Reklama

Aby byli jedno

2018-01-24 12:44

Ks. A. S.
Edycja sandomierska 4/2018, str. VIII

Archiwum autora
Wspólne zapalenie świec przez przedstawicieli trzech różnych wspólnot kościelnych

W siedzibie Konferencji Episkopatu Polski 15 stycznia odbyła się konferencja prasowa poświęcona Tygodniowi Modlitw o Jedność Chrześcijan (18-25 stycznia 2018 r.). Uczestniczyli w niej bp Krzysztof Nitkiewicz i ks. Sławomir Pawłowski SAC – reprezentujący Kościół katolicki, bp Jerzy Samiec – przewodniczący Polskiej Rady Ekumenicznej, wraz z ks. Grzegorzem Giemzą oraz ks. Doroteusz Sawicki z Kościoła Prawosławnego.

Bp Krzysztof Nitkiewicz podziękował bp. Jerzemu Samcowi za możliwość uczestniczenia przedstawicieli Kościoła katolickiego w jubileuszu pięćsetlecia Reformacji. – W minionym roku doświadczyliśmy ekumenicznego przyśpieszenia. Musimy uczynić wszystko, żeby nie spowolnić rytmu wzajemnych kontaktów. Konstytucja apostolska „Gaudium et Spes” mówi, że należy zachować „jedność w tym, co konieczne, dowolność w kwestiach wątpliwych i miłość we wszystkim”. To sformułowanie wydaje mi się opatrznościowym w przypadku dialogu ekumenicznego – powiedział bp Nitkiewicz.

Zapowiedział również, że w związku ze stuleciem odzyskania przez Polskę niepodległości planowane jest wspólne przesłanie Kościołów chrześcijańskich oraz centralne nabożeństwo ekumeniczne, które odbędzie się 10 listopada w Warszawie.

Reklama

Prezes Polskiej Rady Ekumenicznej podziękował Kościołowi katolickiemu za włączenie się w obchody jubileuszu Reformacji. Zwrócił także uwagę na to, że wydane przy tej okazji dokumenty ekumeniczne charakteryzuje rzetelne studium i zmiana podejścia. Nie ma w nich miejsca na pomówienia, ale szuka się tego, co łączy.

– Znajdujemy się dzisiaj w bardzo ciekawym momencie w dziejach ekumenizmu, bo z jednej strony, jeżeli patrzymy na dokumenty i relacje pomiędzy zwierzchnościami, to widzimy, że stoją one na najwyższym poziomie. Mówią o bardzo wielu rzeczach, które są wspólne oraz o wspólnym działaniu – podkreślił bp Jerzy Samiec. Zauważył jednocześnie, że istnieją ruchy antyekumeniczne, które odwołują się do historycznych fake newsów. Tymczasem potrzeba przede wszystkim miłości. Mówiąc o 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, podkreślił, że było to możliwe dzięki zaangażowaniu wszystkich Polaków, niezależnie od wyznawanej wiary.

Ks. Doroteusz Sawicki przypomniał, że ekumenizm jest jednością w różnorodności. Także Polska jest jednością w różnorodności: narodowości, przekonań i aspiracji społecznych.

Przypominając prawosławne przysłowie, że „Nie każda godzina ma 60 minut”, powiedział, że Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan musi trwać cały czas. – Ten tydzień ma minimum 365 dni – zauważył kapłan. Zaprosił jednocześnie w imieniu abp. Abla na centralne nabożeństwo ekumeniczne, które odbędzie się 21 stycznia o godz. 18 w cerkwi prawosławnej pw. Świętej Trójcy w Siedlcach.

Ks. Grzegorz Giemza przypomniał w swoim wystąpieniu o ekumenicznym zaangażowaniu Kościołów w niesienie pomocy uchodźcom i migrantom. Z kolej ks. Sławomir Pawłowski wprowadził w tematykę tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. – Materiały na ten tydzień przygotowali chrześcijanie z Karaibów. Jego hasłem jest zdanie – „Prawica Twoja wsławiła się mocą” z kantyku Mojżesza, pieśni, którą śpiewali Izraelici po wyjściu z niewoli egipskiej. Karaiby bardzo doświadczyły niewolnictwa i wyzysku ekonomicznego. Stąd idea wyzwolenia z różnego rodzaju ucisków leży w ich sercu – powiedział.

Na zakończenie bp Nitkiewicz, bp Samiec oraz ks. Sawicki zapalili wspólnie świece, jakie rozprowadzane są przed Bożym Narodzeniem w ramach akcji charytatywnej przez katolików, protestantów i prawosławnych.

Tagi:
konferencja

Konferencja w 50-lecie śmierci Zofii Kossak

2018-07-10 14:48

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 28/2018, str. V

Życiu i twórczości Zofii Kossak była poświęcona konferencja pt.: „W każdej chwili mego życia wierzę, ufam, miłuję”, która odbyła się w piątek 29 czerwca w sali Fundacji im. Zofii Kossak w Górkach Wielkich. Zorganizowano ją z okazji 50. rocznicy śmierci wybitnej polskiej pisarki i redaktorki „Niedzieli”

Monika Jaworska
Konferencja poświęcona Zofii Kossak

Konferencję poprowadził przewodniczący oddziału miejskiego Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” Bielsko-Biała o. Stanisław Ciupka. Gościli na niej przedstawiciele oddziałów stowarzyszenia, miłośnicy twórczości pisarki i inni zainteresowani tematyką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

MIVA Polska od 18 lat pomaga misjonarzom

2018-07-18 12:39

nak / Warszawa (KAI)

Ponad 500 samochodów, 148 motocykli, 1485 rowerów – to tylko część pojazdów przekazanych na misje za pośrednictwem stowarzyszenia MIVA Polska. Działa ono od 2000 roku zajmując się zdobywaniem środków na zakup środków transportu dla misjonarzy: samochodów, rowerów ale tez łodzi czy koni.

Archiwum MIVA Polska

Założycielem stowarzyszenia jest ks. Marian Midura, który po powrocie z misji w Afryce, założył w Polsce stowarzyszenie pomagające misjonarzom w wypełnianiu ich posługi.

- Po powrocie z Afryki w 1999 r. zobaczyłem, że w Polsce mamy już coraz lepsze samochody, dużo więcej kierowców , a polscy misjonarze w tym czasie jeździli naprawdę słabymi pojazdami – wspomina ks. Midura. – Widziałem wiele przypadków, kiedy misjonarz był ranny po wypadku czy nawet ginął, tylko dlatego, że samochód był w bardzo złym stanie technicznym - dodaje.

Stowarzyszenie MIVA Polska pomaga misjonarzom w zdobywaniu i zakupie misyjnych środków transportu przez corocznie organizowaną „Akcję św. Krzysztof”. W parafiach zbierane będą ofiary do puszek na zakup pojazdów dla misjonarzy. Ideą jest przekazanie na środki transportu dla misjonarzy tyle groszy, ile w ciągu roku przejechało się kilometrów - 1 grosz za 1 szczęśliwie przejechany kilometr.

W zeszłym roku w ramach „Akcji św. Krzysztof” udało się zebrać prawie 2 mln 800 tys. złotych. Za te pieniądze zakupiono 48 samochodów terenowych i osobowych, 2 busy, ambulans, traktor, 39 motocykli i motorowerów, 470 rowerów dla katechistów, 2 silniki do łodzi i 2 łodzie motorowe, motolotnię oraz 30 wózków dla niepełnosprawnych, które trafiły do misjonarzy w prawie 30 krajach, głównie w Afryce i Ameryce Południowej.

W ciągu 18 lat działalności MIVA Polska zakupiła dzięki ofiarności darczyńców m.in.: 529 samochodów, 148 motocykli, 1485 rowerów, 14 łodzi, 2 konie, 13 ambulansów.

„Dzięki temu polscy misjonarze mogą bezpiecznie głosić dobrą nowinę w różnych częściach świata” - powiedział KAI Krajowy Duszpasterz Kierowców, Ks. Marian Midura.

MIVA Polska zaczęła działać w 2000 roku decyzją KEP przy Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Włochy: proces beatyfikacyjny matki, która oddała życie, aby ratować dziecko

2018-07-18 16:21

vaticannews / Rzym (KAI)

W Rzymie rozpoczął się proces beatyfikacyjny 28-letniej matki, która oddała życie, by ratować swe nienarodzone dziecko. U Chiary Corbello Petrillo zdiagnozowano raka, gdy była w ciąży. Aby móc urodzić upragnione dziecko, zrezygnowała z chemioterapii. Zmarła 13 czerwca 2012 r.

ACKI/pixabay.com

„Świecka kobieta i matka rodziny, żona i mama o ogromnej wierze w Boga” – czytamy w dokumencie ogłaszającym rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego sługi Bożej Chiary Corbello Petrillo. Podkreśla się w nim, że „jej ofiara jest latarnią światła nadziei, świadectwem ogromnej wiary w Boga, który jest dawcą życia, a także przykładem miłości większej od lęku i od śmierci”. Dokument podkreśla, że w ciągu minionych lat znacznie umocniła się fama świętości tej bohaterskiej matki. Już w czasie ceremonii pogrzebowej wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej, kard. Agostino Vallini, nazwał ją „drugą Joanną Berettą Mollą”.

Chiara Corbello Petrillo bardzo pragnęła zostać matką. Przed zachorowaniem na raka urodziła już dwoje dzieci – Marię i Dawida, oboje jednak zmarli zaraz po porodzie na skutek wrodzonych upośledzeń. Gdy po raz trzeci zaszła w ciążę lekarze powiedzieli jej, że ma szanse urodzić zdrowe dziecko. Tym razem jednak to ona zachorowała na złośliwego raka jamy ustnej.

Aby jej synek mógł przyjść zdrowy na świat, konieczne było poświęcenie matki. W czasie ciąży Chiara zrezygnowała całkowicie z terapii ratującej jej życie. Postępy choroby nowotworowej spowodowały, że straciła oko. Po narodzinach syna przeszła chemioterapię i naświetlania, było już jednak za późno. Przed śmiercią napisała list do swego synka: „Idę do nieba, aby zaopiekować się Marią i Dawidem, ty zostajesz tutaj z tatusiem. Będę się za ciebie modlić”. Jej mąż podkreśla, że nigdy nie miała wątpliwości co do tego, że podjęła słuszną decyzję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem