Reklama

Jestem od poczęcia

Budowniczy domów na skale

2018-03-07 11:09

Jarosław Kumor
Niedziela Ogólnopolska 10/2018, str. 52-53

ndrews21/fotolia.com

Już 19 marca uroczystość św. Józefa Oblubieńca NMP. To idealny czas na nowennę. Zwłaszcza dla faceta. Tym bardziej, jeśli jest zabiegany i właśnie pomyślał, że nie znajdzie na nią czasu

Jestem świeżo po 30-dniowym nabożeństwie do św. Józefa. Przez 20 minut codziennie razem z żoną tytułowaliśmy go – idąc za tekstem modlitw – chwalebnym Patriarchą, najczystszym Oblubieńcem Maryi i naszym najmilszym opiekunem. Myślę, że nie będzie nadużyciem, jeśli zdradzę, że traktowałem te tytuły bardziej jako wyraz pięknej ludowej pobożności niż mojej relacji z Józefem.

Kierownik budowy

Obrazki z dziadziusiem opiekującym się Maryją i Dzieciątkiem czy z nieskazitelnym i wychuchanym mężczyzną w sile wieku, który od czasu do czasu składa stoły i krzesła, pozbawiły go w moich oczach męskości. Zdałem sobie z tego sprawę, dopiero gdy zacząłem wchodzić w jego historię i pewną mistykę jego życia na bazie Bożego Słowa.

Cieśla to prawdopodobnie nie do końca trafne określenie dla jego zawodu. O. Augustyn Pelanowski OSPPE w swojej najnowszej książce „Dom Józefa” zwraca uwagę, że greckie słowo „tekton” użyte w Biblii bardziej niż cieślę oznacza budowniczego. To nieco zmienia postać rzeczy. Z kolei podczas zeszłorocznych rekolekcji adwentowych usłyszałem, że Józef nie tyle był stolarzem w dzisiejszym rozumieniu, co po prostu budował domy! To wywróciło moje myślenie na jego temat w takim zwyczajnym męskim wymiarze, bo jednak dla męskiego umysłu ma znaczenie, czy największy patron Kościoła był podwykonawcą, czy kierownikiem budowy. W tym świetle nie dziwi np. przypowieść Jezusa o domu na skale. Ona nabiera nowego światła. Jezus naprawdę wiedział, o czym mówi, bo ojciec uczył Go, jak taki dom w praktyce budować.

Reklama

Głowa w chmurach, nogi na ziemi

Józef pokazuje każdemu mężczyźnie, co to znaczy mieć głowę „w chmurach” – skupioną na Bogu, a jednocześnie stąpać twardo po ziemi. On umiał to doskonale wyważyć jako mąż i ojciec, bo był stuprocentowo otwarty na Boże prowadzenie, i kiedy przychodził do niego anioł, Józef nie usprawiedliwiał się szeregiem zleceń ani nie przeinaczał tego, co mówi Bóg, jak mu było wygodnie. Jednocześnie nie oczekiwał niczego z racji swojej zupełnie niecodziennej misji. Nie napompował swojego ego, tylko wszędzie, gdzie Bóg go stawiał, brał się do pracy. Znał swoją rolę i nie próbował się migać od obowiązków męża i ojca, bo on teraz będzie wychowywał Mesjasza. Pokazał, że Mesjasza wychowuje się ciężką, wierną, codzienną pracą.

Józef był grzesznikiem

Wspomniany już o. Augustyn Pelanowski odwrócił moje myślenie na temat postawy Józefa, który nie chciał narazić Maryi na zniesławienie. Na ogół myślimy, że chodziło o ratowanie Matki i Dzieciątka. Józef nie chciał, by posądzono Ją o cudzołóstwo i ukamienowano. Ale czy nie mogło chodzić również o samego Józefa? W końcu jego narzeczona była bez grzechu i Józef musiał to wiedzieć. Gdyby podejrzewał Ją o cudzołóstwo, już dawno mogłoby być po Niej. Jedna z interpretacji mówi, że Józef już przed pierwszą wizytą anioła we śnie wiedział, że Maryja ma pod sercem Mesjasza. Na jakie więc zniesławienie nie chciałby w takiej sytuacji narazić swojej narzeczonej? Na zniesławienie wynikające z jego grzeszności. Jak Matka Syna Bożego ma żyć obok słabego, grzesznego mężczyzny? My z dzisiejszej perspektywy widzimy Józefa jako tytana świętości, ale on sam raczej tak o sobie nie myślał.

„Słabość” Maryi

Zastanawiam się, co Bóg chce mówić nam, facetom, umiejscawiając uroczystość św. Józefa Oblubieńca zawsze w Wielkim Poście. Zapatrzenie w Pana Boga przy jednoczesnym twardym stąpaniu po ziemi, świadomości swojego grzechu, pokorze i wierności codziennej służbie to widocznie pewien ideał mężczyzny. Ideał, w który z kolei zapatrzyła się Maryja. Jakim trzeba być facetem, by stać się przez Maryję „oblubionym”? Józef musiał prowadzić święte życie, a jednocześnie mieć w sobie wielkie pokłady pokory. Mała podpowiedź, panowie – Maryja ma słabość do takich mężczyzn. A Kościół przypomina nam o tych postawach właśnie w Wielkim Poście, bo bądź co bądź, ten okres liturgiczny w pełni sprzyja walce o te cnoty.

***

Gdy patrzymy jako mężczyźni w swoje serca tu i teraz, w świecie smartfonów, korporacji, łatwej przyjemności i braku odpowiedzialności za swoje wybory, pokorna, święta, codzienna służba Józefa zdaje się dla nas często jakąś mrzonką, „baśnią z 1001 nocy”, czymś totalnie nieosiągalnym. Gdyby tak myślał o. Maksymilian Kolbe, ks. Jerzy Popiełuszko czy Jan Paweł II, nie mielibyśmy dziś obrazków z ich wizerunkami. Wizerunkami spracowanymi pracą nad sobą i pracą dla drugiego człowieka, a dzięki temu wizerunkami szczęśliwych mężczyzn.

Przeczytaj także: Nowenna do św. Józefa
Tagi:
św. Józef

Odkryć św. Józefa

2018-09-25 11:55

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 39/2018, str. I

We wrześniu wierni diecezji toruńskiej mieli okazję uczestniczyć w niezwykłym wydarzeniu, jakim było uroczyste oddanie się pod opiekę św. Józefa. Ponad tysiąc reprezentantów naszej diecezji pojawiło się w narodowym sanktuarium św. Józefa i tam, przed cudownym obrazem Świętej Rodziny, słowami przygotowanego przez bp. Wiesława Śmigla Aktu oddania się diecezji toruńskiej pod opiekę św. Józefa, z ufnością zawierzyło siebie, swoje rodziny, parafie, kapłanów i osoby konsekrowane

Anna Głos
Bractwo św. Józefa z duchownymi (od prawej): ks. kan. Zdzisławem Syldatkiem, moderatorem bractwa, ks. prał. Jackiem Plotą, kustoszem sanktuarium, i diakonem stałym Waldemarem Rozynkowskim przed cudownym obrazem

Diecezjalna pielgrzymka do narodowego sanktuarium św. Józefa w Kaliszu odbyła się 15 września i przebiegała zgodnie z planem ustanowionym przez sanktuarium na sobotnie spotkania. O godz. 10.30 pielgrzymi zostali powitani przez kustosza ks. prał. Jacka Plotę, następnie ks. kan. Jarosław Powąska, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Kaliszu, przybliżył historię sanktuarium i wygłosił konferencję wyjaśniającą symbolikę kaliskiego obrazu Świętej Rodziny. Na zakończenie tej części spotkania pomodlono się przed cudownym obrazem Świętej Rodziny znajdującym się w bocznej kaplicy po prawej stronie prezbiterium.

Eucharystia

W południe odbyła się Msza św. koncelebrowana, której przewodniczył ks. prał. Jacek Plota. Koncelebransami byli kapłani diecezji toruńskiej, którzy przyjechali z pielgrzymami do Kalisza na czele z ks. kan. Zdzisławem Syldatkiem, diecezjalnym moderatorem Bractwa św. Józefa, oraz ks. Arturem Szymczykiem, dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej Toruńskiej, który był delegatem bp. Wiesława Śmigla. W Eucharystii wzięli również udział: diakon stały Waldemar Rozynkowski, członkowie Bractwa św. Józefa oraz pielgrzymi z toruńskich parafii (m.in. pw. Chrystusa Króla, Matki Bożej Zwycięskiej, św. Andrzeja, św. Antoniego), a także z Grudziądza, Świecia n. Osą, Brudzaw, Lidzbarka Welskiego, Wąpierska, Złotorii, Grążaw, Nowego Miasta Lubawskiego, Rybna, Grodziczna, Rumiana, Wielkiego Czystego, Grzegorza, dekanatu Golub i innych. Nie zabrakło również pracowników i czytelników „Niedzieli” – „Głosu z Torunia”, którzy pod opieką redaktora odpowiedzialnego ks. Pawła Borowskiego na swoją doroczną pielgrzymkę tym razem wybrali się m.in. do Kalisza.

Zawierzenie

Na zakończenie spotkania w Kaliszu odbyło się modlitewne czuwanie, które prowadził ks. Artur Szymczyk. W trakcie czuwania diakon stały Waldemar Rozynkowski przybliżył proces swoistego odkrywania postaci św. Józefa na przestrzeni życia Kościoła, diecezji i osobistej. Podkreślił, że w Biblii św. Józef nie wypowiada ani jednego słowa, ale wiemy, że zabezpieczał potrzeby materialne małego Jezusa: karmił Go, zapewniał dach nad głową, dbał o bezpieczeństwo. Jednocześnie św. Józef „karmił Jezusa Bogiem, którym żył na co dzień”. W związku z tym przez wieki św. Józef odczytywany był jako patron, opiekun, żywiciel. Odkrywczynią św. Józefa dla Kościoła była żyjąca w XVI wieku św. Teresa z Ávila, ale na regularne wybieranie św. Józefa patronem obiektów sakralnych trzeba było czekać aż do XVIII wieku. Patronem Kościoła powszechnego obrano św. Józefa pod koniec XIX wieku.

Toruńskie odkrywanie św. Józefa związane jest z diecezjalnym sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Po przybyciu do Torunia na początku XX wieku redemptoryści najpierw osiedli na lewym brzegu Wisły. Już wówczas na terenie ich klasztoru pojawiła się figura św. Józefa. W okresie międzywojennym przenieśli się na Bielany, a figura wraz z nimi i do dzisiaj stoi na terenie przyległym do klasztoru. Św. Józef towarzyszy więc Matce Bożej Nieustającej Pomocy w sposób symboliczny w figurze, ale również w kulcie, gdyż patronuje parafii, na terenie której znajduje się sanktuarium.

Dk Waldemar zauważył, że tak jak w Kościele odkrywanie św. Józefa następowało stopniowo, tak również dzieje się to w wymiarze osobistym. – Jak zasmakowałeś drogi wiary, możesz zasmakować św. Józefa – mówił. – A jak dorastasz, by odkrywać św. Józefa to dorastasz, by odkrywać Świętą Rodzinę, która jest znakiem na dzisiejsze czasy – dodał. Diakon zauważył, że św. Józefa znamy z relacji innych. On nic nie mówił, on działał. – Można być wielkim, spełnionym powołanym przez Boga i być tak pokornym jak św. Józef – mówił dk Waldemar. Współczesność pokazuje, że pragniemy błyszczeć, używamy wielu słów, rozpychamy się łokciami. Ignorujemy innych byle tylko osiągnąć swój cel. – Droga św. Józefa jest inna – zakończył diakon. Trzeba odwagi, by chcieć odkryć św. Józefa i podążyć jego drogą.

Następnie ks. Artur poprowadził modlitwę, w której wierni przepraszali Boga przez ręce św. Józefa za grzechy braku miłości, zaniedbania, lekceważenia, nieposzanowania życia oraz prosili o łaski wytrwania w dobrym. Modlitwę uzupełnił śpiew prowadzony przez członków toruńskiej wspólnoty Promisja oraz litania do św. Józefa. Na zakończenie ks. Artur jako delegat bp. Wiesława Śmigla, klęcząc ze zgromadzonymi wiernymi przed cudownym wizerunkiem Świętej Rodziny: Maryi, Jezusa i św. Józefa, odczytał Akt oddania się diecezji toruńskiej pod opiekę św. Józefa. Zachęcił również, by znaleźć w sobie odwagę do odkrycia św. Józefa w życiu osobistym i nawet codziennego ponawiania aktu oddania się pod opiekę tego cichego, ale wytrwałego w miłości, pracy i odpowiedzialności świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Trwa 33. Jasnogórska Noc Czuwania w intencji polskiej emigracji i jej duszpasterzy

2018-10-19 19:51

Beata Pieczykura

Dlatego tak bardzo ważne, by czuć się Polakiem, mieć świadomość polskich korzeni, które sięgają tysiąca lat, a czerpią swą siłę z chrześcijańskiej wiary”

Beata Pieczykura/Niedziela

św. Jan Paweł II

Żyją w różnych krajach, kulturach, tradycjach. Doświadczają wspólnoty, więzów krwi i wiary, pragną zostać wierni Bogu, Kościołowi i swoim korzeniom. Spotykają się raz w roku. Przyjeżdżają m.in. z Niemiec, Belgii, Francji, Węgier, Ukrainy, Wysp Brytyjskich. Uczestniczą w 33. Jasnogórskiej Nocy Czuwania w intencji polskiej emigracji i jej duszpasterzy, która odbywa się w nocy z 19 na 20 października na Jasnej Górze pod hasłem: „Z dala od kraju pamiętaj o Ojczyźnie – służ jej całą duszą”. Te słowa kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski (w tym roku przypada 70. rocznica jego śmierci) są aktualne również dziś, w roku stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę i 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę św. Piotra.

Beata Pieczykura/Niedziela

– Jesteśmy jedną wielką rodziną Polaków modlących się, szukających Boga i dziękujących za dar wolności naszej ojczyzny – mówi ks. Wiesław Wójcik TChr, dyrektor Instytutu Duszpasterstwa Emigracyjnego przy Towarzystwie Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej. Przedstawił on grupy pielgrzymkowe i przekazał nadesłane pozdrowienia. Czuwanie zostało zorganizowane przez Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej i Siostry Misjonarki Chrystusa Króla, które zaprezentowały program słowno-muzyczny o ojczyźnie i m.in. zaprosiły zebranych, by zatańczyli poloneza. To czas wspólnej modlitwy w intencji rodaków przebywających za granicą i rodzin doświadczonych rozłąką emigracyjną w duchu dziękczynienia za dar wolnej Polski.

– Poza Polską mieszka ponad 18 mln naszych rodaków – informuje ks. Wiesław Wójcik TChr (w ostatnich latach ok. 2 mln Polaków wyjechało do krajów Europy Zachodniej, aby podjąć pracę). Poza Polską w Kościele katolickim posługuje ponad 5 tys. polskich duchownych zakonnych albo diecezjalnych, czyli 2,2 tys. księży pracuje w duszpasterstwie polskojęzycznym, 700 w krajach b. ZSRR oraz 2,1 tys. polskich misjonarzy w Afryce i Ameryce Południowej.

Zobacz zdjęcia: Czuwanie na Jasnej Górze w intencji Polonii

– Rola chrystusowca, rola kapelana to przypominać o korzeniach polskich – mówi ks. Ryszard Karapuda TChr, który od 25 lat pracuje na Ukrainie, posługiwał w różnych parafiach prowadzonych przez Księży Chrystusowców: w Kamieńcu Podolskim, Doniecku, Mikołajowie, Wołoczysku, a obecnie w Żytomierzu – największym okręgu Polaków. Ten kapłan, który ma ogromne doświadczenie pracy na Ukrainie, podkreśla: – Kościół to jedyne miejsce, gdzie ludzie trwają przy wierze, kulturze polskiego narodu. Dlatego Kapelania Polska w Żytomierzu działająca przy parafii katedralnej św. Zofii, prowadzona przez księży z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, obejmuje duszpasterską troską Polaków zamieszkałych w Żytomierzu i wszystkich ludzi polskiego pochodzenia, którzy chcą się modlić i rozmawiać po polsku, jednoczy. Podobne spostrzeżenia mają Polacy z Dusseldorfu, którzy podkreślają znaczenie istnienia Polskiej Misji Katolickiej i możliwość uczestniczenia w Mszy św. w języku polskim w budowaniu narodowej jedności na obczyźnie.

Beata Pieczykura/Niedziela

– Bądźmy razem – apeluje dyrektor Instytutu Duszpasterstwa Emigracyjnego i zachęca do duchowej jedności przez media, np. przez mosty telekomunikacyjne łączące Jasną Górę z Ameryką, Australią czy Brazylią. Apel Jasnogórski i Mszę św. będą transmitować Telewizja Trwam, Radio Maryja i Radio Jasna Góra. Do północy można wysłać intencje na adres: czuwanie@ chrystusowcy.pl, więcej informacji na stronie: czuwanie.chrystusowcy.pl.

W programie jeszcze

godz. 20.20 – Różaniec w intencji powołań – prowadzi nowicjat Towarzystwa Chrystusowego

21.00 – Apel Jasnogórski – ks. Ryszard Głowacki TChr, przełożony generalny Towarzystwa Chrystusowego

21.30 – Nabożeństwo dziękczynne za odzyskanie niepodległości Polski – parafia pw. św. Ottona (Pyrzyce)

22.15 – „Wy, młode orły polskiego nieba i jutra, umocnijcie się w świadomości swego powołania!" (kard. A. Hlond), modlitwa za polską młodzież żyjącą w kraju i za granicą, parafia pw. św. Michała Archaniola (Dobrzany)

24.00 – Msza św. koncelebrowana przez duszpasterzy polonijnych pod przewodnictwem bp. Stanisława Stefanka TChr

2.00 – Modlitwa za rodziny dotknięte rozłąką emigracyjną – parafia pw. św. Jadwigi (Poznań) wraz z Siostrami Misjonarkami

3.00 – Nabożeństwo Drogi Krzyżowej – w intencji rodzin doświadczonych rozłąką emigracyjną – parafia pw. MB Bolesnej (Chociwel)

4.00 – Zakończenie i błogosławieństwo pielgrzymów – ks. Wiesław Wójcik TChr

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bł. ks. Jerzy uczy nas wiary i odwagi bronienia prawdy

2018-10-20 08:30

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka/Niedziela
Uroczystości przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki

W sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu odbyły się główne uroczystości upamiętniające 34. rocznicę męczeńskiej śmierci Kapelana „Solidarności”. Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

Uroczystości rozpoczęło bicie dzwonu „Jerzy”, znajdującego się nieopodal grobu kapłana męczennika. Procesji celebransów do ołtarza towarzyszyła też pieśń beatyfikacyjna „Nie daj się zwyciężyć złu”.

W sprawowanej wieczorem Mszy św. wzięli udział krewni i przyjaciele ks. Popiełuszki, obecne były poczty sztandarowe „Solidarności” z całego kraju, a także przedstawiciele rządu, parlamentu, władz lokalnych i służb mundurowych.

Zobacz zdjęcia: 34. rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki

Metropolita warszawski zachęcał do modlitwy w intencji rychłej kanonizacji bł. ks. Jerzego. W homilii podkreślał, że ks. Popiełuszko potrafił gromadzić na Mszach w intencji ojczyzny ludzi różnych poglądów. Jego życzeniem było, by ta jedność eucharystyczna przenosiła się na codzienne działania.

– Męczennicy uczą nas przede wszystkim głębokiej wiary, że ojczyzna nasza jest w niebie. W tej perspektywie podwójnego zameldowania: ziemskiego przez narodzenie i przez chrzest do ojczyzny niebieskiej, ks. Jerzy Popiełuszko uczy nas głębokiej wiary, że Bóg w życiu człowieka jest na miejscu pierwszym. Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystkie nasze decyzje i postanowienia są na właściwym. Męczennicy uczą nas wreszcie odwagi, by człowiek nie zamilknął, gdy trzeba mówić prawdę i gdy trzeba prawdy bronić – powiedział kard. Nycz.

Kaznodzieja wskazał, że podczas Mszy za ojczyznę sprawą najważniejszą była dla ks. Jerzego właśnie Eucharystia. Metropolita warszawski podkreślił, że wciąż należy pamiętać, iż Mszy św. należy się godność i szacunek, tak, by nigdy nie była wykorzystywana do jakichkolwiek pozaeuchrystycznych celów.

- Pełniąc misję jednania Kościół musi być dla wszystkich. Nie może być ani Kościołem państwowym ani Kościołem związanym z jedną stroną sceny politycznej czy społecznej – mówił metropolita warszawski, podkreślając, że Kościół jest dla zbawienia wszystkich i taki musi być, jeśli chce spełnić swoją misję.

Hierarcha przypomniał, że już pierwsi chrześcijanie gromadzili się w katakumbach przy grobach męczenników, gdzie sprawowali Eucharystie. Zaznaczył, że męczennicy uczą nas głębokiej wiary, tego, że nasza ojczyzna jest w niebie, a także tego, że Bóg zawsze powinien być na pierwszym miejscu.

Metropolita warszawski wyraził radość z ustanowienia przez parlament dnia 19 października dniem pamięci duchownych niezłomnych.

Po Mszy św. odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego. Była także możliwość ucałowania jego relikwii. Przed kościołem delegacje złożyły wieńce na grobie męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem