Reklama

Film: Gurgacz. Kapelan Wyklętych

Ks. Władysław Gurgacz - niezłomny kapłan i Polak

2018-03-07 11:09

Bogdan Kędziora
Niedziela Ogólnopolska 10/2018, str. 12

Archiwum IPN
Ks. Władysław Gurgacz (1914-49)

Od 2 marca br. w polskich kinach można zobaczyć film Dariusza Walusiaka pt. „Gurgacz. Kapelan Wyklętych”. Ten fabularyzowany dokument dotyczy niezwykłej postaci wśród żołnierzy wyklętych, kapłana, jezuity, kapelana Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej, konspiracyjnej organizacji antykomunistycznej

Decyzja ks. Władysława Gurgacza o towarzyszeniu żołnierzom drugiej konspiracji nie była przypadkowa. Otóż jeszcze w Wielki Piątek 1939 r., kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej, ks. Gurgacz, wówczas 25-letni kleryk zakonny, u Matki Bożej Królowej Polski na Jasnej Górze prosił o przyjęcie ofiary z jego życia w intencji pokoju i pomyślności swojej ojczyzny. Kiedy po wojnie rozpoczynała się walka z narzuconym przez Sowietów ustrojem, idąc za głosem sumienia oraz by wypełnić swoje śluby, złożone przed kilkoma laty przed obrazem jasnogórskim, zdecydował, że będzie trwać do końca przy młodych żołnierzach, którzy z bronią w ręku przeciwstawili się komunistycznemu reżimowi.

Pod pseudonimem „Sem” rozpoczął pracę duszpasterską wśród żołnierzy – odprawiał dla nich Msze św., spowiadał ich i rozmawiał z nimi o Bogu. Po rozbiciu przez UB podziemnego oddziału nie skorzystał z możliwości ucieczki. Wkrótce został aresztowany. Bezpieka wykorzystała jego osobę do propagandowego ataku na Kościół. W reżimowej prasie mówiono o „procesie bandyty ks. Gurgacza”, który miał „wykorzystywać uczucia religijne członków organizacji, siać nienawiść i podżegać do obalenia ustroju Polski Ludowej”.

W czasie nagłośnionego przez propagandę procesu, świadomy grożącego mu niebezpieczeństwa, miał powiedzieć: „Myśmy walczyli o wolność. Jako kapelan organizacji starałem się wpłynąć na młodych i powstrzymać ich od niepotrzebnego rozlewu krwi”. Przed sądem bronił żołnierzy: „Ci młodzi ludzie, których tutaj sądzicie, to nie bandyci, jak ich oszczerczo nazywacie, ale obrońcy ojczyzny!”. O swojej zaś odpowiedzialności powiedział: „Jako kapłan i jako Polak jestem niewinny. Nie żałuję tego, co czyniłem. Moje czyny były zgodne z tym, co myślą miliony Polaków, tych Polaków, o których obecnym losie zdecydowały bagnety NKWD (...). Zdawałem sobie sprawę z tego, co robię i co mi grozi, skoro mnie schwytacie. Na śmierć pójdę chętnie. Cóż to jest zresztą śmierć?... Wierzę, że każda kropla krwi niewinnie przelanej zrodzi tysiące przeciwników i obróci się wam na zgubę”.

Reklama

Kiedy skazanego prowadzono na egzekucję wraz z dwoma żołnierzami z oddziału, pozostali więźniowie zaczęli śpiewać pieśń „Pod Twą obronę”. Ks. Gurgacz w ostatnim życzeniu prosił o możliwość wysłuchania tej pieśni do końca. Został zamordowany strzałem w tył głowy na podwórzu więzienia przy ul. Montelupich w Krakowie 14 września 1949 r., w święto Podwyższenia Krzyża Świętego.

Organizacje patriotyczne od dłuższego czasu starają się o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Władysława Gurgacza. Nagrobek kapłana znajduje się na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Widnieje na nim inskrypcja: „Attritus pro Deo et Patria”, którą można przetłumaczyć: „Rozdeptany (zniszczony) za Boga i Ojczyznę”. Na mogile ks. Gurgacza ustawiono brzozowy krzyż – symbol losu polskich partyzantów. To patron, którego pamięć zasługuje na uhonorowanie kolejnej ulicy, w związku ze zmienianiem właśnie nazw ulic w Polsce.

Tagi:
kapłan kapłan

Większa jest miłość Boga, niż siła zła

2018-11-26 13:29

Krystyna Dolczewska

Słowa tytułowe można uznać za motto życiowe ks. Manfreda Deselaersa gościa Klubu Tygodnika Powszechnego w dniu 20.11.2018. Ksiądz pracuje w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu i jest przewodnikiem po obozie Auschwitz. Jako młody człowiek został wolontariuszem Akcji Znaku Pokuty. W ramach tej działalności zwiedził Auschwitz i był w Izraelu. Pracował tam z dziećmi niepełnosprawnymi. Tam spotkał byłych więźniów Auschwitz.

Centrum Dialogu i Modlitwy/Michał Lewandowski
ks. Manfred Deselaers

Święcenia kapłańskie otrzymał w 1983 r. W roku 1989, pojechał na dwa lata do Au-schwitz, za pozwoleniem swego biskupa i pozostał. Jest autorem pracy doktorskiej „Bóg, a zło w świetle biografii i wypowiedzi Rudolfa Hössa komendanta Auschwitz” Posiada ty-tuł „Człowiek pojednania” nadany mu przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów.

Prowadzący spotkanie Konrad Stanglewicz mówił, że wielkie wrażenie na nim – jako dziesięcioletnim chłopcu, podczas zwiedzania obozu, sprawiło to, że okulary i kule przeżyły swych właścicieli. Ks. Manfred: według teorii nazistowskiej człowiek jest mate-riałem do wykorzystania. Oni nie mieli szacunku dla żywych i zmarłych. Lecz ich ofiary są u Boga i przetrwają te okulary i kule.

Ks. Deselaers powiedział nam:

- o powołaniu do miłości -człowiek jest do niej powołany. Można to powołanie zdradzić, ale nie stracić.

- odpowiedzialność jednostek i następnych pokoleń –tylko wolny człowiek ma odpowiedzialność. Pan Bóg daje możliwości, człowiek wybiera. Jest różnica miedzy winą odpowiedzialnością. Nie odpowiadam za to, czego nie zrobiłem. Jednak odpowiadam za to, co zrobię ze skutkami winy poprzedników, za to, aby te skutki nie spowodowały ko-lejnego zła.

- stosunek zwiedzających obóz Polaków i Niemców do Auschwitz – Polacy są wierni ofiarom, pamiętają o nich. Niemcy wolą nie pamiętać o sprawcach, po wojnie nie mówili dzieciom, co robili ich ojcowie , ale też chcą uczcić ofiary i dyskutują, co zrobić, aby się to nie powtórzyło. Teraz Auschwitz jest dla nich wielkim wyrzutem sumienia.

-„polskie obozy” – większość ludzi wie, że to Niemcy byli sprawcami, że wtedy Pol-ski nie było, ale też większość nie zna historii Polski i dla niej jest to termin geograficzny.

Polacy mają prawo prostować tę nazwę.

- gdzie był Bóg ? Sam Jezus mówił na krzyżu „Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił ?”. W naszą wiarę wpisana jest nieobecność Boga. Bóg był w ofiarach, w ich god-ności. Höss, jak pisze, ciągle widział twarze ofiar. Tam spotkał Boga, ale tłumił to w sobie długi czas. Jak wiemy, przed śmiercią się nawrócił.

- antysemityzm polski – głownie był antysemityzm niemiecki. W Kielcach Polacy zabili 40 Żydów po wojnie, ale Niemcy podczas wojny 20 000.

- rana, którą ksiądz osobiście odczuwa: coś takiego w cywilizacji obecnej jest moż-liwe ?

I na koniec o sobie: „ Myślę, co ja mogę zrobić dla pokoju, a nie mówić, co kto ma zrobić. Najpierw chcę słuchać Was !

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czym jest cudowny medalik i na czym polega jego "cudowność"?

2018-12-14 09:12

salvenet.pl

Czym jest cudowny medalik i na czym polega jego "cudowność"? Dlaczego jest on cudowny? Wyjaśnia o. Mirosław Kopczewski OFMConv., inicjator Wielkiego Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi w Niepokalanowie.

- Matka Boża powiedziała, że każdy, kto będzie z ufnością nosił ten medalik na ciele i z ufnością odmawiał tę modlitwę, będzie doznawał szczególnych jej łask - mówił franciszkanin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Najważniejsze jest serce

2018-12-14 18:53

AKW

AKW

Rycerze Kolumba działający przy parafii pw. św. Wojciecha w Częstochowie zorganizowali akcję charytatywną PN. „Mikołajki dla Hospicjum” , której celem była zbiórka darów pieniężnych i rzeczowych na rzecz najmłodszych podopiecznych Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej. Wyniki tej akcji wyrażone w liczbach to ponad 11 tys. zł., które wpłynęły na konto zbiórki oraz dary rzeczowe o wartości ponad 10 tys. zł.

Podsumowanie akcji odbyło się 13 grudnia 2018 r. w Muzeum Monet i Medali w Częstochowie. Delegat rejonowy Rycerzy Kolumba Andrzej Bera przypomniał słowa Jana Pawła II, który pisał, że Rycerze Kolumba tworzą głębokie dziedzictwo wiary, braterstwa i służby oraz są świetlanym przykładem zaangażowania katolickich świeckich w Kościele. – Dzieła miłosierdzia, które realizowane są codziennie w naszych parafiach i środowiskach lokalnych są wyrazem wiary i miłości bliźniego, a także wdzięczności dla św. Jana Pawła II – podkreślił Andrzej Bera.

Przebieg akcji zrelacjonował jej inicjator Adam Kowalski z Rady Rycerzy Kolumba przy parafii św. Wojciecha. Podziękował wszystkim uczestnikom za zaangażowanie, za wpłaty oraz dary rzeczowe, które czasem miały skromną wartość materialną z powodu ograniczonych możliwości ofiarodawcy, ale zawierały ogromną wartość uczuciową. Dodał, że mimo formalnego zakończenia akcji wpłaty z dopiskiem „Mikołajki dla Hospicjum” nadal napływają. W związku z tym powstał projekt, by kwoty wpłacone po zakończeniu akcji dołączyć do funduszu przeznaczonego na zakup nowego samochodu dla częstochowskiego Hospicjum. – Najważniejsze w tym wszystkim jest ludzkie serce – podkreślił Adam Kowalski.

Ofiarodawcom i organizatorom akcji podziękowała Anna Kaptacz – prezes Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej. Podkreśliła, że Rycerze Kolumba nie tylko zorganizowali zbiórkę, ale także dowozili prezenty do podopiecznych i wręczali je wcielając się w rolę św. Mikołaja. Ponieważ akcja sprawiła dzieciom wiele radości w przyszłym roku będzie kontynuowana.

Obecny na spotkaniu przedstawiciel Huty „Częstochowa” Jacek Kasprzyk zobowiązał się, że huta będzie partycypować w zakupie samochodu dla Hospicjum. Podczas spotkania wystąpił zespół w składzie: Barbara Wierzbicka, Jerzy Bieniek, Adrian Sochocki i Adam Broncel, który wykonał m.in. utwór „Mario, czy ty wiesz” oraz „Barkę”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem