Reklama

Sklep sakralny

Być kobietą i być mamą

2018-03-07 11:21

Dominika Szymańska
Edycja łódzka 10/2018, str. IV

Jedną ręką mieszasz pomidorową, drugą odbierasz telefon od męża, który pyta, jak ci mija dzień. W tym samym czasie przytulasz najmłodszego bobasa, który właśnie się przewrócił, i próbujesz poświęcić uwagę starszemu, który prezentuje swoje najnowsze dzieło wykonane techniką pastelową. Z tyłu głowy tęsknota za Tym, który jest najważniejszy. A jednocześnie przecież wkładasz całe swoje serce, siły, energię i w tę pomidorówkę, i w relację z mężem, i w czas spędzony z dziećmi. W swoje powołanie po prostu

Jest ciepły wiosenny poranek. Pierwsze promienie słońca, lekki wiatr, szalik przewieszony przez rączkę od wózka. W parku na Dąbrowie roi się od stęsknionych za ciepłem emerytów, studentów i młodych mam. Kto lepiej zrozumie matkę niż druga matka? Spacerując z dziećmi w pobliżu Kościoła Trójcy Przenajświętszej zaczynają rozmawiać o doświadczeniu matki-Polki i o… wierze.

Tak rodzą się „Macierzanki” – spotkania dla młodych mam. Duszpasterzem i opiekunem duchowym zostaje ks. Paweł Garbara – ówczesny wikariusz tamtejszej parafii, a inicjatorką spotkań jest Karolina Smęt. Obecnie w Łodzi istnieją dwa ogniska: „Macierzanki-Centrum” spotykające się przy ul. Sienkiewicza 60 i „Macierzanki-Teo” przy parafii pw. Miłosierdzia Bożego.

Pierwsze kroki

Kobiety łączy pragnienie wspólnego przeżywania powołania. Początkowo spotkania odbywają się raz w miesiącu, w soboty. Jest to czas kiedy mamy mogą oderwać się od swoich domowych spraw i skupić na formacji duchowej w ramach rozmów z ekspertami w różnych dziedzinach.

Reklama

Wśród gości znaleźli się m.in.: dominikanin o. Wojciech Jędrzejewski, Ewa Arendarczyk z Laboratorium Więzi, Katarzyna Gontarek – certyfikowana doradczyni laktacyjna czy psycholog Magdalena Pacholska. Z czasem jednak forma spotkań ewoluuje głównie z tego względu, że sobota to wyjątkowy dzień w ciągu tygodnia, który można spędzić wspólnie z całą rodziną i zatroszczyć się nie tylko o swoje rodzicielstwo, ale i małżeństwo.

Duchowa banicja

Młody rodzic to człowiek o bardzo specyficznych potrzebach. W sposób naturalny 90 proc. jego uwagi skoncentrowane jest na dziecku, co jednak jest w stanie zrozumieć tylko ktoś w podobnej sytuacji. Z uwagi na dziecko często zdarza się, że młoda mama lub tata czują się skazani na „duchową banicję”.

Obecność dzieci w kościele to temat rzeka. Często wiąże się ona ze stresem rodziców i obawą, że płaczące, biegające albo kręcące się pociechy przeszkadzają innym w skupieniu i modlitwie. Idealnym rozwiązaniem wydaje się stworzenie takich warunków, w których maluchy mają pełną swobodę ruchów, mogą rozmawiać i biegać, a mama karmiąca piersią ma możliwość nakarmić dziecko. Na spotkaniach „Macierzanek” dzieci są po prostu częścią wspólnoty, co wyraża się też tym, że nie istnieje ściśle określony harmonogram, dołączyć można w dowolnym momencie.

Pragnienie relacji

„Macierzanki” podejmują konkretne tematy, które same wymyślają w oparciu o słowo Boże na dany dzień i potrzeby danej grupy. 28 lutego na Teofilowie rozważały zagadnienie uwolnienia w oparciu o Ps 31. Spotkania mają charakter modlitewny, ale to też możliwość luźnej rozmowy i zabawy z dziećmi.

Swoim doświadczeniem dzieli się Agnieszka Heftowicz, lekarz medycyny, mama trzech córek: – Kiedyś zupełnie naturalnym było, że kobiety wspólnie spędzały czas przy szydełkowaniu, praniu w potoku czy wspólnym darciu pierza. Okazji do spotkań nie brakowało. Dziś jednak większość z nas jest zamknięta w swoich czterech ścianach i niełatwo o relacje z innymi ludźmi w rzeczywistości, a nie tylko na Facebooku. Sama dowiedziałam się o spotkaniach z ogłoszeń parafialnych i przyszłam, bo potrzebowałam kontaktu z ludźmi dorosłymi, którzy podobnie do mnie przeżywają świat. Chciałam też odkłamać samej sobie rzeczywistość, że jako mama na pełen etat nie mam życia. Odłożenie życia zawodowego na pewien czas było moją świadomą decyzją. Chcę mój czas i energię poświęcić budowaniu rodziny i moich relacji z córkami i mężem.

Rozkwitanie i dojrzewanie

– Moim wielkim pragnieniem było stworzenie takiego miejsca we własnej parafii, co udało się dzięki otwartości proboszcza ks. Marka Pluta, który poparł tę inicjatywę – opowiada Ewa Orligóra-Sankowska odpowiedzialna za grupę „Macierzanek” na Teofilowie. – Macierzyństwo to prawdziwy roller coaster – z jednej strony to eksplozja szczęścia i radości, z drugiej zmęczenie i beznadzieja – dodaje. – Duchowe rozterki młodej mamy dotyczą nie tylko tego, jak znaleźć czas na modlitwę, gdy nie da się żyć z brewiarzem w ręku, ale również tego, jak poradzić sobie z własnymi emocjami, gdy brak na nie czasu. Trudno wtedy nie przenosić na małego człowieka, za którego jesteśmy odpowiedzialni, swoich zranień czy frustracji. Dlatego bezcenna jest wymiana doświadczeń z drugą mamą. Najgorszą poradę, jaką słyszę, gdy dzielę się z kimś swoimi problemami wychowawczymi, jest propozycja, by oddać dziecko do żłobka i wrócić do pracy. To nie jest żadne rozwiązanie. Traktuję macierzyństwo jako zadanie i uważam za swój przywilej to, że mogę poświęcić się w pełni swojemu powołaniu jako żona i mama – mówi. Zapytana o to, czego jej córka uczy ją o Bogu, Ewa odpowiada: – Małgosia pokazuje mi, czym jest ufność, oddanie i totalna bezbronność.

Tagi:
kobieta

Piekary Śląskie: pielgrzymka kobiet do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej

2018-08-19 21:06

ks. sk / Piekary Śląskie (KAI)

„Wdzięczność” była tematem, który zdominował piekarskie wzgórze podczas stanowej pielgrzymki kobiet do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.

www.piekary.pl

O wdzięczności mówił metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. – Wdzięczność oznacza, że potrafimy dostrzec i docenić dobro, jakie otrzymujemy od Boga i od ludzi – mówił.

Szczególne podziękowania złożył rodzinom, w których kobiety odgrywają niezwykle ważną rolę. Mobilizował równocześnie pątniczki do tego, aby uczyły „dzieci i młodzież macierzyństwa przyjmującego życie i strzegącego życia; macierzyństwa rozumianego jako misja i powołanie; macierzyństwa przekazującego wiarę, wartość i kulturę oraz umiłowanie ojcowizny i ojczyzny”.

Temat rodziny przewinął się także podczas homilii w czasie Eucharystii. Wygłosił ją abp Tomasz Peta z Kazachstanu, który zwrócił uwagę, że „ostateczna walka między dobrem i złem rozegra się właśnie o świętość rodziny”.

Metropolita katowicki zauważył także, że „paleta inicjatyw rządowych i pozarządowych na rzecz umocnienia rodziny oraz jej kompleksowego wspierania (…) dają nadzieję na pomyślna przyszłość”.

Hierarcha zaapelował także o rozważenie projektu dotyczącego wprowadzenia emerytur dla kobiet, które całe swoje życie poświęciły na wychowanie dzieci. Ta wypowiedź spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem ze strony pątniczek.

W Piekarach odniesiono się także kilkakrotnie do nauczania papieża Franciszka. Abp Skworc zwrócił uwagę, że grudniowy szczyt klimatyczny jest „doskonałą okazją do jeszcze lepszego poznania nauczania papieża zawartego w encyklice „Laudato si”.

W czasie nieszporów biskup nominat Grzegorz Olszowski przytoczył natomiast papieskie nauczanie zawarte w adhortacji Gaudete et exsultate. Przypomniał, że ojciec święty przestrzega przed niebezpieczeństwami na naszej drodze do świętości. - Takimi niebezpieczeństwami są: współczesny subiektywizm, czyli „po swojemu”. Bo mnie się wydaje, że to jest tak i nie dopuszczam innej możliwości… (…). Drugie niebezpieczeństwo to współczesny pelagianizm, kiedy chcemy wszystko zrobić o własnych siłach – mówił biskup nominat.

Jednym z tematów poruszonych przez abp Tomasza Petę z Kazachstanu był walka między dobrem a złem, która trwa w sercu każdego człowieka. Wymienił także zagrożenia, „niszczące idee przewalające się przez świat, idee bezbożnictwa i braku rozumu”. Zaliczył do nich: ideologię gender, eutanazję, brak poszanowania życia od poczęcia, „prawo do aborcji”, czyli do zabicia drugiego człowieka, liberalne podejście do małżeństwa.

Podczas pielgrzymki głos zabrał także bp Tadeusz Kusy OFM, który podczas „godziny ewangelizacji” opowiadał o strasznej sytuacji panującej w ogarniętej wojną domową Republice Środkowej Afryki. Prosił także kobiety o modlitwę w intencji RŚA, zwłaszcza o dar pokoju i zakończenie walk. – Sytuacja jest tak trudna i pogmatwana, że po ludzku rozwiązać się jej nie da – stwierdził.

Szczególnym akcentem tegorocznej pielgrzymki świata żeńskiego do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej było ofiarowanie złotej róży. Komentując ten gest metropolita katowicki zauważył, że „w symbolice chrześcijańskiej róża oznacza Chrystusa, ale także doskonałość i cnoty Maryi. Tytuł Maryi „Róża Duchowna” został zatwierdzony przez Kościół jako odpowiedni do wypowiedzenia duchowego piękna Maryi, ponieważ Ona jest ikoną piękna Boga”.

W niedzielę po 15 sierpnia świat żeński archidiecezji katowickiej pielgrzymuje do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Corocznie na piekarskie wzgórze przybywa około 80 tys. kobiet. W tym roku homilię podczas pielgrzymki wygłosił abp Tomasz Peta z Kazachstanu, a głównym celebransem Eucharystii był bp Jan Kopiec z Gliwic.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii

2018-09-19 21:17

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela
Łukasz Kobiela, autor albumu i Bartosz Kapuściak

„August Hlond 1881–1948”, to temat spotkania, które odbyło się 19 września w auli redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. Spotkanie było połączone z promocją albumu autorstwa Łukasza Kobieli pt. „August Hlond 1881–1948”.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, Stowarzyszenie Pokolenie, Tygodnik Katolicki „Niedziela” oraz Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej. Spotkanie poprowadził red. Marian Florek.

Zobacz zdjęcia: O kard. Hlondzie w "Niedzieli"

W spotkaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp Edward Nowak z Watykanu, były sekretarz Kongregacji ds. Świętych, ks. Inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”, o. Jan Poteralski, podprzeor klasztoru jasnogórskiego, ks. Wiesław Wójcik, przedstawiciel Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, Łukasz Kobiela, autor albumu i przedstawiciel Stowarzyszenia „Pokolenie”, dr Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału katowickiego IPN, Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu pamięci Narodowej oddział w Katowicach, poseł Lidia Burzyńska (PiS), Krzysztof Witkowski, dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie oraz członkowie Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej z prezesem dr Arturem Dąbrowskim, członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie z prezes Marią Banaszkiewicz, przedstawiciele świata kultury z muzykiem, kompozytorem i autorem tekstów Januszem Yanina Iwańskim oraz pracownicy redakcji „Niedzieli”.

- Nie można wyobrazić sobie kard. Stefana Wyszyńskiego i pontyfikatu św. Jana Pawła II bez sługi Bożego kard. Augusta Hlonda. Jego teologia narodu, jego wiara w zwycięstwo Maryi i wielka idea „Zielonych Świąt Słowian”, o czym pisał ks. prof. Czesław Bartnik, były obecne w działalności i nauczaniu prymasa Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II – mówił na początku spotkania ks. red. Mariusz Frukacz z „Niedzieli” i dodał: „Nie można też wyobrazić sobie jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę bez kard. Hlonda”.

Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej oddział w Katowicach, prowadzący rozmowę z autorem na temat publikacji pytał m. in. o pobyty kard. Augusta Hlonda w Częstochowie - Tych pobytów było bardzo dużo, choćby z racji zebrań Konferencji Episkopatu Polski. Szczególnym wydarzeniem z udziałem kard. Hlonda był I Synod Plenarny w 1936 r. i Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, 8 września 1946 r. – odpowiedział Łukasz Kobiela, autor albumu.

- Tamto wydarzenie było wielką manifestacją przywiązania narodu polskiego do wiary, religii, ale także do Ojczyzny – dodał autor.

Łukasz Kobiela podkreślił również, przedstawiając sylwetkę kard. Hlonda, że to był duchowny, który doceniał wartość prasy katolickiej - Założył „Gościa Niedzielnego”, którego pierwszym redaktorem naczelnym został ks. Teodor Kubina, późniejszy biskup częstochowski i założyciel „Niedzieli” . Kard. Hlond był również zaangażowany w budowanie Akcji Katolickiej – mówił Kobiela.

Podczas spotkania nie zabrakło trudnych pytań o stosunek kard. Hlonda do polityki - Nie separował się i nie unikał tematów społecznych. Był wielkim patriotą. Uważał, że jedyną polityką jaką uprawia, to jest polityka zawarta w „Ojcze nasz” – mówił autor albumu.

Na pytanie o kontekst opuszczenia kraju przez kard. Hlonda, po wybuchu II wojny światowej Łukasz Kobiela przypomniał, że prymas Hlond opuścił Polskę 4 września 1939 r. - Wcześniej władze polskie naciskały na wyjazd kard. Hlonda z Poznania do Warszawy. Potem z Warszawy prymas Polski udawał się coraz bardziej na wschód. Jednak po konsultacjach z przedstawicielami rządu i z nuncjuszem apostolskim w Polsce abp. Filippo Cortesi prymas Hlond zdecydował się na wyjazd do Rzymu, aby stamtąd, choćby przez Radio Watykańskie informować o sytuacji w okupowanej Polsce – mówił Kobiela.

- Potem przebywał w Lourdes i w opactwie benedyktyńskim w Hautecombe. Aresztowany 3 lutego 1944 r. przez gestapo i wywieziony do Paryża, odrzucił propozycję współpracy. Był więziony w Bar-le-Duc (Normandia), a następnie w Wiedenbrück (Westfalia), skąd został uwolniony 1 kwietnia 1945 r. przez armię amerykańską. Po krótkim pobycie w Paryżu i Rzymie, 20 lipca 1945 r. wrócił do Polski – kontynuował autor książki.

- Kard. Hlond był inwigilowany przez Niemców w czasie okupacji, a potem po wojnie był traktowany przez komunistów jako wróg ideologiczny. Sprawą kard. Hlonda zajmowała się m. in. Julia Brystiger, dyrektor departamentu V i III Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego - podkreślił Łukasz Kobiela i dodał: „Prymas Hlond nie miał złudzeń co do władzy komunistycznej. W PRL – u wiele zrobiono, żeby dezawuować i umniejszać rolę prymasa Hlonda. Był przemilczany przez wiele lat”.

Pytany o wybór kard. Wyszyńskiego na prymasa Polski, jako następcy kard. Hlonda autor przypomniał, że „ważne w tym względzie są listy ks. Antoniego Baraniaka, sekretarza prymasa Hlonda do kard. Tardiniego, w których przekazał wolę prymasa Hlonda o mianowanie bp. Wyszyńskiego prymasem Polski”.

Na zakończenie spotkania ks. Wiesław Wójcik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej wyraził wdzięczność za przywracanie pamięci o kard. Auguście Hlondzie. Natomiast abp Edward Nowak podkreślił, że ważne są takie spotkania w kontekście procesu beatyfikacyjnego prymasa Hlonda.

- Cieszę się, że takie tematy możemy podejmować w auli naszego tygodnika. To historie kiedyś zakazane, a dziś przywracane pamięci – podkreśliła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Swoją wdzięczność za „taki niepokój twórczy” wypowiedział również abp Wacław Depo, metropolita częstochowski – Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii w całej prawdzie – powiedział abp Depo i poprowadził modlitwę o beatyfikację sługi Bożego kard. Augusta Hlonda.

Album „August Hlond 1881–1948” zawiera blisko 700 fotografii, w tym 400 dotąd niepublikowanych, nie tylko samego Prymasa, ale także związanych z nim miejsc i wydarzeń. Oprócz opisów zdjęć, publikacja opatrzona jest także biografią kard. Augusta Hlonda.

August Hlond urodził się w 1881 r. w Brzęczkowicach, należących obecnie do Mysłowic, w rodzinie dróżnika kolejowego. Jako 12-letni chłopiec opuścił rodzinny dom i rozpoczął naukę w salezjańskim kolegium misyjnym w Turynie. W 1896 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów, w 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował m.in. w Krakowie, Przemyślu i Wiedniu.

W 1922 r. został administratorem apostolskim polskiej części Górnego Śląska, a potem pierwszym biskupem diecezji katowickiej. W 1926 r. papież Pius XI mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim, co było równoznaczne z objęciem funkcji prymasa. W 1927 r. abp Hlond został kardynałem. Po wybuchu II wojny światowej udał się na emigrację. Mieszkał w Rzymie, potem w Lourdes. W 1944 r. został aresztowany przez gestapo i namawiany do kolaboracji. Był internowany we Francji i w Niemczech. Po zakończeniu wojny odebrał od papieża nadzwyczajne pełnomocnictwa, na mocy których ustanowił organizację kościelną na Ziemiach Odzyskanych. Odmawiał współpracy z komunistycznymi władzami Polski. Zmarł 22 października 1948 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odpust na Hubach w Roku Św. Stanisława Kostki

2018-09-19 18:29

Agata Iwanek

Agata Iwanek
Relikwie św. Stanisława kostki w parafii Patrona na wrocławskich Hubach

„Dzisiejsze czasy, współczesne media pokazują nam ludzi sukcesu, autorytety i kiedy przeżywamy tak piękną uroczystość, jak wspomnienie patrona własnej świątyni, to uświadamiamy sobie, że również Kościół daje nam wzory do naśladowania”. – mówił ksiądz Bartosz – „W prefacji słyszymy: przykład świętych nas pobudza, a ich bratnia modlitwa nas wspomaga, abyśmy osiągnęli zbawienie”. Ksiądz pytał o to, czy Stanisław Kostka, patron polskiej młodzieży, może być wzorem do naśladowania. W wieku 17 lat uciekł z domu, działał wbrew rodzicom i był nieposłuszny... Nie ma co, świetny wzór. Typowy nastolatek, który jak zwykle miał własnym plan na życie… Ale co to był za plan! Uciekł, ponieważ miał silne pragnie serca – zostać zakonnikiem. Działał wbrew rodzicom i był nieposłuszny, ponieważ ci zabraniali mu wstąpić na drogę zakonną. Parafianie mogą być dumni, że patronuje im tak wspaniały święty. Nic dziwnego, że został patronem dzieci i młodzieży. Miał ufność dziecka Bożego i determinację nastolatka, a to właśnie te cechy doprowadziły go do świętości. Stanisław zmarł w wieku 18 lat. Ksiądz Bartosz podkreślał, że „młodość była świadectwem jego doskonałości”. Świętość nie jest więc luksusem przysługującym tylko tym, którym zaczęła siwieć już broda. Stanisław Kostka osiągnął doskonałość przez dojrzałą duchowość w bardzo młodym wieku - podkreślał kaznodzieja licznie zebranym w świątyni parafianom.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem