Reklama

Puszcza Białowieska raz jeszcze

2018-03-14 11:04

Jan Szyszko
Niedziela Ogólnopolska 11/2018, str. 42-43

Artur Stelmasiak
W Puszczy Białowieskiej jest wiele chorych i martwych drzew, które są zagrożeniem dla ludzkiego życia

Od kilkunastu lat Puszcza Białowieska jest obiektem zainteresowania krajowych i zagranicznych liberalno-lewackich środków społecznego przekazu. Reprezentanci tego nurtu, którzy często nigdy nie byli nie tylko w puszczy, ale i w Polsce, kreują poglądy szkalujące Polskę i Polaków

W ostatnim czasie w ten ton wpisała się Komisja Europejska. 20 lipca 2017 r. wniosła do Trybunału Sprawiedliwości skargę, zarzucając Polsce, że „wycina” puszczę, czym łamie prawo Unii Europejskiej, ponieważ uchybia zobowiązaniom wynikającym z dyrektywy siedliskowej i ptasiej w stosunku do wyznaczonego w 2008 r. obszaru Natura 2000, który został oznaczony w unijnych dokumentach jako obszar ochronny siedlisk PLC Puszcza Białowieska. Komisja w uzasadnieniu powołuje się na unikatowość Puszczy Białowieskiej z uwagi na „pierwotność” istniejących tam drzewostanów, co sugeruje, jakoby nie były tknięte ręką człowieka. Sprawie tej nadano wielki rozgłos, informując w krajowych i zagranicznych środkach społecznego przekazu, że Polska „wycina” ostatnią puszczę z lasami pierwotnymi, a celem tej „wycinki” jest jedynie zysk, za co Polska winna się wstydzić.

Polska nie łamie prawa

Oto fakty świadczące o tym, że Polska nie tylko nie łamie prawa, ale też zgodnie z tym prawem stara się naprawić to, co zniszczono przez nierespektowanie właśnie tego prawa:

1. Puszcza Białowieska na terenie Polski obejmuje obszar o powierzchni 60 348 ha, z czego Białowieski Park Narodowy stanowi 9783 ha, głównie lasów o znanej historii użytkowania. Pozostałą część puszczy zajmują trzy nadleśnictwa gospodarcze, a mianowicie Browsk (19 392 ha), Białowieża (12 144 ha) i Hajnówka (19 026 ha). Puszcza to dziedzictwo kulturowe miejscowej ludności, polskiego modelu leśnictwa, polskiego łowiectwa i polskiej myśli ochrony przyrody, realizowanej na tym terenie od setek lat. To jeden z najlepiej udokumentowanych pod względem historii użytkowania obszarów leśnych na świecie.

Reklama

2. W 2008 r. cały obszar polskiej części Puszczy Białowieskiej włączono do sieci Natura 2000 ze względu na występowanie takich siedlisk leśnych ważnych dla UE, jak grądy (9170; 63,08 proc. powierzchni), bory i lasy bagienne (91DO; 4,35 proc. powierzchni) oraz lasy łęgowe (91FO; 0,1 proc. powierzchni), a także obecność ponad 25 tys. gatunków grzybów, roślin i zwierząt, m.in. takich jak: zgniotek cynobrowy, bogatek wspaniały, konarek tajgowy, rozmiazg kolweński, dzięcioł białogrzbiety, dzięcioł trójpalczasty, sóweczka i włochatka. Cały obszar puszczy został ustanowiony jako zarówno obszar ptasi (OSO), wyznaczony zgodnie z dyrektywą ptasią, jak i obszar siedliskowy (OZW), wyznaczony zgodnie z dyrektywą siedliskową. Stan siedlisk i gatunków w momencie włączania obszaru puszczy do sieci Natura 2000 był pochodną działalności człowieka na tym terenie. Ta różnorodność chronionych gatunków związana jest m.in. z pozyskaniem drewna z sadzonych w przeszłości drzewostanów. Zasobność rosnących drzewostanów w 2008 r. kształtowała się na poziomie 21 mln m3. Jednocześnie z zasadzonych w przeszłości drzew pozyskiwaliśmy drewno ze starzejących się drzewostanów na poziomie ok. 160 tys. m3 rocznie. Gwarantowało to zarówno zachowanie struktury istniejących siedlisk, struktury wiekowej drzewostanów, jak i występowanie gatunków, więc w języku prawa unijnego gwarantowało „integralność obszarów OZW i OSO” PLC200004 Puszcza Białowieska. Zgodnie z prawem UE, obowiązkiem Polski jest ochrona istniejącego stanu siedlisk i gatunków w takim stanie, w jakim były w 2008 r. Zanik lub degradacja wyznaczonego siedliska i gatunku to podstawa ku temu, aby państwo, na którego terenie to nastąpiło, postawić przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i zmusić je do naprawy szkód.

3. Przeprowadzona inwentaryzacja w 2016 r. wykazała, że na terenie wyznaczonego obszaru Puszczy Białowieskiej zamarły miliony drzew o masie 5700 tys. m3 i wartości ponad 250 mln euro. Na terenie nadleśnictw gospodarczych wraz z zamarciem milionów drzew zanikowi lub degradacji uległo, w porównaniu z 2008 r., ponad 3 tys. ha ważnego dla Unii Europejskiej siedliska grądu (9170). Lokalny zanik lub zmniejszenie występowania ilościowego gatunków ważnych dla UE, m.in. takich jak: zgniotek cynobrowy, bogatek wspaniały, konarek tajgowy, rozmiazg kolweński, dzięcioł białogrzbiety, dzięcioł trójpalczasty, sóweczka i włochatka, to wynik zamarcia drzewostanów. Gatunki te wymagają bowiem stojących żywych i zamierających drzew, a nie braku drzew na setkach czy tysiącach hektarów bagien lub zespołów trawiastych, powstałych w miejscu istniejących w 2008 r. grądów. Wpłynęło to, oczywiście, niekorzystnie na integralność obszarów OSO i OZW PLC200004 Puszcza Białowieska.

4. Przyczyną zaniku i degradacji grądu była drastyczna zmiana sposobu gospodarowania przez prawie trzykrotne zmniejszenie pozyskania drewna z sadzonych w przeszłości drzewostanów na terenie nadleśnictw gospodarczych puszczy. Ze względów ideologicznych, z pogwałceniem prawa, w 2012 r. na terenie wymienionych wyżej nadleśnictw gospodarczych zmniejszono pozyskanie drewna z poziomu ok. 160 tys. m3 rocznie w latach 2002-11 do 46 tys. m3 rocznie w latach 2012-21. Spowodowało to lawinowe zamieranie starzejących się, sadzonych jednowiekowych drzewostanów z powodu rozprzestrzeniających się chorób. Szczególnie uwidoczniło się to w odniesieniu do drzewostanów świerkowych z powodu masowego występowania kornika drukarza. Naruszone więc zostało prawo UE w zakresie ochrony istniejącego stanu siedlisk i gatunków z momentu włączenia puszczy do sieci Natura 2000, co wpłynęło niekorzystnie na integralność obszarów OZW i OSO całego obszaru Puszczy Białowieskiej.

5. W 2017 r., w celu zahamowania procesu zaniku grądów i występujących tam gatunków oraz przywrócenia integralności obszaru ptasiego i siedliskowego dla całego obszaru PLC200004 Puszcza Białowieska, zgodnie z wszelkimi procedurami prawnymi i z zastosowaniem najlepszej wiedzy naukowej podjęto niezbędne działania naprawcze. Rozpoczęto proces przywracania zniszczonych drzewostanów i równocześnie ustalono pozyskanie drewna na terenie lasów gospodarczych do poziomu 58 tys. m3 rocznie do 2022 r. To pozyskanie prawie trzykrotnie mniejsze niż miało miejsce w latach 2002-11. Spowodowane to było jedynie koniecznością zahamowania lawinowego procesu zamierania lasu przez usuwanie drzew chorych, zagrażających zdrowym, a także koniecznością usuwania martwych drzew ze względu na bezpieczeństwo publiczne, a więc bezpieczeństwo przebywających w lesie ludzi. Skuteczność zastosowanych działań, mierzoną powrotem do integracji obszaru PLC200004, a więc regeneracją grądu (9170) i powrotem występujących gatunków, postanowiono sprawdzić przez uruchomienie w 2017 r. obiektu doświadczalnego. Polega on na tym, że 1/3 obszaru puszczy nie podlega żadnym działaniom ochronnym, łącznie z brakiem usuwania jakichkolwiek drzew. Na pozostałym obszarze puszczy prowadzone są działania mające na celu przywrócenie stanu siedlisk i gatunków z 2008 r. Porównanie wyników z corocznej inwentaryzacji pozwoli na ocenę skutków przyjętych działań, ocenę strat i wskazanie winnych poniesionych kosztów. Inwentaryzację tę prowadzi się od 2016 r. na 1400 powierzchniach badawczych obejmujących cały obszar PLC200004 Puszcza Białowieska z udziałem ok. 200 specjalistów z zakresu archeologii, fitosocjologii, dendrologii, gleboznawstwa oraz biologii i ekologii poszczególnych gatunków.

Przewrotność skargi KE

O wszystkich wyżej wymienionych faktach i działaniach Komisja Europejska była informowana na bieżąco od 2015 r. Z tego też powodu zdziwienie może budzić fakt, że kierując skargę do Trybunału w 2017 r., nie zgłosiła zastrzeżeń co do tego, że zginęły tysiące hektarów grądu (9170) i pogorszono, w porównaniu z 2008 r., warunki bytowania wielu ważnych dla Unii Europejskiej gatunków. Ewidentnie wpłynęło to niekorzystnie na integralność obszarów OZW i OSO PLC200004 Puszcza Białowieska, co udokumentowano wynikami z inwentaryzacji wykonanej przez wielu specjalistów w 2016 r. W skardze nieważne okazało się także to, że miejscowa ludność, twórca stanu puszczy z 2008 r., patrząc z przerażeniem na zanik siedlisk i gatunków oraz gnijące miliony m3 drewna z zasadzonych przez ich ojców drzew, nie tylko nie ma miejsc pracy, ale dodatkowo nie ma czym palić w piecach. Według Komisji Europejskiej natomiast, ważne okazało się to, że Polska, rozpoczynając proces naprawczy w 2017 r., nie przewidziała, czy proces ten, cytuję: „nie wpłynie niekorzystnie na integralność obszarów OZW i OSO PLC200004 Puszcza Białowieska” istniejący w 2008 r. Podkreślam przewrotność skargi. Nieważne jest, że decyzją z 2012 r. wpłynięto niekorzystnie na stan siedlisk i gatunków z 2008 r., niszcząc integralność obszarów OZW i OSO całego obszaru PLC200004 Puszcza Białowieska. Nieważne jest więc, że zginęły tysiące hektarów grądów, że zamarły miliony drzew i giną chronione gatunki oraz że miejscowa ludność nie ma czym palić w domach. Ważne jest, że Polska nie wykazała, czy proces naprawczy rozpoczęty w 2017 r. nie wpłynie niekorzystnie na stan siedlisk i gatunków z 2008 r. Otóż skarga jest całkowicie bezzasadna. Przy opracowywaniu programu naprawczego Polska wykonała wszystko zgodnie z prawem. Zachowano pełną procedurę wymaganą polskim prawem, przy braku jakichkolwiek sprzeczności z prawem UE. Przyjęty program naprawczy nie tylko nie spowoduje negatywnych skutków dla występujących siedlisk i gatunków, ale też zahamuje proces degradacji i przywróci w przyszłości integralność obszarów OZW i OSO PLC200004 Puszcza Białowieska z 2008 r. Prawo złamano natomiast w 2012 r., przez co zginęły siedliska, pogorszono warunki bytowania gatunków, a to wpłynęło niekorzystnie na integralność obszarów OZW i OSO PLC200004 Puszcza Białowieska. Trzeba więc znaleźć winnych i naprawić zaistniałą sytuację – chociażby po to, aby nigdy więcej, kierując się kłamstwem lub indolencją, nie doprowadzać do niszczenia przyrody i obrażania miejscowej ludności.

Tylko dialog

Natura 2000 to wspaniały system oceny działalności człowieka. Trzeba go jedynie rozumieć i przestrzegać, a jak to robić – należy wykazać na przykładzie nagłośnionej na cały świat Puszczy Białowieskiej. To tu, dzięki konkretnym danym dostępnym na stronach internetowych Ministerstwa Środowiska, Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych i Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski (patrz: www.ekorozwoj.pl) i uruchomieniu opisanego wyżej obiektu doświadczalnego, można rozpocząć dialog. Dialog z odpowiedzią na pytania, kto miał rację, a więc kto chronił, a kto – być może z niewiedzy – niszczył ten unikatowy w skali światowej przykład dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego miejscowej ludności, polskiej szkoły ochrony przyrody, polskiego modelu leśnictwa i łowiectwa, którym jest Puszcza Białowieska. Brak zgody i uczestnictwa w takim dialogu to wpisanie się w celowe poniżanie Polski i Polaków, czego przykładem są rozpowszechniane na całym świecie kłamstwa, że tu, w Polsce, nie chroni się przyrody, a wycina się, celem jedynie zysku, nieomalże ostatnią pierwotną puszczę świata.

Powyższy tekst stanowi komunikat nr 500 Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski, Stacji Badawczej „D&B” w Tucznie i Samodzielnej Pracowni Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych SGGW w Warszawie.

Tagi:
Puszcza Białowieska

Prof. Szyszko pisze list otwarty do komisarza ds. środowiska

2018-03-14 14:44

Artur Hampel
Minister środowiska prof. Jan Szyszko i dyrektor Lasów Państwowych dr Konrad Tomaszewski rozmawiają z dziennikarzami po rozprawie w Trybunale Sprawiedliwości UE

Prof. Jan Szyszko, były minister środowiska, wystosował list otwarty komisarza do spraw Środowiska, Gospodarki Mirskiej i Rybołówstwa Unii Europejskiej Karmenu Velli, w którym porusza sprawę Puszczy Białowieskiej. Podkreślił, że liberalno-lewackie środowiska kreują poglądy godzące w prawdę o Polsce i Polakach.

W liście profesor Szyszko odniósł się do zarzutów stawianych Polsce przez Komisję Europejską, która twierdzi, że przyjęty został aneks, który zwiększa pozyskanie drewna z Puszczy Białowieskiej od 2017 roku bez „upewnienia się, że nie wpłynie to niekorzystnie na integralność obszarów ptasiego (OSO) i siedliskowego (OZW) PLC200004 Puszcza Białowieska”.

Dodał, że tej sprawie nadaje się wielki rozgłos w środkach społecznego przekazu, podkreślając przy tym, że w Polsce „wycina” się ostatnią Puszczę z lasami pierwotnymi, tylko i wyłącznie dla zysku, za co Polska powinna ponieść karę.

Dlatego prof. Szyszko przytoczył fakty, które świadczą o tym, że Polska nie tylko nie łamie prawa, ale też, zgodnie z prawem, stara się naprawić to co zniszczono, nie respektując właśnie tego prawa.

Puszcza to dziedzictwo kulturowe miejscowej ludności, polskiego modelu leśnictwa, polskiego łowiectwa i polskiej myśli ochrony przyrody, realizowanej na tym terenie od setek lat. To jeden z najlepiej udokumentowanych pod względem historii użytkowania obszarów leśnych na świecie - przypomniał prof. Szyszko.

Podkreślił, że „ze względów ideologicznych, z pogwałceniem prawa, przez presję i różnego rodzaju organizacji wspieranych także przez Komisję Europejską, w roku 2012 na terenie nadleśnictw gospodarczych zmniejszono pozyskanie drewna z poziomu około 150 tysięcy metrów sześciennych rocznie w latach 2002-2011 do około 46 tysięcy metrów sześciennych rocznie w latach 2012-2021”.

Z powodu rozprzestrzeniających się chorób spowodowało to lawinowe zamieranie starzejących się, sadzonych w przeszłości, jednowiekowych drzewostanów. Szczególnie uwidoczniło się to w odniesieniu do drzewostanów świerkowych z powodu masowego występowania komika drukarza. Naruszone zostało więc prawo UE w zakresie ochrony istniejącego stanu siedlisk i gatunków z momentu włączenia Puszczy do sieci Natura 2000. Wpłynęło to bowiem niekorzystnie na integralność obszarów OZW i OSO całego obszaru PLC200004 Puszcza Białowieska - podkreślił były minister środowiska.

Dlatego też, w 2017 roku Puszcza Białowieska zastosowała niezbędne działania naprawcze, które były zgodne z prawem i wiedzą naukową. Rozpoczęto proces przywracania zniszczonych drzewostanów, ustalając równocześnie pozyskanie drewna na terenie lasów gospodarczych do poziomu około 59 tyś metrów sześciennych rocznie do roku 2022.

Jest to prawie trzykrotnie mniejsze pozyskanie drewna niż miało miejsce w latach 2002 - 2011. Takie pozyskanie drewna spowodowane było jedynie koniecznością usunięcia drzew chorych, zarażających zdrowe, jak też koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa publicznego. Wykazano, że przyjęty program naprawczy nie tylko nie spowoduje negatywnych skutków dla występujących siedlisk i gatunków ale zahamuje proces degradacji siedlisk i przywróci w przyszłości integralność obszarów OZW i OSO PLC200004 Puszcza Białowieska zgodnie ze stanem z roku 2008 - podkreślił prof. Szyszko.

Wyjaśnił, że skuteczność proponowanych działań postanowiono sprawdzić na obiekcie doświadczalnym, który polega na tym, ze 1/3 obszaru Puszczy nie podlega żadnym działaniom ochronnym, łącznie z brakiem usuwania jakichkolwiek drzew. Z kolei na pozostałym obszarze prowadzone są działania mające na celu przywrócić stan siedlisk i gatunków z roku 2008.

O wszystkich wymienionych powyżej faktach i działaniach Komisja była informowana przez Rząd Polski od roku 2015. Była informowana, że giną siedliska i gatunki. Była informowana że powodem tego jest drastyczne obniżenie pozyskania drewna w roku 2012. Była informowana o prowadzonej inwentaryzacji. Była również poinformowana o powstałym programie naprawczym. Z tego też powodu ze zdziwieniem należy traktować skargę Komisji przeciwko Polsce w sprawie Puszczy mówiącą, że zwiększenie pozyskania drewna w Puszczy od roku 2017 nastąpiło bez: „upewnienia się, że nie wpłynie to niekorzystnie na integralność obszarów ptasiego (OSO) i siedliskowego (OZW) PLC200004 Puszcza Białowieska” - napisał w liście prof. Szyszko.

Ocenił, że skarga ta jest pozbawiona racjonalnego uzasadnienia i jednocześnie wskazuje na stronniczość Komisji.Dodał, że system Natura2000 jest wspaniałym systemem, który trzeba rozumieć i przestrzegać ustanowionego prawa.

Tak się, jak widać ze złożonej skargi przez Komisję Europejską, nie dzieje w Unii Europejskiej. Mamy szansę to naprawić a szansą taka staje się Puszcza Białowieska - zwrócił uwagę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zapowiedzi przedślubnych nie można publikować w internecie ani w gazetce parafialnej

2018-06-22 20:10

rm / Radom (KAI)

Nie można zapowiedzi przedślubnych publikować w internecie ani w gazetce parafialnej, chyba że za zgodą obojga zainteresowanych - przypomina o tym księżom z diecezji radomskiej ks. Piotr Kroczek, Kościelny Inspektor Danych Osobowych.

Antonioguillem / Fotolia.com

Kuria diecezji radomskiej obszerną informację na ten temat zamieściła w swoim Biuletynie. Sprawa ma związek sygnalizowanymi licznymi nieprawidłowościami w przestrzeganiu dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim, wydanego przez Konferencję Episkopatu Polski 13 marca 2018 roku.

Ks. Kroczek przypomniał, że zapowiedzi przedślubne mogą być ogłaszane bez zgody nupturientów, czyli osób mających zawrzeć związek małżeński. Podstawą przetwarzania tych danych jest bowiem prawo kanoniczne.

Ks. Kroczek zwraca uwagę, że sposób ogłaszania zapowiedzi nie jest dowolny. Zgodnie z Instrukcją Konferencji Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa w Kościele katolickim z 5 września 1986 r., zapowiedzi należy ogłosić przez umieszczenie ich na piśmie w gablocie ogłoszeń parafialnych w ciągu 8 dni, tak by były tam uwidocznione przynajmniej przez dwie niedziele lub niedzielę i święto obowiązujące. Ten sam obowiązek można spełnić przez dwukrotne ogłoszenie ustne podczas liczniej uczęszczanych nabożeństw parafialnych, w niedzielę lub święto obowiązujące (nr 95). - Oznacza to, że nie można zapowiedzi publikować przez Internet ani w gazetce parafialnej, chyba że za zgodą obojga zainteresowanych - powiedział ks. Kroczek.

Zgodnie z Dekretem KEP w sprawie ochrony danych osobowych osób fizycznych (art. 6 ust. 1 pkt 3), treść zapowiedzi należy ograniczyć do niezbędnych danych osobowych, pozwalających na wypełnienie funkcji zapowiedzi, czyli np. przedstawić tylko imię, nazwisko i parafię zamieszkania każdego z nupturientów, chyba że na upublicznienie innych danych zezwolą sami zainteresowani.

W przypadku konieczności uzyskania zgody (np. na ogłoszenie zapowiedzi w Internecie lub podanie szerszych danych nupturientów) należy uzyskać zgodę od obojga narzeczonych i przekazać narzeczonym klauzulę informacyjną.

W przypadku, gdy proboszczowie uzyskali stosowne zgody (np. na umieszczenie zapowiedzi w Internecie), sugeruję umieszczenie obok danych notki informacyjnej: „Administrator danych osobowych informuje, że dane osobowe dotyczące zapowiedzi przedślubnych zawarte na stronie parafii (nazwa parafii) umieszczone zostały za zgodą osób, których dane dotyczą”.

"Takim działaniem można przyczynić się do większej jasności sytuacji prawnej, co z kolei przynieść może pewność u osób bezpośrednio zainteresowanych lub osób trzecich, co do tego, że dane osobowe są przez parafie jako administratorów przetwarzane zgodnie z prawem - wyjaśnił ks. Piotr Kroczek, Kościelny Inspektor Danych Osobowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Gdy Wrocław świętuje, to kwitnie

2018-06-23 22:13

Agata Iwanek

Agata Iwanek

W dniach 22-23.06 mieszkańcy miasta mogli wziąć udział w barwnym wydarzeniu organizowanym przez Towarzystwo Miłośników Wrocławia i Gminę Wrocław. „Święto Kwiatów i Ulicy Odrzańskiej” kolejny raz cieszyło się dużym zainteresowaniem, głównie ze względu na różnorodność atrakcji. W programie nie zabrakło zarówno warsztatów wyplatania wianków, jak i historycznych spacerów, a więc wokół inicjatywy ponownie zgromadziły się rodziny, miłośnicy historii oraz entuzjaści sztuki.

„To już szóste święto ul. Odrzańskiej i piąte święto kwiatów. W trakcie tych dwóch dni cała Kamieniczka Małgosia jest ukwiecona, wystawę kwiatów oczywiście można zwiedzać. Z tej okazji zorganizowaliśmy także XII Spływ Papieski statkiem po Odrze, na który w tym roku zapisało się 50. osób. Po ukończonym rejsie składamy kwiaty pod tablicą Jana Pawła II na ulicy Katedralnej. W święcie uczestniczą również osoby niepełnosprawne z Fundacji „Myślę, czuję, jestem”, które biorą udział w spływie oraz angażują się w coroczne przedstawienie tematyczne” – mówi Anna Nawara, sekretarz Towarzystwa Miłośników Wrocławia.








CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem