Reklama

Sklep sakralny

Strach przed Alternatywą

2018-03-07 11:09

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 10/2018, str. 55

Wojciech Dudkiewicz

Niezależnie od tego, czy chadecy stworzą w końcu rząd z socjaldemokratami, czy nie, kończy się najpewniej najdziwniejsza i pełna niespodzianek próba stworzenia koalicji rządowej w najnowszych dziejach Niemiec

Czy ktokolwiek mógł się spodziewać, że o losach przyszłości największych partii politycznych i ich liderów, tłumu urzędników, będzie decydować 450 tys. członków Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) w wewnątrzpartyjnym referendum? Taki jest finał kilkumiesięcznych przepychanek politycznych, w czasie których nie brakowało zwrotów akcji i niespodzianek. Wszystko zależy teraz od korespondencyjnego referendum, którego wyniki miały być znane 4 marca br. Miało się wtedy okazać, czy powstanie kolejny rząd koalicyjny na czele z Angelą Merkel.

Niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji widać, że Niemcy nie są już takim samym krajem, jak jeszcze pół roku czy rok temu. Pokazały to i wybory, i to, co się stało po nich. Ale źródło zmiany leży głębiej: Niemcy są ci sami, lecz nie tacy sami. Już tak chętnie nie popierają partii dzierżących dotychczas rząd dusz.

Dwie możliwości

Przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi w Niemczech wydawało się, że możliwości są dwie. Chadecy z CDU/CSU mieli wygrać i stworzyć koalicję z socjaldemokratami z SPD albo z liberałami z FDP. Pierwsza zapewniłaby stabilniejsze rządy, druga – wyrazistą linię, a w obu wypadkach kanclerzem zostałaby znów Angela Merkel.

Reklama

Podjęte po wyborach układy partii kierowanej przez Merkel z FDP i Zielonymi zmierzały do powołania koalicji nazwanej potocznie jamajską. Wobec słabszych, niż przewidywano, wyników wyborczych SPD wydawała się ona jedynym sensownym układem parlamentarnym.

Gdy jednak rozmowy z FDP się załamały i pojawiło się widmo przyspieszonych, kolejnych w krótkim czasie wyborów lub słabych, mniejszościowych rządów chadecji, do akcji wkroczył prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier, apelując do partii o dialog i odpowiedzialność. – Znaleźliśmy się w sytuacji bezprecedensowej w historii RFN – powiedział i namawiał do rozmów z CDU/CSU nieskorych do tego socjaldemokratów.

Wpadki i porażki

W poprzednim referendum w SPD, w 2013 r., wzięło udział prawie cztery piąte uprawnionych, przy czym trzy czwarte zagłosowało za koalicją. Teraz jednak mogło być inaczej, bo sytuacja się zmieniła, a opór w partyjnych szeregach jest ogromny. Nieprzypadkowo: udział SPD w dwu poprzednich tzw. wielkich koalicjach przyniósł partii duże straty wizerunkowe, a wrześniowe wybory były tego najlepszym dowodem. SPD zdobyła zaledwie 20 proc. głosów, co było najgorszym wynikiem w historii.

Przyczyny spadku popularności są dobrze znane. Kanclerz Angela Merkel i jej CDU, przesuwając się z pozycji konserwatywnej w kierunku środka sceny politycznej, przejęły część postulatów SPD. Osiągnięcia rządu szły na konto chrześcijańskich demokratów, a za wpadki i porażki odpowiedzialna była partia Martina Schulza.

Jak się odbić

Sam Schulz, typowany jeszcze nie tak dawno na kanclerza, jest chyba największym przegranym koalicyjnych przepychanek. Już gdy zapowiedział po wyborach przejście SPD do opozycji, powiedział za wiele. Zerwanie toksycznych związków z partią Merkel wydawało się szansą na odbicie się od dna, ale sprawy potoczyły się w nieoczekiwanym i niepożądanym kierunku.

Fiasko rozmów z liberałami oznaczało chaos, rządy mniejszościowe albo nowe wybory, dlatego Schulz zdecydował się na rozmowy i stworzenie koalicji, nie przypuszczając zapewne, jaką wywoła to burzę w partii. Jeszcze większa wybuchła, gdy wbrew obietnicom wywalczył sobie w przyszłym rządzie fotel szefa dyplomacji. Teraz Schulz nie miał wyjścia: musiał ustąpić. Zrezygnował ze stanowisk zarówno szefa MSZ, jak i SPD i przeszedł na polityczną emeryturę. Szefową SPD została Andrea Nahles.

Polityczny rubikon

Jeśli ostatecznie dojdzie do zawarcia koalicji, to właśnie Nahles może być osobą, która na zamieszaniu koalicyjnym zyska najwięcej, także dlatego, że udało jej się wymanewrować Schulza. Pod jednym wszakże warunkiem: że zdoła przekonać do siebie tzw. partyjne doły. Zyska też Angela Merkel, ale przede wszystkim tym, że po raz czwarty – najpewniej ostatni – zostanie kanclerzem.

Najbardziej może jednak zyskać nacjonalistyczna i populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD), która po wyborach stała się ugrupowaniem, z którym trzeba się liczyć. Partia ta wielu przypomina CDU sprzed lat, gdy ta jeszcze nie dała się uwieść politycznej (i lewicowej) poprawności. W niedawnym sondażu popularności AfD przekroczyła polityczny rubikon, wyprzedzając SPD. Euforii, która wybuchła po tym w partii, nie podzielają co prawda komentatorzy z bliska obserwujący niemiecką politykę, ale sytuacja w Niemczech – i w Europie – wydaje się tak dynamiczna, że wiele może się zdarzyć.

Kaja Godek: statuetkę dedykuję mojemu synkowi

2018-09-16 18:01

Artur Stelmasiak

Podczas pielgrzymki "Niedzieli" abp Wacław Depo wręczył Kai Godek specjalne wyróżnienie "Sursum Corda". - To wyróżnienie dedykuję swojemu synkowi. Mam nadzieję, że już niedługo takie dzieci będą miały zapewnione prawo do życia - mówiła Godek w Częstochowie.


Wyróżnienie od redaktor naczelnej "Niedzieli" Lidii Dudkiewicz zostało przyznane Kai Godek, Fundacji Życie i Rodzina oraz wszystkim wolontariuszom, którzy zbierali podpisy pod projektem zmiany ustawy #ZatrzymajAborcję.

Specjalną statuetkę "Sursum Corda" wręczył Kai Godek metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Jest to wyraz uznania "za promowanie nauczania św. Jana Pawła II o cywilizacji życia i wytrwałą walkę z cywilizacją śmierci. W trudnym zmaganiu dobra ze złem, życia ze śmiercią realizuje w praktyce nauczanie Kościoła" – czytamy w uzasadnieniu przyznania statuetki.

Podczas uroczystości w auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie Kaja Godek dziękowała abp. Wacławowi Depo za nagrodę i wszystkie słowa, które w obronie życia powiedział w ostatnim czasie. - Za to, że ma odwagę mówić niezależnie od tego, jak zareagują nieprzyjazne dzieciom nienarodzonym media - mówiła Kaja Godek. - Jestem zaskoczona tym, że moja praca została doceniona przez tygodnik „Niedziela”. Ale rozumiem, że jest to nagroda dla idei ochrony życia, a tygodnik „Niedziela” zawsze stoi na straży tych wartości.

Kaja Godek dziękowała całej redakcji Niedzieli i redaktor naczelnej Lidii Dudkiewicz za to, że dziennikarze tygodnika informują o inicjatywie Zatrzymaj Aborcję i zadają niewygodne pytania politykom. - Dziękuje również czytelnikom "Niedzieli" , którzy dzwonią do polityków i domagają się zmiany prawa, by chroniło życie dzieci chorych i niepełnosprawnych. Politycy pytają mnie, kiedy ludzie przestaną do nich wydzwaniać i wysyłać listy. Ja im odpowiadam, że wtedy, gdy wreszcie uchwalą ustawę - mówiła Kaja Godek. - To bardzo ważne, by przypominać politykom, że sprawują swój mandat w imieniu obywateli i to od nich zależy zmiana prawa. Domaganie się ochrony życia jest podstawową sprawą, bez której nie można pójść dalej.

Obrończyni życia podziękowała przede wszystkim wolontariuszom Fundacji Życie i Rodzina, którzy zbierali podpisy pod projektem Zatrzymaj Aborcję. Ta nagroda jest wielkim wyróżnieniem dla ich pracy i poświęcenia - powiedziała.

Kaja Godek na uroczystości na Jasnej Górze i do redakcji Tygodnika Katolickiego "Niedziela" przyjechała z mężem oraz synem, który jest chory na Zespół Downa. To właśnie po jego narodzinach zaangażowała się ona w ruch pro-life w Polsce. - Dziękuje mojemu mężowi za wielkie wsparcie, bez którego moja działalność nie byłaby możliwa - mówiła Godek. - A samą statuetkę dedykuje mojemu synkowi, który też jest tu obecny. W tym miesiącu kończy już 10 lat, a kiedyś państwo polskie pozostawiło go bez jakiejkolwiek ochrony. Bardzo się cieszę synku, że jesteś! Mam nadzieję, że już niedługo wszystkie dzieci takie jak ty będą miały zagwarantowane prawo do życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Obfitować w dobre uczynki

2018-09-18 17:28

Beata Pieczykura

Beata Pieczykura/Niedziela

Ze św. Stanisławem Kostką w parafii pw. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie...

„Jego krótka droga życiowa z Rostkowa na Mazowszu przez Wiedeń do Rzymu była jak gdyby wielkim biegiem na przełaj, do tego celu życia każdego chrześcijanina, jakim jest świętość” – te słowa św. Jana Pawła II wyznaczyły rytm spotkania, które odbyło się w parafii pw. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie 18 września. Dlatego obfitowało ono w dobre uczynki najpierw podczas Mszy św. celebrowanej przez proboszcza ks. kan. Bogumiła Kowalskiego dla dzieci ze Szkoły Podstawowej w Ludwinowie i dwóch oddziałów przedszkolnych oraz nauczycieli, dyrekcji i pracowników tych placówek. A następnie w ogrodzie św. Jana Berchmansa staraniem społeczności szkoły, Księdza Proboszcz i państwa Ewy i Andrzeja przygotowano dla najmłodszych dmuchańce i pieczonki. Wszyscy zebrani tego dnia w sposób szczególny pragnęli naśladować św. Stanisława, aby potem w codziennym życiu w przedszkolu, szkole, pracy było w nim więcej miłości, nadzieli i wiary, aby każdy dzień obfitował w dobre uczynki: modlitwę się, troskę o drugiego człowieka podczas nauki, pracy i odpoczynku. Tę drogę pokazał św. Stanisław Kostka i w nieba zaprasza młodych i starszych, aby z uporem dążyli do świętości. Dlatego mamy „patrzeć na jego życie i uczyć się od niego być tak jak on w dążeniu do świętości, aby ta świętość na nas spłynęła” – mówił ks. Kowalski.

Zobacz zdjęcia: Obfitować w dobre uczynki

...parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Kotowicach...

W przedszkolu w Kotowicach dzieci radowały się obecnością niezwykłych gości. W święto św. Stanisława Kostki bowiem proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Kotowicach ks. kan. Mirosław Wójcik zadbał o to, aby dzieci odwiedzili w znaku relikwii św. Stanisław Kostka oraz św. Jan Berchmans, św. Dominik Savio, św. Alojzy Gonzaga. Następnie w kościele parafialnym o godz. 17 odprawił Mszę św. w intencji dzieci, młodych i całej wspólnoty parafialnej, upraszając dla wszystkich Bożej łaski przez wstawiennictwo św. Stanisława Kostki.

...parafii pw. Stanisława Kostki w Częstochowie

Wspólnota parafialna pw. Stanisława Kostki w Częstochowie wraz z ks. Leonardem Gołkowskim dziś 18 września przeżywa uroczystość odpustową w jubileuszowym roku. Z tej okazji o godz. 18 Mszy św. będzie przewodniczył abp Stanisław Nowak oraz udzieli młodym sakramentu bierzmowania. Uroczystość poprzedziło triduum ku czci św. Stanisława Kostki prowadzone przez ks. kan. Bogumiła Kowalskiego, proboszcza parafii pw. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem