Reklama

Mesjanizm – zapomniana droga wielkich Polaków

2018-03-14 11:03

Witold Gadowski, dziennikarz
Niedziela Ogólnopolska 11/2018, str. 16

Karolina Pękala

Zastanawiałem się nad powodem, dla którego mesjanizm, jako kierunek myślenia politycznego i filozoficznego, jest w Polsce tak zapomniany albo bezlitośnie wyszydzany i sprowadzany do krzywdzących uproszczeń. Odpowiedź jest, niestety, prosta – mesjanizm to specyficznie polski wynalazek i właściwie polski wkład do światowej myśli społecznej i historii rozmaitych doktryn. A nasza epoka – jak dotąd – zapisała się wyszydzaniem i zohydzaniem wszystkiego, co specyficznie nasze, polskie!

Polski mesjanizm, zwłaszcza ten epoki romantyzmu, związany z nazwiskami naszych wielkich wieszczów, szczególnie z publicystycznym dorobkiem Adama Mickiewicza i Zygmunta Krasińskiego, jest dziś niesłusznie zapomniany i w powszechnym nauczaniu znacznie zafałszowany. Konserwatyzm, liberalizm, socjalizm, komunizm to terminy i rzeczywistości dokładnie opisane, każda z tych formacji ma swoich myślicieli i swoją praktykę polityczną. Próżno jednak szukać tam polskich nazwisk, ba, próżno nawet wypatrywać przykładów, które dałoby się w Polsce in extenso zastosować.

Dlaczego zatem, oprócz tego, że to czysto polski dorobek myślowy, warto dziś poświęcić mesjanizmowi większą uwagę? Jeżeli zgodzicie się z przedstawioną poniżej konstatacją, to przekonam Was, że mesjanizm może być niesłychanie płodnym kierunkiem refleksji, a wnioski, które będą z nich wypływać, dadzą się praktycznie aplikować w rzeczywistość Polski XXI wieku.

Reklama

Polska znalazła się dziś w ważnym momencie, jest to jednocześnie moment piękny, on bowiem oświetli prawdziwe postawy i sprawdzi wiele deklaracji. Piękno wypłynie samo... Najpiękniejsze są momenty próby i taki właśnie moment nad polską wspólnotę nadchodzi. Spójrzcie na Stary Kontynent: czy znajdziecie dziś na nim kraj równie przywarty do katolicyzmu, równie związany z Matką Bożą? Ten fakt wyjątkowości i niejakiego – coraz bardziej widocznego – osamotnienia naszego kraju w Europie każe nam zadawać sobie pytanie: czy idziemy właściwą drogą? I ważniejsze: czy zachowamy tożsamość i niepodległość, gdy dopuścimy do sekularyzacji i programowej świeckości naszego kraju?

Przyjmijmy kilka dalszych twierdzeń. Polskość to dziś wspólnota etyczna, ta wspólnota jest otwarta dla każdego, kto podziela polski etos. Polskość – w rozumieniu polskich mesjanistów, z którymi w tym miejscu się zgadzam – to także otwarcie sfery politycznej na wymiar etyczno-religijny. To banalne w swoim brzmieniu przekonanie, że wobec zła nie można pozostać bezczynnym. Nie dajmy się zagonić do kruchty, oprzyjmy się na katolicyzmie, także w dziedzinach działań społecznych i gospodarczych. Świadomie budujmy wspólnotę opartą na „porządku kochania”, męstwie i tym, co Józef Mackiewicz nazwał „obowiązkiem walki pomimo”. Nasza walka ma dać ostrzeżenie, być początkiem wielkiego ruchu. Gdyby Polacy w 1939 r. nie walczyli z Niemcami i Sowietami, dziś wrzesień 1939 r. nie byłby uznawany za początek walki wolnego świata z totalitaryzmami.

Sens temu, co robimy, nadaje etyka powinności, a nie przeświadczenie o wyjątkowości i „narodzie wybranym”. W tym kontekście łatwiej jest zrozumieć ważne mesjańskie funkcje: królewską – dążenie do panowania nad światem i sobą, prorocką – świadczenie o prawdzie i kapłańską – gotowość do złożenia siebie w ofierze. Działamy w poczuciu obowiązku, a nie wyróżnienia, i to znacząco wpływa na nasze istnienie w poczuciu sensu. Jesteśmy przeświadczeni o tym, że życie to nie ciąg przypadkowych zdarzeń, ale logiczna droga. Można ponosić klęski, ale nigdy nie można uznać się za pokonanego.

Mesjanizm współcześnie może być rozumiany tak jak w epoce romantyzmu: jako sprzęgnięcie praktycznych działań z ich Chrystusowym sensem. Tu właśnie nie ma myśli ani apokaliptycznych, ani millenarystycznych. Nie oczekujemy wielkiego finału. My, Polacy, widzimy sens w zmaganiu i w drodze. Dziś w Europie jesteśmy wyjątkowym narodem. Wytrwaliśmy w przymierzu z naszym światem, naszym sensem, naszą religią. To może być znak... Choć w tym miejscu byłbym niesłychanie ostrożny. Ostatnio w Toruniu pozwoliłem sobie jednak na dość zuchwałe odczytanie znaków epoki. Skoro dziś jesteśmy jedynym narodem tak konsekwentnie katolickim, to może nie jest to przypadek, może Stwórca właśnie nam coś powierzył, jakiś wielce znaczący obowiązek? Jezus nie wybrał uczonych, tylko prostych rybaków. Dziś Pan nie wybiera najbardziej pysznych narodów, wybrał Polaków. Postawił nas w momencie próby nie z powodu wyróżnienia, ale obowiązku. Jesteśmy w postawie Piotrowej, gdy wydarzenia pytają nas o prawdę.

No dobrze, opisuję to wszystko, jakbym opisywał przygotowanie do walki. I tak jest w istocie, dziś bowiem nadchodzą zagrożenia z kilku stron i będziemy musieli stawić im czoło. Uderzają w nas neomarksizm i marksizm kulturowy, tworzący tzw. postrzeczywistość, która zakłada, że nic nie jest stałą i jedyną prawdą. Przeciwstawić jej możemy tylko ćwiczenia duchowe – a więc prawdziwy post. Rozpanoszonej cywilizacji konsumpcji musimy przeciwstawić powrót do powściągliwości, samokontroli. Nie ma innego antidotum na konsumeryzm, jak tylko świadome wyrzeczenie, rodzaj postu. Cywilizacja, która nie szanuje życia, nie szanuje także prawdy i nie poszukuje uniwersalnych wartości, wszystkie traktowane są w niej utylitarnie i komercyjnie. Za konsumeryzmem, jak za dżumą, która pustoszy, nadciągają dopiero sępy dzisiejszego świata: egoizm, samotność i finalne zwątpienie – acedia (wg Ewagriusza z Pontu), czyli cywilizacja śmierci. Cywilizacja śmierci eksploatuje człowieka, drąży go od środka i pozostawia na pastwę wyjałowienia i braku woli. Innym zagrożeniem jest wroga nam doktryna politycznego islamu. Koncepcja ta traktuje człowieka jako niewolnika Allaha i zwodniczo splata religię, państwo i prawo w jedno. Wrogie nam są i ekspansywne wobec nas także wschodnie satrapie, w których panują zaprzeczenie personalizmu i zwodnicza mistyka.

O metodach walki pisałem już trochę, gdy przedstawiałem nadciągające zagrożenia. Ważna jest jednak platforma etyczna, na której oprzemy naszą determinację i przekonanie o słuszności walki. To wszystko znajdziecie w pismach naszych największych mesjanistów.

Pamiętajmy, że nie możemy dać się rozbroić duchowo. Ludzie pozbawieni siły duchowej prędzej czy później stają się niewolnikami. Codziennie przecież powstają nowe formy zniewalania ludzi rozbrojonych duchowo. Ocalając duchowość, ocalimy jednocześnie czystą świadomość tego, co naprawdę się dzieje.

Dziś, jak nigdy dotąd, potrzeba nam mistrzów duchowych, którzy będą oddziaływać na polskie masy. Tych, którzy uznali, że przedstawiony tekst jest li tylko bredzeniem egzaltowanego autora, który ucieka w mistycyzmy, proszę o podanie alternatywnej interpretacji rzeczywistości i metod radzenia sobie z nią.

Tagi:
felieton

O krynickiej rekolekcji

2018-09-12 10:40

Witold Gadowski
Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 26

Tajemnice żywią Złego, a ich wyjaśnianie jest wydzieraniem mu jego najcenniejszych domen.

Archiwum Witolda Gadowskiego
W Iranie zrozumiałem, że diabłem Bliskiego Wschodu jest Arabia Saudyjska – mówi Witold Gadowski

Byłem na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Trochę jest to targowisko próżności, trochę miejsce, gdzie można spokojnie porozmawiać, czegoś się dowiedzieć, ubić interesy. Przyszło mi jednak wziąć udział w dyskusji o kondycji dziennikarstwa śledczego w świecie. Zestaw uczestników był intrygujący: Hindus, Bośniak, wyniosły Anglik, Ukrainka, młody pistolet z TVN i ja. Anglik usiłował pozować na stojącego dużo wyżej od całej reszty mentora, ale cała reszta, i owszem, sympatyczna. Rzec by więc można – nic zaskakującego, nic nowego. Rutyna. Działo się to jednak w dniu, w którym do Polski dotarła wiadomość o tym, że Amerykanie wydadzą nam Dariusza Tytusa Przywieczerskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Stryczek podał się do dymisji

2018-09-21 16:50

azr (KAI) / Kraków

"Jestem odpowiedzialnym liderem i uważam, że nie moja osoba, ale Paczka jest najważniejsza. W związku z tym, w dniu dzisiejszym składam rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu Stowarzyszenia WIOSNA" - pisze na swoim fanpage'u na Facebooku ks. Jacek Stryczek. Prezes Stowarzyszenia WIOSNA podał się dziś do dymisji.

Bartosz Maciejewski
Ks. Jacek Stryczek

Publikujemy treść oświadczenia ks. Jacka Stryczka:

Drodzy Państwo,

SZLACHETNA PACZKA jest najważniejsza. Tworzyłem ją przez lata razem z Wami. Chciałbym, aby mogła się dalej rozwijać. Trwa kryzys. Jestem odpowiedzialnym liderem i uważam, że nie moja osoba, ale Paczka jest najważniejsza. W związku z tym, w dniu dzisiejszym składam rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu Stowarzyszenia WIOSNA.

Równocześnie nie zgadzam się ze stawianymi mi zarzutami, a sam tekst uważam za jednostronny. Dzisiaj jednak wszyscy powinniśmy zrobić wszystko dla SZLACHETNEJ PACZKI.

ks. Jacek Stryczek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

XII Piesza Pielgrzymka Dużą Ścieżką św. Jadwigi

2018-09-23 14:32

ks. Bogdan Giemza

Blisko 200 osób zgromadziło się 22 września przed bazyliką św. Bartłomieja i św. Jadwigi w Trzebnicy, by wziąć udział w 12. Pielgrzymce Dużą Ścieżką św. Jadwigi.

ks. Bogdan Giemza

Uczestnicy przeszli nieco skróconą trasą, obejmującą pięć pamiątkowych monumentów. Każdy z nich przypominał o innej cnocie chrześcijańskiej, którą praktykowała św. Jadwiga Śląska. Były to: Wiara (przy bazylice), Nadzieja (przy ołtarzu polowym), Sprawiedliwość (w Rotundzie Pięciu Stołów), Skromność/Prostota (przy kościele w Lesie Bukowym) oraz Roztropność (przy kościele parafialnym pw. Apostołów Piotra i Pawła).

Przy każdym z pamiątkowych kamieni krótkie rozważania na temat roli danej cnoty przedstawił ks. Jacek Nowak SDS, a pielgrzymi za wstawiennictwem św. Jadwigi prosili Boga o wzrost w tej cnocie. Na zakończenie pątnicy otrzymali pamiątkowe certyfikaty potwierdzające udział w pielgrzymce.

Duża Ścieżka Świętej Jadwigi w Trzebnicy powstała w 2007 roku w związku z 740. rocznicą kanonizacji Świętej Jadwigi. Jest to jedna z dwóch Ścieżek utworzonych ku czci Patronki miasta, mająca charakter dydaktyczny, kontemplacyjny oraz pielgrzymkowo-turystyczny. Trasa Dużej Ścieżki Świętej Jadwigi prowadzi po ważnych miejscach historycznych oraz malowniczych wzgórzach Trzebnicy. Poza walorami historyczno-edukacyjnymi, ścieżka pełni również doskonałą funkcję krajobrazowej trasy turystycznej. Przechodząc ścieżką można zobaczyć siedem miejsc związanych z życiem św. Jadwigi. Na trasie ustawionych zostało siedem kamieni kontemplacyjnych, które ukazują cnoty Świętej.

Na placu przed bazyliką znajduje się pierwszy kamień z napisem „Wiara”, w pobliżu placu pielgrzymkowego drugi – „Nadzieja”, natomiast trzeci - „Miłość-Miłosierdzie” - na jednym z dziedzińców klasztoru sióstr boromeuszek. Następny kamień z napisem: „Sprawiedliwość” znajduje się przy średniowiecznej Rotundzie Pięciu Stołów. Piąty kamień – „Skromność-Prostota” - umieszczono przy kościółku Leśnym pw. Czternastu Świętych Wspomożycieli. Szósty kamień na ścieżce z napisem: „Męstwo” znajduje się na wzgórzu przy kapliczce Świętej Jadwigi. Ostatni z kamieni z napisem: „Roztropność" umieszczono przy kościele pw. Świętych Piotra i Pawła.

Warto wiedzieć, że Ścieżka Dydaktyczna świętej Jadwigi Śląskiej Ścieżka znajduje się także we Wleniu k. Jeleniej Góry. Powstała ona z inicjatywy grona pedagogicznego Zespołu Szkół im. św. Jadwigi Śląskiej. Jej otwarcie nastąpiło 1-go października 2006 roku. Trasa oznaczona jest 6 piaskowcowymi kamieniami ułożonymi wzdłuż drogi. Na owych kamieniach znajdują się tablice przypominające o żywocie św. Jadwigi. Ścieżka liczy ok. 2 km.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem