Reklama

Kongres 60 milionów

Siostry Służebniczki mają nową kaplicę

2018-03-07 11:21

Z s. Agnieszką Mendlewicz rozmawia ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 10/2018, str. VI

Ks. Waldemar Wesołowski
Siostry służebniczki


W Chojnowie od wielu lat posługują Siostry Służebniczki Dębickie. Ich dom zakonny jest równocześnie miejscem, gdzie znajduje się ochronka dla 50 dzieci. 24 lutego bp Marek Mendyk odwiedził siostry i poświęcił ich nową kaplicę. Warto dodać, że chojnowski dom jest jedyną placówką Sióstr Służebniczek Dębickich w archidiecezji wrocławskiej.
Na uroczystość przyjechały siostry z domu generalnego z Dębicy, a także z innych miejsc. Na Eucharystii obecny był także proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny ks. Mirosław Makowski oraz ks. wikariusz Marcin Bogucki, którzy na co dzień posługują w kaplicy sióstr. W otwarciu nowej kaplicy uczestniczyli także goście z Poznania, inż. Kazimierz Ratajczak z żoną, który nadzoruje prace remontowe w chojnowskim domu. To nie koniec tych prac, na wiosnę ruszy gruntowny remont dolnej części, w której znajduje się ochronka. Podczas Mszy św. bp Marek Mendyk mówił na temat miłości nieprzyjaciół, która jest „najprostszą drogą do świętości”. Podziękował też siostrom pracującym w Chojnowie nie tylko za trud wychowywania dzieci, ale także za świadectwo wiary, modlitwy i życia zakonnego, jakie siostry dają w mieście i w diecezji legnickiej. Z okazji poświęcenia nowej kaplicy prezentujemy Zgromadzenie Służebniczek Dębickich i jego charyzmat.

Ks. Waldemar Wesołowski: – Chojnowski dom to jedynie miejsce w naszej diecezji, gdzie posługują Siostry Służebniczki?

S. Agnieszka Mendlewicz: – Tak. To jedyny dom. Jest nas tutaj osiem. Większość sióstr pracuje w ochronce. Jedna siostra jest katechetką w chojnowskich szkołach, jedna pomaga w kościele parafialnym. Są też dwie starsze siostry na emeryturze.

– Waszym założycielem jest ciekawa postać. To bł. Edmund Bojanowski. Świecki człowiek, który założył żeńskie zgromadzenie zakonne.

– Tak, Edmund Bojanowski to nasz założyciel i prekursor ochronek, które stały się specyfiką naszego zgromadzenia. Dzieło naszego założyciela kontynuujemy dzisiaj, mam nadzieję, że z powodzeniem.

– Przypomnijmy postać bł. Edmunda Bojanowskiego.

– Trzeba się cofnąć w czasie do roku 1814 i do ziemi wielkopolskiej. Tam bowiem urodził się Edmund w zamożnej rodzinie. Była to rodzina ziemiańska, o mocnych korzeniach religijnych i patriotycznych. Jako małe dziecko Edmund ciężko zachorował. Myślę, że cud, jaki przeżył mając zaledwie 4 lata, miał wielki wpływ na dalsze jego życie. Mama zawiozła go do Gostynia, gdzie znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Świętogórskiej, Róży Duchownej. Tam modliła się o cud uzdrowienia, gdyż lekarze nie byli w stanie pomóc małemu Edmundowi. Matka Boża przyszła z pomocą i Edmund odzyskał zdrowie. Od tego chyba momentu Edmund rozkochał się w Matce Bożej. W dalszym swoim życiu szukał woli Bożej, jaką Bóg ma wobec niego. Podjął najpierw naukę w szkole, potem studia we Wrocławiu i Berlinie. Interesowała go literatura, ale ostatecznie praca charytatywna stała się częścią jego życia. Swoje wysiłki skierował szczególnie do dzieci. Zauważył, że w tamtych czasach dużo dzieci pozostawało bez opieki. Wynikało to m.in. z epidemii cholery. Wiele dzieci zostało osieroconych. Starał się też na nowo zdobywać ludzi do życia w wierze i kształtować ich w duchu Ewangelii. Zdawał sobie sprawę z tego, że najlepiej zaczynać to dzieło od dziecka. Zaczął zakładać ochronki dla tych dzieci. Ponieważ sam miał tylko dwie ręce, z czasem zaczęły przychodzić mu z pomocą młode dziewczęta, które stały się zalążkiem zgromadzenia zakonnego. Nie powstało ono od razu. Edmund powoli odkrywał wolę Boga względem niego i względem dzieł, które rozpoczął. W 1850 r. powstało żeńskie zgromadzenie apostolskie o charakterze maryjnym.

– Na czym polega specyfika wychowania według Edmunda Bojanowskiego?

– Pierwsza rzecz to nazwa placówki. Ochronka, czyli ochranianie. Działania zmierzające do chronienia dzieci przed różnymi niebezpieczeństwami. Zarówno tymi fizycznymi, zewnętrznymi, jak i duchowymi. My, jako siostry, mamy pomagać rodzicom w wychowaniu ich dzieci. Naszym zadaniem jest tak działać, aby każde dziecko było na obraz i podobieństwo Boże. To dokonuje się poprzez zwracanie uwagi na człowieka, jako całość. Po drugie, dla Edmunda ważny był cały człowiek, a więc ciało i dusza. Sam od dzieci wiele się uczył, miał też umiejętność zniżania się do poziomu dziecka, dlatego tak dobrze je rozumiał. Tego też uczył siostry. Zwracał uwagę nie tyle na pouczanie, ale i na dawanie świadectwa. Również dziś staramy się uczyć dzieci miłości do Pana Boga i do drugiego człowieka zwłaszcza poprzez własne świadectwo.

– Wasza chojnowska ochronka jest spora.

– Tak, mamy dwie grupy po 25 dzieci. W sumie 50. To są dzieci w wieku 3-4 oraz 5-6 lat. Pewnie, gdyby warunki na to pozwalały, byłoby więcej dzieci. Zapotrzebowanie jest duże, również duże jest zainteresowanie rodziców naszą placówką. Myślę, że wynika to z chrześcijańskiego fundamentu naszej placówki i z wartości, jakie staramy się przekazywać dzieciom. Czują się u nas bezpieczne, rodzice też to widzą. Wielu rodzicom zależy na tym, by dzieci były wychowywane w duchu religijnym, mają też do nas zaufanie. Nie powierza się dziecka komuś, komu się nie ufa. Z drugiej strony, nasze wysiłki wychowawcze kierujemy również w stronę rodziców. Przez dzieci mamy wpływ na ich rodziców. Przekłada się to również na dobrą współpracę między nami – wychowawcami, a rodzicami dzieci.

– Co Siostrze daje największą radość w pracy z dziećmi?

– Kocham wszystkie dzieci, zwłaszcza te, które są w naszej ochronce. Praca z nimi i dla nich daje niesamowitą radość. Nawet kiedy przychodzi gorszy dzień, idąc do ochronki, widząc uśmiechnięte i radosne twarze, wszystko przechodzi. Serce zaczyna się uśmiechać i na twarzy pojawia się uśmiech. To daje mi również spontaniczność i otwartość. Uczę się także zaufania wobec Pana Boga. Ufam bowiem, że te dzieci wyrosną na porządnych, dobrych ludzi.

Tagi:
siostry

100 lat w służbie Bogu i ludziom

2018-06-16 15:54

Marian Florek

W dniu 16 czerwca 2018 r. w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Częstochowie miała miejsce wyjątkowa uroczystość – 100 lecie działalności placówki w podjasnogórskim grodzie.

Marian Florek/TV Niedziela

Na placu wewnętrznym ośrodka o godz. 9.00 zgromadziła się spora rzesza pacjentów i opiekunów oraz zaproszonych gości - wśród których był Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej - by wysłuchać prelekcji na temat historii częstochowskiego dzieła miłosierdzia prowadzonym przez siostry ze Zgromadzenia Małych Sióstr Niepokalanego Serca Maryi, zwane popularnie Honoratkami.

Na początku wszystkich zebranych powitała dyrektor placówki s. Elżbieta Brogowska.

Następnie została odprawiona Msza św. , której przewodniczył bp Antoni Długosz. W koncelebrze uczestniczyli m. in.: ks. Lucjan Nowakowski, kapelan, ks. Stanisław Gębka, ks. Łukasz Połacik.

W homilii bp. Antoni Długosz oddał hołd dziełu i pracy sióstr Honoratek i życzył im aby były zawsze dla bliźnich narzędziami Bożego miłosierdzia.


Założycielami Zgromadzenia Małych Sióstr Niepokalanego Serca Maryi byli: bł. O. Honorat Koźmiński OFMCap i sł. B. Aniela Róża Kostka-Godecka, dlatego też nazywa się je powszechnie Honoratkami. W Częstochowie siostry utworzyły w 1896 r. przy ulicy Krakowskiej 12 schronisko dla chorych na gruźlicę. W 1913 r. zaczęły współpracę z Towarzystwem Dobroczynności dla Chrześcijan. Ponieważ dzieło miłosierdzia się rozrastało, zdecydowano się przenieść działalność z dotychczasowych miejsc przy ul. Szkolnej 36 i Placu Wieluńskiego 30 do pomieszczeń na ul. Ogrodowej 35. Stało się to 1 lipca 1918 r. i w rok później w październiku 1919 r. Dokładną historię częstochowskiej placówki można poznać na stronach www.niedziela.pl . Polecany artykuł jest autorstwa Margity Kotas i nosi tytuł : „Ogrodowa 35- Dom pełen miłości”. Uzupełniająco należy dodać, że Zakład Opiekuńczo-Leczniczy jest niepubliczną jednostką opieki zdrowotnej i działa w oparciu o przepisy Ustawy o działalności leczniczej z dnia 15 kwietnia 2011 r. oraz Ustawy o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego w RP z dnia 17 maja 1989 r. Na dzień dzisiejszy ma podpisaną umowę dotyczącą finansowania świadczeń zdrowotnych ze Śląskim Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach. Na 132 podopieczne jest zatrudnionych 100 opiekunów, w tym 15 sióstr. Średnia wieku mieszkanek wynosi 83 lata. Najmłodsza ma 52 lata a najstarsze mają odpowiednio 100 i 101 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Franciszek: kto przyjmuje miłość Boga zmienia świat i historię

2018-08-17 15:43

pb / Watykan (KAI)

Kto przyjmuje miłość Boga zmienia świat i historię - napisał dziś papież Franciszek na swym koncie @Pontifex na Twitterze.

Grzegorz Gałązka
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: modlitwa za uzależnionych podczas sierpniowej nowenny u sióstr klarysek

2018-08-18 09:23

md / Kraków (KAI)

W intencji osób uzależnionych od alkoholu i zniewolonych innymi nałogami modlić się będą 19 sierpnia siostry klaryski podczas nowenny miesięcy w Jubileuszowym Roku bł. Salomei. To odpowiedź na apel Kościoła w Polsce o modlitwę w intencji uzależnionych oraz o zachowanie abstynencji.

ko/fotolia.com

„Odpowiadając na Apel Kościoła w Polsce, pragniemy otoczyć naszą modlitwą osoby uzależnione od alkoholu i zniewolone innymi nałogami, prosząc dla nich o dar wolności wewnętrznej i wytrwania w abstynencji” – powiedziała KAI ksieni krakowskiego klasztoru sióstr klarysek s. Joanna Długa OSC.

Wspólnej modlitwie o trzeźwość w narodzie poświęcony będzie kolejny dzień nowenny miesięcy, odprawianej w kościele św. Andrzeja w Jubileuszowym Roku bł. Salomei. W najbliższą niedzielę siostry klaryski zapraszają na Mszę św. o godz. 17.00. Będzie ją celebrował ks. Mirosław Żak, odpowiedzialny za Duszpasterstwo Trzeźwości w Archidiecezji Krakowskiej.

Każdego 19. dnia miesiąca w ramach nowenny odbywa się wystawienie Najświętszego Sakramentu, Koronka do Bożego Miłosierdzia, Nieszpory i Msza święta. Jest ponadto możliwość uczczenia relikwii pierwszej polskiej klaryski.

Z okazji Roku Jubileuszowego można uzyskać odpust zupełny. W tym celu należy spełnić zwykłe warunki, czyli spowiedź, Komunia i modlitwa w intencji Ojca Świętego, oraz nawiedzić krakowski kościół św. Andrzeja Apostoła i tam uczestniczyć w jubileuszowych nabożeństwach lub pomodlić się przed relikwiami bł. Salomei. Odpust mogą uzyskać również osoby starsze, chorzy i wszyscy, którzy z ważnych powodów nie mogą wyjść z domu, o ile przyłączą się w sposób duchowy do obchodów Roku Jubileuszowego.

Obchody Roku Jubileuszowego 750-lecia śmierci pierwszej polskiej klaryski rozpoczęły się 19 listopada ub. roku – w liturgiczne święto bł. Salomei i zakończą 19 listopada br. Odpust zupełny można będzie jednak uzyskać do końca roku kalendarzowego.

Bł. Salomea Piastówna (1211 lub 1212 - 1268) była księżniczką, która odrzuciła koronę królewską i wybrała ubóstwo idąc śladem św. Franciszka i św. Klary. Odkryła, że na Miłość odpowiada się miłością: całkowitą, pełną oddania i rezygnacji z siebie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem