Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Czekałem na księdza

2018-02-07 13:42

Z ks. Tomaszem Duszczakiem rozmawia ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 6/2018, str. IV

Rido/fotolia.com

Z ks. Tomaszem Duszczakiem, diecezjalnym duszpasterzem chorych i służby zdrowia, rozmawia ks. Adrian Put

KS. ADRIAN PUT: – Medycyna ciągle się rozwija. Nasze szpitale są coraz nowocześniejsze, diagnostyka coraz bardziej szczegółowa, a leki bardziej dostępne. Czy w tym postępowym świecie potrzebny jest kapelan w szpitalu?

KS. TOMASZ DUSZCZAK: – To prawda, wszystko się rozwija, jak Ksiądz Redaktor zaznaczył, ale niezmienne jest jedno. To, co Bóg chce czynić wobec każdego człowieka, szczególnie cierpiącego i chorego, dając mu odczuć swoją obecność. Jestem przekonany, że Bóg chce to czynić przez posługę kapelana w szpitalach. Zaś ów postępowy świat, a w nim człowiek doświadczony chorobą, mocno woła o swój wymiar duchowy, bo bez tego „wewnętrznego silnika” daleko nie pojedzie.

– Jak chorzy reagują na kapelana w szpitalu?

– Reakcja chorych na moją osobę, idącą z codzienną posługą duchową i sakramentalną, jest zmieniającą się: od pierwszego spotkania z chorym po jego przyjściu do szpitala, po kolejne dni jego pobytu. Początkowe zdziwienie, wynikające ze stereotypu obecności kapelana szpitalnego z „ostatnią posługą”, staje się drogą do wzajemnego poznania i otwarcia na przeżywane doświadczenia. W zależności od liczby dni przebywania chorego w szpitalu, wzajemne relacje stają się czymś tak naturalnym w procesie leczenia, że słychać słowa pacjenta: Czekałem na księdza.

– Jak zostaje się diecezjalnym duszpasterzem chorych? Ma Ksiądz jakieś przygotowanie w tej materii?

– Diecezjalnego Duszpasterza Chorych powołuje biskup diecezjalny, który w październiku 2017 r. powierzył mi troskę o chorych i służbę zdrowia w naszej diecezji. Myślę, że do żadnej posługi w Kościele nikt nie jest perfekcyjnie przygotowany, ale codzienna modlitwa, wołanie o Ducha Świętego otwiera moje oczy na szczególną cząstkę Kościoła, którą są osoby chore.
Moja przygoda z tym środowiskiem rozpoczęła się podczas pierwszych praktyk seminaryjnych. Miesięczna posługa w gorzowskim hospicjum tak mocno mnie dotknęła, że zapytany przez księdza biskupa przed święceniami kapłańskimi, gdzie chciałbym posługiwać, odpowiedziałem – wśród chorych i cierpiących. Dlatego bardzo się cieszę, że od sierpnia 2016 r. posługuję jako kapelan w nowosolskim szpitalu, realizując misję wśród chorych po moim poprzedniku – śp. proboszczu ks. prał. Józefie Kocole. Jako wieloletni i pierwszy kapelan szpitala w Nowej Soli uwrażliwiał i pokazywał, jak istotna i ważna w obowiązkach duszpasterskich jest posługa wobec chorych i cierpiących. Za to jestem ogromnie wdzięczny. Znając zaś wiele przykładów kapłańskiego oddania chorym, wciąż uczę się posługiwać przez towarzyszenie tej „cząstce Kościoła” przez warsztaty i rekolekcje w dziedzinie szpitalnictwa czy też specjalistyczną lekturę.

– Co należy do obowiązków kapelana szpitalnego? Co konkretnie Ksiądz robi na oddziałach?

– Obowiązki kapelana szpitalnego precyzuje statut diecezjalny, zaś w zależności od oddziałów szpitalnych posługa kapelana jest inna. Są oddziały, gdzie moja posługa wyraża się tylko w cichej modlitwie. A są takie, gdzie ta posługa wyraża się np. w grze w szachy. Jako kapelan chcę – na ile czas pozwala – po prostu być, rozmawiać i ukazywać dobroć Boga obecną w znakach sakramentalnych. Kapelan szpitalny jest też dyspozycyjny przez całą dobę, by o każdej porze być gotowym do wezwań z posługą sakramentalną.

– Obok zajęć w szpitalu ma Ksiądz także obowiązki na parafii?

– Jako kapelan pełnię obowiązki wikariusza parafii św. Józefa Rzemieślnika w Nowej Soli. To codzienna posługa parafialna, wśród grup Neokatechumenatu, Domowego Kościoła, Przyjaciół Paradyża, młodzieży przygotowującej się do sakramentu bierzmowania, narzeczonych przygotowujących się do zawarcia sakramentu małżeństwa czy chorych na terenie parafii.

– Jak udaje się to wszystko pogodzić?

– Tak jak Ksiądz Redaktor widzi. Doświadczam na co dzień wielkiej łaski Bożej w posłudze oraz wsparcia moich współbraci z parafii w chwilach, kiedy ta pomoc jest niezbędna.

– Czy w swojej posłudze kapelana spotkał się Ksiądz z ewidentnymi przykładami Bożego działania?

– Oczywiście. Doświadczenie choroby bardzo otwiera człowieka na Bożą łaskę. I jeśli tylko człowiek chory pragnie Boga, to Boże działanie jest namacalne. Dostrzegam je w spowiedziach chorych, którzy nawet po kilkudziesięciu latach przestają się lękać i z ufnością wyznają swoje grzechy. Dostrzegam w udzielonych sakramentach namaszczenia chorych niosących uzdrowienie duchowe czy fizyczne. W codziennych gestach uśmiechu i życzliwości osób, które przy pierwszym spotkaniu deklarują swoją niechęć do posługi. Jestem wielkim szczęściarzem, świadkiem nieustannego Bożego działania.

– A co w posłudze kapelana jest największa trudnością?

– Chyba jak w każdej posłudze po prostu zmęczenie. Ale często wtedy wracają do mnie słowa: Słudzy nieużyteczni jesteśmy.

– Światowy Dzień Chorego to okazja do szczególnej modlitwy za chorych. Jak tegoroczne obchody wyglądają w naszej diecezji?

– Światowy Dzień Chorego to szansa dla każdego człowieka, by zatrzymać się w sposób duchowy i fizyczny przy chorych. To szansa dla nas, by być wdzięcznym Bogu za swoje życie i dostrzeżenia, że każde nasze trudne doświadczenie, szczególnie zdrowotne, wzmaga konkretna obecność Boga. Światowy Dzień Chorego to też dzień, w którym chcemy podziękować naszą modlitwą za codzienną modlitwę i ofiarowywanie cierpienia chorych za nas, za ten świat, za różne nasze problemy i codzienne zmagania. Bardzo często w posłudze szpitalnej proszę chorych o wstawiennictwo modlitewne w różnych intencjach. W tym roku Światowy Dzień Chorego przypada w niedzielę, dlatego każdy z nas będzie w te obchody włączony w swojej parafii. Oczywiście w sposób szczególny chcemy być w szpitalach naszej diecezji, gdzie Księża Biskupi będą sprawować święte sakramenty za chorych i cierpiących, umacniając w codziennym niesieniu krzyża.

– Jest jakiś temat przewodni tegorocznego dnia chorego?

– Tegoroczne orędzie papieża Franciszka na Światowy Dzień Chorego nawiązuje do słów Jezusa, wywyższonego na krzyżu, skierowanych do Maryi i do Jana: „«Oto syn Twój (...) Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”. Papież Franciszek wskazuje nam, że tajemnica krzyża nie jest beznadziejną tragedią, ale miejscem, gdzie Jezus ukazuje swoją chwałę. I zapewnia o swojej obecności.

– Co możemy zrobić w naszych parafiach, aby dzień chorego trwał cały rok?

– Myślę, że wiele robimy, by tak było. Odwiedzamy chorych, troszczymy się o nich. Czynimy to nieustannie. Ale brakuje nam jeszcze więcej odwagi wołania do Boga, by przez sakrament chorych leczył duchowo i cieleśnie. Potrzeba wyraźnego przypomnienia, że sakrament chorych to nie żadne ostatnie namaszczenie. Dlatego z bólem zauważam, że wiele osób chorych, szczególnie w domach, nie wyciągają ręki po pomoc Boga w tym doświadczeniu, ale czekają do ostatniego momentu, który okazuje się czasami za późny.

– Posługa względem chorych jest zadaniem każdego chrześcijanina. Jaką rolę mogą odgrywać świeccy w tym dziele?

– W nowosolskim szpitalu zainicjowaliśmy wraz ze Katolickim Stowarzyszeniem uBIBLIJNIEni.pl akcję czytania słowa Bożego chorym. Są w nią zaangażowane osoby ze wszystkich wspólnot przy parafiach naszego miasta. Po wspólnym nabożeństwie w kaplicy szpitalnej świeccy są rozsyłani do chorych na poszczególne oddziały, gdzie im towarzyszą przez rozmowę, modlitwę, czytanie fragmentu słowa Bożego i własne świadectwo życia z Bogiem. W tym też miejscu pragnę podziękować Dyrekcji Szpitala w Nowej Soli za wielką otwartość na różne akcje prowadzone w naszym szpitalu. Innym ważnym wydarzeniem, które zainicjował śp. ks. prał. Józef Kocoł, to odwiedziny chorych w Wigilię Bożego Narodzenia przez młodzież, harcerzy i wszystkich, którzy chcą trochę swojego czasu w ten szczególny dzień oddać chorym. Potrzeba tych wspólnych spotkań, by doświadczony chorobą człowiek nie czuł się osamotniony i opuszczony przez wspólnotę Kościoła.

– A czego możemy życzyć chorym poza zdrowiem?

– Sił i natchnień do codziennej posługi w Duszpasterstwie Chorych i Służby Zdrowia.

Tagi:
dzień chorego

Zauważać chorych

2018-02-22 10:40

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 8/2018, str. II

Joanna Ferens
Modlitwie w intencji chorych przewodniczył ks. Artur Schodziński

We wspomnienie objawienia Matki Bożej w Lourdes w Kościele katolickim obchodzony jest od 26 lat Światowy Dzień Chorego.

Ten dzień jest apelem do całego Kościoła powszechnego, aby poświęcić choć jeden dzień w roku modlitwie, rozważaniom i zauważeniu ludzi, którzy w różnorodny sposób i za sprawą różnych schorzeń cierpią na duszy i na ciele.

Nie zapominajmy o cierpiących

W obchody Dnia Chorych włączyła się również m.in. parafia św. Jerzego w Biłgoraju, gdzie w intencji chorych i niepełnosprawnych modlił się ks. Artur Schodziński. – Czas mija nieubłaganie. Jego wartość doceniają szczególnie ludzie chorzy, którzy często zmagają się o każdy kolejny dzień życia. Uczmy się dostrzegać wielką wartość ludzi chorych i cierpiących, tak jak napisał o nich św. Jan Paweł II: „Człowiek cierpiący w duchowym wymiarze dzieła odkupienia służy zbawieniu swoich braci i sióstr, spełnia służbę niczym niezastąpioną. Módlmy się dzisiaj za wszystkich chorych, cierpiących i niepełnosprawnych, którzy każdego dnia muszą zmagać się z cierpieniem, bólem i często również odrzuceniem i wykluczeniem społecznym. Nie zapominajmy o nich w naszej zabieganej codzienności, ale postarajmy się wyciągnąć pomocną dłoń do osób, którzy potrzebują naszego wsparcia i pomocy – podkreślał kapłan.

W oprawę Mszy św. czynnie włączyli się pracownicy biłgorajskiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża (PCK), którzy zadbali o śpiew psalmu oraz modlitwę wiernych i czytania.

W służbie chorych

Dlaczego PCK włącza się w obchody Światowego Dnia Chorego tłumaczył prezes Zarządu PCK Oddział Biłgoraj Józef Żybura. – Uważam, że nie tylko liczy się pomoc materialna i rzeczowa, ale niezwykle ważna jest również ta duchowa, gdyż to ona daje siłę i nadzieję. I stąd nasza cicha, gorąca modlitwa o zdrowie dla wszystkich chorych. O to, aby wrócili do właściwej kondycji, takiej jaką mieli wcześniej, przed chorobą. Aby nie cierpieli i mogli godnie żyć. Dlatego tu dziś wspólnie modlimy się i myślę, że jest to piękne, że potrafimy, jako Polski Czerwony Krzyż, pomagać nie tylko w sposób materialny, ale także w wymiarze duchowym – mówił Józef Żybura.

Kierownik biłgorajskiego Oddziału PCK Edward Kurzyna dodał, iż pomoc osobom chorym jest jednym z najważniejszych celów organizacji. – Usługami opiekuńczymi nad chorymi w ich domach Polski Czerwony Krzyż zajmuje się już ponad czterdzieści lat. Ta działalność jest nam bardzo bliska, mamy wyszkoloną kadrę sióstr PCK, które na zlecenie ośrodka pomocy społecznej chodzą do domów ludzi chorych i tam sprawują nad nimi niezbędną opiekę. Światowy Dzień Chorego jest dla nas bardzo ważnym dniem, dlatego, że każdego dnia niesiemy pomoc ludziom chorym, cierpiącym, którzy czekają na opiekę i pomoc drugiego człowieka – wskazał Edward Kurzyna.

Kierownik Dziennego Punktu Opieki Małgorzata Kubina wyjaśniała, jakie obowiązki spoczywają na siostrach PCK. – W tej chwili mamy 29 sióstr, które sprawują codzienną opiekę nad 74 chorymi. Pomagają codziennie od 6.00 rano do 21.00 lub w godzinach wyznaczonych w zależności od potrzeb konkretnego chorego. Zakres ich obowiązków i posługi zależy od okoliczności, gdyż każda z sytuacji jest inna i rozpatrywana indywidualnie. Siotry PCK robią np. zakupy, sprzątają, gotują, świadczą też usługi pielęgnacyjne, takie jak: mycie i czesanie, chodzą do lekarza, wykupują przepisane recepty, a następnie podają leki, mierzą ciśnienie i poziom cukru we krwi – jednym słowem, wykonują takie zwyczajne domowe czynności gospodarcze, ponieważ chory i często samotny człowiek nie jest w stanie sam ich wykonać – tłumaczyła Małgorzata Kubina.

Za posługę pracownikom PCK dziękował ks. proboszcz Stanisław Budzyński, który nawiązywał do znaku krzyża, widniejącego w symbolu Polskiego Czerwonego Krzyża. Kapłan apelował o poszanowanie i nieusuwanie krzyża ze ścian szkół czy urzędów, podkreślał również, że Polski Czerwony Krzyż to placówka, która pomaga nieść codzienny krzyż cierpienia i bólu osobom chorym, niepełnosprawnym i samotnym.

Po Mszy św. odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu połączona z nabożeństwem lurdzkim i sakramentem namaszczenia chorych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bp Napierała: życie na ziemi należy uczynić drogą do nieba

2018-06-24 12:17

ek / Poznań (KAI)

Należy życie na ziemi uczynić drogą do nieba. W trosce o Królestwo Boże, o zbawienie, wyrażał się sens posługi pierwszego biskupa Jordana oraz każdego jego następcy aż po nasze czasy – mówił bp Stanisław Napierała, który przewodniczył Mszy św. w poznańskiej Farze przy obrazie Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania w ramach obchodów 1050-lecia biskupstwa w Poznaniu.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Matka Boża w Cudy Wielmożna, Pani Poznania

W homilii bp Napierała przypomniał, że dwa lata po chrzcie przyjętym przez Mieszka I, Polska otrzymała pierwszego biskupa. – Chrzest w 966 roku i pierwszy biskup w 968 roku są w historii naszego narodu wydarzeniami fundamentalnymi. Chrzest oznacza początek chrześcijaństwa, natomiast pierwszy biskup oznacza osiągnięcie w rozwoju chrześcijaństwa w Polsce poziomu, który domagał się ustanowienia struktur organizacyjnych i hierarchicznych, jakie są właściwe dla Kościoła lokalnego – wyjaśnił i dodał, że wymienione wydarzenia: chrzest Polski i pierwszy biskup są łączone z Poznaniem.

Za św. Janem Pawłem II wskazał, że „pierwszy biskup był zapewne biskupem misyjnym o imieniu Jordan. Siedzibą jego był prawdopodobnie Poznań, a zasięg jego biskupiej posługi szedł w parze z postępem ewangelizacji piastowskiej dziedziny”.

Zaznaczył, że we współczesnych czasach rolę biskupa kierującego Kościołem lokalnym albo partykularnym określił Sobór Watykański II. – Biskup jest prawowitym nauczycielem wiary, głosi autentyczną naukę Bożą i troszczy się o jej czysty przekaz – powiedział.

Podkreślał, że w 1050-lecie początku biskupstwa poznańskiego wpisuje się 50-lecie koronacji obrazu Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania. – Te dwa jubileusze są wielce wymowne. Przypominają prawdę, że dziejów Polaków nie można zrozumieć bez równoczesnej wiary w Chrystusa i Jego Matkę, Najświętszą Maryję – wskazał biskup.

Odwołując się do Ewangelii zaznaczył, że najważniejsze dla człowieka jest zbawienie. – Najważniejsze jest niebo. Należy życie tu na ziemi uczynić drogą do nieba, a więc drogą do uczestniczenia w życiu, jakim żyje Bóg. W trosce o Królestwo Boże, o zbawienie, o niebo, wyrażał się sens posługi pierwszego biskupa Jordana oraz każdego jego następcy aż po nasze czasy – mówił bp Napierała.

Po Mszy św. wyruszyła procesja z obrazem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania do katedry pod przewodnictwem prymasa Czech kard. Dominika Duki, legata papieskiego na obchody jubileuszowe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: Franciszek odwiedził ośrodek dla niepełnosprawnych

2018-06-24 21:38

st (KAI) / Rzym

Dziś po południu Ojciec Święty odwiedził ośrodek fundacji „Durante e Dopo di Noi” w Rzymie służący pomocą osobom z ciężkimi upośledzeniami.

Grzegorz Gałązka

Jak podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej Papież Franciszek zapoznał się z projektem życia i autonomii dla osób z poważnymi upośledzeniami. Jego wizyta trwała około dwóch godzin, a w spotkaniu z Franciszkiem uczestniczyło około 200 osób. Następnie Ojciec Święty powrócił do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem