Reklama

Dywizjon 303

Dobre radio Tomasza Dudy

2018-01-31 10:19

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 5/2018, str. III

Archiwum Radia Rodzina
Nowy zespół Radia Rodzina. Tomasz Duda (czwarty z lewej)

Agnieszka Bugała: – Jest Pan szefem Radia Rodzina, to jest już faktem. Jakie będzie radio Tomasza Dudy?

Tomasz Duda: – Mam nadzieję, że będzie to radio nawiązujące do tradycji Radia Rodzina, ale też radio z innym charakterem. Zależy nam, aby nawiązywało do nazwy, czyli było jeszcze bardziej radiem rodzinnym. Będziemy budować radio, które trafi do rodzin Dolnego Śląska. Chcemy przekazywać treści ważne dla mam, ojców, babć, dziadków, ale też dzieci. Wzbogacimy ofertę o audycje dziecięce.

– Do tej pory szefował Pan rozgłośni z dużym zespołem dziennikarzy i udało się Panu odnieść sukces. Czy zespół Radia Rodzina sprosta Pana wymaganiom?

– Cenię sobie obecny skład zespołu. Słucham tego radia od pewnego czasu i nie wyobrażam sobie rewolucji. Nie mam też planów ściągania kogokolwiek z Radia Wrocław, czy z Radia RAM – takie spekulacje też już się pojawiły. To zespół sprawdzony w bojach, więc z pewnością zrobimy razem dużo dobra. Za mną pierwsze rozmowy, umówiliśmy się, że w lutym będziemy dyskutować o radiu: w którym kierunku chcemy pójść, jako zespół, i jak je lekko zmieniać. Musimy poznać swoje możliwości i odkryć, co możemy dać dla wspólnego dobra. Wyznaczając kierunek rozwoju, porozmawiamy o oczekiwaniach i wymaganiach.

– Radio Rodzina pod Pana wodzą ma przekształcić się w radio komercyjne, czyli, mówiąc potocznie takie, które utrzymuje się z reklam. Widziałam już internetowe obawy w komentarzach nt. Pana obecności w katolickim radiu, np. „więcej Rihanny, mniej Arki Noego”? Na czym będzie polegać zmiana, w czym wyrazi się komercyjność radia?

– Rzeczywiście, taka jest umowa: mamy zrobić dobre radio, osadzone we wrocławskich realiach, służące rodzinom Dolnego Śląska, funkcjonujące jako spółka, która musi na siebie zarobić. Żeby to zrobić, musimy otworzyć się na sprzedaż czasu antenowego, ale ta kwestia, choć ważna, jeszcze przed nami. Wnioski zostały złożone, czekamy na decyzję w sprawie koncesji na sprzedaż czasów reklamowych.

– Co musi się zmienić w radiu, aby przyciągnąć reklamodawców?

– Trzeba zwiększyć grupę słuchaczy. Aby to zrobić, trzeba dodać radiu lekkości. Ten poziom słuchalności, który jest teraz, nie satysfakcjonuje ani zespołu, ani potencjalnych reklamodawców. Musimy zawalczyć o to, aby tę słuchalność zwiększyć. Przyglądamy się i jesteśmy pewni, że jest mnóstwo osób, do których radio mogłoby docierać.

– Mówił Pan o audycjach dla dzieci – to rozszerza przedział wiekowy potencjalnych słuchaczy. Do kogo chcecie dotrzeć, jakie są Pana założenia?


– Nie będziemy robić radia dla bardzo młodego słuchacza, audycje dla dzieci będą pojawiały się w kontekście audycji rodzinnych. Zakładamy, że chcemy docierać do osób w wieku od czterdziestu do siedemdziesięciu lat, i więcej. Tak też będzie konstruowana ramówka radia.
Mówiła pani o Rihannie – myślę, że będzie to raczej Abba, Lady Pank, czyli utwory, które dojrzałym dorosłym dobrze kojarzą się z pięknym okresem młodości.

– Słuchacze są przyzwyczajeni do tego, że modlą się z Radiem – ono porządkuje im modlitewny rytm dnia. Czy to da się ocalić, gdy trzeba na siebie zarobić?

– Można połączyć jedno z drugim, nie zamierzam zmieniać charakteru radia, to przecież wciąż radio katolickie. Można zarabiać na reklamie i zleconych projektach, ale trzeba zachować wartość ewangelizacyjną – tu nie nastąpi żadna zmiana. Zostanie Msza święta, która codziennie jest transmitowana na antenie Radia Rodzina i nie ma żadnych pomysłów, aby to zmieniać. Będzie modlitwa poranna i inne treści związane z życiem Kościoła. Na pewno czeka nas kilka zmian w zagospodarowaniu pasma, to nie ulega wątpliwości, ale nie odbędzie się to kosztem misji, którą katolickie radio ma obowiązek wypełniać.

– Nie żałuje Pan? Nie jest przecież żadną tajemnicą, że szefowie regionalnych rozgłośni Polskiego Radia są wybierani z nadań politycznych. Odwołanie Pana z Radia Wrocław było szokiem i wydaje się być spowodowane ruchem na politycznej szachownicy. Podpadł Pan Pis-owi?

– Nie wiem, starałem się robić Radio Wrocław najlepiej, jak potrafiłem. Wśród rozgłośni regionalnych było to radio o najlepszej sytuacji finansowej i w najlepszej sytuacji technologicznej – z nowymi studiami, z mnóstwem zainwestowanych pieniędzy, które zresztą zarabialiśmy, jako radio. Kto był w budynku Radia Wrocław, ten wie, jak ono bardzo się zmieniło przez ostatnie lata. Tym bardziej cieszy mnie decyzja Księdza Arcybiskupa, który też bywał w Radiu Wrocław, widział, jak to radio się zmienia i na przekór wszystkiemu zaproponował mi pracę. Myślę, że docenił to wszystko, co na przestrzeni lat w radiu udało się zrobić. Z takim nastawieniem przychodzę do Radia Rodzina. Nie po to, żeby burzyć, nie po to, żeby wprowadzać nową ekipę, ale po to, żeby z tym samym zespołem zbudować coś wartościowego, bardzo dobrego. I uważam, że jest potencjał. W takim mieście z tradycjami, jak Wrocław, powinno być dobrze robione, profesjonalne, chętnie słuchane radio katolickie, przy okazji zarabiające na siebie. To mój cel, moje zadanie.

Tagi:
wywiad radio

Jak pomóc innym i sobie?

2018-08-14 11:07

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 33/2018, str. VI

Z ks. Andrzejem Hładkim rozmawia ks. Adrian Put

Ks. Adrian Put
Ks. Andrzej Hładki, proboszcz parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Koźli, doktorant z teologii liturgii PWT we Wrocławiu, redaktor „Kalendarza Liturgicznego diecezji zielonogórsko-gorzowskiej” oraz „Kartki z liturgii”

Ks. Adrian Put: – Każdy, kto interesuje się liturgią w naszej diecezji, spotkał się zapewne z „Kartką z liturgii”, ścienną gazetką dla służby liturgicznej. Skąd pomysł na taką formę przybliżania liturgii i jaka jest historia „Kartki”?

Ks. Andrzej Hładki: – Pomysł na „Kartkę z liturgii” w formie „kartki” A4 jako gazetki ściennej przyniosło życie codzienne, gdy zauważyłem, jak duże jest zapotrzebowanie na formację liturgiczną zgodnie z nauczaniem Kościoła, a nie tym, co my sami sobie wymyślimy, że jest najlepsze. Nieraz brak pogłębionej formacji, wiedzy, brak chęci włączenia się czynnie w liturgię, a czasami po prostu liberalne i dowolne traktowanie liturgii jako „poligonu doświadczalnego” dla własnych pobożności prowadziło do dziwactw także w liturgii. Na stronie liturgicznej przypomniałem genezę tego dzieła: Jak pomóc innym i sobie? Takie m.in. pytanie rodziło mi się w sercu, gdy najpierw jako prezes ministrantów w mojej rodzinnej parafii pw. Chrystusa Króla w Gorzowie szukałem materiałów do formacji służby liturgicznej i zacząłem na kartkach „z bloku” naklejać „święte obrazki” oraz kserowane rysunki naczyń liturgicznych i pisać odręcznie długopisem teksty rozważań „poetycko-liturgicznych” oraz opracowania liturgiczne.
Później, po założeniu przeze mnie koła liturgicznego, po aprobacie przełożonych i pod opieką ks. Zbigniewa Kobusa w Seminarium w Paradyżu razem z kolegami klerykami zaczęliśmy wydawać m.in. „Kartkę z liturgii” w wersji drukowanej.
Był czas, że „Kartkę z liturgii” do parafii, do Służby Liturgicznej Ołtarza zawozili klerycy naszego seminarium, później była wysyłana pocztą elektroniczną do księży w parafiach. Obecnie trwają prace nad następnymi numerami, ale w związku ze zmianami redakcyjnymi, dodatkową pracą nad „Kalendarzem liturgicznym diecezji zielonogórsko-gorzowskiej”, a teraz objęciem posługi proboszcza w parafii w Koźli są opóźnione.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Prymas Polski: niepodległa Polska to nie mury i zasieki, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia

2018-08-19 15:06

bgk / Inowrocław (KAI)

„Polska niepodległa to nie mury i zasieki wznoszone z lęku czy nienawiści, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia i miłości, jedni ku drugim” – mówił dziś w Inowrocławiu abp Wojciech Polak przypominając za św. Janem Pawłem II, że polskość to w istocie „wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie”.

Episkopat.pl

Metropolita gnieźnieński przewodniczył Mszy św. w inowrocławskim kościele pw. Świętego Ducha, gdzie od soboty gości „Mobilna Ambasada Niepodległej”. Specjalny ambulans Caritas od kilku miesięcy przemierza Polskę, promując działania organizacji oraz zachęcając do wspólnego świętowania jubileuszu niepodległości Polski. Projekt – jak przyznał błogosławiąc dzieło papież Franciszek – uwrażliwia też na problemy najbiedniejszych, promuje wolontariat i niesie pomoc prześladowanym w Syrii.

Świadectw ekipy Caritas, w której jest także Syryjczyk, inowrocławscy parafianie mieli okazję wysłuchać podczas każdej niedzielnej Mszy św. Przed południem modlił się z nimi także Prymas Polski abp Wojciech Polak, który nawiązując do słów papieża Franciszka przypomniał, że udział w Eucharystii zobowiązuje do naśladowania Jezusa, do przejęcia jego stylu myślenia i działania, a więc także do troski o ubogich i potrzebujących, w których mamy Go przecież rozpoznawać.

„Udział w Eucharystii zobowiązuje do pomocy innym, a zwłaszcza ubogim, ucząc nas przechodzenia od Ciała Chrystusa do ciała braci, gdzie oczekuje, że Go rozpoznamy, będziemy Jemu usługiwali, oddawali cześć i miłowali” – wskazał za Franciszkiem Prymas.

„Udział w Eucharystii – mówił dalej – zobowiązuje nas, wierzących, abyśmy nie zajmowali się kwestią uchodźców i migrantów, ale przychodzili im konkretnie z pomocą. Ma nam otwierać serca na tych, którzy cierpią i potrzebują pomocy, byśmy byli z nimi na modlitwie, ale i w konkretnie wyciągniętej do pomocy dłoni. To nie lęk czy strach ma nami kierować, ale miłość Chrystusa” – podkreślił abp Polak.

Metropolita gnieźnieński nawiązał też do świętowanej w tym roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, o której „Mobilna Ambasada Caritas” przypomina. Jak stwierdził, w 100-lecie niepodległości musimy sobie ze szczególną mocą za św. Janem Pawłem II powtarzać, że Polska wolna, Polska niepodległa, że polskość „to w gruncie rzeczy wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie”.

„Niepodległa Polska to nie mury i zasieki, wznoszone z lęku czy nienawiści, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia i miłości, jedni ku drugim” – dopowiedział Prymas kończąc homilię wskazaniem św. Pawła Apostoła z czytanego dziś Listu do Efezjan, aby wyzyskać chwilę sposobną, postępować jak mądrzy i za wszystko zawsze dziękować Bogu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Młodzi dla Środowiska

2018-08-20 17:38

Łukasz Krzysztofka

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Drohiczyńskiej postawiło na edukację ekologiczną dzieci i młodzieży w duchu chrześcijańskiej ekologii. Przygotowało Ogólnopolski Program Aktywnej Edukacji Ekologicznej "Młodzi dla Środowiska", inspirowany "zieloną encykliką" papieża Franciszka pt. "Laudato Si".

Łukasz Krzysztofka

Terenowe Warsztaty Edukacji Ekologicznej, Terenowe Warsztaty Edukacji Ekologicznej na Rzekach dla osób indywidualnych w wieku 7-19 lat oraz Warsztaty dla rodzin mających dzieci w edukacji domowej i Kurs Trenerów Ekologii i Ochrony Środowiska, a także jedyna w Polsce Zintegrowana Platforma Cyfrowej Edukacji Ekologicznej: www.mlodzidlasrodowiska.pl - to wszystko przygotowano z myślą o uczestnikach Programu

- Postanowiliśmy zająć się edukacją ekologiczną w duchu chrześcijańskim skierowaną do dzieci i młodzieży, wiedząc, że – jak mówił Ojciec Święty Jan Paweł II – to właśnie młodzi ludzie są nadzieją świata i pokoleniem, które zawiera w sobie przyszłość. Również przyszłość w zakresie ochrony środowiska naturalnego przed postępującą degradacją - mówi Hanna Kowalska z drohiczyńskiego KSM-u.

Ogólnopolski Program Aktywnej Edukacji - Młodzi Dla Środowiska realizowany jest przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Drohiczyńskiej w okresie od 31.03.2017 r. do 31.12.2018 r.

Projekt obejmuje swym zasięgiem całą Polskę. Zaplanowane działania są realizowane w oparciu o dane i bazę najbliższych wnioskodawcy obszarów Natura 2000, tj. obszaru Puszczy Białej i Puszczy Białowieskiej. Obszarami realizacji są też: Dolina Dolnego Bugu, Ostoja Nadbużańska, Dolina Liwca, Ostoja Nadliwiecka, Dolina Kostrzynia, Nadbużański Park Krajobrazowy. Wybrane działania są realizowane na terenie województw: lubelskiego, mazowieckiego i podlaskiego.

- Grupą docelową projektu jest ogół społeczeństwa. Bezpośrednimi uczestnikami projektu są przede wszystkim dzieci i młodzież szkolna w wieku 7-19 lat, w tym uczniowie objęci edukacją domową, oraz studenci, edukatorzy domowi, nauczyciele i wykładowcy akademiccy - wyjaśnia Kowalska.

Głównym celem projektu jest wzmocnienie mechanizmów służących ochronie przyrody oraz podnoszenie poziomu świadomości ekologicznej i kształtowanie postaw ekologicznych społeczeństwa. Projekt ma także za cel propagowanie idei ekologii ducha i katolickiej nauki społecznej na temat ekologii.

Istotnym elementem projektu są wyjazdy warsztatowe dla dzieci i młodzieży (Terenowe Warsztaty Edukacji Ekologicznej, Terenowe Warsztaty Edukacji Ekologicznej na Rzekach) odbywające się w okresie od czerwca do września i w czasie ferii zimowych. Stanowią one atrakcyjną propozycję wakacyjną/feryjną z uwagi na ciekawy program, 7-dniowy czas trwania i całkowicie bezpłatny udział. W czasie całego pobytu odbywają się warsztaty ekologiczne, zajęcia z teambuildingu, wycieczki, spływy kajakowe, gry i zabawy integracyjne, wspinaczka w parku linowym.

W projekcie wzięło już udział ponad 1320 uczestników indywidualnych, 400 osób całymi rodzinami, przygotowano 60 nowych trenerów ekologii i ochrony środowiska.

W działaniach ekologicznych projekt wspiera swoim dofinansowaniem Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a patronatem objęli m.in. bp Marek Solarczyk, Krajowy Duszpasterz Młodzieży, Minister Środowiska, Minister Edukacji Narodowej, Wojewoda Mazowiecki i Wojewoda Podlaski.

Więcej o projekcie na stronie: http://mlodzidlasrodowiska.pl/4/dzialania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem