Reklama

Homilia

Nadzieja w Chrystusie

2018-02-21 10:32

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 8/2018, str. 33

Graziako

W kolejną niedzielę Wielkiego Postu wchodzimy na szczyt Taboru, aby wraz z Chrystusem przemieniać się z nadzieją na życie wieczne. Nie sposób zejść z Taboru bez podstawowego daru wiary chrześcijańskiej, którym jest nadzieja. Ona zawsze jest oczekiwaniem dóbr przyszłych, do których granicą będzie tajemnicze wypowiedzenie prawdy o zmartwychpowstaniu. Dlatego nadzieja wiary chrześcijańskiej jest związana z pragnieniem tych dóbr wiecznych, które Bóg przyobiecał człowiekowi w swoim Synu, Jezusie Chrystusie. Można więc powiedzieć, że każdy z nas zanurzony w tajemnicę życia Jezusa jest jakimś wielkim spodziewaniem się Boga, który przychodzi do nas w teraźniejszości.

W pismach św. Augustyna znajdujemy twierdzenie, że jako chrześcijanie jesteśmy sobą ze względu na przyszłość. Przyszłość jest darem Bożym, ale wraz z nią idzie teraźniejszość – otaczający nas świat, ludzie, zdarzenia czy rzeczy. Człowiek wierzący to stworzenie wciągnięte w orbitę Boskości i wewnętrznego życia Boga. Tak uczył nas św. Jan Paweł II w swoim słynnym wywiadzie „Przekroczyć próg nadziei”. I przez to samo jest on człowiekiem radości związanej z nadzieją na życie wieczne. Nie chodzi tutaj – podkreślał Papież – o radość naiwną ani też o próżną nadzieję. Każdy z nas jest człowiekiem widzącym i czytającym rzeczy i wydarzenia ukryte. Czującym sprawy ludzi, ich serca i oglądającym już tutaj, na ziemi, tajemnicę Boga, przez znak Syna Bożego. To z woli i zamysłu Boga wszelka nadzieja świata i człowieka rozświetla się z punktu Chrystusa. Dlatego chrześcijanin idący za Chrystusem widzi więcej i głębiej przeżywa swoje życie. Nadzieja jest dla nas nie tylko spodziewaniem się jakiejś przyszłości – jest także nowym sposobem tłumaczenia świata, który w oczach chrześcijanina otrzymuje nowy sens. Nadzieja uczy interpretacji zdarzeń świata i siebie samego według wyższego Boskiego sensu.

Te obrazy nadziei odtworzone zostały w mozaice na Górze Tabor, gdzie tajemnica narodzin Syna Bożego jest pierwszą tajemnicą zbliżenia się i przemienienia się Boga dla nas. Jego Odwieczny Syn staje się człowiekiem, potwierdza godność naszej ludzkiej natury, przyjmując ją i włączając w tajemnicę swojego Boskiego życia. A cóż dopiero powiedzieć o tajemnicy przemiany, która dokonuje się na wzgórzu Golgoty, gdzie Syn Boga oddaje za nas swoje życie!

Reklama

Kolejną tajemnicą przemiany Jego ciała, już uwielbionego, jest tajemnica zmartwychwstania, która była zapowiedziana nie tylko przez Górę Tabor. Ale zwłaszcza wtedy, kiedy Chrystus wyjaśniał swoim uczniom, że konieczne jest Jego odejście przez tajemnicę cierpienia i śmierci. Zauważmy, że tajemnica zmartwychwstania nie zamyka jeszcze wszystkiego, lecz otwiera przed nami kolejny etap bliskości Boga, jaką jest tajemnica Kościoła i sakramentów świętych, w tym sakramentu Eucharystii. Właśnie to samo Ciało zrodzone z Maryi w Betlejem, to samo Ciało, które wisiało na krzyżu, to samo Ciało jest z nami pod postacią chleba. I ta sama Krew pod postacią wina jest oddawana za nas na odpuszczenie naszych grzechów.

Ta Miłość ukrzyżowana i zmartwychwstała w Chrystusie przekłada wszelki język beznadziei, kłamstwa i grzechu na mowę i wyznanie pełne nadziei. Bo nadzieja złożona w Chrystusie nigdy nie zawodzi i nie zdradza człowieka. Toteż w życiu chrześcijańskim nie ma takich sytuacji, które mogłyby nas uczynić ludźmi bez nadziei.

Tagi:
homilia

Być prorokiem

2018-07-04 11:07

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 27/2018

Duccio di Buoninsegna

Pierwsze czytanie jest lustrem, w którym mogę zobaczyć swoje prawdziwe oblicze – oblicze buntownika przed Bogiem, bo przecież wiele razy sprzeciwiałem się Panu przez popełniane grzechy. Mogę zobaczyć moją bezczelną twarz – twarz człowieka pysznego, wyniosłego, pełnego osądu i krytyki. Moje serce jest zatwardziałe i uparte w trwaniu przy swoim. To ja jestem ludem opornym i nieposłusznym Bogu. Ważne, żebym to zobaczył, uznał się za grzesznika, abym przyjął lekarstwo od Jezusa.

A może tym prorokiem Ty masz być? Każdy, kto otrzymał chrzest, stał się uczniem Jezusa. Jesteś posłany, by głosić prawdy wiary: zwycięstwo Jezusa nad grzechem i śmiercią. Może jesteś zniechęcony, mówiłeś swoim dzieciom, wnukom o Jezusie, a one nie posłuchały, żyją w grzechu i twoje słowa padły na grunt, o którym mówi Ezechiel. Niestety, w takim świecie żyjemy.

Dobra nowina jest w słowach: czy oni będą słuchali, czy nie, będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich. To bardzo ważne, żeby dzisiejszy świat widział proroków, widział ludzi, którzy inaczej myślą i inaczej żyją niż wszyscy – ludzi którzy mają Chrystusowy punkt widzenia. Ich obecność zmienia świat. Jest to tajemnica obecności Jezusa w tym świecie. Prorokiem jest ten, kto głosi słowo Boże. Prorokiem jest zatem mama, która uczy dzieci katechizmu, prorokiem jest ojciec, który dba, by dzieci poszły do spowiedzi, na Mszę św. niedzielną i sam z nimi idzie, by dać przykład. Ktoś, kto sam praktykuje wiarę, jest prorokiem Boga między ludźmi.

Psalm responsoryjny mówi o wyśmianiu, wzgardzeniu takich proroków. Niektórzy wielcy tego świata ośmieszają wiarę. Ale Ezechiel mówi: „Pan mnie postawił na nogi”. Duch postawił na nogi tego, który umarł, Jezusa. Kiedy Ezechiel słucha Boga, wstępuje w niego Duch Boży. Kiedy słuchasz Boga, może się to urzeczywistnić w Tobie jak u Ezechiela. Świat potrzebuje proroków, którzy będą solą, światłem, zakwasem, w których będzie żył żywy Jezus.

Być prorokiem, apostołem to zgodzić się na trud i cierpienie. Prorok musi stać się pokorny. W przeciwnym razie może głosić siebie, a nie wolę Boga. Wyraźnie mówi o tym św. Paweł. Moc bowiem w słabości się doskonali (dosłownie: dojrzewa). Tak jak dojrzewa wino, zboże, dojrzewa moc Boża. Jeśli się zgodzisz być słaby, mały jak Maryja, która dla mieszkańców Nazaretu nic nie znaczyła. Dlatego św. Paweł mówi: „Najchętniej się będę chlubił z moich słabości”. Tym, co mi się w życiu udało naprawdę, są moje sytuacje przegrane, wszystko inne jest darem – łaską. Św. Paweł zaświadcza: „Ilekroć niedomagam (dosłownie: jestem bez siły), tylekroć jestem mocny”, zamieszka we mnie moc Chrystusa.

Czy może nas spotkać coś innego w życiu, gdy Jezus w nas mieszka, skoro nawet swoi w Nazarecie nie chcieli Go słuchać? Odwagi!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trener piłkarzy Chorwacji modli się o zwycięstwo swojej drużyny

2018-07-13 14:05

ts / Zagrzeb (KAI)

Piłkarska reprezentacja Chorwacji cieszy się, że zagra o puchar Mistrzostw Świata. „Mistrzem” sukcesu i zwycięstwa przed kilku dniami nad reprezentacją Anglii jest trener chorwackiej kadry narodowej Zlatko Dalić, który pracuje z zawodnikami od października ub.r. i jest „odkryciem Mundialu”. Dalić jest głęboko wierzącym katolikiem i codziennie odmawia różaniec, również podczas kończących się już Piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji.

Анна Нэсси/pl.wikipedia.org

W rozmowie z radiem chorwackim Dalić powiedział, że także podczas meczów, które rozgrywa reprezentacja Chorwacji, nie wypuszcza z ręki różańca. Jest przekonany, że sukcesy zawdzięcza w znacznej mierze swojej głębokiej wierze. “Wszystko, co osiągnąłem w życiu i swojej karierze zawodowej, zawdzięczam swojej wierze. Jestem za to wdzięczny Panu”, stwierdził chorwacki trener i dodał, że „kiedy człowiek traci nadzieję, musi zaufać miłosiernemu Bogu i swojej wierze”.

Zwycięstwo reprezentacji swego kraju w półfinale Mundialu świętowano w całej Chorwacji, także w Radzie Ministrów. 12 lipca zamieszczono na Twitterze fotografię wszystkich członków rządu Andreja Plenokovicia ubranych w trykoty w barwach swojej reprezentacji narodowej. „Takiego posiedzenia rządu jeszcze nie widzieliście!” – takim tytułem opatrzył fotografię członków rządu „Jutarnji list”, najważniejsza gazeta kraju. W „chorwackiej” koszulce pojawił się także ambasador Wielkiej Brytanii w Zagrzebiu, Andrew Dalgleish.

Dotychczas największym sukcesem chorwackich piłkarzy była gra w ćwierćfinale Mistrzostw Świata we Francji w 1998 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Dzięga z "Gwiazdą Dyplomacji Litwy"

2018-07-15 21:29

pk / Szczecin (KAI)

Abp Andrzej Dzięga otrzymał dziś „Gwiazdę Dyplomacji Litwy”. Honorową odznakę wręczono metropolicie szczecińsko-kamieńskiemu a bazylice archikatedralnej w Szczecinie po mszy św. odprawianej w ramach 85. rocznicy upamiętnienia litewskich lotników Steponasa Dariusa i Stasysa Girenasa.

Bożena Sztajner

Po mszy złożono wiązanki kwiatów przy tablicy upamiętniającej litewskich lotników, znajdującej się w katedrze.

Steponas Darius i Stasys Girenas chcieli powtórzyć wyczyn Charlesa Lindbergha. Amerykański pilot w 1927 roku jako pierwszy przeleciał nad Atlantykiem. Litwini wystartowali 15 lipca 1933 r. samolotem "Lituanica" z Nowego Jorku w rocznicę zwycięskiej Bitwy pod Grunwaldem. Chcieli pokonać 7 tys. kilometrów i dolecieć do Kowna. Po 37 godzinach lotu rozbili się w pobliżu Pszczelnika koło Myśliborza - zabrakło im 650 kilometrów. Obaj stali się bohaterami Litwy. Ich wizerunek widniał na litewskich banknotach, zostali patronami szkół i ulic.

Po mszy św. uroczyste obchody 85. rocznicy lotu przez Atlantyk przeniosły się do Pszczelnika, gdzie znajduje się pomnik litewskich lotników.

W uroczystościach wzięli udział m.in. minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevicius, szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem