy czterech świątyniach. We wspomnianej już w Śródmieściu, a także w parafii pw. Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie, w kościele pw. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła na placu Teatralnym oraz na Powiślu – w parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus, przy której znajduje się też „Szafa Przyjaciół”. To miejsce, w którym każdy z bezdomnych czy ubogich może zaopatrzyć się raz na miesiąc w ubrania. Wyeksponowane i ułożone z niezwykłym staraniem, wręcz elegancją, jak w renomowanym sklepie odzieżowym. Wolontariusze często pomagają potrzebującym nie tylko wybrać odpowiedni rozmiar butów czy ubrań, ale też doradzają w kwestii estetyki. „Szafa” jest zazwyczaj pełna, gdyż stale pojawiają się darczyńcy. Zdarzają się i tacy, którzy przynoszą po kilka czy kilkanaście par nowych butów.

– Spotkanie zaczynamy od robienia kanapek. Później bierzemy udział w modlitwie, która jest potrzebna w naszej wewnętrznej formacji. Najpierw więc chcemy wsłuchać się w słowo Boże i wpatrywać w oblicze Jezusa Chrystusa, żeby nabrać sił. Ten moment skupienia jest po to, żeby przypomnieć sobie, Kto nas posyła, i by pamiętać, że nie jesteśmy sami, bo wierzymy, że to Chrystus prowadzi nas na ulice, jak sam niegdyś chodził po ulicach Jerozolimy – wyjaśnia Sylwia Gawrysiak ze Wspólnoty Sant’Egidio, na co dzień dziennikarka. – Prowadzimy też regularne modlitwy o pokój. Modlimy się za chorych, uchodźców, wspominamy współczesnych męczenników. W tych modlitwach uczestniczą również bezdomni. Następnie wychodzimy na ulice miasta – kontynuuje pani Sylwia. – Dwa razy w tygodniu spotykamy się z bezdomnymi w różnych miejscach Warszawy. W czwartki idziemy z kanapkami, zupą i ciepłą herbatą w trzy punkty: w okolice Dworca Centralnego, Metra Centrum i od niedawna na Dworzec Zachodni, gdzie działają głównie studenci. Spędzamy godzinę z bezdomnymi, którzy do nas przychodzą. Rozmawiamy z nimi, dowiadujemy się, co u nich. Podobne spotkania odbywają się w środy w kościele pw. Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie. Koledzy jeżdżą z kanapkami w pobliże lotniska. Drugim polem naszej działalności są niedzielne odwiedziny u osób bezdomnych w kilkunastu punktach miasta. W ich „domach”: w altankach działkowych, starych przyczepach kempingowych, a czasem nawet namiotach. Część osób zaprzyjaźniła się ze wspólnotą i zaprasza nas do siebie, wpuszcza do swojego życia. Zawozimy im jedzenie, a oni pokazują, jak sobie radzą. Nigdy nie słyszałam, żeby złorzeczyli Panu Bogu. Kiedyś jeden z bezdomnych powiedział mi, wyciągając różaniec, że bez niego nigdy nie zasypia, bo nie przetrwałby bez Różańca na ulicy. Ludzie często pytają nas, czy my ewangelizujemy. Owszem, ewangelizujemy, wychodząc do ubogich. Ale bezdomni też ewangelizują nas – swoim świadectwem trwania w wierze mimo trudności, w których się znajdują. Dzięki nim ja sama lepiej rozumiem, jaką wartością jest człowiek. Gdy się spotyka ludzi ubogich, pozbawionych tych wszystkich dodatków, gadżetów czy statusu społecznego, to można zacząć rozumieć, jaką naprawdę wartością jest każdy człowiek. I to nie tylko ten ubogi, na którym się skupiamy, ale też wszyscy ludzie wokół. Każdy jest wart uwagi!

Tagi:
bezdomni

Z pomocą bezdomnym

2018-08-14 11:06

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 33/2018, str. I

Paweł Wysoki
Jak zapewnia ks. Wiesław Kosicki, w tym miejscu już niedługo będzie łaźnia

Caritas Archidiecezji Lubelskiej podjęła kolejną inicjatywę pomocy osobom bezdomnym. W centrali przy ul. Unii Lubelskiej 15 w Lublinie trwają remonty pomieszczeń, w których znajdzie się łaźnia, przebieralnia, ogrzewalnia oraz punkty fryzjerski i medyczny. Dzienne miejsce pobytu dla osób potrzebujących takiej formy wsparcia zostanie otwarte najprawdopodobniej na przełomie września i października br.

– Każdego roku stawiamy sobie nowe cele. W 2017 r. było to utworzenie „Anielskiej Przystani”, miejsca w którym w dni powszednie osoby bezdomne otrzymują ciepły posiłek, odpoczywają, rozmawiają i po prostu mają namiastkę domu. Po uruchomieniu jadłodajni szybko przekonaliśmy się, że musimy pójść o krok dalej, stąd pomysł otworzenia łaźni i ogrzewalni. Nowe obiekty są odpowiedzią na społeczne wyzwania czasu, na konkretne potrzeby bezdomnych, tworząc dla nich dzienny punkt pobytu – mówi ks. Wiesław Kosicki, dyrektor lubelskiej Caritas. Praca z osobami ubogimi, wykluczonymi i bezdomnymi wpisana jest w misję lubelskiej Caritas od wielu lat; to różne formy pomocy doraźnej, współpraca z organizacjami i stowarzyszeniami. – W zeszłym roku włączyliśmy się w projekt ogólnopolski organizując Wigilię Miłosierdzia dla 500 bezdomnych, powstała stołówka dla ubogich; w tym roku we współpracy z dworcami autobusowymi przygotowaliśmy śniadanie wielkanocne dla ubogich. Od lat wraz z Centrum Wolontariatu i Kapucynami organizujemy rekolekcje dla bezdomnych w Dąbrowicy. Właśnie te doświadczenia i rozmowy z osobami wykluczonymi zaważyły na naszej decyzji o otwarciu łaźni – wyjaśnia ks. Kosicki.

W dotychczasowych pomieszczeniach magazynowych centrali Caritas trwa remont. Po zakończeniu niezbędnych prac znajdą się tam przebieralnie, kabiny prysznicowe, toalety, punkt medyczny i fryzjerski oraz ogrzewalnia, w której będzie można spędzić trochę czasu. Obok łaźni znajdzie się punkt z bielizną i odzieżą. Kilka kroków dalej usytuowana jest „Anielska Przystań”, w której po zabiegach higienicznych na potrzebujących będzie czekał ciepły posiłek. Kolejnym etapem rozbudowy dziennego punktu pobytu dla osób bezdomnych będzie pralnia z suszarnią. We wszystkich tych miejscach obecni będą pracownicy i wolontariusze Caritas, którzy udzielą niezbędnej pomocy. – Naszym celem jest udzielenie podstawowej pomocy osobom potrzebującym, by przywrócić im godność i poczucie własnej wartości, ale też zaktywizowanie osób bezdomnych do zmiany życia. Mamy nadzieję, że po zmianie wizerunku łatwiej będzie im starć się o choćby dorywczą pracę – mówi Ksiądz Dyrektor.

Caritas zwraca się do wszystkich ludzi dobrej woli z prośbą o przekazywanie darów rzeczowych i środków pieniężnych. Potrzebne są środki czystości (mydło, szampon, szczotki i pasty do zębów, przybory do golenia), ręczniki, bielizna i odzież. Pieniądze można wpłacać na konto Caritas 46124015031111000017528351 z dopiskiem „pomoc dla bezdomnych”. Na dokończenie remontów potrzebne jest jeszcze ok. 50 tys. zł, a szacowany roczny budżet pracy z osobami bezdomnymi to ok. 400 tys. zł. Więcej o działalności Caritas na www.lublin.caritas.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodniczek do sanktuarium maryjnego w Gidlach k. Częstochowy

2018-09-18 08:17

Joanna Magrel

W dniach 13-16 września odbyła się Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodniczek do sanktuarium maryjnego w Gidlach k. Częstochowy. W pielgrzymce wzięło udział blisko 300 przewodniczek z całej Polski, które rozpoczynają nowy rok służby harcerskiej, zawierzając go Maryi. Swoją pielgrzymkę rozpoczęły w pobliskich miejscowościach, skąd w sobotę po porannej Mszy Świętej, wędrowały do sanktuarium w Gidlach.

Joanna Dunin

Przewodniczki to szefowe w ruchu harcerskim Skautów Europy, czyli Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” Federacji Skautingu Europejskiego. Na co dzień organizują oraz prowadzą zajęcia metodą harcerską dla dziewcząt w wieku od 9 do 17 lat. Metoda ta służy wsparciu rozwoju młodego człowieka w duchu chrześcijańskim, dając możliwość przeżywania przygód. Oznacza to, że zadaniem szefowych jest przygotowanie odpowiednich warunków dla zaistnienia tych przygód, poprzez gry i naukę nowych umiejętności. Tegoroczna Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodniczek odbyła się pod hasłem "Ad maiora natus sum" (do wyższych rzeczy zostałem stworzony). To zdanie, będące maksymą św. Stanisława Kostki, miało inspirować harcerki nie tylko do rozwoju duchowego, ale również aby żyły pełnią życia i dawały świadectwo w swoim środowisku.

Zobacz zdjęcia: Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodniczek

Każdego roku, przewodniczki, które pierwszy raz wyruszają na pielgrzymi szlak, przeżywają obrzęd nałożenia krzyża św. Benedykta. Podobnie jak muszla na drodze św. Jakuba, tak ten symbol ma wyróżniać każdą harcerkę spośród ludzi, których spotka na swojej drodze. Ma jej również przypominać, że należy do Chrystusa, który przez codzienne obowiązki chce ją zaprowadzić do zbawienia. Każda przewodniczka swój krzyż niesie na mundurze i nie chowa go w plecaku.

Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodniczek jest dobrą okazją do spotkania z innymi młodymi kobietami, które chcą zawierzyć kolejny rok swojej służby oraz same siebie Maryi. W ten sposób zapraszają Boga do swojego życia i proszą o pomoc w wymagającym zadaniu, jakim jest wychowanie młodego człowieka na dobrego chrześcijanina. Jest to również rzadka okazja w ciągu roku, kiedy szefowe z całej Polski mogą spotkać się razem i porównać swoje doświadczenia harcerskie. Dwudniowa wędrówka stwarza dla nich samych okazję do wspólnego przeżywania przygód na łonie natury, przez co mogą lepiej poznawać się w działaniu.

Pielgrzymi szlak jest również szansą na odkrywanie swojej kobiecości. W szkole, na uczelni, w pracy, czy nawet w domu, brakuje okazji, aby spędzając czas aktywnie, bez mężczyzn, zajrzeć w głąb siebie. Tutaj przewodniczki przebywające w gronie innych kobiet, mogą swobodnie dzielić się swoimi przeżyciami, zadawać pytania i liczyć na pomoc duszpasterzy, a stawiając Maryję i swoje święte patronki za wzór do naśladowania, być lepszymi siostrami, córkami, żonami i matkami.

Po dotarciu do celu, przewodniczki miały czas, aby pomodlić się przed cudowną figurą Matki Bożej Gidelskiej. Następnie, w zależności od tego, jaką funkcję pełnią, spotkały się w swoich namiestnictwach, żeby wspólnie omówić plany na następujący rok pracy harcerskiej. Wieczorem uczestniczyły w adoracji Najświętszego Sakramentu. Same przygotowały rozważania oraz oprawę muzyczną z chórem i orkiestrą smyczkową. Po adoracji miało miejsce wieczorne ognisko, gdzie środowiska z całej Polski mogły zaprezentować swoje wcześniej przygotowane występy, składające się z takich pokazów jak żonglerka, śpiew, teatr cieni czy krótkie przedstawienia. Dzień zwieńczony był biesiadą, na której nie zabrakło ciast i smakołyków przygotowanych przez przewodniczki.

Niedzielny poranek rozpoczął się jutrznią, po której uczestniczki pielgrzymki udały się na Mszę Świętą do sanktuarium. Następnie przewodniczki wysłuchały konferencji ks. dr Jana Dohnalika, który mówił o znaczeniu formacji harcerskiej i obrzędu Fiat - Zobowiązaniu Przewodniczki, które przede wszystkim polega na świadomym wybieraniu Bożej woli w życiu. Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodniczek zakończyła się uroczystym apelem, który przebiegał w atmosferze radości i dziękczynienia za czas spędzony razem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Young Caritas przygotuje młodych liderów wolontariatu

2018-09-18 19:47

km / Koszalin (KAI)

W Koszalinie rusza projekt Young Caritas, którego celem jest formacja liderów działających w ramach Szkolnych Kół Caritas. Chodzi nie tyle realizację kalendarza akcji charytatywnych, ile o twórcze podejście do form pomagania i umiejętność tworzenia zespołu. Nagrodą w programie będzie wyjazd do Rzymu i spotkanie z papieżem Franciszkiem.


- Potrzebujemy liderów w Szkolnych Kołach Caritas, ale zależy nam, żeby nie byli nimi katecheci czy nauczyciele będący ich opiekunami. Chcemy, by młodzi sami wzięli na siebie odpowiedzialność za akcje na rzecz potrzebujących - powiedziała Marlena Woźniak, koordynatorka projektu. - By sami wpadali na to, co i jak zorganizować. A przede wszystkim otwierali oczy, komu w ich środowisku pomoc jest potrzebna.

Young Caritas jest skierowany głównie do młodzieży gimnazjalnej i licealnej. - Young to młodość, jako Caritas inwestujemy w tych, którzy mają być naszą przyszłością. Chcemy by młodzi potraktowali to nie jako kolejną akcję, lecz przygodę życia - powiedział Paulina Kaźmierczak z CDKK.

Zadania, które młodzi podejmą w ramach projektu w kolejnych miesiącach, dotyczyć będą wspierania osób potrzebujących z różnych grup społecznych, zarówno w skali lokalnej, jak i ogólnopolskiej.

- Zamierzamy zaktywizować młodzież do pomocy seniorom, niepełnosprawnym, rodzinom wielodzietnym i innym. Chcemy pokazać wolontariuszom, co mogą zrobić w tym względzie, np. odwiedzić chorych w hospicjum, znaleźć w swojej okolicy osoby niesamodzielne, pobawić się z dziećmi - wyjaśnia Woźniak.

Caritas przygotowała zadania, które młodzi będą realizować w miesięcznych cyklach. Każdy zespół, który się tego podejmie, będzie swoją pracę dokumentował, a udostępnienie tego na fanpage'u otworzy innym możliwość głosowania na najlepsze pomysły. Po wielomiesięcznej pracy najlepszy zespół SKC - wyłoniony głosami internautów - pojedzie do Rzymu i spotka się tam z papieżem Franciszkiem.

Co ciekawe do projektu mogą przystąpić nie tylko osoby wierzące. - Wiemy, że są młodzi niewierzący, którym podobają się nasze działania charytatywne. Zapraszamy także ich do szkolnych Caritasów i potem staramy się uczyć ich wiary - dodaje Kaźmierczak.

Pomocą we wdrożeniu się w nowy styl wolontariatu Caritas będzie obóz "Noc przygody", który odbędzie się w Koszalinie 28-29 września. Zapisy na obóz przyjmowane są do 26 września drogą mailową: mwozniak@caritas.pl) lub telefonicznie pod nr 500 398 444.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem