Reklama

Unici na Górze Chełmskiej

2018-02-07 13:42

(tb)
Edycja lubelska 6/2018, str. III

Tadeusz Boniecki
Liturgię sprawował ks. Bogdan Pańczak (pierwszy z lewej)

W dawnej katedrze unickiej na Górze Chełmskiej została odprawiona Msza św. w obrządku greckokatolickim. Modlitwie w rocznicę śmierci Błogosławionych Męczenników Podlaskich z Pratulina przewodniczył ks. Bogdan Pańczak. Wierni, którzy w styczniowy wieczór przybyli do bazyliki Mariackiej, już po raz 15. mieli okazję do zapoznania się z bogactwem tradycji Kościoła Wschodniego oraz jego oryginalną liturgią. Zachwycały uroczyste śpiewy w wykonaniu chóru greckokatolickich kleryków studiujących w seminarium w Lublinie. W homilii ks. Bogdan Pańczak nawiązał do męczeństwa unitów w Pratulinie.

– 13 prostych wieśniaków zginęło, broniąc swojej świątyni przed przekazaniem jej Kościołowi prawosławnemu. Za wierność wierze oddali życie – mówił. Kaznodzieja przypomniał również tragiczne losy Kościoła greckokatolickiego na ziemiach polskich oraz jego współczesne odrodzenie. Mówił o trudnościach, z jakimi boryka się współczesny Kościół greckokatolicki za naszą wschodnią granicą. Wyraził nadzieję, że męczeństwo unitów pratulińskich przyniesie owoce w postaci zjednoczenia chrześcijan. Na zakończenie Liturgii podziękował ks. Andrzejowi Sternikowi, proboszczowi parafii Mariackiej, oraz wiernym za możliwość wspólnej modlitwy w bazylice chełmskiej.

Reklama

Jednym z najwybitniejszych biskupów chełmskiej diecezji greckokatolickiej był Porfiriusz Skarbek Ważyński (1730 – 1804). Pochodził ze znanej w Rzeczypospolitej rodziny szlacheckiej. W wieku 18 lat wstąpił do bazyliańskiego klasztoru Świętej Trójcy w Wilnie. Jako wyjątkowo zdolny został wysłany na studia do Rzymu, a później zajmował się kształceniem innych. Z czasem został powołany na urząd generała zakonu, a w 1780 r. został biskupem. 10 lat później król Stanisław August powołał go na tron biskupi w Chełmie. Zasłynął tu jako gorliwy kapłan i patriota zatroskany o sprawy ojczyzny. W 1791 r. wydał list polecający odprawianie w diecezji nabożeństw z okazji uchwalenia Konstytucji 3 maja; gościł Tadeusza Kościuszkę. Po rozpoczęciu insurekcji aktywnie włączył się do ruchu niepodległościowego; wraz z okoliczną szlachtą i mieszczaństwem proklamował przystąpienie do powstania. Po utworzeniu komisji porządkowej ziemi chełmskiej został jej przewodniczącym; był to jedyny przypadek podczas insurekcji, gdy na czele świeckich władz powstańczych stał unicki duchowny. Po upadku powstania bp Ważyński skupił się na sprawach związanych z zarządzeniem pomniejszonej przez zaborców diecezji, m.in. zorganizował kilkanaście synodów duchownych diecezji chełmskiej. Zmarł 9 marca 1804 r. i został pochowany w podziemiach katedry. Diecezja unicka przetrwała aż do 1875 r., co było ewenementem na ziemiach zaboru rosyjskiego.

Tagi:
unici

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

KSM obraduje

2018-02-23 21:02

Agata Kowalska, KSM Częstochowa

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Częstochowskiej rozpoczęło dziś punktualnie o godz. 18.00 Sesję Zarządów.

Maciej Cupiał, KSM Częstochowa

Będzie to bardzo ważny, historyczny czas - wybory nowego składu osobowego Prezydium, obrady, ale przede wszystkim jednak - Zlot KSM. W sobotę u stóp Jasnej Góry swoje życie Matce Bożej zawierzy niemalże tysiąc młodych ludzi.

Zapraszamy od godz. 14.00 wszystkich tych, którzy czują się KSM-owiczami i chcą pokazać swoją przynależność do stowarzysznia. Mszę Świętą sprawować będzie Ksiądz Arcybiskup Metropolita Częstochowski Wacław Depo. Módlmy się o światło Ducha Świętego dla wszystkich biorących udział w tych wydarzeniach!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem